ma_wi99
14.08.06, 00:27
No, to jestesmy z powrotem po tym, jak sie przejechalismy w te i nazad do
Polandii. Bedzie teraz krotko i tresciwie, bo podroz wyssala ze mnie wiekszosc
animuszu. Moze jutro cos jeszcze dorzuce. A moze nie... ;-)
Po pierwsze wiec, tak jak generalnie nie popieram koncepcji tomiego, zeby do
PL jezdzic przez Czechy (szczegolnie, gdy ktos sie do W-wy wybiera), to tym
razem chyba bede mu musial przyznac racje :-( Dlaczego? Bo Niemcy rozkopali
sobie chyba wszystkie autostrady!!! Nie ma takich 50 km, gdzie by nie mozna
natknac sie na przynajmniej 5 km robot drogowych, co oczywiscie w sezonie
urlopowym oznacza permanentne korki! Przykorkowalo nas najostrzej przy Bad
Hersfeld (zderzenie autostrad A4/A5/A7) ale i wczesniej bylo nieciekawie. Po
tych doswiadczeniach zboczylismy na Frankfurt, i ostatecznie do Luxa
dostalismy sie dziwna kombinacja A3/A60/A61/A63/A1, ktora okazala sie byc w
100% przejezdna, ale raz, ze oznaczalo to jakies 50 km nadrobki, a dwa