Dodaj do ulubionych

z drogą w tytule

23.06.08, 15:01
Od 3 dni nie biorę nic. Odstawiłam Seroxat i wszystko trafia do mnie, po prostu trafia. Od trzech dni myślę normalnie.
Na psychoterapię będe chodzić do listopada i już zauważam zmiany. W postępowaniu i ciele moim.
Sama zaczęłam podejmować decyzje dotyczące mojego życia. W domu się polepszyło odkąd wyrażam swoje zdanie.
Od 3 nocy mam realistyczne koszmary senne.
Czuję jakby gruba szyba oddzielająca mnie od świata stała się cieńsza.
Zmokłam dziś w czasie ulewy, śmiałam się na deszczu.
Obserwuj wątek
    • demole Re: z drogą w tytule 23.06.08, 15:06
      depresjogenna terfluzyna,po zmniejszeniu dawki
      do 0.5 mg,
      co jest całkiem wymierna i tak sie rozpoczyna terapie,stopniowo zwiękrzając ,aby
      nie wpaść w ostrą dyskinezę,

      jednakoż pozostać przy takiej cząstce tabletki,
      wtedy ,u nowych pacjentów,młodych,
      wykazuje wpływ antydepresyjny,
      efekt przypominający przymrużenie prawego oka,
      z usmieszkiem
      • demole Re: z drogą w tytule 23.06.08, 15:08
        www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=2023
      • ahnicto Re: z drogą w tytule 23.06.08, 15:26
        a gdy ci sie wszystko na leb wali i wszyscy umieraj i nie jestes
        mlody to ku.. jak dziala???
        • demole Re: z drogą w tytule 23.06.08, 15:29
          wtedy wypluwam leki,
          wypluwanie lekow to fajny sposob na unikniecie terapii

          wtedy to co wydawalo nam sie takie straszne,
          juz nie cofa nas w tyl,
          • ahnicto Re: z drogą w tytule 23.06.08, 15:31
            ja nie mam lekow
            j mam dosc
            • ahnicto Re: z drogą w tytule 23.06.08, 15:33
              ja ku.. nie mam nawet czym sie udydac
          • only_isabelle Re: z drogą w tytule 23.06.08, 15:38
            s u p e r !!!
            gratulacje :=)
            • demole Re: z drogą w tytule, 23.06.08, 15:42
              pal licho,
              a moze bys sie przyznal ze otworzyles moja paczke,zanim przywiozles do mnie do
              domu i uszczelniles towar kulkami z gazety ,
              jakem topil to w kiblu to mi woda wylazla na lazienke,przez ciebie
              • ahnicto Re: z drogą w tytule, 23.06.08, 15:46
                ladne to
              • demole Re: z drogą w tytule, 23.06.08, 15:47
                w ciemnosci widać zieloną poswiatę,
                ale trzba sie rozluznić żeby zobaczyć te zabarwienie ,
                wzrok wewnętrzny ginie pod wpływem mocnych leków,
                dzieki za kłopoty

                życze miłych zakupów z o0kazji jakiegos grilla
                • ahnicto Re: z drogą w tytule, 23.06.08, 15:50
                  boze co ty piszesz???
              • aidka Re: z drogą w tytule, 23.06.08, 16:54
                demole napisał:

                > pal licho,
                > a moze bys sie przyznal ze otworzyles moja paczke,zanim
                przywiozles do mnie do
                > domu i uszczelniles towar kulkami z gazety ,
                > jakem topil to w kiblu to mi woda wylazla na lazienke,przez ciebie

                to było boskie, Demole...
    • little_emma Re: z drogą w tytule 23.06.08, 17:20
      Gratuluję bardzo.
      Cieszę sie, że można czuć sie tak dobrze. Oby jak najdłużej:)
      I gratuluję również podjęcia decyzji o psychoterapii.
      Pozdrawiam
      Emma
      • czekolada_z_orzechami Re: z drogą w tytule 23.06.08, 18:17
        Decyzja nie była prosta, tym bardziej że musze bulić 70zł. tygodniowo.
        Ale to mi się zwróci, przynajmniej w wymiarze zdrowotnym. Na leki i psychiatrę nie mam zamiaru wydawać. Bardzo bym chciała żeby nigdy więcej.
    • czekolada_z_orzechami Re: z drogą w tytule 23.06.08, 18:14
      Nie chcę zapeszać ale po trzech dniach bez psychotropów mózg mi się zreaktywizował. Wyszukuję w najgłębszych zakamarkach zwojów jakieś wspomnienia, obumarłe sentymenty, wygasłe uczucia.
      :-)
      • lucyna_n Re: z drogą w tytule 23.06.08, 18:18
        nie chcę zapeszać, ale na początku jest fajnie, nie ma skutkow ubocznych ,
        wszystko takie wyraźne, kolorowe, fajoskie, a potem to na dwoje babka wrożyła,
        albo takie zostanie albo kurna nie.
        • czekolada_z_orzechami Re: z drogą w tytule 23.06.08, 18:22
          No wiem. 2 tyg. temu nie brałam Seroxatu 2 dni i miałam potworne skutki uboczne, a teraz 3 dni bez i narazie jest okej. Zobaczymy jak będzie dalej. Mam nadzieję na dobre:-)
        • zoltanek Re: z drogą w tytule 23.06.08, 19:31
          oj nie zapeszaj, nie zapeszaj
          jestem przekonany, że gorzej nie będzie.
          najwyższa pora, żeby czekolada przestała łykac te tablety.
          no sory, ale nikt mi nie wmówi, że cos z nią nie tak.
          pozdro Lucy :)
          • lucyna_n Re: z drogą w tytule 24.06.08, 10:34
            może masz rację, taka młoda dziewczyna , widać po prostu takie narcystyczne
            stworzonko, po co to zaraz ryć czachę seroxatem czy innym buee paskudztwem.
            mogę odpukać w niemalowane
            i będzie git.
    • bertrada Re: z drogą w tytule 23.06.08, 19:15
      A konsultowałaś to z lekarzem, czy samodzielnie zrezygnowałaś z leczenia?
      Pisałaś, że wszystko zaczęło ci się w życiu układać, pozdawałaś egzaminy,
      pogodziłaś się z chłopakiem i w domu się zrobiło spokojniej. Uważasz, że twoje
      dobre samopoczucie wynika z tego, że wychodzisz na prostą czy wychodzisz na
      prostą, bo zaczynasz zdrowieć? Wydaje mi się, że odpowiedź na to pytanie może
      mieć kluczowe znaczenie podczas podejmowania decyzji dotyczącej dalszej terapii
      bądź jej braku.
      • zoltanek Re: z drogą w tytule 23.06.08, 19:31
        oj, nie zamulaj :)
        • bertrada Re: z drogą w tytule 23.06.08, 19:44
          Nie zamulam. Też jej życzę wszystkiego najlepszego. Myślę, że wyszła z tego na
          dobre. Wszakże od dłuższego czasu pisuje, że jej lepiej.
          Ja po prostu tak mam, że zawsze doszukuję się dziury w całym. ;P
          • czekolada_z_orzechami Re: z drogą w tytule 23.06.08, 19:51
            Obym z tego wyszła.
            Teraz całą nadzieję pokładam w terapii i w pracy nad sobą i ze sobą.
            • bertrada Re: z drogą w tytule 23.06.08, 20:18
              Teraz, kiedy praktycznie jesteś już po wszystkich zaliczeniach i egzaminach, nie
              powinnaś mieć jakiś poważniejszych problemów zdrowotnych. Najwyraźniej to stres
              i nadmiar obowiązków ci nie służą. Ja mam tak samo. A robiłaś sobie może EEG? Bo
              mnie wyszły jakieś zmiany, ale póki co nie jest to pewne, czy jest to przyczyną
              mojego przewlekłego zmęczenia i senności.
              • czekolada_z_orzechami Re: z drogą w tytule 23.06.08, 20:22
                A co to takiego?
                • bertrada Re: z drogą w tytule 23.06.08, 20:39
                  Co co takiego? ;D EEG to takie badane głowy pozwalające wykryć różne
                  nieprawidłowości, głównie padaczkę. I u mnie wykryto takie zmiany. Problem
                  polega na tym, że same zmiany w zapisie EEG nie są podstawą do zdiagnozowania
                  padaczki, potrzebne są też fizyczne objawy a tych u mnie nie ma. Natomiast
                  większość padaczek nie przebiega jakoś spektakularnie i ataki mogą praktycznie
                  pozostać niezauważalne zarówno przez chorego jak i przez otoczenie. Natomiast po
                  takim ataku chory czuje się senny i zmęczony. I dodatkowo im słabsza postać
                  padaczki tym ataki występują częściej. Dlatego tak mi się skojarzyło jedno z
                  drugim i w czwartek idę do neurologa.
                  I żeby było dziwniej to miałam robione EEG jakieś 10 lat temu i nie przypominam
                  sobie żeby było w nim coś nie tak. Ja nie miałam wtedy głowy żeby to
                  samodzielnie analizować a żaden lekarz nic nie powiedział. A wyniki gdzieś mi
                  się zapodziały, więc nawet nie można ich porównać z aktualnymi.
                  • aidka Re: z drogą w tytule 23.06.08, 20:56
                    bertrada napisała:
                    /.../
                    > I żeby było dziwniej to miałam robione EEG jakieś 10 lat temu i
                    nie przypominam
                    > sobie żeby było w nim coś nie tak.
                    /.../
                    10 lat temu zapis pracy mózgu - elektroencefalograf mógł być
                    prawidłowy, bo żadnych zmian organicznych czy , np., ogniska
                    padaczkowego nie było, a teraz może być.
                    Ja mam nieprawidłowe zapisy EEG po wypadku samochodowym i urazie
                    głowy.
                    a.
                    • bertrada Re: z drogą w tytule 23.06.08, 21:04
                      Chodzi mi o to, że 10 lat temu czułam się dokładnie tak samo jak teraz i miałam
                      te same dolegliwości. Ja po prostu jestem ciągle ospała i zmęczona, co mi
                      dezorganizuje życie. A jak życie zaczyna mnie przerastać to pojawiają sie stany
                      depresyjne. Stąd dostałam skierowanie na EEG. Ale faktycznie nie podczas każdego
                      badania wychodzą zmiany, nawet w przypadku osób o pełnych objawach padaczki.
                      Może akurat w tym dniu było wszystko OK albo te zmiany były tak niewielkie, że
                      nieistotne z medycznego punktu widzenia. Psychiatra stwierdził, że może to być
                      powód moich problemów i przepisał mi finlepsin. Ale ja najpierw wolę się
                      skonsultować z neurologiem.
                      • aidka EEG 23.06.08, 21:36
                        Jest właśnie tak, jak mówisz - wyniki badań mogą być różne.
                        Mnie robiono EEG kilka razy - jednego dnia zmiany w zapisie były
                        mniejsze, innego większe. A szczególnie duże występowały wtedy, gdy
                        w szpitalu wysłano mnie na badanie, a ja byłam jednocześnie pod
                        wpływem dużych dawek antydepresjaków, którymi mnie szprycowano.
                        I lekarze sami wtedy powiedzieli, że te leki też wpływają na zapis
                        EEG.
                        A może Twoja ospałość i zmęczenie jest wynikiem depresji?
                        Ja tak miewałam - albo zero snu, albo ciagła senność.

                        Neurolog to dobry pomysł. Mnie po tym EEG psychiatra podejrzewał o
                        raka mózgu. Poszłam prywatnie do neurologa, a on stwierdził, że to
                        raczej nie jest rak. Potem powtórzono mi badania i konsylium
                        psychiatryczne uznało, że mam zmiany pourazowe wpływające na stany
                        emocjonalne i obniżenia nastroju.
                        • zoltanek Re: EEG 23.06.08, 21:49
                          EEG jest śmiechu warte
                          wynik badania jest tak niedokładny i wrażliwy na tak wiele zmiennych, że można
                          się nim podetrzec.
                          dawno temu przyszedłem na badaie nacpany i pijany. wynik był oczywiście idealny.
                          • demole Re: EEG 23.06.08, 21:54
                            glodujacy zlodzieje
                            wierni idioci
                          • lucyna_n Re: EEG 24.06.08, 10:53
                            masz mózg jak zegarek szwajcarski, nic go nie ruszyło,
                            ale to fakt, jakoś też nie wzbudziło mojego zaufania to badanie, nie robilam
                            niczego co mi kazali, nie miałam caly czas zamkniętych oczu, nie oddychalam tak
                            jak kazali, wogole cały czas się kręcilam i kombinowalam.
                            a i tak wynik prawidlowy, powinno coś tam wyjsć nie tak, chociaż trochę ze
                            względu na moje neodpowiednie zachowanie w czasie badania. na dodatek bylam na
                            clono a powiedziałam że jestem bez lekow.
                        • bertrada Re: EEG 23.06.08, 21:59
                          Mi psychiatra powiedział, że antydepresanty mogą wywoływać zmiany w EEG ale nie
                          aż takie jak w moim przypadku. Zwłaszcza, że ja zażywam najmniejsze z mozliwych
                          dawek.

                          Moje zmęczenie i ospałość to jest raczej cos wrodzonego. Ja całe życie byłam
                          mniej aktywna niz inni. Praktycznie przysypiałam na lekcjach, przysypiałam na
                          przerwach i przysypiałam w domu. Nawet nie miałam siły stresować się klasówkami
                          i odpowiedziami na lekcjach. I paradoksalnie nie mogłam spać w nocy. W dzień też
                          nie, bo ta ospałość nie przekładała się na sen. Jedyna moja aktywnośc to było
                          wstanie rano, pójście do szkoły, udawanie, że uczestniczę w lekcji, powrót do
                          domu i odrobienie lekcji i gapienie się w sufit. Nie miałam siły na żadne
                          zainteresowania, hobby, rozrywkę ani nawet na życie towarzyskie, na jakies
                          sensowne przykładanie się do nauki również. Praktycznie nie miałam ani jednej
                          koleżanki, cały czas byłam sama.
                          Ale dobre czasy się skończyły i dorosły człowiek nie może udawać, że żyje. Na
                          studiach nikt nie da nikomu zaliczenia na piękne oczy, do nauczenia jest więcej
                          niż dwie strony w zeszycie. Nie mówiąc o pracy, gdzie też nie można 8 godzin
                          gapic się w sufit. I w takim momencie ja tego tempa nie wyrabiam kondycyjnie. Po
                          dwóch, trzech miesiącach aktywnego życia nie jestem w stanie wstać z łóżka. A
                          obowiązki wzywają, wszyscy naokoło mają pretensje, ja mam wyrzuty sumienia i
                          zaczynają się moje stany depresyjne i myśli samobójcze. Leki antydepresyjne nie
                          pomagają na to, dlatego szukam pozapsychiatrycznych przyczyn mojego stanu.
                          • aidka Re: EEG 23.06.08, 22:17
                            rozumiem
                            moja senność tez snu nie przynosiła
                            ja to miewałam kiedyś poza chorobą w okresach przesilenia
                            wiosennego, co raczej normalne jest
                            a jak u Ciebie z ciśnieniem, badaniami krwi - może hemoglobiny za
                            mało?
                            badania EEG są faktycznie wielce niedoskonałe
                            u mnie poparte byly wynikami tomografii komputerowej głowy
                            też miałaś to robione ?
                            • bertrada Re: EEG 23.06.08, 22:41
                              Miałam wszystkie możliwe badania robione. Ani kardiolog ani neurolog ani
                              internista nie przyczepili się do niczego. Zrobiłam też sobie tomografię
                              komputerową i tutaj wyszły jakieś zmiany w płatach czołowych. Radiolog to opisał
                              jako dyskretne zmiany zanikowe. To było jakieś pięć lat temu. Poszłam z tym do
                              neurologa. Jakaś pani doktor habilitowana z kliniki. Stwierdziła, że wszystko
                              jest OK. Że takie zmiany w TK to ma ponad połowa ludzkości i nie ma to żadnego
                              medycznego znaczenia. Nawet dała mi to orzeczenie na piśmie. A mój obecny
                              psychiatra nie jest taki pewny, czy to można zbagatelizować. Ponad to neurolożka
                              stwierdziła, że taka jest moja uroda i nic się z tym nie da zrobić. Trzeba się
                              tylko nauczyć z tym żyć. Bo jak dodała, zgodnie z rozkładem Gaussa, skoro na
                              jednej stronie są ludzie z nadmiarem energii, którzy bez spacjalnego wysiłku
                              pracują 48h/dobę to po drugiej stronie muszą być takie osoby jak ja. Z tym, że
                              ona nie widziała mojego EEG, bo oczywiście nie wpadłam na to, żeby to przynieść.
                              Zwłaszcza, że wydawało mi się, że jest prawidłowe.
                              I teraz nie wiem, czy miała rację i to nie jest problem neurologiczny czy też ja
                              byłam dla niej zbyt mało ambitną pacjentką. Podejrzewam, że na co dzień zajmuje
                              się pewnie jakimiś poważnymi przypadkami, zwłaszcza, że na prywatną wizytę
                              czekałam prawie dwa miesiące. Teraz zapisałam się do jakiegoś przeciętnego
                              neurologa. Chyba nawet bez tytułów i zobaczę co powie na to wszystko.
                              • aidka Re: EEG 23.06.08, 22:55
                                no to już faktycznie, Bertrado, nie wiem co to może być
                                ale wydaje mi się, że stwierdzenie, iż "taka jest Twoja uroda" jest
                                rodzajem zlewki przez neurologa zważywszy, że ten brak aktywności
                                tak Cię ogranicza w każdej sferze życia - choćby ten brak kontaktow,
                                o którym wspomniałaś wyżej

                                • bertrada Re: EEG 23.06.08, 23:14
                                  Póki co, faktycznie wychodzi na to, że taka moja uroda. Po prostu jestem leniwa
                                  i nie mam poczucia obowiązku jak to o mnie niektórzy mówią. ;D

                                  Ja mam na to jeszcze jedną opcję. Być może to jakieś zaburzenia lękowe, jakiś
                                  rodzaj fobii społecznej. Bo najwięcej to mnie męczy przebywanie z ludźmi i to,
                                  że ktoś czegoś ode mnie chce. Załatwianie czegoś np w urzędach jest dla mnie
                                  dużym przeżyciem. Ponadto nigdy nie radziłam sobie w społecznych relacjach. U
                                  większości osób lęk przejawia się jakimiś atakami paniki, histerią, dusznością
                                  itp. Być może mój organizm reaguje sennością i spadkiem energii. Są przecież
                                  osoby, które uciekają w sen przed problemami, które ich przerastają. Do tego
                                  dochodzą kłopoty ze snem, koszmary nocne. Nie da sie ukryć, że mam niską
                                  odporność na stres. Przeciwko tej teorii przemawia jednak to, że antydepresanty
                                  okazały się nieskuteczne. One wszelakie fobie leczą dość dobrze. Przetestowałam
                                  na sobie chyba wszystkie, dostępne na rynku kilka lat temu, serotoninowce i
                                  trójpierścieniowce. Nie dość, że żaden nie zaskoczył, to jeszcze działały na
                                  mnie neuroleptycznie. Całymi dniami spałam i nie wiedziałam jak się nazywam.
                          • tlustaklucha Re: EEG 23.06.08, 22:17
                            Sprawdź hormony tarczycy FT3 i FT4 i przysadki - TSH.
                            To może być niedoczynność tarczycy.
                            FT3 i FT4 muszą być ok. 60% normy, a TSH 1-2.
                            • demole Re: EEG 23.06.08, 22:21
                              jezeli to ma byc uzasadnienie kolejnego przeleczenia w szpitalu
                              psychiatrycznym,to ja tego nie czytam.
                              nie idzie sie do szpitala w celach towarzyskich.

                              najwyzej mozna kupic mezowi,lekarzowi,
                              nowy komputer,dla wykonania remontu w jego oddziale,
                              taka praca niezle rozprzega psychike,
                              a remont rozprzega zwiazki
                              na koniec ten lekarz sam zostanie pacjentem
                              • demole kto sie zapisuje ? 23.06.08, 22:22
                            • bertrada Re: EEG 23.06.08, 22:51
                              Sprawdzałam. Byłam nawet u endokrynologa, który zlecił mi cały pakiet jakiś
                              specjalistycznych badań. I też wszystko było dobrze. Ja podejrzewam, że jakby to
                              był jakiś endokrynologiczny problem, który nie leczony trwa tak długo, to pewnie
                              mój stan pogorszyłby się na tyle, że od razu by to zdiagnozowano. Ponadto,
                              byłyby jakieś inne objawy. Dlatego nie sądzę, żeby endokrynolog mógł coś
                              przeoczyć. Podszedł do tego z dużym zaangażowaniem. Z ciekawych rzeczy to
                              wyszedł tylko odwrócony dobowy rytm kortyzolu. Rano miałam takie stężenie jakie
                              powinnam mieć po południu a po południu takie jak rano. To by mogło wpływać na
                              kłopoty ze snem ale nie na ogólne samopoczucie, kondycję i nastrój. Lekarz się
                              tym nie przejął. ;)
                              • tot.13 Re: EEG 24.06.08, 16:16
                                Po EEG zostaje fajna fryzura.
                                • bertrada Re: EEG 24.06.08, 17:40
                                  Zauważyłam. A że nie pomyślałam o tym wcześniej i nie wzięłam ze sobą grzebienia
                                  a palce okazały się niewystarczające to wracałam do domu wyglądając jak wiedźma.
                                  • tot.13 Re: EEG 24.06.08, 18:23
                                    Grzebieniem nawet się tego nie da rozczesać, a żel schodzi dopiero
                                    po 3 myciu.
                                    • bertrada Re: EEG 24.06.08, 18:58
                                      Ja to zmyłam za pierwszym razem. Ale zabrałam się za to od razu po powrocie do
                                      domu. Nie zdążyło całkiem zaschnąć. ;D
                                      • tot.13 Trauma EEG 24.06.08, 18:59
                                        No niestety moje uschło.
    • mskaiq Re: z drogą w tytule 24.06.08, 10:50
      Mysle ze wszystko zalezy od tego czy bedziesz umiala obronic te
      pozytywne zmiany Czekolado_z_orzechami.
      Jesli obronisz sie przed strachem, zloscia, zalem, nienawiscia to
      Twoje zycie bedzie nabieralo coraz wiecej sensu i wartosci.
      Zycie przynosi wiele problemow, jesli bedziesz umiala je rozwiazac,
      jesli pozostaniesz pozytywna wbrew negatywnosci ktora bedzie
      otaczala Ciebie to obronisz sie przed depresja.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • czekolada_z_orzechami Re: z drogą w tytule 24.06.08, 11:47
      Obudziłam się ok. 1:30 w nocy. Wirowało mi w głowie, szumiało w uszach. Coś niesamowitego, okropnego. Zapaliłam lampke nocną. Wstałam z łóżka, napiłam się wody. Dreszcze i parestezje. Wzięłam benzo i wróciłam do łóżka.
      Ztq dzięki za pomoc.
      • lucyna_n Re: z drogą w tytule 24.06.08, 11:52
        dziękujemy za opis
    • mskaiq Re: z drogą w tytule 25.06.08, 10:13
      Czekolada_z_orzecjami napisala
      >Obudziłam się ok. 1:30 w nocy. Wirowało mi w głowie, szumiało w
      >uszach. Coś niesamowitego, okropnego. Zapaliłam lampke nocną.
      >Wstałam z łóżka, napiłam się wody. Dreszcze i parestezje. Wzięłam
      >benzo i wróciłam do łóżka.
      Wiele razy przegrywalem ze strachem, na poczatku bardzo czesto,
      pozniej coraz rzadziej.
      Mysle ze warto probowac Czekolada, kazda przegrana powoduje ze
      stajesz sie madrzejsza, lepiej rozumiesz dzialanie strachu.
      Serdeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka