vader_24
27.07.04, 15:57
zakupiłem motocykl Hongyi Knight - Panon Knight
I po tygodniu użytkowania, przy probie zlożenia zażalenia
dowiedzialem się, że gwarancji nie mam.
I faktycznie na fakturze stoi "brak gwarancji".
Nie zauważyłem moja wina.
Ale czy można robić taki numer po kampanii reklamowej
mówiącej o dwuch latach gwarancji?
Trochę się boję bo silnik jest przykręcony na stałe
i wszystko się rozkręca.
Myślę, że będzie to niezłe uzupełnienie do artykułu "Rycerzyk" sprzed 2-3
miesięcy.
Lista usterek:
- zgubiłem zamek zbiornika paliwa
- odkręciła się manetka sprzęgła
- odkręcił się podest
- i kilka innych śróbek
- pękł wspornik tłumika - bez żadnego uderzenia
- odkręciło się kilka innych śrobek
- przepalone żarówki 3-przód, 8-tył.
Przejechałem 1700 km w 3 tygodnie
Proszę (ŚM) podchodźcie bardziej krytycznie do testowanych moto,
a jak nie macie czasu i siły nawijać testowych kilometrów
to zgłaszam się na ochotnika.
Pozdrawiam