15.05.13, 17:42

Obserwuj wątek
    • jutta_t Re: Sarin 15.05.13, 17:43
      Działa cicho, błyskawicznie i skutecznie. Podkrada się bezszelestnie. Najpierw atakuje gałki oczne. Ni stąd ni zowąd zaczynają potwornie boleć. Chwilę później panoszy się już w płucach i oskrzelach - dusi, uciska, rozdziera klatkę piersiową. Z ust cieknie ślina, pojawiają się gwałtowne wymioty i biegunka, a ból bezlitośnie oplata już brzuch. Po chwili dochodzi do tego jeszcze drżenie mięśni, które przeradza się w drgawki, a w końcu - porażenie mięśni, śpiączka i śmierć.
      Narodził się w 1939 roku. Miał święcić triumfy na polach bitewnych drugiej wojny światowej, ale jego ojcowie wystraszyli się, że rozkręci wojenną spiralę do niemożliwego do okiełznania stopnia. Miał pozostać więc zanurzony w odmętach historii, ale co jakiś czas wypływa na powierzchnię i boleśnie daje o sobie znać. Ostatnio był ponoć widziany w Syrii, gdzie szaleje wojna domowa. Niewiele jednak o tym wiadomo - nawet tego, z którą ze stron konfliktu się miał się zbratać: wojskami rządowymi popierającymi Baszara al-Asada (oraz, szerzej, rządzącą krajem mniejszość religijną, alawitów) czy rebeliantami.
      To sarin, jedna z najbardziej znanych i najszerzej rozpowszechnionych śmiercionośnych substancji trujących, używanych na polach bitwy (i nie tylko) do eliminowania przeciwnika. W skrócie - broni chemicznej, niemal perfekcyjnego narzędzia zbrodni.
      • jutta_t Re: Sarin 09.06.16, 19:20
        Straszne...
      • black_jotka Re: Sarin 18.02.17, 21:32
        Straszne, co ludzkosc na siebie wymysla.
    • seremine Re: Sarin 16.05.13, 16:54
      Okropny gas..
    • jerzy_55 Re: Sarin 11.09.16, 22:38
      Straszne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka