30.04.22, 01:06

— Jeśli ktokolwiek odważy się ingerować z zewnątrz i stwarzać niedopuszczalne zagrożenie strategiczne dla Rosji, powinien wiedzieć, że nasze kontrataki zostaną przeprowadzone błyskawicznie — mówił dzisiaj Władimir Putin
Obserwuj wątek
    • seremine Re: A Putin. 30.04.22, 12:41
      Trwa bitwa o Donbas. Pierwszą fazę wojny Rosja przegrała - stolicy Ukrainy nie udało się zająć. Ale w Donbasie sytuacja jest inna. Rosjanie wyciągnęli wnioski i dokonują postępów. - Tutaj nie jestem tak optymistyczny - mówi w rozmowie z o2.pl płk rez. Piotr Lewandowski, weteran z Iraku i Afganistanu.
      • seremine Re: A Putin. 03.05.22, 00:36
        – Najgorszymi antysemitami są sami Żydzi – powiedział Siergiej Ławrow w niedzielę w wywiadzie dla włoskiej telewizji
        — Te wypowiedzi pokazują, że rosyjski minister spraw zagranicznych zrzuca winę za zbrodnie nazistów na Żydów. Na to nie ma słów — podkreślił Zełenski
        Słowa Ławrowa spotkały się z ostrą krytyką m.in. w Izraelu, Ukrainie i Niemczech
    • seremine Re: A Putin. 30.04.22, 12:49
      Ukraińcy walczą od dwóch miesięcy. Nie znamy strat ich brygad, ale możemy założyć, że niektóre z nich sięgają 60, może nawet 70 procent, więc są na granicy rozbicia. Oczywiście, trzyma ich wola walki, odwody ukraińskie cały czas walczą, ale mimo to Rosjanie idą do przodu. Powoli, ale skutecznie. Przy czym pamiętajmy, że rosyjskie ugrupowanie jest bardzo zwarte. Nawet jeśli stracą siły, to mogą się zatrzymać. Nie ma takich rajdów, jakie pamiętamy z pierwszego miesiąca wojny. To nie jest coś, co nazywam "zakażeniem krwi", gdzie do przodu suną wąskie, czerwone linie atakujących, które Ukraińcy sprawnie atakowali i niszczyli ze skrzydeł. To jest klasyczne, rosyjskie uderzenie: szerokim frontem, bez zagrożenia skrzydeł i tyłów. W każdej chwili mogą się zatrzymać i ustabilizować front.
      To czego powinniśmy się spodziewać? Bitwy jak na łuku kurskim? Szerokich natarć pancernych? Rajdów?
      Zupełnie nie. To jest to, czego oczekiwano: ruszających falami setek atakujących czołgów. Brakuje tylko patetycznej muzyki. No nie. Tak się dzisiaj działać nie da.
      Dlaczego?
      Choćby dlatego, że te "setki czołgów" trzeba wcześniej ześrodkować, zająć rubieże. A to wszystko działoby się w zasięgu ukraińskiej artylerii mającej ogromną przewagę w rozpoznaniu. Nie dałoby się tego tak przygotować pod lufami ukraińskich artylerzystów, wspieranych przez NATO, a któregoś dnia po prostu ruszyć na gwizdek w stronę wschodzącego krwawo słońca. Najlepiej pod patetyczną muzykę Aleksandrowa. Wiesz, "Wstawaj strana ogromnaja, idi na smiertnyj boj/Z faszistskoj siłoj tiomnuju/Z proklatuju ordoj". No nie. Tak to nie działa.
      To jak będzie to wyglądało?
      Rosjanie zaczęli tę wojnę batalionowymi grupami bojowymi. Zastosowali więc taktykę NATO-wską czy raczej amerykańską, ale adaptując ją twórczo do własnych rozwiązań. Zastosowali batalionowe grupy bojowe (BGB) – ale atakujące rzutami, a nie walczących zadaniowo. Uderza pierwsza BGB, tworzy warunki do walki drugiej grupie, która ją wspiera, obchodzi ugrupowanie przeciwnika, wykonując manewr. Rosjanie zrobili to inaczej: chcieli walczyć BGB, ale zachowując zdolność do kolejnych rzutów, wprowadzanych do walki przez naczelne dowództwo. Te działania były ze sobą niespójne, BGB były niszczone przez artylerię. Dziś Rosjanie walczą nie tyle BGB, co zgrupowaniami pułkowymi, o wiele większymi. A pozostałe elementy tworzone są zadaniowo – według doraźnych potrzeb. Na początku trzymali się BGB bardzo ściśle, ale to nie zgrało. Teraz działają większymi związkami, mniej elastycznymi, ale skuteczniejszymi w codziennym naporze na ukraińską obronę. Jednym słowem, od dowódców rosyjskich wymaga się mniejszej autonomiczności, ale silniejszego parcia na przeciwnika. Przy czym trzeba podkreślić, że Rosjanie bardzo poprawili współdziałanie artylerii i wojsk pierwszego rzutu.
      Czyli też wyciągają wnioski?
      Tak. Generał Dwornikow bardzo dobrze koordynował działania rosyjskie w Syrii. Współdziałanie rodzajów broni: artylerii, wojsk lądowych, lotnictwa, wojsk specjalnych itp. Tu widać jego rękę. Działania rosyjskie są koordynowane o wiele lepiej niż w pierwszym miesiącu wojny. Stąd większa skuteczność w natarciu na dość wyczerpane ukraińskie brygady.
      To w ogóle jest ciekawe. Na początku wojny nie było jednego głównodowodzącego, prawda?
      Tak. To wskazuje, że operacja była zarządzana bezpośrednio z Kremla. Rosjanie na początku naprawdę działali, jakby to była specjalna operacja wojskowa: cele są polityczne, ale realizowane przez wojsko. Tak było co najmniej przez pierwsze dwa tygodnie. A teraz jest tzw. dowódca na teatrze działań. Rozkazy tworzą sztaby, ale w wojsku dowodzenie jest jednoosobowe. Jeżeli dokonujemy projekcji siły na teatrze walk, to wyznaczamy dowódcę, odpowiedzialnego za wykonywanie rozkazów. Oczywiście istnieje logistyka w kraju, pilnująca tego, by Dwornikow dostawał to, czego potrzebuje. A on skupia się tylko na dowodzeniu. Przedtem takiego dowódcy nie było. Rozkazy płynęły z Kremla, a realizować mieli dowódcy poszczególnych armii.
    • seremine Re: A Putin. 30.04.22, 12:50
      Czyli na Rosjanach zemściły się duchy poprzedniego systemu: centralne planowanie i sterowanie działaniami?
      Tak. To nie była pętla decyzyjna, tylko zarządzanie z Kremla. Z tego wynikał brak koordynacji działań. Ugrupowania, które miało przejść przez Sumy, Charków czy Czernihów, utknęły. Dopiero później zaczęły się przemieszczać pod Kijów, usiłując otoczyć stolicę od zachodu. Ale to wyglądało słabo.
      I tak Rosjanie nie domknęli pętli dookoła Kijowa.
      Moim zdaniem nigdy nie byli w stanie tego zrobić. Tymi siłami, które mieli, domknięcie pętli dookoła tak wielkiej metropolii, przy utrzymywaniu odwodów ukraińskich w postaci brygad zmechanizowanych, zmotoryzowanych i co najmniej jednej brygady pancernej. Sił starczyło Rosjanom ledwo ledwo na wstępne okrążenie miasta. A gdzie drugi pierścień?
      Jak to "drugi"?
      Pierwszy do okrążenia. A drugi, skierowany na zewnątrz, do powstrzymywania kontrnatarcia, mający nie dopuścić do przerwania wewnętrznego. Nie ma mocnych: Rosjanie ledwo domknęli wewnętrzny, nie mieli możliwości stworzenia jeszcze zewnętrznego. To była polityczna wizja, niemożliwa do realizacji przy takiej woli walki, oporze i przewadze informacyjnej Ukraińców. To było od początku skazane na niepowodzenie. Tym bardziej, że duża część sił, mająca iść na Kijów, utknęła…
      … pod Czernihowem?
      I Sumami. Obrona Czernihowa to kapitalna historia. Ale tam nie walczyła jedna brygada pancerna. Jej okrążenie nie było do końca szczelne. To kwestia zasobów: brygada potrzebuje paliwa, amunicji, wsparcia. Rosjanie nigdy nie zamknęli brygady pancernej spod Czernihowa w kotle. Co nie zmienia faktu, że ich postawa była epicka w rozumieniu filmowym, a nawet heroiczna. Zatrzymali najbardziej elitarne jednostki pancerne armii rosyjskiej. Ta brygada, dowodzona przez płk Łeonida Chody, zapisała się złotymi zgłoskami w historii wojskowości. Brygada do samego końca prowadziła obronę aktywną, było ją stać na punktowe kontrataki. To jest coś niesamowitego.
      A jak wygląda dziś sytuacja na froncie?
      Rosjanie odpuścili Kijów. W rejonie Charkowa są na pozycjach blokujących: punktowo kontratakują, ale głównie blokują siły ukraińskie, by nie mogli ruszyć na Donbas. Dalej: na kierunku, nazwijmy to, łuku donbaskiego, na odcinku Iziumu Rosjanie osiągają pewne sukcesy. Są punkty, jak Rubiżne, gdzie Rosjanie mogą rozwinąć działania, bo teren jest płaski i dogodny dla związków pancerno-zmechanizowanych. Dalej: rejon Gorłówki, gdzie skupione siły rosyjskie na kierunku w mojej ocenie czekają na rozwój sytuacji w Iziumie i Rubiżnem. Między Gorłówką a Rubiżnem mamy jeszcze miasto Popasna, skąd wyszło kontruderzenie rosyjskie, pomocnicze, wiążące siły ukraińskie. No i wreszcie Mariupol. Mariupol – choć źle to brzmi – został zdobyty jako miasto. Walczy jeszcze brygada piechoty morskiej i pułk "Azow", wykazują się heroizmem, ale nie sądzę, by wiązały one znaczące siły rosyjskie.
    • seremine Re: A Putin. 30.04.22, 12:52
      A heroizm prowadzący do wyniszczenia nie jest głupi?
      Nasze Westerplatte, walczące do końca, miało tworzyć przekaz. Tu jest tak samo. To jest codzienny przekaz: Mariupol walczy dalej. Operacyjnie miasto padło. Taktycznie – toczą się tam walki. To nie jest żaden punkt ciężkości. Ale to miasto ma kluczowe znaczenie. Będąc w rękach rosyjskich, jest kluczem do korytarza lądowego na Krym. No i wreszcie jest kierunek południowy: Chersoń, Mykołajów i Odessa. Tam wciąż toczą się walki, ukraińskie wojska walczą tam, próbują kontratakować, ale nie w celu odbicia Chersonia, a raczej wiązania sił rosyjskich, które mogłyby ruszyć na Donbas. To kierunek wymagający osobnej analizy, bo tam akurat Rosjanom nieźle szło od początku walk. Uchwycono, siłami desantu, dwa kluczowe mosty i tamę, ale pamiętajmy, że w tle jest tam zatrzymanie generała SBU, więc mamy jeszcze wątek zdrady, lecz także relatywnie słabe działania ukraińskich wojsk. Kluczowy jednak nie jest Chersoń, a Odessa. Do Chersonia Rosjanie doszli, ale dalej Ukraińcy ich zatrzymali. I nie zanosi się, by któraś ze stron uzyskała tu przewagę. Raczej nazwałbym to przepychankami. Zatem: pat. I są dwa takie "paty". Na kierunku charkowskim i chersońskim. Wydaje się, że na razie Rosjanie odpuścili trochę Charków. Gdyby jednak udało im się wygrać w Donbasie, to mogą łatwo rozwinąć wojska przez Izium w stronę Charkowa. Pojawiają się opinie, że Rosjanie uderzyli na całej szerokości frontu i walą głową w mur.
      Czytaj też: "Rosyjski desant będzie się długo odbudowywał". Tak Rosja przegrała kluczową bitwę
      Chyba nie do końca.
      Zdecydowanie nie. Oceniam, że wiążą oni siły ukraińskie, uniemożliwiając manewrowanie w tych miejscach, gdzie Ukraińcy chcą dokonać przełamania. To nie jest tłuczenie głową w mur. Może jest to mało finezyjne, ale umówmy się: armia rosyjska, a przed nią radziecka, nigdy nie odznaczała się finezją operacyjną. To miała być masowa skuteczność. Tylko że finalnie bitwa ma być nie "finezyjna", ale wygrana albo przegrana. Szczególnie że w Rosji kwestia strat własnych ma znaczenie drugoplanowe. Ale w tym wypadku chyba też zaczęli liczyć ludzi i czołgi.
      Z pana słów nie wygląda, jakby miało szybko dojść do zakończenia działań wojennych.
      Pamiętajmy, że Ukraina straciła min. 30 proc. infrastruktury cywilnej. OK, wyślemy im czołgi, samoloty, bwp (bojowe wozy piechoty - red.), ale wykarmimy liczący ponad 44 mln naród? Spadek PKB Ukrainy, przewidywany na przyszły rok, to ok. 45 proc. A rosyjski – 10 proc. Za chwilę w Ukrainie może zapanować zwykły głód. Możemy wysłać czołgi czy samoloty, ale będziemy wysyłać na Ukrainę chleb? No, to się za długo nie uda, prawda?
      Co zatem mówi panu instynkt dowódcy? Jak to się skończy i kiedy?
      Szczerze? Nie wiem. Czas, wbrew temu, co się mówi, wcale nie działa na niekorzyść Rosji. Nie wiemy, jak zafunkcjonują sankcje. Są tacy, którzy twierdzą, że Rosja była do sankcji przygotowana.
      Zakładając, że Ukraina nadal będzie na "kroplówce" Zachodu…
      Myślę, że od kroplówki przeszliśmy obecnie do poziomu transfuzji – i to solidnej. Mam tylko obawy, czy nie stało się to za późno. Gdyby stało się to przed 18 kwietnia, przed umownym początkiem ofensywy na Donbas, to byłoby inaczej. Gdyby Ukraińcy mieli więcej czasu na implementację otrzymanego sprzętu, to dziś obraz bitwy o Donbas byłby inny. A tak Ukraińcy tracą czołgi, artylerię i ludzi. Co prawda dostawy ruszyły szeroką falą, ale nie jest tak, że te czołgi po prostu zjeżdżają z pociągów i jadą do walki. Trzeba skompletować załogi, a przecież Ukraińcy też tracą uzbrojenie. Co z załogami? Rosyjskie czołgi nie są nastawione na przeżywalność załóg. Skoro w rosyjskich czołgach odpadają kapelusze…
    • seremine Re: A Putin. 30.04.22, 12:55
      Kapelusze?
      Wieże. Skoro odpadają w rosyjskich, to czemu miałyby nie odpadać w ukraińskich? Analitycy wyliczają, że Rosjanie tracą trzy-cztery razy więcej sprzętu. Jeśli ta statystyka się utrzyma, to natarcie ma szanse zostać zatrzymane. Ale wracamy do tego, co mówiłem wyżej: pytanie, czy mają dość ludzi, żeby obsadzić te czołgi. Nie wiemy, jakie są straty w Donbasie. Ale nawet jeśli będą mieli ludzi, by zastąpić rannych czy utraconych żołnierzy, to trochę potrwa zgranie ich z jednostkami, które już walczą. Oczywiście powołają rezerwistów, ale to nie działa na pstryknięcie palcem. To jest łatanie dziur w kołdrze. Pytanie, kto ma ją dłuższą. Ale analitycy nie są tu zgodni. Z jednej strony Rosja nie jest ani tak silna, na jaką się pozycjonowała, ale z drugiej nie jest też tak słaba, jak chcieliby ją widzieć niektórzy.
      Czytaj też: Ukraina chce pójść o krok dalej. Mogą szukać zemsty na całym świecie
      Zatem jakie jeszcze siły mogłaby wystawić, np. pancerne?
      W mojej ocenie Rosjanie mają jeszcze ok. 3,5 tys. czołgów. Takich do użycia "na już". To dużo więcej, niż ma strona ukraińska. Ale licząc, że utrzymają się statystyki strat, cztery razy większych po stronie rosyjskiej, to Ukraińcy mają szansę wygrać bitwę o Donbas.
      Czyli należy jednak powstrzymać hasła o rosyjskiej armii jako o kolosie na glinianych nogach?
      Jesteśmy obarczeni wizją rosyjskiej potęgi, która rzuca na nas cień. Dziś okazuje się, że ten cień nie jest tak wielki ani głęboki, jak się wydawało. Myślę, że nawet wstydzimy się tych wcześniejszych lęków i dziś zaczynamy go lekceważyć, kompensować poprzednie obawy. A prawda – jak zwykle – leży pośrodku. Rosja nie pokonałaby NATO ani nie przejechałaby się walcem po krajach Europy. Z jednym zastrzeżeniem.
      Jakim?
      Mawia się, że Rosja pierwszą wojnę przegrywa, ale drugą – wygrywa. Zestawianie obecnego konfliktu z II wojną światową nie ma sensu, ale proszę zobaczyć, jak wyglądała wojna w 1941 r. i zaledwie dwa lata później. Wracając do tej wojny: ostrożnie z mówieniem o kolosie na glinianych nogach. Śmialiśmy się z Rosjan, że nie mają obrony przeciwlotniczej, że nie mają WRE. Dzisiaj użycie dronów z głowicami bojowymi wiąże się każdorazowo z ich stratami i Ukraińcy używają ich oszczędnie. Rosjanie w końcu rozwinęli swoją obronę przeciwlotniczą. Rozwinęli zdolności walki radioelektronicznej. Zabezpieczyli tyły. Nie ma tylu zasadzek. Nie ma informacji o brakach w paliwie czy amunicji. To nie był brak zdolności. To było nierozwinięcie tych zdolności.
      W skrócie: zaczęli myśleć i odeszli od centralnego sterowania.
      Na teatrze działań pojawił się dowódca, który generuje zapotrzebowanie do logistyki w kraju. A logistyka mu to zapewnia. I zaczęło funkcjonować. A co do rosyjskich kadr dowódczych: nie kupuję narracji, że wszyscy rosyjscy dowódcy to głąby. System stworzony przez Putina ich blokował. Promowano BMW: biernych, miernych, ale wiernych. Tyle, że wojna szybko to weryfikuje. I może się okazać, że ci bystrzy, z dobrymi pomysłami, zaraz się przebiją. Najzdolniejsi dowódcy II wojny światowej wojnę zaczynali w łagrach.
    • seremine Re: A Putin. 30.04.22, 12:58
      skoro o dowódcach: dlaczego tak wielu wysokich oficerów ginie z rąk Ukraińców? Nie ma dnia, żebyśmy nie mieli informacji o śmierci kolejnego kapitana, podpułkownika czy innego majora.
      Z mediów słyszymy o tym, że Rosjanie mają niskie morale i dowódcy muszą ich batem gonić do walki. Przepraszam za określenie: bullshit. Jak chcesz jednym człowiekiem zagnać do walki całą brygadę? To nie tak, że ich majorzy czy pułkownicy muszą ich kopać w tyłki. Problem leży gdzie indziej: w słabej łączności i braku systemu zarządzania polem walki. Wielu oficerów, majorów, podpułkowników i pułkowników ma doświadczenie z Gruzji, Syrii czy nawet drugiej wojny czeczeńskiej. Oni się przyzwyczaili, że dowodzą, patrząc swoimi oczami. Mało tego – przyzwyczaili swoich podwładnych, że ich dowódca nie jest na stanowisku dowodzenia kilka kilometrów dalej, tylko w zasięgu głosu. I tak walczą. Ale tam nie było rozpoznania radioelektronicznego, namierzającego ich telefony czy radiostacje, nie było krążących dookoła wojsk specjalnych, sprawdzających, gdzie ci dowódcy są. Czy choćby dobrze wyposażonych i znakomicie wyszkolonych snajperów wojsk specjalnych, którzy tych oficerów najzwyczajniej w świecie odstrzeliwują. Pomijam już kuriozalną zmianę mundurów, gdzie przywrócono pagony. Ale wracając: mając doświadczenie, wyniesione z konfliktów o zupełnie innej intensywności, robią to samo. A kiedy przestają, to przestaje działać dowodzenie, bo podwładni…
      … są przyzwyczajeni, ze dowódca jest z nimi. Rutyna gubi.
      Owszem. Zła rutyna gubi. Całe lata pracowałem z Amerykanami. Tam mogło się zdarzyć, że podpułkownik, dowódca batalionu, znalazł się z żołnierzami pierwszego rzutu. Ale to znaczyło, że coś poszło bardzo źle. Przy czym nie zdarzało się, że w jednym miejscu, w linii, pojawili się dowódca i jego zastępca. A w Ukrainie jest tak, że często pojawiały się komunikaty o śmierci dowódcy i jego zastępcy. To jest szkolny błąd! Jeśli dowódca jedzie na pierwszą linię, to zastępca pozostaje na stanowisku dowodzenia. Osobne pytanie jest o to, czy Rosjanie w ogóle rozwijają stanowiska dowodzenia szczebla batalionowej grupy bojowej. To też nie jest tak, jak sobie wyobrażamy stanowisko dowodzenia: kilka namiotów, dużo urządzeń łączności. Stanowisko może być mobilne. W wypadku pułku czołgów to będzie wóz dowódcy i pojazd łączności. Pytanie, w którym miejscu ugrupowania są. Była np. zasadzka ukraińska w Browarach, gdzie zatrzymano artylerią pułkową grupę taktyczną i zginął dowódca. A ostrzelano czołgi z przodu! Czyli z przodu jechał dowódca.
    • seremine Re: A Putin. 30.04.22, 13:02
      Władimir Sołowiow od lat występuje przeciwko Ukrainie. Teraz uważa, że nadszedł czas na uderzenie jądrowe przeciwko krajom NATO. Prezenter telewizyjny jest uważany za głównego propagandystę Putina.
    • seremine Re: A Putin. 30.04.22, 13:12
      Potężny pożar elektrowni cieplnej na wyspie Sachalin. Ogień zauważono w sobotę nad ranem na dachu kompleksu elektrowni cieplnej Sachalińskaja GRES-2. Jak przekazują media, kilkudziesięciu pracowników elektrowni, którzy znajdowali się na terenie obiektu, w momencie, w którym wybuchł pożar, zdołali wyjść o własnych siłach. Nikt nie został ranny. Pożar ugaszono po 7 godzinach.
    • seremine Re: A Putin. 30.04.22, 17:40
      Co najmniej sześciu prominentnych rosyjskich biznesmenów zginęło w wyniku samobójstwa od końca stycznia, a trzech z nich rzekomo zabiło członków swoich rodzin, zanim odebrało sobie życie. Czterech zmarłych było związanych z rosyjskim państwowym gigantem energetycznym Gazpromem lub jedną z jego filii – donosi CNN.
    • seremine Re: A Putin. 30.04.22, 23:16
      Ławrow stwierdził w wywiadzie, że Zachód zawsze był "rusofobiczny" a "sankcje były z Rosją od dziesięcioleci". – Nigdy w historii Związku Radzieckiego ani w historii Federacji Rosyjskiej nie przeżyliśmy dnia bez sankcji – powiedział szef tamtejszego MSZ
    • seremine Re: A Putin. 30.04.22, 23:18
      Ławrow nazwał następnie "wstydem i hańbą dla zachodniej cywilizacji" działania, jakie według niego podejmują Stany Zjednoczone i inne państwa Zachodu, które – jak to określił – "biegają po całym świecie, grożąc innym krajom konsekwencjami, jeśli te nie przyłączą się do sankcji wobec Rosji".

      Dalej szef rosyjskiego MSZ mówił, że jeżeli Zachód przyzna się do "pomyłki" i "błędów", to istnieje szansa "na pewne wznowienie stosunków w przyszłości".
    • seremine Re: A Putin. 30.04.22, 23:20
      Minister spraw zagranicznych Rosji wyraził też pogląd, że Moskwa nie uważa, iż jest w stanie wojny z NATO. Zdaniem głównego dyplomaty Kremla to NATO żyje w przekonaniu, że jest w stanie wojny z Rosją.

      W trakcie rozmowy z telewizją Al Arabiya Siergiej Ławrow przypomniał słowa prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który stwierdził, że Ukraina popełniła błąd, pozbawiając się arsenału jądrowego. Nawiązał też do premiera Mateusza Morawieckiego, który to miał powiedzieć, że Polska z zadowoleniem przyjęłaby przeniesienie amerykańskiej broni jądrowej z Niemiec do Polski.
    • seremine Re: A Putin. 30.04.22, 23:21
      Nigdy dotąd tak niebezpiecznie się nie bawiliśmy. Powinniśmy nalegać na oświadczenia stałych członków RB ONZ, że wojny nuklearnej nigdy być nie może. By mieć co do tego pewność, Zachód powinien zdyscyplinować ukraińskich i polskich kolegów, którzy nie dostrzegają niebezpieczeństwa w zabawie bardzo ryzykownymi słowami – przekonywał Ławrow.
    • seremine Re: A Putin. 01.05.22, 09:17
      Władimir Putin podczas ponad 20 lat rządów zamknął Rosjan w bańce informacyjnej i poznawczej. Jest ona tak szczelna, iż bez większego trudu może im wmówić, że ewentualna klęska w wojnie z Ukrainą będzie zwycięstwem.
    • seremine Re: A Putin. 01.05.22, 15:29
      W systemach autorytarnych zawsze wymaga się jednego: bezwzględnej lojalności. Nie liczą się kompetencje, umiejętności, gęsta sieć relacji. To przydatne dodatki, nic więcej. Gdy pojawia się choćby cień wątpliwości odnośnie lojalności, konsekwencje są natychmiastowe i najczęściej oznaczają śmierć. „Kto będzie pamiętał o tej całej hołocie za 10 czy 20 lat? Kto dziś pamięta imiona bojarów, których pozbył się Iwan Groźny?” – pytał Józef Stalin w czasie Wielkiej Czystki w ZSRR w latach 30. poprzedniego stulecia. Dziś jak na dłoni widać, że w ten sam sposób myśli Władimir Putin.
    • seremine Re: A Putin. 01.05.22, 16:20
      Ukraiński wywiad opublikował wydrukowane z jutrzejszą datą specjalne wydanie gazety "Naddniestrze" z apelem do Władimira Putina o przyłączenie armii Naddniestrza do sił rosyjskich. W ocenie służb Ukrainy Naddniestrze przygotowuje się do prowokacji, które mają doprowadzić do włączenia się do wojny nieuznawanego przez nikogo poza Rosją terytorium, formalnie części Mołdawii.
    • seremine Re: A Putin. 01.05.22, 16:26
      Japonia, Wielka Brytania, Polska i zgniły Zachód - to tylko część świata, której grozi palcem Władimir Putin. Nie ma dnia, by nie pojawiły się ostrzeżenia, które sprawiają, że potencjalna lista wrogów Rosji się wydłuża. Choć trudno nie umieścić na tej liście większości krajów świata, skoro cały czas unosi się widmo użycia bomby atomowej.
    • seremine Re: A Putin. 01.05.22, 17:08
      terenie obiektu wojskowego podlegającego ministerstwu obrony Rosji wybuchł pożar - przekazał gubernator rosyjskiego, graniczącego z Ukrainą obwodu biełgorodzkiego Wiaczesław Gładkow. Władze obwodu kurskiego przekazały z kolei, że "zawalił się most kolejowy".
      Wiaczesław Gładkow napisał na kanale Telegram, że "informacje o ofiarach i zniszczeniach są precyzowane". "Wszystkie służby operacyjne pracują na miejscu, podejmowane są wszelkie niezbędne środki w celu zapewnienia bezpieczeństwa" - poinformował gubernator obwodu biełgorodzkiego cytowany przez agencję Interfax.
      Niezależny rosyjski portal Mediazona przekazał, że w mediach społecznościowych pojawiły się relacje o słupach dymu i eksplozjach. Według tych doniesień policja nie wpuszcza aut na most przez rzekę Doniec.
      Wizyta generała Gierasimowa
      Rosyjski dziennikarz Rusłan Lewijew, założyciel grupy dziennikarskiej Conflict Intelligence Team (CIT) poinformował, że na lotnisku w Biełgorodzie stacjonowały w niedzielę samoloty ministerstwa obrony i gwardii narodowej Rosji. Grupa CIT podała na Twitterze, że obecność samolotów jest związana z podróżą generała Walerija Gierasimowa, szefa rosyjskiego sztabu generalnego, który wkrótce po przylocie miał odlecieć znów do Moskwy.
    • seremine Re: A Putin. 01.05.22, 17:49
      Zaskakujące wieści przekazał niezależny rosyjski dziennik "Kommiersant". Według gazety, na karę sześciu lat więzienia skazany został Jurij Sulin, generał-major Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Oskarżono go o nadużycie władzy. Gdzie podziały się setki milionów rubli?
    • seremine Re: A Putin. 01.05.22, 17:52
      Rosjanie planowani zestrzelić samolot pasażerski. Chcieli za to obwinić Ukrainę - przekazała ukraińska Służba Bezpieczeństwa, cytowana przez portal Ukraińska Prawda. To kolejna prowokacja ze strony Rosji.
    • seremine Re: A Putin. 01.05.22, 18:03
      Rosjanie dostarczają pomoc humanitarną, Zachód nie ma udokumentowanych dowodów na zbrodnie popełnione w Ukrainie, wszyscy dążą do pokojowego zażegania konfliktu, tylko NATO jest za zbrojną eskalacją, a sam Zełenski jest przeszkodą do zawarcia pokoju — to jedne z wielu rzeczy, które usłyszeliśmy w wiadomościach stacji RT
    • seremine Re: A Putin. 01.05.22, 18:55
      Zupełnie inny cel wizyty Angeliny Jolie widzi Maria Zacharowa, rzeczniczka rosyjskiego MSZ. Na Telegramie napisała, że obecność aktorki jest po to, by odwrócić oczy świata od zakładów Azowstal, gdzie przetrzymywani mają być - według rosyjskiej propagandy - cywile jako zakładnicy.
    • seremine Re: A Putin. 02.05.22, 00:15
      Media społecznościowe obiegło zdjęcie gazety z Naddniestrza. W artykule, który ma ukazać się dopiero jutro, poinformowano o rzekomych "krwawych zamachach" na mieszkańców regionu. Autorzy tekstu wzywają na pomoc Władimira Putina, prosząc go o zbrojną interwencję.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka