babetschka
25.12.07, 13:41
przepraszam że znów zakładam wątek ale poczułam że muszę podzielić
się czymś
po pierwsze codziennie wstaje zyje i klade sie spac czując się
dokladnie jak zombie jakbym nie zyla w ogole jakby moj mozg juz
prawie nie zyl tylko cialo cos tam jeszcze kombinuje pobiera posilki
wyproznia sie przemieszcza sie bez celu i sensu
odcielam sie od rodziny znajomych kompletnie
jedyny lacznik ze swiatem zywym to moj chlopak i przyjaciolka
a tak poza tym reszta ludzi juz o mnie zapomniala jakbym umarla nikt
do mnie nie pisze nie dzwoni i ja do nikogo ani nie pisze ani nie
dzwonie
jakbym przygotowala i siebie i innych na swoja smierc bezbolesnie i
plynnie
po pracy jedynym moim zajeciem jest polozenie sie i patrzenie w
sciane az zasne, czasem jedna reką cos jem bezwiednie
i tak dzien za dniem
i mam jeszcze takie dziwne stany od [aru miesiecy
nie wiem jak to opisac ...ale sprobuje bo jest to bardzo dziwne
zjawisko i zaczynam sie tego bac
otoz jak poczuje jakis zapach, albo powiew jakiegos powietrza, albo
jakis dzwiek muzyke glos cos uslysze zobacze ..to mam wrazenie
parusekundowe jakbym sie zbudzila pojawia sie takie pragnienie zycia
i chec i jakis żal ze wszystko sie juz przegralo i jakis taki
moment "ja chce wrocic do zywych" jakbym spod ziemi poczula jakis
zapach zycia
trwa to kilka razy w ciagu dnia ...po pare sekund
takie momenty rozrzucone na caly dzien
nie wiem jak to wytlumaczyc jak to opisac ale juz mnie za gardlo
sciska jak to pisze bo zaczynam sie tego wszystkiego bać
pozdrawiam :(