Dodaj do ulubionych

6 tydzień a skurcze...

26.05.12, 07:59
Jestem w 6 tyg. ciąży a odczuwam bardzo delikatne skurcze....co to może byc?
Obserwuj wątek
    • wiki11110 Re: 6 tydzień a skurcze... 26.05.12, 08:38
      Skurcze??? Jeśli nie ma plamienia stawiam na powiększającą się macicę ale zawsze bezpieczniej skonsultować z lekarzem jeśli jesteś pewna, że to skurcze.
      • m2300 Re: 6 tydzień a skurcze... 26.05.12, 08:43
        Hm... właśnie tak pomyślałam, ze to macica się powiększa....nie mam plamienia...
        myślę, że to są skurcze...to moja 3 ciąża, ale nie przypominam sobie, żebym w poprzednich tak miała....dzięki za odpowiedźsmile
        • misiu.stefan Re: 6 tydzień a skurcze... 26.05.12, 08:55
          Ja na początku miałam czasami tak silne skurcze że budziłam się w środku nocy - pomagała mi zwykła no-spa.
          • m2300 Re: 6 tydzień a skurcze... 26.05.12, 09:01
            Oby tylko wszystko było ok....
    • alinalen Re: 6 tydzień a skurcze... 26.05.12, 09:32
      ja tak miałam w pierwszej ciązy. bolało codziennie, brałam magnez nospe i luteine
    • gulis1 Re: 6 tydzień a skurcze... 26.05.12, 12:06
      Jeśli wcześniej tak nie miałaś to idż do lekarza. Ja skurcze na początku ciąży źle wspominam- nie chce straszyć, ale lepiej idź do lekarza może dostaniesz luteine, duphaston a moze poprostu nospe, albo nic ale uspokoisz sie ze jest ok!
      • m2300 Re: 6 tydzień a skurcze... 26.05.12, 12:12
        Wczoraj miałam wizytę...zbadała mnie i powiedział, ze wszystko ok...dopiero dzisiaj miałam kilka razy delikatne skurcze
        • lidek0 Re: 6 tydzień a skurcze... 26.05.12, 14:42
          Szkoda,żze usg nie zlecił, na tym etapie jakoś dziwi mnie teoria rozciągającej się macicy, w końcu jak duża jest fasolka w 6 tc?
          • quick-share Re: 6 tydzień a skurcze... 02.06.12, 23:15
            a ja pamiętam właśnie z tego początkowego okresu (nie wiem, moze do ok 12 tygodnia ciąży) że brzuch mnie bolał (ale bez żadnych plamień) i lekarz uspokajał że to normalne bo wlasnie macica sie rozciąga.. był to taki ból jakbym miala zaraz okresu dostać i nic wiecej sie nie działo.. wszystko bylo ok, a teraz mam dwoje dzieci smile
        • gulis1 Re: 6 tydzień a skurcze... 26.05.12, 18:40
          Jeśli nie będą się powtarzać to nie martw się na zapas... daj znać jutro, za kilka dni czy to się utrzymuje czy nie. Ja miałam regularnie co jakiś czas najgorzej wieczorem i w nocy, a jesli sie niepokoisz to jedz na IP, zawsze lepiej dmuchac na zimne....
          • m2300 Re: 6 tydzień a skurcze... 28.05.12, 19:39
            Skurcze na razie ustąpiły....ale wczoraj dwa razy pojawiła się wydzielina koloru bladego różu...
            nie wiem, czy tak może być, czy to normalne we wczesnej ciąży??
            • kasiak37 Re: 6 tydzień a skurcze... 28.05.12, 19:48
              nie,nie jest normalne.
              • m2300 Re: 6 tydzień a skurcze... 30.05.12, 20:00
                Byłam dzisiaj na IP i pani doktor stwierdziła, ze wszystko jest w porządku...usg nie zrobiła, gdyż stwierdziła, ze za mała ciąża i niewiele nam ono powie sad
                okazuje się, że plamienia są "normalne" a ostre bóle to po prostu macica się powiększa ...
                • misiu.stefan Re: 6 tydzień a skurcze... 31.05.12, 09:02
                  Ja jak pojechałam z plamieniami (które trwały już 3 czy 4 dni) na IP to też mi nie zrobili usg (lekarz mnie tylko zbadał, powiedział, że macica jest rozkurczona).
                  Lekarz popatrzył z politowaniem jak na histeryczkę i powiedział, że mam leżeć, jak biorę Duphaston i no-spę to OK i mam się zgłosić do swojego lekarza prowadzącego. W sumie plamienia/krwawienia trwały u mnie prawie 2 tygodnie *z krótkimi przerwami). Do tego skurcze - na nie pomagała mi no-spa.

                  Tak naprawdę na tak wczesnym etapie ciąży nie pomoże nic jak leżenie i ewentualnie Duphaston (choć zdania lekarzy też w tej kwestii są podzielone).

                  Wypłakałam mnóstwo łez i w pewnym momencie powiedziałam sobie, ze jeśli mam stracić to dzieciątko, to chciałabym żeby nastąpiło to jak najszybciej sad Byłam na zwolnieniu 1,5 miesiąca.

                  Było, minęło. Dziś kończę 13 tydzień, a mały ma 6 cm i serduszko bije mu 150 razy/min smile Wróciłam do pracy i już mi widać brzuch.

                • misiu.stefan Re: 6 tydzień a skurcze... 31.05.12, 09:08
                  Jeszcze chciałam dodać, ze z kolei moja lekarka uważa, ze każde plamienie/krwawienie może oznaczać jakąś patologię - nie zawsze, ale trzeba je sprawdzić. Jak tylko powiedziałam jej, ze miałam minimalne plamienie (jednorazową maleńką plamkę na papierze, raczej jakby zabrudzony śluz to od razu wysyłała mnie na zwolnienie (ja nie chciałam, ale po namowach męża poszłam).

                  Inny lekarz, który robił mi usg - bardzo dobry specjalista, powiedział mi, ze na początku ciąży często zdarzają się plamienia (pacjentki mu zgłaszają), ale nie powiedział, ze jest to normalne. Też stwierdził, ze zawsze trzeba zbadać przyczynę, żeby wykluczyć ryzyko poronienia.
                  • m2300 Re: 6 tydzień a skurcze... 31.05.12, 18:18
                    Jestem pełna niepokoju... wczoraj na IP p. doktor stwierdziła, ze nie ma co panikować..może tam jest puste jajeczko sad (opisała mi jeszcze co trzeba bedzie zrobić, jak okaże się "puste')....dzisiaj sny miałam ciężkie i jakoś tak mi nabiła to do głowy, że ciężko skupić się na czymkolwiek...
                • lidek0 Re: 6 tydzień a skurcze... 31.05.12, 20:40
                  Plamienia nie są normalne, a usg mógł już zrobić, przynajmniej by widział czy fasolka jest w macicy. I po raz kolejny zastanawia mnie do czego ta macica się rozciąga, jak duża jest fasolka na tym etapie?
                  • m2300 Re: 6 tydzień a skurcze... 31.05.12, 20:44
                    usg miałam robione w 5 tyg., więc wiadomo, że fasolka jest w macicy smile
                    • misiu.stefan Re: 6 tydzień a skurcze... 01.06.12, 08:37
                      Ja miałam zrobione usg dopiero po skończeniu plamień - i wtedy był to już 7 tydzień i widać było pulsujące "serduszko". Mówiłam sobie, że skoro pomimo plamień (raz była dosłownie żywa krew, a raz nawet z dużymi skrzepami) i skurczów mały utrzymał się na miejscu i bije mu serduszko to musi być dobrze.
                      Jak zaczynały mi się skurcze to zawsze łykałam no-spę (na wszelki wypadek).

                      Teraz jestem w 13 tygodniu ciąży i też zdarzają mi się lekkie skurcze - też łykam no-spę.
                      • m2300 Re: 6 tydzień a skurcze... 01.06.12, 16:47
                        Byłam dzisiaj na kolejnym usg i okazało się, ze to już 7 tydz. i 2 dni....jest upragnione bijące serduszko smile
                        • misiu.stefan Re: 6 tydzień a skurcze... 02.06.12, 18:46
                          Miło mi czytać pozytywne wiadomości smile
                          A czy lekarz doradzał Ci coś na te skurcze?
                          • m2300 Re: 6 tydzień a skurcze... 03.06.12, 20:21
                            No niestety ani na skurcze ani na bóle nie dostałam niczego.... najważniejsze, że z dzidzią wszystko w porządku... mam nadzieję, że złe samopoczucie minie...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka