Dodaj do ulubionych

natretne mysli samobojcze

07.11.03, 09:47
Przez ostatnie 2 tygodnie nie zrobilam w pracy nic.
Siedze przed kompem i udaje, ze pracuje.
Wylaczam telefon i nie chce gadac, nawet z przyjaciolmi.
Mnostwo spie, po kilkanascie godzin i nie robie nic na uczelnie.
Juz wiem, ze jutro sie nie zwleke na zajecia.
Boje sie.
Nie moge uciec przed myslami samobojczymi.
Sa coraz bardziej natretne.
Juz zaczynam kombinowac - jest weekend, mozna to zrobic.
Tylko czy sie odwaze ?
Tak sobie mysle - zanim sie zabije, trzeba jeszcze posprzatac, a wynajmuje
pokoj, wiec jaki wstyd....Nie mam sily posprzatac.
Bede musiala sie wdrapac, noca, na jakis budynek, czy most i zeskoczyc
skutecznie.
Boje sie widoku, jak juz zeskocze, a jak sie nie uda, to pozostanie kalectwo
i psychiatryk.
Juz nie daje rady.
Obserwuj wątek
    • yara Re: natretne mysli samobojcze 07.11.03, 11:46
      Mieszkasz sam? Zresztą upilnować sie nie da nawet jezeli bardzo sie ktos
      stara!!! Wiesz chociaż jaki jest powod tych mysli? Byłes kiedys u psychiatry?
      Według mnie jezeli sie męczysz to niestey ale jak najszybciej musisz sie udac
      do lekarza spacyfikuje cie prochami co doraźnie wprawdzie pomoże ale natretne
      mysli powinny minac albo przynajmniej nie beda tak intensywne. Potem pomyśl o
      wizytach u psychologa pomogą Ci zapewniam Cię. I pamietaj ze nie tylko ty na
      tym świecia masz problemy i strasznie cierpisz!!!
      • katara Re: natretne mysli samobojcze 07.11.03, 12:01
        dobrze, że się wygadałaś(eś), twoje słowa to wyciągnięcie z siebie ukrytych
        przed światem bojażni. Teraz strach jest taki niemodny, wszyscy muszą być kul i
        luz, wszystko przyjmować lekko, i najlepiej żeby nam się strasznie powodziło,
        żebyśmy byli piękni, bogaci, mieli wspaniałych partnerów, wszechwiedze i
        wogóle. Trochę się pokręcioło. Ale nie przejmuj się, wiele osób ma takie myśli,
        jak cię dopadają to wylej je choćby tutaj. Wiele może nie pomoże, ale to zawsze
        coś. Pozdr. i przepraszam za mędrkowanie. Hejo, trzymaj się. Pozdrawiam cieplo.
    • yara Re: natretne mysli samobojcze 07.11.03, 12:22
      wielkie sorry że pisałam w rodzaju męskim oczami wyobraźni widziałam faceta
      nie wiem dlaczego. Pozdrwaiam serdecznie i nie daj się wyjdziesz z tego!!!
    • hopelessowa Re: natretne mysli samobojcze 07.11.03, 12:26
      Jestem rodzaju zenskiego. ;)

      Dobre jest to, ze przynajmniej na tym forum moge sie swobodnie wygadac.
      Nikomu z moich przyjaciol bym tego teraz nie powiedziala (moze procz jednej
      osoby, ale nie mam odwagi zameczac jej TAKIMI rewelacjami - sama ma
      wystarczajaco duzo wlasnych).

      Wiem, ze nie jestem pepkiem swiata i nie ja jedna cierpie.

      Podobno skuteczni samobojcy dzialaja po cichu.
      W ogole o tym nie rozprawiaja - po prostu przechodza do rzeczy.
      Tylko tchorzostwo i lek przed bolem fizycznym mnie trzymaja.
      Bo zabicie sie to jakas AKCJA, dzialanie i na to trzeba miec sily.
      • katara Re: natretne mysli samobojcze 07.11.03, 12:49
        krzyczymy bo jest nam żle, noi chyba przecież mamy do tego prawo. Gorzej kiedy
        nie krzyczymy. Wtedy może naprawdę nikt nas nie zauważyć. Samobójstwo jest
        chyba ostatnim krzykiem, krzykiem który mówi, że nie możemy już wytrzymać z
        bólu. Więc lepiej już chyba mówmy, boski jest ten internet bo nikt nas nie
        widzi. To zawsze jakoś łatwiej. Poza tym dużo tu nas z różnymi extermami. Każdy
        ma jakieś kuku.
        • g.i.jane Re: natretne mysli samobojcze 07.11.03, 22:00
          Hopelessowa, nie możesz się zabić!!! Nie Ty. Kiedy pierwszy raz weszłam na to
          forum a było to tylko parę miesięcy temu, pierwszy wątek na jaki trafiłam był
          założony przez Ciebie ("parę słów o samobójstwie"). Doznałam szoku, że są
          ludzie, którzy myślą dokładnie tak jak ja, dla których planowanie szczegółów
          samobójstwa jest terapią w trudnych chwilach. Mam to od dzieciństwa. Jak było
          trudno to sobie mówiłam: jak już nie będę mogła wytrzymać to się najwyżej
          zabiję. Nigdy nikomu się z tego nie zwierzyłam. A tu otwieram internet a tam
          ludzie sobie piszą o mojej najskrytszej tajemnicy jakby nigdy nic.
          A pamiętasz jak zakończyłaś udział w tamtym wątku? Przeczytaj.
      • spiralarchitect Re: natretne mysli samobojcze 08.11.03, 22:42
        hopelessowa napisała:

        >
        > Podobno skuteczni samobojcy dzialaja po cichu.
        > W ogole o tym nie rozprawiaja - po prostu przechodza do rzeczy.

        Prszepraszam za slowa niezbyt lekkie, ale to bzdura !

        > Tylko tchorzostwo i lek przed bolem fizycznym mnie trzymaja.
        > Bo zabicie sie to jakas AKCJA, dzialanie i na to trzeba miec sily.

        A to juz prawda, bo paradoksalnie ludzie w depresji czesto nie maja sily na
        samobojczy krok. Przychodzi ona...wraz z postepami w leczeniu.
    • pantera80 Re: natretne mysli samobojcze 12.11.03, 15:08
      Chłopie, zrób coś z tym, bo po pierwsze taki stan jest stanem wymęczającym
      organizm, a po drugie nie nierobiąc zaprzepaszczasz wszystkie szanse!! Aha,
      umieranie przedwczesne zawsze boli.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka