Dodaj do ulubionych

błędny rycerz - Hongyi Knight

27.07.04, 15:57
zakupiłem motocykl Hongyi Knight - Panon Knight
I po tygodniu użytkowania, przy probie zlożenia zażalenia
dowiedzialem się, że gwarancji nie mam.
I faktycznie na fakturze stoi "brak gwarancji".
Nie zauważyłem moja wina.
Ale czy można robić taki numer po kampanii reklamowej
mówiącej o dwuch latach gwarancji?
Trochę się boję bo silnik jest przykręcony na stałe
i wszystko się rozkręca.
Myślę, że będzie to niezłe uzupełnienie do artykułu "Rycerzyk" sprzed 2-3
miesięcy.
Lista usterek:
- zgubiłem zamek zbiornika paliwa
- odkręciła się manetka sprzęgła
- odkręcił się podest
- i kilka innych śróbek
- pękł wspornik tłumika - bez żadnego uderzenia
- odkręciło się kilka innych śrobek
- przepalone żarówki 3-przód, 8-tył.
Przejechałem 1700 km w 3 tygodnie
Proszę (ŚM) podchodźcie bardziej krytycznie do testowanych moto,
a jak nie macie czasu i siły nawijać testowych kilometrów
to zgłaszam się na ochotnika.

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • wojtekk1000 Re: błędny rycerz - Hongyi Knight 27.07.04, 16:30
      Gratuluje zakupu - istna rewelacja!!
      Jedz tam gdzie ci wcisneli to gowna i rzuc ich tym zamkiem w pysk!! A w
      przyszlosci wybierz jakas sprawdzona marke (japonska)!!

      ZXR 750 (high speed) Wrocław!!
      • vader_24 Re: błędny rycerz - Hongyi Knight 27.07.04, 16:47
        Nie mogę ich rzucić zamkiem, bo go nie znalazłem.
        Leży gdzieś na trasie toruńskiej w Warszawie.
        Jak by ktoś znalazł to proszę o kontakt.
        Wysoka nagroda :)
    • skalpel84 Re: błędny rycerz - Hongyi Knight 28.07.04, 09:17
      niech to bedzie przestroga dla wszystkich, ktorzy kupuja jakies Hyosungi i inne
      koreansko-chinskie badziewia. Wspolczuje zakupu. Teraz juz wiesz, ze trzeba
      bylo kupic uzywanego GS 500, a nie to COS.

      Pozdrawiam !!
      • vader_24 Re: błędny rycerz - Hongyi Knight 28.07.04, 12:35
        Nie można tak uogólniać.
        Akurat Hyosung podobno robi części dla skuterów i quadów suzuki.
        O Hyosungach nie słyszałem na razie złych opini od użytkowników.
        Ale psioczenie na Hyosunga i zaproponowanie Suzuki w momencie
        gdy te wymieniają się częściami, licencjami to trochę jak kupowanie
        ciuchów bazarowych w firmowym sklepie z nową naszywką.
        Nie żebym miał coś do Suzuki.
        Knight w gruncie rzeczy naprawdę fajny motocykl dla początkujących,
        ma tylko jedną wadę silnik przykręcony na stałe.
        Harry to wytrzymuje, ale to nie te obroty.
        Mam nadzieję że reklamacja zostanie rozpatrzona pozytywnie,
        silent-blocki założone i spotkamy się na kolejnym zlocie.
        Przy okazji pozdrawiam wszystkich ze zlotu u Papy 2004

        Pozdrawiam
        • hun_xtz660 Re: błędny rycerz - Hongyi Knight 28.07.04, 13:04
          vader_24 napisał:
          Mam nadzieję że reklamacja zostanie rozpatrzona pozytywnie, silent-blocki
          założone i spotkamy się na kolejnym zlocie.

          Jak założą silentbloki to silnik przestanie telepać motocyklem, ale jakieś
          wibracje pozostaną. Sprawdź wszystkie śruby, a najlepiej pozakręcaj na Locktite
          lub Hermetic. Żaróki przepalały sie pewnie od wibracji, jak to nie ustanie to
          popytaj o tzw. żarówki podwieszane - żarnik w nich ma dodatkowy drucik mocujący
          i nie otrząsają się tak szybko jak zwykłe. Życzę skutecznych poprawek, oby
          jednorazowych. Pozdr.
          • vader_24 Re: błędny rycerz - Hongyi Knight 28.07.04, 16:06
            I na razie zostałem bez motorka (stoi w warsztacie)
            Jakoś tak smutno.
            I jak na fajku w pracy patrzę przez okno
            i nic tam w dole
            nie błyszczy chromami zapraszając do jazdy,
            i w ogóle nie chce się nic robić.
            Bo trzeba było robić i na motorek.
            Takie to, smutne życie w niepewności,
            czy uda się coś zrobić z rycerzykiem czy ... ech

            Dzięki za słowa otuchy
            • rafalmik1 Re: błędny rycerz - Hongyi Knight 28.07.04, 19:19
              polskie gazety motoryzacyjne są zbyt bardzo uzależnione od sponsorów, więc nie
              napiszą złego słowa o np. motorku kt€ry dostali do testowania bo więcej już nie
              od nich nie dostaną! takie jest moje zdanie.
              • vader_24 Re: błędny rycerz - Hongyi Knight 29.07.04, 11:21
                Ludzie oczywiście że istnieje coś takiego
                jak: reklama i artykuł sponsorowany.
                ale to trzeba podpisać
                <h1> ARTYKUŁ SPONSOROWANY </H1>
                może by tak nowy wątek lepszego miejsca nie znajdziemy
    • cbrxx Re: błędny rycerz - Hongyi Knight 29.07.04, 19:27
      cześć wszystkim
      Idz do prawnika po poradę.sam zapis o braku gwarancji nie zwalnia od
      odpowiedzialności za wyprodukowany bubel.jest jeszcze sprawa aktów nadrzędnych -
      m.in. kodeks cywilny, których zapis jakiegoś naciągacza na fakturze nie
      odwoła.no i sprawa rękojmi! muszą przyjąć lub usunąć wady.spróbuj powalczyć.
      pzdr
    • cbrxx Re: błędny rycerz - Hongyi Knight 29.07.04, 19:28
      aha.dobrze że to napisałeś bo chciałem kupić żonie do nauki jazdy tego rycerzyka
      dzięki
    • vader_24 Re: błędny rycerz - Hongyi Knight 04.08.04, 16:07
      Sprawa wygląda tak że kosztami wymiany szpil - złamała się ta od wydechu
      dzielimy się po połowie 200 PLN z mojej strony.
      Pocieszające jest to że po tym sezonie dotrzeć mają nowe mocowania silnika,
      już z amortyzacją. Mam dostać gratis.
      Apropos moto dla żony - Prince (chopper) podobno jest bardziej udany.
    • donizz Re: błędny rycerz - Hongyi Knight 07.08.04, 11:49
      Witam,

      To że na fakturze stoi "brak gwarancji" o niczym nie świadczy. KAŻDY
      SPRZEDAWANY SPRZĘT OBJĘTY JEST GWARANCJĄ - i w tym wypadku tą gwarancję
      świadczy sprzedawca. Nie daj się robić w konia. A jeśli nie gwarancja to do
      roku od momentu zakupu przedmiot objęty jest RĘKOJMIĄ.

      Jeśli będą chcieli dalej Cię robić w konia uderz do Inspekcji Handlowej - oni
      sobie z takimi złodziejami poradzą.

      Jeszcze raz podkreślam - to że na fakturze jest napisane, że nie ma gwarancji
      jest wbrew prawu i nie zwalnia sprzedawcy z odpowiedzialności!!!

      Pzd


      Donizz... - bike musi być zielony (ZX6R)
    • Gość: asior Re: błędny rycerz - Hongyi Knight IP: *.icpnet.pl 07.08.04, 12:59
      dobrze ci chłopaki radza. W Polsce kazdy sprzedany towar jest objety gwarancja,
      jezeli nie umówiono sie inaczej.W twoim przypadku jesli podpisales fakture
      bedzie ciężko, lecz jeśli jej nie podpisywałeś to walcz o swoje. Jeśli nie ma
      odrębnego druku o warunkach gwarancji, każdy produkt jest objęty nią przez
      okres 12 miesiecy.Jeśli gwarancja jest wydana,to po jej zakończeniu obejmuje
      jeszcze 3 miesiecy rękojmi.
      Swoją drogą podziwiam "kaskaderów" którzy decydują sie na zakup koreanskich
      wynalazków.Prędzej już bym skusił sie na jakiegos "włocha".

      Pozdrawiam

      P.s. Kiedyś na forum jedna dziewczyna molestowała wątek o nowym JUNAKU, pewnie
      taka sama padaka.
    • Gość: piotr Re: błędny rycerz - Hongyi Knight IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.04, 16:04
      tez kupilem go i mi wal korbowy na ulice wylecial podzcas pierwszej przejazdzki
      • vader_24 Re: błędny rycerz - Hongyi Knight 01.09.04, 16:01
        Jak to wyleciał na ulice - z miską olejową
        jakie rozwiązanie - zwrot, reklamacja czy co?

        mi zaproponowano:
        1- bezpłatną naprawę tzn. po sezonie mają być nowe mocowania silnika
        a w 2005 nowe poprawiane modele
        2- zamiana na princa z dopłatą rowną różnicy w nowych moto
        ale miło by było rozliczyć się gotówkowo i pomyśleć o używanym japończyku
        en500 chociażby
        • Gość: pushek_CBR Re: błędny rycerz - Hongyi Knight IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 10.10.04, 22:24
          z jakiegos powodu ta cena jest o tyle nizsza i tyle, nie ma sie co czarowac -
          jest to wynalazek z nizszej polki, ja bym raczej rowniez polecal cos uzywanego
          i starszego, ale SPRAWDZONEGO!

          pozdrawiam
          Krzysiek aka. pushek
          CBR600F
          • Gość: Mimima Re: błędny rycerz - Hongyi Knight IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 10.11.04, 22:52
            Fajnie, że istnieje takie forum, a już chciałam go kupić, żeby przez rok
            pojeździć i się nauczyć. Dzięki chłopaki. Może Wy zaproponujecie jakiegoś nie
            dużego chopperka dla kobitki? No i nie drogiego !!! :-) Pozdrowienia
            • Gość: cień1100 Re: błędny rycerz - Hongyi Knight IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.04, 22:55
              Yamaha Virago 535,albo mniejsza 250
              • Gość: Mimima Re: błędny rycerz - Hongyi Knight IP: *.ip.pop.e-wro.net.pl 12.11.04, 19:06
                właśnie też się nad nią zastanawiałam, trochę czasu do sezonu jeszcze mam więc
                napewno coś znajdę
    • pawel.boruta Re: błędny rycerz - Hongyi Knight 14.11.04, 15:53
      Przykro mi bardzo, że motocykl okazał sie awaryjny. Na szczęście (lub
      nieszczeście) podczas testu nie rozleciał się, więc ciężko jest pisac o
      awaryjności nowego motocykla dostarczonego do redakcji - do tego potrezba testu
      długodystansowego (jak widać w tym przypadku niekoniecznie). A uwierzcie, że
      nie był oszczędzany, właśnie po to, by wykryć ewentualne usterki. O jakości
      montażu pisłałem, o wibracjach, montowanych na stałę podnózkach itp też. A i o
      zaskakującej cenie - również. Daje to chyba trochę do myślenia, że ktoś oderuje
      motocykl klasy 125 ccm w cenie skutera, szkoda że importer nie wywiązuje się ze
      swoich obowiązków - tutaj jest problem. Tak jak mówiłem - sprzęt przetrwał
      testy i tyle, więc nie było o czym pisac w sensie urwanych śrub. Nie jest to
      tylko problem z motocyklami. Podam przykład - W całej prasie motoryzacyjnej
      chwalone jest zawieszenie VW Passata ,czy Audi A4. Wszyscy się zachwycają
      komfortem, prowadzeniem itp. Nikt nie wspomina o tym, że po kiludziesięciu
      tysiącach na Polskich drogach wszystko sie rozlatuje, drogie, aluminiowe
      wahacze zaczynają stukać i skrzypieć jak w sterj Nysie. Dopiero teraz, po kilku
      latach wspomina się o tym w ocenach samochodów uzywanych, a dziennikaże, którzy
      dostają nówkę do testu mogą tylko nadal chwalić.Co do chińskiego motocykla -
      proponuję jakoś z sensem napisac pismo do impotrera z prośbą o załatwienie
      sprawy - chyba oprócz gwarancji jest także rękojmia i zwykłe zasady kodeksu
      handlowego. Ciekawe co odpisze (oficjalnie, na piśmie, a nie na gębe w jakimś
      serwisie).

      Pozdro, Pawel

      Pozdro, Pawel
    • pawel.boruta Re: błędny rycerz - Hongyi Knight 14.11.04, 16:02

      Przykro mi bardzo, że motocykl okazał sie awaryjny. Na szczęście (lub
      nieszczeście) podczas testu nie rozleciał się, więc ciężko jest pisać o
      awaryjności nowego motocykla dostarczonego do redakcji - do tego potrzeba testu
      długodystansowego (jak widać w tym przypadku niekoniecznie). A uwierzcie, że
      nie był oszczędzany, właśnie po to, by wykryć ewentualne usterki. O jakości
      montażu pisłałem, o wibracjach, montowanych na stałę podnózkach itp też. A i o
      zaskakującej cenie - również. Daje to chyba trochę do myślenia, że ktoś oderuje
      motocykl klasy 125 ccm w cenie skutera, szkoda że importer nie wywiązuje się ze
      swoich obowiązków - tutaj jest problem. Tak jak mówiłem - sprzęt przetrwał
      testy i tyle, więc nie było o czym pisac w sensie urwanych śrub. Nie jest to
      tylko problem z motocyklami. Podam przykład - W całej prasie motoryzacyjnej
      chwalone jest zawieszenie VW Passata ,czy Audi A4. Wszyscy się zachwycają
      komfortem, prowadzeniem itp. Nikt nie wspomina o tym, że po kiludziesięciu
      tysiącach na Polskich drogach wszystko sie rozlatuje, drogie, aluminiowe
      wahacze zaczynają stukać i skrzypieć jak w starej Nysie. Dopiero teraz, po
      kilku
      latach wspomina się o tym w ocenach samochodów uzywanych, a dziennikarze,
      którzy
      dostają nówkę do testu mogą tylko nadal chwalić.Co do chińskiego motocykla -
      proponuję jakoś z sensem napisac pismo do impotrera z prośbą o załatwienie
      sprawy - chyba oprócz gwarancji jest także rękojmia i zwykłe zasady kodeksu
      handlowego. Ciekawe co odpisze (oficjalnie, na piśmie, a nie na gębe w jakimś
      serwisie).

      Pozdro, Pawel
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka