aanju
06.06.08, 16:59
hmmmm ...
.... kiedy wyjechalam 13 lat temu, wyjezdzalam od rodziny malej
(dziadkowie, rodzice i mlodsza siostra) ale bardzo zzytej. Owszem,
czasem bylo lepiej, czasem gorzej (wszyscy mamy dosyc zdecydowane
charaktery) ale zawsze jakos wszystko "rozchodzilo sie po kosciach".
Potem, z kazdym rokiem mojej emigracji bylo coraz gorzej,
rozumielismy sie coraz mniej, mimo czestego kontaktu, rozmow
telefonicznych. Wracalam co roku na wakacje, czasem na Boze
Narodzenie ... co roku bylo gorzej. Widzialam jak z roku na rok
wiedza o mnie coraz mniej. Co niestety nie przeszkodzilo pochopnie
mnie oceniac i ingerowac w moje decyzje zyciowe. Na odleglosc,
najskuteczniejszy byl szantaz emocjonalny. I na mnie dzialal.
Dzisiaj mam 33 lata, moje zycie zagranica owszem odpowiada jakiemus
wyobrazeniu szczescia w oczach mojej rodziny, ale ja sama jestem
gleboko nieszczesliwa. Zawodowo sie nie spelniam, nie lubie mojej
pracy a moje malzenstwo to pomylka. Mimo dwoch dlugich separacji,
zeszlismy sie z powrotem i sklejamy jak mozemy - mamy mala coreczke.
Wiem, ze do Polski juz na stale nie wroce, ze wzgledu na meza.
Tutaj, mimo tylu lat, ciagle czuje sie obca. Nie udaje mi sie
nawiazac przyjazni. Tylko znajomosci. Ciagle moge liczyc tylko na
siebie i jest mi czasem z tym ciezko. Wlasciwie to od kilku lat mam
depresje (w wielu testach, wychodzi, ze ciezka ... ale to chyba
przesada) - nieleczona, no bo wiadomo jak jest ... zawsze sa
wazniejsze wydatki i mysle, ze wykaraskam sie z tego sama.
Szczerze powiem, ze moja rodzina tez nie ma sie lepiej, wszystkim
przydalby sie psycholog, jesli nie psychiatra. Z reszta, chyba juz
byli. Ja, w tym roku po raz pierwszy nie planuje jazdy do Polski.
Czuje pustke i po raz pierwszy watpie zebym miala tam jeszcze do
kogo jechac :-(((.
Mowi sie o negatywnych skutkach emigracji na rozbite ta droga
malzenstwa. Moja mama utrzymuje, ze krytycznej sytuacji mojej
rodziny, winny jest moj wyjazd ... (cholera, znow czuje sie winna).
P: nie wiem gdzie wstawic moj post, czy na "depresja" czy
na "emigracja"?? wstawiam tutaj, bo jakos "blizej" mi do was i jakos
mi nie pasuje wyswietlic sie obok "na truskawki do Hiszpanii"
lub "jacy z was Polacy" ... w ogole mnie to nie interesuje.
pozdrawiam wszystkich.