Dodaj do ulubionych

Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB

01.06.06, 02:02
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3384074.html
Ale jakby co to "klechy" obraza...
Obserwuj wątek
    • ewa553 i znowu sie czepiasz 01.06.06, 09:02
      W kazdej grupie zawodowej - a do takiej zaliczam w tej chwili i ksiezy -
      zdazali sie ludzie, ktorym wmuszono niemalze "wspolprace". Pisze w cudzyslowie,
      bo nieraz ta wspolpraca polegala na tym, ze wzywano takiego osobnika na UB,
      wciagano w rozmowe, robiono zapiski o najmniej nawet waznych sprawach i juz sie
      bylo wspolpracownikiem. Spierdoliles (pardon) z Polski, uniknales kontaktow,
      wiec jakim prawem przyczepiasz sie do tych ktorzy zostali i albo byli zmuszani
      do "wspolpracy", albo majac slaby charakter, wspolpracowali dobrowolnie?
      Jak by sie potoczyly Twoje losy, gdybys do Polski wrocil i by Cie zmuszano do
      opowiesci (absolutnie niewinnych) o tym kogo poznales, z kim sie zetknales itd.?
      Ja bylam przed wyjazdem na takiej rozmowie, bo nie chciano mnie najpierw
      wypuscic z Polski. Przemily pan Jozio prosil mnie tylko, abym po powrocie (bo
      jechalam w odwiedziny niby) przyszla, opowiedziala wlasnie to co wyzej. Jak nie
      wracalam, to nawet zglaszali sie do moich starych Rodzicow i meczyli ich.
      Latwo jest wymadrzac sie zza oceanu. Pomysl o tych ktorzy zostali i byli na
      codzien narazeni na wszechobecna SB.
      A teraz zegnam zyczac milego dnia. Do wieczora!
      • szfedka Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 09:31
        Tak, to byl dziwny czas...a do kartotekt mozna bylo trafic za nic.
        Oczywiscie ze szuje nalezy wyciagnac ale tez trzeba uwazac aby nie zrobic
        nalotu na czarownice. Mozna naprawde skrzywdzic ludzi i po co?
        Bedac juz tutaj (1984-85) romawialam chlopakami z Rumunii. Powiedzieli mi ze
        tam nawet w rodzinie nikt nie smie nic powiedzic krytycznego o wladzy.
        • don2 Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 12:20
          No nie tym razem ,troche rozmineliscie sie z problemem lub nie za bardzo
          jestescie "w temacie" Tu nie ma mowy o zwyczajnych zjadaczach chleba-dzis sie
          mowi o duchownych ! Donosicielach i to najczesciej DOBROWOLNYCH !!!!!!!!!!!!
          O takich ,ktorzy ochoczo i w sposob konspiracyjny donosili na
          kolegow,przelozonych,dzialaczach opozycji itd.I robili to latami.I problem
          polega na stanoisku kosciola ,ktory nie ma ochoty wystawiac na pregierz
          swoich ,czesto dzis wysoko postawionych duchownych- AUTORYTETOW
          MORALNYCH,UZNANYCH DZIALACZY KATOLICKICH itp. I stad tragedia
          ks.Zalewskiego.Zamkneli mu buzie ,pismem abp Dziwisza.KK uznaje ,ze jakie by
          nie byly dowody winy ,to Chrystus wybaqczal jak wiadomo.I ze nalezy tez myslec
          o krzywdzie,ktora poniosa DONOSICIELE .To taka perfidna i obludna gra
          kosciola ,ktory dawno wiedzial ,ze ma wsrod ksiezy Judaszy ,ale nic nie
          robil,by ten stan zmienic.
          • maria421 Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 12:49
            Zadajcie sobie inny pytanie- czy gdyby pracownik, dajmy na to Uniwersytetu
            Jagiellonskiego, zaczal badania nad wspolpraca kadry naukowej UJ z SB, to UJ za
            to przyznalaby mu honoris causa, czy tez zostalby wezwany na dywanik?

            A po za tym, SB juz od 26 lat nie istnieje, ludzie ktorzy wspolpracowali
            (dobrowolnie czy pod przymusem) juz moze dawno sa na emeryturze, nie slyszalam,
            zeby polskie prawo karalo za wspolprace, ksieza zadnych panstwowych funkcji nie
            pelnia, wiec po co to wszystko? Po co te wszystkie Listy Wildsteina itp?
            Jako chwyt "ja mam na pana teczke"?

            Niech sie lepiej zajma tymi, ktorzy pomimo problemow z prawem pieszcza dzisiaj
            wysokie stanowiska panstwowe.
            • don2 Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 13:02
              Mario ,troche luzu-SB nie istnieje 16 lat.Ksieza jak najbardziej sa aktywni.
              Donosili na kolegow i opozycje a nie na instytucje.DONOSICIEL MUSI PONIESC KARE
              jezeli juz to moralna-tak jak ten z TP ,ktory juz sie wycofal z redakcji.
              I w tym wypadku absolutynie sie z Toba nie zgodze ! To nie jest tak jak
              piszesz.I nikt juz nie powstrzyma publikacji ich nazwisk,jak nie w tym
              tygodniu to za miesiac-media tego nie odpuszcza.A ks zalewskiemu wyrzadzono
              swinstwo! Obluda i normalne stawianie sie ponad prawem-nedzne zaklamane
              kreatury,oslaniajace sutannami Judaszy !
              • maria421 Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 13:17
                Don, faktycznie 16 a nie 26 lat. Albo skleroza, albo artroza u mnie. Pewno to
                drugie i trafilam w zly klawisz.

                Ja jestem i bylam za polityka grubej kreski. Donosiciele powinni poniesc kare
                tylko jezeli ich donoscicielstwo naprawde spowodowalo konkretna krzywde
                konkretnej osobie. Inaczej jednakowo beda traktowani ci, ktorzy przyczynili sie
                do internowania opozycji, jak i ci, ktorzy chcac dostac paszport musieli
                podpisac raporcik, choc w tym raporcie nic nie stalo, choc grali tak, zeby
                jeszcze ludzi ochronic. Ujawniajac tylko nazwiska osob bedacych na listach SB
                mozna wielu ludzi po prostu skrzywdzic.


                • don2 Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 13:34
                  Powtarzasz argumenty polskiego naczalstwa kleru.Jeszcze raz powtarzam,tu nie ma
                  mowy o takich detalach jak podpis dla paszportu.Teraz wychodza na wierzch
                  fakty ,stawiajace wlosy na glowie.O duchownych ochotniczo donoszacych na
                  kolegow np Popieluszke,Wojtyle,Lub Walese.Teraz jest mowa o esbeckiej
                  taktyce,worka rozporka i butelki.Czyli pieniadz,seks i alkohol.Zadziwiajace jak
                  efektywna byla ta metoda.I nie badz naiwna,dokumenty IPN,nie mowia nic o
                  podwojnej grze.Natomiast nadmieniaja o takich co to od latb 50-tych ochoczo
                  byli TW,az do konca a czesc pewnie i do dzis juz dla ABW.I kwestia jest juz nie
                  autentycznosc dokumentow a stopien upodlenia sie wielu duchownych oraz w
                  wielu wypadkach pazernosc na pieniadze itp.Oczywiscie pomoc w szybkim dostaniu
                  paszportu by wyjechac na studia i miec szanse na kariere w kosciele,tez
                  zawazyla-i ilu robilo kariere przy pomocy SB ? Bagno powinno sie oczyscic i
                  gruba lub chuda kreska nic tu nie pomoze.I tak wyjdzie wszystko na wierzch
                  • ertes Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 15:42
                    Aby w Polsce cokolwiek kiedykowliek sie zmienilo nie wystarczy plucie na kazdego
                    prezydenta, na kazdy sejm, rzad, wojta i staroste moji drodzy milosnicy Ubekow,
                    tylko trzeba przeprowadzic dekomunizacje.
                    Dekomunizacje dokladna i gleboka. Niestety Kosciol jak sie okazuje zostal
                    spenetrowany tak samo a moze i bardziej wiec trzeba oczyscic jak wszystko inne.
                    Z usmiechem politowania mozna sluchac tych tlumaczen ze wszyscy musieli, albo
                    latwo rzucac oskarzenia. Nie, nie musieli, oni chcieli i to akta IPN ujawniaja.

                    A jesli kosciol nie ma nic do ukrycia to dlaczego tak gwaltownie zaczal
                    protestowac???
                    No ale to zawsze fajniej i przyjemniej w grupce rzucic kilkoma kaczorami, troche
                    posmiac sie z brzydkiej prezydentowej, wyszydzic glupka Walese itp., Kwasniewski
                    to komuch i wogole banda idiotow tylko bron boze to nie nasza wina, to wszystko ONI!
                    • jutka1 Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 17:27
                      Mnie sie wydaje, ze jakas insza formule trzeba znalezc. Akta esbecji sa w wielu
                      przypadkach niewiarygodne, pelne klamstw wymyslanych przez agentow na potrzeby
                      chwili (niektorzy przyznawali sie, ze wymyslali lipna wspolprace i podrabiali
                      podpisy, bo brali forse z funduszu repr. na swoje kolacje w knajpach, wiec z
                      kolacji robili "spotkanie z informatorem" - to tylko jako przyklad).

                      Bardzo prosto jest podzielic swiat na biale i czarne, brac akta IPNu doslownie i
                      bez weryfikacji, i przy okazji krzywdzic niewinne osoby. Nawet jesli potem sie
                      "wyprostuje", to smrod zostaje, jak w dowcipie o kradziezy 500 zlotych i
                      zamieszaniu w kradziez. Wg. mnie zanim sie cokolwiek poda do publicznej
                      wiadomosci, to trzeba trzy razy sprawdzic.

                      Zgadzam sie z Donem, ze wsrod kleru powinna byc nawet wyzsza poprzeczka w
                      ocenianiu donosicieli i wspolpracowniko SB. Jak sie chce byc "ostoja
                      moralnosci", to trzeba placic i ponosic konsekwencje.
                      Z tym, ze tutaj tez: trzy razy sprawdzic, zanim sie kamieniem rzuci.
                      • ertes Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 17:47
                        Jutko, jak na razie to problem jest taki ze sie sie WYCISZA tych ktorzy wlasnie
                        chca to badac!!!
                        Niestety taka droga doprowadzi do jeszcze wiekszej degrengolady i tak juz bardzo
                        podupadlego spoleczenstwa ktore widzi ze donosicielstwo, kradziez i wszystkie te
                        amorlane aspekty zycia po prostu sie oplacaja!
                        Najwieksza tragedia III RP byla wlasnie "gruba kreska". I nadal jest.
                        Niestety skorumpowana instytucja kosciola bedzie maial jeszcze dlugo wplyw na
                        Polakow choc coraz mniejszy ale jednak.

                        Jesli jawni sie wiekszosc agentow a przy tym kilka niewinnych osob zostanie
                        oskarzonych, to coz... W takim Powstaniu Warszawskim zginelo 350 tys ludzi.
                        Niepotrzebnie. Wiec moze wreszcie czyjes poswiecenie przyniesie korzysc dla
                        Polski i Polakow.
                        • jutka1 Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 19:18
                          cala jestem ZA badaniem i przeciw wyciszaniu.
                          Tylko, ze ci badacze maja rozne motywacje, a i rozny poziom profesjonalnego
                          podejscie.

                          Mysle tez, ze mamy odmienna filozofie tutaj - dla mnie tych pare osob, ktore
                          moga byc skrzywdzone, sa wazniejsze. To nie Powstanie, to demokracja, podobno.
                      • don2 Re: i znowu sie czepiasz-Ja ? sie czepiam? 01.06.06, 18:46
                        Bardzo prosto jest podzielic swiat na biale i czarne, brac akta IPNu doslownie i
                        bez weryfikacji, i przy okazji krzywdzic niewinne osoby. Nawet jesli potem sie
                        "wyprostuje", to smrod zostaje, jak w dowcipie o kradziezy 500 zlotych i
                        zamieszaniu w kradziez. Wg. mnie zanim sie cokolwiek poda do publicznej
                        wiadomosci, to trzeba trzy razy sprawdzic

                        Ok ,zgadzam sie z Toba a jednoczesnie pytam ,czy mozesz przytoczyc choc jeden
                        taki przypadek? Pamietam ,ze jakas dziennikarka zaczela sprawe o niewinnosc i
                        okazalo sie ,ze lepiej by nie zaczynala :)) Czy moze byc wymowka np ze jako
                        kochajacy wszystkich ksiadz w zamiarze dzialania na rzecz zrozumienia miedzy
                        kosciolem a wladza odbywa sie kawiarniane spotkania z esbekiem i przy koniaku i
                        kawie dzieli sie najnowszymi ploteczkami z kregow kosciola,opiniami o
                        przelozonych itp.To przeciez nie byly donosy! I taki jeden z debilna
                        wymowka ,ze oficer SB byl jedynym mu zyczliwym czlowiekiem na tym swiecie i
                        jako jedyny przynosil mu kwiaty na imieniny i oni nic tylko rozmawiali o
                        codziennych sprawach !On tez nie donosil !. takich fikcyjnych wpisow bylo
                        bardzo malo-SB to nie byl klub idiotow i tez mial swoja kontrole.I bardzo
                        wygodna wymowka jest tlumaczenie ,ze esbeki wpisywali kogo i co chcieli w
                        teczki.Owszem bylo ale w tak ZASTRASZAJACO malej ilosci,ze niestety nie pomaga
                        to wlasciwie zadnemu ze spisu zdrajcow.
                        • jutka1 Re: i znowu sie czepiasz-Ja ? sie czepiam? 01.06.06, 19:09
                          Przypadki pamietam, ale bede musiala pogrzebac w necie, zeby znalezc. A suivre.
                        • jutka1 Re: i znowu sie czepiasz-Ja ? sie czepiam? 01.06.06, 19:15
                          Donie, czytajac jeszcze raz Twoj wpis zdalam sobie sprawe, ze zle mnie zrozumiales.
                          To co przytoczyles, ja pisalam ogolnie, do kleru odnioslam sie pozniej.
                          Tak czy siak, pogrzebie w otchlaniach, sprobuje znalezc sprawy, ktore pamietam.
      • tortugo Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 19:59
        ewa553 napisała:

        > W kazdej grupie zawodowej - a do takiej zaliczam w tej chwili i ksiezy -
        > zdazali sie ludzie, ktorym wmuszono niemalze "wspolprace". Pisze w
        cudzyslowie,
        >
        > bo nieraz ta wspolpraca polegala na tym, ze wzywano takiego osobnika na UB,
        > wciagano w rozmowe, robiono zapiski o najmniej nawet waznych sprawach i juz
        sie
        >
        > bylo wspolpracownikiem. Spierdoliles (pardon) z Polski, uniknales kontaktow,
        > wiec jakim prawem przyczepiasz sie do tych ktorzy zostali i albo byli
        zmuszani
        > do "wspolpracy", albo majac slaby charakter, wspolpracowali dobrowolnie?
        > Jak by sie potoczyly Twoje losy, gdybys do Polski wrocil i by Cie zmuszano do
        > opowiesci (absolutnie niewinnych) o tym kogo poznales, z kim sie zetknales
        itd.
        > ?
        > Ja bylam przed wyjazdem na takiej rozmowie, bo nie chciano mnie najpierw
        > wypuscic z Polski. Przemily pan Jozio prosil mnie tylko, abym po powrocie (bo
        > jechalam w odwiedziny niby) przyszla, opowiedziala wlasnie to co wyzej. Jak
        nie
        >
        > wracalam, to nawet zglaszali sie do moich starych Rodzicow i meczyli ich.
        > Latwo jest wymadrzac sie zza oceanu. Pomysl o tych ktorzy zostali i byli na
        > codzien narazeni na wszechobecna SB.
        > A teraz zegnam zyczac milego dnia. Do wieczora!

        powiem krotko: ci, co wspolpracowali, to szuje. ludzie godni i odwazni
        odmawiali, placac cene. obraza dla tych, co stracili wszystko aby te godnosc
        zachowac, jest szukanie usprawiedliwien dla tchorzow i szuj. tez mowie z
        doswiadczenia moich rodzicow (i wlasnego, bo tez mialem "rozmowy")

        howgh!
        ~:O:=o
        • don2 Re: i znowu sie czepiasz 01.06.06, 20:10
          powiem krotko: ci, co wspolpracowali, to szuje. ludzie godni i odwazni
          odmawiali, placac cene. obraza dla tych, co stracili wszystko aby te godnosc
          zachowac, jest szukanie usprawiedliwien dla tchorzow i szuj. tez mowie z
          doswiadczenia moich rodzicow (i wlasnego, bo tez mialem "rozmowy")

          Zgadzam sie w zupelnosci z Tortugo.A tak z ciekawosci zapytam :ile masz lat
          Tortugo,widze ze znasz te sprawy z autopsji ?
          • tortugo Re: i znowu sie czepiasz 02.06.06, 00:02
            don, znam z autopsji bo a) ojciec walczyl w AK i szczuli go pozniej do smierci
            stalina i jeszcze troche, bo nigdy nic nie podpisal; i b) Polske opuszczalem
            jako student uniwersytetu w 1977 roku, wiec rozmowy z ub pamietam z pierwszej
            reki.

            ~:O:=o
    • ertes Spalic IPN!!! 01.06.06, 15:32
      blady strach pada na kolejnych ksiezy gdy w samym opolskim bylo 105 agentow SB:

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3385313.html
      • don2 Re: Spalic IPN!!! 01.06.06, 16:32

    • maria421 Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 18:02
      Niech mnie ktos poinformuje, prosze, kto w Polsce jest uprawniony do
      przeprowadzania badan i publikowania nazwisk.

      Czy taki Wildenstein moze to robic? Czy jakis ksiadz moze to robic?
      Nie sledzilam akurat tego tematu, wiec prosze o informacje, bo na podstawie
      tego co przeczytalam okolo artykulu , wnioskuje ze kazdy moze byc w Polsce
      lustratorem. Teraz Kuria ma sie zajac lustracja? Moze to zrobic? Na podstawie
      jakiego prawa?
      • don2 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 18:26
        Mario ,po pierwsze pozwolisz ,z zwroce Ci uwage ,Wildstein to nie jest "taki" a
        Zalewski to nie jest "jakis" ksiadz.Poniewaz jak sama przyznajesz ,ze nie
        sledzilas tego tematu,wyciagnelas bledne wnioski co do tego kto moze
        byc "lustratorem".Jeszcze jest sad lustracyjny (podkreslam jeszcze) gdyz juz
        robi sie zamach na ta instytucje.Kazdy ,kto ma przyznany
        status "pokrzywdzonego "ma wglad w swoje "teczki" i moze swobodnie dysponowac
        materialem.Sa tez historycy ,ktorzy zgodnie z prawem maja dostep do materialow
        itp.To nie Kuria zajmuje sie lustracja itp.a Komisja Koscielna ,ktora otrzymala
        materialy z IPN dotyczace duchownych.Oczywiscie ta komisja nic kompletnie nie
        zrobila ,wydajac metny komunikat o badaniu dokumentow pod wzgledem teologicznym
        itp -co jest bzdura sama w sobie.Od wczoraj w/w komisja dostala nagle napedu i
        juz w pazdzierniku ma zamiar opublikowac pierwsze wyniki swojej pracy. I
        zachecam Cie do wglad w dosteone materialy ,by Twoj wklad w ew.dyskusje byl
        rownie rzeczowy jak dotychczas w innych tematach.
        • maria421 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 18:39
          Fakt, Don, ostatnio totalnie olewalam polskie tematy i wierz mi, bylo mi z tym
          calkiem dobrze...
          Z obowiazku troche tylko sledzilam wybory.

          To juz sie ide do kata postawic i wroce jak lekcje odrobie:-)
          • don2 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 19:00
            Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku?
            maria421 01.06.06, 18:39 + odpowiedz


            Fakt, Don, ostatnio totalnie olewalam polskie tematy i wierz mi, bylo mi z tym
            calkiem dobrze...
            Z obowiazku troche tylko sledzilam wybory.

            To juz sie ide do kata postawic i wroce jak lekcje odrobie:-)

            Bez przesady :)))))))))

            Ty masz kupe innych zajec i zajmowaniem sie problemami wewnetrznymi PL an nie
            jest obowiazkiem ani tez nie poprawia nastroju i najlepiej olewac.
            Z powodu ,ze jestem w PL wlasciwie co miesiac,mam polskie programy w TV oraz
            polityka zawsze mnie interesowala,cos tam sledze.Poniewaz nie interesuje mnie
            zupelnie kraj w ktorym zyje,to naturalne jest ,ze uwaga moja jest skierowana na
            PL.Tez niezbyt wglebiam sie w ich problemy ale sila rzeczy,cos pamietam.A
            sytuacja w PL obecnie jest tak wyjatkowa na skale Europy,ze z zainteresowaniem
            sledze rozwoj wypadkow.Taki rozgardiasz polityczno-gospodarczy z
            folklorystycznym akcentem wszelkiego rodzaju oszolomow od faszystow do
            nikodemowdyzmow.I najzabawniejsi sa 18 letni chlopcy nazywajacy siebie
            zwolennikami ideologii Dmowskiego.Albo homoekolodzy z Che na beretach.Cyrk
            dokladny :))
      • jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 19:07
        Mario, przeczytaj to. Dwie ustawy tutaj wchpodza w gre: U. o IPN, z poprawkami,
        i Ustawa o ochronie danych osobowych, plus orzeczenie TK.
        Wildstein nie mial prawa ujawnic ze wzgledu na ustawe o ochronie danych osobowych.
        Ksiadz tez nie moze.
        Ale wszyscy na wszystkich pluja, media maja "newsy", etc.

        pl.wikipedia.org/wiki/Lustracja
        www.dziennik-ustaw.azz.pl/poz-1914.html
        www.radio.com.pl/jedynka/news.aspx?iID=6345&c=2
        www.ipn.gov.pl/ustawa181298.html
        www.abc.com.pl/serwis/du/2005/0567.htm
        • maria421 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 19:24
          jutka1 napisała:

          > Mario, przeczytaj to. Dwie ustawy tutaj wchpodza w gre: U. o IPN, z
          poprawkami,
          > i Ustawa o ochronie danych osobowych, plus orzeczenie TK.
          > Wildstein nie mial prawa ujawnic ze wzgledu na ustawe o ochronie danych
          osobowy
          > ch.
          > Ksiadz tez nie moze.

          Dzieki, Jutus. Tak wlasnie myslalam.
          • don2 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 19:52
            Wildstein nie mial prawa ujawnic ze wzgledu na ustawe o ochronie danych
            osobowy

            Absolutna bzdura.W. nic nie ujawnil,co bylo sprzeczne z ustawa.To jest lista
            nazwisk wraz z numerami akt oznaczonymi symbolami rodzaju akt.I nie ma na tej
            liscie,zadnych wskazowek ,komentarzy itp.Pomieszane tam sa nazwiska pracownikow
            SB,roznego rodzaju informatorow i wspolpracownikow.
            tak wyglada slynna lista:
            IPN BU 0194/3115 NABIAŁCZYK MARIAN
            IPN BU 00612/1943 NABIAŁCZYK ZDZISŁAW
            IPN BU 0193/6642 NABIAŁEK PRAKSEDA
            IPN BU 0988/307 NABIAŁEK STEFAN
            IPN BU 01013/774 NABIERZYŃSKI FRANCISZEK
            IPN BU 0305/433 NABORCZYK HENRYK
            IPN BU 00744/394 NABORCZYK TADEUSZ
            IPN BU 001121/4030 NABORCZYK TADEUSZ
            IPN BU 683/1744 NABOŻNA WERONIKA
            IPN BU 644/2266 NABOŻNY JÓZEF
            IPN BU 0193/3466 NABOŻNY MIECZYSŁAW
            IPN BU 001040/159 NABRADALIK IRENEUSZ
            IPN BU 0218/3324 NABRDALIK (OLSZTA) IRENA
            IPN BU 02042/341 NABRDALIK ARTUR
            To maly przyklad i to jest lista a nie zawartosc teczek.
            • ertes Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 19:57
              hehe Don, przeciez widzisz ze to chodzi o odkrecanie kota ogonem.
              Nie ma prawa ujawnic wiec nie ma sprawy... i tyle.
              • jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:16
                Ertesie, nie sadze, zeby to co pisze, jak i forma, w jakiej to pisze,
                zaslugiwalo na Twoj komentarz w tej formie.
                Jestem ostatnia osoba, ktora by chciala kota ogonem odwracac, a esbecja mi dala
                do wiwatu thank you very much.

                Napisales o ksiezach i SB.
                Dyskusja przeszla na lustracje.

                I o lustracji - _nie tylko_ ksiezy mowa.

                Badzcie sobie z Donem druzyna dopierdalajaca bez zastanowienia ani poczytania.
                Prosze bardzo, Wasze prawo.

                Natomiast moim prawem jest oczekiwanie, ze jesli ja Was, kazdego z osobna, nie
                obrazam, a czytam/slucham i potem ew. reaguje bez obrazania, to moge oczekiwac
                takiego samego traktowania. Jak widac mylilam sie.

                Przykre.

                Sorry.
                • don2 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:32
                  Jestem ostatnia osoba, ktora by chciala kota ogonem odwracac, a esbecja mi dala
                  do wiwatu thank you very much.

                  Napisales o ksiezach i SB.
                  Dyskusja przeszla na lustracje.

                  I o lustracji - _nie tylko_ ksiezy mowa.

                  Badzcie sobie z Donem druzyna dopierdalajaca bez zastanowienia ani poczytania.
                  Prosze bardzo, Wasze prawo.

                  Szanowna kombatantko ! Teraz wytlumacz ,co chcialas przez to powiedziec :
                  druzyna dopierdalajaca bez zastanowienia ani poczytania.

                  Bardzo bym byl wdzieczny
                  • ertes Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:41
                    Osa dzis. One czasami tak maja ;)
                  • jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:44
                    Don,
                    Prosisz o wyjasnienie, to masz:
                    Nie czytasz linkow.
                    Nie probujesz rozmawiac, zapytac.
                    Dopieprzasz.
                    Robisz kasliwe uwagi.
                    Ertes to samo.

                    Forma moich do Was wypowiedzi na tym watku (do czasu tej tu przez Ciebie
                    cytowanej) nie zasluguje na takie odpowiedzi, po prostu. Ja sie staram pisac bez
                    docinkow i bez "hehehe" zlosliwosci.

                    Tak samo Twoje nazwanie mnie "szanowna kombatantka".
                    Nic nie wiesz o tym, ile razy i w jaki sposob bylam przeczolgiwana przez SB. I z
                    jakich powodow. Nigdy nie robie z siebie styropianu, nie plote opowiesci jak to
                    nosilam ulotki i przez to walczylam z komuna, ale w druga strone tez nic nie
                    wiesz. Bo to moja sprawa, i tylko moja.
                    • don2 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:59
                      > Dopieprzasz.
                      > Robisz kasliwe uwagi.

                      Dziwisz sie temu ? :)))))))
                      -

                      --------------------------------------
                      • jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 21:05
                        don2 napisał:

                        > > Dopieprzasz.
                        > > Robisz kasliwe uwagi.
                        >
                        > Dziwisz sie temu ? :)))))))
                        ***********
                        Pozwol, ze tym wpisem zakoncze moja z Toba rozmowe.
                        Tak. Dziwie sie.
                        Myslalam, ze jesli ktos jest w stosunku do Ciebie uprzejmy, to potrafisz sie
                        taka sama forma sie zrewanzowac. Tzn. mialam nadzieje.
                        Nadzieja matka glupich.
                        • don2 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 21:15
                          Pozwol, ze tym wpisem zakoncze moja z Toba rozmowe.
                          Tak. Dziwie sie.
                          Myslalam, ze jesli ktos jest w stosunku do Ciebie uprzejmy, to potrafisz sie
                          taka sama forma sie zrewanzowac. Tzn. mialam nadzieje.
                          Nadzieja matka glupich.

                          A w ktorym miejscu bylem nieuprzejmy? Nawet nie bylem zlosliwy,no moze troche
                          ironiczny.A faktycznie nic nie wiem o Twojej karcie z walki z SB.Ktos ,kto
                          walczyl nazywa sie kombatant.Innych grzechow nie pamietam.
                          • jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 21:53
                            Nie ja walczylam, tylko ze mna walczono.

                            Milej reszty wieczoru zycze.
                • ertes Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:39
                  eee moj post nie byl w odpowiedzi na to co Ty napisalas choc widze ze tak moglo
                  sie wydawac.

                  Mimo to nie zgadzam sie z takim postawieniem sprawy ze temu czy tamtemu nie
                  wolno. **Ktos to wreszcie musi zrobic**.
                  Niech to i bedzie ksiadz. Mimo ze moje zdanie o kosciele jest jak najgorsze to
                  faktem jest ze sa tam i wartosciowi ludzie. Taki mi sie wydaje ten ktore chce
                  oczyscic wlasne szeregi chociaz to
                  tez roznie moze byc.
                  Mnie jednak bardziej zastanawiaja i oburzaja glosy protestu wychodzace wlasnie z
                  tej skorumpowanej instytucji jeszcze bardziej potwierdzajacej jej korupcje.

                  PS.
                  Nie ty jestes specjalistka od odkrecania kota ogonem w temacie kosciola wiec sie
                  nie denerwuj :)
            • jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:08
              Don, Ty zawsze wiesz najlepiej oczywiscie.
              Wiem jak slynna lista wyglada, nie musisz mnie pouczac jak debila.

              W liscie sa sygnatury, oznaczajace - wedlug IPN, bazujacego na danych SB i
              innych sluzb PRL - czy ktos byl ofiara, czy wspolpracownikiem. "Pomieszane
              nazwiska pracownikow" piszesz. A skad wiesz, ktory byl swiadomym, ktory
              nieswiadomym, a ktory sfalszowanym wspolpracownikiem?
              Lista niezweryfikowana.
              Wyniesiona z IPN na dyskietkach nielegalnie.
              Opublikowana wbrew prawu i etyce dziennikarskiej.
              Zajal sie ta sprawa po fakcie Generalny Inspektor ds. Danych Osobowych.

              Czytales linki, ktore dalam Marii? Chyba nie.
              Masz tu jeszcze jeden:
              pl.wikipedia.org/wiki/Lista_WildsteinaPrzeczytaj.

              jutka
              • jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:24
                pl.wikipedia.org/wiki/Lista_Wildsteina
                Przeczytaj.

                Tak mialo byc.
              • don2 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:25

                • jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:30
                  Ciekawe, u mnie jest na monitorze:
                  pl.wikipedia.org/wiki/Lista_Wildsteina
                  Donie, powtarzam: lista jest niezweryfikowana.
                  Taka jest, bo wsadzili w IPN na liste wszystkie teczki, bez weryfikowania, co
                  jest w srodku teczek.
                  Dla mnie to jest najwieksza ironia - ze ludzie, ktorzy maja lustrowac biora za
                  zrodlo niezweryfikowane i czesto falszowane dane SB i spolki.
                  • don2 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:40
                    OK juz koncze te dyskusje-przed pol godzina prof.Paczkowski z IPN oswiadczyl:
                    Prawie zupelnie nie ma w zasobach teczek manipulowanych-Jezeli dokonano jakiejs
                    manipulacji sa odnosne wyjasnienia na te okolicznosc,sporzadzone przez
                    pracownikow SB.Mozna dostac kota z takimi babskimi spekulacjami.Juz dawno
                    jednoznacznie stwierdzono ,ze swinie pozostaja swiniami,nawet jezeli swinstwo
                    nie przyczynilo sie do smierci,wiezienia itp Nie mozna byc tylko troche w ciazy!
                    Nie ma stopniowania donosicielstwa i podlosci.Malo czy duzo donosil,jeden raz
                    czy 10 lat-swinia pozostaje swinia.
                    • jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:47
                      Szczegolnie, ze jakos to stwierdzenie sie zbieglo z dzisiejsza przemowa Ziobro,
                      jakoby teczka Jaroslawa Kaczynskiego byla sfalszowana.

                      Masz racje. Nie dostawaj kota z babskimi spekulacjami. Stres zle robi na cere.
                      • don2 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:56
                        Dzwoni dzwon,jak myslisz w ktorym kosciele?
                        Szczegolnie, ze jakos to stwierdzenie sie zbieglo z dzisiejsza przemowa Ziobro,
                        jakoby teczka Jaroslawa Kaczynskiego byla sfalszowana.

                        Uprzejmie pozwole sobie zwrocic uwage ,ze Ziobro mowil o prawdopodobnym
                        sfalszowaniu teczki Kaczynskiego w pierwszych latach 90-tych !!!!!!!! i kudy tu
                        SB ? Chodzi o zwalczanie prawicy. Chyba naprawde lepiej wychodzi Ci zupa
                        kalafiorowa.
                        • jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 21:03
                          Niech zadzwoni.
                          Ziobro mowi, ze teczka JK zostala sfalszowana we wczesnych latach 90.
                          Pan z IPN spieszy doniesc, ze absolutnie przedtem nic nie bylo falszowane.
                          Ergo - w przypadku JK jedynym wnioskiem jest, ze teczka byla falszowana w
                          sprawie inwigilacji prawicy.
                          Wniosek?
                          Wiesz co jest w teczce Kaczynskiego? Nie wiesz.
                          Ale cokolwiek bedzie chcial, to zwali na inwigilacje prawicy, nawet rzeczy
                          zebrane przez SB.

                          "Chyba naprawde lepiej wychodzi Ci zupa kalafiorowa."
                          Dziekuje. Wlales ostatnia krople.
                          Milo bylo, mniej lub bardziej.
                • jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 20:34
                  PS. Nie podalam linku do wikipedii jako zrodla absolutu madrosci, bo tez wiem,
                  co to jest.
                  Ale tam jest chronologia i informacje, ktorych w jednym miejscu nie znalazlam
                  gdzie indziej.
                  Jesli sa tam przeklamania, to ich nie zauwazylam, choc mam prawo bo nie jestem
                  prawnikiem, lustratorem etc.
      • jutka1 Re: Jak to jest z ta lustracja po polsku? 01.06.06, 19:13
        Komentarz nt. orzeczenia TK:
        Trybunał Konstytucyjny: Każdy ma prawo zajrzeć do swojej teczki


        fot. TVN24
        Wszyscy obywatele mają prawo dostępu do zgromadzonych w Instytucie Pamięci
        Narodowej akt służb specjalnych PRL na swój temat, w tym także oficerowie i
        agenci tych służb - orzekł w środę Trybunał Konstytucyjny.
        Wszyscy mogą też składać sprostowania bądź uzupełnienia do materiałów tajnych
        służb PRL z IPN, które nie będą zmieniane ani usuwane, choć TK przyznał, że akta
        te "gromadzono wielokrotnie w sposób przestępczy" i mogą być one nieprawdziwe.
        Ten ostateczny wyrok faktycznie zmienia filozofię ustawy o IPN, której podstawą
        - jak mówili w 1998 r. jej twórcy, m.in. Janusz Pałubicki - było m.in.
        nieujawnianie akt IPN oficerom i tajnym współpracownikom służb specjalnych PRL.
        "Nie jest prosto na to pytanie odpowiedzieć" - tak odparł prezes TK Marek
        Safjan, zapytany przez PAP o kwestię zmiany filozofii ustawy.
        W środę za niezgodne z konstytucją TK uznał ograniczenia w dostępie do akt IPN
        wobec tych osób, które nie uzyskały statusu pokrzywdzonych i związanego z nim
        prawa dostępu do swych akt w IPN (tego statusu nie dostają agenci i oficerowie z
        PRL oraz ci, których teczki w IPN nie zachowały się - PAP).
        TK powołał się na konstytucyjną gwarancję dostępu każdego obywatela do
        dotyczących go urzędowych dokumentów oraz do żądania sprostowań do nich. TK nie
        uchylił przepisów uznanych za niekonstytucyjne, bo uznał, że środowy wyrok IPN
        może stosować wprost, po wykreśleniu przez TK jednego artykułu ustawy.
        Rzecznik Praw Obywatelskich prof. Andrzej Zoll, który zaskarżył ustawę,
        argumentował, że osoba, która nie dostała statusu pokrzywdzonego nie ma jak
        bronić swej godności, gdyż sądy administracyjne nie mogą weryfikować akt IPN.
        Może to czynić tylko Sąd Lustracyjny, a ten lustruje jedynie osoby pełniące
        funkcje publiczne, a nie zwykłych obywateli. Osoby nie uznane za pokrzywdzonych,
        nie mając wglądu w swoje akta, nie mogą ani udowodnić, że odmowa przyznania
        statusu pokrzywdzonego jest bezzasadna, bo oparta np. na sfabrykowanych
        dokumentach, ani też ich sprostować - dowodził RPO.
        Za sprzeczne z konstytucją TK uznał przepisy ustawy o IPN, które prawo dostępu
        do dokumentów urzędowych i prawo do ich prostowania uzależniały od uzyskania
        statusu pokrzywdzonego. Samą instytucję pokrzywdzonego TK utrzymał, uznając za
        słuszne ustawowe uprzywilejowanie pokrzywdzonych (jak np. prawo do anonimizacji
        danych), bo represjonowano ich w PRL.
        Zarazem TK stworzył też możliwość bezpośredniego egzekwowania obu tych praw
        także przez osoby spoza kategorii pokrzywdzonych (m.in. oficerów i agentów, a
        także innych osób) i to bez konieczności uzyskiwania tego statusu. Według TK,
        realizacja tego nie wymaga nowelizacji ustawy; w tym celu TK wykreślił jednak z
        ustawy zapis, że warunkiem uzyskania informacji z akt z IPN dotyczących oficerów
        i agentów jest złożenie przez nich oświadczeń o fakcie służby lub tajnej współpracy.
        TK uznał taki warunek za niemożliwy do spełnienia co do tajnej współpracy, bo
        "prawda dokumentów nie zawsze odzwierciedla rzeczywistość". Oświadczenie takie
        TK uznał wręcz za "swoistą pułapkę dla danej osoby, mającą za zadanie w pewnym
        sensie podstępne wymuszenie przyznania się do rzeczywistej współpracy, pomimo
        braku możliwości weryfikacji tego oświadczenia (...), przynajmniej w chwili
        składania tego oświadczenia". Safjan dodał, że ustalenie, czy ktoś faktycznie
        był agentem, jest bardzo trudne i często wymaga sądowej weryfikacji dokumentów.
        • maria421 Tak sobie mysle... 01.06.06, 23:33
          ..przeciez Niemcy maja ten sam problem, tzn. tez istnieje archiwum StaSi i
          specjalne Gauck- Behörde ktore tym sie zajmuje i kazdy tez moze zlozyc podanie
          o wglad do aktow dotyczacych jego samego czy jego rodziny.
          Ale tutaj zadnych list kolaboratorow StaSi sie nie publikuje i nie wiem, jakie
          konsekwencje mialoby opublikowanie tych akt przez kogos, kto mial do nich
          dostep.
          • ertes Re: Tak sobie mysle... 01.06.06, 23:43
            I ty mieszkasz w Niemczech ?!?!
            • maria421 Re: Tak sobie mysle... 02.06.06, 00:06
              ertes napisał:

              > I ty mieszkasz w Niemczech ?!?!
              >
              A co, mam stad wyjechac bo nie znam nazwisk szpicli?
              • ertes Re: Tak sobie mysle... 02.06.06, 00:53
                Siedz sobie tylko czasami warto wiecej wiedziec co sie wokol dzieje.
                • kan_z_oz Re: Tak sobie mysle... 02.06.06, 03:19
                  Przeczytalam wszystkie watki i pomyslalm sobie, ze trzeba Was jakos rozweselic.

                  Lat 70- tych to ja nie pamietam. Pieluch co prawda juz wtedy nie mialam ale ze
                  wzgledu na wiek SB sie mnie nie imalo.
                  Za to pamietam lata 80-te i studia. SB werbowalo kazdego, komu noga sie
                  podwinela. Tak wiec jesli komus grozilo zawalenie roku - natychmiast mial
                  rozmowe 'budujaca'z przedstawicielem SB. To samo jesli komus grozilo wywalenie
                  ze studiow, lub jakiekolwiek inne sytuacje zyciowe, ktore dawaly mozliwosc do
                  szantazu.
                  Czy ja sie temu dziwie, ze ludzie sie zapisywali? Wyobrazam sobie tylko
                  studenta ktoremu pod koniec studiow, sie cos takiego zdarzylo. Nie dosc, ze
                  kilka lat nauki idzie do kosza to jeszcze ma przed soba wizje sluzby wojskowej
                  w specjalnie zorganizowanym oddziale wojsk marynarki podwodnej - czyli 3 lata
                  przesrane w tyl i nastepne w przod.
                  Nie bylo to zadna chluba juz wtedy - jak sie nieborak zdecydowal to i tak kazdy
                  wiedzial, i byl wylaczony z zycia studenckiego.
                  Kazdy tez wiedzial, ze zapisanie sie np; do ZSMP lub ZSMW dzialalo szkutecznie
                  i odstraszajaco na SB - wymowka byla murowana; no przeciez ja juz naleze.

                  Mojego IPN prosze wiec szukac w ZSMP lub ZSMW - nie pamietam dokladnie.
                  Nieaktywnych skreslano po jakims czasie, wiec pozniej zapisalam sie do Harcerzy.
                  Moge tylko dodac, ze przynaleznosc do tych organizacji byla jedyna mozliwoscia
                  wyjazdow na ohapy, obozy tudziez inne.
                  Tak wiec, ktoregos dnia zdalam sobie sprawe z tego, ze kazdy z uczelni do
                  czegos nalezal; Ci co nigdzie nie nalezeli - to dopiero byli podejrzani.

                  W sytuacji gdzie 90% nalezy i 10% nie; kto na kogo kabluje?

                  Nie interesuja mnie zadne listy i kto na nich figuruje. Jesli sa konktretne
                  zarzuty i konkretne sytuacje gdzie konkretna osoba 'ucierpiala' na skutek
                  konkretnego donosu - tylko takie sytuacje sa warte wracania.
                  Reszte powinnismy odciac - bo minelo juz wystarczajaco duzo czasu.

                  Polska ma juz pokolenie nastolatkow i dzwudziestolatkow, ktorzy przygladaja sie
                  tym lustracjom 'wapniakow' i nie sa w stanie dojsc o co w tym wszystkim chodzi.
                  Emigruja masowo, lub wyjazdzaja poza granice i to jest praktyczna deklaracja
                  tego co ogolnie mysla.


                  Pozdrawiam
                  Kan
                  • ertes Re: Tak sobie mysle... 02.06.06, 03:34
                    Mysle ze ty rowniez nie rozumiesz, nie wiesz lub niechcesz wiedziec dlaczego
                    ludzie ktorzy dla jakiekolwiek korzysci wspolracowali z SB nie powinni piastowas
                    ZADNYCH stanowisk czy to publicznych, profesjonalanych czy koscielnych.

                    Przynalznoscia do czerwonych oragnizacji nie masz sie co chwalic bo to wstyd.
                    • kan_z_oz Re: Tak sobie mysle... 02.06.06, 03:55
                      Ertes napisal; Przynalznoscia do czerwonych oragnizacji nie masz sie co chwalic
                      bo to wstyd.

                      ODP: nie wstydze sie - jakbym sie wstydzilam to powiedzialabym Ci inna historie.

                      Po studiach zaczelismy pracowac w szkole, gdzie zmuszano nas do zapisania sie
                      do partii. Byl rok 1988. Na poczatku myslalam, ze sobie jaja robia; pozniej sie
                      okazalo, ze cala szkola musiala nalezec.
                      No to zapisalismy sie na przekor do Solidarnosci. W 1989 roku, jak Solidarnosc
                      zaczela robic 'czystki' i wywalac na podstawie kto gdzie nalezal, zaczeli tez
                      rozdawac stanowiska calej swoloczy, ktora po 15 razy zmianiala przynaleznosci.
                      Ci, ktorzy nigdzie nie nalezeli - nie mieli zadnych szans, bo byli tak samo
                      traktowani jak 'czerwoni'.

                      To nas 'zniesmaczylo' jakby powiedziala Ewunia. Jedna banda wykopana i druga
                      dorwala sie do koryta. Sa nasze obserwacje Solidarnosci ze szczebla
                      regionalnego dosyc preznego okregu i ze srodka.

                      To 'zniesmaczenie' bylo glownym powodem, zeby opuscic bajzel, bo doszlismy do
                      wniosku, ze te przepychanki moge potrwac dluzej niz myslimy.
                      No, coz nie pomylilismy sie' lustrujacy potrzebuja tez lustrujacych, ktorzy tez
                      powinni byc zlustrowani.

                      Stanowiska powinny byc pistowane na zasadzie czy sie ktos nadaje na nie czy
                      nie - nie znam innych kategorii. W to, rowniez mozna wliczyc poprzednie
                      organizacje czy przynaleznosc i od tego jest proces kwalifikacyjny kandydata a
                      nie publiczne linczowanie.

                      Kan

                      • ertes Re: Tak sobie mysle... 02.06.06, 04:27
                        Kan, tu sie z Toba zgodze.
                        To jest wlasnie jeden z najwiekszych problemow Polski od wielu, wielu lat ze
                        jedna banda zastepuje druga.

                        Zeby jednak cos zmienic trzeba zaczac od pozbycia sie jednej bandy. W tym
                        wypadku tej najgorszej, tej ktora jest moralnym zerem. To wszyscy ci ktorzy
                        ochoczo budowali socjalistyczna POlske jak i ci ktorzy wspolpracowali z SB.
                        A co ktorym bylo wygodnie tak jak to opisalas bo na studiach bo to czy tamto
                        niech siedza cicho i zyja w strachu ze sie wyda. Ale nikt tez nie bedzie sie
                        czepial szaraczkow bo po co.

                        Kanie, ja studiowalem od 1981 roku i nikt nigdy mnie nie zaczepil do wspolpracy
                        z SB... Nigdy tez nie nalezal do zadnej czerwonej organizacji. Wystarczylo
                        niechciec...
                        • kan_z_oz Re: Tak sobie mysle... 02.06.06, 05:22
                          ertes napisał:

                          > Kan, tu sie z Toba zgodze.
                          > To jest wlasnie jeden z najwiekszych problemow Polski od wielu, wielu lat ze
                          > jedna banda zastepuje druga.
                          >
                          > Zeby jednak cos zmienic trzeba zaczac od pozbycia sie jednej bandy. W tym
                          > wypadku tej najgorszej, tej ktora jest moralnym zerem. To wszyscy ci ktorzy
                          > ochoczo budowali socjalistyczna POlske jak i ci ktorzy wspolpracowali z SB.
                          > A co ktorym bylo wygodnie tak jak to opisalas bo na studiach bo to czy tamto
                          > niech siedza cicho i zyja w strachu ze sie wyda. Ale nikt tez nie bedzie sie
                          > czepial szaraczkow bo po co.
                          >
                          > Kanie, ja studiowalem od 1981 roku i nikt nigdy mnie nie zaczepil do
                          wspolpracy
                          > z SB... Nigdy tez nie nalezal do zadnej czerwonej organizacji. Wystarczylo
                          > niechciec...
                          >
                          ODP: Ertesie zgadzam sie, ze nikt nikogo na sile nie byl w stanie zapisac do
                          zadnej organizacji.


                          Lustracje w RP trwaja od samego poczatku - nie okreslano ich tylko wtedy tym
                          slowem. 17-ty rok!!!
                          W 89 roku moglam sie tylko przygladac jak wartosciowi ludzi byli eliminowani bo
                          nie mogli byc wpasowani w kryteria.
                          Wyjachalam w 92 i juz wtedy wydawalo mi sie, ze zlustrowane zostalo wszystko.

                          Rozwiazania nie mozna wiec szukac poprzez znajdowanie winnych. Grzebanie w
                          przeszlosci ma znaczenie, gdy robi sie to po to, by czerpac w jej dowiadczen.
                          Nie mozna natomiast dac sie wciagnac w wyszukanie bez konca.

                          Jesli ktos myslacy patrzy na taka sytuacje to sobie mysli- 'stuff it' nie mam
                          zadnych szans aby doczekac sie na zakonczenie w tym zyciu. A zycie mam tylko
                          jedno...


                          Lustracja ma sens tylko wtedy gdy ocenia sie przydatnosc danej osoby na pewne
                          stanowiska.
                          Zgadzam sie wiec, ze jest pewna ilosc posad, gdzie poprzednia przynaleznosc i
                          aktywnosc polityczna sa obecnie istotne - nie dotyczy to jednakze znakomitej
                          wiekszosci spoleczenstwa.

                          Zaczyna to tez byc coraz wieksza abstrakcja dla pokolen, ktore nie pamietaja
                          tych czasow a chcialyby zyc normalnie TERAZ; nie za 5, 10 czy 20 lat. TERAZ -
                          taka jest obecna mlodziez i nalezaloby zwrocic na to uwage. Mam na mysli ludzi
                          przed 30-tka.

                          Kan




                          • don2 Re: Tak sobie mysle... 02.06.06, 09:33
                            To co wypisuje Kan jest dosc ogolnikowe i absolutnie zrozumiale z punktu
                            widzenia ,kogos ,kto nie mieszka w PL.Nic nie mial wspolnego z opozycja i
                            prawde mowiac ,nie pojmuje ani idei lustracji ani koniecznosci tejze.Oczywiscie
                            nie mam na mysli rozpasanej nagonki w mediach,szukajacej sensacji i mozliwosci
                            dowalenia komu tylko sie da.Nie bede wracal do argumentow za
                            lustracja ,natomiast podpowiem jeden z powodow dla ktorych to wielu
                            tzw.pokrzywdzonych ,lekko i z cierpietniczo-bohaterska mina,uzywajac argumentow
                            tzw.chrzescjanskiego wybaczenia,oponuja sie przeciw lustracji.
                            Przedstawmy sobie,ze jakis tam entuzjastyczny dzialacz np Kolka Mlodego
                            Filozofa,organizacji niezarejestrowanej,takiego prywatnego klubu
                            dyskutantow,zostaje zapisany przez jakiegos TW czyli donosiciela ,ktory w
                            najblizszym raporcie do swojego oficera prowadzacego,umieszcza i takie
                            spostrzezenie.Oficer juz rutynowo nadaje sluzbowy bieg sprawie.Zaklada sie
                            teczke itd.Po jakims czasie ,do tego dzialacza zglasza sie mlody czlowiek
                            proponujac spotkanie KMF z grupa ludzi zainteresowanych podobnymi problemami.I
                            tak entuzjasta przeradza sie w lidera grupy opozycyjnej majacej kontakty z
                            innymi opozycjonistami-co juz brzmi serio.I bieg wypadkow doprowdza ,do tego co
                            wiadomo .I po zmianach entuzjasta z chwalebna karta opozycji ,oczywiscie
                            dostaje wspaniala pozycje wyjsciowa do kariery ! Obecnie jest byc moze nawet
                            poslem itp.Facet dobrze wie ,ze w jego teczce nic nie ma-raz tylko go wezwano i
                            nic wiecej.Mit jednak powstal-w sfere kombatantow wszedl.I jak on ma gniewac
                            sie na donosiciela lub oficera SB,ktory zakladal mu teczke? On zdaje sobie
                            sprawe,ze zawdziecza im kariere i wszystko co najlepsze-i najczesciej tacy
                            ludzie sa przeciwni lustracji !!!!
    • tos.ka Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 09:13
      serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3374560.html
      • maria421 Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 10:06
        tos.ka napisała:

        > serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,3374560.html

        Bardzo madra wypowiedz.
        Pytalam o prawo jakim sie rzadzi lustracja, bo to, co sie dzieje- publikowanie
        list Wildsteina, zapowiedz opublikowania listy przez ks. Zaleskiego czy artykul
        z Zycia Warszawy uwazam za przejaw bezprawia.
        W kazdym cywilizowanym panstwie oskarzony jest tak dlugo niewinny dopoki wina
        nie zostanie mu sadownie udowodniona. Jezeli chce kogos oskarzyc, to ide z tym
        na policje, lub do adwokata, nie do redakcji gazety czy do radia albo telewizji.

        • don2 Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 10:39
          Zadna madra wypowiedz!! zamulanie prawdy i mydlenie oczu naiwnym.I Sad
          Lustracyjny moze potwierdzic FAKTY. I nastepnym efektem calej sprawy jest
          robienie sobie nazwiska medialnego.Pseudo argumenty i majaczenie o winie lub
          niewinie jest pluciem pod wiatr. Dokumenty i swiadkowie,powinni wystarczec do
          wydania oceny a nie jakies tendencyjne i rozwadniajace wywody.I wypowiedzi
          dotycza moralnej oceny donosicieli i prowokatorow ! Nie musi byc i niepotrzebny
          jest zaden sad ,wobec ewidentnych dowodow sluzalczosci i wszelakich form
          donosicielstwa.I nie powinno miec miejsce ,zadne tlumaczenie chwilowymi zanikami
          rozsadku itp.Swinia pozostaje swinia !
          • don2 Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 10:50
            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3389696.html
            Mario,poczekajmy kilka dni lub tygodni - chmury juz sie zbieraja nad
            tymi ,ktorzy usiluja bronic rozliczenia z donosicielami i zdrajcami.Szczury juz
            zaczynaja opuszczac tonacy poklad statku zwanego poblazliwosc i zrozumienie dla
            kapusiow.
            • don2 Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 15:11
              ktorzy usiluja bronic rozliczenia mialo byc:usiluja zabraniac rozliczenia
              sie.
              • ertes Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 15:56
                Moze wreszcie ktos sie dobierze tym wszystkim ubeckim sukinsynom do tylka. A ze
                tam gdzie drwa rabia wiory leca? Od oczyszczania sie sa sady.
                Dla Polski bedzie lepiej gdy bydlakow odstawi sie w kat.
                Dodatkowy bonus to ze kosciol dostaje po lbie. Dopoki Polska tkwi w tym
                katolickim marazmie dopoty mlodzi, mobilni, wyksztalceni ludzie beda uciekac.
                Wypisz wymaluj Irlandia kilkadziesait lat temu.
                • maria421 Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 16:21
                  ertes napisał:

                  > Moze wreszcie ktos sie dobierze tym wszystkim ubeckim sukinsynom do tylka. A
                  ze
                  > tam gdzie drwa rabia wiory leca? Od oczyszczania sie sa sady.
                  > Dla Polski bedzie lepiej gdy bydlakow odstawi sie w kat.
                  > Dodatkowy bonus to ze kosciol dostaje po lbie. Dopoki Polska tkwi w tym
                  > katolickim marazmie dopoty mlodzi, mobilni, wyksztalceni ludzie beda uciekac.
                  > Wypisz wymaluj Irlandia kilkadziesait lat temu.

                  Ertes, kiedy Ty wiales z Polski, to tkwila ona w komunistycznym marazmie, czyz
                  nie?

              • maria421 Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 16:20
                Don, alez niech rozliczaja, tylko nie na dziko. Niech to sie odbedzie w ramach
                jakiegos konkretnego prawa i zgodnie z tym prawem, niech to robia osoby do tego
                powolane i kompetentne. Sama publikacja list i burza medialna wkolo tego
                prowadzi tylko do dezinformacji i daje odwrotny skutek. Co dalo opublikowanie
                listy Wildsteina?
                Co daje opublikowanie listy ilus tam nazwisk ( i tylko nazwisk) razem? To, ze
                ludzie najpierw troche sie poekscytuja a potem machna reka i oleja i sprawy nie
                ma.
                • don2 Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 17:52
                  Co dalo opublikowanie
                  listy Wildsteina?
                  Co daje opublikowanie listy ilus tam nazwisk ( i tylko nazwisk) razem? To, ze
                  ludzie najpierw troche sie poekscytuja a potem machna reka i oleja i sprawy nie
                  ma

                  Dalo ,to co daje kopniecie malego kamyka na zboczu -efektem jest lawina ,ktora
                  juz nie da sie zatrzymac.Bo juz szykowalo sie ,ze cala wiedza o swiniach
                  zostanie na zawsze tam gdzie chciano ja pogrzebac..w bunkrach ,by jednego
                  pieknego dnia zniszczyc cicho i bez rozglosu.
                  Dawno juz Czesi i wegrzy to zalatwili i maja to poza soba.Nie da sie
                  dekomunizowac bez tej wiedzy,to pokazalo 17 lat RP
                  • maria421 Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 17:57
                    Don, w czasie kiedy Ty pisales ten post, ja szukalam w "Liscie Wildsteina".
                    Znalazlam tam siebie, mojego brata i 4 razy mojego ojca.
                    Rodzina kapusiow...)))

                    Znalazlam tez objasnienie, ze na liscie sa tak agenci, jak i poszkodowani, jak
                    i kandydaci na agentow i nawet jezeli znajdziemy jakies nazwisko, to nie znaczy
                    ze je ta osoba byla szpiclem, albo poszkodowanym.

                    To jest CYRK.


                    • don2 Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 18:22
                      Ja jestem 3 X na szczecinskiej liscie.Akurat wiem z jakiego powodu.W
                      czasach ,kiedy ja wyjezdzalem ,kazdego umieszczali na liscie,kto wyjezdzal.No i
                      w 1973 jak przez "pomylke" dostalem wize i bylem 7 dni w Polsce,dostalem pismo
                      przez milicjanta ,ze zapomnialem sie zameldowac i mam sie zglosic na MO.A 3 raz
                      to za rozrobke pod konsulatem w dniu rozpoczecia stanu wojennego.I nie poszlo
                      tam o nic politycznego,tylko chcialem zwrot pieniedzy za bilet promowy.Ale
                      pokrzywdzonym ,moge sie tytulowac :))
                      • maria421 Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 18:24
                        don2 napisał:

                        > Ja jestem 3 X na szczecinskiej liscie.Akurat wiem z jakiego powodu.W
                        > czasach ,kiedy ja wyjezdzalem ,kazdego umieszczali na liscie,kto wyjezdzal.No
                        i
                        >
                        > w 1973 jak przez "pomylke" dostalem wize i bylem 7 dni w Polsce,dostalem
                        pismo
                        > przez milicjanta ,ze zapomnialem sie zameldowac i mam sie zglosic na MO.A 3
                        raz
                        >
                        > to za rozrobke pod konsulatem w dniu rozpoczecia stanu wojennego.I nie poszlo
                        > tam o nic politycznego,tylko chcialem zwrot pieniedzy za bilet promowy.Ale
                        > pokrzywdzonym ,moge sie tytulowac :))

                        Taaa... Ty sie tu nie tlumacz i nie wywijaj, znamy takie historyjki, znamy...)))
                        • don2 Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 02.06.06, 20:05
                          Owszem,mieszkajac w Polsce donosilem.Musze sie przyznac.Donosilem
                          esbekom,prokuratorom,oficerom milicji.Donosilem po kilka razy w tygodniu.....
                          Zamowiona wodke i zagryche do stolikow,gdy przychodzili do lokalu w ktorym
                          robilem za kelnera :)))))))) A Lucjan R. donosil i po pracy,to byla prawdziwa
                          menda.
                          • don2 Re: Konferencja prasowa J.Kaczynskiego 02.06.06, 20:16
                            Zaprezentowal z daleka zawartosc teczki.Wyjasnil co chcial.A potem odpowiadal
                            na pytania dziennikarzy.Ktorys tam z kolei pyta: Czy w tej czesci
                            papierow ,ktore sa w teczce ale pan nie uznal za wazne by omowic, sa jakies
                            wskazujace na panskie preferencje seksualne ? Odpowiedz padla natychmiast i
                            Kaczynski nawet nie zmienil wyrazu twarzy : nic takiego w tych papierach nie ma.
                            Trzeba przyznac,ze jak czasami poniosa go nerwy na dziennikarskie
                            prowokacje ,tak teraz byl opanowany i wyluzowany.
                            • don2 Re: Bezradni i opuszczeni :)))) 04.06.06, 11:58
                              Bomba wybuchnie
                              Duchowieństwo.
                              Papież nie powiedział jasno, czy i jak lustrować księży. Zostaliśmy z tym sami

                              Newsweek.Pl
                        • xurek Non - existing family? 04.06.06, 23:19
                          Wstukalam w polskiego googla, znalazlam liste a na liscie ani jednej wzmianki o
                          kimkolwiek z mojej rodziny. Wzmianek o ludziach z identycznym nazwiskiem cale
                          piec, z tego ani jeden o imieniu pojawiajacym sie w mojej rodzinie. Nazwisko
                          panieniskie mojej mamy nie figuruje wcale.

                          Do organizacji przez cale moze zycie nie nalezalam zadnej (no chyba ze chor i
                          orkiestra szkoly muzycznej im. F. Chopina tez sie licza), co nie przeszkadzalo
                          mi ani jezdzic na obozy ani na ohapy ani na praktyke zagraniczna w ramach
                          AIESECu.

                          Z jednej strony uwazam, ze jezeli ktos postanowi, ze nigdze nalezal nie bedzie,
                          na nikogo kapowal nie bedzie w zadna polityke mieszal sie nie bedzie to w
                          niczym tak naprawde mu to nie zaszkodzi (skonczylam studia, bylam za granica i
                          wyemigrowalam skutecznie), z drugiej uwazam ze sadzenie wstecz, dzielenie wlosa
                          na czworo i babranie sie w przeszlosci miast zajac sie przyszloscia to jedno z
                          bardziej nieefektywnych i obrzydliwych zajec.

                          I szczerze mowiac zaskakuje mnie ilosc czasu i energii, ktora ludzie dawno nie
                          mieszkajacy w Polsce poswiecaja jej wewnetrznym problemom.

                          PS: prosze nie polecac mi zajecia sie zupa z kalafiorow, bo nie umiem, nie
                          lubie i nie zamierzam.
                          • jutka1 Re: Non - existing family? 04.06.06, 23:32
                            Heheheheheeeee :-)))))
                            Ano. :-)
                          • ertes Re: Non - existing family? 05.06.06, 00:04
                            xurek napisała:

                            > I szczerze mowiac zaskakuje mnie ilosc czasu i energii, ktora ludzie dawno nie
                            > mieszkajacy w Polsce poswiecaja jej wewnetrznym problemom.
                            >

                            Oh, ach. A czy ludzie niedawno temu maja cos do powiedzenia? I zdefiniujmy dawno?
                            Bo dla kogos kto mieszka poza Polska od 1956 roku dawno zupelnie co innego
                            znaczy niz od 1990. A moze jeszcze wprowadzic odleglosc jako czynnik?
                            Wlasciwie to trzeba zabronic tym co mieszkaja "dawno" wogole czytania o Polsce.
                            A tym co mieszkaja mniej dawno, pisania na forum fizycznie umieszczonym w Polsce.
                            Wlasciwie Xurek to napisz business proposal na temat co wolno a czego nie
                            Polakom dawno zamieszkalym zagranica. Wode lac umiesz wiec kilka stron pojdzie
                            ci szybko.
                            • xurek wolno nie wolno 05.06.06, 00:57
                              nagryzmolic pare stron w ciagu paru minut to zaden problem, zastanowic sie nad
                              problemem co wolno a co nie, komu tak a komu nie i na dodatek w zaleznosci od
                              czego, wymagaloby w moim przypadku paru lat. Tak wiec pozostaje przy moim
                              stwierdzeniu, ze mnie fenomen ten dziwi pozostawiajac dywagacje na temat czy i
                              komu wolno innym - jak chcesz, mozesz temat przejac.
                              • xurek pytanie dotyczace listy 05.06.06, 13:28
                                z tego co zrozumialam, to zawiera ona wszystkich, czyli
                                donoszacych, "akwirowanych" i poszkodowanych i jest kompletna. Dlaczego w takim
                                razie nie figuruje na niej Lech Walesa? Pytam z czystej ciekawosci.
                                • don2 Re: pytanie dotyczace listy 05.06.06, 13:40
                                  bo opublikowana czesc listy ,dotyczyla tylko Warszawy i mazowsza.tak wyjasniano
                                  w dniu opublikowania.
                                  • xurek Re: pytanie dotyczace listy 05.06.06, 13:45
                                    teraz juz calkiem oglupialam. Na liscie znalazlam bowiem (zakladajac, ze nie
                                    jest to przypadkowa zbierznosc imion i nazwisk) ludzi z mojego ogolniaka, z
                                    mojej uczelni (pochadzacych z Opola) plus dwoch moich dobrych znajomych, ktorzy
                                    zawsze mieszkali na Slasku. Szukalam tylko tych, o ktorych wiem, ze byli mocno
                                    zaangazowani w partii badz w Solidarnosci.

                                    Lista przerasta zdecydowanie moje holmsowskie zdolnosci :))
                                  • maria421 Re: pytanie dotyczace listy 05.06.06, 17:23
                                    don2 napisał:

                                    > bo opublikowana czesc listy ,dotyczyla tylko Warszawy i mazowsza.tak
                                    wyjasniano
                                    >
                                    > w dniu opublikowania.

                                    Uff, to moge odetchnac, ze osoba o moim imieniu i nazwisku to jednak nie ja??:)
    • ertes Re: Boja sie ujawnienia ilu wspolpracowalo z SB 06.06.06, 15:57
      Kolejny Ksiadz szpieg chroniony przez Dziwisza.
      Ciekawe ze ze ten Dziwisz jest takim obronca UBekow.

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3398329.html
      • maria421 Oglaszam ze 06.06.06, 16:35
        obywatel ..... mogl byc w latach 80-tych tajnym wspolpracownikiem SB o
        kryptonimie ERTES.

        • don2 Re: Oglaszam ze 06.06.06, 19:01
          Nie mogl :))) nie ma w aktach ani jednego niku TW,ktory nie brzmi po polsku !
          No chyba ,ze tak cudzoziemski jak np kompozytor itp :)))
        • ertes Re: Oglaszam ze 06.06.06, 19:52
          Widzisz, problem jaki Ty masz, i nie tylko ty, ze zrozumiem calego zamieszania z
          tym kto donosil a kto nie.
          Taki ertes czy marysia mogli sobie byc donosicielami ale tarz nie pelnia zadnych
          funkcji majacych wyw na zycie badz wychowanie innych ludzi. Dlatego ich
          lustracja nie ma najmniejszego znaczenia.

          Co ma znaczenie to wlasnie pozbycie sie skurwieli ze wszelkich instytucji, jak
          wspomnialem, majacych wplyw na innych. Czy ta beda Ubeki z kosciola, szkol,
          ministerstw.
          Ja wiem ze twoja katolicka glowa burzy sie na sama mysl ze donosili ksieza i ze
          lepiej byloby dla kosciola zamiesc to pod dywan.
          Dla innych, jak na przyklad ja, wazniejsza jest Polska i Polacy a nie instytucja
          ktora jest od zawsze skorumpowana.
          • maria421 Re: Oglaszam ze 06.06.06, 22:33
            Widzisz, Ertes, problem jaki Ty masz to ten, ze sformulowanie "mogl byc"
            uwazasz za 100% dowod.

            Przy okazji zapytam- a co z nazwiskami Esbekow? Co sie dzieje obecnie z
            Esbekami? Przeszli na zasluzone emerytury? Pracuja nadal w policji?
            • ertes Re: Oglaszam ze 06.06.06, 22:45
              Moj jedyny problem to ze nie zrobiono dekomunizacji czego czescia sa donosiciele.
              Jak widze nie potrafisz pojac ze SBek, sedzia z lat 50-tych, donosiciel na
              uczelni czy donosiciel w Kosciele powinni zostac tak samo potraktowani.
              Jak kiedys zrozumiesz co to jest Polska a co to jest Kosciol i gdzie jego
              miejsce w stosunku do Polski to moze i zrozumiesz potrzebe oczyszczenia tej
              skorumpowanej instytucji ktora jest, jak wszedzie indziej, ostaja ciemnoty i
              oporem dla postepu. Niestety Polacy kiepsko wyksztalceni, niezbyt inteligentni w
              wiekszosci sa prowadzeni i wodzeni za nos przez KK.
              Miejmy nadzieje ze cala mlodziez, inteligentna i uczaca sie, nie ucieknie,
              mohery wymra i za iles tam lat zrobi sie cos jak w Irlandii gdzie kosciol wraz z
              rozwojem kraju kosciol odchodzi na boczny tor.
              Dopoki to nie nastapi kazda zla wiadomosc na temat KK jest dobra gdyz coraz
              wiecej mlodych ma ich dosc. A i B16 nie ma na cale szczescie haryzmy JP2 wiec
              nie bedzie przyciagal jak magnes w kraju gdzie niestety nie ma bohaterow.



              • maria421 Re: Oglaszam ze 07.06.06, 07:12
                Ertes, naprawde uwazasz, ze to, co jest Twoim problemem jest tez problemem
                Polski i wszystkich Polakow?

                P.S. "charyzma" pisze sie przez "ch".
                • ertes Re: Oglaszam ze 07.06.06, 07:30
                  Niechce mi sie z Toba dyskutowac gdyz nie ma sensu kolejna pyskowka ktora
                  wlasnie zaczynasz. I to jest Twoim problemem.
                  • maria421 Re: Oglaszam ze 07.06.06, 10:17
                    ertes napisał:

                    > Niechce mi sie z Toba dyskutowac gdyz nie ma sensu kolejna pyskowka ktora
                    > wlasnie zaczynasz. I to jest Twoim problemem.
                    >
                    Specem od pyskowek to jestes raczej Ty.
            • don2 Re: Emerytury 07.06.06, 10:58
              Przy okazji zapytam- a co z nazwiskami Esbekow? Co sie dzieje obecnie z
              Esbekami? Przeszli na zasluzone emerytury? Pracuja nadal w policji

              W 1989 weryfikacja: wszyscy,ktorzy pracowali w wydzialach prowadzacych
              dzialania przeciw opozycji lub tp. zostali zwolnieni zgodnie z przepisami .Ci
              ktorzy mieli wypracowane lata do emerytury,na emeryture.Reszta
              automatycznie "zamienila sie "w Policje ,UOP,BOR.Na dzien dzisiejszy raczej z
              powodu biegu czasu prawie nikogo nie ma.Podstawa do emerytury jest chyba 20 lat
              pracy (lub 25 ? ) Juz w 1989 nastapila duza czystka na kazdym szczeblu
              decydowania.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka