Dodaj do ulubionych

orgazm pochwowy nie istnieje

21.01.09, 00:43
No, właśnie, drogie panie, drodzy panowie: istnieje czy nie istnieje? Ktoś go
widział? Czy są dwa rodzaje orgazmu? Czy jeden? Czy sto tysięcy?
Obserwuj wątek
    • dziewice istnieje 21.01.09, 00:45
      masz wtedy plery zryte od pazurow
      • dzielna_traktorzystka Re: istnieje 21.01.09, 00:48
        i zamista "a..a...a" słyszysz "AAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!" ?
        • dziewice Re: istnieje 21.01.09, 00:51
          kolega mi mowil
          • dzielna_traktorzystka Re: istnieje 21.01.09, 00:57
            dziewice napisał:

            > kolega mi mowil
            Moze to twój kolega go wymyśłił? Powienien opatentować swój pomysł.
            • dziewice Re: istnieje 21.01.09, 02:10
              orgazm Kobiety rozpoczyna sie w Jej umysle, jezeli to rozumiesz to bramy raju
              stoja przed Toba no moze nie otworem hehe ale sa blisko ;)
              • dzioucha_z_lasu Re: istnieje 22.01.09, 14:00
                A kolega skąd wie? Masz kolegów z pochwami...?
    • grassant Re: orgazm pochwowy nie istnieje 21.01.09, 00:51
      dzielna_traktorzystka napisała:

      > No, właśnie, drogie panie, drodzy panowie: istnieje czy nie
      istnieje? Ktoś go
      > widział? Czy są dwa rodzaje orgazmu? Czy jeden? Czy sto tysięcy?

      istnieje. tak słyszałem :D
    • anisia25 Re: orgazm pochwowy nie istnieje 21.01.09, 02:02
      Jasne, że istnieje. Jestem tego żywym dowodem :)
    • kredka_kredka_kredka Re: orgazm pochwowy nie istnieje 21.01.09, 02:11
      Z pewnością istnieje, jednak nie jest prawdą, że KAŻDA kobieta jest w stanie go
      osiągnąć...
      Są także różne O, ale wbrew pozorom-nie różnią się one tak bardzo między sobą.
      O. to o.
      :D
    • demonii.larua Re: orgazm pochwowy nie istnieje 21.01.09, 07:48
      Orgazm jest orgazm, można go osiągnąć na wiele sposobów ale orgazm jest jeden.
    • drie Re: orgazm pochwowy nie istnieje 21.01.09, 08:08
      dzielna_traktorzystka napisała:

      > Ktoś go widział?

      Z tym moze byc problem? Jak bys podala rysopis to by latwiej bylo
      ustalic tozsamosc. ;)

    • au_lait Re: orgazm pochwowy nie istnieje 21.01.09, 08:16
      Jak to nie istnieje? Piszesz z własnego doświadczenia? :)
      • dzielna_traktorzystka Re: orgazm pochwowy nie istnieje 21.01.09, 18:48
        au_lait napisał:

        > Jak to nie istnieje? Piszesz z własnego doświadczenia? :)

        Piszę na podstawie własnego doświadczenia, ale z inspiracji teoretycznych,
        polecam txt Araszkiewicz, można przeczytać calośc na
        www.oska.org.pl/biuletyn/b7/index.html.
        Cytuje frag:
        "(..)w roku 1970, ukazał się esej Anne Koedt The Myth of the Vaginal Orgasm,
        który przeciwstawił się panującym w seksuologii teoriom kobiecego orgazmu
        (podział na bardziej dojrzały orgazm pochwowy i mniej - związany z łechtaczką)
        oraz wskazał na odmienną kobiecą wrażliwość seksualną (istnieje jeden orgazm w
        łechtaczce, rozprzestrzeniający się na całe ciało), nie mającą dotąd swej
        reprezentacji w kulturze.
        Amerykańska feministka Ann Snitow uważa, że był to pierwszy moment, w którym
        pojawiła się możliwość zmiany przekonania, "co oznacza bycie kobietą" i
        domagania się "seksualności w większym stopniu skoncentrowanej na kobiecej
        przyjemności". W tamtych latach wiele kobiet uwierzyło, że można walczyć
        skutecznie z opresją kobiet."
    • tarantinka Re: orgazm pochwowy nie istnieje 21.01.09, 09:50
      ja mam jeszcze orgazm sutkowy :)
    • vandikia Re: orgazm pochwowy nie istnieje 21.01.09, 10:04
      istnieje i nie zgodze sie, ze jest taki sam jak inne
      pochwowy doprowadza Cie do głębokiego szalenstwa, inne bywają mocne,
      ale powierzchowne i różnica jest.
      • sundry Re: orgazm pochwowy nie istnieje 21.01.09, 10:39
        vandikia napisała:

        > istnieje i nie zgodze sie, ze jest taki sam jak inne
        > pochwowy doprowadza Cie do głębokiego szalenstwa, inne bywają
        mocne,
        > ale powierzchowne i różnica jest.

        Dla mnie właśnie na odwrót.
    • obrotowy Ty jak na dzielna traktorzystke przystalo 21.01.09, 13:04
      o pracy dla Ojczyzny pomysl,
      a nie o jakichs tam dekadenckich fanaberiach !
      www.kroki.ps.pl/graph/prl/prl3.jpg
      • tarantinka Re: Ty jak na dzielna traktorzystke przystalo 21.01.09, 13:28
        popieram obrotowego, jedynym usprawiedliwieniem wydaje mi sie byc
        sytuacja gdy traktorzystka osiąga orgazm na traktorze .
        • dzielna_traktorzystka Re: Ty jak na dzielna traktorzystke przystalo 21.01.09, 18:49
          Piszę na podstawie własnego doświadczenia, ale z inspiracji teoretycznych,
          polecam txt Araszkiewicz, można przeczytać calośc na
          www.oska.org.pl/biuletyn/b7/index.html.
          Cytuje frag:
          "(..)w roku 1970, ukazał się esej Anne Koedt The Myth of the Vaginal Orgasm,
          który przeciwstawił się panującym w seksuologii teoriom kobiecego orgazmu
          (podział na bardziej dojrzały orgazm pochwowy i mniej - związany z łechtaczką)
          oraz wskazał na odmienną kobiecą wrażliwość seksualną (istnieje jeden orgazm w
          łechtaczce, rozprzestrzeniający się na całe ciało), nie mającą dotąd swej
          reprezentacji w kulturze.
          Amerykańska feministka Ann Snitow uważa, że był to pierwszy moment, w którym
          pojawiła się możliwość zmiany przekonania, "co oznacza bycie kobietą" i
          domagania się "seksualności w większym stopniu skoncentrowanej na kobiecej
          przyjemności". W tamtych latach wiele kobiet uwierzyło, że można walczyć
          skutecznie z opresją kobiet."
          • dzielna_traktorzystka Re: Ty jak na dzielna traktorzystke przystalo 21.01.09, 18:51
            Tak więc sprawa jest poważna;).
            A dla zwolenników dualizmu w kwestii kobiecego orgazmu: co z orgazmem sutkowym?
            A w czasie seksu analnego, to byłby orgazm odbytniczy czy co?
            Jestem ciekawa, jak wy tego doświadczacie: czy odczuwacie dwa strukturalnie
            różne rodzaje O. czy różnica jest w intensywności?
            • zmija_zygzakowata Re: Ty jak na dzielna traktorzystke przystalo 21.01.09, 20:06
              Orgazm jest jeden, tylko odczuwa się go w różnych miejscach, raz tu, raz tam :)
              Pewnie w zależności od kilku czynników, m.in. techniki. Najbardziej odlotowe są
              takie, które odczuwa się jednocześnie i na zewnątrz, i w środku (nietrudne do
              osiągnięcia), a czasem przy okazji i w sutkach (to już nieco rzadziej wychodzi).
              Oczywiście, piszę za siebie :)
              • drugi.dwukropek Re: Ty jak na dzielna traktorzystke przystalo 22.01.09, 07:58
                zmija_zygzakowata napisała:
                > Orgazm jest jeden, tylko odczuwa się go w różnych miejscach, raz tu, raz tam
                :)), a czasem przy okazji i w sutkach (to już nieco rzadziej wychodzi)

                LOL, orgazm w sutkach....

                > Oczywiście, piszę za siebie :)

                I całe szczęście...
                • cus27 Re: Ty jak na dzielna traktorzystke przystalo 22.01.09, 08:04
                  drugi.dwukropek napisała:

                  > zmija_zygzakowata napisała:
                  > > Orgazm jest jeden, tylko odczuwa się go w różnych miejscach, raz
                  tu, raz
                  > tam
                  > :)), a czasem przy okazji i w sutkach (to już nieco rzadziej
                  wychodzi)
                  >
                  > LOL, orgazm w sutkach....
                  >
                  > > Oczywiście, piszę za siebie :)
                  >
                  > I całe szczęście...
                  A...w uchu, w nosie...tez" odczuwasz"...
                  • drugi.dwukropek Re: Ty jak na dzielna traktorzystke przystalo 22.01.09, 08:10
                    cus27 napisała:
                    > A...w uchu, w nosie...tez" odczuwasz"...

                    Ty nie do mnie chyba piszesz ;) Ja odczuwam, ale nie orgazm :))
                    • cus27 Re: Ty jak na dzielna traktorzystke przystalo 22.01.09, 08:58
                      Nie! Do..Andreasa...
        • obrotowy jaaasne :) 22.01.09, 14:54
          Siadasz na traktor, sciskasz mocno nozki i dostajesz orgazmu
          lechtaczkowego - jednoczesnie koszac owies na polu.

          I wszyscy zadowoleni. I Ojczyzna i Ty :)
    • eweli-na15 Re: orgazm pochwowy nie istnieje 22.01.09, 00:05
      Ja miałam orgazmy tylko z jednym facetem w życiu i to tylko łechtaczkowe,ale za
      to jakie!!! bo tylko on wiedział, jak mnie do nich doprowadzać.To był mistrz gry
      wstępnej, wszystko dla kobiety, kobieta czuła się w łóżku królową! Niestety
      zginął tragicznie kilka lat temu. Z innymi partnerami nigdy nie udało mi się
      osiągnąć orgazmu, ale i tak lubię seks jako bliskość i czułość i poczucie więzi
      z partnerem.
    • andreas3233 Re: orgazm pochwowy nie istnieje 22.01.09, 01:02
      Istnieja 4 rodzaje orgazmu kobiecego.
      Orgazm pochwowy - jest nieosiagalny dla czesci kobiet, ze wzgledu
      ich na usterki w budowie anatomicznej.
      • nangaparbat3 Re: orgazm pochwowy nie istnieje 22.01.09, 13:37
        Orgazm kobiecy jest tak malo jeszcze poznany naukowo, ze lepiej poczytac o
        indywidualnych doswiadczeniach konkretnych kobiet.
        Z perspektywy zdolnosci do rożnorodnych orgazmow Ty jesteś jedną wielką usterką
        (polecam: Steve Jones, Y:o pochodzeniu mężczyzn, Rebis 2003).
      • rosa_de_vratislavia Re: orgazm pochwowy nie istnieje 22.01.09, 17:10
        andreas3233 napisał:


        > Orgazm pochwowy - jest nieosiagalny dla czesci kobiet, ze wzgledu
        > ich na usterki w budowie anatomicznej.

        To cytat z angielskiego podręcznika ginekologii z lat 70. XIX wieku?
        Z tego co pamiętam, usuwano wtedy pannomz dobrych domów łechtaczki,
        by ustrzec je przed zmiennością nastrojów i dać im sznasę
        na "prawdziwe" orgazmy.
        • mahadeva Re: orgazm pochwowy nie istnieje 22.01.09, 17:31
          u mnie jest nieosiagalny ze wzgledu na to, ze faceci sa niemili i
          nie mam porzadnego zwiazku
          nawet z wlasnym palcem moge miec
      • na_buncie Re: orgazm pochwowy nie istnieje 23.01.09, 21:11
        andreas3233 napisał:

        > Istnieja 4 rodzaje orgazmu kobiecego.
        a ty masz 4 rodzaje tematow : dna , anal , makaki i inna zwierzyna ,
        muzyczne starocie
    • mahadeva Re: orgazm pochwowy nie istnieje 22.01.09, 14:13
      chyba istnieje, ja mialam kilka razy z wlasnym palcem i wibratorem,
      bez dotykania łechtaczki, ale nie byl taki fajny :)
      z facetem nigdy nie mialam, bo wiadomo, jak wiekszosc facetow mnie
      traktuje :)
      ale wytrysk mialam tylko z facetemi, sama nie umiem ;/
    • blackmaskarada Re: orgazm pochwowy nie istnieje 22.01.09, 16:32
      Empirycznie sprawdzone, są;]
    • arturprzezywacz Re: orgazm pochwowy nie istnieje 23.01.09, 22:20
      Dobrze, że pytasz, bo dawno nie pisałem, że kobiety w ogóle nie mają orgazmów.

      Kobiety w ogóle nie mają orgazmów.
      • mahadeva Re: orgazm pochwowy nie istnieje 23.01.09, 22:45
        ale maja za to wytryski :) fajna rzecz :)
      • dzielna_traktorzystka Re: orgazm pochwowy nie istnieje 23.01.09, 23:03
        arturprzezywacz napisał:

        > Dobrze, że pytasz, bo dawno nie pisałem, że kobiety w ogóle nie mają orgazmów.
        >
        > Kobiety w ogóle nie mają orgazmów.

        Przykro mi, że twoje kobiety nie mają z tobą orgazmów.
        :(
        • arturprzezywacz Re: orgazm pochwowy nie istnieje 24.01.09, 16:37
          > Przykro mi, że twoje kobiety nie mają z tobą orgazmów.

          Słuchaj, zadzwoń do Kwatery Głównej Kobiet i powiedz, że ta riposta już mi się znudziła. Za pierwszym razem to i może nawet było minimalnie zabawne (chociaż i tak nazbyt oczywiste) ale przez pięć lat (jak nie więcej) nie potraficie wymyśleć nic nowego, tylko cały czas ta sama pseudoszpila.

          BOOOOOO-RING.
      • demonii.larua Re: orgazm pochwowy nie istnieje 23.01.09, 23:10
        A Ty jesteś w ciąży :D
        • dzielna_traktorzystka Re: orgazm pochwowy nie istnieje 23.01.09, 23:31
          Ja?!
          • arturprzezywacz Re: orgazm pochwowy nie istnieje 24.01.09, 16:41
            Możesz jeszcze przy okazji telefonowania do Kwatery Głównej Kobiet poprosić aby wam zrobiono jakieś ogólnopolskie/światowe szkolenie z korzystania z forum, bo macie horrendalne problemy z opanowaniem struktury drzewka oraz odpowiadaniem we właściwym miejscu wątku, ponadto potem głupio się pytacie "Ja?!", "Do kogo to było?", "To do mnie?", "Co?". Malowanie paznokci to nie wszystko, wiesz.
            • dzielna_traktorzystka Re: orgazm pochwowy nie istnieje 24.01.09, 19:57
              Wiem.
              A ciebie jaka kwatera wyszkoliła mieszać się do cudzych wątków nie mając nic
              ciekawego do powiedzenia? Chcesz się tak bardzo popisać swoim mizoginicznymi
              uwagami i głupawymi odzywkami o malowaniu paznokci?
              • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: orgazm pochwowy nie istnieje 24.01.09, 20:37
                Jakie cudze watki, to otwarte forum.
                Glupia jestes, czy czasem nie zaciazylas sie? Powszechnie wiadomo ze w ciazy mozg sie kurczy, no a po ciazy juz tak zostaje.
              • arturprzezywacz Re: orgazm pochwowy nie istnieje 24.01.09, 20:40
                > A ciebie jaka kwatera wyszkoliła mieszać się do cudzych wątków

                Taki sam on "cudzy" dla mnie jak i dla pozostałych osób, które w nim uczestniczą a nie są tobą. Może je też powinnaś spytać czemu się MIESZAJĄ do CUDZEGO wątku.

                Naprawdę potrzebne ci jest jakieś szkolenie.

                > nie mając nic ciekawego do powiedzenia?

                Ja uważam, że to co mam do powiedzenia jest ciekawe. I co teraz?

                > Chcesz się tak bardzo popisać swoim mizoginicznymi
                > uwagami i głupawymi odzywkami o malowaniu paznokci?

                Wszystko co ci nie podpasuje nazywasz "popisywaniem się"? Bo nie bardzo rozumiem o co ci chodzi, zresztą ty pewnie też nie.

                No.
                • dzielna_traktorzystka Re: orgazm pochwowy nie istnieje 24.01.09, 21:21
                  Pod "cudzy" nie miałam na myśli, że wątek jest prywatny. To forum dotyczy
                  kobiet, nie rozumiem co na nim robisz skoro kobiety cie nie interesują, chyba że
                  jako przedmioty niewybrednych żartów.
                  Co do sztuki argumentowania, nie wydaje mi się, żebyś był tu autorytetem,
                  zwłaszcza, że jak sam przyznajesz, nie rozumiesz co do ciebie
                  napisałam.Pozdrawiam!I ... troche wyluzuj (może np zwal sobie konia).
                  • arturprzezywacz Re: orgazm pochwowy nie istnieje 24.01.09, 21:57
                    > że jak sam przyznajesz, nie rozumiesz co do ciebie
                    > napisałam

                    To akurat wynika z tego, że bredzisz. Dla równowagi ja oto teraz nazywam twój wątek popisywaniem się. Nie rozumiesz? Ojoj.

                    > troche wyluzuj (może np zwal sobie konia).

                    Ambitne, hoho. Nie omieszkam - ja przynajmniej mam orgazmy, a ty musisz się zastanawiać czy istnieją. Aj waj!

                    A tak w ogóle, to kazałem ci dzwonić do kwatery, więc bądź łaskawa wykonywać polecenia.
          • demonii.larua Re: orgazm pochwowy nie istnieje 24.01.09, 18:15
            > Ja?!
            Nie Ty :) On :)
            • arturprzezywacz Re: orgazm pochwowy nie istnieje 24.01.09, 19:11
              demonii.larua napisała:

              > > Ja?!
              > Nie Ty :) On :)

              Nie podpowiadaj, niech się sama nauczy
    • qw994 Re: orgazm pochwowy nie istnieje 24.01.09, 19:22
      Orgazm to orgazm, o czym tu dywagować?
    • naprawdetrzezwy Dobre pytanie - widziałaś kiedyś akt? 24.01.09, 19:44
      A akt strzelisty?

      ;-)
    • ja_w_twoim_wieku_nie_jadlam Re: orgazm pochwowy nie istnieje 24.01.09, 22:03
      Po co wogole zalozylas taki watek? Znajdz se chlopa ktory cie pozadnie wyobraca, tak ze 3 dni w nogach bedziesz czuc i juz.
      Proste jak konstrukcja cepa.
      • ja_w_twym_wieku_tez_nie_jadlem jak w nicku 24.01.09, 22:06
        jak w temacie
      • dzielna_traktorzystka Re: orgazm pochwowy nie istnieje 24.01.09, 23:01
        Hahahahahaha.
        Jeśli byś uważniej poczytał posty, zauważyłbyś, że do orgazmu chłopa nie potrzeba.
        Założyłam ten wątek, bo interesuje mnie jak inne kobiety postrzegają
        przyjemność, seksualną satysfakcję,własne ciało i jak to się ma do teorii, które
        na ten temat rozprawiają (głównie chodzi mi o teorie tworzone przez mężczyzn i
        skażone falocentrycznym punktem widzenia).
        • arturprzezywacz Brawo, brawo 25.01.09, 10:40
          W drugiej linijce nagłówka forum "Kobieta" stoi napisane:

          "Tutaj rozmawiamy o seksie: fora tylko dla dorosłych."

          forum.gazeta.pl/forum/0,80312,4086260.html?x=1755562
          Aktualny wynik:

          zasady forum: 3, ty: 0
    • bez_cukru_tak_jak_lubisz Re: orgazm pochwowy nie istnieje 24.01.09, 22:45
      tyle rodzajow orgazmow co facetow ;)
    • ursz-ulka Re: orgazm pochwowy nie istnieje 09.02.09, 17:40
      istnieje, przeżywam ;)
      • demoniusz_upadly Re: orgazm pochwowy istnieje 10.02.09, 18:56
        Drogie Dziołchy, Kobitki i Panie,

        myślę że dochodzi tu do zbędnego strzępienia języków i klawiatur
        mimo dużej zgodności, że orgazm istnieje i rodzi się w głowie. Ani
        mi w głowie mówić, że nie istnieją rozmaite rodzaje orgazmu, jak
        chociażby pochwowy, łechtaczkowy, analny (ktoś sugerował, że
        wszystkie orgazmy ocierają się o łechtaczkę - ten chyba jednak nie
        za bardzo ;-o), spazmiczny i wielokrotny. Obawiam się jednak, że w
        sytuacji, gdy emocje obecnych tu osób czasem rwą się do wirtualnego
        ataku na rozmówców, zaraz znajdzie się ktoś, kto mi powie, że ten
        czy tamten orgazm nie istnieje, bo go nie przeżył ;-)).

        Tak czy ssak - orgazm to żywioł umysłu ergo należałoby raczej
        mówić o "orgazmie umysłowym", ale to już brzmi jak "sczyt
        szaleństwa" ;-)))

        Serdeczności a tutti ;)

        Demoniusz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka