seremine
14.02.16, 15:21
Będą skutki uboczne. Bo będą ludzie znacznie bogatsi, którzy dostaną te pieniądze, i ludzie znacznie biedniejsi, którzy nie dostaną - mówi ekonomista Ryszard Bugaj, który właśnie zakończył współpracę z działająca przy prezydencie Narodową Radą Rozwoju. Jego zdaniem za decyzją PiS o takiej, a nie innej formule, stoją kwestie ideowe i polityczne.
Adresatem i beneficjentem polityki, także społecznej i demograficznej PiS, ma być przede wszystkim rodzina, nie jednostka. To ma różne skutki, które raczej nie są dobre, np. to, że pieniędzy nie dostanie dużo biednych ludzi, a dostaną lepiej sytuowane rodziny - mówi Ryszard Bugaj.