Dodaj do ulubionych

Jak zyc normalnie??

19.09.08, 21:19
Moj maz ma depresje....czasem jest lepiej , czasem
gorzej....generalnie nie bylismy idealnym małżeństwem, wiele było
nieporozumień. Zyliśmy razem ,ale osobno. Mąz mało udzielał sie
towarzysko, a ja nie mogłam wysiedzieć zamknieta w czterech
scianach z milczącym meżem....aby nie wpaść w depresje zaczęłam
wychodzić z domu , bywac ze znajomymi. Do domu wracałam niechetnie.
Wiem, ze moze powinnam wiecej zająć sie mężem, ale on nie wykazywał
zainteresowania czymkolwiek, a ja potrzebowałam normalnego zycia.
Męzowi znowu sie pogorszyło, a ja mam poczucie winy, ze to przeze
mnie. Sama jestem zdołowana. Nie widze mozliwosci rozwiązania tego
problemu. Z nim mi źle, ale nie mam odwagi go zostawić. Czy do
koncza zycia muszę juz być nieszczęsliwa? Czy ja nie mam prawa zyc
normalnie?
Obserwuj wątek
    • tlenoterapia Re: Jak zyc normalnie?? 20.09.08, 00:52
      Męzowi znowu sie pogorszyło, a ja mam poczucie winy, ze to przeze
      > mnie.
      Nie ma winnych sa tylko ofiary.
      Czy jak bys teraz poznala swojego meza tez bys sie w nim zakochala
      i chciala zyc z nim do konca zycia?
      Nieporozumiewacie sie na zadnej plaszczyznie ,juz teraz wasz
      zwiazek jest tylko formalny w praktyce dawno sie rozstaliscie i
      jestescie sobie obcy .Pozew o rozwod w sadzie niczego nie zmieni w
      waszej relacji bo zadnej pozytywnej relacji miedzy wami juz nie ma.
      Nie czuj sie odpowiedzialna za zdrowie i uczucia meza jest dorosly
      poradzi sobie.
      :/:/:/
    • lucyna_n Re: Jak zyc normalnie?? 21.09.08, 19:02
      masz prawo żyć normalnie,
      musisz dokonać wyboru
      ale nie oczekuj od chorych na depresję że entuzjastycznei odpowiedzą na twój post.
      • snajper55 Re: Jak zyc normalnie?? 21.09.08, 21:14
        lucyna_n napisała:

        > masz prawo żyć normalnie,
        > musisz dokonać wyboru
        > ale nie oczekuj od chorych na depresję że entuzjastycznei odpowiedzą na twój po
        > st.

        Ale niechorujący na depresję mogą entuzjastycznie odpowiedzieć. Tu nie tylko
        chorzy mogą odpowiadać.

        S.
        • lucyna_n Re: Jak zyc normalnie?? 21.09.08, 21:56
          a ty tak będziesz teraz za mną chodzil i chodził?
          dawno mnie nie banowałeś, może już czas?
          • snajper55 Re: Jak zyc normalnie?? 21.09.08, 23:36
            lucyna_n napisała:

            > a ty tak będziesz teraz za mną chodzil i chodził?
            > dawno mnie nie banowałeś, może już czas?

            Ja nie banuję. Pisałem to już kilka razy.

            S.
            • lucyna_n Re: Jak zyc normalnie?? 22.09.08, 11:02
              kłamiesz
              • snajper55 Re: Jak zyc normalnie?? 22.09.08, 12:08
                lucyna_n napisała:

                > kłamiesz

                Nie, nie kłamię. AES nie ma możliwości banowania.

                S.
                • loserka Re: Jak zyc normalnie?? 22.09.08, 12:11
                  > Nie, nie kłamię. AES nie ma możliwości banowania.
                  >
                  Tak, nie ma, ale za to może ochoczo zgłaszac adminom wnioski o zabanowanie:D
                  • lucyna_n Re: Jak zyc normalnie?? 22.09.08, 12:13
                    no dokładnie
                    zakłada kolega rękawiczki i woła "to nie moja ręka, to nie moja ręka"
                    • snajper55 Re: Jak zyc normalnie?? 22.09.08, 12:30
                      Miło mi, że przyznałaś mi rację, iż nie banuję. Za bezpodstawne oskarżenie o
                      kłamstwo nie musisz przepraszać.

                      S.
    • bertrada Re: Jak zyc normalnie?? 21.09.08, 23:39
      Mężowi na pewno się nie pogorszyło przez ciebie. Nie udowodniono, żeby czynniki
      zewnętrzne powodowały nasilenie objawów choroby. Myślę, że nie ma sensu się
      poświęcać i ciągnąć nieudanego małżeństwa w nieskończoność. Jakby był zdrowy, to
      pewnie nie miałabyś takich wątpliwości i już dawno nie bylibyście małżeństwem.
      Skoro mężowi się pogorszyło, znaczy zapewne jest pod opieką lekarza i bierze
      leki. Czyli zostawisz go w dobrych rękach.
      • lucyna_n Re: Jak zyc normalnie?? 22.09.08, 00:22
        skąd wiesz co będzie, skąd wiesz jak wygląda sytuacja z drugiej strony, lepiej
        się w małżeństwa nie wpieprzać z dystansu, bo tylko można zaszkodzić.
      • loserka Re: Jak zyc normalnie?? 22.09.08, 15:01
        Nie wiem Bertada czy sama masz tajnie przyznane nożyce na tym forum, czy tez
        administracja slucha ciebie jak nieomylnej wyroczni. Nie wazne.
        Wazne jest, że skrytykowałam Twoją wypowiedź, mój post przeszedł przez sito
        Snajpera, a teraz nagle zniknął. Nie wiem z jakiego powodu.

        Czy na tym forum nie wolno polemizować z wypowiedziami co poniektórych forumowczów?
        Moja krytyka dotyczyła natepujących zdań z postu bertrady:

        >Nie udowodniono, żeby czynniki
        > zewnętrzne powodowały nasilenie objawów choroby.

        bo nie jest to prawdą.

        > Skoro mężowi się pogorszyło, znaczy zapewne jest pod opieką lekarza i bierze
        > leki. Czyli zostawisz go w dobrych rękach.

        To jest porada roku. No comments.
        Czy wskazywanie głupoty w wypowiedziach innych tez jest niedozwolone?
        • bertrada Re: Jak zyc normalnie?? 22.09.08, 15:15
          Jakbyś nie trollowała, to mając inne zdanie niż moje, po prostu udzieliłabyś
          autorce wątku odpowiedzi innej niż moja. Czyli zapewne takiej, że jest winna
          depresji męża i nie ma prawa się z nim rozwodzić.
          Jakbyś chciała ze mną polemizować to po prostu zapytałabyś skąd moja wiedza i
          podała jakieś konkretne kontrargumenty.
          A skoro twoje posty sprowadzają się tylko do jakiejś niekonstruktywnej krytyki
          na zasadzie nie bo nie, bo ona jest głupia i głupio gada, to nie dziw się, że
          nikt ich nie bierze na poważnie.
          • loserka Re: Jak zyc normalnie?? 22.09.08, 15:50
            bertrada napisała:

            > Jakbyś nie trollowała, to mając inne zdanie niż moje, po prostu udzieliłabyś
            > autorce wątku odpowiedzi innej niż moja. Czyli zapewne takiej, że jest winna
            > depresji męża i nie ma prawa się z nim rozwodzić.

            Autorce wątku nie da sie udzielić konkretnej odpowiedzi na podstawie tych kilku
            zdań, które napisała - że mąż cierpi na depresje, a ona źle się czuje w tym
            związku i chce sie z niego wyrwac, tylko boi sie wyrzutów sumienia. Nie znamy
            wcale całości sytuacji, nie wiemy jakie jest stanowisko strony przeciwnej i jak
            ona widzi to małzeńswto. Nic nie wiemy - i co w tej sytuacji można radzić? Ona
            już wie co chce zrobić i to jej wybór, nie nam go oceniać.
            Tylko Ty i Mskaiq macie zawsze proste odpowiedzi na wszystkie pytania. Ale wy
            nie trollujecie, no tak. Beztrosko udzielacie najczęściej tych samych rad nawet
            tam, gdzie lepiej byłoby ugryźć sie w język i nie pisać niczego. Bo lepiej
            czasem nic nie powiedziec niż przypadkiem zaszkodzić. I Ty to powinnas wiedziec
            najlepiej.

            > Jakbyś chciała ze mną polemizować to po prostu zapytałabyś skąd moja wiedza i
            > podała jakieś konkretne kontrargumenty

            Zapytałam Cie, gdzie wyczytałaś, że czynniki zewnętrzne nie maja wpływu na
            rozwój depresji. I dalej jestem ciekawa źródła z którego czerpałaś tę rewelację.
            A ostatnie zdanie Twojego postu o zostawieniu męża w dobrych rekach psychiatrów
            jest tak kuriozalne, że nie sposób z nim konstruktywnie polemizować.
            • bertrada Re: Jak zyc normalnie?? 22.09.08, 16:20
              > Zapytałam Cie, gdzie wyczytałaś, że czynniki zewnętrzne nie maja wpływu na
              > rozwój depresji. I dalej jestem ciekawa źródła z którego czerpałaś tę rewelację

              Napisałam, że nie ma żadnych dowodów wskazujących, na to, że czynniki zewnętrzne
              powodują wystąpienie depresji czy zaostrzenie jej objawów. Bo nie ma takich. Ja
              nie mówię tu o stresie pourazowym, który może przybierać formę zaburzeń
              depresyjnych.

              > A ostatnie zdanie Twojego postu o zostawieniu męża w dobrych rekach psychiatrów
              > jest tak kuriozalne, że nie sposób z nim konstruktywnie polemizować.

              No cóż, myślę, że nie ma sensu z nikim być z litości, bo to obróci się przeciwko
              nim. Z utrzymywania małżeństwa na siłę zazwyczaj nic nie wychodzi, więc po co
              się szarpać ze sobą skoro można się kulturalnie rozstać. A skoro facet jest pod
              opieką psychiatry, to nawet jak ten rozwód będzie dla niego silnym przeżyciem,
              to jakoś sobie z tym poradzi. Nie zostanie z problemem sam.

              Kiedyś na innym forum spotkałam się z wypowiedzią forumowicza, który stwierdził,
              że bardzo dobrze się stało, że dziewczynę porzucił chłopak w momencie jak była w
              szpitalu psychiatrycznym. I umotywował to właśnie w ten sposób, że przynajmniej
              zostawił ją pod profesjonalną opieką.
              Na pierwszy rzut oka mnie ta wypowiedź też zbulwersowała, ale jak się nad tym
              dokładniej zastanowiłam, to miał rację. Lepiej kogoś porzucić w takiej sytuacji,
              niż wtedy kiedy niby wszystko jest OK a potem okaże się, że sytuacja przerosła
              tamtą osobę, która wtedy już może nie mieć siły na podjęcie leczenia. Zwłaszcza
              jak się ma świadomość, że partner jest słaby psychicznie.
              • konto_online Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 12:31
                > Napisałam, że nie ma żadnych dowodów wskazujących, na to, że czynniki
                zewnętrzne powodują wystąpienie depresji czy zaostrzenie jej objawów.

                poczytaj coś, na przykład J. Rybakowski, Oblicza choroby maniakalno-depresyjnej
                na przykład str44:

                W pojawieniu się depresji mamy do czynienia ze współdziałaniem predyspozycji
                genetycznej, fizycznego stanu organizmu oraz czynników stresowych, głównie
                wydarzeń życiowych.

                na wszelki wypadek; J.Rybakowski = prezes Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego
                • bertrada Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 13:33
                  Przecież napisałam, że nie mówię o stresie pourazowym tylko o takiej zwykłej
                  depresji. Te czynniki zewnętrzne, które rzekomo wywołują depresję to zazwyczaj
                  są zwykłe wymogi życia, z którymi każdy człowiek zmaga się na co dzień.
                  Chodzi o to, że nawet z depresją można żyć jeżeli życie od człowieka niczego nie
                  wymaga. Zwłaszcza z lekką postacią depresji. Jeżeli człowiek prowadzi życie
                  lekkie, łatwe, przyjemne i kompletnie bezstresowe, tzn ma lekkim kosztem
                  zapewniony wikt, opierunek, dach nad głową, stabilizację i święty spokój, to ta
                  depresja w niczym mu nie przeszkadza. Może sobie wysiadywać kanapę całymi
                  dniami, gapić się w telewizor i jęczeć, że jest nieszczęśliwy i inni mają lepiej
                  a to wszystko wina rządu i polityków.
                  Natomiast w momencie, kiedy ktoś mu kurek przykręci i delikwent musi odkleić się
                  od tej kanapy, wziąć się do roboty, zacząć kombinować, dbać o siebie i działać
                  aktywnie, to zaczynają się kłopoty. Ale przynajmniej wtedy dopiero ma jakąś
                  motywację do leczenia.

                  Ten mechanizm został dokładnie zaobserwowany w przypadku depresji sezonowej.
                  Ludzie z depresją sezonową cierpią zazwyczaj na spadek nastroju i aktywności
                  życiowej w okresie jesienno-zimowym. I dopóki życie nie zaczyna od nich wymagać
                  dotychczasowej aktywności, to nic im się nie dzieje i tak sobie wegetują.
                  Załamują się i wpadają w panikę dopiero wtedy, kiedy nie są w stanie sprostać
                  oczekiwaniom otoczenia. Źródło -mój własny psychiatra. ;)

                  Naprawdę nie ma żadnych badań, które jednoznacznie wskazywałyby, że czynniki
                  zewnętrzne wywołują depresję. To wszystko co jest, to tylko hipotezy i
                  spekulacje. Jakby takowe były, to ludzie nie wyszli by z sądów, tylko domagali
                  się odszkodowań i zwrotów kosztów leczenia, za spowodowanie u nich depresji. A
                  firmy ubezpieczeniowe to już pierwsze by do tych sądów poszły, bo akurat one to
                  tylko patrzą, żeby zwalić na kogoś innego pokrycie kosztów leczenia.
                  • loserka Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 14:07
                    "Depresji nie mozna przewidzieć. Może dotyczyć każdego i w każdym wieku. Istnieją oczywiście pewne genetyczne predyspozycje do zachorowania na depresją. W rodzinach, w których dziadkowie, albo rodzice chorowali na depresją można z dużym prawdopodobieństwem przyjąć, że dzieci również zachorują na depresją, jeśli zadziałają określone czynniki wyzwalające. Tymi czynnikami mogą być np. poród, choroby, przyjmowanie niektórych leków, stres związany ze śmiercią bliskich, rozwód, zmiana pracy, środowiska, utrata pracy, utrata ważnych wartości np. ekonomicznych, prestiżu albo poważania społecznego, konflikty, traumatyczne przeżycia itp. Sama predyspozycja genetyczna nie przesądza jeszcze o wystąpieniu depresji, ale warunkuje biologiczną gotowość organizmu do takiej reakcji. Jeśli jednak zadziałają odpowiednie stresory wówczas prawdopodobieństwo zachorowania na depresje rośnie lawinowo."
                    (autor:Renata Andrzejak - Szamanska,psychoterapeutka w Dolnośląskim Centrum Psychiatrii i Psychoterapii 'Super-ego'"
                    --------------------------------------

                    Znaczenie czynników stresowych w wyzwalaniu nawrotów chorób afektywnych

                    Przeprowadzone badania częstości występowania i rodzaju czynników stresowych w okresie poprzedzającym pojawienie się epizodu afektywnego (depresja, mania) wykazały, że występują one u ok. 90%chorych i obejmują różnorodne problemy życiowe, najczęściej są to: problemy dotyczące zdrowia, konfiikty małżeńskie, przeciążenie pracą i konfiikty w pracy. U kobiet do często stwierdzanych czynników stresowych typu somatycznego należy ciąża i poród. Badania opublikowane w British Journal of Psychiatry są często cytowane w piśmiennictwie światowym.

                    Wykonawca badań: E. Bidzińska(II Klinika Psychiatryczna, Instytut Psychiatrii i Neurologii w Warszawie)
                    • bertrada Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 14:37
                      Nadal nie cytujesz badań naukowych tylko hipotezy i teorie, które są lepiej lub
                      gorzej umotywowane, ale nie udowodnione w sposób jednoznaczny i niepodważalny.

                      Nadal można się czepić, że to nie trudna sytuacja spowodowała depresję, tylko
                      depresja spowodowała, że dana sytuacja zaczęła być postrzegana jako trudna i
                      traumatyczna.
                      A co do czynników typu ciąża i poród, to tu czynnikiem wyzwalającym są
                      najprawdopodobniej hormony a nie stres. Prolaktyna, której stężenie znacznie
                      wzrasta w okresie okołoporodowym, powoduje zmniejszenie stężenia dopaminy. Te
                      dwa hormony współdziałają ze sobą na zasadzie sprzężenia zwrotnego. A jak
                      pójdzie coś nie tak i poziom dopaminy spadnie poniżej krytycznego poziomu to
                      depresja gotowa, bo jej niedobór wywołuje depresję.
                      • loserka Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 14:48
                        bertrada napisała:

                        > Nadal nie cytujesz badań naukowych tylko hipotezy i teorie

                        nie mam do ciebie siły bertrada
                        ręce opadają
                        no comments
                        • nienill Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 15:25

                          > nie mam do ciebie siły bertrada
                          > ręce opadają
                          > no comments
                          a najlepsze jest to, ze pani berta ma racje w tym przypadku. nie
                          znajdziejsz jej takich badan, ktorych nie daloby sie
                          podwazyc :DDDDDD
                          • loserka Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 15:49
                            nie
                            > znajdziejsz jej takich badan, ktorych nie daloby sie
                            > podwazyc :DDDDDD

                            Wszystkie badania można podważyc, ale tylko w jeden sposób - wykonując inne
                            badania, które dadzą odmienne wyniki. Niech Bertrada je przedstawi, czekam na to
                            od wczoraj
                            • nienill Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 15:51

                              > Wszystkie badania można podważyc, ale tylko w jeden sposób -
                              wykonując inne
                              > badania, które dadzą odmienne wyniki.
                              nieprawda
                              wlasnie przed chwila berta napisala: zawsze mozna sie czepic
                              metodologii
                              i ona wlasnie to robi
                              • loserka Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 16:02
                                Jak nie chce sie przyznać, że może nie do końca ma się rację mówiąc to czy owo,
                                to można się czepnąć absolutnie wszystkiego.
                                • nienill Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 16:17
                                  loserka napisała:

                                  > Jak nie chce sie przyznać, że może nie do końca ma się rację
                                  mówiąc to czy owo,
                                  > to można się czepnąć absolutnie wszystkiego.
                                  to juz moje fantazje, ale w tym przypadku berta mozna naprawde
                                  wierzyc w to co pisze i nie stosuje tu zadnych chwytow niedozwolonych
                      • loserka Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 14:54
                        209.85.135.104/search?q=cache:EjzBZJqCr2gJ:www.neurocentrum.pl/biblioteka/promocja_zdrowia/tom2/karakula1.doc+czynniki+stresowe+w+chorobach+afektywnych&hl=pl&ct=clnk&cd=6&gl=pl
                        • bertrada Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 15:15
                          Cytat z zalinkowanego artykułu:
                          "Istnieją HIPOTEZY, że etiologia depresji wiąże się ze specyficznymi typami
                          wydarzeń życiowych , a przede wszystkim z utratami."
                          Czyli hipotezy a nie naukowo dowiedzione fakty.

                          "Celem badania było poszukiwanie związków pomiędzy stresującymi wydarzeniami
                          życiowymi a zmiennymi socjodemograficznymi badanych osób chorych na zaburzenia
                          depresyjne.
                          (...)
                          Badaniami objęto 60 pacjentów"

                          Trochę mała ta próba. Rozszerzanie wyników badań z 60 osób na kilkadziesiąt
                          milionów chorujących jest z lekka ryzykowne i mało wiarygodne statystycznie.

                          I jeszcze jedna ciekawostka:
                          "Liczba czynników stresowych w grupie osób z depresją była istotnie większa niż
                          w grupie osób zdrowych o 16,4%."
                          O 16,4% to nie znaczy o 16,4 punktów procentowych, czyli w rzeczywistości wzrost
                          o niewielkiej wartości statystycznej.

                          Poza tym, te wszystkie badania opierają się na subiektywnych odczuciach badanych
                          osób. A wiadomo, że chory z depresją wszystko bardziej przeżywa niż osoba
                          zdrowa. Nadal nie stwierdzono jednoznacznie, czy to czynniki zewnętrzne wywołują
                          depresję, czy też to, co spotyka chorego jest przez niego postrzegane jako
                          stresujące ponad miarę.
                          • loserka Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 15:32
                            Wiesz co, naucz sie czytać tego typu teksty całosciowo, a nie wyrywkowo, a
                            najlepiej czytaj tylko podsumowanie.
                            A jesli pożądasz szerszego materiału naukowego, to poszukaj w bibliotekach
                            doktoratu dr Elżbiety Bidzińskiej - "Rola czynników stresowych w chorobach
                            afektywnych" (1981, IPiN Warszawa). Nie wszystko jest w necie.
                            • bertrada Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 15:49
                              Czytam całościowo i niestety muszę stwierdzić, że jest wiele niedociągnięć w
                              tych badaniach. Podobnie jak i w większości innych. Po prostu jak ktoś chce coś
                              udowodnić, zwłaszcza na podstawie obserwacji czy badań porównawczych to zawsze
                              coś udowodni. Co nie zmienia faktu, że badania te nie mają większej wartości
                              naukowej i po opublikowaniu jednego zaraz ktoś inny publikuje coś, z czego
                              wynika coś zupełnie odmiennego.
                              Ja się zawsze czepiam metodologii badań, która niestety kuleje prawie we
                              wszystkich badaniach przyrodniczych. Nie tylko tych związanych z depresją.

                              Dlatego już w którymś wcześniejszym poście powiedziałam, że nie ma
                              jednoznacznych badań które by potwierdziły bądź obaliły hipotezę, że czynniki
                              społeczne wywołują depresję. W każdym podręczniku psychiatrii jest wyraźnie
                              napisane, że przyczyny powstawania depresji nie są znane. Piszą tylko, że
                              depresja jest PRADOPODOBNIE wywoływana przez (i tutaj są wymieniane te wszystkie
                              czynniki zarówno biologiczne jak i społeczne).

                              A poza tym, trzeba też samemu myśleć i wyciągać wnioski a nie ślepo wierzyć we
                              wszystkie doniesienia na ten temat. To, że ktoś jest utytułowany i publikuje
                              swoje badania w prestiżowym czasopiśmie jeszcze nie oznacza, że nie pisze bzdur.
                              • loserka Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 15:57
                                Co nie zmienia faktu, że badania te nie mają większej wartości
                                > naukowej i po opublikowaniu jednego zaraz ktoś inny publikuje coś, z czego
                                > wynika coś zupełnie odmiennego.

                                Masz już doktorat? Podejrzewam, że nie, ale na pewno miałby wielką wartość naukową:D
                                Nadal czekam na na te publikacje (wartosciowe lub nie), z których wynika coś
                                zupełnie odmiennego

                                W każdym podręczniku psychiatrii jest wyraźnie
                                > napisane, że przyczyny powstawania depresji nie są znane. Piszą tylko, że
                                > depresja jest PRADOPODOBNIE wywoływana przez (i tutaj są wymieniane te wszystki
                                > e
                                > czynniki zarówno biologiczne jak i społeczne).

                                Z tym sie zgadzam i wcale tego nie kwestionuję.

                                To, że ktoś jest utytułowany i publikuje
                                > swoje badania w prestiżowym czasopiśmie jeszcze nie oznacza, że nie pisze bzdur
                                > .

                                Zapewne tak bywa. Różnica jest taka, że wystepując anonimowo na forum można
                                bezkarnie napisać, że ktoś z tytułem naukowym publikując swoje badania,"pisze
                                bzdury". Natomiast gdy jeden anonimowy uczestnik forum napisze innemu
                                uczestnikowi, że na tymże forum pisze bzdury, jest oskarżane o "trollowanie" a
                                jego wypowiedź kasowana bez śladu:>
                      • snajper55 Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 15:07
                        bertrada napisała:

                        > Nadal nie cytujesz badań naukowych tylko hipotezy i teorie, które są lepiej lub
                        > gorzej umotywowane, ale nie udowodnione w sposób jednoznaczny i niepodważalny.

                        Hipotezy i teorie są sformułowane właśnie na podstawie badań. Oczywiście mówię o
                        teoriach nukowych a nie teoriach budowanych przez laików. Niech przykładem
                        będzie teoria ewolucji. Znasz jakiś sposób, aby ją jednoznacznie i
                        niepodważalnie udowodnić ?

                        S.
                        • bertrada Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 15:24
                          Teoria ewolucji to nie jest hipoteza. To jest fakt dowiedziony naukowo. To była
                          hipoteza, dopóki opierała się na obserwacjach i wyciąganych na tej podstawie
                          wnioskach. Na dzień dzisiejszy, fakt istnienia ewolucji można udowodnić w
                          warunkach laboratoryjnych, czym na co dzień zajmują się genetycy i biotechnolodzy.

                          A to, czy depresja ma podłoże biologiczne czy społeczne jest póki co
                          nierozstrzygniętym sporem. Nie ma jednoznacznych naukowo potwierdzonych badań,
                          które by potwierdziły bądź obaliły którąś z tych teorii. Podobnie jest z
                          nowotworami i całą masą innych chorób. Z jednej strony wiadomo, że istnieją
                          jakieś genetyczne predyspozycje a z drugiej strony wiadomo również, że nie
                          wszyscy obciążeni genetycznie chorują a brak genetycznych predyspozycji też nie
                          chroni w 100% przed zachorowaniem.
                          • loserka Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 15:40
                            > A to, czy depresja ma podłoże biologiczne czy społeczne jest póki co
                            > nierozstrzygniętym sporem. Nie ma jednoznacznych naukowo potwierdzonych badań,
                            > które by potwierdziły bądź obaliły którąś z tych teorii.

                            Tylko nie o to idzie spór, koleżanko, odwracasz kota ogonem. Dyskusja dotyczy
                            Twojej wypowiedzi "Nie udowodniono, żeby czynniki
                            zewnętrzne powodowały nasilenie objawów choroby". Jeśli nie widzisz różnicy, to
                            istotnie dalsza dyskusja z Tobą na jakikolwiek temat nie ma żadnego sensu.

                            a jesli uparcie obstajesz przy swoim, to podaj choć jedno źródło naukowe, które
                            udowadnia, że czynniki zewnetrzne nie mają żadnego wpływu na nasilenie objawów
                            depresji lub pojawienie sie epizodu depresyjnego w chorobie afektywnej.
                            • nienill Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 15:42

                              > a jesli uparcie obstajesz przy swoim, to podaj choć jedno źródło
                              naukowe, które
                              > udowadnia, że czynniki zewnetrzne nie mają żadnego wpływu na
                              nasilenie objawów
                              > depresji lub pojawienie sie epizodu depresyjnego w chorobie
                              afektywnej.
                              teraz to Ty odwracasz kota ogonem, jedno nie ma nic wspolnego z
                              drugim

                              z bertą nie wygrasz
                              • loserka Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 15:46
                                > teraz to Ty odwracasz kota ogonem, jedno nie ma nic wspolnego z
                                > drugim

                                to znaczy co z czym?
                                bo juz sie gubię
                                • nienill Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 15:49
                                  nie trzeba podawac dowodu na to, ze "czynniki zewnetrzne nie
                                  wplywaja", aby twierdzic, ze "nie udowodniono, iz wplywaja"
                                  • loserka Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 16:09
                                    aby twierdzic, ze "nie udowodniono, iz wplywaja"
                                    >
                                    można twierdzić, ale na jakich podstawach?
                                    Psychiatrzy mają inne zdanie na ten temat i ja na to nic nic poradzę.
                                    • nienill Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 16:18
                                      loserka napisała:

                                      > aby twierdzic, ze "nie udowodniono, iz wplywaja"
                                      > >
                                      > można twierdzić, ale na jakich podstawach?
                                      :D
                                      na takich, ze nie ma badan, ktore to jednoznacznie udowodniły :)
                                      • loserka Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 17:00
                                        w psychiatrii nie ma "jednoznacznych dowodów"
                                        i nie ma żadnego "na pewno"
                                        może byc co najwyżej "wielce prawdopodobne"
                                        • nienill Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 17:05
                                          loserka napisała:

                                          > w psychiatrii nie ma "jednoznacznych dowodów"
                                          > i nie ma żadnego "na pewno"
                                          > może byc co najwyżej "wielce prawdopodobne"
                                          wiem
                                          ale bercia tego do wiadomosci nie przyjmuje
                                          i zabron jej, zycze powodzenia
                            • bertrada Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 16:08
                              Przecież napisałam, że nie ma jednoznacznych dowodów, które by POTWIERDZAŁY bądź
                              OBALAŁY hipotezę, że czynniki społeczne wywołują depresję.
                              A wyniki badań można podważyć nie tylko poprzez przedstawienie wyników
                              przeciwnych. Najczęściej podważa się poprzez wykazanie błędów w metodologii
                              badania i interpretacji wyników. Czyli wyniki można uznać za błędne, jeżeli
                              badany nie wziął pod uwagę wszystkich czynników wpływających na wyniki, źle
                              dobrał próbę, zastosował złe narzędzia pomiaru, źle zinterpretował wyniki itp.

                              W naukach przyrodniczych czy społecznych, gdzie te wyniki w praktyce nie mają
                              większego znaczenia, faktycznie nikt nie przyrównuje wagi do metodologii. Ważne,
                              żeby cokolwiek opublikować a im te wyniki będą bardziej kontrowersyjne,
                              przełomowe czy zgodne z wolą zleceniodawcy tym lepiej.

                              Ale już w ekonomii czy marketingu takie przekłamania nie przejdą. Tam głównie
                              patrzy się na metodologię i wartość statystyczną badań. Wyobraź sobie, że ktoś
                              idzie zaciągnąć jakiś kilkumilionowy kredyt w banku na jakieś przedsięwzięcie i
                              jako zabezpieczenie podaje wynik badań, z których wynika, że biznes się opłaci,
                              bo skoro na 60 osób badanych 63% zdeklarowało, że skorzysta z danej usługi to na
                              pewno kilkadziesiąt milionów ludzi zrobi to samo. Albo, że po zainwestowaniu
                              tych kilku milionów zysk wzrośnie o 16,4%.

                              I zaczynam odnosić wrażenie, że dyskusja nie toczy się o to jak to jest na
                              prawdę z tymi badaniami, tylko czyje na wierzchu. Bo jedynym twoim argumentem
                              jest nie bo nie a badania, które przytoczyłas są dobre i rzetelne, bo tak. ;)
                              • nienill Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 16:19
                                bertrada napisała:

                                > Przecież napisałam, że nie ma jednoznacznych dowodów, które by
                                POTWIERDZAŁY bąd
                                > ź
                                > OBALAŁY hipotezę, że czynniki społeczne wywołują depresję.
                                > A wyniki badań można podważyć nie tylko poprzez przedstawienie
                                wyników
                                > przeciwnych. Najczęściej podważa się poprzez wykazanie błędów w
                                metodologii
                                > badania i interpretacji wyników.
                                oooo :)
                                a nie mowilam? ;p



                                Czyli wyniki można uznać za błędne, jeżeli
                                > badany nie wziął pod uwagę wszystkich czynników wpływających na
                                wyniki, źle
                                > dobrał próbę, zastosował złe narzędzia pomiaru, źle zinterpretował
                                wyniki itp.

                                z berta nie wygrasz :)))))
                              • loserka Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 16:44
                                Droga Bertrado, wiem, że masz wykształcenie ekonomiczne i na tym polu nie mam
                                zamiaru z Tobą polemizować, ani podważać Twojej wiedzy, bo moja w tym temacie
                                jest niemal zerowa. I na bazie wiadmości, których liznęłam na zajeciach z
                                ekonomii na studiach czy nabyłam poprzez media, nie podejmowałabym się dyskusji
                                z nikim, kto sie w tej dziedzinie specjalizuje.

                                Psychiatria nie jest nauką ścisłą, pomimo coraz obszerniejszej wiedzy z zakresu
                                neurobiologii czy genetyki, nadal opiera sie przede wszystkim na obserwacji
                                klinicznej. I porównywanie znaczenia metodologii badań naukowych i ich wyników w
                                tych dwóch obszarach wiedzy mija sie moim zdaniem z celem.

                                Niemniej - na podstawie aktualnej wiedzy, jaka psychiatria dysponuje,przyjmuje
                                się, że choroby afektywne mają podłoże biologiczne (uwarunkowania genetyczne), a
                                czynniki wyzwalające epizod chorobowy mogą być zarówno wewnątrz jak i
                                zewnątrzpochodne ( zakażenia, choroby wirusowe, stres, traumatyczne przeżycia,
                                syutacja rodzinna, ekonomiczna etc.etc.)
                                Ale - na jakiej podstawie piszesz autorce watku, że jej postepowanie nie ma NA
                                PEWNO ŻADNEGO WPŁYWU na chorobę męża, bo nie udowodniono, że czynniki zewnętrzne
                                maja wpływ na nasilenie objawów depresyjnych?
                                Otóz na podstawie licznych badań i obserwacji psychiatrzy twierdza coś innego -
                                czynniki zewnętrzne MOGĄ mieć wpływ na zaostrzenie objawów choroby albo
                                przyczyniac sie do wystąpienia epizodu depresji lub manii. MOGĄ, nie MUSZĄ. I
                                dlatego, Twoje "na pewno" nie ma uzasadnienia, nawet jeśli chodziło tylko o to,
                                aby w autorce nie budzić poczucia winy. Nie sposób przewidzieć jak jej mąż z
                                depresją zareaguje na wiadomośc o rozwodzie, ale kategoryczne twierdzenie, że na
                                pewno nie będzie miało to wplywu na rozwoj jego choroby jest nadużyciem
                                semantycznym - że tak sobie pozwole ironicznie zacytować:>
                                • bertrada Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 17:03
                                  A ja sobie pozwolę powiedzieć, że skoro nie ma jednoznacznych badań wskazujących
                                  na to, że czynniki zewnętrzne powodują powstanie choroby, to nie ma sobie co tym
                                  głowy zawracać i na wszelki wypadek popadać w ascezę i poświęcać się w imię
                                  niesprawdzonych teorii.

                                  Miliony osób się rozwodzi i znaczna większośc z nich nie popada z tego powodu w
                                  depresję. Może ich dopaść coś w rodzaju stresu pourazowego, bo rozwód jest
                                  zaliczany do wydarzeń mocno stresujących, podobnie jak śmierć partnera.
                                  Niewątpliwie bardzo dezorganizuje życie i wymaga porządnego "wzięcia się w
                                  garść" i samodzielnego stanięcia na nogi, co może być trudne dla osoby z depresją.

                                  Ale podobnie stresujące jest życie z kimś, kto się poświęca i zapewne całą swoją
                                  mową ciała okazuje delikwentowi, że ma go dość i tylko czeka na odpowiedni
                                  moment, żeby się od niego uwolnić. Bo nie wierzę, żeby ktoś był w stanie cały
                                  czas grać miłą, troskliwą i kochającą żonę, jak w rzeczywistości traktuje męża
                                  jak kulę u nogi.
                                  Z drugiej strony na to patrząc, można stwierdzić, że skoro badania pokazują, że
                                  czynniki zewnętrzne powodują depresję, to tym czynnikiem może być życie z
                                  koszmarną żoną a rozwód będzie rodzajem uwolnienia się od szkodliwego jej wpływu
                                  na zdrowie męża.

                                  I jeszcze jedno. Jak to powiedziała Tlenoterapia, rozwód nie oznacza, że
                                  rozwiedzione osoby nie mogą pozostać przyjaciółmi i w krytycznych sytuacjach
                                  sobie pomagać.
                                  • lucyna_n Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 19:02
                                    ekonomii???
                                    to nie biologii?
                          • snajper55 Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 16:37
                            bertrada napisała:

                            > Teoria ewolucji to nie jest hipoteza. To jest fakt dowiedziony naukowo. To była
                            > hipoteza, dopóki opierała się na obserwacjach i wyciąganych na tej podstawie
                            > wnioskach.

                            Teoria ewolucji to cały czas jedynie teoria, podobnie jak teoria Wielkiego
                            Wybuchu. Jedni naukowcy uważają ją za prawdziwą, inni - nie.

                            > Na dzień dzisiejszy, fakt istnienia ewolucji można udowodnić w
                            > warunkach laboratoryjnych, czym na co dzień zajmują się genetycy i biotechnolod
                            > zy.

                            Niestety, teorii ewolucji nie da się niepodważalnie udowodnić w laboratorium -
                            za krótko żyjemy. ;) A biotechnolodzy bawią się genami, a nie udowadniają teorię
                            ewolucji.

                            > A to, czy depresja ma podłoże biologiczne czy społeczne jest póki co
                            > nierozstrzygniętym sporem. Nie ma jednoznacznych naukowo potwierdzonych badań,
                            > które by potwierdziły bądź obaliły którąś z tych teorii.

                            Podobnie jak większości z teorii które składają się na nauki biologiczne.
                            Niepodważalne dowody są w matematyce, bo już w fizyce jest z tym bardzo ciężko.

                            S.
                            • bertrada Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 16:48
                              Ewolucja -def. z wikipedii:
                              "Ewolucja – zachodzący w czasie kierunkowy proces, polegający na stopniowych
                              zmianach cech gatunkowych kolejnych pokoleń gatunku w skutek eliminacji przez
                              dobór naturalny lub sztuczny części osobników (genotypów) z bieżącej populacji.
                              Wraz z mutacjami wpływa to w sposób ciągły na bieżącą pulę genową populacji a
                              przez to, w każdym momencie kształtuje przeciętny fenotyp. Zależnie od siły
                              doboru oraz szybkości wymiany pokoleń, po krótszym lub dłuższym czasie, powstają
                              tak duże różnice że można mówić o odrębnych gatunkach.
                              (...)
                              Przebieg i mechanizm procesu ewolucji opisywany jest przez teorię ewolucji która
                              jest obecnie niepodważalnym faktem naukowym, udokumentowanym dowodami
                              wywodzącymi się z paleontologii, biochemii, biologii molekularnej, genetyki,
                              anatomii porównawczej, embriologii i biogeografii."

                              Mechanizmy ewolucji i cały jej przebieg zostały udowodnione w warunkach
                              laboratoryjnych, na przykładzie krótkożyjących i szybkorozmnażających się
                              organizmów takich jak np bakterie.

                              A Wielki Wybuch to faktycznie póki co teoria. Teoriami są również wszelkie
                              spekulacje dotyczące powstania życia na ziemi. ;)
                              • hiperrealizm ewolucja jest teoria 23.09.08, 16:56
                                nikt nie udowodnił jej prawdziwości.
                                Wiele na jej korzyść przemawia, ale jest parę fundamentalnych spraw
                                w tej dziedzinie na które nie znamy odpowiedzi.
                                • loserka Re: ewolucja jest teoria 23.09.08, 17:04
                                  > nikt nie udowodnił jej prawdziwości.
                                  > Wiele na jej korzyść przemawia, ale jest parę fundamentalnych spraw
                                  > w tej dziedzinie na które nie znamy odpowiedzi.

                                  i każdy kreacjonista z pianą na ustach obalałby punkt po punkcie wszystkie
                                  twoje argumenty:D
                                  • nienill Re: ewolucja jest teoria 23.09.08, 17:07
                                    a pani Luu trafila dzis na psychiatryczna kreacjonistke :)
                                  • hiperrealizm moim zdaniem nie ma sprzeczności po miedzy 23.09.08, 17:17
                                    kreacją a ewolucja.
                                    Z czystej semantyki wynika brak sprzecznosci.
                                    To że wszechswiat został stworzony, nie wyklucza tego ze narzedziem
                                    stworzenia jest własnie ewolucja.
                                    • lucyna_n Re: moim zdaniem nie ma sprzeczności po miedzy 23.09.08, 17:39
                                      to się chyba nazywa spotkać się pośrodku, ale nie liczyłabym na utąpienie choćby
                                      ciut ciut ze swoich przekonań koleżanki B, choćby na zasadzie rozumiem że Ty
                                      masz prawo mieć swoje racje a ja mam swoje, wszystkim mus myśleć tak samo,
                                      prawda jest tylko jedna i ona nas wyzwoli.
                                      • hiperrealizm to się nazywa 23.09.08, 18:31
                                        unifikacja
                                        ;))))
                                        • bertrada Coś dla Hiperrealizmu. 23.09.08, 19:26
                                          I paru innych forumowiczów.
                                          Tutaj podyskutujecie sobie do woli i na satysfakcjonującym was poziomie. I z pewnością ja nie będę wam w tym przeszkadzać. ;))
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32&w=84798740
                                          • hiperrealizm ty jakaś dziwna jestes n/t 23.09.08, 20:00
                            • kasia-1357 Re: Jak zyc normalnie?? 29.09.08, 09:57
                              Niepodważalne dowody są tylko w matematyce, bo w fizyce czy biologii to już nie.
                              Otóż to-czyli wszystko jest możliwe, nawet moja teoria w temacie po co to
                              wszystko też!
                              I z czymś takim może jednak da się żyć - a może nie ???
                        • hiperrealizm do sformuowania hipotezy czy tez teorii 23.09.08, 16:49
                          nie potrzebujesz żadnych badań.
                          Mozna to robuć zypełnie a priori.
                          Do weryfikacji teorii i hipotez owszem, niezbedne są badania
                          (obserwacje lub/i doświadczenia)
                          PS
                          Czasem do weryfikacji wystarczy sama logika.
                  • konto_online mądrzejszaś od prezesa Psychiatrów, no comment n/t 23.09.08, 14:37
          • laurpi Re: Jak zyc normalnie?? 22.09.08, 17:53
            bertrada napisała:

            > nikt ich nie bierze na poważnie.

            Czyli "wszyscy" to bertrada i snajper (+ ew. administracja)
    • mskaiq Re: Jak zyc normalnie?? 22.09.08, 11:09
      Bardzo dobrze sie bronisz przed depresja Meza. Jestes aktywna,
      bywasz u znajomych, cieszysz sie ze spotkan z ludzmi, zachowujesz
      dobry nastroj. Nie poddajesz sie negatywnosci Meza.
      Decyzja nalezy do Ciebie, musisz Sobie odpowiedziec czy Go kochasz
      czy sprobujesz Mu pomoc.
      Jesli udaloby Ci sie przeprowadzic Twoj antydepresyjny program w
      stosunku do Meza to mialabys szanse wyciagnac go z depresji rowniez,
      tyle ze musialby tego chciec.
      Serdeczne pozdrowienia.
    • extinta Coup de grâce? n/t 22.09.08, 11:13

      • lucyna_n Re: Coup de grâce? n/t 22.09.08, 11:15
        przetłumacz to
        • extinta Re: Coup de grâce? n/t 22.09.08, 11:29
          ciosem łaski - dobić
          męża - nie panią
          mąż byłby wdzięczny pewnie
          a pani miałaby pozamiatane
          • lucyna_n Re: Coup de grâce? n/t 22.09.08, 11:56
            dzięki
            ja po prostu slowa w tym języku nie rozumiem, a ciekawa byłam co odpisałaś
            • oranzadka45 Re: Coup de grâce? n/t 22.09.08, 20:08
              Bardzo dobrze sie bronisz przed depresja Meza. Jestes aktywna,
              bywasz u znajomych, cieszysz sie ze spotkan z ludzmi, zachowujesz
              dobry nastroj. Nie poddajesz sie negatywnosci Meza.
              Decyzja nalezy do Ciebie, musisz Sobie odpowiedziec czy Go kochasz
              czy sprobujesz Mu pomoc.
              Jesli udaloby Ci sie przeprowadzic Twoj antydepresyjny program w
              stosunku do Meza to mialabys szanse wyciagnac go z depresji rowniez,
              tyle ze musialby tego chciec.
              Serdeczne pozdrowienia.

              To, ze zaczęłam być aktywna w pewnym momencie mojemu mężowi sie nie
              spodobało. Zaczął być zazdrosny, do tego stopnia, ze włamał sie do
              mojej skrzynki mailowej i przeczytał parę listów, ktorych nie
              powinien być czytać. Najpierw wpadł we wsciekłóść, potem mu przeszło
              i załamał sie. Twierdzi ,ze mnie kocha, tylko jakos przez ostatnie 5
              lat wogóle mnie nie zauważał, więc ja zaczęłam zyc na własny
              rachunek. Teraz jest w szpitalu ,a ja nie wiem co zrobić jak
              wyjdzie. On by chciał być ze mną , tylko ja nie wiem, czy potrafie
              mu wybaczyć, a z drugiej strony zal mi go i nie wiem, czy mogę
              odejść. Wiem ,ze to by go podłamało. Jesli zostanę z nim, ja będę
              nieszczęśliwa, jesli odejdę - on będzie nieszczęsliwy. Chyba nie ma
              dobrego rozwiązania.
              • laurpi re 22.09.08, 20:53
                oranzadka45 napisała:

                On by chciał być ze mną , tylko ja nie wiem, czy potrafie
                > mu wybaczyć

                Czego nie wiesz, czy potrafisz mu wybaczyc (to tylko takie pytanie
                mi się nasunęło, nie musisz odpowiadać). co jest do wybaczenia - to
                włamanie do skrzynki i to że się Tobą przez 5 lat nie interesował?
                czy może jest coś jeszcze?
                • abasia471 Re: re 23.09.08, 00:08
                  Oranżadka, moim zdaniem z tym problemem musisz uporać się sama, bo
                  szukanie rozgrzeszenia na forum, to wytrych a nie klucz do
                  problemu, który masz. Bertrada powie ci bez cienia wątpliwości, co
                  powinnaś zrobić, bo ta kobita jest bezkrytyczna wobec swoich osądów
                  i kompletnie nie czuje odpowiedzialności za własne słowa. Trzeba
                  się z głupim na rozum zamienić, żeby twierdzić, że tak drastyczna
                  zmiana, jak odejście małżonka nie ma znaczenia dla przebiegu
                  depresji. Ja przeżyłam depresję jedynie dzięki pomocy rodziny i
                  wiem, jak wiele im zawdzięczam, ale absolutnie nie namawiam cię na
                  poświęcanie się. Nikt chyba nie jest w stanie przewidzieć, jak
                  zachowa się twój mąż, gdy zdecydujesz o rozstaniu. Może się
                  kompletnie załamać i zrezygnować z leczenia, ale równie dobrze może
                  go to zmobilizować do jakiejś walki o siebie, o wasze małżeństwo.
                  Jednego jestem pewna, nie masz lekko a nikt nie może ci pomóc
                  zwalniając z odpowiedzialności za decyzję. Tylko ty wiesz, jak
                  wyglądały wasze stosunki, ile cię jeszcze z mężem łączy czy chcesz
                  coś dla niego poświęcić. Nie podporządkowuj się żadnym szantażom
                  emocjonalnym, bo wymuszona pomoc, to żadna pomoc. Rozważ na ile
                  cię stać i tego się trzymaj. Każdy z nas jest odpowiedzialny za
                  swoje życie, więc tym bardziej masz prawo wybrać, to jak ono będzie
                  wyglądało. Powodzenia.
              • bertrada Re: Coup de grâce? n/t 23.09.08, 00:36
                A ja mam wrażenie, że podjęłaś już decyzję dawno i teraz czekasz aż ktoś kiwnie
                głową i potwierdzi, że decyzja jest słuszna. Stąd ten wątek. W takim razie jak
                tego potrzebujesz, to ja mogę ci pokiwać głową i powiedzieć, że masz rację i
                realizuj swój plan. Najgorzej to stać w miejscu. Każda decyzja jest lepsza niż
                żadna.
                • lucyna_n Re: Coup de grâce? n/t 23.09.08, 12:10
                  jesteś wierząca?
    • tlenoterapia Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 01:40
      Rozwod nie oznacza, ze nie mozecie sobie pomagac czy zostac w
      dobrych stosunkach i tego wam zycze.:)
    • konto_online Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 12:34
      powinnaś męża kochać
      kiedyś, teraz już pozamiatane
      więc nie udawaj, że męża ci szkoda, po prostu się boisz zaryzykować raz jeszcze
      • lucyna_n Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 12:44
        mam wrażenie że autorka wątku niczego nie udaje, męże pewnei naprawdę jej
        szkoda, ale swojego życia też, Moim zdaniem dość szczerze podeszla do tematu, i
        po prawdzie pewnie sama dobrze wie że musi dokonać wyboru ale z czyimś ,
        czyimkolwiek potwierdzeniem będzie miala mnijsze poczucie winy. Zresztą wiele
        kobiet szuka potwierdzenia własnych decyzji u innych, stąd te cięgąle mitingi z
        psiapsiólkami.Faceci są chyba w takich sytuacjach bardziej skryci, sami se
        kombinują, nikogo nie słuchają i nawet jak robią źle to przynajmniej nie zwalają
        potem winy na doradców.
        • konto_online Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 12:54
          ależ wyboru dokonała już dawno temu - vide maile, których mąż nie powinien
          widzieć, że o niechęci powrotu do domu nie wspomnę

          jeśli za coś powinna mieć poczucie winy, to za zabicie czegoś, co kiedyś było
          Miłością; za współ-zabicie oczywiście, bo to nigdy nie jest wina jednostronna

          no ale kobiety tak już mają, że są zawsze te pokrzywdzone
          • lucyna_n Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 14:07
            nie kobiety nie mają tak, nie są zawsze pokrzywdzone, to zależy od sytuacji.
            bądź spaawiedliwy, czy jako zdrowy czlowiek który ma swoje naturalne potrzeby do
            szczęścia, życia, działania, spelniania się, kiedy żyłbyś z człowiekiem w
            depresji ktory według Twoich obserwacji nie robi nic żeby się leczyć, sytuacja
            wydaje sie być cora bardziej beznadziejna, czujesz że nic się nie zmieni, a
            twoje życie bezpowrotnie dzień po dniu ucieka, to naturalne że w pewnym momencie
            miałbyś dość i pewnei też rzuciłbyś te klocki. łatwo być szlachetnym i chojnym
            kiedy się rozpatruje życie innych, gorzej w swoim. Ja ne potępiam autorki wątku
            jakąkolwiek podejmnie decyzję. Tak czy tak będzie jej trudno i tutaj zawsze
            wybór będzie dla kogoś zły, To co napisalam o decydowanius ię babskim to byla
            tak sobie uwaga, niezbyt sieriozna, i z pewnością nie dotycząca wszystkich. Są
            babeczki silne, dzairskie, zdecydowane, konkretne. Są zagubieni rozmymlani
            faceci co nic tylko narzekają, Ludzie to ludzie każdy ma swoje wady i zalety, w
            czymś jesteś mocny w czymś słaby. Nie ma co pochopnie oceniać. Może ten jej mąż
            nawet bez depresji nie był wart? co my możemy o tym wiedzieć. To że ktoś jest na
            coś chory nie może być jedynym czynnikiem trwałości związku. Z tyms ię chyba
            zgodzisz.
            • konto_online Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 14:39
              mężczyzna nie patrzy jak mu coś ucieka
              kobieta patrzy patrzy a potem mówi - uciekłeś mi wszystkie klocki, odchodzę od
              ciebie
              • lucyna_n Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 15:37
                a to już temat do całkiem osobnych rozważań
                jakoś nie przekonuje mnie sztywny podział na role damsko-męskie, do pewnego
                stopnia różnice są wyraźne,i wcale nie mam zamiaru twierdzić że nie ma
                psychicznych różnic między męczyznami i kobietami ale jak we wszystkim w życiu
                są wyjątki, w zasadzie każdy człowiek jest światem sam w sobie.
                Z mojego doświadczenia wynika że mężczyźni bywają tak samo bierni kiedy coś
                ucieka, tylko oni po prostu nie wiedzą że ucieka dopóki całkiem nie uciekło:)
                • konto_online Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 15:45
                  ano nie wiedzą
                  chyba, że sie "włamią" do skrzynki
                  • lucyna_n Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 15:46
                    chyba zgubiłam wątek
                    o czym ty teraz piszesz?
                    o zdradzie?
                    • dobra-kobieta Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 16:47
                      "Z mojego doświadczenia wynika że mężczyźni bywają tak samo bierni
                      kiedy coś
                      ucieka, tylko oni po prostu nie wiedzą że ucieka dopóki całkiem nie
                      uciekło"
                      Dokładnie tak! Moj maż był obojętny juz od wielu lat. Zyliśmy razem,
                      ale osobno. Ja miałam swoje zycie ,on swoje - jego zycie to głównie
                      kanapa i TV. Mnie to nie odpowiadało,wiec wybywałam z domu.Wszystko
                      było ok, dopoki nie dowiedział sie ,ze kogoś poznałam. Teraz
                      nagle "strasznie mnie kocha". Powiem tak- gdyby nie jego choroba,
                      ani chwili nie wahałabym sie, jak postąpić. Teraz jestem w
                      kropce....wiem ,ze mam obowiązek względem niego i jesli go opuszczę
                      będę potępiona. Ale z nim nie będę szczęśliwa! Oczywiscie wiem też
                      ze tę decyzję musze podjąć sama, a to jest bardzo trudne!!
                      • loserka Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 17:01
                        jesli go opuszczę
                        > będę potępiona.

                        a kto Cię ma potępić???
                        • lucyna_n Re: Jak zyc normalnie?? 23.09.08, 17:13
                          wiesz Lozerko, ludzie mają taką skłonność w sobie, co u siebie usprawiedliwią u
                          innego potępią. Żyjemy w ultrakatolickim kraju, baby ktore cale życie w imię
                          sakramentu kotłowaly się z obmierzlym dziadziskiem nie odpuszczą komuś kto się z
                          tego kręgu nieszczęścia wyłamie.
                          Może na miejscy autorki wątku poczekalabym z tym ciosem aż mąż nieco z tej
                          depresji się podleczy , oswoi się z tematem rozstania i jakoś dadzą radę na
                          spokojnie ustalić co i dlaczego. Że będzie bolało to nieuniknione, ale może da
                          się zrobić tak żeby to nie był ów ostatni cios, bo nikomu nie życzę mieć
                          sumienia obciążonego czyimś samobójstwem .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka