ertes 01.06.06, 02:02 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3384074.html Ale jakby co to "klechy" obraza... Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ewa553 i znowu sie czepiasz 01.06.06, 09:02 W kazdej grupie zawodowej - a do takiej zaliczam w tej chwili i ksiezy - zdazali sie ludzie, ktorym wmuszono niemalze "wspolprace". Pisze w cudzyslowie, bo nieraz ta wspolpraca polegala na tym, ze wzywano takiego osobnika na UB, wciagano w rozmowe, robiono zapiski o najmniej nawet waznych sprawach i juz sie bylo wspolpracownikiem. Spierdoliles (pardon) z Polski, uniknales kontaktow, wiec jakim prawem przyczepiasz sie do tych ktorzy zostali i albo byli zmuszani do "wspolpracy", albo majac slaby charakter, wspolpracowali dobrowolnie? Jak by sie potoczyly Twoje losy, gdybys do Polski wrocil i by Cie zmuszano do opowiesci (absolutnie niewinnych) o tym kogo poznales, z kim sie zetknales itd.? Ja bylam przed wyjazdem na takiej rozmowie, bo nie chciano mnie najpierw wypuscic z Polski. Przemily pan Jozio prosil mnie tylko, abym po powrocie (bo jechalam w odwiedziny niby) przyszla, opowiedziala wlasnie to co wyzej. Jak nie wracalam, to nawet zglaszali sie do moich starych Rodzicow i meczyli ich. Latwo jest wymadrzac sie zza oceanu. Pomysl o tych ktorzy zostali i byli na codzien narazeni na wszechobecna SB. A teraz zegnam zyczac milego dnia. Do wieczora! Odpowiedz Link
szfedka Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 09:31 Tak, to byl dziwny czas...a do kartotekt mozna bylo trafic za nic. Oczywiscie ze szuje nalezy wyciagnac ale tez trzeba uwazac aby nie zrobic nalotu na czarownice. Mozna naprawde skrzywdzic ludzi i po co? Bedac juz tutaj (1984-85) romawialam chlopakami z Rumunii. Powiedzieli mi ze tam nawet w rodzinie nikt nie smie nic powiedzic krytycznego o wladzy. Odpowiedz Link
don2 Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 12:20 No nie tym razem ,troche rozmineliscie sie z problemem lub nie za bardzo jestescie "w temacie" Tu nie ma mowy o zwyczajnych zjadaczach chleba-dzis sie mowi o duchownych ! Donosicielach i to najczesciej DOBROWOLNYCH !!!!!!!!!!!! O takich ,ktorzy ochoczo i w sposob konspiracyjny donosili na kolegow,przelozonych,dzialaczach opozycji itd.I robili to latami.I problem polega na stanoisku kosciola ,ktory nie ma ochoty wystawiac na pregierz swoich ,czesto dzis wysoko postawionych duchownych- AUTORYTETOW MORALNYCH,UZNANYCH DZIALACZY KATOLICKICH itp. I stad tragedia ks.Zalewskiego.Zamkneli mu buzie ,pismem abp Dziwisza.KK uznaje ,ze jakie by nie byly dowody winy ,to Chrystus wybaqczal jak wiadomo.I ze nalezy tez myslec o krzywdzie,ktora poniosa DONOSICIELE .To taka perfidna i obludna gra kosciola ,ktory dawno wiedzial ,ze ma wsrod ksiezy Judaszy ,ale nic nie robil,by ten stan zmienic. Odpowiedz Link
maria421 Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 12:49 Zadajcie sobie inny pytanie- czy gdyby pracownik, dajmy na to Uniwersytetu Jagiellonskiego, zaczal badania nad wspolpraca kadry naukowej UJ z SB, to UJ za to przyznalaby mu honoris causa, czy tez zostalby wezwany na dywanik? A po za tym, SB juz od 26 lat nie istnieje, ludzie ktorzy wspolpracowali (dobrowolnie czy pod przymusem) juz moze dawno sa na emeryturze, nie slyszalam, zeby polskie prawo karalo za wspolprace, ksieza zadnych panstwowych funkcji nie pelnia, wiec po co to wszystko? Po co te wszystkie Listy Wildsteina itp? Jako chwyt "ja mam na pana teczke"? Niech sie lepiej zajma tymi, ktorzy pomimo problemow z prawem pieszcza dzisiaj wysokie stanowiska panstwowe. Odpowiedz Link
don2 Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 13:02 Mario ,troche luzu-SB nie istnieje 16 lat.Ksieza jak najbardziej sa aktywni. Donosili na kolegow i opozycje a nie na instytucje.DONOSICIEL MUSI PONIESC KARE jezeli juz to moralna-tak jak ten z TP ,ktory juz sie wycofal z redakcji. I w tym wypadku absolutynie sie z Toba nie zgodze ! To nie jest tak jak piszesz.I nikt juz nie powstrzyma publikacji ich nazwisk,jak nie w tym tygodniu to za miesiac-media tego nie odpuszcza.A ks zalewskiemu wyrzadzono swinstwo! Obluda i normalne stawianie sie ponad prawem-nedzne zaklamane kreatury,oslaniajace sutannami Judaszy ! Odpowiedz Link
maria421 Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 13:17 Don, faktycznie 16 a nie 26 lat. Albo skleroza, albo artroza u mnie. Pewno to drugie i trafilam w zly klawisz. Ja jestem i bylam za polityka grubej kreski. Donosiciele powinni poniesc kare tylko jezeli ich donoscicielstwo naprawde spowodowalo konkretna krzywde konkretnej osobie. Inaczej jednakowo beda traktowani ci, ktorzy przyczynili sie do internowania opozycji, jak i ci, ktorzy chcac dostac paszport musieli podpisac raporcik, choc w tym raporcie nic nie stalo, choc grali tak, zeby jeszcze ludzi ochronic. Ujawniajac tylko nazwiska osob bedacych na listach SB mozna wielu ludzi po prostu skrzywdzic. Odpowiedz Link
don2 Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 13:34 Powtarzasz argumenty polskiego naczalstwa kleru.Jeszcze raz powtarzam,tu nie ma mowy o takich detalach jak podpis dla paszportu.Teraz wychodza na wierzch fakty ,stawiajace wlosy na glowie.O duchownych ochotniczo donoszacych na kolegow np Popieluszke,Wojtyle,Lub Walese.Teraz jest mowa o esbeckiej taktyce,worka rozporka i butelki.Czyli pieniadz,seks i alkohol.Zadziwiajace jak efektywna byla ta metoda.I nie badz naiwna,dokumenty IPN,nie mowia nic o podwojnej grze.Natomiast nadmieniaja o takich co to od latb 50-tych ochoczo byli TW,az do konca a czesc pewnie i do dzis juz dla ABW.I kwestia jest juz nie autentycznosc dokumentow a stopien upodlenia sie wielu duchownych oraz w wielu wypadkach pazernosc na pieniadze itp.Oczywiscie pomoc w szybkim dostaniu paszportu by wyjechac na studia i miec szanse na kariere w kosciele,tez zawazyla-i ilu robilo kariere przy pomocy SB ? Bagno powinno sie oczyscic i gruba lub chuda kreska nic tu nie pomoze.I tak wyjdzie wszystko na wierzch Odpowiedz Link
ertes Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 15:42 Aby w Polsce cokolwiek kiedykowliek sie zmienilo nie wystarczy plucie na kazdego prezydenta, na kazdy sejm, rzad, wojta i staroste moji drodzy milosnicy Ubekow, tylko trzeba przeprowadzic dekomunizacje. Dekomunizacje dokladna i gleboka. Niestety Kosciol jak sie okazuje zostal spenetrowany tak samo a moze i bardziej wiec trzeba oczyscic jak wszystko inne. Z usmiechem politowania mozna sluchac tych tlumaczen ze wszyscy musieli, albo latwo rzucac oskarzenia. Nie, nie musieli, oni chcieli i to akta IPN ujawniaja. A jesli kosciol nie ma nic do ukrycia to dlaczego tak gwaltownie zaczal protestowac??? No ale to zawsze fajniej i przyjemniej w grupce rzucic kilkoma kaczorami, troche posmiac sie z brzydkiej prezydentowej, wyszydzic glupka Walese itp., Kwasniewski to komuch i wogole banda idiotow tylko bron boze to nie nasza wina, to wszystko ONI! Odpowiedz Link
jutka1 Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 17:27 Mnie sie wydaje, ze jakas insza formule trzeba znalezc. Akta esbecji sa w wielu przypadkach niewiarygodne, pelne klamstw wymyslanych przez agentow na potrzeby chwili (niektorzy przyznawali sie, ze wymyslali lipna wspolprace i podrabiali podpisy, bo brali forse z funduszu repr. na swoje kolacje w knajpach, wiec z kolacji robili "spotkanie z informatorem" - to tylko jako przyklad). Bardzo prosto jest podzielic swiat na biale i czarne, brac akta IPNu doslownie i bez weryfikacji, i przy okazji krzywdzic niewinne osoby. Nawet jesli potem sie "wyprostuje", to smrod zostaje, jak w dowcipie o kradziezy 500 zlotych i zamieszaniu w kradziez. Wg. mnie zanim sie cokolwiek poda do publicznej wiadomosci, to trzeba trzy razy sprawdzic. Zgadzam sie z Donem, ze wsrod kleru powinna byc nawet wyzsza poprzeczka w ocenianiu donosicieli i wspolpracowniko SB. Jak sie chce byc "ostoja moralnosci", to trzeba placic i ponosic konsekwencje. Z tym, ze tutaj tez: trzy razy sprawdzic, zanim sie kamieniem rzuci. Odpowiedz Link
ertes Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 17:47 Jutko, jak na razie to problem jest taki ze sie sie WYCISZA tych ktorzy wlasnie chca to badac!!! Niestety taka droga doprowadzi do jeszcze wiekszej degrengolady i tak juz bardzo podupadlego spoleczenstwa ktore widzi ze donosicielstwo, kradziez i wszystkie te amorlane aspekty zycia po prostu sie oplacaja! Najwieksza tragedia III RP byla wlasnie "gruba kreska". I nadal jest. Niestety skorumpowana instytucja kosciola bedzie maial jeszcze dlugo wplyw na Polakow choc coraz mniejszy ale jednak. Jesli jawni sie wiekszosc agentow a przy tym kilka niewinnych osob zostanie oskarzonych, to coz... W takim Powstaniu Warszawskim zginelo 350 tys ludzi. Niepotrzebnie. Wiec moze wreszcie czyjes poswiecenie przyniesie korzysc dla Polski i Polakow. Odpowiedz Link
jutka1 Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 19:18 cala jestem ZA badaniem i przeciw wyciszaniu. Tylko, ze ci badacze maja rozne motywacje, a i rozny poziom profesjonalnego podejscie. Mysle tez, ze mamy odmienna filozofie tutaj - dla mnie tych pare osob, ktore moga byc skrzywdzone, sa wazniejsze. To nie Powstanie, to demokracja, podobno. Odpowiedz Link
don2 Re: i znowu sie czepiasz-Ja ? sie czepiam? 01.06.06, 18:46 Bardzo prosto jest podzielic swiat na biale i czarne, brac akta IPNu doslownie i bez weryfikacji, i przy okazji krzywdzic niewinne osoby. Nawet jesli potem sie "wyprostuje", to smrod zostaje, jak w dowcipie o kradziezy 500 zlotych i zamieszaniu w kradziez. Wg. mnie zanim sie cokolwiek poda do publicznej wiadomosci, to trzeba trzy razy sprawdzic Ok ,zgadzam sie z Toba a jednoczesnie pytam ,czy mozesz przytoczyc choc jeden taki przypadek? Pamietam ,ze jakas dziennikarka zaczela sprawe o niewinnosc i okazalo sie ,ze lepiej by nie zaczynala :)) Czy moze byc wymowka np ze jako kochajacy wszystkich ksiadz w zamiarze dzialania na rzecz zrozumienia miedzy kosciolem a wladza odbywa sie kawiarniane spotkania z esbekiem i przy koniaku i kawie dzieli sie najnowszymi ploteczkami z kregow kosciola,opiniami o przelozonych itp.To przeciez nie byly donosy! I taki jeden z debilna wymowka ,ze oficer SB byl jedynym mu zyczliwym czlowiekiem na tym swiecie i jako jedyny przynosil mu kwiaty na imieniny i oni nic tylko rozmawiali o codziennych sprawach !On tez nie donosil !. takich fikcyjnych wpisow bylo bardzo malo-SB to nie byl klub idiotow i tez mial swoja kontrole.I bardzo wygodna wymowka jest tlumaczenie ,ze esbeki wpisywali kogo i co chcieli w teczki.Owszem bylo ale w tak ZASTRASZAJACO malej ilosci,ze niestety nie pomaga to wlasciwie zadnemu ze spisu zdrajcow. Odpowiedz Link
jutka1 Re: i znowu sie czepiasz-Ja ? sie czepiam? 01.06.06, 19:09 Przypadki pamietam, ale bede musiala pogrzebac w necie, zeby znalezc. A suivre. Odpowiedz Link
jutka1 Re: i znowu sie czepiasz-Ja ? sie czepiam? 01.06.06, 19:15 Donie, czytajac jeszcze raz Twoj wpis zdalam sobie sprawe, ze zle mnie zrozumiales. To co przytoczyles, ja pisalam ogolnie, do kleru odnioslam sie pozniej. Tak czy siak, pogrzebie w otchlaniach, sprobuje znalezc sprawy, ktore pamietam. Odpowiedz Link
tortugo Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 19:59 ewa553 napisała: > W kazdej grupie zawodowej - a do takiej zaliczam w tej chwili i ksiezy - > zdazali sie ludzie, ktorym wmuszono niemalze "wspolprace". Pisze w cudzyslowie, > > bo nieraz ta wspolpraca polegala na tym, ze wzywano takiego osobnika na UB, > wciagano w rozmowe, robiono zapiski o najmniej nawet waznych sprawach i juz sie > > bylo wspolpracownikiem. Spierdoliles (pardon) z Polski, uniknales kontaktow, > wiec jakim prawem przyczepiasz sie do tych ktorzy zostali i albo byli zmuszani > do "wspolpracy", albo majac slaby charakter, wspolpracowali dobrowolnie? > Jak by sie potoczyly Twoje losy, gdybys do Polski wrocil i by Cie zmuszano do > opowiesci (absolutnie niewinnych) o tym kogo poznales, z kim sie zetknales itd. > ? > Ja bylam przed wyjazdem na takiej rozmowie, bo nie chciano mnie najpierw > wypuscic z Polski. Przemily pan Jozio prosil mnie tylko, abym po powrocie (bo > jechalam w odwiedziny niby) przyszla, opowiedziala wlasnie to co wyzej. Jak nie > > wracalam, to nawet zglaszali sie do moich starych Rodzicow i meczyli ich. > Latwo jest wymadrzac sie zza oceanu. Pomysl o tych ktorzy zostali i byli na > codzien narazeni na wszechobecna SB. > A teraz zegnam zyczac milego dnia. Do wieczora! powiem krotko: ci, co wspolpracowali, to szuje. ludzie godni i odwazni odmawiali, placac cene. obraza dla tych, co stracili wszystko aby te godnosc zachowac, jest szukanie usprawiedliwien dla tchorzow i szuj. tez mowie z doswiadczenia moich rodzicow (i wlasnego, bo tez mialem "rozmowy") howgh! ~:O:=o Odpowiedz Link
don2 Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 20:10 powiem krotko: ci, co wspolpracowali, to szuje. ludzie godni i odwazni odmawiali, placac cene. obraza dla tych, co stracili wszystko aby te godnosc zachowac, jest szukanie usprawiedliwien dla tchorzow i szuj. tez mowie z doswiadczenia moich rodzicow (i wlasnego, bo tez mialem "rozmowy") Zgadzam sie w zupelnosci z Tortugo.A tak z ciekawosci zapytam :ile masz lat Tortugo,widze ze znasz te sprawy z autopsji ? Odpowiedz Link
tortugo Re: i znowu sie czepiasz 02.06.06, 00:02 don, znam z autopsji bo a) ojciec walczyl w AK i szczuli go pozniej do smierci stalina i jeszcze troche, bo nigdy nic nie podpisal; i b) Polske opuszczalem jako student uniwersytetu w 1977 roku, wiec rozmowy z ub pamietam z pierwszej reki. ~:O:=o Odpowiedz Link
ertes Spalic IPN!!! 01.06.06, 15:32 blady strach pada na kolejnych ksiezy gdy w samym opolskim bylo 105 agentow SB: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3385313.html Odpowiedz Link
maria421 Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 18:02 Niech mnie ktos poinformuje, prosze, kto w Polsce jest uprawniony do przeprowadzania badan i publikowania nazwisk. Czy taki Wildenstein moze to robic? Czy jakis ksiadz moze to robic? Nie sledzilam akurat tego tematu, wiec prosze o informacje, bo na podstawie tego co przeczytalam okolo artykulu , wnioskuje ze kazdy moze byc w Polsce lustratorem. Teraz Kuria ma sie zajac lustracja? Moze to zrobic? Na podstawie jakiego prawa? Odpowiedz Link
don2 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 18:26 Mario ,po pierwsze pozwolisz ,z zwroce Ci uwage ,Wildstein to nie jest "taki" a Zalewski to nie jest "jakis" ksiadz.Poniewaz jak sama przyznajesz ,ze nie sledzilas tego tematu,wyciagnelas bledne wnioski co do tego kto moze byc "lustratorem".Jeszcze jest sad lustracyjny (podkreslam jeszcze) gdyz juz robi sie zamach na ta instytucje.Kazdy ,kto ma przyznany status "pokrzywdzonego "ma wglad w swoje "teczki" i moze swobodnie dysponowac materialem.Sa tez historycy ,ktorzy zgodnie z prawem maja dostep do materialow itp.To nie Kuria zajmuje sie lustracja itp.a Komisja Koscielna ,ktora otrzymala materialy z IPN dotyczace duchownych.Oczywiscie ta komisja nic kompletnie nie zrobila ,wydajac metny komunikat o badaniu dokumentow pod wzgledem teologicznym itp -co jest bzdura sama w sobie.Od wczoraj w/w komisja dostala nagle napedu i juz w pazdzierniku ma zamiar opublikowac pierwsze wyniki swojej pracy. I zachecam Cie do wglad w dosteone materialy ,by Twoj wklad w ew.dyskusje byl rownie rzeczowy jak dotychczas w innych tematach. Odpowiedz Link
maria421 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 18:39 Fakt, Don, ostatnio totalnie olewalam polskie tematy i wierz mi, bylo mi z tym calkiem dobrze... Z obowiazku troche tylko sledzilam wybory. To juz sie ide do kata postawic i wroce jak lekcje odrobie:-) Odpowiedz Link
don2 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 19:00 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? maria421 01.06.06, 18:39 + odpowiedz Fakt, Don, ostatnio totalnie olewalam polskie tematy i wierz mi, bylo mi z tym calkiem dobrze... Z obowiazku troche tylko sledzilam wybory. To juz sie ide do kata postawic i wroce jak lekcje odrobie:-) Bez przesady :))))))))) Ty masz kupe innych zajec i zajmowaniem sie problemami wewnetrznymi PL an nie jest obowiazkiem ani tez nie poprawia nastroju i najlepiej olewac. Z powodu ,ze jestem w PL wlasciwie co miesiac,mam polskie programy w TV oraz polityka zawsze mnie interesowala,cos tam sledze.Poniewaz nie interesuje mnie zupelnie kraj w ktorym zyje,to naturalne jest ,ze uwaga moja jest skierowana na PL.Tez niezbyt wglebiam sie w ich problemy ale sila rzeczy,cos pamietam.A sytuacja w PL obecnie jest tak wyjatkowa na skale Europy,ze z zainteresowaniem sledze rozwoj wypadkow.Taki rozgardiasz polityczno-gospodarczy z folklorystycznym akcentem wszelkiego rodzaju oszolomow od faszystow do nikodemowdyzmow.I najzabawniejsi sa 18 letni chlopcy nazywajacy siebie zwolennikami ideologii Dmowskiego.Albo homoekolodzy z Che na beretach.Cyrk dokladny :)) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 19:07 Mario, przeczytaj to. Dwie ustawy tutaj wchpodza w gre: U. o IPN, z poprawkami, i Ustawa o ochronie danych osobowych, plus orzeczenie TK. Wildstein nie mial prawa ujawnic ze wzgledu na ustawe o ochronie danych osobowych. Ksiadz tez nie moze. Ale wszyscy na wszystkich pluja, media maja "newsy", etc. pl.wikipedia.org/wiki/Lustracja www.dziennik-ustaw.azz.pl/poz-1914.html www.radio.com.pl/jedynka/news.aspx?iID=6345&c=2 www.ipn.gov.pl/ustawa181298.html www.abc.com.pl/serwis/du/2005/0567.htm Odpowiedz Link
maria421 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 19:24 jutka1 napisała: > Mario, przeczytaj to. Dwie ustawy tutaj wchpodza w gre: U. o IPN, z poprawkami, > i Ustawa o ochronie danych osobowych, plus orzeczenie TK. > Wildstein nie mial prawa ujawnic ze wzgledu na ustawe o ochronie danych osobowy > ch. > Ksiadz tez nie moze. Dzieki, Jutus. Tak wlasnie myslalam. Odpowiedz Link
don2 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 19:52 Wildstein nie mial prawa ujawnic ze wzgledu na ustawe o ochronie danych osobowy Absolutna bzdura.W. nic nie ujawnil,co bylo sprzeczne z ustawa.To jest lista nazwisk wraz z numerami akt oznaczonymi symbolami rodzaju akt.I nie ma na tej liscie,zadnych wskazowek ,komentarzy itp.Pomieszane tam sa nazwiska pracownikow SB,roznego rodzaju informatorow i wspolpracownikow. tak wyglada slynna lista: IPN BU 0194/3115 NABIAŁCZYK MARIAN IPN BU 00612/1943 NABIAŁCZYK ZDZISŁAW IPN BU 0193/6642 NABIAŁEK PRAKSEDA IPN BU 0988/307 NABIAŁEK STEFAN IPN BU 01013/774 NABIERZYŃSKI FRANCISZEK IPN BU 0305/433 NABORCZYK HENRYK IPN BU 00744/394 NABORCZYK TADEUSZ IPN BU 001121/4030 NABORCZYK TADEUSZ IPN BU 683/1744 NABOŻNA WERONIKA IPN BU 644/2266 NABOŻNY JÓZEF IPN BU 0193/3466 NABOŻNY MIECZYSŁAW IPN BU 001040/159 NABRADALIK IRENEUSZ IPN BU 0218/3324 NABRDALIK (OLSZTA) IRENA IPN BU 02042/341 NABRDALIK ARTUR To maly przyklad i to jest lista a nie zawartosc teczek. Odpowiedz Link
ertes Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 19:57 hehe Don, przeciez widzisz ze to chodzi o odkrecanie kota ogonem. Nie ma prawa ujawnic wiec nie ma sprawy... i tyle. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:16 Ertesie, nie sadze, zeby to co pisze, jak i forma, w jakiej to pisze, zaslugiwalo na Twoj komentarz w tej formie. Jestem ostatnia osoba, ktora by chciala kota ogonem odwracac, a esbecja mi dala do wiwatu thank you very much. Napisales o ksiezach i SB. Dyskusja przeszla na lustracje. I o lustracji - _nie tylko_ ksiezy mowa. Badzcie sobie z Donem druzyna dopierdalajaca bez zastanowienia ani poczytania. Prosze bardzo, Wasze prawo. Natomiast moim prawem jest oczekiwanie, ze jesli ja Was, kazdego z osobna, nie obrazam, a czytam/slucham i potem ew. reaguje bez obrazania, to moge oczekiwac takiego samego traktowania. Jak widac mylilam sie. Przykre. Sorry. Odpowiedz Link
don2 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:32 Jestem ostatnia osoba, ktora by chciala kota ogonem odwracac, a esbecja mi dala do wiwatu thank you very much. Napisales o ksiezach i SB. Dyskusja przeszla na lustracje. I o lustracji - _nie tylko_ ksiezy mowa. Badzcie sobie z Donem druzyna dopierdalajaca bez zastanowienia ani poczytania. Prosze bardzo, Wasze prawo. Szanowna kombatantko ! Teraz wytlumacz ,co chcialas przez to powiedziec : druzyna dopierdalajaca bez zastanowienia ani poczytania. Bardzo bym byl wdzieczny Odpowiedz Link
ertes Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:41 Osa dzis. One czasami tak maja ;) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:44 Don, Prosisz o wyjasnienie, to masz: Nie czytasz linkow. Nie probujesz rozmawiac, zapytac. Dopieprzasz. Robisz kasliwe uwagi. Ertes to samo. Forma moich do Was wypowiedzi na tym watku (do czasu tej tu przez Ciebie cytowanej) nie zasluguje na takie odpowiedzi, po prostu. Ja sie staram pisac bez docinkow i bez "hehehe" zlosliwosci. Tak samo Twoje nazwanie mnie "szanowna kombatantka". Nic nie wiesz o tym, ile razy i w jaki sposob bylam przeczolgiwana przez SB. I z jakich powodow. Nigdy nie robie z siebie styropianu, nie plote opowiesci jak to nosilam ulotki i przez to walczylam z komuna, ale w druga strone tez nic nie wiesz. Bo to moja sprawa, i tylko moja. Odpowiedz Link
don2 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:59 > Dopieprzasz. > Robisz kasliwe uwagi. Dziwisz sie temu ? :))))))) - -------------------------------------- Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 21:05 don2 napisał: > > Dopieprzasz. > > Robisz kasliwe uwagi. > > Dziwisz sie temu ? :))))))) *********** Pozwol, ze tym wpisem zakoncze moja z Toba rozmowe. Tak. Dziwie sie. Myslalam, ze jesli ktos jest w stosunku do Ciebie uprzejmy, to potrafisz sie taka sama forma sie zrewanzowac. Tzn. mialam nadzieje. Nadzieja matka glupich. Odpowiedz Link
don2 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 21:15 Pozwol, ze tym wpisem zakoncze moja z Toba rozmowe. Tak. Dziwie sie. Myslalam, ze jesli ktos jest w stosunku do Ciebie uprzejmy, to potrafisz sie taka sama forma sie zrewanzowac. Tzn. mialam nadzieje. Nadzieja matka glupich. A w ktorym miejscu bylem nieuprzejmy? Nawet nie bylem zlosliwy,no moze troche ironiczny.A faktycznie nic nie wiem o Twojej karcie z walki z SB.Ktos ,kto walczyl nazywa sie kombatant.Innych grzechow nie pamietam. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 21:53 Nie ja walczylam, tylko ze mna walczono. Milej reszty wieczoru zycze. Odpowiedz Link
ertes Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:39 eee moj post nie byl w odpowiedzi na to co Ty napisalas choc widze ze tak moglo sie wydawac. Mimo to nie zgadzam sie z takim postawieniem sprawy ze temu czy tamtemu nie wolno. **Ktos to wreszcie musi zrobic**. Niech to i bedzie ksiadz. Mimo ze moje zdanie o kosciele jest jak najgorsze to faktem jest ze sa tam i wartosciowi ludzie. Taki mi sie wydaje ten ktore chce oczyscic wlasne szeregi chociaz to tez roznie moze byc. Mnie jednak bardziej zastanawiaja i oburzaja glosy protestu wychodzace wlasnie z tej skorumpowanej instytucji jeszcze bardziej potwierdzajacej jej korupcje. PS. Nie ty jestes specjalistka od odkrecania kota ogonem w temacie kosciola wiec sie nie denerwuj :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:08 Don, Ty zawsze wiesz najlepiej oczywiscie. Wiem jak slynna lista wyglada, nie musisz mnie pouczac jak debila. W liscie sa sygnatury, oznaczajace - wedlug IPN, bazujacego na danych SB i innych sluzb PRL - czy ktos byl ofiara, czy wspolpracownikiem. "Pomieszane nazwiska pracownikow" piszesz. A skad wiesz, ktory byl swiadomym, ktory nieswiadomym, a ktory sfalszowanym wspolpracownikiem? Lista niezweryfikowana. Wyniesiona z IPN na dyskietkach nielegalnie. Opublikowana wbrew prawu i etyce dziennikarskiej. Zajal sie ta sprawa po fakcie Generalny Inspektor ds. Danych Osobowych. Czytales linki, ktore dalam Marii? Chyba nie. Masz tu jeszcze jeden: pl.wikipedia.org/wiki/Lista_WildsteinaPrzeczytaj. jutka Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:24 pl.wikipedia.org/wiki/Lista_Wildsteina Przeczytaj. Tak mialo byc. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:30 Ciekawe, u mnie jest na monitorze: pl.wikipedia.org/wiki/Lista_Wildsteina Donie, powtarzam: lista jest niezweryfikowana. Taka jest, bo wsadzili w IPN na liste wszystkie teczki, bez weryfikowania, co jest w srodku teczek. Dla mnie to jest najwieksza ironia - ze ludzie, ktorzy maja lustrowac biora za zrodlo niezweryfikowane i czesto falszowane dane SB i spolki. Odpowiedz Link
don2 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:40 OK juz koncze te dyskusje-przed pol godzina prof.Paczkowski z IPN oswiadczyl: Prawie zupelnie nie ma w zasobach teczek manipulowanych-Jezeli dokonano jakiejs manipulacji sa odnosne wyjasnienia na te okolicznosc,sporzadzone przez pracownikow SB.Mozna dostac kota z takimi babskimi spekulacjami.Juz dawno jednoznacznie stwierdzono ,ze swinie pozostaja swiniami,nawet jezeli swinstwo nie przyczynilo sie do smierci,wiezienia itp Nie mozna byc tylko troche w ciazy! Nie ma stopniowania donosicielstwa i podlosci.Malo czy duzo donosil,jeden raz czy 10 lat-swinia pozostaje swinia. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:47 Szczegolnie, ze jakos to stwierdzenie sie zbieglo z dzisiejsza przemowa Ziobro, jakoby teczka Jaroslawa Kaczynskiego byla sfalszowana. Masz racje. Nie dostawaj kota z babskimi spekulacjami. Stres zle robi na cere. Odpowiedz Link
don2 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:56 Dzwoni dzwon,jak myslisz w ktorym kosciele? Szczegolnie, ze jakos to stwierdzenie sie zbieglo z dzisiejsza przemowa Ziobro, jakoby teczka Jaroslawa Kaczynskiego byla sfalszowana. Uprzejmie pozwole sobie zwrocic uwage ,ze Ziobro mowil o prawdopodobnym sfalszowaniu teczki Kaczynskiego w pierwszych latach 90-tych !!!!!!!! i kudy tu SB ? Chodzi o zwalczanie prawicy. Chyba naprawde lepiej wychodzi Ci zupa kalafiorowa. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 21:03 Niech zadzwoni. Ziobro mowi, ze teczka JK zostala sfalszowana we wczesnych latach 90. Pan z IPN spieszy doniesc, ze absolutnie przedtem nic nie bylo falszowane. Ergo - w przypadku JK jedynym wnioskiem jest, ze teczka byla falszowana w sprawie inwigilacji prawicy. Wniosek? Wiesz co jest w teczce Kaczynskiego? Nie wiesz. Ale cokolwiek bedzie chcial, to zwali na inwigilacje prawicy, nawet rzeczy zebrane przez SB. "Chyba naprawde lepiej wychodzi Ci zupa kalafiorowa." Dziekuje. Wlales ostatnia krople. Milo bylo, mniej lub bardziej. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:34 PS. Nie podalam linku do wikipedii jako zrodla absolutu madrosci, bo tez wiem, co to jest. Ale tam jest chronologia i informacje, ktorych w jednym miejscu nie znalazlam gdzie indziej. Jesli sa tam przeklamania, to ich nie zauwazylam, choc mam prawo bo nie jestem prawnikiem, lustratorem etc. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 19:13 Komentarz nt. orzeczenia TK: Trybunał Konstytucyjny: Każdy ma prawo zajrzeć do swojej teczki fot. TVN24 Wszyscy obywatele mają prawo dostępu do zgromadzonych w Instytucie Pamięci Narodowej akt służb specjalnych PRL na swój temat, w tym także oficerowie i agenci tych służb - orzekł w środę Trybunał Konstytucyjny. Wszyscy mogą też składać sprostowania bądź uzupełnienia do materiałów tajnych służb PRL z IPN, które nie będą zmieniane ani usuwane, choć TK przyznał, że akta te "gromadzono wielokrotnie w sposób przestępczy" i mogą być one nieprawdziwe. Ten ostateczny wyrok faktycznie zmienia filozofię ustawy o IPN, której podstawą - jak mówili w 1998 r. jej twórcy, m.in. Janusz Pałubicki - było m.in. nieujawnianie akt IPN oficerom i tajnym współpracownikom służb specjalnych PRL. "Nie jest prosto na to pytanie odpowiedzieć" - tak odparł prezes TK Marek Safjan, zapytany przez PAP o kwestię zmiany filozofii ustawy. W środę za niezgodne z konstytucją TK uznał ograniczenia w dostępie do akt IPN wobec tych osób, które nie uzyskały statusu pokrzywdzonych i związanego z nim prawa dostępu do swych akt w IPN (tego statusu nie dostają agenci i oficerowie z PRL oraz ci, których teczki w IPN nie zachowały się - PAP). TK powołał się na konstytucyjną gwarancję dostępu każdego obywatela do dotyczących go urzędowych dokumentów oraz do żądania sprostowań do nich. TK nie uchylił przepisów uznanych za niekonstytucyjne, bo uznał, że środowy wyrok IPN może stosować wprost, po wykreśleniu przez TK jednego artykułu ustawy. Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Andrzej Zoll, który zaskarżył ustawę, argumentował, że osoba, która nie dostała statusu pokrzywdzonego nie ma jak bronić swej godności, gdyż sądy administracyjne nie mogą weryfikować akt IPN. Może to czynić tylko Sąd Lustracyjny, a ten lustruje jedynie osoby pełniące funkcje publiczne, a nie zwykłych obywateli. Osoby nie uznane za pokrzywdzonych, nie mając wglądu w swoje akta, nie mogą ani udowodnić, że odmowa przyznania statusu pokrzywdzonego jest bezzasadna, bo oparta np. na sfabrykowanych dokumentach, ani też ich sprostować - dowodził RPO. Za sprzeczne z konstytucją TK uznał przepisy ustawy o IPN, które prawo dostępu do dokumentów urzędowych i prawo do ich prostowania uzależniały od uzyskania statusu pokrzywdzonego. Samą instytucję pokrzywdzonego TK utrzymał, uznając za słuszne ustawowe uprzywilejowanie pokrzywdzonych (jak np. prawo do anonimizacji danych), bo represjonowano ich w PRL. Zarazem TK stworzył też możliwość bezpośredniego egzekwowania obu tych praw także przez osoby spoza kategorii pokrzywdzonych (m.in. oficerów i agentów, a także innych osób) i to bez konieczności uzyskiwania tego statusu. Według TK, realizacja tego nie wymaga nowelizacji ustawy; w tym celu TK wykreślił jednak z ustawy zapis, że warunkiem uzyskania informacji z akt z IPN dotyczących oficerów i agentów jest złożenie przez nich oświadczeń o fakcie służby lub tajnej współpracy. TK uznał taki warunek za niemożliwy do spełnienia co do tajnej współpracy, bo "prawda dokumentów nie zawsze odzwierciedla rzeczywistość". Oświadczenie takie TK uznał wręcz za "swoistą pułapkę dla danej osoby, mającą za zadanie w pewnym sensie podstępne wymuszenie przyznania się do rzeczywistej współpracy, pomimo braku możliwości weryfikacji tego oświadczenia (...), przynajmniej w chwili składania tego oświadczenia". Safjan dodał, że ustalenie, czy ktoś faktycznie był agentem, jest bardzo trudne i często wymaga sądowej weryfikacji dokumentów. Odpowiedz Link
maria421 Tak sobie mysle... 01.06.06, 23:33 ..przeciez Niemcy maja ten sam problem, tzn. tez istnieje archiwum StaSi i specjalne Gauck- Behörde ktore tym sie zajmuje i kazdy tez moze zlozyc podanie o wglad do aktow dotyczacych jego samego czy jego rodziny. Ale tutaj zadnych list kolaboratorow StaSi sie nie publikuje i nie wiem, jakie konsekwencje mialoby opublikowanie tych akt przez kogos, kto mial do nich dostep. Odpowiedz Link
maria421 Re: Tak sobie mysle... 02.06.06, 00:06 ertes napisał: > I ty mieszkasz w Niemczech ?!?! > A co, mam stad wyjechac bo nie znam nazwisk szpicli? Odpowiedz Link
ertes Re: Tak sobie mysle... 02.06.06, 00:53 Siedz sobie tylko czasami warto wiecej wiedziec co sie wokol dzieje. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Tak sobie mysle... 02.06.06, 03:19 Przeczytalam wszystkie watki i pomyslalm sobie, ze trzeba Was jakos rozweselic. Lat 70- tych to ja nie pamietam. Pieluch co prawda juz wtedy nie mialam ale ze wzgledu na wiek SB sie mnie nie imalo. Za to pamietam lata 80-te i studia. SB werbowalo kazdego, komu noga sie podwinela. Tak wiec jesli komus grozilo zawalenie roku - natychmiast mial rozmowe 'budujaca'z przedstawicielem SB. To samo jesli komus grozilo wywalenie ze studiow, lub jakiekolwiek inne sytuacje zyciowe, ktore dawaly mozliwosc do szantazu. Czy ja sie temu dziwie, ze ludzie sie zapisywali? Wyobrazam sobie tylko studenta ktoremu pod koniec studiow, sie cos takiego zdarzylo. Nie dosc, ze kilka lat nauki idzie do kosza to jeszcze ma przed soba wizje sluzby wojskowej w specjalnie zorganizowanym oddziale wojsk marynarki podwodnej - czyli 3 lata przesrane w tyl i nastepne w przod. Nie bylo to zadna chluba juz wtedy - jak sie nieborak zdecydowal to i tak kazdy wiedzial, i byl wylaczony z zycia studenckiego. Kazdy tez wiedzial, ze zapisanie sie np; do ZSMP lub ZSMW dzialalo szkutecznie i odstraszajaco na SB - wymowka byla murowana; no przeciez ja juz naleze. Mojego IPN prosze wiec szukac w ZSMP lub ZSMW - nie pamietam dokladnie. Nieaktywnych skreslano po jakims czasie, wiec pozniej zapisalam sie do Harcerzy. Moge tylko dodac, ze przynaleznosc do tych organizacji byla jedyna mozliwoscia wyjazdow na ohapy, obozy tudziez inne. Tak wiec, ktoregos dnia zdalam sobie sprawe z tego, ze kazdy z uczelni do czegos nalezal; Ci co nigdzie nie nalezeli - to dopiero byli podejrzani. W sytuacji gdzie 90% nalezy i 10% nie; kto na kogo kabluje? Nie interesuja mnie zadne listy i kto na nich figuruje. Jesli sa konktretne zarzuty i konkretne sytuacje gdzie konkretna osoba 'ucierpiala' na skutek konkretnego donosu - tylko takie sytuacje sa warte wracania. Reszte powinnismy odciac - bo minelo juz wystarczajaco duzo czasu. Polska ma juz pokolenie nastolatkow i dzwudziestolatkow, ktorzy przygladaja sie tym lustracjom 'wapniakow' i nie sa w stanie dojsc o co w tym wszystkim chodzi. Emigruja masowo, lub wyjazdzaja poza granice i to jest praktyczna deklaracja tego co ogolnie mysla. Pozdrawiam Kan Odpowiedz Link
ertes Re: Tak sobie mysle... 02.06.06, 03:34 Mysle ze ty rowniez nie rozumiesz, nie wiesz lub niechcesz wiedziec dlaczego ludzie ktorzy dla jakiekolwiek korzysci wspolracowali z SB nie powinni piastowas ZADNYCH stanowisk czy to publicznych, profesjonalanych czy koscielnych. Przynalznoscia do czerwonych oragnizacji nie masz sie co chwalic bo to wstyd. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Tak sobie mysle... 02.06.06, 03:55 Ertes napisal; Przynalznoscia do czerwonych oragnizacji nie masz sie co chwalic bo to wstyd. ODP: nie wstydze sie - jakbym sie wstydzilam to powiedzialabym Ci inna historie. Po studiach zaczelismy pracowac w szkole, gdzie zmuszano nas do zapisania sie do partii. Byl rok 1988. Na poczatku myslalam, ze sobie jaja robia; pozniej sie okazalo, ze cala szkola musiala nalezec. No to zapisalismy sie na przekor do Solidarnosci. W 1989 roku, jak Solidarnosc zaczela robic 'czystki' i wywalac na podstawie kto gdzie nalezal, zaczeli tez rozdawac stanowiska calej swoloczy, ktora po 15 razy zmianiala przynaleznosci. Ci, ktorzy nigdzie nie nalezeli - nie mieli zadnych szans, bo byli tak samo traktowani jak 'czerwoni'. To nas 'zniesmaczylo' jakby powiedziala Ewunia. Jedna banda wykopana i druga dorwala sie do koryta. Sa nasze obserwacje Solidarnosci ze szczebla regionalnego dosyc preznego okregu i ze srodka. To 'zniesmaczenie' bylo glownym powodem, zeby opuscic bajzel, bo doszlismy do wniosku, ze te przepychanki moge potrwac dluzej niz myslimy. No, coz nie pomylilismy sie' lustrujacy potrzebuja tez lustrujacych, ktorzy tez powinni byc zlustrowani. Stanowiska powinny byc pistowane na zasadzie czy sie ktos nadaje na nie czy nie - nie znam innych kategorii. W to, rowniez mozna wliczyc poprzednie organizacje czy przynaleznosc i od tego jest proces kwalifikacyjny kandydata a nie publiczne linczowanie. Kan Odpowiedz Link
ertes Re: Tak sobie mysle... 02.06.06, 04:27 Kan, tu sie z Toba zgodze. To jest wlasnie jeden z najwiekszych problemow Polski od wielu, wielu lat ze jedna banda zastepuje druga. Zeby jednak cos zmienic trzeba zaczac od pozbycia sie jednej bandy. W tym wypadku tej najgorszej, tej ktora jest moralnym zerem. To wszyscy ci ktorzy ochoczo budowali socjalistyczna POlske jak i ci ktorzy wspolpracowali z SB. A co ktorym bylo wygodnie tak jak to opisalas bo na studiach bo to czy tamto niech siedza cicho i zyja w strachu ze sie wyda. Ale nikt tez nie bedzie sie czepial szaraczkow bo po co. Kanie, ja studiowalem od 1981 roku i nikt nigdy mnie nie zaczepil do wspolpracy z SB... Nigdy tez nie nalezal do zadnej czerwonej organizacji. Wystarczylo niechciec... Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Tak sobie mysle... 02.06.06, 05:22 ertes napisał: > Kan, tu sie z Toba zgodze. > To jest wlasnie jeden z najwiekszych problemow Polski od wielu, wielu lat ze > jedna banda zastepuje druga. > > Zeby jednak cos zmienic trzeba zaczac od pozbycia sie jednej bandy. W tym > wypadku tej najgorszej, tej ktora jest moralnym zerem. To wszyscy ci ktorzy > ochoczo budowali socjalistyczna POlske jak i ci ktorzy wspolpracowali z SB. > A co ktorym bylo wygodnie tak jak to opisalas bo na studiach bo to czy tamto > niech siedza cicho i zyja w strachu ze sie wyda. Ale nikt tez nie bedzie sie > czepial szaraczkow bo po co. > > Kanie, ja studiowalem od 1981 roku i nikt nigdy mnie nie zaczepil do wspolpracy > z SB... Nigdy tez nie nalezal do zadnej czerwonej organizacji. Wystarczylo > niechciec... > ODP: Ertesie zgadzam sie, ze nikt nikogo na sile nie byl w stanie zapisac do zadnej organizacji. Lustracje w RP trwaja od samego poczatku - nie okreslano ich tylko wtedy tym slowem. 17-ty rok!!! W 89 roku moglam sie tylko przygladac jak wartosciowi ludzi byli eliminowani bo nie mogli byc wpasowani w kryteria. Wyjachalam w 92 i juz wtedy wydawalo mi sie, ze zlustrowane zostalo wszystko. Rozwiazania nie mozna wiec szukac poprzez znajdowanie winnych. Grzebanie w przeszlosci ma znaczenie, gdy robi sie to po to, by czerpac w jej dowiadczen. Nie mozna natomiast dac sie wciagnac w wyszukanie bez konca. Jesli ktos myslacy patrzy na taka sytuacje to sobie mysli- 'stuff it' nie mam zadnych szans aby doczekac sie na zakonczenie w tym zyciu. A zycie mam tylko jedno... Lustracja ma sens tylko wtedy gdy ocenia sie przydatnosc danej osoby na pewne stanowiska. Zgadzam sie wiec, ze jest pewna ilosc posad, gdzie poprzednia przynaleznosc i aktywnosc polityczna sa obecnie istotne - nie dotyczy to jednakze znakomitej wiekszosci spoleczenstwa. Zaczyna to tez byc coraz wieksza abstrakcja dla pokolen, ktore nie pamietaja tych czasow a chcialyby zyc normalnie TERAZ; nie za 5, 10 czy 20 lat. TERAZ - taka jest obecna mlodziez i nalezaloby zwrocic na to uwage. Mam na mysli ludzi przed 30-tka. Kan Odpowiedz Link
don2 Re: Tak sobie mysle... 02.06.06, 09:33 To co wypisuje Kan jest dosc ogolnikowe i absolutnie zrozumiale z punktu widzenia ,kogos ,kto nie mieszka w PL.Nic nie mial wspolnego z opozycja i prawde mowiac ,nie pojmuje ani idei lustracji ani koniecznosci tejze.Oczywiscie nie mam na mysli rozpasanej nagonki w mediach,szukajacej sensacji i mozliwosci dowalenia komu tylko sie da.Nie bede wracal do argumentow za lustracja ,natomiast podpowiem jeden z powodow dla ktorych to wielu tzw.pokrzywdzonych ,lekko i z cierpietniczo-bohaterska mina,uzywajac argumentow tzw.chrzescjanskiego wybaczenia,oponuja sie przeciw lustracji. Przedstawmy sobie,ze jakis tam entuzjastyczny dzialacz np Kolka Mlodego Filozofa,organizacji niezarejestrowanej,takiego prywatnego klubu dyskutantow,zostaje zapisany przez jakiegos TW czyli donosiciela ,ktory w najblizszym raporcie do swojego oficera prowadzacego,umieszcza i takie spostrzezenie.Oficer juz rutynowo nadaje sluzbowy bieg sprawie.Zaklada sie teczke itd.Po jakims czasie ,do tego dzialacza zglasza sie mlody czlowiek proponujac spotkanie KMF z grupa ludzi zainteresowanych podobnymi problemami.I tak entuzjasta przeradza sie w lidera grupy opozycyjnej majacej kontakty z innymi opozycjonistami-co juz brzmi serio.I bieg wypadkow doprowdza ,do tego co wiadomo .I po zmianach entuzjasta z chwalebna karta opozycji ,oczywiscie dostaje wspaniala pozycje wyjsciowa do kariery ! Obecnie jest byc moze nawet poslem itp.Facet dobrze wie ,ze w jego teczce nic nie ma-raz tylko go wezwano i nic wiecej.Mit jednak powstal-w sfere kombatantow wszedl.I jak on ma gniewac sie na donosiciela lub oficera SB,ktory zakladal mu teczke? On zdaje sobie sprawe,ze zawdziecza im kariere i wszystko co najlepsze-i najczesciej tacy ludzie sa przeciwni lustracji !!!! Odpowiedz Link
tos.ka Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 09:13 serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3374560.html Odpowiedz Link
maria421 Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 10:06 tos.ka napisała: > serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3374560.html Bardzo madra wypowiedz. Pytalam o prawo jakim sie rzadzi lustracja, bo to, co sie dzieje- publikowanie list Wildsteina, zapowiedz opublikowania listy przez ks. Zaleskiego czy artykul z Zycia Warszawy uwazam za przejaw bezprawia. W kazdym cywilizowanym panstwie oskarzony jest tak dlugo niewinny dopoki wina nie zostanie mu sadownie udowodniona. Jezeli chce kogos oskarzyc, to ide z tym na policje, lub do adwokata, nie do redakcji gazety czy do radia albo telewizji. Odpowiedz Link
don2 Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 10:39 Zadna madra wypowiedz!! zamulanie prawdy i mydlenie oczu naiwnym.I Sad Lustracyjny moze potwierdzic FAKTY. I nastepnym efektem calej sprawy jest robienie sobie nazwiska medialnego.Pseudo argumenty i majaczenie o winie lub niewinie jest pluciem pod wiatr. Dokumenty i swiadkowie,powinni wystarczec do wydania oceny a nie jakies tendencyjne i rozwadniajace wywody.I wypowiedzi dotycza moralnej oceny donosicieli i prowokatorow ! Nie musi byc i niepotrzebny jest zaden sad ,wobec ewidentnych dowodow sluzalczosci i wszelakich form donosicielstwa.I nie powinno miec miejsce ,zadne tlumaczenie chwilowymi zanikami rozsadku itp.Swinia pozostaje swinia ! Odpowiedz Link
don2 Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 10:50 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3389696.html Mario,poczekajmy kilka dni lub tygodni - chmury juz sie zbieraja nad tymi ,ktorzy usiluja bronic rozliczenia z donosicielami i zdrajcami.Szczury juz zaczynaja opuszczac tonacy poklad statku zwanego poblazliwosc i zrozumienie dla kapusiow. Odpowiedz Link
don2 Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 15:11 ktorzy usiluja bronic rozliczenia mialo byc:usiluja zabraniac rozliczenia sie. Odpowiedz Link
ertes Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 15:56 Moze wreszcie ktos sie dobierze tym wszystkim ubeckim sukinsynom do tylka. A ze tam gdzie drwa rabia wiory leca? Od oczyszczania sie sa sady. Dla Polski bedzie lepiej gdy bydlakow odstawi sie w kat. Dodatkowy bonus to ze kosciol dostaje po lbie. Dopoki Polska tkwi w tym katolickim marazmie dopoty mlodzi, mobilni, wyksztalceni ludzie beda uciekac. Wypisz wymaluj Irlandia kilkadziesait lat temu. Odpowiedz Link
maria421 Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 16:21 ertes napisał: > Moze wreszcie ktos sie dobierze tym wszystkim ubeckim sukinsynom do tylka. A ze > tam gdzie drwa rabia wiory leca? Od oczyszczania sie sa sady. > Dla Polski bedzie lepiej gdy bydlakow odstawi sie w kat. > Dodatkowy bonus to ze kosciol dostaje po lbie. Dopoki Polska tkwi w tym > katolickim marazmie dopoty mlodzi, mobilni, wyksztalceni ludzie beda uciekac. > Wypisz wymaluj Irlandia kilkadziesait lat temu. Ertes, kiedy Ty wiales z Polski, to tkwila ona w komunistycznym marazmie, czyz nie? Odpowiedz Link
maria421 Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 16:20 Don, alez niech rozliczaja, tylko nie na dziko. Niech to sie odbedzie w ramach jakiegos konkretnego prawa i zgodnie z tym prawem, niech to robia osoby do tego powolane i kompetentne. Sama publikacja list i burza medialna wkolo tego prowadzi tylko do dezinformacji i daje odwrotny skutek. Co dalo opublikowanie listy Wildsteina? Co daje opublikowanie listy ilus tam nazwisk ( i tylko nazwisk) razem? To, ze ludzie najpierw troche sie poekscytuja a potem machna reka i oleja i sprawy nie ma. Odpowiedz Link
don2 Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 17:52 Co dalo opublikowanie listy Wildsteina? Co daje opublikowanie listy ilus tam nazwisk ( i tylko nazwisk) razem? To, ze ludzie najpierw troche sie poekscytuja a potem machna reka i oleja i sprawy nie ma Dalo ,to co daje kopniecie malego kamyka na zboczu -efektem jest lawina ,ktora juz nie da sie zatrzymac.Bo juz szykowalo sie ,ze cala wiedza o swiniach zostanie na zawsze tam gdzie chciano ja pogrzebac..w bunkrach ,by jednego pieknego dnia zniszczyc cicho i bez rozglosu. Dawno juz Czesi i wegrzy to zalatwili i maja to poza soba.Nie da sie dekomunizowac bez tej wiedzy,to pokazalo 17 lat RP Odpowiedz Link
maria421 Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 17:57 Don, w czasie kiedy Ty pisales ten post, ja szukalam w "Liscie Wildsteina". Znalazlam tam siebie, mojego brata i 4 razy mojego ojca. Rodzina kapusiow...))) Znalazlam tez objasnienie, ze na liscie sa tak agenci, jak i poszkodowani, jak i kandydaci na agentow i nawet jezeli znajdziemy jakies nazwisko, to nie znaczy ze je ta osoba byla szpiclem, albo poszkodowanym. To jest CYRK. Odpowiedz Link
don2 Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 18:22 Ja jestem 3 X na szczecinskiej liscie.Akurat wiem z jakiego powodu.W czasach ,kiedy ja wyjezdzalem ,kazdego umieszczali na liscie,kto wyjezdzal.No i w 1973 jak przez "pomylke" dostalem wize i bylem 7 dni w Polsce,dostalem pismo przez milicjanta ,ze zapomnialem sie zameldowac i mam sie zglosic na MO.A 3 raz to za rozrobke pod konsulatem w dniu rozpoczecia stanu wojennego.I nie poszlo tam o nic politycznego,tylko chcialem zwrot pieniedzy za bilet promowy.Ale pokrzywdzonym ,moge sie tytulowac :)) Odpowiedz Link
maria421 Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 18:24 don2 napisał: > Ja jestem 3 X na szczecinskiej liscie.Akurat wiem z jakiego powodu.W > czasach ,kiedy ja wyjezdzalem ,kazdego umieszczali na liscie,kto wyjezdzal.No i > > w 1973 jak przez "pomylke" dostalem wize i bylem 7 dni w Polsce,dostalem pismo > przez milicjanta ,ze zapomnialem sie zameldowac i mam sie zglosic na MO.A 3 raz > > to za rozrobke pod konsulatem w dniu rozpoczecia stanu wojennego.I nie poszlo > tam o nic politycznego,tylko chcialem zwrot pieniedzy za bilet promowy.Ale > pokrzywdzonym ,moge sie tytulowac :)) Taaa... Ty sie tu nie tlumacz i nie wywijaj, znamy takie historyjki, znamy...))) Odpowiedz Link
don2 Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 20:05 Owszem,mieszkajac w Polsce donosilem.Musze sie przyznac.Donosilem esbekom,prokuratorom,oficerom milicji.Donosilem po kilka razy w tygodniu..... Zamowiona wodke i zagryche do stolikow,gdy przychodzili do lokalu w ktorym robilem za kelnera :)))))))) A Lucjan R. donosil i po pracy,to byla prawdziwa menda. Odpowiedz Link
don2 Re: Konferencja prasowa J.Kaczynskiego 02.06.06, 20:16 Zaprezentowal z daleka zawartosc teczki.Wyjasnil co chcial.A potem odpowiadal na pytania dziennikarzy.Ktorys tam z kolei pyta: Czy w tej czesci papierow ,ktore sa w teczce ale pan nie uznal za wazne by omowic, sa jakies wskazujace na panskie preferencje seksualne ? Odpowiedz padla natychmiast i Kaczynski nawet nie zmienil wyrazu twarzy : nic takiego w tych papierach nie ma. Trzeba przyznac,ze jak czasami poniosa go nerwy na dziennikarskie prowokacje ,tak teraz byl opanowany i wyluzowany. Odpowiedz Link
don2 Re: Bezradni i opuszczeni :)))) 04.06.06, 11:58 Bomba wybuchnie Duchowieństwo. Papież nie powiedział jasno, czy i jak lustrować księży. Zostaliśmy z tym sami Newsweek.Pl Odpowiedz Link
xurek Non - existing family? 04.06.06, 23:19 Wstukalam w polskiego googla, znalazlam liste a na liscie ani jednej wzmianki o kimkolwiek z mojej rodziny. Wzmianek o ludziach z identycznym nazwiskiem cale piec, z tego ani jeden o imieniu pojawiajacym sie w mojej rodzinie. Nazwisko panieniskie mojej mamy nie figuruje wcale. Do organizacji przez cale moze zycie nie nalezalam zadnej (no chyba ze chor i orkiestra szkoly muzycznej im. F. Chopina tez sie licza), co nie przeszkadzalo mi ani jezdzic na obozy ani na ohapy ani na praktyke zagraniczna w ramach AIESECu. Z jednej strony uwazam, ze jezeli ktos postanowi, ze nigdze nalezal nie bedzie, na nikogo kapowal nie bedzie w zadna polityke mieszal sie nie bedzie to w niczym tak naprawde mu to nie zaszkodzi (skonczylam studia, bylam za granica i wyemigrowalam skutecznie), z drugiej uwazam ze sadzenie wstecz, dzielenie wlosa na czworo i babranie sie w przeszlosci miast zajac sie przyszloscia to jedno z bardziej nieefektywnych i obrzydliwych zajec. I szczerze mowiac zaskakuje mnie ilosc czasu i energii, ktora ludzie dawno nie mieszkajacy w Polsce poswiecaja jej wewnetrznym problemom. PS: prosze nie polecac mi zajecia sie zupa z kalafiorow, bo nie umiem, nie lubie i nie zamierzam. Odpowiedz Link
ertes Re: Non - existing family? 05.06.06, 00:04 xurek napisała: > I szczerze mowiac zaskakuje mnie ilosc czasu i energii, ktora ludzie dawno nie > mieszkajacy w Polsce poswiecaja jej wewnetrznym problemom. > Oh, ach. A czy ludzie niedawno temu maja cos do powiedzenia? I zdefiniujmy dawno? Bo dla kogos kto mieszka poza Polska od 1956 roku dawno zupelnie co innego znaczy niz od 1990. A moze jeszcze wprowadzic odleglosc jako czynnik? Wlasciwie to trzeba zabronic tym co mieszkaja "dawno" wogole czytania o Polsce. A tym co mieszkaja mniej dawno, pisania na forum fizycznie umieszczonym w Polsce. Wlasciwie Xurek to napisz business proposal na temat co wolno a czego nie Polakom dawno zamieszkalym zagranica. Wode lac umiesz wiec kilka stron pojdzie ci szybko. Odpowiedz Link
xurek wolno nie wolno 05.06.06, 00:57 nagryzmolic pare stron w ciagu paru minut to zaden problem, zastanowic sie nad problemem co wolno a co nie, komu tak a komu nie i na dodatek w zaleznosci od czego, wymagaloby w moim przypadku paru lat. Tak wiec pozostaje przy moim stwierdzeniu, ze mnie fenomen ten dziwi pozostawiajac dywagacje na temat czy i komu wolno innym - jak chcesz, mozesz temat przejac. Odpowiedz Link
xurek pytanie dotyczace listy 05.06.06, 13:28 z tego co zrozumialam, to zawiera ona wszystkich, czyli donoszacych, "akwirowanych" i poszkodowanych i jest kompletna. Dlaczego w takim razie nie figuruje na niej Lech Walesa? Pytam z czystej ciekawosci. Odpowiedz Link
don2 Re: pytanie dotyczace listy 05.06.06, 13:40 bo opublikowana czesc listy ,dotyczyla tylko Warszawy i mazowsza.tak wyjasniano w dniu opublikowania. Odpowiedz Link
xurek Re: pytanie dotyczace listy 05.06.06, 13:45 teraz juz calkiem oglupialam. Na liscie znalazlam bowiem (zakladajac, ze nie jest to przypadkowa zbierznosc imion i nazwisk) ludzi z mojego ogolniaka, z mojej uczelni (pochadzacych z Opola) plus dwoch moich dobrych znajomych, ktorzy zawsze mieszkali na Slasku. Szukalam tylko tych, o ktorych wiem, ze byli mocno zaangazowani w partii badz w Solidarnosci. Lista przerasta zdecydowanie moje holmsowskie zdolnosci :)) Odpowiedz Link
maria421 Re: pytanie dotyczace listy 05.06.06, 17:23 don2 napisał: > bo opublikowana czesc listy ,dotyczyla tylko Warszawy i mazowsza.tak wyjasniano > > w dniu opublikowania. Uff, to moge odetchnac, ze osoba o moim imieniu i nazwisku to jednak nie ja??:) Odpowiedz Link
ertes Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 06.06.06, 15:57 Kolejny Ksiadz szpieg chroniony przez Dziwisza. Ciekawe ze ze ten Dziwisz jest takim obronca UBekow. wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3398329.html Odpowiedz Link
maria421 Oglaszam ze 06.06.06, 16:35 obywatel ..... mogl byc w latach 80-tych tajnym wspolpracownikiem SB o kryptonimie ERTES. Odpowiedz Link
don2 Re: Oglaszam ze 06.06.06, 19:01 Nie mogl :))) nie ma w aktach ani jednego niku TW,ktory nie brzmi po polsku ! No chyba ,ze tak cudzoziemski jak np kompozytor itp :))) Odpowiedz Link
ertes Re: Oglaszam ze 06.06.06, 19:52 Widzisz, problem jaki Ty masz, i nie tylko ty, ze zrozumiem calego zamieszania z tym kto donosil a kto nie. Taki ertes czy marysia mogli sobie byc donosicielami ale tarz nie pelnia zadnych funkcji majacych wyw na zycie badz wychowanie innych ludzi. Dlatego ich lustracja nie ma najmniejszego znaczenia. Co ma znaczenie to wlasnie pozbycie sie skurwieli ze wszelkich instytucji, jak wspomnialem, majacych wplyw na innych. Czy ta beda Ubeki z kosciola, szkol, ministerstw. Ja wiem ze twoja katolicka glowa burzy sie na sama mysl ze donosili ksieza i ze lepiej byloby dla kosciola zamiesc to pod dywan. Dla innych, jak na przyklad ja, wazniejsza jest Polska i Polacy a nie instytucja ktora jest od zawsze skorumpowana. Odpowiedz Link
maria421 Re: Oglaszam ze 06.06.06, 22:33 Widzisz, Ertes, problem jaki Ty masz to ten, ze sformulowanie "mogl byc" uwazasz za 100% dowod. Przy okazji zapytam- a co z nazwiskami Esbekow? Co sie dzieje obecnie z Esbekami? Przeszli na zasluzone emerytury? Pracuja nadal w policji? Odpowiedz Link
ertes Re: Oglaszam ze 06.06.06, 22:45 Moj jedyny problem to ze nie zrobiono dekomunizacji czego czescia sa donosiciele. Jak widze nie potrafisz pojac ze SBek, sedzia z lat 50-tych, donosiciel na uczelni czy donosiciel w Kosciele powinni zostac tak samo potraktowani. Jak kiedys zrozumiesz co to jest Polska a co to jest Kosciol i gdzie jego miejsce w stosunku do Polski to moze i zrozumiesz potrzebe oczyszczenia tej skorumpowanej instytucji ktora jest, jak wszedzie indziej, ostaja ciemnoty i oporem dla postepu. Niestety Polacy kiepsko wyksztalceni, niezbyt inteligentni w wiekszosci sa prowadzeni i wodzeni za nos przez KK. Miejmy nadzieje ze cala mlodziez, inteligentna i uczaca sie, nie ucieknie, mohery wymra i za iles tam lat zrobi sie cos jak w Irlandii gdzie kosciol wraz z rozwojem kraju kosciol odchodzi na boczny tor. Dopoki to nie nastapi kazda zla wiadomosc na temat KK jest dobra gdyz coraz wiecej mlodych ma ich dosc. A i B16 nie ma na cale szczescie haryzmy JP2 wiec nie bedzie przyciagal jak magnes w kraju gdzie niestety nie ma bohaterow. Odpowiedz Link
maria421 Re: Oglaszam ze 07.06.06, 07:12 Ertes, naprawde uwazasz, ze to, co jest Twoim problemem jest tez problemem Polski i wszystkich Polakow? P.S. "charyzma" pisze sie przez "ch". Odpowiedz Link
ertes Re: Oglaszam ze 07.06.06, 07:30 Niechce mi sie z Toba dyskutowac gdyz nie ma sensu kolejna pyskowka ktora wlasnie zaczynasz. I to jest Twoim problemem. Odpowiedz Link
maria421 Re: Oglaszam ze 07.06.06, 10:17 ertes napisał: > Niechce mi sie z Toba dyskutowac gdyz nie ma sensu kolejna pyskowka ktora > wlasnie zaczynasz. I to jest Twoim problemem. > Specem od pyskowek to jestes raczej Ty. Odpowiedz Link
don2 Re: Emerytury 07.06.06, 10:58 Przy okazji zapytam- a co z nazwiskami Esbekow? Co sie dzieje obecnie z Esbekami? Przeszli na zasluzone emerytury? Pracuja nadal w policji W 1989 weryfikacja: wszyscy,ktorzy pracowali w wydzialach prowadzacych dzialania przeciw opozycji lub tp. zostali zwolnieni zgodnie z przepisami .Ci ktorzy mieli wypracowane lata do emerytury,na emeryture.Reszta automatycznie "zamienila sie "w Policje ,UOP,BOR.Na dzien dzisiejszy raczej z powodu biegu czasu prawie nikogo nie ma.Podstawa do emerytury jest chyba 20 lat pracy (lub 25 ? ) Juz w 1989 nastapila duza czystka na kazdym szczeblu decydowania. Odpowiedz Link