jutta_t
19.02.13, 20:37
Rodzice jak zwykle dowiadują się o wszystkim przypadkiem. Aneta Zielińska, psycholog dziecięcy i seksuolog do której trafiają mali pacjenci uzależnieni od pornografii mówi, że schemat jest zwykle bardzo podobny. – Odrabiają lekcję razem z dzieckiem, zostawiają go z jakimś zadaniem i mówią, że wrócą za 15 minut. Uzależnione dziecko, które wie, że ma 15 minut bez rodzica, wykorzystuje ten kwadrans na oglądanie porno. Na początku dzieci się pilnują, wchodzą na strony kiedy rodziców nie ma w domu albo wiedzą, że są czymś zajęci. Ale potem przychodzi taki etap, kiedy chcą zobaczyć kawałek filmu za wszelką cenę, więc wykorzystują te kilka minut kiedy rodzic wychodzi z pokoju. Kiedy rodzic wraca, dziecko nie zdąży zamknąć strony albo zagubi mu się gdzieś w przeglądarce i dopiero wtedy okazuje się, że jest problem - opowiada Zielińska.