czarna_wolga
25.05.09, 21:19
bo mój tak ostatnio bylem to dostalem termin za 3 miesiace bo ma ograniczyc
liczbe pacjentow i w dodatku idzie na miesiac na urlop. To niby nic ale uwazam
że to chore te wielomiesieczne terminy, jak komuś się coś pogorszy albo bedzie
potrzebował zwolnienia to ma czekac 3 miechy ? Kiedyś bylem u jednego docenta
to jedynie co mi mogl zaoferować skierowanie do szpitala bo nie umial
diagnozować i nie chcial kontynuowac wczesniej zaczętego leczenia i twierdzil
ze sobie wmowilem chorobę mimo że byłem u kresu wytrzymałości.