Dodaj do ulubionych

Drastyczne podwyżki czynszów w Śródmieściu

08.02.08, 23:09
W centrum miasta co drugi lokal to albo bank albo apteka. To jest
chore i niespotykane w normalnych krajach. HGW kilka lat spędziła w
Londynie więc powinna wiedzieć, że miasto ma też być przyjazne
mieszkańcom i przyjezdnym.
Obserwuj wątek
    • Gość: flakus Re: Drastyczne podwyżki czynszów w Śródmieściu IP: *.aster.pl 09.02.08, 13:11
      Dokładnie.Miasto powinno sobie powiedzieć, co chce mieć na starówce.Czy ma ona
      wreszcie zacząć żyć, czy będą tam tylko banki, drogie sklepy i ekskluzywne
      restauracje dla superzamożnych klientów.Niech czerpią wzory z Krakowa i
      Wrocławia.Ich starówki tętnią życiem i są dostępne dla każdego portfela.Pełne
      turystów, ale i mieszkańców, młodzieży, zwyklych ludzi.
      • Gość: chinique Socjaliści, dajcie spokój ... IP: *.acn.waw.pl 09.02.08, 16:49
        ... jeżeli w danym mijescu są wysokie ceny nieruchomości na rynku
        komercyjnym, to niech sobie miasto podwyższy czynsze, jeżeli stać
        sklep/punkt usługowy na wyższe czynsze, to tym więcej miasto łyknie
        pieniążków, wszyscy "kupcy", handlarze i straganiarze, którzy nie
        potrafią dostosować się do zmiennych warunków otoczenia są jedynie
        handlującymi homo sovietikusami - ofiarami transformacji.
        • Gość: wf Re: Socjaliści, dajcie spokój ... IP: *.acn.waw.pl 09.02.08, 17:58
          jasne... 100 tys zł czynszu za lodziarnie na starówce. Zamilcz głupcze
          • Gość: chinique Do budy mały populisto ... IP: *.acn.waw.pl 09.02.08, 22:15
            ... jeżeli 100kPLN czynszu za duży lokal w takim miejscu robi na
            tobie wrażenie, to w ogóle nie powinieneś się wypowiadać na ten
            temat. Myślisz, że po ile wynajmuje się powierzchnie biurowe w
            pięknych biurowach w centrum? Czy firmy ze szklanych wieżowców
            piszczą z tego powodu? Nie, mają dobry pomysł na biznes, rozwijają
            się, zatrudniają kolejnych ludzi i szukają nowych, większych,
            bardziej prestiżowych i droższych lokalizacji. Najlepiej piszczeć,
            że w ten sam deseń prowadziło się sklep od 19-tu lat i teraz lokal
            po prostu się należy. Gnuśni przedsiębiorcy zapłacą teraz karę za
            brak innowacyjności. Jedyna stała to zmiana, drogie homo
            sovieticusy.
            • Gość: wf zamilcz jeszcze raz studenciku... IP: *.acn.waw.pl 10.02.08, 11:15
              ... co przeczytałeś może dwie książki o ekonomii i wydaje Ci się, że wszystkie
              rozumy pozjadałeś.

              Weź kalkulator bo za pewne w pamięci tego nie policzysz i policz jak wielki
              lokal musi być, żeby kosztował 100kpln miesięcznie przy stawce 400zł/mc... tak z
              grubsza 16x16 m. za iste jest przepastny. A najemcy na trakcie i starówce płacą
              taką samą stawkę za piwnicę, magazyn, zaplecze jak i powierzchnie stricte
              usługową. Teraz policz ile musisz sprzedać kulek lodów, żeby chociaż obrót mieć
              taki jak czynsz.

              A przedsiębiorcy wcale nie są gnuśni i potrafią lepiej liczyć od burmistrza
              Bartelskiego (ksywa czajnik), z którym kończyłem ekonomię na UW, bo w
              przeciwieństwie od niego wydają swoje pieniądze i mają doświadczenie biznesowe a
              nie całe życie jak on, byli urzędnikami. Zamkną biznesy. Nowy Świat, Krakowskie
              i Starówka będzie wyglądać jak Chmielna, gdzie co drugi lokal jest zabity
              dechami. Kilka tysięcy ludzi straci pracę.

              To miejsce przyciąga przede wszystkim turystów i spacerowiczów, nie klientów
              banków. To nie jest miejsce na piękne biurowce... ale kolega studencik, skoro
              ziemia taka droga i jedyna stała to zmiana, to najchętniej by wyburzył starówkę
              i postawił kilka pięknych szklanych wieżowców, a turystów wysłał do np do Pragi.
              Tam można zjeść lody i obiad, napić się piwa w przystępnej cenie.
              • Gość: chinique Konkrety, kolego Bartelskiego. IP: *.acn.waw.pl 10.02.08, 21:47
                Nie wymyślaj co ja bym wyburzył, może masz jakieś złote rozwiązanie?
                Jak dla mnie straganiarska biedota niech wyp*er*ala ze starówki
                jak "kupcy" ze Stadionu, stać mnie na droższe rurki z kremem i kawę-
                kawunię, podobnie jak zagranicznych turystów na starówce też na to
                stać, nie musimy Cię oglądac przy stoliku obok, sobie idź na
                papieską kremówkę do lokalu, gdzie czynsze są niższe.
                • Gość: wf Re: Konkrety, kolego Bartelskiego. IP: *.acn.waw.pl 10.02.08, 23:04
                  Zawiść przez Ciebie przemawia, typowa polska zawiść. Nie mogę ja mieć biznesu na
                  starówce to niech nikt nie będzie miał...
                  Wracaj na swoją wieś. W Warszawie nie ma papieskich kremówek
                  • Gość: chinique Jaka zawiść? IP: *.acn.waw.pl 10.02.08, 23:33
                    Studiowałeś ekonomię, ale czy uzyskałeś dyplom, skoro *hrzanisz
                    takie bzdury? Bartelski nie dawał od siebie ściągać? Słusznie,
                    złamałby Ci życie, pośrednio jak widać też złamał. Jaka zawiść,
                    drogi forumowiczu, stać mnie mieć ciastko i zjeść ciastko w każdym
                    lokalu na starówce, a także na lanczyk, na wieczorną posiadówkę,
                    gdzie więc tkwiłaby przyczyna mojej zawiści? Biznesu na starówie nie
                    mam potrzeby prowadzić, bo nie jestem z branży gastro. Lokale w
                    miejscu, gdzie przychodzą dziani klienci, zwłaszcza zagraniczni
                    turyści, mogą mieć wysokie czynsze, bo na zamożnych klientach można
                    jeszcze bardziej zarobić. Sięgnij do danych ekonomisto - ile
                    odwiedza Warszawę turystów w jednostce czasu i ile taki turysta
                    średnio wydaje EUR, może uda Ci się wyliczyć ile Wart jest rynek
                    jakim jest starówka. Przejdź się po knajpach - dg od 50PLN, a bywa,
                    że ponad stówkę, winka z piwniczki po parę koła, jest na czym
                    zarobić. Czy strony równania się zgadzają? Jeżeli miasto wyśrubuje
                    czynsze do poziomu, przy którym nikt nie zechce wynająć, to będzie
                    musiało je obniżyć, albo podwyższyć jakość lokali. Banki gdyby to
                    był taki złoty interes, już dawno sprowadziłyby się na starówkę w
                    zastraszających ilościach, jak widać archikatedra nie zamieniła się
                    jeszcze w oddział lidera bankowości, widocznie drogi ekonomisto (no
                    mam nadzieję, że chociaż absolutorium masz) głupie i złe banki liczą
                    pieniążki lepiej od Ciebie i wyliczyły, że starówką na codzień nie
                    przechadza się ich klient. Dziwną ekonomię musiałeś byłeś studiować,
                    może czas przejrzeć stare notatki.
                    • Gość: wf Re: Jaka zawiść? IP: *.acn.waw.pl 11.02.08, 08:06
                      Nie Wojtuś. Nie ściągałem od Ciebie, nie miałem takiej potrzeby.
                      Co do czynszów przejdź się po Chmielnej zobaczysz efekt za wysokich czynszów.
                      • Gość: chinique O której Chmielnej mowa? IP: 217.153.60.* 11.02.08, 10:51
                        Chmielna bliżej Nowego Światu nie jest najgorsza, chociaż mogłaby
                        być lepsza. Jest parę sympatycznych sklepów, kilka knajp do których
                        można zajrzeć. W czym problem?
                        • Gość: wf Re: O której Chmielnej mowa? IP: 192.193.245.* 11.02.08, 11:45
                          Drogi chinque, chynik, czajnik... w niczym. Jest urocza przepiękna i
                          reprezentatywna. Szkoda, że niektóre lokale zabite dechami są i poza
                          tym jest wśród nich duża rotacja. Jak się do jakiegoś przyzwyczaję,
                          to zaraz się gdzieś przenosi.

                          BTW. Czy na oficjalnych spotkaniach też użyjesz elokwentnego
                          sformułowania "...straganiarska biedota niech wyp*er*ala ze starówki
                          jak "kupcy" ze Stadionu..." Czy tak oceniasz wszystkich z traktu i
                          starówki jedną miarką? - tak jak kupców ze stadionu? Czy aby też nie
                          obrażasz owych kupców?

                          Czy jak jesteś taki liberalny w ustalaniach ceny najmu, to jesteś za
                          wykupem tych lokali rynkowych przez najemców? To jest dopiero
                          kapitalizm brać pieniądza za wynajem i nie remontować nic (np. na
                          starówce)
                          • Gość: chinique WTF? IP: 217.153.60.* 11.02.08, 13:38
                            No to skoro Chmielna w miarę ok, to ok, temat zamknięty, wątek jest
                            o czynszach, a nie o mnie, więc co się będę na siłę chwalił.
                    • protozoa Re: Jaka zawiść? 11.02.08, 08:07
                      Nie jestem ekonomistą, ale jest cos takiego jak prawo popytu i
                      podaży.
                      Jesli ( tu podaję kwoty na rybkę) właściciel - nieważne czego:
                      lokalu uzytkowego, mieszkania, działki - chce wynając swoją
                      nieruchomość za 100 i znajdzie chetnego to niech to robi. I nieważne
                      czy będzie to knajpa dla zamożnych czy bank czy też restauracyjka o
                      przystepnych cenach dla konsumentów. Jeżeli 100 nikt mu nie da, to
                      obniża cenę na 80, 60, 50 itd aż znajdzie się chetny.
                      Dlaczego i w imie jakich wartoci ma wynajmować za nizszą cenę w
                      atrakcyjnym punkcie?
                      Tak nie jest nigdzie na świecie. Wszędzie są miejsca droższe i
                      tańsze, bardziej eleganckie i mniej.
                      Mnie bardziej niż ceny na starówce drazni brud, żebracy i swoisty
                      polski folklor - z psimi odchodami w tle.
                      • anmanika Re: Jaka zawiść? 11.02.08, 09:55
                        Ja widzę, że osoby wynajmujące lokale na Starówce zupełnie nie mają
                        pomysłu na biznes. Pani ze sklepu z torebkami to narzeka bo nie
                        miała obrotów a nie miała bo 50 m dalej jest kolejny sklep z
                        torebkami. Pamiątki sprzedawane są beznadziejne, dziwię się, że ktoś
                        wogóle je kupuje. Ja bym na ich miejscu czymś innym handlowała, i
                        wcale bym nie narzekała na czynsz w wysokości 200 zł/metr.
    • Gość: Włochowianka Bezmyślni urzędnicy w Śródmieściu! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 19:15

      Jeśli czynsze wzrosną o 300 - 400% to o ile wzrosną ceny???

      Z pewnością tak, że ja z moimi 2.300,- netto nigdy już nie napiję się kawy na
      Starym Mieście!!

      Głupi urzędnicy jak zwykle wylewają dziecko z kąpielą - Stare Miasto ma być dla
      warszawiaków, a nie tylko dla zagranicznych turystów!
      Ma być dla nas - to znaczy, że chcemy tam się spotykać, swobodnie korzystać z
      kawiarni i restauracji - muszą być one dla nas dostępne cenowo!!!
      • anmanika Re: Bezmyślni urzędnicy w Śródmieściu! 13.02.08, 09:30
        Uprzejmie przypominam, że większośc staromiejskich kamienic
        przechodzi powoli do rąk prywatnych i ich właścicieli g... będzie
        obchodzic czy ciebie stac na kawę czy nie. Będą po prostu wynajmywac
        lokale temu kto da więcej. I nie będzie to bynajmniej 60 zl/m2.
    • Gość: marcel25 Drastyczne podwyżki czynszów w Śródmieściu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.08, 10:13
      Całe lata 90-te handlowcy w małych miasteczkach polski podwyżki
      czynszów co kwartał otrzymywali od Gminy. Opisywane propozycje o
      remoncie czy dopisaniu spólnika wraz z stosowna średnią czynszów za
      m2 w mieści były na porządku dziennym. Doszło do tego, że miasto
      woli zarabiać na stale zamkniętym sklepie zgłaszanym do kolejnego
      przetargu aniżeli mieć stałego najemcę wyjmującego lokal za realną
      rynkową cenę. Gmina woli mieć w co drugim sklepie mięsny lub
      aptekę. Zapominają wszyscy powiedzenie "Pazerny dwa razy traci"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka