Dodaj do ulubionych

PRZEMYSKA BIURWOKRACJA OKIEM PETENTA

12.06.04, 16:21
Przytargałem auto from Freiburg.
Oto metodologia postępowania ...

Udałem się do urzędu meldunkowego we Freiburgu z dotychczasowym właścicielem auta.
nacisnęliśmy "numerek" (ala poczta główna w wawie) ... Przed nami w sprawach
meldunkowych (wszelkich) jest 50 osób ... Załamuję ręce ... Kolega mówi - Luz
... luknij na tą tablicę ... Patrzę a na tablicy na sztywno zapisane czasy
obsługi petenta w dniach tygodnia z rozróżnieniem na cykle godzinne (od 9 do
10 w poniedziałki czas obsługi najdłuższy - 22 minuty)

Patrzę na czas ... 7 minut obsługi o tej porze mnie czeka ... Patrzę jak
migają numerki (otwartych kilkanaście okienek, czyli full) Pojawia się po
chwili (6,5 minuty) mój numerek i informacja w którym pokoju (okienku) będę
obsłużony ... Wchodzę ...

W 1 kolejności wymeldowanie auta ... Właściciel daje papiery , ciach trach 3
klepniecia w klawiature, srubokret w reke , wydarcie znaczkow z rejestracji i
nacięcie briefu ... auto wymeldowane ... teraz ja ... podaję paszport, dowód
osobisty ciach trach wydrukowane zlecenie na tablice, wydrukowane
ubezpieczenie i tymczasowy brief ...

Wychodzimy z pokoju ... 9 minut i auto wedle niemieckiego prawa jest moje ...
Jeszcze blachy ... Idziemy na parter do wyjścia , podajemy przez okienko
papier z góry ... Nie mijają 4 minuty, dostaję celne blachy do dłoni ...
Wychodzimy przed budynek, zapinamy rejestracje ... Od przyjechania pod urząd
do wyjechania z niego z moimi tablicami w godzinach szczytu tego urzędu - 30
minut ... I jedziem do polski ...



Granica ... Łatwo poszło ... Granicznicy poprosili o dowód ... Pokazałem,
jeden z nich zapytał czy byłem w EUROPAPARK ... bo widzi , że auto ciągnę od
freiurga ;) Ledwie odpowiedziałem , że nawet się kolejką przejechałem panowie
życzyli miłej podróży ... Nie będę opowiadał jak auto cierpiało (zawieszenie)
na polskich "AUTOSTRADACH" (Zwłaszcza dystans zgorzelec - Katowice) ...

Wjeżdżam do przemyśla ...

Zaczynam : Wtorek 08/06/2004 - 9 Dzwonię do sądu , bo tłumacze jakich miałem
nagranych nie odbierają telefonów ... Dostałem listę tłumaczy przysięgłych z
niemca (15 sztuk) ... Dzwonię ... 1 ...3...5...7... Zaczynam się załamywać, bo
żaden nie ma czasu ... Znalazł się Pan Czesław Jakubiec ... Krótka piłka ...
Niech Pan przyjeżdża ... Daję dokumenty i za 2 godziny odbiór (gorąco polecam
tego tłumacza, miły, i w ogóle) ...

Ok .. Idę z tymi papierami do US po zaświadczenie, że jestem zwolniony z
podatku VAT ...

Zaczynają się problemy z wypełnieniem wniosku ... W pełnej (bo taką posiadam)
dokumentacji mojego autka nie ma DATY PRODUKCJI ... jest tylko dara produkcji
serii (7 lat) ... Pytam panienki co mam wpisać .. ona , że data produkcji ...
Tłumaczę jej, że nie ma takiego info przy tym aucie , i że w niemczech
wszędzie obowiązuje data pierwszego meldunku ... No nic ... wpisuję losowo
wybrany rok z serii zgodny z datą meldunku .... Niech się bujają ...

Dowiaduję się, że zaświadczenie o zwolnieniu z podatku VAT dostanę we wtorek
15/06/2004 ! ! ! ! ! Ja pierdolę... Czy oni zamierzają papier pood to
zaświadczenie produkować ??? W międzyczasie do okienka podchodzi inna panienka
mająca podobne problemy co ja (też bryka z DE) ... Okazuje się, że koleżanka
panienki w okienku ... złożyła wniosek i miała przyjść za 30 minut , bo musi
jeszcze w tym tyg zdążyć d oUM wydziału komunikacji ... koleżanki kirwa
pierdolone ... a huj ... nie dam ci w łapę kurwa ...

Jadę na przegląd w tym samym dniu ... Przechodzi jak żyleta ... jedno
zastrzeżenie , ale akurat do części , którą miałem i miałem po południu
wymienić ... Pojechałem do warsztatu ... Kolejka ... Ok ... odkładam resztę na
środę ... W środę jadę do warsztatu ... zmieniam tuleją wachacza poprzecznego
... 40 PLN ... ;) ... Auto śmiga, a nawet lata ...

Coś tam coś tam ... jakieś jeszcze inne sprawy niezwiązane z autem załatwiam
... Patrzę w domu na stronę główną urzędu celnego ... Adresy ... Patrzę ...
Urząd celny znajduje się na Ofiar katynia 17 bodaj .. jadę ... Przyjeżdżam ..
a tam jakiś sklep ... Mówią , że UC przeniósł się na Sielską ... jadę (14:30)
... Tam okazuje się, że jest Izba celna ... ona ma inne zadania ... UC
znajduje się na ulicy .... yyy ... na zapleczu Policji i Straży pożarnej ...

Dojeżdżam ... 15:03 - Urząd nieczynny ...

Ok ... Następny dzień czwartek ... boże ciało ... UC zamknięty ... Piątek ...
UC nieczynny ... pewnie odrabiają zaległe wolne ... Dziś UC nieczynny ....
Niedziela UC nieczynny .... Poniedziałek UC może będzie czynny ... Ale co mi z
tego ... Ustawa przewiduje 5 DNI ! ! ! ! na odprowadzenie akcyzy ...

Czy to ja dałem dupy , czy ktoś leci w huja ?

Zobaczymy co będzie ... Boże ... że ja nie lubie j.niemieckiego , przez co i
go nie znam ... ale jakbybyło odwrotnie dawno spierdoliłbym z katolandu ...

Po prostu żenada ... Ktoś tu sobie w kule leci ...

Pozdrawiam i życzę powodzenia w walkach z naszymi urzędami ...
Obserwuj wątek
    • Gość: ayran Re: PRZEMYSKA BIURWOKRACJA OKIEM PETENTA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.04, 00:00
      ciekawe co było dalej
    • Gość: grypsio Re: PRZEMYSKA BIURWOKRACJA OKIEM PETENTA IP: *.mszana-dolna.sdi.tpnet.pl 18.06.04, 08:39
      dobre, rzekłbym wyśmienity opis :))))
      • rychu_z_przemysla Re: PRZEMYSKA BIURWOKRACJA OKIEM PETENTA 18.06.04, 10:01
        Wlasnie jak skonczyla sie ta historia?
        • promilek_ver_bezwykrzyknikowa Re: PRZEMYSKA BIURWOKRACJA OKIEM PETENTA 18.06.04, 10:47
          Zatem kontynuacja ... Jak wiadomo ... Czwartek, piątek, sobota, niedziela miałem
          postój ... wszystko zamknięte ... W porzo ... Poniedziałek ... profilaktycznie
          zakglądam do US ... Panienka omal mnie nie zjadła ... "Mówiłam, że njajwcześniej
          we wtorek ! ! ! !" ... Przepraszam , że się urodziłem ... więcej nie będę
          drażnił waszej osobliwości ... Odkładam US na wtorek ... Jadę do UC ... Na
          zacisznej parenaście autek na czerwonych blachach ... Ogólnie naród
          zsolidaryzowany ... Każdy chce jak najszybciej przebrnąć, ale mimo tego, jeśli
          ktoś się "wepcha" do pokoiku zapytać poinformować się, nikt nie robi wyrzutów ...


          Każdy sobie pomaga : Tu masz wypełnić tyo i to .. wpłać taką kwotę na to konto i
          nie stój tu , bo tracisz czas .. przyjdź z kompletem kwitów ... Jak w ulu na
          korytarzu a w pokoiku luzik jak na wczasach ... Odnosi się wrażenie , że w tym
          urzędzie pracują tylko petenci ...

          Lecę na pocztę ... opłacanm akcyzę, kupuję znaczki opłaty skarbowej za 18 PLN
          ... Składam papierki ... Wszystko gra ... Na drzwiach napis, że zaśwuiadczenia
          dostaje się do 7 dni ... Boże ! ! ! Wzór wydrujkowac w WORDZIE, podstawićm,oje
          dane i pieczątkę i to 7 DNI ?!?!?! Na kurs obsługi MS OFFICE ich wysłać i kurs
          szybkiego pisania ,... a nie pisania palcem wskazującym prawehj dłoni ...

          Złożyłem papiery ...teraz tylko czekać ...

          Wtorek ... Jadę rano doUS po świstek ... Znów dostało mi się zjebę, "Przecież
          mówiłam, że po 13" ... Patrzę na biurko - leży mój kwit podpisany i w ogóle ,
          nie ma nabitej pieczątki tylko , która leży obok ... Kurwuję pod nosem , bo
          pieczątki nie chce się jej nabyć .. Plan dnia ma czy jak , w którym uwzględniła
          pieczątkę dla mnie ? Dobra ... Lecę dowiadywać się do UC jak sprawa stoi ... Z
          powodu moichj włosków i wzrostu panienka skojarzyła mnie i mówi, że nie ma
          jeszcze i na razie świstka nie będzie ... Biorę na litość ;) , że urlop
          przedłużam już 2 tydzień, że mnie z pracy wypieprzą .. Panienka dokonała aktu
          ułaskawienia i mówi "Przyjdź pan jutro o tej samej porze" ... OK ... Lecę dop
          ostrowa zawieszenie robić ... Umówiłem się z Panem ILASZ boaj na dzień następny
          ... Więc dziś już spokój (UM - WK nie mogę odwiedzić dopóki nie mam kwitków z US
          i UC) ...

          14:30 - Jadę do US po kwitek ... Standardowo łapię opierdol, bo przecież o 13
          miałem być ... Zaciśnięte zęby , wytrzeszczone oczy , ale wytrzymałem ...

          Ok ... 50% sukcesu ...

          Wieczór - Piwkujemy ;)

          Poranek ... Walę do Ostrowa ... zrobiłem zawieszenie (w sumie około 1000 PLN) ,
          chodzi jak przycinak .... rok już raczej nic nie będę robił oprócz lania paliwa,
          zmiany paska rozrządu i wymiany oleju ... 13:30 lecę do UC po kwitek ... JEST !
          ! ! ! JEST ! ! ! JEST ! ! !

          Gaz do oporu i wydział komunikacji. Kolejka ... 7 osób ... Zamiast wystawićdo
          poczekalni kwestionariusze , które należy wypełnić, trzymają je w pokoju i
          wołają po kolei ludzi z kolejki ... Wchodze po 40 minutowym oczekiwaniu ... Pani
          daje wnioski do wypełnienia , prosi o kwity i daje kwitek do kasy .. do
          zapłacenia 150 PLN ... Schodzę na dół ... 2 raz zmuszony jestem oglądać sajgon
          ... Prawa kasa wydaje matkom (a raczej nie wydaje) kasiorkę ... Tłum
          rozryczanych kłucących się kobiet, płaczące dzieci , podpici mężczyźni
          odgrażający się moim zdaniem winnym urzędnikom ..,. Jak widze babucha piszącego
          na kompie palcem wskazującym krew mi się w żyłach gotuje ...

          Lewa Kasa przyjmuje opłaty dokonywane przez petentów ... Głupio mi było wyjąć z
          portfela te 200 PLN ... Jak widziałem wzrok niektórych ludzi zrobiło mi się
          głupio, czy przykro ... sam nie wiem ... Ci ludzie tam stali prosząc o pieniądze
          niekiedy potrzebne na chleb, którego już dzieci nie widziały kilka dni ...
          urzędniczki wszystkich opierdalają ... jedno wielkie poniżenie dla tych osób ...
          Co niektórzy garniturowcy stojący za mna w kolejce spoglądaja na tych ludzi
          wręcz z pogardą w oczach i obrzydzeniem ... Jeśli to ma tak w tym kraju dalej
          wyglądać zaczynam się wstydzić tego, że jestem polakiem ....

          Wracając mao nie staranowałm dzieci leżących i śpiących na schodach ... Przed
          kasą około 150 sfrustrowanych ludzi ...

          Wchodzę na górę ...

          Daję potwierdzenia opłat, wszystkie kwity ... Jeszcze tylko pani ruszy
          pośladkami je skserować i już już widzę w jej dłoniach tablice RP 1 .... no
          odsłoń babo ..,. jakie będę miał numery ... .Buuuuuu ... odłożyła pod stół, tak,
          że nie widzę ....

          20 minut, pani daje mi cośdo podpisania ... Podpisuję nie patrząc co to , łapię
          białe blachy , tymczasowy dowód i gnam do auta ... Z dumą ... z zachwianą dumą i
          zachwianym patriotyzmem zakładam blaszki .... Jeszcze tylko polskie OC i gra ...
          ale to na jutro ...

          Suma sumarum:

          Rozpoczęcie akcji : 07/06/2004
          Zakońćzenie akcji : 16/06/2004

          Koleś od którego wziąłem auto zapluł monitor jak poinformowałem go o zakończeniu
          ... myślał że już dawno na polskich jeżdżę ... 16 lat w polsce nie mieszka to mu
          się zapomniało ... Ale warto było moi drodzy ... mimo wszystko warto było ;)

          Pozdrawiam i do zobaczenia na drodze :P
          • rychu_z_przemysla Re: PRZEMYSKA BIURWOKRACJA OKIEM PETENTA 18.06.04, 10:54
            "Głupio mi było wyjąć z
            portfela te 200 PLN ... Jak widziałem wzrok niektórych ludzi zrobiło mi się
            głupio, czy przykro ... sam nie wiem ... Ci ludzie tam stali prosząc o pieniądze
            niekiedy potrzebne na chleb, którego już dzieci nie widziały kilka dni ...
            urzędniczki wszystkich opierdalają ... jedno wielkie poniżenie dla tych osób ...
            Co niektórzy garniturowcy stojący za mna w kolejce spoglądaja na tych ludzi
            wręcz z pogardą w oczach i obrzydzeniem ... Jeśli to ma tak w tym kraju dalej
            wyglądać zaczynam się wstydzić tego, że jestem polakiem .... "



            Smutne... :(((
            • Gość: grypsio Re: PRZEMYSKA BIURWOKRACJA OKIEM PETENTA IP: *.mszana-dolna.sdi.tpnet.pl 18.06.04, 11:32
              ...ale prawdziwe, Kurwa! Prawdziwe!
    • promilek_ver_bezwykrzyknikowa Re: PRZEMYSKA BIURWOKRACJA OKIEM PETENTA 21.06.04, 13:07
      Na poprawienie sobie humoru , wrzucam efekt mej batalii do obejrzenia ;)

      bajson.com/~promilek/bmw/
      ;)
      • gofa Re: PRZEMYSKA BIURWOKRACJA OKIEM PETENTA 21.06.04, 17:13
        > Na poprawienie sobie humoru , wrzucam efekt mej batalii do obejrzenia ;)

        a... teraz to ino naklejka na zderzak:
        "Mafia. Samochód służbowy."
        podobno na takim modelu najlepiej wygląda ;)
        • promilek_ver_bezwykrzyknikowa Re: PRZEMYSKA BIURWOKRACJA OKIEM PETENTA 21.06.04, 17:16
          He he ... zamowilem sobie naklejke reklamowa dosc duza na spojler z tylu o tresci:

          "Jeszcze nie byłeś w Przemyślu ??? Szybko napraw swój błąd !!!"
        • promilek_ver_bezwykrzyknikowa Re: PRZEMYSKA BIURWOKRACJA OKIEM PETENTA 21.06.04, 17:21
          gofa napisała:

          > a... teraz to ino naklejka na zderzak:

          Grrr ... drażni mnie jeszcze ta listwa , buchnęli mi ją pod nekronaldem w
          katowicach na autostradzie ... 5 minut mnie przy aucie nie bylo , wróciłem i
          listwy nie ma ;(

          Już zamówiona w BB ;) (Uśmiech do gofy :P)
          DO piątku byćpowinna ...
          • gofa Re: PRZEMYSKA BIURWOKRACJA OKIEM PETENTA 21.06.04, 19:57
            nooo i jaki morał z tej bajki? że jedzenie w mc szkodzi listwom ;)

            gofa dziękuje za uśmiech :)
            ale dlaczego w BB? a może mam odebrać? ;)
            • Gość: jumbo jet Re: PRZEMYSKA BIURWOKRACJA OKIEM PETENTA IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.06.04, 20:31
              Bo promil ma BMW rodem z BB! ;-)))
              • promilek_ver_bezwykrzyknikowa Re: PRZEMYSKA BIURWOKRACJA OKIEM PETENTA 22.06.04, 10:25
                Bo w ASO BMW we Wrocławiyu zaśpiewali sobie listwę po 160 PLN , a w ASO BMW w BB
                zaśpiewali sobie 50 ...

                Nie, odbierać nie trzeba ;) Kolega przedstawicielem handlowym mi przyśle ;)
                Lepsze to od kurierów ;)
    • Gość: gucio Re: PRZEMYSKA BIURWOKRACJA OKIEM PETENTA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.04, 17:50
      A co wy na panie sekretarki w urzdach
      • promilek_ver_bezwykrzyknikowa Re: PRZEMYSKA BIURWOKRACJA OKIEM PETENTA 22.06.04, 19:15
        Nie były wyjątkowo atrakcyjnym towarem, więc się nie przyglądałem ...
        • Gość: zbychu z Przemyśla Re: PRZEMYSKA BIURWOKRACJA OKIEM PETENTA IP: 80.51.255.* 22.06.04, 19:58
          Masz Promilku klopoty,współczuję.W tak trudnych dla Ciebie chwilach jestem z
          Tobą.Ale Ty nauczony przykrym doświadczeniem powinieneś zaproponować jakieś
          rozsądne rozwiązania.Liczę na Twoją razsądna edukację biurowa.Może Twoje
          doświadczenia powinni wykorzystac "urzędnicy - najemnicy"Życzę Ci powodzenia.
          • promilek_ver_bezwykrzyknikowa Re: PRZEMYSKA BIURWOKRACJA OKIEM PETENTA 22.06.04, 20:02
            HJeszcze tylko rzućposta wyjaśniającego o czym piszesz, bo zupełnie cie nie
            rozumie , i będzie wszystko jasne ... Jakie kłopoty ? Jakie doświadczenia ? Jacy
            najemnicy ?

            Sorki .. .dziś nie piątek, więc nie traktujętego postu jako post typowo piątkowy
            ... wyjaśniaj ...
            • Gość: zbychu z Przemyśla Re: PRZEMYSKA BIURWOKRACJA OKIEM PETENTA IP: 80.51.255.* 22.06.04, 20:44
              12 czerwca napisałes skargę na złe traktowanie(niekompetentne)polskich służb
              celnych wiesz jakie popełnili błędy,czego zaniedbali to opisując,wskaż jakimi
              sposobami tych,urzędników i innych,którzy nie wywiązali się ze swoich
              obowiązkow należycie pouczyć,aby robili to zgodnie z ogólnie obowiązując
              normami.
              .Nic ci nie zarzucam,tylko wiec co i o czym piszesz.Twoja irytacja jest na
              wyrost.Opanuj się.Życzę spokoju ducha.
              • promilek_ver_bezwykrzyknikowa Re: PRZEMYSKA BIURWOKRACJA OKIEM PETENTA 23.06.04, 11:05
                Gość portalu: zbychu z Przemyśla napisał(a):

                > 12 czerwca napisałes skargę na złe traktowanie(niekompetentne)polskich służb
                > celnych

                Nie napisałem żadnej skargi ... Po 1 - czytaj ze zrozumieniem, po 2 - doinformuj
                się gdzie takie skargi musiałbym złożyć (mała podpowiedź - nie forum przemyśla
                na gw)


                > wiesz jakie popełnili błędy,czego zaniedbali to opisując,wskaż jakimi
                > sposobami tych,urzędników i innych,którzy nie wywiązali się ze swoich
                > obowiązkow należycie pouczyć,aby robili to zgodnie z ogólnie obowiązując
                > normami.

                Awykonalne ...

                > .Nic ci nie zarzucam,tylko wiec co i o czym piszesz.Twoja irytacja jest na
                > wyrost.Opanuj się.Życzę spokoju ducha.

                Wiem co i o czym piszę , opisałem swoje "przygody" z poje*a*ymi urzędassami w
                Przemyślu ... Kpw ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka