Dodaj do ulubionych

czy już zawsze będę sama? choroba to wyrok?

19.07.08, 10:57
od trzech lat mam drepresje dwubiegunową, ostatnio cierpie tez na
jakies dziwne ED i mam coraz wiecej niatrectw... chodze na terapie,
ale szczerze mowiac nie widze zadnych rezultatow...
jestem bardzo, bardzo samotna..
mam 20 lat nie mam zadnych przyjaciół...
mieszkam w miescie, którego nieznosze- wrocławiu...

juz zawsze tak bedzie? jestem bardzo gruba(75kg) przytylam od lekow
i jest mi z tym bardzo zle... ale czy to wyrok, juz nigdy nikt mnie
nie przytuli?
Obserwuj wątek
    • zoltanek Re: czy już zawsze będę sama? choroba to wyrok? 19.07.08, 11:16
      jeśli nie weźmiesz się w garśc to może już nigdy
      • zoltanek Re: czy już zawsze będę sama? choroba to wyrok? 19.07.08, 11:18
        weź pogadaj o tym z lekarzem, niech Ci dobierze leki od ktorych sie
        nie tyje i takie któe działają
        problemy o których piszesz nie są nierozwiązywalne
    • mskaiq Re: czy już zawsze będę sama? choroba to wyrok? 19.07.08, 12:52
      Wszystko zalezy od Ciebie. Z depresji dwubiegunowej jak to nazwalas
      mozna wyjsc ale to wymaga wiele pracy i wiary w siebie.
      Najlepsza terapia jest zycie, jesli nauczysz sie zyc radosnie, jesli
      bedziesz miala wiele milosci jesli bedziesz dbala o Siebie to
      depresja dwubiegunowa zniknie.
      Piszesz ze wazysz 75 kg. Pozbadz sie tej wagi, zacznij cwiczyc
      fizycznie, zacznij codziennie niegac, albo jezdzic na rowerze,
      zadbaj rowniez o Swoja diete. Jesli uda Ci sie pozbyc wagi to
      poczujesz sie o wiele lepiej, poczujesz sie o wiele atrakcyjniejsza,
      o wiele lepsza.
      Postaraj sie rowniez nie byc samotna, postaraj sie spotykac ludzi
      brac udzial w zyciu i postaraj sie polubic Swoje miasto.
      Pozbyc sie wagi nie przychodzi latwo, wyjsc do ludzi rowniez ale
      mozesz to zrobic. Jak Ci sie to uda zniknie twoja depresja
      dwubiegunowa.
      serdeczne pozdrowienia.
      • aidka Re: czy już zawsze będę sama? choroba to wyrok? 19.07.08, 15:08
        nauczyć się żyć radośnie, gdy jest się zrozpaczonym
        postarać się lubić swe miasto, gdy się go nie lubi
        być szczupłym, gdy jest się grubym...

        dla mnie to takie same rady, jak, np.:
        "masz raka? postaraj się go nie mieć"

        uściski mskaiq
        a.
        • aidka P.S.Wszystko zalezy od chorego? 19.07.08, 17:12
          mskaiq, napisałeś też:
          "Wszystko zalezy od Ciebie."
          -------------------------------
          wyjaśnij mi coś
          dlaczego, jeśli uważasz, że wszystko zależy od chorego
          przysłałeś do mnie kiedyś dziewczyny, by mi pomogły?
          Ty wiesz, w jakim byłam stanie
          i wiesz
          że, gdyby mi nie pomogły
          nie wpakowały do szpitala
          to już byśmy teraz nie rozmawiali

          czyli była Twoja pomoc, dziewczyn, lekarzy
          a Ty teraz mówisz, że wszystko zależy od Zuzi
          może coś zależeć od człowieka
          gdy stan jest jeszcze jako taki
          w ciężkim stanie NIKT sam nie da rady.



    • carla.bruni Re: czy już zawsze będę sama? choroba to wyrok? 19.07.08, 17:09
      zuziawietrzniak25 napisała:

      > od trzech lat mam drepresje dwubiegunową, ostatnio cierpie tez na
      > jakies dziwne ED i mam coraz wiecej niatrectw... chodze na terapie,
      > ale szczerze mowiac nie widze zadnych rezultatow...
      > jestem bardzo, bardzo samotna..
      > mam 20 lat nie mam zadnych przyjaciół...
      > mieszkam w miescie, którego nieznosze- wrocławiu...
      >
      > juz zawsze tak bedzie? jestem bardzo gruba(75kg) przytylam od lekow
      > i jest mi z tym bardzo zle... ale czy to wyrok, juz nigdy nikt mnie
      > nie przytuli?
      przytulam Cie choc wirtualnie. tez czesto czuje sie samotna, choc ludzi wkolo
      wiele, ale nie kazdy zna moja czarna strone, bo i po co? lekow nie biore, bo jak
      widac po postach moich tak tragicznie ze mna niejest, choc teraz mam gorsze dni.
      pozdrawiam serdecznie.
      • demole Re: czy już zawsze będę sama? choroba to wyrok? 19.07.08, 17:16
        człowiek przeważnie wychodzi z pierdla,dopiero kiedy przeminą lub zostaną
        naprawione wszystkie negatywne skutki jego błędów,
        warto więc sobie wziąć kogos na tapetę,
        tak,żeby się uczyc i odkłamywać historie,albo dorabiac szczęśliwsze zakończenia
        do smutnych historii

        tam jest praca
        • demole Re: czy już zawsze będę sama? choroba to wyrok? 19.07.08, 18:02
          idąc dalej,
          zastanowiłbym się czy Buddyści pozwoliliby sobie w wyznaniowym panstwie
          hinduistycznym na "leczenie" neuroleptykami tłumiącymi uwagę,która w buddyżmie
          jest synonimem czystej świadomości

          leki blokujące zdolność do nirwany,
          pewnie byłyby tam zakazane,
          nawet papież pewnie zgodziłby się z taką szlachetnĄ myśla
          • bertrada Re: czy już zawsze będę sama? choroba to wyrok? 19.07.08, 18:10
            Ale oni przecież ćpają na potęgę. Te kadzidełka i inne oprzyrządowania rytualne
            to raczej nie jest ozdoba. ;P
            • demole Re: czy już zawsze będę sama? choroba to wyrok? 19.07.08, 19:18
              ujme to tak :
              to są rzeczywiście kadzidełka i mandale przywiezione prosto z "buddyjskiego"
              centrum w Massachiusets,albo z Kalifornii,
              ryby są prosto z centrali rybnej w warszawie
              • demole ..za kadzidełko,to jest 10 latek 19.07.08, 19:27
                jesli nie masz wytłumaczenia albo podkładki,
                - ja się nie zgadzam z takim sadem,ale niebędziesz miec na to wpływu,
                kiedy trafisz na ludzi podkładających ci fajny szaliczek wisły w pociągu na mecz
                ....
    • iso1 Re: czy już zawsze będę sama? choroba to wyrok? 21.07.08, 22:02
      Ale masz jeden bezsprzeczny atut. Tylko 20 lat ! Wszystko przed Tobą. Pamiętaj o
      tym !
      • zuziawietrzniak25 Re: czy już zawsze będę sama? choroba to wyrok? 22.07.08, 06:51
        tak...
        ale spójżcie do czego doprowadziło famrakologiczne leczenie
        psychotropoami przez tez lata
        jestemwielorybem.blog.onet.pl/
        • iso1 Re: czy już zawsze będę sama? choroba to wyrok? 22.07.08, 17:58
          Mnie wypadło trochę włosów po lekach.
          Nie będziesz przecież wiecznie brała psychotropów !
          Podejdź do tego w ten sposób.
          Są ludzie, którzy z powodu choroby są otyli.
          I nie mają szans na schudnięcie kiedykolwiek.
          Ty schudniesz jak przestaniesz brać psychotropy.
          To jest tylko kwestia czasu.
          Poza tym ze zdjęć nie wygląda że jesteś gruba.
          Jesteś co najwyżej zaokrąglona.
          Lub inaczej - o rubensowskich kształtach.
          Ty chyba nie wiesz co to jest być grubym.
          • aidka Re: czy już zawsze będę sama? choroba to wyrok? 23.07.08, 00:50
            ja też tyłam po psychotropach.
            zawsze byłam bardzo szczupła, ale po lekach czułam się rozlazła.
            odstawiłam więc chleb, mięso, makarony itd. i szybko mi rozlazłość
            minęła.
            Ty też schudniesz i będziesz fajną laseczką.
        • bertrada Re: czy już zawsze będę sama? choroba to wyrok? 23.07.08, 01:18
          Ty toś się chyba tak specjalnie wydęła do tych zdjęć. I jeszcze zrobiłas je z
          tak bliskiej odległości, że się dodatkowo zniekształciły. Zupełnie odwrotnie niż
          modelki. One wciągają co się da a potem jeszcze się photoshopują. ;D

          A może masz źle dobrane leki? Porozmawiaj z lekarzem, żeby zmienić je na jakiś
          nowszy model.

          Ja też okrutnie przytyłam po trójpierścieniowcach. Nosiłam rozmiar 48 przy
          wzroście 165cm. Nie wiem ile ważyłam bo nie odważyłam sie wejść na wagę. A
          ponieważ roztyłam sie w przeciągu 2 czy 3 miesięcy, więc rozstępy mam do
          dzisiaj. Potem leki zostały zmienione na serotoninowce i co prawda przestałam
          tyć ale nie mogłam schudnąć i byłam gruba przez około 5 lat. A potem jak
          odstawiłam leki to nagle i niespodziewanie zaczęłam chudnąć, bez żadnej diety,
          tak sama z siebie. W równie szybkim tempie co przedtem tyć. Więc wszystko przed
          tobą. Tylko uważaj, żeby nie przegiąć w drugą stronę, bo jak się tak szybko
          chudnie to łatwo stracić nad tym kontrolę.
        • zuziawietrzniak25 Re: czy już zawsze będę sama? choroba to wyrok? 23.07.08, 21:51
          moja pani psyhcitra narzaie zaaeptowala fakt, iz nie chce brac juz
          lekow..., ale po zobaczeniu mojej morfologii zapisala mi odzywke dla
          osb niedozywionych... bojer sie,z e od tego przytyje. wykupie, to
          zobacze co to jest...
    • mskaiq Re: czy już zawsze będę sama? choroba to wyrok? 23.07.08, 11:51
      nauczyć się żyć radośnie, gdy jest się zrozpaczonym
      postarać się lubić swe miasto, gdy się go nie lubi
      być szczupłym, gdy jest się grubym...

      dla mnie to takie same rady, jak, np.:
      "masz raka? postaraj się go nie mieć"

      uściski mskaiq
      a.


      P.S.Wszystko zalezy od chorego?
      aidka 19.07.08, 17:12 Odpowiedz mskaiq, napisałeś też:
      "Wszystko zalezy od Ciebie."
      -------------------------------
      >wyjaśnij mi coś dlaczego, jeśli uważasz, że wszystko zależy od
      >chorego przysłałeś do mnie kiedyś dziewczyny, by mi pomogły?
      >Ty wiesz, w jakim byłam stanie i wiesz że, gdyby mi nie pomogły
      >nie wpakowały do szpitala to już byśmy teraz nie rozmawiali
      Kazdy czlowiek potrzebuje pomocy, sa momenty kiedy bez pomocy nie
      mozna sie obyc.
      Dlaczego uwazam ze zalezy od chorego ?
      Ty moglas Aidko nie wpuscic tych ludzi do domu, gdyby to nastapilo
      moja pomoc nie zdalaby sie na nic. To Ty podjelas decyzje aby ich
      wpuscic a potem aby pojechac do szpitala.
      Ja moge tlumaczyc, mowic, przekonywac ale to nie ja podejmuje
      decyzje, nie podejmuje jej rowniez lekarz czy psycholog, moga
      wyrazic tylko swoje opinie a decyzja nalezy do chorego.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • mskaiq Re: czy już zawsze będę sama? choroba to wyrok? 25.07.08, 11:09
      zuziawietrzniak25 napisała:
      >moja pani psyhcitra narzaie zaaeptowala fakt, iz nie chce brac juz
      >lekow..., ale po zobaczeniu mojej morfologii zapisala mi odzywke
      >dla osb niedozywionych... bojer sie,z e od tego przytyje. wykupie,
      >to zobacze co to jest...
      Kiedy masz depresje nalezy sie dobrze odzywiac, bez tego nie
      bedziesz miala energii aby dzialac a bez aktywnosci nie pozbedziesz
      sie depresji.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • dd.inversus Re: czy już zawsze będę sama? choroba to wyrok? 26.07.08, 16:37
        no dobra - sku..syn z Ciebie Mask
        • dd.inversus i smutne spostrzeżenie 26.07.08, 16:45
          nie ma wystarczająco wulgarnego określenia
          dla mężczyzny, który zachowuje się podle
          które nie angażowałoby jego matki

          choć może ojca. też niezasłużenie
          zło, podłość i głupota w jednostkach
    • dd.inversus Re: czy już zawsze będę sama? choroba to wyrok? 26.07.08, 16:31
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33187,5469698,Ekonomia_milosci__popyt_na_uczucia.html



      :D

      boże lub braku boga
      po co dałeś zdolność śmiechu
      gdy próbuję się wysłać w niebyt?
      • demole Re: czy już zawsze będę sama? choroba to wyrok? 26.07.08, 18:30
        z ciebie tez niezly lajdak,
        kopiarzu,
        cfzystka rodzinna w zarysie,i skopiowana kaskada

        to tak dla przypomnienia,ze nie wszstko jest oryginalne
        ...chamstwo wielgachne
        • zuziawietrzniak25 Re: czy już zawsze będę sama? choroba to wyrok? 26.07.08, 21:51
          ?
          hmmm...
          ;(
    • awanturka mam propozycję... 28.07.08, 16:56
      Mam propozycję, żebyś wkleiła swój post na
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15184
      Rozumiem Cię i pozdrawiam serdecznie!



      awanturka
      • micaela Re: mam propozycję... 28.07.08, 18:50
        slyszalem awanturka ze pradem cie potraktowali, podziel sie wrazeniami.
        • awanturka elektrowstrząsy 28.07.08, 19:57
          Zainteresowanych odsyłam do mojego postu na forum CHAD.

          Dodam jeszce, że elektrowstrząsy są jak dotąd najskuteczniejszą metodą leczenia depresji.
          • awanturka przepraszam, nie wkleiłam linka 28.07.08, 19:58
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=15184
            • micaela Re: przepraszam, nie wkleiłam linka 28.07.08, 20:06
              wiem ze masz klopoty z pamiecia ale nie pamietasz moze ile to bylo volt? i gdzie
              mniej wiecej prad ci przystawiali?
              • awanturka Re: przepraszam, nie wkleiłam linka 28.07.08, 21:09
                Nie wiem ile volt, wiem tylko tyle, że gdyby takie napięcie przystawić bez zastosowania narkozy (tak robiono kiedyś) to powodują natychmiastową utratę przytomności. Przystawiali mi elektrody do obu skroni, czasem stosowane są elektrowstrząsy jednostronne (słabsze).
            • awanturka dokładniejszy link 28.07.08, 21:06

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15184&w=82329090&a=82619232
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15184&w=82329090&a=82619538
              • zuziawietrzniak25 hm.. 30.07.08, 15:22
                ja lecze sie od 3 lat,a le nie zgodzilabym sie na elektorowstrzasy-
                nigdy...
                • awanturka Re: hm.. 30.07.08, 16:00
                  Ja też się nie zgodziłam, jak mi to proponowano przy którejś z poprzednich depresji. Teraz żałuję. Czasem depresja ma takie nasilenie, że człowiek zgodziłby się na wszystko byle poczuć ulgę. Tak właśnie było ze mną...


                  • zuziawietrzniak Re: hm.. 31.07.08, 19:22
                    mnie nigdy nie proponowano nawet, ale gdyby zaproponowano to bym
                    odmowila...
                  • lucyna_n Re: hm.. 01.08.08, 12:19
                    naprawdę musialo być źle że się odważylaś.
                    Cieszę się że poczułaś się lepiej.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka