hopelessowa
07.11.03, 09:47
Przez ostatnie 2 tygodnie nie zrobilam w pracy nic.
Siedze przed kompem i udaje, ze pracuje.
Wylaczam telefon i nie chce gadac, nawet z przyjaciolmi.
Mnostwo spie, po kilkanascie godzin i nie robie nic na uczelnie.
Juz wiem, ze jutro sie nie zwleke na zajecia.
Boje sie.
Nie moge uciec przed myslami samobojczymi.
Sa coraz bardziej natretne.
Juz zaczynam kombinowac - jest weekend, mozna to zrobic.
Tylko czy sie odwaze ?
Tak sobie mysle - zanim sie zabije, trzeba jeszcze posprzatac, a wynajmuje
pokoj, wiec jaki wstyd....Nie mam sily posprzatac.
Bede musiala sie wdrapac, noca, na jakis budynek, czy most i zeskoczyc
skutecznie.
Boje sie widoku, jak juz zeskocze, a jak sie nie uda, to pozostanie kalectwo
i psychiatryk.
Juz nie daje rady.