zuzia74
18.12.03, 14:37
mialam w ciagu kilku ostatnich miesiecy sporo problemow,z ktorymi nie
umialam sobie poradzic.w czwartym miesiacu ciazy poronilam.byla to ciaza
bardzo oczekiwana,wiec bol tym wiekszy.niedlugo po tym stracilam
prace,redukcja etatow.mieszkam w szwecji dosc nie dlugo,wiec nie jest mi
latwo znalezc nowa.podczas wyjazdu sluzbowego maz mial rozlegly wylew.jest
zdany w 100% na moja opieke.do tego jeszcze przeprowadzka do nowego
mieszkania.musi byc dostosowane do potrzeb wozka inw.nie wiem jak sobie ztym
wszystkim radzic.cala przeprowadzka i opieka meza na mojej glowie.nie chodzi
o fizyczne zmeczenie,lecz zniechecenie.mam dopiero 29 lat.i zyc mi sie nie
chce.do tego dochodzi tesknota za rodzna w polsce.a ja wiem,ze nie predko
do nich pojade.lekarz pierwszego kontaktu wypisal mi prozac.biore to
lekarstwo i mam nadzieje,ze mi pomoze.ale boje sie,ze sie
uzaleznie.zauwazylam tez ,ze jestem po nim troszke otepiala.czy to ma byc
takie jego dzialanie?nie poddaje sie i wierze,ze wszystko sie jeszcze ulozy
jak najlepiej.ale napadaja mnie takie leki,ze zaczynam juz watpic w
cokolwiek.moim problemem jest tez to,ze jestem wiecznie ospala.musze spac
okolo 12 godzin,zeby byc wyspana.a ja po prostu nie mam na to czasu.podobno
po prozacu ma to przejsc.dziekuje za wszystkie odpowiedzi a propos tego leku.