Lista

25.09.03, 13:31

Magda Umer
jeden z dziennikarzy "Gazety"
młody człowiek - tłumacz dialogów m.in do "Shreka"
Zbigniew Herbert
Hubert Urbański - dziennikarz TVN
Roosevelt


Ta lista jest mocno niekompletna.
To ludzie, którzy mieli lub mają (jeśli żyją) depresję lub chorują
(chorowali) dwubiegunowo. Podaję te nazwiska, bo to znane fakty, ew. ci
ludzie mówili/pisali o tym publicznie.

Po co zbieram takie dane?

Bo mnie to jakoś pociesza.
Nie wiem, dlaczego.
Bo tak.

    • jack_london z depresją 25.09.03, 20:40
      jeszcze dwoje pisarzy, przynajmniej dwoje : Sylvia Plath /"Szklany klosz" /i
      Mika Waltari / "Egipcjanin Sinuhe" /
      • aenne Re: z depresją 26.09.03, 17:05
        Kora Jackowska
      • leny3 Re: z depresją 26.09.03, 20:42
        Virginia Woolf
        • mr_hyde Schizofrenia 26.09.03, 21:03
          Brat Albert,Strindberg,Monsiel,Comte.
          • looserka Re: Schizofrenia 26.09.03, 21:21
            mr_hyde napisała:

            > Brat Albert,Strindberg,Monsiel,Comte.

            Holderlin, Niżyński, Gerard de Nerval, van Gogh... itd.,lista nieywczerpana
            chyba
        • looserka Re: z depresją 26.09.03, 21:24
          Anne Sexton
          • sylwka25 Re: z depresją 26.09.03, 21:32
            Hej!
            czy to ma służyć pocieszaniu się że nie jesteśmy gorsi? albo w swojej manii
            czujesz się wyjątkowy, co? (obstawiam to drugie) Marne pocieszenie, dowodzi
            tylko tego że pod względem choroby wszyscy jesteśmy równi. Wiecie że
            schizofrenia była dawniej nazywana królewską chorobą? Czy z tego mam wnioskować
            że każdy chory na nią jest "królewski"? Oczywiście tak samo jak wśród ludzi
            znanych i niezwykłych tak jak i najzwyklejszych panują te same choroby. Pogódź
            się z tym. Pozdrówki Sylwka vel panna
            • looserka Re: z depresją 26.09.03, 21:47
              Mnie nie pociesza. Anie nie wynosi ponad.
              Takie ćwiczenie własnej pamięci, ot co. Słaba już jest(pamięć).
    • dryn_dryn Re: Lista 26.09.03, 22:29
      irytacja na widok takich wątków nie ma u mnie granic ( mam nadzieję, że to nie
      jedna z pochodnych mojego "stanu" ), onanizowanie własnego umysłu
      pseudopocieszającą listą słynnych "depresyjnych przypadków" jest co najmniej
      płaskie, by nie rzec niesmaczne...

      że sparafrazuję: "ciszej nad tą depresją" kto wie, to wie...
      • blue_a Protest 27.09.03, 13:58
        To nie jest lista lokatorów rodem z klatki schodowej. Nie chcę robić żadnego
        spisu powszechnego.
        Nie taki był mój cel.

        Jeśli czytają nas tzw. zdrowi, może okażą NAM większe współczucie. Tyle.

        Przykład: Magda Umer, kobieta cudowna, mam ochotę podać jej dłoń. Cokolwiek by
        to nie znaczyło.

        pa, A.
        • looserka Re: Protest 27.09.03, 14:53
          blue_a napisała:


          > Jeśli czytają nas tzw. zdrowi, może okażą NAM większe współczucie. Tyle.
          >
          A ja wcale nie chę, aby ktokolwiek okazywał NAM współczucie. Jesli uważam,że
          taki wątek jak ten ma rację bytu na tym forum, to dlatego, że może uświadomić
          innym chorym, którzy przez depresję czują się oakleczeni czy niepełosprawni
          żcyiowo ( jest taki wątek,że depresja uniemożliwia osiąganie celów życiowych) -
          uświadomić,że mimo choroby psychicznej można jednak realizować siebie w takim
          czy innym zakresie. Że są tacy, którym się to udało. Tyle.
          • empeka Re: Protest 27.09.03, 17:15
            Dołączam.
            Ludzie powinni rozumieć, a nie /tylko/ współczuć.
            Chociaż empatia, kto wie, czy nie jest najważniejsza...?

            Marta

            PS. Miłosierdzia (bliskiego jakoś współczuciu) nie znoszę, fakt, w
            żadną stronę, ani okazywać, ani otrzymywać (w razie czego). To
            uczucie jest siostrą pychy i samolubstwa. Jako uczciwa ateistka
            sprzeciwiam się.
            ;-)
            To że się uśmiecham, nie znaczy że tak nie myślę!
            M
            • jmx Re: Protest 27.09.03, 21:54

              Mylisz miłosierdzie z litością.
              • empeka Mylenie uczuć 28.09.03, 08:48
                Wolę litość...
                :-)

                Marta
            • leny3 Re: Protest 28.09.03, 09:29

              Wydaje mi się, że prawdziwe współczucie jak najbardziej zakłada zrozumienie,
              zarówno na poziomie emocji jak i rozumu. W przeciwnym razie może to być,
              rzeczywiście, jakaś hybryda miłości własnej. Zresztą samo zrozumienie jest,
              wydaje mi się, poprzedzone jakimś emocjonalnym stosunkiem do człowieka ktorego
              się "rozumie". W przeciwnym razie ideałem zrozumienia, byłaby jakaś akademicka
              psychiatria, gdzie człowiek występuje jako reagujący przedmiot. Żeby zrozumieć
              naprawdę, musimy chyba trochę współczuć
              • empeka Re: Protest 28.09.03, 17:25
                leny3 napisał:
                > Wydaje mi się, że prawdziwe współczucie jak najbardziej zakłada
                zrozumienie, zarówno na poziomie emocji jak i rozumu.

                Chyba niekoniecznie trzeba rozumieć, żeby współczuć. Boli cię
                rozcięty palec - ja to rozumiem - i współczuję ci, bo wiem, że masz
                np coś do zrobienia, a tu ten palec ;-) Celowo daję przykład z
                zakresu odczuć drobnych.
                Znane są opisy współczucia przez nianię, bodajże Puszkina. Ona
                prosta kobieta, a współczuć umiała. Czy rozumiała swego
                wychowanka?

                > Zresztą samo zrozumienie jest,
                > wydaje mi się, poprzedzone jakimś emocjonalnym stosunkiem do
                człowieka ktorego się "rozumie".

                Tak, na pewno. Tylko ja sądzę, że te emocje są złożone i nie leżą w
                płaszczyźnie wczuwania się, czyli empatii, w stan osoby będącej
                przedmiotem naszego "rozumienia jako wstępu do współczucia" ;-)
                One są najpierw jakieś (pozarozumowe).
                Potem wiedza i zrozumienie, a wynikowo może i współczucie (lub
                litość, lub wstręt itd).
                Ale teorię wykoncypowałam! Co Wy na to?

                Pa
                Marta
        • jmx ???? 27.09.03, 21:49
          blue_a napisała:

          > To nie jest lista lokatorów rodem z klatki schodowej. Nie chcę robić żadnego
          > spisu powszechnego.
          > Nie taki był mój cel.
          >
          > Jeśli czytają nas tzw. zdrowi, może okażą NAM większe współczucie. Tyle.
          >
          > Przykład: Magda Umer, kobieta cudowna, mam ochotę podać jej dłoń. Cokolwiek
          by
          > to nie znaczyło.
          >
          > pa, A.

          Pierwszy raz wpisuje sie na tym forum, chociaż zaglądam i czytam.
          Sądzisz, że ktoś będzie Ci współczuł (bardziej?) bo "znani" też chorują?
          Fajny snobizm.
          • empeka Re: ???? 28.09.03, 08:56
            jmx napisał:

            > blue_a napisała:
            >
            > > To nie jest [...]
            > > Jeśli czytają nas tzw. zdrowi, może okażą NAM większe
            współczucie. Tyle.

            [...]
            > Pierwszy raz wpisuje sie na tym forum, chociaż zaglądam i
            czytam.

            Witamy, miło że nas zdrowi (???) czytają :-)

            > Sądzisz, że ktoś będzie Ci współczuł (bardziej?) bo "znani" też
            chorują?

            Ja sądzę, że znane osoby nieukrywające, a wręcz odsłaniające jakąś
            dolegliwość bardzo pomagają oswoić ją i zbanalizować. To zaś
            powoduje, że "zwykli" się jej nie boją, a inni chorzy czują się jakoś
            lepiej.

            > Fajny snobizm.
            A tego nie należało pisać.
            Primo, bo to niekoniecznie snobizm.
            Secundo, bo zanim przyładujesz, to zobacz w kogo trafi.

            Czy mam mówić dużymi literami? :-)))))

            Zostań z nami ;-)
            Pozdrawiam
            Marta
            • jmx Re: ???? 01.10.03, 17:43

              Nie chciałam "przyładować" nikomu. Po prostu zbitka słów "jak ktoś znany
              choruje to ludzie bedą mi współczuć z tego powodu" budzi mój protest.
              Rzeczywiście, otwarte mówienie o swoich dolegliwościach szczególnie osób
              sławnych czy znanych wpływa na świadomość społeczną, ale twierdzenia
              typu: "Santor miała nowotwór więc ludzie mi bedą bardziej współczuć bo ja też
              na to choruję" wydaje mi sie nie na miejscu niezależnie od tego, jakiej
              choroby dotyczy. Mogę czerpać siłę, że innym się udało wyjść z dolegliwości a
              nie domagać się współczucia z tego powodu.

              Pozdrawiam
              jmx

              PS. Właśnie to "jakoś lepiej się czują" nazywam "snobizmem". Bo Kowalska z
              Pcimia to za mało by współczuć, Umer to dopiero ktoś.
              • blue_a tu Malinowska z Koziej Wólki 01.10.03, 18:11
                Twoje słowa, szczególnie, w wystąpieniu końcowym to kompletna bzdura.

                Zacznę od przyznania się, że t a k - SNOBIZM.
                Skoro nie jestem zdrowa, to poszukam plusów. Bo są. I ja je widzę.
                Bardzo ostro.

                Wracam do rzeczonej Malinowskiej.
                Nie będziesz współczuć sąsiadce, bo się przewróciła.
                Fe, brzydko!

                Może jest mi łatwiej, bo dwubiegunowo, ale mam świadomość, że tak jest dzisiaj.
                Może jutro ja, Malinowska, będę potrzebować pomocy. I nie pomożesz mi, bo
                jestem Malinowska. Z Pcimia nad Renem.

                :)

                Jeszcze chwilę o snobizmie.
                Otwarcie się przyznaję do bycia pozytywnym snobem.
                Do czytania/oglądania/etc. tego, co ma rzeczywiście jakiś poziom.
                Poprzeczka jest bardzo wysoko.
                Pani z Telewizji to za mało, aby jej klaskać.

                Nota bene - coraz częściej włączam tv, aby się pośmiać.
                Genialny środek na depresję. Subiektywnie.
                Szmira i tandeta razem wzięte.

                Spieszę się, pa.



                • jmx Re: tu Malinowska z Koziej Wólki 03.10.03, 01:51
                  blue_a napisała:

                  > Twoje słowa, szczególnie, w wystąpieniu końcowym to kompletna bzdura.

                  Aha.


                  > Zacznę od przyznania się, że t a k - SNOBIZM.
                  > Skoro nie jestem zdrowa, to poszukam plusów. Bo są. I ja je widzę.
                  > Bardzo ostro.

                  Plusy - bo sławni chorują. No, ale jeśli Ci to pomaga...


                  > Może jutro ja, Malinowska, będę potrzebować pomocy. I nie pomożesz mi, bo
                  > jestem Malinowska. Z Pcimia nad Renem.

                  Dlaczego? Pomaganie chyba nie zależy od nazwiska?


                  > Jeszcze chwilę o snobizmie.
                  > Otwarcie się przyznaję do bycia pozytywnym snobem.
                  > Do czytania/oglądania/etc. tego, co ma rzeczywiście jakiś poziom.
                  > Poprzeczka jest bardzo wysoko.
                  > Pani z Telewizji to za mało, aby jej klaskać.

                  Nie nazywałabym tego snobizmem o czym piszesz. Snob to ktoś kto interesuje się
                  czymś "bo tak wypada" albo jest taka moda. Wszyscy chodzą do tatru - on też,
                  chociaż nie wie po co. Wszyscy zachwycają sie Sylvią Plath - on też chociaż
                  nic nie rozumie i wcale się mu nie podoba. Jednym słowem - papuga. Z tego co
                  napisałaś, nie postępujesz tak.
    • marzuss Re: Lista 28.09.03, 09:12
      Z depresją można żyć, można z nią tworzyć wspaniałe dzieła. Chorzy na nią mają
      delikatny, wrażliwy umysł i widzą więcej rzeczy niż zdrowi.
      • leny3 Re: Lista 28.09.03, 09:19
        Niekoniecznie... Chyba...
        • sylwka25 Re: Lista, do blue także 01.10.03, 18:46
          Ciągłe uogólniania. Po pierwsze depresja nie idzie w parze z duchowością,
          totalna bzdura. Zapytajcie osób z depresją endogenną, napadami lęku, czy
          dodatkowo nerwicą.
          Uważaj blue co piszesz, nasze społeczeństwo jest dość przeciętne jeśli chodzi o
          sztukę, dobór tego typu rozrywek. Więc gdzie jest ten wielki odstetek chorych
          na dperesję? Kina , teatry powinny pękać w szwach, a twórczość pisana i nie
          tylko płodna powina być jak cholera.A tu najlepiej sprzedaje się masówka i
          taniocha, miliony Polaków to łykają, gdzież ci depresyjni wtedy są? Na
          koncercie Ich Troje? (nie urażając nikogo)
          Pozdrawiam
          Sylwka
          • blue_a jasne, że 01.10.03, 19:01
            depresja niekoniecznie musi się równać duchowość.

            Ale..rozmawiałam tu z przesympatyczną Weronique na temat wyższych niż
            przeciętnie uzdolnień osób dwubiegunowych (i ona, i ja mamy taką diagnozę).
            I obie jesteśmy w pewien sposób snobistyczne.

            "Uważaj, co piszesz". Nie będę :)

            I..zawsze można mnie odfiltrować albo zaznaczyć jako wroga - jest taka opcja.

            Masówka...no na to na zdrowie. Nie bawię się z nimi :)


            Wyszło na to, ze jestem agresywna..
            Nie.
            Ale snobistyczna - tak.
            Pozdrawiam.

            p.s. odpowiadam na Twoje pytanie - ufam, że depresyjni wtedy czytają.
            Uśmiechy.
            • blue_a uzup. 01.10.03, 19:04
              uzdolnienia=szeroko pojęta twórczość.
              i tej wersji się będę trzymać :)
              • blue_a ale to nie byłoby takie bardzo nieprawdziwe 01.10.03, 19:12
                depresja=duchowość

                zauważ, że pierwszym, może nie najszczęśliwszym krokiem, bo zmierzającym jednak
                ku jeszcze większym problemom (w przypadku depresji), jest poszukiwanie
                rozwiązania/zmniejszenia bólu w rozmaitego pochodzenia ścieżkach duchowych.
                Ja też przyznaję się do takiego wyboru kilka lat temu. Dorywczo i
                niesystematycznie. Ale z sercem. Dał mi izolację. Jednak. Pogłębienie siebie
                jednakże też..

                I co?
                • empeka Re: ale to nie byłoby takie bardzo nieprawdziwe 01.10.03, 19:28
                  blue_a napisała:

                  >jest poszukiwanie
                  > rozwiązania/zmniejszenia bólu w rozmaitego pochodzenia
                  ścieżkach duchowych.

                  Wszystko co Blue_a napisałaś popieram, jak własne :-)

                  Marta
                  • kochanica_francuza gdzie są depresyjni 01.10.03, 20:02
                    ja niestety nie chodzę do Opery jak nie muszę bo to za bardzo boli...
                    ale czytam, owszem, i do kina chodzę
            • sylwka25 Re: jasne, że 01.10.03, 21:28
              Snobizm nie oznacza ponadprzeciętnych uzdolnień, nie myl pojęc kobieto.
              A propos nie zaznacze ani nie odfiltruję Cię ponieważ przez to że ja nie lubię
              masowości i przeciętności chcę znać także inne opinie i myślę że to właśnie
              odznacza ludzi intelektualnie rozwiniętych, że mają w sobie ciekawość innego a
              nie tylko zachwycają się sobą: "Och, jak cudownym snobem jestem" Łeeeee

              A właśnie że jesteś agresywna, ale to tylko moja subioektywna diagnoza
              Pozdrawiam
              Sylwka
              • blue_a Snobizm 02.10.03, 09:49
                ma wiele twarzy. Fantastycznie, jeśli potrzeba uczestniczenia (biernie,
                czynnie) w kulturze wysokiego lotu jest potrzebą duszy. I czy to dalej jest
                snobizm..

                snobizm i zdolności twórcze - przez przypadek te dwa pojęcia znalazły się o b o
                k. i czuję różnicę, zapewniam.

                agresywna - b y w a m.
                jeśli Ty nie, to chylę czoła.
                jesteś rzadkim okazem.

                snobowanie na siebie - wolę określenie "zdrowe lubienie siebie". z autopsji:
                piękna szczepionka przeciw depresji.

                i wciąż serio: nie mam czasu na poznawanie opinii ludzi masowych, szukam
                znamion indywidualności w ludziach. taka skaza :) tacy ciekawią mnie
                najmocniej.

                podziwiam, że masz siłę słuchać ludzi, który są jakimiś "kalkami". ja nie mam.
                tak mi się przypomniało. wyobraź sobie, ze jesteś nauczycielką polskiego.
                czytasz 50 wypracowań. i wszyscy lecą tymi samymi tekstami, powiedzmy, że z
                tych samych podręczników, albo - co gorsza - z tych samych "bryków". i nagle
                trafia się ktoś "osobny", oczytany, sypiący cytatami. z otwartą głową. miesza
                literaturę z malarstwem, albo co gorsza z innymi dziedzinami sztuki, dosypując
                trochę nauki :)

                I Ty mówisz: CO ZA SNOB!

                ...
                (miałam dziś rano taki sobie humor, ale czuję już jego tendencję zwyżkową :)
                dziękuję, Sylwko :)


                • pakana Re: Snobizm 02.10.03, 14:56
                  Czytajac liste nazwisk pomyslalam sobie, ze majac depresje mozna w zyciu
                  zrobic cos fajnego, a przy okazji stac sie slawnym - dla tych co by chcieli.
                  To chyba jest budujace - jak widac nie sa to tylko wyjatki.

                  Jestem od kilku dni na tym forum. Mam spostrzezenie dotyczace ludzi z depresja
                  czy tez wrazliwych w tym temacie - naprawde prowadzicie duzo lepsze forum niz
                  ludzie "normalni" - bo mniej jest agresji i nie jest ona akceptowana, mniej
                  jest tlumokow, przemyslenia i dialogi jakby jakies wrazliwsze i
                  nieprzecietne... Ale moze ja jestem jakims snobem:)
                  • kochanica_francuza Re: Snobizm 03.10.03, 19:08
                    pakana napisała:

                    > Czytajac liste nazwisk pomyslalam sobie, ze majac depresje mozna w zyciu
                    > zrobic cos fajnego, a przy okazji stac sie slawnym - dla tych co by chcieli.
                    > To chyba jest budujace - jak widac nie sa to tylko wyjatki.
                    >
                    > Jestem od kilku dni na tym forum. Mam spostrzezenie dotyczace ludzi z
                    depresja
                    > czy tez wrazliwych w tym temacie - naprawde prowadzicie duzo lepsze forum niz
                    > ludzie "normalni" - bo mniej jest agresji i nie jest ona akceptowana, mniej
                    > jest tlumokow, przemyslenia i dialogi jakby jakies wrazliwsze i
                    > nieprzecietne... Ale moze ja jestem jakims snobem:)

                    Pewnie - ja będę sławna;-))))!
                    a to dlatego że uprawiam bardzo rzadki zawód i mało mam konkurencji;-))))))
                    Depresyjne snoby wszystkich krajów łączcie się!
                    Pozdrawiam
                • sylwka25 Re: Snobizm 02.10.03, 21:39
                  Odpowiadam blue:
                  Nadużywamy tutaj ego wyrazu a tak naprwdę jego znaczenie nie jest wcale
                  pozytywne, snobem może być nawet chłopczyk z siłowni z bejsbolem w rękawie.
                  Cieszę się że widzisz różnicę.
                  Co do agresywności to jestem bardzo agresywna, dlatego napisałam kiedyś że nie
                  chciałabyś się spotkać ze mną w realu. Tam jestem naprawdę straszna, bo inaczej
                  nie mogłabym robić tego co robię i to z sukcesami, co jest dla mnie b.ważne.
                  Tutaj na forum właśnie szukam wrażliwości, a mam taką swoją teorię obserwując
                  to forum że niektórzy wyżywają swoją agresję tutaj. A jacy są w realu???

                  A skąd mniemasz że słucham ludzi którzy są kalkami? Napisałam gdzieś coś
                  takiego? Lubię różnorodność ludzi i zdarzeń, to jest to co trzyma mnie zdala od
                  depresji, ma świetne działanie.
                  Też wymagam od siebie więcej niż od innych, też chcę wiedzieć i doświadczeń
                  inne rzeczy niż większość.
                  Ale to cały czas nie jest snobizm!

                  Pozdrawiam
                  Sylwka
                  • blue_a coś mnie zastanawia 03.10.03, 12:34
                    "napisałam kiedyś, że nie chciałabyś spotkać się ze mną w realu"
                    gdzie?
                    kiedy?
                    Kurczaki, ja Cię nie znam.
                    Pozdrawiam.
                    • sylwka25 Re: coś mnie zastanawia, a co konkretnie? 03.10.03, 18:49
                      Do blue:
                      Jasne że mnie nie znasz, bo i skąd.
                      A kiedy i gdzie?
                      Nie wiem

                      Pozdrawiam
                      Sylwka
                      • sylwka25 Re: coś mnie zastanawia, a co konkretnie? 03.10.03, 18:52
                        Jeszcze jedno:
                        Boisz się takiego spotkania? Nie jestem psychopatką he he he
                        Pozdrówki
                        sylwka
                        • blue_a czy się boję? 03.10.03, 19:02
                          Ludzi z netu przenoszę do rzeczywistości bardzo rzadko.
                          Tak raz na milion lat świetlnych.
                          • sylwka25 Re: czy się boję? 04.10.03, 12:27
                            Więc nie jesteś zwolennikiem tzw. realu? No w tym podzielam Twoje zdanie.
                            Chociaż raz przeniosłam, ale to był wyjątek, wspaniałe i niesamowite wrażenie,
                            ale jest to człowiek niezwykły i jak się okazało mieszkamy całkiem niedaleko,
                            co w necie jest rzadko spotykane.
                            Pozdr. Sylwka
                  • blue_a "snobem może być nawet chłopczyk z siłowni z bejs" 03.10.03, 12:40
                    Pomocy!!! Przecież już wytłumaczyłam, jak rozumiem pojęcie snob ( p o z y t y
                    w n i e) i rzeczony chłopczyk ma się do tego nijak. Czytaj uważnie!
                • jmx Re: Snobizm i wrażliwość 03.10.03, 02:00
                  blue_a napisała:

                  > i wciąż serio: nie mam czasu na poznawanie opinii ludzi masowych, szukam
                  > znamion indywidualności w ludziach. taka skaza :) tacy ciekawią mnie
                  > najmocniej.

                  W każdym człowieku jest coś interesującego i indywidualnego, co
                  warto "odkopać" i dostrzec :-)


                  > I Ty mówisz: CO ZA SNOB!

                  Nie: eurydyta może?


                  I słówko o wrażliwości. Może mi ktoś powie jak to możliwe: im bardziej ktoś
                  sam o sobie mówi jaki jest wrażliwy, subtelny i delikatny tym boleśniej
                  potrafi zranić (parę razy już się zdarzyło i nie tylko mnie)? Zawsze takie
                  twierdzenia traktuję z dystansem; wolę osoby, które mniej mówią a których
                  wrażliwośc po prostu widać w czynach.

                  Pozdrawiam
                  jmx
                  • kochanica_francuza Re: Snobizm i wrażliwość 03.10.03, 19:10
                    jmx napisała:

                    > blue_a napisała:
                    >
                    > > i wciąż serio: nie mam czasu na poznawanie opinii ludzi masowych, szukam
                    > > znamion indywidualności w ludziach. taka skaza :) tacy ciekawią mnie
                    > > najmocniej.
                    >
                    > W każdym człowieku jest coś interesującego i indywidualnego, co
                    > warto "odkopać" i dostrzec :-)
                    >
                    >
                    > > I Ty mówisz: CO ZA SNOB!
                    >
                    > Nie: eurydyta może?
                    >
                    >
                    > I słówko o wrażliwości. Może mi ktoś powie jak to możliwe: im bardziej ktoś
                    > sam o sobie mówi jaki jest wrażliwy, subtelny i delikatny tym boleśniej
                    > potrafi zranić (parę razy już się zdarzyło i nie tylko mnie)? Zawsze takie
                    > twierdzenia traktuję z dystansem; wolę osoby, które mniej mówią a których
                    > wrażliwośc po prostu widać w czynach.
                    >
                    > Pozdrawiam
                    > jmx
                    >
                    No to ja jestem indywidualna.
                    A co do mojej wrażliwosci to sama ocenisz...:-)))))
                    Pozdrawiam
                    • blue_a Kochanico_Fr 03.10.03, 19:17
                      :)

                      nie wiem, czy Ty to Ty?
                      czy mówisz do mnie, czy do jmx?

                      Domyślam się, że jesli Ty to Ty, to jesteś Cudowne Indywiduum (to nie miało
                      zabrzmieć pejoratywnie :)
                      • empeka Re: Kochanico_Fr 03.10.03, 23:16
                        blue_a napisała:

                        > :)
                        >
                        > nie wiem, czy Ty to Ty?
                        Ona, to ona.
                        Na pewno!

                        >... jesteś Cudowne Indywiduum
                        Zgadza się!
                        :-)))

                        Marta
                        • sylwka25 Re: Kochanico_Fr 04.10.03, 12:31
                          empeka napisała:

                          > blue_a napisała:
                          >
                          > > :)
                          > >
                          > > nie wiem, czy Ty to Ty?
                          > Ona, to ona.
                          > Na pewno!
                          >
                          > >... jesteś Cudowne Indywiduum
                          > Zgadza się!
                          > :-)))
                          >
                          > Marta

                          Łauu, koło wzajemnej adoracji :-))) Kochacie pochlebstwa co?

                          • blue_a To nie to :) 04.10.03, 13:38
                            Wspieramy się po prostu w drodze po radość, szczęście i takie-tam.

                            Czysto polska zazdrość?

                            Uśmiechy.
                            • sylwka25 Re: To nie to :) 04.10.03, 21:19
                              Wsparciem to może być coś innego niż tak cudne pochlebstwa. Nota bene uściski i
                              trzymaj się, przechodź na drugi biegun jak najszybciej, zła noc zawsze się
                              kończy, przecież wiesz o tym.
                              (Nie zazdroszczę jestem po prostu cynikiem i cholernie uważam na takie gadki)

                              Pozdrawiam ciepło
                              Sylwka
                          • empeka Re: Kochanico_Fr 04.10.03, 22:32
                            sylwka25 napisała:

                            > > >... jesteś Cudowne Indywiduum
                            > > Zgadza się!
                            > > :-)))
                            > >
                            > > Marta
                            >
                            > Łauu, koło wzajemnej adoracji :-))) Kochacie pochlebstwa co?

                            Kochana, przecież my też się znamy, i to dość blisko, prawda?
                            A poza tym pisząc tu należysz do tego grona i już.

                            Natomiast nie zgadzam się z określeniem naszych tekścików jako
                            pochlebstwa. To raczej uwłaczające.
                            Wspieranie się polega m inn.na tym Ty co dajesz zakończeniu, jak na
                            lekarstwo: na dawaniu ciepła.

                            Nie piszemy do siebie przecież: I love you, co tak drażni w
                            amerykańskich filmach. Jednak serdeczność jest lekarstwem, a
                            dawkowanie jej na tym forum jest (w moim przypadku) bardziej
                            umiarkowane, niż sądzisz.

                            "Cudowne indywiduum" to, tak na marginesie nieco ironiczne
                            określenie, nie sądzisz?

                            Ślę Ci uśmiechy, bardzo osobiste
                            Marta
                          • kochanica_francuza Re: Kochanico_Fr 05.10.03, 16:52
                            sylwka25 napisała:

                            > empeka napisała:
                            >
                            > > blue_a napisała:
                            > >
                            > > > :)
                            > > >
                            > > > nie wiem, czy Ty to Ty?
                            > > Ona, to ona.
                            > > Na pewno!
                            > >
                            > > >... jesteś Cudowne Indywiduum
                            > > Zgadza się!
                            > > :-)))
                            > >
                            > > Marta
                            >
                            > Łauu, koło wzajemnej adoracji :-))) Kochacie pochlebstwa co?
                            > A pewnie.
                            Dołącz do nas, to się załapiesz!
                            Empirycznie stwierdziłam, że podbudowywanie samooceny pomaga w depresji.
                            Pozdrawiam
                            Ja to ja.
                      • kochanica_francuza Re: Kochanico_Fr 05.10.03, 16:50
                        blue_a napisała:

                        > :)
                        >
                        > nie wiem, czy Ty to Ty?
                        > czy mówisz do mnie, czy do jmx?
                        >
                        > Domyślam się, że jesli Ty to Ty, to jesteś Cudowne Indywiduum (to nie miało
                        > zabrzmieć pejoratywnie :)
                        mówię do Ciebie
                        a czy ja to ja... tyle tu nicków...wal na priva.
                        Chyba że mój styl jest rozpoznawalny pod każdym?
                        Le style c`est l`homme - Styl to człowiek.
                        Pozdrawiam.
                        A telefon gdzie???(Twój)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja