izzabell
27.10.03, 17:38
Mam nerwice lekowa. Jakies pol roku temu bralam ze 3miesiace Seronil,
srednio pomagal powiem szczerze... nawet na pcozatku sie czulam koszmarnie!
potem musialam przestac brac, bo poszlam na terapie grupowa, terapia sie
skoncczyla, ja hcodze raz w tyg do psychologa.
I nadal nie biore zadnych lekow. Niby nie chcialabym brac, wiem jak one
coniektore otumaniaja i opozniaja terapie....
ale sie zastanawiam czy jak teraz - nawet boje sie wychodzic z domu,
wszedzie jezdze taxowkami itd. to czy to jest sens tak siedziec? czy moze
powinnam zaczac brac jakies leki i w miare normlaniej funcjonowac?
Teraz na terapii duzo rzeczy nowych sie dowiaduje o sobie, i z jednej strony
nie chcialabym wlasni brac lekow,bo wtedy ten "dostep do mnie" bedzie troche
utrudnony...
ale z drugiej strony niewiem, jakmam taki stan miec, i miec... to
zeczywiscie lepsze prochy....
nie wiecie jak to jest? czy lepiej bez chodzic,
czy wspomagac terapie lekami???