Dodaj do ulubionych

A ja rozpoczęłam studia...

25.10.03, 18:22
tydzień temu.
Niestety tylko prywatne, więc porzundnych egzaminów nie było i nie ma się
czym chwalić.
Kulturoznawstwo licencjackie.
Obserwuj wątek
    • mr_hyde Re: A ja rozpoczęłam studia... 25.10.03, 18:33
      kochanica_francuza napisała:

      > tydzień temu.
      > Niestety tylko prywatne, więc porzundnych egzaminów nie było i nie ma się
      > czym chwalić.
      > Kulturoznawstwo licencjackie.



      To rzeczywiście po najmniejszej lini oporu ale dobre i to.Sam studiowałem
      prywatne gówno ale niestety musiałem przerwać.Powodzenia.
      • kochanica_francuza Re: A ja rozpoczęłam studia... 26.10.03, 17:50
        mr_hyde napisała:

        > kochanica_francuza napisała:
        >
        > > tydzień temu.
        > > Niestety tylko prywatne, więc porzundnych egzaminów nie było i nie ma się
        > > czym chwalić.
        > > Kulturoznawstwo licencjackie.
        >
        >
        >
        > To rzeczywiście po najmniejszej lini oporu ale dobre i to.Sam studiowałem
        > prywatne gówno ale niestety musiałem przerwać.Powodzenia.

        Na państwowym był konkurs świadectw i miałam dwie tróje, to i nie przyjęli...
        MUSIALO być kulturoznawstwo, a tego państwowo w Wawie nie ma.
    • looserka Re: A ja rozpoczęłam studia... 25.10.03, 18:38
      Życzę powodzenia.
      Nie łam się przypadkiem!
      Pozdrawiam
      L.
      • kochanica_francuza Re: A ja rozpoczęłam studia... 26.10.03, 19:35
        looserka napisała:

        > Życzę powodzenia.
        > Nie łam się przypadkiem!
        > Pozdrawiam
        > L.

        nie łamię się
        dziś kupiłam sobie 4 podręczniki, kseruję notatki z zajęć na których nie byłam,
        mam syllabusy, mam koleżankę(odpukać!)
        mnie to łamią moje ulubione anankastyczne rytuały
        a kulturoznawstwo jest ciekawe
        i wogóle łatwo tam jest ale ćśśś...;-)
        pozdrawiam
    • lowczyni Re: A ja rozpoczęłam studia... 26.10.03, 17:52
      musisz uwazac zeby nie skonczyc SMart
      to zamienia zycie w pieklo
      hihihi
      • kochanica_francuza Re: A ja rozpoczęłam studia... 26.10.03, 18:09
        lowczyni napisała:

        > musisz uwazac zeby nie skonczyc SMart
        > to zamienia zycie w pieklo
        > hihihi

        ???
        • lowczyni Re: A ja rozpoczęłam studia... 26.10.03, 19:16
          kochanica_francuza napisała:

          > lowczyni napisała:
          >
          > > musisz uwazac zeby nie skonczyc SMart
          > > to zamienia zycie w pieklo
          > > hihihi
          >
          > ???
          ??
    • hellio Re: A ja rozpoczęłam studia... 26.10.03, 20:13
      K_F, zdecydowałaś się na studia, które Cię interesują. Mnie się to bardzo
      podoba. Lepiej by było w Oxfordzie, a jeszcze lepiej kończyc, a nie zaczynać,
      ale to co robisz jest OK. I jest się czym chwalić, choćby tym, że to właśnie
      kulturoznawstwo. I są szkoły prywatne, gdzie k. jest na bardzo przyzwoitym
      poziomie i zajęcia prowadzą bardzo poważni ludzie o znanych nazwiskach. Czego
      Ty się czepiasz sama siebie? Lepiej by było wgapiać się w ścianę? Nie lepiej!
      Życzę Ci sukcesów i pozdrawiam, H
      • kochanica_francuza Re: A ja rozpoczęłam studia... 27.10.03, 20:01
        hellio napisała:

        > K_F, zdecydowałaś się na studia, które Cię interesują. Mnie się to bardzo
        > podoba. Lepiej by było w Oxfordzie, a jeszcze lepiej kończyc, a nie zaczynać,
        > ale to co robisz jest OK. I jest się czym chwalić, choćby tym, że to właśnie
        > kulturoznawstwo. I są szkoły prywatne, gdzie k. jest na bardzo przyzwoitym
        > poziomie i zajęcia prowadzą bardzo poważni ludzie o znanych nazwiskach. Czego
        > Ty się czepiasz sama siebie? Lepiej by było wgapiać się w ścianę? Nie lepiej!
        > Życzę Ci sukcesów i pozdrawiam, H

        Ja się nie wgapiałam. Lepiej by było w Szkole Baletowej, ale chyba i tak mam
        nieadekwatną figurę...
        Mam się zająć zapisywaniem tańca
        to jest podyplomowe, więc polecono mi kulturoznawstwo.
        Szczerze mówiąc, było to bardziej skomplikowane, polecono mi studium prof.X,
        okazało się, że taka jednostka nie istnieje na UW, gorzej, ze sam prof.X na
        tymże UW nie uczy i nie jest jego pracownikiem.
        Ale się nalatałam - łatwiej byłoby mi sprowadzić smoka wawelskiego!
        Na UW jest wiedza o kulturze polskiej,a to nie mogło być...a to na Zurawiej, to
        nie jest przypadkiem etnologia?
        Mężczyzn, że będę przyziemna, to w mojej szkole nie ma żadnych
        interesujących...chyba że na dziennych(bo wybrałam zaoczne) - jakoś nie widzę
        żadnego z inteligencją i jajami...

        Wczoraj czytałam podręcznik obowiązkowy Ruth Benedict "Wzory kultury".
        Nie wiem, czy mnie powaliło, bo byłam śpiąca, ale spróbuj.
        pzdr
        • hellio RePowodzenia... 30.10.03, 16:42
          Zanim przeczytałam to, co napisałaś wyżej - zachęcałam Cię w innym wątku do
          czytania w spokoju Ruth Benedict, nie wiedziałam, że teraz właśnie masz to
          czytać w szkole... Rozśmieszyło mnie to, bo wygląda jakby Benedict Cię
          osaczała. Ale jest ok, tak czy siak, trzeba ją mieć przeczytaną, tak jak Levi-
          Straussa czy Mead. W ogóle, jest to fajny kierunek, niezależnie od tego, jak i
          dlaczego się tam znalazłaś. A może właśnie w Księdze było napisane, że żebyś
          zrobiła coś ważnego w humanistyce to musisz kulturoznawstwo skończyć z wielkim
          triumfem, a zacząć z płaczem? Może musiało Ci się coś bardzo boleśnie nie udać,
          żebyś znalazła się bliżej czegoś/kogoś bardzo ważnego, przełomowego. Jest we
          mnie stale wielkie przeświadczenie, że wszystko dzieje się po coś, chociaż
          ciągle kłują mnie w oczy różne rzeczy po nic, zupełnie po nic. Ale może nie
          ogarniam, nie wszystko widzę.
          Dziękuję za "pochwałę przed frontem", to miłe, chociaż wiesz, że ja najlepiej
          wyglądam jako "głos zza sceny". ...wyglądam jako głos...wcale się nie staram, a
          rzeźbię jak pytia spomiędzy dymów, której się w coś wbiła trzecia noga (od
          trójnogu).
          Trzymaj się, serdecznie Cie pozdrawiam, Hania
    • blue_a Aniu? 27.10.03, 10:08
      Miałam zamiar zdawać tam rok temu. I czegoś nie rozumiem - nie ma w Wawie
      kulturoznawstwa? Mam jakieś złe dane? A Żurawia?
      Miała być rozmowa kwalifikacyjna, ponoć nietrudna.

      Mogę o coś prosić? Jeśli przeczytasz coś, co rzuci Cię na kolana, polecisz mi?
      P r o s z ę..

      O syllabusy nie śmiem prosić..

      :)

      Aha, i trzymam kciuki, oczywiście!
    • vveronique Re: A ja rozpoczęłam studia... 31.10.03, 03:21
      ja tez.
      moje sa panstwowe i takie w wymarzonym kierunku.
      mnostwo nowych wrazen, nowych ludzi, sporo pisania i szukania materialow. wiem,ze nie moge sie zdolowac. jak wpadne w depresyjne mysli, to nie bede mogla pisac, myslec. z drugiej strony moze na mojej uczelni znalezli by sie wyrozumiali profesorowie... nie wiem, nie chce tego sprawdzac.

      jak na razie, na uczelni jest dobrze, moj nastroj rowniez ok.
      zaczynam powoli wierzyc,ze teraz to juz naprawde bedzie inaczej. ze depresja nie wroci. wroci refleksja, zamyslenie,ale nie depresja.

      do BLUE(BLEU)
      napisalam Ci kiedys maila i z tego co wiem nie odpisalas. szkoda...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka