05.04.08, 19:36

Ciagle siedze tylko i robie rzeczy, które nic mi nie przyniosą. Cały
dzień siedze przy kompie albo gapie se w tv. Nie chce mi sie nic
robić(serio). a jestem studentem na bardzo wymagających studiach.
Rany kim ja będe w przyszłości jeżeli nie mam ochoty na nic i tylko
LO skończone ?:(
Obserwuj wątek
    • margarita86 Re: Studia 05.04.08, 22:07
      Znma to uczucie ,mam tak samo jak Ty,zawalam sesje a potem poprawki
      i kolejny stres:-/ teraz tez zamiast zakuwac siedze bez celu przed
      kompem.Ja schodze na ziemie dopiero kilka dni przed sejsa
      niestety.Ale mimo to nie zrezygnowałam ze studiow i Tobie tez nie
      radze,jakos dobrniesz do konca.Pozdrawiam
      • maijkell Re: Studia 07.04.08, 14:41
        Jestem już na 4 roku. Ja nie mogę sobie pozwolić sobie na nauke
        kilka dni przed sesją. To byłoby bezcelowe. Mam przedmioty które
        wymagają nauki po kilka godzin dziennie przynajmniej miesiac przed
        egzaminem. nic nie osiągne jeżeli będe ciągle taki zamulony.
        Pozdrawiam
        • bezkrolewie322 Re: Studia 07.04.08, 14:42
          mozeby tak ukrasc troche kasy rodzicom i zapisacx sie na kierunek ktory i cieszy
          i uczy,
          po co od razu z grubej rury walic,
          ...?

          • maijkell Re: Studia 07.04.08, 14:49
            Wczoraj miałem myśl że chciałbym byś spikerem radiowym. Mój kierunek
            nie jest moją pasją, ale też treść tych studiów mi nie przeszkadza.
            Chyba jestem niezrównoważony. Nie potrafie poukładać sobie dnia.
            Albo siedze 8 h nad ksiazkami albo nic nie robie. Nie wiem jakie
            studia mogłyby być moją pasją.
          • maijkell Re: Studia 07.04.08, 14:52
            Ok pier***** deszcz. Chyba przez wyznanie coś mi się w umyśle
            odblokowało przebiegne się :)
            • kontrreformacja Re: Studia 07.04.08, 15:03
              Maijkel, psycholog by ci się przydał.
              Masz mętlik w głowie, nie wiesz czego chcesz, działasz na swoją
              niekorzyść. Wszystkie te rzeczy mają jakąś przyczynę, coś poważnego
              cię gryzie, może chodzić np. o rodziców, o jakiś konflikt z nimi.
              Pomyśl czy to co robisz, to nie jest takie działanie pt "na złość
              babci odmrożę sobie uszy" czyli "na złość rodzicom spieprzę sobie
              życie". Miałam dwa, trzy lata tameu taką fazę, nic nie mogłam robić,
              zawalałam wszystkie te sytuacje, z których mogło dla mnie coś
              dobrego wyniknąć. Psychoterapia pomogła.
              • demole Re: Studia 07.04.08, 15:29
                przepraszam ze z niektorych czasem sie nabijam,
                w koncu jestem demole

                jesli z nami jest zle,- to z nimi jeszcze gorzej
    • ollaboga77 Re: Studia 07.04.08, 16:02

      studia to jeszcze nic... o wiele wazniejse jest zycie! Jak ktos soie
      przestudiuje 5lat na dziennych to potem otwiera oczy i ze
      zdziwieniem spoglada na żywy świat dorosłych!
      okropne uczucie...

      ja ząłuje dziennych szczególnie, że zamiest tego lepiej budowac swój
      świat zgodnie z przekonaniami i wew, głosem!
      zreszta studia to nie gwarat teraz pracy !
    • ollaboga77 Re: Studia 07.04.08, 16:03
      poza tym trzeba byc pewnym co do studiów a nie ot tak na chybił
      trafił...

      ja teraz bym wybrała psychologie ... ech... ale juz jest za późno..
      zresztą na wszytsko za późno!
      • lucyna_n Re: Studia 07.04.08, 16:05
        bylaby z Ciebie kolejna beznadziejna pani psycholog co ani sobie ani
        innym pomoc nie potrafi.
        idź lepiej na kurs spawania, fach konkretny, robota zawsze będzie.
        • ollaboga77 Re: Studia 07.04.08, 16:06

          no właśnie, że nie byłaby... czas upływa i głowa się zmienia!
          wiadomo!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka