Dodaj do ulubionych

Jestem beznadziejna

02.07.08, 01:13
Jestem nikim,wegetuje jak roślina.Oprócz dziecka nie mam nic.Nawet
nie wiem czy je kocham,często łapie się na myśli ,,po co mi było to
dziecko,, nie mam uczuć,nie mam nikogo,nikomu nie ufam.Zależna od
500zł miesięcznie od ojca tego dziecka,zależna od rodziców z którymi
mieszkam.Możecie mnie zgnoić już do końca,należy mi sie,za to że
pozwoliłam na to, aby mieć tak jak mam.
Obserwuj wątek
    • aidka Re: Jestem beznadziejna 02.07.08, 01:39
      nie należy Ci się żadne gnojenie
      zrobiłaś komuś coś złego? jakąś krywdę?
      jest Ci cięzko i, nawet, jeśli popełniłaś błędy, to już nie ma sensu
      o tym mówić, bo niczego nie cofniesz.
      myślę, że dziecko kochasz, tylko możesz, będąc w trudnej
      sytuacji,jeszcze dobrze tego nie wiedzieć.
      jak duże jest Twoje dziecko?
      pracujesz?
    • bertrada Re: Jestem beznadziejna 02.07.08, 08:26
      A w jakim wieku jest dziecko? Może masz depresję poporodową. Najlepiej będzie
      jeśli skonsultujesz się z lekarzem. Taka niska samoocena i poczucie
      beznadziejności są objawami chorobowymi.
      • lutyk Re: Jestem beznadziejna 02.07.08, 10:56
        Witaj!
        Mam podobnie :( Też mam dziecko, tez nie mam z czego zyć, mimo że
        skonczyłam jedna z najlepszych uczelni w tym kraju. Mam, co prawda,
        pracę, (przez jakiś czas pracowałam w biurze, teraz jestem
        nauczycielką) ale zarobki dużo poniżej średniej krajowej. Kilka
        miesięcy temu zaczęłam wysyłac CV, ale jedyne, gdzie chca mnie
        zatrudnić, to telemarketing :(
        Życ mi się odechciewa:(
        Wiem, że mam bardzo niską samoocenę, ale wiem, że mam solidne
        podstawy, aby tak o sobie myślec. Ten rynek pracy oraz ten świat,
        tak bardzo nastawiony na sukces i piękno, zweryfikował juz moje
        podejście do siebie i swoich szans na przyszłośc :(
        • rachela25 Re: Jestem beznadziejna 02.07.08, 23:53
          Moje dziecko ma roczek,nie mam pracy bo dziecko za małe aby je pod
          opieke obcego oddać a babcia już swoje lata ma i nie dała by
          rady.Mam niską samoocene fakt,od dzieciństwa byłam poniżana przez
          ojca.Nie żyje w patologicznej rodzinie, rodzice nie piją
          są ,,normalni,, .Teraz ojciec się zmienił o 180 stopni.Ale siedzi we
          mnie ten wpojony przez ojca obraz mnie-głupiej i tępej.Nie wiem jak
          zbudować w sobie poczucie wysokiej wartości.Może było by łatwiej
          gdyby nie brat który teraz terroryzuje cały dom.Czesto słysze że
          jestem k...dz... wmawiam sobie że nie powinnam słuchać takiego zera
          ale to mnie dołuje
          • mskaiq Re: Jestem beznadziejna 03.07.08, 04:33
            Niska sammocena bierzew sie z braku wiary w siebie. Rodzice, ludzie
            potrafia pozbawic nas takiej wiary powtarzajac ze jestesmy do
            niczego.
            Jedynym sposobem zmienienia tego jest ponowne uwierzenie ze nie
            jestes do niczego, ze potrafisz, ze wszystko jest otwarte przed Toba
            i ze poradzisz Sobie z dzieckiem i zyciem.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • lutyk Re: Jestem beznadziejna 04.07.08, 12:48
              Wiesz co, to rzeczywiście dosyc łatwo brzmi - ponownie uwierzyc w
              siebie. Ale jak? Kiedy np. rynek pracy jest taki, że na każdym kroku
              dostajesz dowód, że wcale nie jestes taka super. A jak jeszcze
              rodzina wpaja Ci to na kazdym niemalże kroku, to jak w to uwierzyć?
              To, że ktos na forum napisz mi: "uwierz w siebie , jestes super",
              niewiele pomoże, bo w głębi duszy wiem, że on mnie przeciez nie zna:(
    • lutyk Re: Jestem beznadziejna 04.07.08, 12:48
      Rachela, a jakiej jesteś okolicy?
    • funstein Re: Jestem beznadziejna 04.07.08, 14:07
      przestan sie masturbowac to po 6-8 tygodniach sie okaze ze jestes mloda, piekna
      i zdolna do odczuwania szczescia kobieta, ktora kocha sowje dziecko i potrafi
      znalezc sobie zajecie.
      • iso1 Re: Jestem beznadziejna 04.07.08, 16:11
        Funstein ty debilu może zmienisz wreszcie forum ?
        • funstein Re: Jestem beznadziejna 04.07.08, 18:36
          iso - marnujesz czas komentujac moje posty co swiadczy o Twojej niskiej
          inteligencji i kulturze.
    • mskaiq Re: Jestem beznadziejna 05.07.08, 10:04
      Lutyk napisal
      >Wiesz co, to rzeczywiście dosyc łatwo brzmi - ponownie uwierzyc w
      >siebie. Ale jak? Kiedy np. rynek pracy jest taki, że na każdym
      >kroku dostajesz dowód, że wcale nie jestes taka super. A jak
      >jeszcze rodzina wpaja Ci to na kazdym niemalże kroku, to jak w to
      >uwierzyć?
      >To, że ktos na forum napisz mi: "uwierz w siebie , jestes super",
      >niewiele pomoże, bo w głębi duszy wiem, że on mnie przeciez nie zna:
      Rynek pracy nie ma nic wspolnego z uwierzeniem w siebie. Jesli
      wierzysz w siebie znajdziesz prace na kazdym rynku pracy, jesli nie
      wierzysz to nie zaczniesz nawet szukac.
      Jesli chodzi o rodzine ktora podwaza na kazdym kroku wartosc to
      trzeba nauczyc sie nie kupowac tego od nich. To nie przychodzi latwo
      ale jesli musisz byc z rodzicami musisz nauczyc sie jakos radzic z
      ich negatywnoscia.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • rachela25 Re: Jestem beznadziejna 10.07.08, 23:56
        Do Lutyka - jestem z dolnośląskiego , 70 km od wrocławia
        • lutyk Re: Jestem beznadziejna 11.07.08, 11:18
          Ech, szkoda, Warszawa z tej strony:(
          Ale gdybys chciała pogadać, to pisz: lutyk@gazeta.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka