Dodaj do ulubionych

Łuk Triumfalny

19.09.10, 16:08
https://brulionbeel.blox.pl/resource/011.519.2651.jpg


To opowieść o losach niemieckiego lekarza Ravika, który po ucieczce z obozu koncentracyjnego, emigruje do Francji, do Paryża. Tutaj znajduje schronienie w hotelu pełnym uchodźców o szumnej nazwie- Hotel International. Ravik nie ma żadnych praw, nie posiada wizy, paszportu, nie ma nawet swojego nazwiska. Przeprowadza nielegalnie operacje, za które dostaje niewielką część ogromnych dochodów właściciela renomowanej kliniki. Monotonne życie toczące się między szpitalem a hotelem przerywa pojawienie się Joanny- kobiety znikąd-na moście d'Alma chce popełnić samobójstwo- Ravik zabiera Joannę ze sobą do knajpy szoferów, w której "siedziało kilku kierowców taksówek i kilka prostytutek. Kierowcy grali w karty, a dziwki piły absynt". I tak zaczyna się jedna z najpiękniejszych historii miłosnych.
Obserwuj wątek
    • mala200333 Re: Łuk Triumfalny 19.09.10, 17:57
      https://img256.imageshack.us/img256/8867/jesiennekwiaty1.jpg
    • mala200333 Re: Łuk Triumfalny 19.09.10, 18:05
      https://www.aftouch-cuisine.com/images/produits/Calvados1.jpg

      Slynny Calvados Ravica
      • zamyslona_7 Re: Łuk Triumfalny 27.02.13, 23:19
        Kocham te ksiazke
    • mala200333 Re: Łuk Triumfalny 19.09.10, 19:22

      "Czuję, że kocham, czuję to każdą swoją cząstką: mój oddech jest inny i mój sen nie jest już martwy, ruchy moich stawów mają znowu sens, a ręce nie są już puste, i jest mi zupełnie obojętne, co o tym sądzisz i co o tym mówisz, unoszę się w powietrzu i frunę nad ziemią, i rzucam się przed siebie, bez namysłu, i jestem szczęśliwa, i ani mnie to nie odstrasza, ani się nie boję o tym mówić, chociaż się śmiejesz i szydzisz ze mnie ... "

      "Ludzie się kochają, to najważniejsze; cud i najoczywistsza rzecz pod słońcem, poczułem to dzisiaj, kiedy noc rozpłynęła się w bukiet kwiatów i wiatr miał zapach truskawek, a bez miłości człowiek jest tylko trupem na urlopie, niczym więcej oprócz paru danych i przypadkowego nazwiska, i równie dobrze może umrzeć ..."

      "Uśmiechnęła się i przytuliła do niego. Czuł, jak coś się w nim otwiera i rozszerza, coś ciepłego i miękkiego, rozlewa się i ściąga go w dół jakby wieloma rękami, i nagle nie do zniesienia było to, że stoją obok siebie na stopach, tych wąskich platformach, śmiesznie wyprostowani, próbując utrzymać równowagę, zamiast zapomnieć o tym i osunąć się na ziemię, poddając się szlochowi skóry,wezwaniu sprzed tysięcy lat, kiedy tego wszystkiego jeszcze nie było, mózgu i pytań, i udręki, i wątpliwości - tylko ciemne szczęście krwi ... "


      "Miłość, Joan, to nie staw, w którym zawsze można się przejrzeć. Ma odpływy i przypływy. I wraki, i zatopione miasta, i ośmiornice, i sztormy, i złote wybrzeża, i perły. Ale perły leżą głęboko."




      fragmenty "Łuk triumfalny" Erich Maria Remarque
      • esmeralda_2 Re: Łuk Triumfalny 08.10.10, 21:52
        ale wychodzi, ze według swojego życia takiej miłości nie zaznał, tylko o niej marzył Łuk triumfalny to jest moje marzenie, aby pojechać tam do Paryża i zasiąść w tej knajpce i zapalić papierosa(zresztą je paliłam, aby poczuć się, że tam jestem) i wypić kieliszek jabłecznika. Jakie Joanna papierosy paliła bez ustnika. Miłość jest fikcyjna lepiej się napić, aby o niej nie pamiętać. ............Nikt nie wydaje się bardziej obcy niż ktoś, kogo się kiedyś kochało......................
        ......
        • mala200333 Re: Łuk Triumfalny 08.10.10, 22:03
          Remarque mial kobiet wiele, ale czy byl z nimi szczesliwy? Liczyla sie Marlena, pierwsza zona, ale chyba tej jednej jedynej to nie spotkal...
          Zas Ravic z "Łuku..." też zawiódł sie na Joannie...
        • mala200333 Re: Łuk Triumfalny 08.10.10, 22:05
          Knajpki Paryza....niepowtarzalny urok..
        • rat_canals Re: Łuk Triumfalny 09.10.10, 10:18
          calvados ok ale gauloises, jak dla mnie nie do przezycia
          • esmeralda_2 Re: Łuk Triumfalny 09.10.10, 11:12
            Te papierosy mają specyficzny smak i zapach. Kiedyś je paliłam. Czasem niektóre książki maja wpływ na życie. Jeszcze tylko absyntu nie próbowałam, bo zapach mi się nie podobał.
            • mala200333 Re: Łuk Triumfalny 09.10.10, 15:39
              Akurat nie pale, to nie wiem.
              Absynt...jakos mnie od tego odrzucalo...
              • mala200333 Re: Łuk Triumfalny 09.10.10, 15:40
                A dwa lata kiedys mieszkalam we Francji.....ach to czerwone wino!
                • esmeralda_2 Re: Łuk Triumfalny 09.10.10, 21:04
                  też wtedy dostaliśmy francuskie wino od agenta( tzn, w sumie nie my tyko chief, ale brał pod uwagę nas) , było parę kartonów, straszna miałam czkawkę po czerwonym, a najlepiej mi smakowało wino różowe. Tyle różnych smaków było w tym kartonie. Kurcze, w sumie fajne wspominki, Łuk Triumfalny, La Rochelle, Marsylia-La Foss, Sardynia. Czkawkę leczyła "szkwałem". Ach młodość
                  www.youtube.com/watch?v=68kypOWCc9A
                  • mala200333 Re: Łuk Triumfalny 10.10.10, 15:01
                    Ja jakos czkawki po czerwonym winie nie mam...tylko bole glowy(jak przesadzilam).
                    Rozowe wino...moze byc ale wole dobre czerwone....
                    • black_jotka Re: Łuk Triumfalny 11.09.11, 13:42
                      Dobre czerwone, francuskie, wytrawne.
                      A calvados nie jest zly.
                      • rawik-is-me Re: Łuk Triumfalny 15.03.12, 20:20
                        Podciągam wątek do góry.
          • mala200333 Re: Łuk Triumfalny 09.10.10, 15:38
            Kiedys to bywalo!!, ale teraz to raczej wino. Tamte za mocne...
        • dunant Re: Łuk Triumfalny 15.09.11, 20:07
          Napic sie jablecznika w paryskiej kafejce. O tak!
      • jane_doe_hej Re: Łuk Triumfalny 22.11.11, 00:23
        " Bez miłości człowiek jest tylko trupem na urlopie, niczym więcej oprócz paru danych i przypadkowego nazwiska, i równie dobrze może umrzeć ..." ,,jakie to prawdziwe...

      • jane_doe_hej Re: Łuk Triumfalny 18.08.12, 03:22
        "Ludzie się kochają, to najważniejsze; cud i najoczywistsza rzecz pod słońcem, poczułem to dzisiaj, kiedy noc rozpłynęła się w bukiet kwiatów i wiatr miał zapach truskawek, a bez miłości człowiek jest tylko trupem na urlopie, niczym więcej oprócz paru danych i przypadkowego nazwiska, i równie dobrze może umrzeć ..."...jakie to prawdziwe.
      • ewelina333.3 Re: Łuk Triumfalny 07.10.12, 01:23
        "Ludzie się kochają, to najważniejsze; cud i najoczywistsza rzecz pod słońcem, poczułem to dzisiaj, kiedy noc rozpłynęła się w bukiet kwiatów i wiatr miał zapach truskawek, a bez miłości człowiek jest tylko trupem na urlopie, niczym więcej oprócz paru danych i przypadkowego nazwiska, i równie dobrze może umrzeć ..." a bez miłości człowiek jest tylko trupem na urlopie,...jakie to smutne, piekne i prawdziwe...
      • seremine Re: Łuk Triumfalny 16.08.13, 06:24
        Często doń powracam..
    • mala200333 Re: Łuk Triumfalny....film 22.09.10, 17:57
      Filmowa wersja książki Łuk triumfalny
      • mala200333 Re: Łuk Triumfalny....film 04.09.11, 01:20
        No i juz uzytkownik youtube usunal go.
      • jerzy_55 Re: Łuk Triumfalny....film 22.11.11, 16:34
        Ksiazki zadna wersja nie oddala.
      • kristopherh Re: Łuk Triumfalny....film 25.03.12, 22:25
        Bylo ich pare, ale zadna naprawde nie byla dobra.
    • kristopherh Re: Łuk Triumfalny 30.09.10, 21:43
      Wspaniała powieść. Polecam!
    • dunka_redunka Re: Łuk Triumfalny 05.10.10, 15:49
      Mala bardzo ciekawe forum i dobry miałaś pomysł. Remarque.a poznałam właśnie, czytając "Łuk tryumfalny". To była pierwsza Jego książka, którą przeczytałam. Chwyciła mnie za serce. Niektóre fragmenty znam na pamięc. Będę tu zaglądała smile
      • mala200333 Re: Łuk Triumfalny 05.10.10, 16:34
        Forum troche nietypowe, ale dla tych co uwielbiaja tego pisarza to bedzie mily kacik..wpadaj...
        • dunka_redunka Re: Łuk Triumfalny 05.10.10, 17:15
          Tematyczne i konkretne smile
      • rawik-is-me Re: Łuk Triumfalny 18.09.11, 13:18
        Jest to ksiazka ktorej sie nie zapomina.
    • black_jotka Re: Łuk Triumfalny 06.10.10, 18:08
      Mając szesnaście lat, dzięki swojemu wujkowi, usłyszałem o E.M.R. I tak rozpoczęła się moja przygoda z "Łukiem Triumfalnym".

      Chcąc komuś polecić tę książkę, mówię - główny bohater to ja. Im jestem starszy, tym bardziej widzę, że człowiek może być mądry, bogaty, w jakimś stopniu szczęśliwy, lecz niestety inni decydują, że nie możemy żyć w spokoju w zgodzie z naszymi pozytywnymi zasadami.

      I tak właśnie w tej książce mój ukochany Ravic, wskutek rządów faszystów w Niemczech, jest we Francji człowiekiem żyjącym poza wszelkimi prawami. Nie ma żadnych praw, poza prawem do deportacji. I żyjąc w środowisku ludzi sobie podobnych, daje sobie radę. Pracuje, oczywiście nielegalnie jako lekarz, chirurg, zarabiając na życie, znośne. Zakochując się, walczy ze sobą, aby nie utracić rzeczywistości sytuacji i nie próbuje się aklimatyzować.

      Ravic żyje własnym rytmem, posuwa się własnym torem, wbrew temu, co go spotyka. Ratuje go to, że najważniejszy dla Ravica jest Ravic. Jego miłość do Joanny, jego zemsta nad Hanke nie pasuje do jego filozofii życia, ale pokazuje do czego zdolny jest człowiek. Jest ludzki! I na koniec Ravic przyjmuje los, zgodnie z zasadą. Obóz dla Ravica będzie najlepszy i tam Ravic pojedzie.

      Piękna książka o miłości. Tak właśnie!
      • mala200333 Re: Łuk Triumfalny 07.12.11, 14:55
        Cyt: "Chcąc komuś polecić tę książkę, mówię - główny bohater to ja. Im jestem starszy, tym bardziej widzę, że człowiek może być mądry, bogaty, w jakimś stopniu szczęśliwy, lecz niestety inni decydują, że nie możemy żyć w spokoju w zgodzie z naszymi pozytywnymi zasadami."

        Niestety takie jest zycie.
    • mala200333 Re: Łuk Triumfalny 12.10.10, 17:17

      Jest to książka, którą polecam każdemu, szczególnie ludziom, którzy, ogłupieni współczesną formą przekazu miłości, biorą ją za łatwo i wszędzie dostępny towar, który nie wymaga żadnych starań.
    • mala200333 Re: Łuk Triumfalny 12.10.10, 19:08

      "Nie umrzemy nigdy. Nie. My nie. Umiera tylko czas. Przeklęty czas. Wciąż
      umiera. My żyjemy. Żyjemy wiecznie. Budzisz się z wiosną, kiedy usypiasz jest
      jesień, a między nimi tysiąc razy powraca zima i lato. Kiedy kochamy się- ty
      i ja- stajemy się nieśmiertelni i niezniszczalni jak bicie serca, jak deszcz
      lub wiatr, a o cóż więcej chodzi? Dzień za dniem, ukochana, wstajemy jak
      triumfatorzy, a rok za rokiem giniemy w porażkach, ale komuż zależy na tym,
      by nas zrozumieć, komuż jesteśmy potrzebni? Godzina to życie całe, chwila
      ociera się o wieczność, oczy twoje błyszczą, gwiezdny pył sypie się wskroś
      nieskończoności. Bogowie się starzeją, ale usta twoje są wiecznie młode.
      Między nami drży tajemnica. Ty i Ja. Pytanie i Odpowiedź, które słychać
      poprzez wieczory i zmierzchy, ekstaza wszystkich kochanków. Czy słyszysz ten
      krzyk, przetworzony z brutalnej żądzy w złotą zawieruchę? Czy widzisz
      niekończącą się drogę od ameby do Ruth i Estery, do Heleny i Aspazji, do
      błękitnej Madonny w wiejskiej kapliczce? Od dżungli i zwierzęcia do ciebie i
      mnie..."
    • mala200333 Re: Łuk Triumfalny 12.10.10, 19:12

      „…
      Spojrzała na niego.
      - Myślałam, że już nigdy nie wrócisz.
      Nachylił się nad nią, poczuł, że drży.
      - Joanno – powiedział – nie myśl o niczym i nie pytaj. Czy widzisz latarnie i tysiące barwnych reklam? Żyjemy w ginącym świecie, a to miasto faluje życiem. Oderwani jesteśmy od wszystkiego i nie mamy nic prócz naszych serc. Byłem w krainie księżycowej i wróciłem, a ty czekałaś tu i jesteś samym życiem. Nie pytaj o nic. Więcej tajemnic jest w twoich włosach niż w tysiącu pytań. Przed nami jest noc. Kilka godzin zaledwie i cała wieczność, zanim poranek zapuka do okien. Miłość jest wszystkim, najcudowniejszą i najprostszą rzeczą na świecie. Poczułem to dziś, kiedy noc rozpływała się jak kwitnący krzew, a wiatr pachniał poziomkami. Bez miłości człowiek jest martwą istotą na urlopie, świstkiem papieru, na którym zapisano kilka dat i przypadkowe nazwisko, równie dobrze może nie żyć…

      Światło latarni wpadało przez okno taksówki, jak zataczający koło blask latarni morskiej w ciemnościach kabiny okrętowej. Oczy Joanny były na przemian przezroczyste i bardzo czarne w pobladłej twarzy.
      - Nie umrzemy nigdy – wyszeptała w jego ramionach.
      - Nie. My nie. Umiera tylko czas. Przeklęty czas. Wciąż umiera. My żyjemy. Żyjemy wiecznie. Budzisz się wiosną, kiedy usypiasz, jest jesień, a między nami tysiąc razy powraca zima i lato. Kiedy kochamy się – ty i ja – stajemy się nieśmiertelni i niezniszczalni jak bicie serca, jak deszcz lub wiatr, a o cóż więcej chodzi? Dzień za dniem, ukochana, wstajemy jak triumfatorzy, a rok za rokiem giniemy w porażkach, ale komuż zależy na tym, komuż jesteśmy potrzebni? Godzina, to życie całe, chwila ociera się o wieczność, oczy twoje błyszczą, gwiezdny pył sypie się wskroś nieskończoności. Bogowie się starzeją, ale usta twoje są wiecznie młode. Między nami drży tajemnica. Ty i Ja. Pytanie i Odpowiedź, które słychać poprzez wieczory i zmierzchy, ekstaza wszystkich kochanków. Czy słyszysz ten krzyk, przetworzony z brutalnej żądzy w złotą zawieruchę? Czy widzisz niekończącą się drogę od ameby do Ruth i Ester, do Heleny i Aspazji, do błękitnej Madonny w wiejskiej kapliczce? Od dżungli i zwierzęcia do ciebie i do mnie…

      Leżała w jego ramionach blada i bez ruchu, w tak bezgranicznym oddaniu, że zdawała się prawie nieobecna, a on, schylony nad nią, mówił i mówił. Z początku zdawało mu się, że jakiś żałośnie uśmiechnięty cień stoi poza nim, spogląda mu przez ramię i bezgłośnie szepcze z nim razem – ale pochylił się jeszcze bardziej, poczuł, jak Joanna przytula się do niego i cień, który stał przy nim, zginął…
      …”
    • samanta_ewa Re: Łuk Triumfalny 12.10.10, 19:13
      Musze tez zamiescic jakis fragment.pozdro
    • samanta_ewa Re: Łuk Triumfalny 12.10.10, 23:38
      Książka niesamowita, porywająca, zachwycająca, oczarowująca. Jak Joanna zakochałam się w Ravicu... i to jego "kobietę należy kochać, albo rzucić".
    • rawik-is-me Re: Łuk Triumfalny 15.10.10, 19:23
      Remarque stworzył coś wprost niesamowitego - mimo że trudno uwierzyć, że los może krzywdzić tak alogicznie mądrych, rozsądnych, wspaniałych bohaterów, to przecież jest też element sprawiedliwości (prześladowca Ravika zostaje "usunięty"). Doskonale przeplatają się w tej książce niemal nierealistyczne zdarzenia z prawdziwymi i wiarygodnymi faktami - czy rzeczywiście możliwe byłoby spotkanie Ravika i Joanny i taka a nie inna ich znajomość? Czy to Morozow z carskiej Rosji nie jest iście fantastycznym bohaterem? I dla tego właśnie przemieszania prawdy z fikcją na chwilę przed wybuchem drugiej wojny światowej, którą też wszyscy uważają za nieralną, warto przeczytać tą książkę.
      • mala200333 Re: Łuk Triumfalny 19.10.10, 18:36
        Ale bohater! bohater! Prawdziwy mężczyzna - w miłości, w zemście, w sposobie przeżywania rzeczywistości . Ach!
    • mala200333 Re: Łuk Triumfalny 17.10.10, 22:09
      "A to - Morozof wskazał Madonnę - to nie wdzięczność. To wołanie o pomoc.
      - Spałem z nią nie wiedząc, o co chodzi. Chciałbym o tym zapomnieć.
      - Głupstwo! Najmniej ważna rzecz na świecie, póki w niej nie ma miłości. Znałem kobietę, która mówiła, że łatwiej jej przespać się z człowiekiem niż zacząć mówić mu po imieniu.
      - Morozow pochylił się, jego wielka łysa głowa odbijała światło.
      - Coś ci powiem, Ravic. Musimy odnosić się przyjażnie do ludzi, jeżeli możemy i jak długo się da, bo w naszym życiu nieraz jeszcze popełnimy tak zwane przestępstwo. W każdym razie ja.
      I ty pewnie także.
      - Tak.
      Morozow objął ramieniem wazon z nieszczęsną palmą. Zachwiała się nieco.
      - Żyć to znaczy żyć z innymi. Zżeramy się wzajemnie. Nie powinniśmy gasić w sobie takich małych iskierek dobroci. To daje siłę na trudne życie.
      - Słusznie. Pójdę do niej jutro.
      - Doskonale - powiedział Morozow.- Tak właśnie myślałem. A teraz dość gadania. Kto gra białymi?"


      Kocham ksiazki Remarquea

      forum.gazeta.pl/forum/f,99957,Milosnicy_ksiazek_Remarque_a.html
    • mala200333 Re: Łuk Triumfalny 19.10.10, 18:14
      "Oddawała się całkowicie temu, co robiła w danej chwili. Przemknęła mu myśl, że w tym leży nie tylko jej urok, ale i niebezpieczeństwo. Takie kobiety, kiedy piją, są tylko pijaństwem, kiedy kochają - tylko miłością, kiedy rozpaczają - tylko rozpaczą; i tylko zapomnieniem - kiedy zapominają."
    • tajemnica33 Re: Łuk Triumfalny 24.10.10, 15:42
      ahhhh ten Ravik, można się w nim zakochać .... chyba mam słabość do takich typków. Dzięki niemu nauczyłam się pic Clavadosa smile
      • jutta_t Re: Łuk Triumfalny 24.10.10, 16:02
        Pij na Zdrowko!

        Paryż w powieściach Remarquea ("Łuk triumfalny") to miejsce mroczne, pełne zadymionych knajpek, w których strumieniami leje się Cognac i Calvados. Uparty czytelnik mógłby ruszyć przez miasto z książką Remarque'a w dłoni i odnaleźć miejsca, w których rozgrywa się jej akcja. Padają nazwy konkretnych ulic, adresy, opisy budynków, które rzeczywiście istnieją lub istniały.
        • tajemnica33 Re: Łuk Triumfalny 25.10.10, 18:49
          ale ... kurde czy nie jest wspaniały ten klimat zadymionych knajpek i lejącego się alkoholu? No ja po prostu to uwielbiam, a jeśli kiedyś będę w Paryżu na pewno zabiorę tam "Łuk Triumfalny" smile

          P.S. Calvados bez Ravika w ogóle nie smakuje smile
          • mala200333 Re: Łuk Triumfalny 26.10.10, 02:33
            Z kims bliskim, z ksiazka jako przewodnik...wspanialy bylby wypad...
          • rawik-is-me Re: Łuk Triumfalny 10.09.11, 09:22
            Klimat tych knajpek jest wrecz niesamowityi taki bioracy za serce.
    • jutta_t Re: Łuk Triumfalny 26.10.10, 03:49
      Nie jestem wielkim fanem alkoholu, ale opisy Remarque'a smaków poszczególnych napitków do dziś wyzwalają we mnie uczucieszalonego pragnienia.
      • samanta_ewa Re: Łuk Triumfalny 10.09.11, 18:17
        Picie calvadosu opisane jest tak ze musialam go sprobowac.
    • jutta_t Re: Łuk Triumfalny 26.10.10, 03:53
      Dobrej Nocy Wam. Ide do lozka z " Łukiem..."
    • rawik-is-me Re: Łuk Triumfalny 29.10.10, 14:52
      Już w USA, dokąd przyjechał wiosną 1939 r., Remarque napisał swój drugi multimilionowy bestseller „Łuk triumfalny”. Stworzyl w nim najpopularniejszego ze swoich bohaterów, enigmatycznego chirurga dr. Ravica, niemogącego praktykować we Francji i mieszkającego w paryskim hoteliku dla uchodźców International - w rzeczywistości chodzilo o hotel Ansonia na rue de Saigon, nieopodal avenue de Foch i Łuku Triumfalnego. Bohaterką romantycznej opowieści była szansonistka Joanna Madou, wzorowana na Marlenie Dietrich, choć ich pierwsze spotkanie Remarque przeniósł z Wenecji na paryski most d'Alma. W pierwszym roku tylko w USA sprzedano 2 mln egzemplarzy „Łuku triumfalnego”. W Polsce ksiazka ukazala sie w 1947 r. w znakomitym przekladzie Wandy Melcer.

      Na planie filmu, gdzie Ravica grał niezwykle popularny w owych latach Charles Boyer, Remarque nawiązał romans z młodą i śliczną Ingrid Bergman. W kolejnej wersji filmu, wiele lat później, Ravica zagrał Anthony Hopkins.
      • linka.raz Re: Łuk Triumfalny 02.12.10, 21:00
        Polecam nowy przekład Ryszarda Wojnakowskiego - to jest dopiero znakomity przekład.
        • rawik-is-me Re: Łuk Triumfalny 10.09.11, 09:19
          Wiem,ale do starego mam sentyment.
    • rawik-is-me Re: Łuk Triumfalny 07.11.10, 19:34
      " -Trafiła pani w sedno Eugenio.
      Ale jesli dla kogoś nie ma nic świętego, to wszystko znów staje się dla niego święte
      w sposób bardziej ludzki.
      Człowiek czci tę maleńką iskierkę życia, która pulsuje w dżdżownicy i od czasu do czasu pcha ją ku światłu dziennemu. Oczywiście to nie jest porównanie.
      -Pan nie może mnie dotknąć. Pan nie ma wiary. -
      Eugenia energicznie wygładziła fartuch na piersiach - Ja dzięki Bogu, mam wiarę.
      Ravik sięgnął po płaszcz.
      - Wiara łatwo zmienia się w fanatyzm. Dlatego religie kosztowały zawsze tyle krwi."
    • samanta_ewa Re: Łuk Triumfalny 07.11.10, 20:31
      "Musiał coś spłukać, jakiś gorzki smak.
      Słodka anyżówka nic tu nie pomoże.
      - Proszę o calvadosa - powiedział do kelnera.
      -Podwójny calvados."
    • jutta_t Re: Łuk Triumfalny 08.11.10, 00:24
      "Była sobie pewna fala, która zakochała się w głazie leżącym, powiedzmy w zatoce Capri. Pieniła się i tańczyła koło głazu, całowała go dniem i nocą, otaczała białymi ramionami, wzdychała, płakała, błagała, by głaz do niej przyszedł. Kochała go, krążyła koło niego i obmywała, aż pewnego dnia ustąpił i podmyty runął w jej objęcia. No i nie było już głazu, żeby z nim igrać, żeby go kochać, żeby o nim marzyć. Pozostał zatopiony na dnie morza odłamek skalny. Fala poczuła się rozczarowana i zdradzona i rozejrzała się za innym głazem.
      Ale ruch silniejszy jest od bezruchu. Woda silniejsza jest niż kamień".
      "Łuk Triumfalny" E.M. R
      • jutta_t Re: Łuk Triumfalny 08.11.10, 00:26
        " Cała wieczność, jeśli się jest naprawdę nieszczęśliwym. Każda cząstka mojej istoty tak była nieszczęśliwa, że kiedy tydzień minął, wszystko się wyczerpało. Moje włosy były nieszczęśliwe, skóra, łóżko, nawet suknie. Nieszczęście wypełniło mnie tak całkowicie, że nic poza nim nie istniało. A kiedy nic już nie istnieje, nieszczęście przestaje być nieszczęściem, bo nie ma go z czym porównać"...

        "Serce! Jakże się ono rozwiera, jak się wzrusza!" Jasne okno nocą, odblask cudzego życia, które mu się oddało w uniesieniu, czekając, aż i on mu się odda. Płomień żądzy, elektryczna iskra czułości, jasna szybka błyskawica krwi - znał to, wiedział o tym wszystkim, wiedział tak wiele, że nigdy nie przypuszczał, by to miękkie, złote oszołomienie mogło ogarnąć jego mózg raz jeszcze".

        "Ty iskierko, ty fatamorgano, ty twarzy, która wywiera taki dziwny wpływ na mnie, choć na tej planecie istnieją setki tysięcy innych twarzy, lepszych, piękniejszych, inteligentniejszych, szlachetniejszych, bardziej wiernych i lepiej wszystko pojmujących. Ty przypadku, rzucony nocą na moją drogę i w moje życie, ty bezmyślne poczucie własności, które wślizgnęło się we mnie podczas snu, ty która nie wiedziałaś o mnie prawie nic prócz tego, że ci się opierałem, i która zapragnęłaś ten opór pokonać, aż go złamałaś, żeby odejść - pozdrawiam cię! Deszcz mi przemoczył koszulę, a słodszy jest, chłodniejszy i cieplejszy od twoich rąk i twojej skóry. Tu oto stoję, a spazm zazdrości i bólu ściska mi żołądek. Gardzę tobą, pożądam cię, ubówstwiam cię, ubóstwiam cię za to, że rzuciłaś błyskawicę, która we mnie wznieciła ogień, błyskawicę skrytą w każdym łonie, iskrę życia, czarny ogień. Stoję tu i jestem już urlopowanym trupem, który uśmiecha się z odrobiną cynizmu, sarkazmu i odwagi".
        • jutta_t Re: Łuk Triumfalny 08.11.10, 00:27
          "lew zabija antylopę, pają muchę, a lis kurczęta. Jaka jest jedyna rasa na ziemi, która bezustannie zwalcza i morduje samą siebie?"

          "W zamiarach życia nie leży nasza doskonałość. mmiejsce doskonałści jest w muzeum"

          "Więcej jest prostytutek wśrod kobiet, które nie spałyz mężczyzną, niż wśród tych, które z trudem brną przez życie"

          "-Tego, o czym się zapomina, brak potem w życiu, proszę pana.
          -Słusznie, ale to, co się pamięta, zamienia życie w piekło"

    • mala200333 Re: Łuk Triumfalny 10.11.10, 02:19
      "– Zostań. Już dobrze. Pijmy i patrzmy na róże. Tak blado wyglądają w świetle księżyca twarze zabitych po zakończonym ogniu karabinów maszynowych. Kiedyś widziałem to w Hiszpanii. „Niebo to wymysł faszystów « – powiedział wówczas metalowiec Pablo Nonas. Miał tylko jedną nogę. Był na mnie trochę rozgoryczony, ponieważ nie zakonserwowałem mu drugiej w spirytusie. Czuł się, jak by być w ćwierci żywcem pogrzebany. Nie wiedział, że psy ją porwały i zżarły..."
    • zamyslona_7 Re: Łuk Triumfalny 13.11.10, 20:45
      Dla mnie najpiekniejsza jego ksuazka
      • zamyslona_7 Re: Łuk Triumfalny 21.11.10, 14:47
        Znalazlam taki opis tej ksiazki:
        "Rok 1938, 1939. Europa czeka, spodziewa się, obawia się. Czego? Wojny, oczywiście.

        Jedni mówią, że na pewno jej nie będzie. Inni nie mają złudzeń. Auszlus Austrii, wejście Niemców do Czechosłowacji... Tak, można bać się najgorszego.

        Europa bawi się. Bo cóż jej pozostało?

        Bawi się także Paryż, pełne są paryskie kawiarnie i paryskie burdele. Lecz w jednym z paryskich hotelików mieszkają ludzie, którym zabawa nie w głowie. To uchodźcy, wielu narodowości. Większość z nich nie ma dokumentów i przebywa we Francji nielegalnie.

        Wśród uchodźców jest lekarz Ravic, główny bohater powieści Remarque'a.

        Ravic, jak powoli się dowiadujemy, jest Niemcem, ale nie faszystą. W faszystowskich Niemczech nie było dla niego, demokraty, miejsca. On także nie ma dokumentów. Nie wolno mu być we Francji, nie wolno mu także praktykować. Jakoś zarabiać na życie jednak musi, pracuje więc nieoficjalnie, pomagając dwóm francuskim lekarzom. Jego zarobki są niskie, ale wystarczające. On nie chce wiele, tylko - przetrwać. Bo Ravic to kolejne już jego fałszywe nazwisko. Zmienia je po każdym złapaniu przez francuskie władze i przymusowej deportacji. (Zdradzę, że prawdziwe nazwisko Ravica poznamy na ostatnich stronicach książki).

        I ten Ravic, w tym Paryżu, się zakochuje! W o piętnaście lat młodszej kobiecie. Piosenkarko-aktorce, przyzwoitej, ale nie wyjątkowo utalentowanej. Zresztą, nie ma w niej nic wyjątkowego - ani urody, ani intelektu... Mimo to przysłania Ravikowi cały świat. Na pewien czas.

        Ten uchodźca, ta miłość w upadającej Europie - oto tematy powieści Łuk Triumfalny Remarque'a. I jeszcze zemsta udręczonego człowieka - bo Ravic ma z Niemczech bardzo, bardzo złe wspomnienia.

        Książka jest z gatunku tych, które zapierają mi dech w piersiach - takie pozycje chętnie nazywam arcydziełami. Polecam, oczywiście."




        • zamyslona_7 Re: Łuk Triumfalny 21.11.10, 14:51
          Świetna książka. O miłości, niepewności, nieuchronności... Z jednej strony bohater boi się miłości, z drugiej nie chce być sam w czasie ostatnich chwil przed wojną.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka