czekolada_z_orzechami
05.08.08, 20:29
Tak mi się wydaje, że się cofam. Seroxat zwiększony do 40mg, na terapii nie byłam od 3 tyg. bo babka na urlopie a mnie do tego brak kasy. Zaczęłam jeść i wymiotować. Po 9 miesiącACh "czystycz dni". Jem i jem.
Psychiatra nakazał się czymś zająć bo w wakacje wieje nudą.
Już mi wstyd za siebie, bo niszczę to co wypracowałam na terapii i lekami (fluoksetyną).
Nie mogę powstrzymać się od jedzenia, powracają myśli samobójcze.
Kilka dni temu byłam przekonana, że to jedyne rozwiązanie, znów, tym razem bardzo realnie, chciałam się ciąć.
Jedyna myśl jaka mnie powstrzymała to mój chłopak.
Kiedyś czytałam, że u bulimiczek, które zamieszkały ze swoimi partnerami, zauważono gwałtowne osłabnięcie choroby...