jutta_t Re: Jakoś smetnie...Iwona... 02.08.13, 15:04 Poszukiwania będą prowadzić także osoby z biura detektywa Krzysztofa Rutkowskiego - planują przeszukać tereny pasa nadmorskiego od Sopotu aż po Gdańsk przy użyciu śmigłowca ze specjalną kamerą termowizyjną - podsumowuje "Fakt". Odpowiedz Link
jutta_t Re: Jakoś smetnie...Iwona... 02.08.13, 15:07 ~jasnowidz- 33 min temu zajac sie biologicznym ojcem , przesledzic jego historie a znajdzie sie odpowiedz co sie stalo z Iwona ............CZY TO TAKIE TRUDNE , NIE !!!!!!! ale komus na tym widocznie nie zalezy ............... Odpowiedz Link
black_jotka Re: Jakoś smetnie... 02.08.13, 17:54 Co dzieje się w mózgu psychopaty? Na to pytanie nauka próbuje odpowiedzieć już od dawna. Ogromny postęp w technikach obrazowania mózgu sprawił, że psychiatrzy są bliżej rozwikłania tajemnicy dysfunkcyjnych zachowań aspołecznych. Na wykształcenie się stanu chorobowego określanego mianem psychopatii składa się wiele czynników: kulturowe, społeczne, ale również anatomiczne i genetyczne. U poddanych badaniom psychopatom naukowcy odkryli uszkodzone połączenie obszarów mózgu sterujących emocjami i podejmowaniem decyzji. - Im większe dziury w mózgu, tym silniejsza skłonność do anormalnych, przestępczych działań. To może rodzić psychopatię - powiedział Michael Craig z Instytutu Psychiatrii King's College Hospital. Czytaj więcej na nt.interia.pl/raport-medycyna-przyszlosci/medycyna/news-manson-bundy-breivik-ludzie-z-dziurawymi-mozgami,nId,981518?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=msie Odpowiedz Link
jerzy_55 Jeśli sprawdzą się najbardziej złowieszcze prognoz 03.08.13, 18:57 Jeśli sprawdzą się najbardziej złowieszcze prognozy, w tym roku upadnie ponad 1,3 tys. firm. Spowolnienie gospodarcze odsiewa z gospodarki firmy z nieefektywnym modelem biznesowym i źle zarządzane. Odpowiedz Link
seremine Re: Jakoś smetnie...42-letni Miguel Ángel Treviño 04.08.13, 22:00 42-letni Miguel Ángel Treviño Morales, znany także jako "Z-40", do niedawna był jednym z najpotężniejszych ludzi w Meksyku. Kierował kartelem narkotykowym Los Zetas, organizacją która miesięcznie obraca kilkudziesięcioma milionami dolarów. Mózg potężnego gangu był także okrutnym sadystą. Jego ulubioną torturą było pozole, nazwane na cześć meksykańskiej zupy. Swoje ofiary pakował do beczek, rozpuszczał w kwasie lub polewał benzyną i podpalał. Albo jedno i drugie na raz - czytamy w najnowszym numerze "Forum". Odpowiedz Link
seremine Re: Jakoś smetnie...42-letni Miguel Ángel Trevi 04.08.13, 22:01 "Z-40" wpadł 15 lipca o świcie 20 kilometrów od granicy z USA. W obławie uczestniczyli żołnierze meksykańskiej marynarki wojennej. Półciężarówka barona narkotykowego została zmuszona do zatrzymania przez śmigłowiec. W samochodzie prócz Moralesa byli jego księgowy i ochroniarz, a także arsenał długiej broni, amunicja i dwa miliony dolarów. Mężczyźni potulnie oddali się w ręce władz i właśnie to wzbudziło największe wątpliwości. Dlaczego "Z-40" poddał się bez walki? Jedna z teorii mówi, że był pewien, że przekupi żołnierzy, dlatego nie strzelał. Inna, że cała scena była zainscenizowana, na dowód czego przedstawiane są zdjęcia "Z-40", który podczas transportu z aresztu do prokuratury nie miał kajdanek, a eskortująca go policja sprawiała wrażenie osobistej ochrony. Czy macki kartelu Los Zetas sięgają tak daleko, by uchronić swojego szefa przed ręką sprawiedliwości? Skala korupcji w Meksyku sprawia, że nawet taki scenariusz jest możliwy. Jednak nawet jeśli "Z-40" trafi do więzienia, to niewielu jest takich, którzy wierzą w zapewnienia rządu o rychłym końcu Los Zetas. Odpowiedz Link
seremine Re: Jakoś smetnie...55-letni mężczyzna zmarł .. 06.08.13, 03:30 55-letni mężczyzna zmarł podczas transportu do szpitala. Karetka zawróciła na miejsce wypadku, gdzie ratownicy... wynieśli ciało na pobocze i je zostawili. Do wypadku na drodze S1 doszło 13 lipca, ale szczegóły interwencji pogotowia wypłynęły dopiero teraz. Kierowca renault megane, wiozący trzy inne osoby, zawrócił w niedozwolonym miejscu i wpadł pod nadjeżdżającego tira. Odniósł najcięższe obrażenia. Zabrali, wrócili, zostawili Na miejsce przyjechały trzy karetki. Pierwsza, na pokładzie której byli sami ratownicy, zabrała najbardziej poszkodowanego do szpitala, jednak nie dotarła na miejsce. Po przejechaniu kilkuset metrów stan mężczyzny gwałtowanie się pogorszył. Ratownicy ponformowali o tym załogę innej karetki, na pokładzie której znajdował się lekarz. Resuscytacja była prowadzona aż do momentu jej przyjazdu. Gdy dotarła, lekarz po chwili stwierdził zgon. Ratownicy postanowili poradzić się policji, co mają zrobić. - Pytali, czy mają wieźć zwłoki do szpitala, co jest nie do końca zgodne z procedurami (zwłoki powinna zabrać firma pogrzebowa, nie karetka - red.), czy też mogą pozostawić je na miejscu wypadku – wyjaśnia dyrektor Rejonowego Pogotowia Ratunkowego w Sosnowcu Marek Jeremicz. Ostatecznie pierwsza karetka zawróciła i po 20 - 30 minutach pojawiła się ponownie na miejscu wypadku. - Zwłoki znajdowały się w worku transportowym i pozostawiono je pod opieką policji - zastrzega Jeremicz. Policjanci nie kryją jednak zdziwienia całą sytuacją. - Osobiście pierwszy raz spotkałem się z taką sytuacją - mówi TVN 24 asp. Paweł Łotocki, rzecznik Komendy Miejskiej w Będzinie. Procedur brak Zdaniem Jeremicza, nie ma jasnych reguł postępowania w takich sytuacjach. - Na pewno nie złamano żadnych przepisów, bo takich przepisów nie ma. Postępuje się intuicyjnie - mówi. I tłumaczy, że lekarze z izb przyjęć, wezwani do stwierdzenia zgonu nie chcą tego robić, bo uważają, że to nie należy do ich obowiązków. - I mają trochę racji, bo przepisy nie określają tego jasno. A gdyby karetka oczekiwała z tym pacjentem w środku na przyjazd zespołu zakładu zajmującego się transportem zwłok, to mogłoby się przeciągnąć. Tymczasem ta karetka jest potrzebna przede wszystkim pacjentom żywym – tłumaczy Jeremicz. Jak informuje policja, wciąż trwa postępowanie w sprawie wypadku. Badany będzie również wątek transportu ciała. Autor: kp/ej/roody Odpowiedz Link
seremine Re: Jakoś smetnie... 06.08.13, 03:32 "Powinnaś była umrzeć" - usłyszała uzależniona od heroiny 26-letnia Steph. Ta historia zaczęła się dość dramatycznie. Poznajcie Stephanie - młodą Kanadyjkę, której silne uzależnienie od heroiny sprawiło, że każdego dnia żyła na granicy śmierci. Pewnego dnia przypadkowo spotkała się z fotografem Tonym Fouhsem. Artysta zaproponował jej nietypowy układ - pomoże jej wydostać się z nałogu, jeśli w tym czasie ona pozwoli się mu fotografować. Co z tego wynikło? Przekonajcie się sami. "Steph i ja siedzimy sobie w McDonald przy obiedzie, to jej 24. urodziny. Nasza podróż, którą wspólnie odbyliśmy, dobiega końca. Za parę dni Steph wyjeżdża do Ottawy, jedzie do domu, do Nowej Szkocji. Powiedziałem jej, że nie lubię szczęśliwych zakończeń, wydają się tak nieprawdziwe". Powiedziałem do niej: "Wiesz jak to się powinno skończyć?" "Jak?" "Powinnaś była umrzeć". Tak Tony Fouhse rozpoczyna nieprawdopodobną historię, której koniec miał wyglądać całkiem inaczej... kultura.wp.pl/gid,15870177,title,Powinnas-byla-umrzec,galeria.html Odpowiedz Link
jutta_t Pyton, który wydostał się ze sklepu zoologicznego, 06.08.13, 14:09 Pyton, który wydostał się ze sklepu zoologicznego, zabił w Kanadzie dwóch chłopców w wieku 5 i 7 lat. Jak poinformowała policja, ich ciała znaleziono w poniedziałek w jednym z mieszkań w miasteczku Campbellton na wschodzie kraju. Obaj chłopcy nocowali u swego przyjaciela, którego mieszkanie znajduje się nad sklepem zoologicznym. Z pierwszych ustaleń policji wynika, że w nocy pyton wydostał się ze sklepu i przewodami wentylacyjnymi dotarł do mieszkania piętro wyżej. - Sądzimy, że wąż udusił śpiących tam chłopców - powiedział przedstawiciel policji w Campbellton, dodając, że przyczynę śmierci dzieci wyjaśni ostatecznie zaplanowana na dziś sekcja zwłok. Odpowiedz Link
dunant Weelsof 07.08.13, 00:47 Od zeszłego roku w internecie krąży wirus o nazwie weelsof. Po zainfekowaniu komputera blokuje on jego działanie i wyświetla stronę opatrzoną logo Policji oraz informacjami o zablokowaniu przez Departament Cyberprzestępczości lub Biuro Służby Kryminalnej Wydział Wsparcia Zwalczania Cyberprzestępczości Policji komputera użytkownika z powodu rozpowszechniania pornografii dziecięcej lub przeglądania lub rozpowszechniania zakazanych treści. Odpowiedz Link
kaczorek_dwa Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotnie... 07.08.13, 03:23 Do dramatycznych wydarzeń doszło w sobotnie popołudnie w spokojnej miejscowości Bedfordshire na wschodzie Anglii. Według wstępnych informacji emeryci mieli pokłócić się o miejsce parkingowe dla niepełnosprawnych, ale dalsze szczegóły nie są znane. Wiadomo jedynie, że 64-latka zaatakował o rok starszy mężczyzna, który uderzył go w twarz i brutalnie powalił na ziemię. Wszystko działo się na oczach najbliższej rodziny ofiary. 64-latkowi pomocy natychmiast udzielili świadkowie, a po kilku minutach do szpitala zabrała karetka pogotowia. Jego stan był jednak poważny i w niedzielę zmarł. Policja zatrzymała napastnika pod zarzutem nieumyślnego spowodowania śmierci. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Jakoś smetnie... 07.08.13, 14:41 Jeśli Polki nie zaczną rodzić więcej dzieci, w 2060 r. liczba ludności w Polsce spadnie o blisko 8 mln - z obecnych 38,3 mln do zaledwie 30,56 mln. Tak wynika z prognozy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, o której pisze "Rzeczpospolita" Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Jakoś smetnie... Dzicz! 07.08.13, 14:48 Szokujące fragmenty z aktu oskarżenia przeciwko rodzicom zamordowanego Szymona z Będzina. Okazuje się, ojciec dziecka proponował spalenie jego ciała, albo zamurowanie go w piwnicy - informuje "Fakt", powołując się na program „Blisko Ludzi” TTV. Według ustaleń reporterki tego programu ojciec Szymona Jarosław R., chciał, by jego partnerka upozorowała porwanie przed jednym z marketów. Potem mieli spalić ciało dziecka w piecu albo zamurować je w piwnicy. Beata H. jednak się na to nie zgodziła. Wówczas Jarosław R. wymyślił, że wywiozą ciało. Według ustaleń śledztwa 24 lutego 2010 r. ojciec mocno uderzył Szymona w brzuch, co skutkowało pęknięciem jelita cienkiego. Dziecko miało też inne obrażenia - sińce na twarzy, plecach i w okolicy nerek, rozciętą wargę. Chłopczyk umierał trzy dni. Po uderzeniu w brzuch jego stan pogarszał się z minuty na minutę: gorączkował, wymiotował, miał biegunkę i nie przyjmował pokarmu. 27 lutego Jarosław R. miał zadać dziecku kolejny silny cios pięścią w brzuch. Tego samego dnia Szymon zmarł. Prokuratura przyjęła, że rodzice godzili się na śmierć dziecka, nie udzielając mu pomocy, pomimo konieczności natychmiastowego podjęcia leczenia. Rodzice próbowali reanimować Szymona, ale na pomoc było już za późno. Jeszcze w dniu śmierci zwłoki syna przewieźli samochodem do Cieszyna, gdzie porzucili je w stawie. Do auta zabrali też pozostałą dwójkę wspólnych dzieci Ch. i R. - dziewczynki: 4-letnią i niespełna roczną. Chłopiec został kompletnie ubrany, odpowiednio do pory roku. Został włożony do torby i przewieziony w bagażniku, a następnie położony przez matkę na krawędzi stawu - podała prokuratura. 3 września przed katowickim sądem okręgowym ma ruszyć proces. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Jakoś smetnie... 08.08.13, 14:12 Kobietę przyłapaną na jeździe bez biletu kontrolerzy siłą zaciągnęli do samochodu i poddali poniżającemu przesłuchaniu. - Złapałem cię, k...! - krzyczał jeden z mężczyzn Sprawa tak zbulwersowała radnego PiS Michała Grodzkiego, że kilka dni temu złożył interpelację. Oczekuje wyjaśnień od Zarządu Transportu Miejskiego. O wszystkim dowiedział się podczas dyżuru od bezpośredniego świadka kontroli biletów. Do zdarzenia doszło 17 lipca w Piasecznie. Mieszkaniec tego miasta, dzięki któremu sprawa wyszła na jaw, szedł rano na przystanek przy ul. Dworcowej. Zanim tam dotarł, na skrzyżowaniu z ul. Jana Pawła II zauważył, że jakiś mężczyzna mocno trzyma za ramię kobietę i ciągnie ją w kierunku przystanku. "Złapałem cię, k...!" - krzyczał. Odpowiedz Link
jerzy_55 Maly Daniel.. 09.08.13, 17:37 Urząd opieki przygotowuje raport w sprawie śmierci chłopca. Będzie on opublikowany za kilka tygodni i ma wykazać, czy służby socjalne lub policja dopuściły się w tej sprawie zaniedbania - podaje BBC. Śmierć Daniela w marcu 2012 roku została spowodowania przez silny cios w głowę i 19 innych obrażeń. Przed śmiercią chłopiec był zamknięty w ciemnym, ciasnym pokoju przez ponad 30 godzin. Był karmiony solą, trzymany pod wodą, zmuszany do wykonywania wyczerpujących fizycznych ćwiczeń, np. pompek i przysiadów Teraz beda czesciej odbierac polskim matkom w Anglii na wszelki wypadek dzieci... Odpowiedz Link
mala200333 Re: Jakoś smetnie... 08.08.13, 14:17 13-letnia ofiara gwałtu została określona w sądzie mianem "seksualnego drapieżnika", a 41-letni napastnik, choć przyznał się do winy, pozostaje na wolności. Sądu nie przekonały nawet pedofilskie materiały znalezione na komputerze oskarżonego - informuje "The Independent". Działacze organizacji broniących praw dzieci i przeciwdziałających przemocy seksualnej są zszokowani zachowaniem sędziego i tym, w jaki sposób uzasadnił on wyjątkowo łagodny wyrok dla sprawcy gwałtu na 13latce... 41-letni Neil Wilson przyznał się w sądzie, że zwabił nastolatkę do swojego domu w Romford w Essex i tam doszło do stosunku. Następnie przez dwa tygodnie bombardował ofiarę telefonami i SMS-ami. Dziewczynka zwierzyła się znajomemu, który poinformował policję. Śledztwo wykazało, że w komputerze podejrzanego znajdowały się materiały o charakterze pedofilskim. Dodatkowo mężczyzna posiadał też - zakazaną na terenie Wielkiej Brytanii - pornografię z udziałem zwierząt. Jednak tego rodzaju obciążające dowody nie wpłynęły na wyrok sądu, który okazał się wyjątkowo łagodny. Neil Wilson zostal skazany na osiem miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na trzy lata. Wyrokowi towarzyszyły wyjątkowo zaskakujące i szokujące uzasadnienie. Zdaniem sądu dziewczynka była "seksualnym drapieżnikiem" i prowokowała napastnika. Sędzia podkreślił, że nastolatka była doświadczona seksualnie. Dodatkowym argumentem miał być jej dojrzały wygląd. - Myślałeś, że ma 16 lat (tyle w Wielkiej Brytanii wynosi tzw. wiek przyzwolenia - red.) - powiedział sędzia do oskarżonego, podkreślając, że traktuje to jako okoliczność łagodzącą. Wyrok oburzył organizacje broniące praw dzieci. Po kampanii przeciwko obwinianiu ofiar przestępstw seksualnych w sprawę zaangażowała się Prokuratura Generalna. Rozważa skierowanie sprawy do ponownego rozpatrzenia przez sąd apelacyjny, by ustalić, czy zasądzona kara nie jest w tym przypadku zbyt łagodna. Odpowiedz Link
jutta_t Re: Jakoś smetnie...Powodzie nawiedzają Daleki... 08.08.13, 14:57 Powodzie nawiedzają Daleki Wschód Rosji. W pięciu regionach wprowadzono już stan nadzwyczajny. Padające od dwóch tygodni silne deszcze doprowadziły do powodzi i podtopień w Jakucji, Przyamurzu, Żydowskim Obwodzie Autonomicznym, Kraju Nadmorskim i Kraju Chabarowskim. Zatopionych zostało tam ponad pół tysiąca domów i 16 odcinków dróg. Ewakuowano ponad 2000 osób. Silne deszcze nawiedziły również południowy Ural. We wsi Paryż położonej niedaleko miejscowości Berlin w obwodzie Czelabińskim podtopionych zostało 75 domów. W miejscowej szkole uruchomiono specjalny punkt pomocy dla powodzian. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Jakoś smetnie...Powodzie nawiedzają Daleki... 09.08.13, 19:57 No to niefajnie.. Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Jakoś smetnie...Skandal w rosyjskim Kazaniu. 11.08.13, 04:17 Skandal w rosyjskim Kazaniu. Kliniki kosmetyczne kupowały kolagen, który pozyskiwano nielegalnie z ciał zmarłych. O koszmarny proceder podejrzani są pracownicy tamtejszego biura sądowo-medycznych ekspertyz. Czytaj więcej na fakty.interia.pl/news-ludzkie-zwloki-wykorzystywane-w-salonach-pieknosci,nId,1008851?utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other Odpowiedz Link
rawik-is-me Re: Jakoś smetnie... 11.08.13, 15:07 Policjanci ustalili, że dwaj mężczyźni od kilku dni pili alkohol w domu jednego z nich. Pił z nimi także ich znajomy. Kilka dni temu miał przewrócić się w korytarzu i więcej nie wstać. - Mężczyźni postanowili pozbyć się go, bo, jak mówili, nie był im do niczego potrzebny. Ciało zawinęli w koc, złożyli na wózku i mieli zamiar porzucić je w zaroślach - twierdzi Międlar. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Jakoś smetnie...Nazistowski zbrodniarz wojenny 12.08.13, 13:08 Nazistowski zbrodniarz wojenny, pochodzący z Węgier Laszlo Csatary, zmarł w wieku 99 lat w szpitalu w Budapeszcie - poinformował w poniedziałek jego adwokat Gabor Horvath. Csatary był jednym z najbardziej poszukiwanych zbrodniarzy na liście Centrum Wiesenthala. No i zbroniarzowi sie uciekło.. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Jakoś smetnie... 13.08.13, 17:26 Proces słynnego sportowca rozpocznie się w poniedziałek, 19 sierpnia. Najpoważniejszy zarzut, jaki ciąży na Pistoriusie to morderstwo z premedytacją, którego dokonał na swojej narzeczonej, Reevie Steenkamp. Do zabójstwa doszło 14 lutego. Kobieta została śmiertelnie postrzelona w domu swojego narzeczonego. Pistorius od początku postępowania przyznawał się do tego że strzelał, ale tłumaczył, że wziął kobietę za włamywacza. Prokuratura nie uwierzyła w jego wyjaśnienia i zamierza oskarżyć go o morderstwo z premedytacją. Jeśli prokuratorzy udowodnią przed sądem, że Pistorius działał z bezpośrednim zamiarem pozbawienia życia Reevy Steenkamp, resztę życia spędzi w więzieniu. Pewnie z zazdrości zabił. Odpowiedz Link
dunant Re: Jakoś smetnie... 14.08.13, 03:54 Dwie osoby zostały ranne, kiedy w trakcie szalejącej nad Rzeszowem nawałnicy na przejeżdżający samochód runęło drzewo. Do tej pory strażacy podjęli około 80 interwencji, jednak cały czas do dyżurnych wpływają nowe zgłoszenia. Zdjęcia oraz filmy obrazujące skalę zniszczeń po nawałnicy zamieścili w naszym serwisie Reporterzy 24. Odpowiedz Link
seremine Re: Jakoś smetnie...Iwona 14.08.13, 14:04 Policja jeszcze raz przeszuka teren, gdzie ostatnio widziana była Iwona Wieczorek, która zaginęła w Gdańsku w 2010 r. To jeden z najpopularniejszych terenów spacerowych. Ale też dość specyficzny – w Gdańsku Jelitkowie, w Parku Reagana jest dużo stawów. Czy to właśnie tam ktoś porzucił ciało nastolatki? Odpowiedz Link
black_jotka Re: Jakoś smetnie...Gangsterzy są szczególnie .. 15.08.13, 18:34 Kradna wlosy na peruki.. Gangsterzy są szczególnie aktywni w Maracaibo, drugim co do wielkości mieście Wenezueli. Prezydent Maduro, przemawiając na uroczystości otwarcia stacji kolejowej w Caracas, zapewnił, że rząd gwarantuje, iż przestępcy zostaną schwytani. Służby nie otrzymały jednak na razie żadnej oficjalnej skargi na złodziei włosów. Jedna z ofiar gangsterów powiedziała w wywiadzie dla miejscowej gazety, że nie zawiadomiła policji, gdyż bała się ośmieszenia. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Jakoś smetnie...Gangsterzy są szczególnie .. 15.08.13, 19:04 A nieladnie.. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Jakoś smetnie... 16.08.13, 09:29 Najszybszą kobietą w kwalifikacjach 100 m przez płotki okazała się Amerykanka Brianna Rollins (12,55 s). Najwolniejszą - biegnąca w burce Egipcjanka Salma Emam Abou El-Hassan (niecałe 15 s), której z pewnością nie pomagał dość oryginalny na stadionach lekkoatletycznych strój. Odpowiedz Link
mala200333 Re: Jakoś smetnie...nowy świadek 16.08.13, 14:37 Świadek skontaktował się z Rutkowskim kilka dni temu. To osoba związana z głośnym przed laty trójmiejskim gangiem. Detektyw potwierdza nam ten fakt, ale nie opowiada o spotkaniu zbyt wylewnie. – Ostatnio zgłosiło się do nas wiele osób z różnymi informacjami, wszystkie weryfikujemy – mówi tajemniczo Krzysztof Rutkowski (53 l.). – Ta osoba dość wiarygodnie przedstawia pewne informacje, które dotyczą zaginięcia Iwony Wieczorek. Na tym etapie nic więcej nie mogę powiedzieć. Nieoficjalnie wiadomo, że nowy świadek potwierdził jedną z hipotez w tej sprawie. Zeznał ponoć, że Iwona miała paść ofiarą bandytów, którym po prostu stanęła na drodze – była przypadkową ofiarą, nie znała ludzi, którzy mieli zrobić jej krzywdę. Według gangstera ciało Iwony zostało skrzętnie ukryte. Czy w gdańskim Parku Reagana, gdzie pod koniec sierpnia mają ruszyć kolejne szczegółowe przeszukania terenu? Odpowiedz Link
mala200333 Re: Jakoś smetnie... 16.08.13, 14:40 Prokuratura Gdańsk Oliwa uznała, że gdyński żeglarz Patryk Palczyński, wyłowiony 8 km od lądu, z przywiązanymi do ciała ciężkimi płytami chodnikowymi, popełnił samobójstwo. W środę Sąd Okręgowy w Gdańsku rozpatrzy odwołanie matki. Zbliża się północ, kończy się drugi dzień czerwca 2010 roku. Patryk, z plecakiem i czarną torbą z mapą Karaibów z zaznaczonym portem Saint Martin, żegna się z matką na rogu ulic Śląskiej i Podjazd w Gdyni. Po kilku godzinach wysyła do niej SMS-a, że wszystko jest w porządku. Oznacza to, że spotkał się już z ludźmi, którzy załatwili mu pracę na jachcie mającym pływać w okolicach Nowej Zelandii. Od tamtej chwili, mimo wszczętych przez policję poszukiwań, nikt Patryka już żywego nie zobaczył. Zwłoki żeglarza wyłowiono 14 lipca, 8 km od gdańskiego portu. Obciążono je płytami chodnikowymi. Trzeba włączyć wyobraźnię Julita Palczyńska prosi tylko, bym na chwilę włączyła wyobraźnię.- Sprawdzono, że takich płyt nie ma w pobliżu skweru Kościuszki- mówi . - Oznacza to, że Patryk musiałby sam, niezauważony przez nikogo, obwiązany i obciążony płytami betonowymi, maszerować przez Gdynię. Płyty są nieporęczne, jedna waży kilkanaście kilogramów. Według prokuratora, Patryk obwiązuje się sznurem, zaciąga węzły, okleja taśmami. Wiąże też sznur na rękach. Wszystko robi z wyjątkową sprawnością i premedytacją - na suple liny badanym później przez biegłych zostaną odnalezione ślady DNA, należące do... policyjnego specjalisty oraz do niezidentyfikowanych osób. Nie ma tam jednak DNA Patryka, który miałby jako ostatni, przed nieostrożnym specjalistą z policji, przyklejać taśmy. Trudno też sobie wyobrazić, jak obciążone ciało młodego gdynianina mogło zostać wyniesione przez prądy morskie tak daleko od lądu. Doświadczeni żeglarze twierdzą, że nie jest to możliwe. Z kolei Biuro Hydrograficzne Marynarki Wojennej stwierdza najpierw w opinii, przesłanej do prokuratury, że Patryk mógł skoczyć do wody z okolic Oceanarium, ale zaraz później dodaje, że został przetransportowany jakąś jednostką pływającą w okolice miejsca, gdzie ujawniono jego ciało. No to gangsterzy mogą spać spokojniecprzy takim sadownictwie, śledczych.. Odpowiedz Link
seremine Jakoś smetnie...jak sie w Polsce kradnie miliony.. 16.08.13, 23:54 jak sie w Polsce kradnie miliony Odpowiedz Link