rumburak-1
10.07.09, 14:15
Wspolnym mianownikiem wszystkich nerwic jest lek.Nie ma leku nie ma nerwicy natrectw.Trzeba wyzbyc sie leku.Ja tak zrobilem.Jestem wolny.Nie jest to latwe ale tez nie jest straszne.To lek pisze te idiotyczne scenariusze ,ktore redaguje nasz mozg ,a ktorych chorych tak strasznie sie boi,nadajac im klauzule natychmiastowej wykonalnosci.Tymczasem w prawdziwej rzeczywistosci nic sie nie dzieje.Woda jest zakrecona,nic sie nie pali,nikogo nie zabilem,nie skrzywdzilem,itp,itd.Teraz czasami ( nawyk z przeszlosci) sprawdze cos zbyt dokladnie i odrazu sie z tego smieje .Przypominam sobie wtedy jak bardzo nieszczesliwym czlowiekiem kiedys bylem.Nie stosowalem zadnych lekow,nie bylem u lekarza a moje nn bylo naprawde zaawansowane.Glowa do gory.Wyrzuccie lek za drzwi a potem smiejcie sie z tych setek koncow swiata ,pomimo ktorych nadal zyjecie!