Dodaj do ulubionych

;;;;;HISTORIA;;;;;;;

    • jutta_t Pierwsza operacja szpiegowska, którą odnotowano w 11.10.15, 22:15
      Pierwsza operacja szpiegowska, którą odnotowano w Starym Testamencie, sięga XIII w. p.n.e. Prorok Jozue, który po śmierci Mojżesza zamierzał doprowadzić Izraelitów do Ziemi Obiecanej, przygotowując się do zdobycia Jerycha, wysłał tam dwóch zwiadowców. Mieli się dowiedzieć, jakie są nastroje i siły obronne za murami. Ci poprosili o nocleg nierządnicę Rachab. Gdy król dowiedział się o przybyciu szpiegów, wydał rozkaz ich aresztowania. Rachab ukryła nieszczęśników pod łodygami lnu w zamian za obietnicę ocalenia dla swojej rodziny po podboju miasta. Zwiadowcy zdobyli, czego chcieli. Gdy dźwięk trąb oznajmił, że zaraz runą mury Jerycha, padł rozkaz zabicia wszystkich żywych... oprócz Rachab i jej rodziny. Tylko oni przetrwali, dołączając do ludu Izraela. Na cześć pierwszej kolaborantki Niemcy w przededniu upadku muru berlińskiego nazwali jej imieniem swoją komórkę wywiadowczą.
      • jutta_t Re: Pierwsza operacja szpiegowska, którą odnotowa 11.10.15, 22:16
        Czasy nowożytne to nowa era w kobiecym szpiegostwie. Szeregi agentek zasilają arystokratki. W XVII-wiecznej Anglii pod rządami Tudorów jedną z najsławniejszych kobiet szpiegów była hrabina Carlisle Lucy Hay. Przebojowa Angielka wcieliła się w rolę podwójnej agentki - szpiegowała zarówno dla rojalistów, jak i dla parlamentarzystów. A na koniec została podwładną kardynała Richelieu, pierwszego ministra Ludwika XIII.

        Urodzona w 1599 r. jako córka hrabiego Northumberland, uchodziła za najbardziej czarującą piękność w królestwie. I nie czekała długo, by zrobić z tego użytek. Już w wieku lat 15 dzięki staraniom matki zaczęła bywać na salonach monarchów. Inteligencja i wnikliwość obserwacji szybko pozwoliły jej dostrzec dworskie intrygi, które zmierzały do podwyższenia statusu. Niebawem stała się kochanką kilku możnych, którzy byli sobie wrogami. Zdradzała hrabiom tajne plany króla, ostrzegała tych, którym groziło niebezpieczeństwo. Za swoje poczynania została uwięziona w londyńskiej Tower, skąd prowadziła zaszyfrowaną korespondencję z władcą. Rok później wypuszczono ją za kaucją, ale nigdy już nie odzyskała dawnych wpływów.
        • jutta_t Re: Pierwsza operacja szpiegowska, którą odnotowa 11.10.15, 22:17
          Kolejne wieki przynoszą zastępy pięknych i odważnych kobiet, które zmieniały świat. Virginia de Castiglione to piękność, która przyczyniła się do zjednoczenia Włoch. Zielonooka blond markiza urodziła się w stolicy Piemontu - Turynie. Nie bez powodu nazywano ją Afrodytą XIX w. Jej zaangażowany politycznie kuzyn Cavour postanowił z tego piękna zrobić użytek narodowy. Zadaniem Virginii było wyruszyć do Paryża i oczarować Napoleona III. Bonaparte, wieczny marzyciel, czuły na wdzięk, nie mógł się jej oprzeć. Virginia okryta czarną peleryną wsiadała o wyznaczonej porze do podstawionego powozu i gnała do ustronnych miejsc w Tuileries na schadzki. Noce spędzała z kochankiem, a poranki z kuzynem Cavourem z piemonckiego wywiadu, któremu relacjonowała to, co wydobyła z cesarza.
    • jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 11.10.15, 22:26
      Zdarzały się także wielkie artystki, które rozmiękczały duszę Hitlera i robiły z tego użytek u boku jego wrogów. Należała do nich Olga Czechowa. Wyszła za mąż za bratanka dramaturga Antoniego Czechowa - Miszę, którego szybko jednak porzuciła i po różnych perypetiach wyjechała do Berlina. Gdy udało jej się poznać znanego producenta filmowego, podrasowała swoją przeszłość opowieściami o tym, że brała lekcje u słynnego Konstantego Stanisławskiego, dodała sobie kilka znaczących dokonań i niebawem dostała rolę w ekspresjonistycznym filmie Murnaua. Tymczasem w grudniu 1922 r. powstało ZSRR, którego służby bezpieczeństwa pilnie potrzebowały współpracowników we wrogich rejonach świata. Włączony w szpiegowskie szeregi brat Olgi Lew zaangażował ją w tajną działalność. Piękna Olga wśród zakochanych w kinie nazistów szybko stała się sławna. Zawarła znajomość z Goebbelsem, poznała Hitlera. Zebrane informacje dostarczała Rosjanom. Zafascynowany jej talentem Führer osobiście wyraził zgodę na to, by zachowała niemieckie obywatelstwo, gdy poślubiła belgijskiego milionera. Olga miała nawet pomóc bratu i grupie jego współpracowników planujących - w przypadku zdobycia Moskwy - zlikwidowanie Hitlera. Jednak Stalin nie wyraził zgody na zamach w obawie, że zlikwidowanie Hitlera ułatwiłoby aliantom zawarcie pokoju z Niemcami.
    • mala200333 Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 12.10.15, 21:33
      https://www.facebook.com/historiazapomniana/photos/a.555783431234061.1073741828.555757847903286/779800318832370/?type=3
      • mala200333 Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 12.10.15, 21:34
        www.facebook.com/historiazapomniana/photos/a.555783431234061.1073741828.555757847903286/779800318832370/?type=3
    • seremine Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 14.10.15, 19:24
      Jego imię wyryto na Łuku Triumfalnym w Paryżu, w Polsce pozostaje jednak postacią zapomnianą. Józef Sułkowski zdobył zaufanie Napoleona dokonując rzeczy uznawanych za niemożliwe. Dlatego szybko został jednym z adiutantów jednego z najlepszych dowódców w historii.
    • mala200333 Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 17.10.15, 20:31
      Kiedys... Nie tylko Berlin (słow. Bralin) ale wszystkie najstarsze miasta na obecnych terenach wschodnich Niemiec były wcześniej słowiańskimi grodami np. niem. Dresden to wcześniejsze słow. Drezdno ; niem. Leipzig / słow. Lipsk ; Chemnitz / Kamienica ; Braandenburg / Brenna ; Bautzen / Budziszyn ; Zerbst (w Saksonii Anhalt) / Czerwiszcze ,Potsdam / Podstąpin ; Hawelberg / Hobolin ; Stralsund /Strzałów (do dziś w jego herbie widnieje strzała) ; Wolgast / Wołogoszcz ; Rostock / Roztoka ; Schwerin / Zwierzyn ; Wismar /Wyszemir (gród Wyszemira) ;Lubeck / Liubice ; Oldenburg in Holstein / Starigard itd... zwiń
    • nefretete993 Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 23.10.15, 01:29
      BRONISŁAW
      PIŁSUDSKI"Polak wśród nieznanych plemion". Brat przyszłego marszałka trafił na wyspę Sachalin jako katorżnik. Wyjeżdżał stamtąd jako znawca i przyjaciel tamtejszych ludów. Do dziś jest uznawany za lokalnego bohatera.
    • seremine Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 25.10.15, 02:03

      Mnóstwo mamy świetnych Polek, których nazwisko rozbrzmiało nawet za granicą. Skłodowska, Plater, Skarbek... Jest jednak jedna taka, która również wpłynęła na historię, a o której mówi się zdecydowanie za mało. Kto to taki? Poznaj historię Świętosławy!
      Nie ma zbyt wielu źródeł na jej temat, lecz to nie znaczy, że nie należy jej się pamięć. Jej synowie władali Skandynawią, a nawet Anglią. Paliła żywcem facetów, którzy jej podpadli. Najostrzejsza dziewczyna średniowiecza była Polką.
    • mala200333 Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 27.10.15, 15:01
      Arabowie otaczali Adolfa Hitlera niemal kultem. Powód był dość oczywisty - nienawidził Żydów przynajmniej tak samo, jak oni. Arabowie w zwycięstwie III Rzeszy widzieli nadzieję na wyzwolenie spod ucisku kolonialnego buta. Pragnienie wolności było tym żarliwsze i głośniej wyrażane, im bardziej linia frontu zbliżała się do Bliskiego Wschodu, a pod niemieckim naporem padały kolejne kolonialne potęgi. Gdy w 1940 roku ugięła się Francja, na ulicach syryjskich miast tłumy śpiewały zjadliwą piosenkę, kończącą się słowami: "Niech będzie Allah w Niebie, a na Ziemi Hitler" - pisze Robert Jurszo w artykule dla WP.
    • jutta_t Choć Azja Tuhajbejowicz jest postacią fikcyjną, to 27.10.15, 21:48
      Choć Azja Tuhajbejowicz jest postacią fikcyjną, to Henryk Sienkiewicz stworzył ją prawdopodobnie w oparciu o historię Aleksandra Kryczyńskiego, przywódcy Tatarów, który w wojnie polsko-tureckiej opowiedział się po stronie sułtana. Ile miał on naprawdę wspólnego z postacią pojawiającą się na kartach Trylogii? Okazuje się, że całkiem sporo.
    • dunant Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 28.10.15, 05:32
      ...jak paliwo na wyobraźnię zwolenników alternatywnych wersji dziejów. Najnowsze spekulacje wskazują, że Hitler - gdy losy III Rzeszy były już przesądzone - mógł opuścić bunkier. Drogę do ucieczki miała mu otworzyć podziemna konstrukcj
    • seremine Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 28.10.15, 20:42
      W latach 60. XX wieku grupa odważnych młodych ludzi stworzyła pierwszą antykomunistyczną organizację od czasów, gdy zostały rozbite ostatnie oddziały "żołnierzy wyklętych". Choć "Ruch" działał tylko kilkanaście miesięcy i nie udało mu się przeprowadzić najbardziej spektakularnej z planowanych akcji sabotażowych - wysadzenia pomnika Lenina w Poroninie - zapisał piękną kartę w historii polskiej walki o niepodległość.
    • jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 29.10.15, 22:58
      Historią powodującą gęsią skórkę u poszukiwaczy przygód i skarbów, jest historia związana ze złotem Breslau. - Kiedy wiadomo było, że idzie front, ludność Wrocławia otrzymała nakaz, aby wszystkie kosztowności deponować w banku. Tak też się stało, ponieważ społeczność była bardzo zdyscyplinowana. W bankach zdeponowano też eksponaty z miejscowych muzeów. Wartość całego zbioru musiała być ogromna. Jeśli wierzyć w przekazy ustne, cały depozyt trafił do pociągu, którego obecnie wszyscy szukają - opowiada Magdalena Woch. Zastanówmy się, jaki temat, poza złotym pociągiem, przyprawia o mocniejsze bicie serca poszukiwaczy skarbów. - Na pewno są to słynne skrytki Guntera Grundmanna, konserwatora zabytków prowincji dolnośląskiej od 1933 r. - dodaje Magdalena Woch. - Rzeczywiście profesor Grundmann w 1945 r. ewakuując się z Dolnego Śląska prywatnym samochodem, prowadził za sobą konwój pustych ciężarówek, które gdzieś po drodze były wypełniane dziełami sztuki z kolekcji prywatnych i muzealnych z terenów Polski, które były pod okupacją III Rzeszy. Spektakularnym odkryciem było znalezienie jednej ze skrytek w miejscowości Przesieka, gdzie za ołtarzem tamtejszego kościoła odnaleziono obrazy Jana Matejki wywiezione z Muzeum Narodowego w Warszawie.
      • jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 29.10.15, 22:59
        "W Górach Sowich, w podziemiach, ukryliśmy skrzynie z cenną zawartością" - pisał w swym testamencie niemiecki saper, major SS Hans von Schreck. Gdzie są? To kolejna zagadka. Być może związana z kompleksem Riese. - To tajemny projekt górniczo-budowlany hitlerowskich Niemiec, rozpoczęty i niedokończony w Górach Sowich - tłumaczy Magdalena Woch. - W sumie do dziś nie wiadomo, w jakim celu powstał. Wiele jest hipotez i domysłów, ponieważ nie mamy dokumentów dotyczących tego miejsca. Wiadomo o nim tyle, że od 1942 r. Niemcy pracowali nad podziemnym kompleksem. Góry dawały schronienie, przez co można było pracować w sposób niezauważalny, w większości pod ziemią. W kategorii skarbów to dziś fantastyczne obiekty do zwiedzania. Nie sądzę, aby tam znalazły się skarby w powszechnym rozumieniu, czyli złoto i brylanty. Plotkarze nie dają jednak wiary, że gigantyczny podziemny kompleks jest "czysty". Nie brakuje przekazywanych z ust do ust historii, że może gdzieś głęboko w skałach mogły być zdeponowane rzeczy pochodzące ze skarbca III Rzeszy, czyli z Centralnego Banku Rzeszy. Według różnych szacunków znalazło się tam od 300 do 500 ton czystego złota, stanowiących większość rezerw, depozytów, złota, obligacji i aktywów narodu niemieckiego. Dziś to równowartość ok. 6,5 miliarda dolarów, a jako ewentualne miejsce ukrycia skarbu wskazuje się właśnie Dolny Śląsk.
    • samanta_ewa Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 31.10.15, 22:52
      W listopadzie 1941 r. Niemcy pozwolili rosyjskim kolaborantom założyć na okupowanym terytorium radzieckim okręg samorządowy odpowiadający wielkością Belgii i rządzony przez nich samych. Stolicą stała się miejscowość Łokoć, a najbardziej znanym przywódcą - Bronisław Kamiński.
      • samanta_ewa Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 31.10.15, 22:54
        Tuż przed wybuchem powstania warszawskiego Niemcy nadali RONA nazwę Brygada Szturmowa, ale jej członkowie, choć uzbrojeni po zęby, byli już wówczas zbieraniną uciekinierów. Z pociągu wylewała się chaotyczna masa uzbrojonych i nieuzbrojonych ludzi ubranych w najróżniejsze mundury. Wśród żołnierzy były kobiety obwieszone biżuterią. Oficerowie, nieodróżniający się od swoich zdemoralizowanych podkomendnych, mieli na rękach po trzy do pięciu zegarków - opisywał spotkanie z oddziałami RONA wycofanymi właśnie z Warszawy Jürgen Thorwald, niemiecki pisarz i historyk, a wówczas korespondent wojenny.

        RONA powstała jako milicja ludowa, formacja "antybolszewickiej i przeciwpartyzanckiej" samoobrony tzw. Łokockiego Okręgu Samorządowego - rosyjskiej autonomii istniejącej od listopada 1941 do lipca 1943 r. na zapleczu frontu niemieckiej Grupy Armii "Środek". Kamiński nie miał żadnego wykształcenia wojskowego, przed wojną pracował jako inżynier prowincjonalnej gorzelni, a w łokockiej autonomii został nadburmistrzem.

        Gdy na początku sierpnia 1944 r. RON-owcy zostali skierowani do pacyfikacji powstania warszawskiego, mieli za sobą trwający rok z przerwami odwrót, podczas którego przeszli prawie 2 tys. km przez obszary Ukrainy, Białorusi, Podlasia, pozostawiając za sobą spaloną ziemię. Mieszkańcy Warszawy, a przede wszystkim okrutnie spacyfikowanej przez nich dzielnicy Ochota, zapamiętali brygadę Kamińskiego jako bandę morderców kobiet i dzieci, gwałcicieli i złodziei.

        Państwo łokockie

        Gdy w październiku 1941 r. cofająca się Armia Czerwona opuściła Łokoć, a Wehrmacht jeszcze nie wkroczył, dwóch miejscowych, nauczyciel technikum Konstantin Woskobojnik i technolog Łokockich Zakładów Spirytusowych Bronisław Kamiński, proklamowali powstanie Łokockiego Okręgu Samorządowego, nazywanego później Rusią Łokocką lub Republiką Łokocką. W szczytowym okresie jej obszar utworzony z ziem obwodów briańskiego, kurskiego i orłowskiego odpowiadał wielkością Belgii. Rozrzucone po stepie wioski, kilkanaście miasteczek po 5-10 tys. mieszkańców i Łokoć jako stolica. Razem nieco ponad pół miliona ludzi.

        Położony niedaleko Briańska Łokoć był dziurą zakwalifikowaną przez administrację radziecką jako "osiedle typu miejskiego" i liczył w czasie wojny 25 tys. mieszkańców (dziś jest ich 5 tys. więcej). Chyba niewiele zmieniło się tu od wojny - przybysza przytłaczają błotniste, dziurawe ulice z rynsztokami, brudne obejścia za krzywymi palisadami płotów, zachwaszczone stepowe pola, domy z walącymi się dachami, przedwcześnie postarzali ludzie o czerwonych, napuchniętych od wódki twarzach i watahy agresywnych bezpańskich psów. W centrum, na ul. Partyzanckiej, znajduje się "zabytek" w postaci zabudowań stadniny - choć zrujnowane i opuszczone, robią wrażenie najporządniejszych w okolicy. Powstały przed rewolucją i należały do dóbr wielkiego księcia Michaiła Romanowa, brata Mikołaja II, który tak jak car został zamordowany przez bolszewików. W kantorze stadniny mieściła się administracja Republiki Łokockiej, w stajniach - więzienie i katownia; na dziedzińcu - ściana śmierci, miejsce, w którym więźniowie stawali przed karabinem maszynowym.

        Niemcy, jak nigdzie indziej na terenach okupowanych ZSRR, sprywatyzowali tu część przedsiębiorstw, uwolnili drobny handel, zlikwidowali kołchozy i uwłaszczyli chłopów, którzy dostali po 10-15 ha na rodzinę. Przywrócili pieniądze, bo przed wojną kołchoźnicy, stanowiący w okręgu większość, dostawali wynagrodzenie wyłącznie w naturze. Posunięcia te przysporzyły kolaboranckiej administracji sporej popularności i trafiły na podatny grunt, bo w chwili wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej tutejszą ludność w dużym stopniu stanowili łagiernicy i więźniowie. Trafiali tu po odbyciu kar ci bez prawa do osiedlania się w dużych miastach.

        "Gołos Naroda" ("Głos Ludu"), organ łokockich kolaborantów, 26 października 1942 r. donosił: Miasto Dmitriew znów rozkwita. W krótkim czasie powstały cztery sklepy, osiem kiosków, dwie stołówki, restauracja, dwa zakłady fryzjerskie, dwie łaźnie, dom gościnny i targowiska. Działają odbudowane szkoły podstawowa i średnia, a także radiowęzeł, szpital i różne przedsiębiorstwa przemysłowe. Wkrótce powstanie przedszkole.

        Miasto jest czyste. O świcie sprzątane są chodniki głównych ulic, śmieci są wywożone, niektóre ulice wyasfaltowano. W Dmitriewie handluje się wyłącznie za pieniądze - ruble i marki niemieckie. Na targowiskach można znaleźć różnorodne towary, od cukierniczych i galanteryjnych po warzywa, mąkę i pszenicę. Za pieniądze w sklepach można dostać prawie wszystko, chociaż ceny są bardzo wysokie. Asortyment towarów jest nadzwyczaj bogaty: obuwie, sukienki, wyroby żelazne, kancelaryjne, tytoń, zapałki, chleb i inne.

        Ten obraz, jeśli nawet podkoloryzowany, ukazuje dobrobyt nieporównywalny nie tylko z innymi terenami ZSRR pod okupacją niemiecką, ale też z przedwojenną rzeczywistością radzieckiej prowincji.

        W Republice Łokockiej tak jak w III Rzeszy obowiązywała zasada Führerprinzip, oznaczająca istnienie hierarchicznej struktury władzy z wodzem na samym szczycie, któremu wszyscy winni byli bezwzględne posłuszeństwo. Tutejszym führerem był oberbürgermeister, czyli nadburmistrz, a jedyną partią powołaną do życia w zimie 1942 r. - Narodowo-Socjalistyczna Partia Rosji "Wiking". Jej funkcjonariusze mieli utrzymywać łączność z ludem podczas zebrań obszczin , czyli wspólnot wiejskich, a za obronę miała odpowiadać milicja ludowa. Składała się początkowo z 500 nieumundurowanych ochotników uzbrojonych w broń porzuconą przez Armię Czerwoną, ale szybko się okazało, że to nie wystarczy.

        Wojna domowa

        Działania łokockich kolaborantów szybko dostrzeżono w Moskwie, która nakazała operującym w pobliżu oddziałom partyzanckim zająć się republiką. Partyzanci otrzymali wsparcie zrzucanych z powietrza saperów, łącznościowców i oficerów kontrwywiadu Smiersz oraz NKWD. Rozpoczęła się wyjątkowo okrutna wojna domowa. W listopadzie 1942 r. "Gołos Naroda" donosił: W rejonie dmitriewskim stalinowskie psy mordowały leśniczych, nauczycieli, robotników leśnych i chłopów, którzy wzięli zagrabioną przez kołchozy ziemię w swoje ręce. Zabijają sześćdziesięcioletnich starców, inwalidów, znęcając się wcześniej nad nimi: ofiary rżnęli nożami, rąbali siekierami, wycinali kawałki skóry i kręgi z kręgosłupa, zrywali żywcem skórę z czaszek. (...) W rejonie brasowskim bandyci-partyzanci zamordowali 115 mieszkańców, w tym kobiety i dzieci Tarasowki i Szemiatkina. Ofiarom odrąbywali najpierw palce rąk i nóg, wykłuwali oczy, obcinali uszy i nosy, a dopiero po kilku dniach rozstrzeliwali tych udręczonych ludzi.

        W styczniu 1942 r. w zasadzce zginął nadburmistrz Woskobojnik, stając się z miejsca męczennikiem Republiki Łokockiej. Jego następca Bronisław Kamiński stosował równie bestialskie metody jak partyzanci - cień podejrzenia o współpracę z bolszewikami oznaczał areszt, tortury, sąd doraźny i egzekucję.

        Hanna Olechowa, emerytowana nauczycielka łokockiej szkoły podstawowej i jeden z ostatnich już świadków, latem 1943 r. razem z matką i siostrą została aresztowana pod zarzutem "wspierania komsomolskiej konspiracji". Miała osiem lat, gdy trafiła do stajni na dzisiejszej ul. Partyzanckiej i czekała tam na śmierć. - Nasza cela miała okienko na dziedziniec, mama nie pozwalała przez nie patrzeć, ale karabin maszynowy słychać było kilka razy dziennie - wspomina. Ona, jej matka i inne uwięzione kobiety uszły z życiem tylko dzięki chaosowi powstałemu z chwilą rozpoczęcia ewakuacji.

        W Łokociu katem była kobieta, Antonina Makarowa, która rozstrzeliwała z ckm-u, więc przezywano ją Tońka Pulemiotczica ("pulemiot" to po rosyjsku karabin maszynowy). Została schwytana dopiero w latach 70. i w głośnym w ZSRR procesie oskarżona o zamordowanie ok. 1,5 tys. osób. Aleksiej Kuzniecow, w czasie wojny nastolatek, członek konspiracji, a dziś prezes Związku Weteranów Łokocia, wspominał: - Początkowo ciężarówki wywoziły ciała zamordowanych na więziennym dziedzińcu do masowych grobów
    • mala200333 Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 02.11.15, 00:57
      Komuniści chcieli zlikwidować w połowie lat sześćdziesiątych XX wieku piękny polski Cmentarz Bernardyński w Wilnie. Nie odważyli się jednak tego zrobić, ponieważ… na tej nekropolii pochowana została matka komunistycznego zbrodniarza i szefa Czeka – Feliksa Dzierżyńskiego.
      • mala200333 Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 02.11.15, 01:01

        ~zero do sprzedajevolvo: Polacy na Litwie są u siebie. Oni tam nie przyjechali tylko tam byli. To oni własnymi rękami zbudowali Wilno i wiele innych miast na Litwie. Litwa jest w UE i musi stosować się do jej reguł. To, że tego nie czyni wynika z postępowania naszego rządu. Czas to zmienić i skorzystać z unijnego prawa a także wywrzeć nacisk polityczny. Powinniśmy już byli tak zrobić wtedy gdy Litwa starała się o wejście do UE. Teraz na początek powinniśmy przestać dotować ten wrogi nam kraj.
    • black_jotka Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 02.11.15, 18:05
      John Rabe w Chinach cieszy się wyjątkową sławą i często nazywany jest "Schindlerem Nankin", jednak na zachodzie jego nazwisko jest prawie nieznane. Rabe pracował jako manager w firmie Siemens i uważany był za zwolennika Hitlera, kiedy Cesarska Armia Japońska dopuściła się masakry w mieście Nankin. Rabe'owi udało się wtedy uratować ponad 200 tysięcy Chińczyków. Czy można go zatem nazwać "dobrym nazistą"?

      Chyba tak...
    • mala200333 Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 03.11.15, 23:25
      a celowniku nowej służby (przemianowanej w 1921 roku na Państwowy Zarząd Polityczny - GPU) od razu znalazł się Boris Wiktorowicz Sawinkow (1879-1925), wsławiony w walce z caratem rewolucjonista i terrorysta, bojowiec Partii Socjalistów-Rewolucjonistów. Partię tę, podobnie jak inne działające w Rosji stronnictwa, bolszewicy zdelegalizowali i Sawinkow musiał uciekać za granicę.

      Przebywał głównie w Paryżu i Warszawie, nie ustając w antybolszewickiej działalności i tworząc konspiracyjny Ludowy Związek Obrony Ojczyzny i Wolności (ros. akronim NSZRiS). Podobno planował zamachy na Lenina i Trockiego, o czym dowiedział się Dzierżyński. GPU doszła do wniosku, że tak niebezpiecznego osobnika należy czym prędzej zneutralizować.

      Czekiści wymyślili diabelski plan: postanowili zwabić Sawinkowa do Rosji i tu go ująć. W 1922 roku udało im się zwerbować jego dwóch bliskich współpracowników, Leonida Szeszenię i Michaiła Zekunowa. Dzięki nim zlikwidowano praktycznie wszystkie komórki NSZRiS.

      Na jej miejsce GPU powołała nową organizację o nazwie Liberalni Demokraci, która miała służyć tylko jednemu celowi - ściągnięciu Sawinkowa do ojczyzny. W Rosji miałby stanąć na czele nowej podziemnej struktury i, w rychłej przyszłości, przewodzić antybolszewickiemu powstaniu. Operacji nadano kryptonim "Syndykat".


      Czytaj więcej na facet.interia.pl/sledztwo/news-boris-sawinkow-wrog-numer-jeden-lenina-i-czeka,nId,1913702#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
    • seremine Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 04.11.15, 22:51
      Budził podziw towarzyszy broni i trwogę przeciwników. Nieprzypadkowo nadano mu przydomek Panzerknacker, czyli "rozłupywacz czołgów". Szacuje się, że załoga dowodzona przez Michaela Wittmanna zniszczyła na różnych frontach II wojny światowej blisko 140 czołgów i 250 pojazdów innych typów. Słynnego niemieckiego pancerniaka śmierć dopadła tam, gdzie czuł się najlepiej - w Tygrysie.
    • jutta_t Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 20.11.15, 20:17
      To, że owe dokumenty zostały odnalezione w labiryntach polskiego archiwum, stanowi prawdziwą sensację, nieomal cud. W wytwornej willi w Breslau mieszkał niegdyś zamożny żydowski kolekcjoner dzieł sztuki, którego w 1941 roku wyrzucili stamtąd naziści, chcąc przejąć jego skarby. Skrupulatnie sporządzona przez nich lista zarekwirowanych obiektów pokazuje, na przykładzie jednej rodziny, na jak wielką skalę odbywał się w hitlerowskich Niemczech rabunek arcydzieł sztuki.
    • mala200333 Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 25.11.15, 01:23
      nawet broni. Lecz każdego dnia walczyły o czyjeś życie – na sali operacyjnej, w punkcie sanitarnym, na pierwszej linii frontu. Robiły opatrunki, wynosiły rannych spod ostrzału, organizowały transport do szpitala. Najmłodsze sanitariuszki Powstania Warszawskiego miały po piętnaście lat, starsze niewiele więcej. Prawie połowa z nich poległa. Te, które przeżyły, mówią, że dopisało im żołnierskie szczęście.
      Do powstania sanitariuszki szykowały się od dawna. Ostatnie dni lipca 1944 roku spędziły w napięciu. Były gotowe, czekały tylko na znak. Torby sanitarne spakowane, w środku bandaże, wata, gazy, jodyna, spirytus, woda utleniona, igły, strzykawki, trochę leków. Gdy okazało się, że to już – wystarczyło przerzucić torbę przez ramię, uprzedzić rodziców (jeśli zdążyli wrócić z pracy), by się nie martwili, bo wrócą za kilka dni. A potem można b
    • dunant Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 28.11.15, 18:43
      Operacja polska NKWD – antypolska operacja NKWD wynikająca z Rozkazu Ludowego Komisarza Spraw Wewnętrznych ZSRR nr 00485 z dnia 11 sierpnia 1937 roku wydanego przez ówczesnego Ludowego Komisarza NKWD Nikołaja Jeżowa, przeprowadzona w latach 1937 i 1938. Według dokumentów NKWD skazano 139 835 osób, z tego zamordowano bezpośrednio 111 091 Polaków – obywateli ZSRR, a 28 744 skazano na pobyt w łagrach – struktury podległej Gułag. Wyroki były wykonywane natychmiast. Masowo deportowano Polaków zamieszkujących Ukraińską SRR i Białoruską SRR m.in. do Kazachstanu, na Syberię, w rejony Charkowa i Dniepropetrowska. Łączna liczba deportowanych Polaków wyniosła ponad 100 tysięcy.
      • dunant Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 28.11.15, 18:43
        Zbrodnia Katyńska była - szczególnie podłym, to prawda - ale tylko jednym z niezwykle długiego szeregu aktów moskiewskiego draństwa i nienawiści wobec Polski.

        Licząc tylko od 1918 r. - kiedy to władze w Rosji przejęła, i ku zachwytowi przygniatającej większości Rosjan, do dzisiaj dzierży bolszewicka, ludobójcza zaraza - zestawienie głównych tylko rosyjskich zbrodni wobec Polski obejmuje:
        - najazd w 1919 r., którego odparcie wymagało ponad 2 lat wojny;
        - wymordowanie około 1,1 miliona Polaków, pozostałych na terenie sowieckiego Imperium Zła po pokoju ryskim;
        - najazd, wspólnie z hitlerowskimi Niemcami, w 1939 r., którego odeprzeć Polska nie zdołała;
        - wymordowanie, w drodze bezpośrednich egzekucji, wywózek, zagłodzenia oraz wyniszczenia morderczą pracą i mrozem, około 1,5 mln Polaków;
        - wymordowanie, rekami własnymi i swojej polskojęzycznej agentury, około 200 tys. Polaków w trakcie zaprowadzania w Polsce komuny;
        - 45 lat okupacji, skutkującej klęską cywilizacyjną, z której długo jeszcze będziemy wychodzić.

        To wszystko na fundamencie przeszło 500 lat uprzednich najazdów i wojen, niesionych nam przez Rosję przedbolszewicką, przy czym w całej historii nie zdarzył się ani jeden uczynek Rosji pozytywny dla Polski. "Wisienką na torcie" są trwające od 15 lat występy kolejnych ważnych Moskali, opowiadających, co już w Polskę wycelowano, a co na dniach się wyceluje, jak to istnienie Polski jest zbędne i trzeba ją spalić, że pakt Ribbentrop-Mołotow był OK i Polska w jego wyniku dostała to, na co zasłużyła, oraz organizujących ćwiczenia w zakresie atomowego uderzenia na Warszawę.

        Dopiero uświadomienie sobie tego wszystkiego razem wyjaśnia, jak głębokie i trwałe są pokłady polskiego "zaufania i przyjaźni" wobec Rosji, a także, z czego się biorą. Autor Stary Grzyb
    • black_jotka Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 05.12.15, 20:02
      We wstrząsającej, spisanej przez Jurowskiego chłodnej relacji z egzekucji carskiej rodziny czytamy: "Powiedziałem wszystkim, by wstali. Zrobili to, zajmując całą szerokość ściany i jedną z bocznych ścian. Pokój był bardzo mały. Mikołaj stał odwrócony do mnie plecami. Oświadczyłem im, że Komitet Wykonawczy Uralskiej Rady Deputowanych Robotniczych, Chłopskich i Żołnierskich wydał rozkaz ich rozstrzelania. Mikołaj odwrócił się i zapytał. Powtórzyłem wyrok i wydałem rozkaz: pal!".

      Wystrzeliłem pierwszy, Mikołaj zginął na miejscu. Strzelanina trwała bardzo długo i, mimo moich nadziei, że drewniana ściana nie będzie rykoszetować, kule się od niej odbijały. Długo nie udawało mi się zatrzymać tego strzelania, które nabrało bezładnego charakteru. Kiedy w końcu udało mi się je zakończyć, zobaczyłem, że wiele osób jeszcze żyje. Na przykład Botkin leżał, oparłszy się łokciem prawej ręki, jakby w pozycji wypoczywającego, wykończyłem go strzałem z rewolweru. Aleksy, Tatiana, Anastazja i Olga również żyli. Żyła też (Anna) Diemidowa [pokojówka – red.]. Towarzysz Jermakow chciał zakończyć sprawę bagnetem. To się jednak nie udawało. Powód poznaliśmy później (córki miały na sobie brylantowe pancerze przypominające gorsety). Byłem zmuszony po kolei każdego rozstrzeliwać".

      Tej nocy zakończyła się trwająca 300 lat dynastia Romanowów. Nie uratowała się ani jedna z osób, które weszły tej nocy do piwnicy domu Ipatiewa.
    • seremine Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 05.12.15, 21:12
      By utorować sobie drogę do wnętrza samolotu, podłożyli tyle semteksu, ile wysadziłoby budynek. A potem strzelali do wszystkiego, co się ruszało. 30 lat temu szturm egipskich komandosów na porwanego pasażerskiego boeinga skończył się rzezią.
    • dunant Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 19.12.15, 01:21
      26 KWIETNIA 1943. ROTMISTRZ WITOLD PILECKI UCIEKA Z AUSCHWITZ
      26 kwietnia 1943. Rotmistrz Witold Pilecki ucieka z Auschwitz
      Ze względu na przeprowadzone przez gestapo aresztowania wśród najbliższych współpracowników obozowego ruchu oporu, rotmistrz Witold Pilecki podjął decyzję o ucieczce z Auschwitz. Auschwitz, którego dobrowolnym więźniem został sam, by w obozie stworzyć siatkę ruchu oporu. czytaj więcej
      W czerwcu 1946 roku generał Władysław Anders wydał rozkaz, aby Pilecki - spalony i poszukiwany - wyjechał na Zachód. Wobec braku zastępcy na jego stanowisko Witold chciał najpierw wysłać za granicę rodzinę, jednak Maria nie zgodziła się wyjechać z Polski. Proponowała, by mąż ratował siebie i jechał sam, ale on, mimo ostrzeżeń o inwigilacji i grożącym niebezpieczeństwie, także postanowił zostać. Na początku 1947 roku rozkaz odwołano.
      W tym czasie w grupie współpracowników Pileckiego działał już wprowadzony tam przez UB agent Leszek Kuchciński, który rozpracował ją od środka i posłużył do przeprowadzenia prowokacji. Za pośrednictwem Kuchcińskiego przekazano Pileckiemu raport podpisany pseudonimem "Brzeszczot", w którym były zawarte informacje pochodzące od pracownika Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego. Autor raportu proponował likwidację kilku najwyższych funkcjonariuszy tej zbrodniczej instytucji. W innych materiałach przekazanych przez Kuchcińskiego znajdowały się charakterystyki kierownictwa MBP. Materiały "Brzeszczota" posłużyły później jako dowód na to, że grupa Pileckiego przygotowywała zamach na funkcjonariuszy, choć dowództwo II Korpusu pozostawiło raport "Brzeszczota" bez odpowiedzi. Nie było żadnych rozkazów w tej sprawie. Pileckiego pojmano 8 maja 1947 roku. W ciągu dwu tygodni aresztowano w sumie dwadzieścia trzy osoby.


      Czytaj więcej na nowahistoria.interia.pl/ksiazka-do-historii/news-witold-pilecki-smierc-bohatera-zgladzony-bo-znal-tajemnice-k,nId,1941375#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=other
    • nefretete993 Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 26.12.15, 01:07
      facet.wp.pl/gid,18066856,kat,1034179,galeriazdjecie.html?smgnzebaxbaxhefticaid=1162f2
      Moczar radzieckim szpiegiem...
    • dunant Re: ;;;;;HISTORIA;;;;;;; 26.12.15, 01:42
      Kisielewski, działacz i pisarz katolicki, który znał w PRL wszystkich, których należało znać, tak go określił: "Mieczysław Moczar - postać... posiedzieć raczej niż postać".
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka