Dodaj do ulubionych

Rekordowy Maraton

IP: *.sth.sze.hu 17.09.06, 22:17
Tak sie uzalano w latach poprzednich ze maraton warszawski to ubogi krewny
swojego odpowiednika z NY np., w ktorym udzial bierze kilkanascie tysiecy
ludzi. Zapominano chyba ze ten na swoja marke pracowal latami i zapewne jego
pierwsze edycje wygladaly podobnie jak te w Warszawie. Warszawski wlasnie na
swoj prestiz pracuje i miejsmy nadzieje ze w latach nastepnych bedzie lepiej i
lepiej. Pierwszy progres notujemy juz w tym roku.
Obserwuj wątek
    • Gość: kij owca Rekordowy Maraton IP: 217.116.110.* 18.09.06, 01:26
      Faktycznie świetnie zorganizowany - próbowałem samochodem przejechać na prawą
      stronę Warszawy, a tym czasem na każdym skrzyżowaniu widziałem góra po dwóch
      biednych "zielonych" niebieskich. Takiej jatki kierowców, maratończyków,
      pieszych i roweżystów jeszcze nie widziałem - każdy poruszał się jak chciał -
      oczywiście maratończycy mieli pierszeństwo, ale poza nimi nie obowiązywały
      żadne reguły. Najfajniejsza była policjantka na Tamce; jedna część biegaczy
      przebiegła, ale zamin usunęła się z drogi, aby przepuścić samochody, to żaden
      już nie miał szans na zjechanie, bo wbiegli już następni - taka tam biedna
      Smerfetka. Fajnie, że organizuje się jakieś sportowe imprezy w Wawie, ale
      zabezpieczenie Policji mało nie skończyło się wieloma stłuczkami (sam byłem
      świadkiem jednej). Sorki - musiałem się rozpisać, bo nie wiedziałem, czy
      cieszyć się, czy od razu nie "podyskutować" z tych niebieskich widzów, bo tylko
      to im było w głowach.
      • Gość: W Re: Rekordowy Maraton IP: *.chello.pl 18.09.06, 06:39
        E, tam . To jeszcze nic. Pamiętam jak w 2002 roku jakiś mądry wpadł na pomysł
        puszczenia jakiegoś wyścigu kolarskiego w pątli, że wyjechanie z Mariensztatu
        lub z Nowego Miasta było nierealne.
        • Gość: Zenon Re: Rekordowy Maraton IP: *.oaza-dd.com 18.09.06, 08:14
          Organizacja byla taka sobie: rzeczy do przebrania w szkole na wysokosci
          bonifraterskiej, chipy do zwrotu na dole, przy mecie (polkilometrowa kolejka),
          mimo wczesniejszych zapewnien, ze bedzie je mozna zwrocic w "przebieralni". W
          rezultacie na dosc sfaktygowanych nogach ( po 42 km "troche" bola) trzeba bylo
          dwukrotnie przejsc dystans miedzy meta a "przebieralnia".
          Co bylo swietne, to punkty zywieniowe co 2,5 km (a nie co 5 km, jak jest w
          standardzie). Ale najwspanialsi byli ludzie na trasie. Dziekujemy Wam!
          • Gość: Gamon' Re: Rekordowy Maraton IP: *.ilot.edu.pl 18.09.06, 09:14
            Czesc!

            Niestety nie wszyscy ludzie spotkani na trasie byli fajni :( Ja tylko jako
            kibic kolegi (i kawalkami z nim), ale raz obok mnie stal taki &$@*&$#* ktoremu
            chyba od rana nikt dobrze nie zrobil i jak sie zaczal pultac, to zal mi bylo,
            ze nie mam jak go nagrac. W jego opini (w skrocie):
            1. maraton powinien biec innymi ulicami, bo tymi to on akurat chcial jechac,
            wiec znaczy zle zorganizowane :D
            2. wogole najlepiej, zeby maraton warszawski odbywal sie poza Warszawa
            3. przez ten maraton, gdyby cos sie stalo, to karetka bedzie musiala przez
            Krakow jechac ;)
            4. 'robia z Warszawy prostytutke' - slowa tego przesmiesznego, nieszczesliwego
            czlowieczka
            Gosc tak sie pienil i nakrecal, ze naprawde te jego 'madre' wywody byly
            przekomiczne. A do tego udalo mi sie go coraz mocniej podpuszczac :D
            Jako drobiazg uznam fakt, ze akcent i ogorzala cera wskazywaly, ze gosc w
            miescie chyba od niedawna, a moze wogole po raz pierwszy ;) Rzecz jasna:
            garniturek i plecaczek na niedziele zalozyl.
            Inny przypadek, to jakas lajza popchnela maratonczyka. :( Na szczescie biegacz
            byl na tyle silny, ze sie nie przewrocil. Szkoda tylko, ze stojacy jakies 5m
            dalej pan 'policyjant' wogole na to nie zareagowal :(
            Bylo jeszcze wiele innych nieprzyjemnych zdarzen :(
            Na szczescie nie zabraklo takich, ktorzy odnosili sie do biegaczy z ogromna
            sympatia :D

            Pozdrawiam,
            robal.
            • znajomy_jennifer_lopez Pytanie 18.09.06, 09:25
              "Faworyt - mistrz olimpijski z Atlanty - Josiah Thugwane po pechowym biegu zajął czwarte miejsce"

              Dlaczego pechowym? Pomylił trasę? czy nie dostał banana?
              Był jakis pech czy po prostu był słabszy od Witalija i 2 innych ziomali
      • Gość: wawa Re: Rekordowy Maraton IP: 62.29.248.* 18.09.06, 11:03
        tak parę lat temu w czasie maratonu o którym nie wiedzieli taksuwkarze ani MZA z
        lotniska na Powiśle jechałem przez Żoliborz (100 zł zmiast 30), bo z wisłostrady
        nie można było zjechać i nie wiadomo było kiedy będzie można. Widzę że historia
        się powtarza - blokowane są drogi bez możliwości sensownego objazdu.
    • arahat1 sadzac po ilosci strawionej zywnosci przybiegli 18.09.06, 08:48
      sie najesc bo idzie gorsze???
    • Gość: gosia Re: Rekordowy Maraton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 10:59
      Gratuluję organizatorom pomysłowości w układaniu trasy....Sadyba i pozostałe
      osiedla pomiędzy Sobieskiego i Powsińską były skutecznie zablokowane.
      Rozwścieczeni kierowcy miotali się po osiedlowych parkingach próbując znaleźć
      sposób na wyjazd z osiedla. Zajmowało to około pół godziny....natomiast po
      ulicach spacerowali uczestnicy maratonu.... dlaczego musieli biec dwoma
      ulicami? czy nie wystaczyło zamknąć jedną z tych ulicy?
      • Gość: aka Re: Rekordowy Maraton IP: *.sggw.waw.pl 18.09.06, 11:07
        Piękne słońce, niedziela, a dojazd do Łazienek , Powsina niemożliwy .... Wybór
        trasy- nikt nie liczy się z ludźmi mieszkającymi w Warszawie, mającymi dosyć
        korków na co dzień. Zostałam zmuszona do oglądania maratonu. Czołówkę można
        było obejrzeć, a potem żenada... co pcha tych ludzi do uczestniczenia w takich
        imprezach, sflaczali bez kondycji ---ale po "oklaskach" skrzydła im rosły , a
        nam korki. Niech taki co ledwo przebiera noga za nogą ,pobiega sobie w lesie.
        Nie było na kogo patrzeć, organizacja do bani!!!!!!
        • Gość: Gamon' Re: Rekordowy Maraton IP: *.ilot.edu.pl 18.09.06, 11:14
          Korki na co dzien ludzie mieszkajacy w Wawie maja dzieki sobie (i
          przyjezdnym) :D - bo kazdy musi bryka do roboty sie pchac.
          Co do sflaczalych, ledwo ciagnacych nogi: jak sobie kiedys przebiegniesz 42 km
          i nadal bedziesz energicznie podnosic nogi do gory, to osobiscie Ci stopy
          wycaluje :P
          A co ich pcha: zamilowanie do czegos innego, niz siedzenie przez caly tydzien
          przed tv z piwkiem w dloni i obowiazkowy spacer w niedziele (bo tak wypada).

          Pozdrawiam,
          robal.coraz.bardziej.rozbawiony.
          • Gość: rajczer Re: Rekordowy Maraton IP: 195.160.252.* 18.09.06, 11:26
            w odpowiedzi na ponizsze:
            "
            Piękne słońce, niedziela, a dojazd do Łazienek , Powsina niemożliwy .... Wybór
            trasy- nikt nie liczy się z ludźmi mieszkającymi w Warszawie, mającymi dosyć
            korków na co dzień.
            "
            Jestem z Wwy. Bieglem i przebiegłem :). Organizacja super, trasa piękna (np
            przebiegniecie przez starówkę - rewelacja. Kierowcą jestem na codzien, a
            weekendowym frustratom na maratońską niedzielę raz do roku polecam start lub (w
            razie dojazdu do Łazienek również bieg i rowerek).
            A propos taksiaży -> nie chce mi sie wierzyć, że wtedy nie wiedzieli o maratonie ;)
          • bullowy Re: Rekordowy Maraton 18.09.06, 11:29
            popieram :)
            jestem z Warszawy i akurat samochodem musiałem troche pojeżdzić w tę niedziele
            i bez problemu było.Maraton mistyczna rzecz, kto nie biegł nie ma pojęcia o co
            chodzi...
            Wielkie pozdrowienia dla wszystkich maratończyków !!!
            • Gość: gosia Re: Rekordowy Maraton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 11:57
              może u Ciebie było bez problemów, na sadybie już tak nie było- nikt nie
              pomyślał że z ulicy Limanowskiego można wyjechać tylko przez Powsińską lub
              Sobieskiego,
              nie mam nic przeciwko bieganiu, ale przeciwko organizatorom, którzy odcinają
              osiedla i nie wytyczają tras wyjazdów dla mieszkańców oraz nie porządkują
              śmieci porozrzucanych przez biegaczy
              • bullowy Re: Rekordowy Maraton 18.09.06, 12:10
                skoro dało się wyjechać"tylko"przez Powsińską lub Sobieskiego to osiedle Twoje
                nie było odcięte.
                Miasto jest wspólorganizatorem,dla miasta maraton jest promocją więc miasto ma
                obowiązek posprzatać po maratonie.
                • Gość: gosia Re: Rekordowy Maraton IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 13:11
                  jeśli osiedle leży pomiędzy sobieskiego i powsińską i ma tylko wyjazdy na te
                  ulice(w stronę centrum ul. sobieskiego, w stronę wilanowa ul. powsińska) to na
                  jakiej podstawie rozumujesz że moje osiedle nie było odcięte...bo ja nie
                  znalazłam możliwości wyjazdu z niego wczoraj....moje osiedle nie posiadało ani
                  jednego wyjazdu...
                  • bullowy Re: Rekordowy Maraton 18.09.06, 17:58
                    przepraszam żle Cię zrozumiałem :)
                    zwracam w takim razie honor.
          • Gość: Andre Re: Rekordowy Maraton IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.06, 12:46
            Tak trzymaj Robal, cool gosc:) pozdro
            Andre
        • Gość: Zenon Re: Rekordowy Maraton IP: *.oaza-dd.com 18.09.06, 14:44
          Czołówkę można
          było obejrzeć, a potem żenada... co pcha tych ludzi do uczestniczenia w takich
          imprezach, sflaczali bez kondycji ---ale po "oklaskach" skrzydła im rosły , a
          nam korki. Niech taki co ledwo przebiera noga za nogą ,pobiega sobie w lesie.

          Poniewaz uwazam siebie za czlowieka kulturalnego, nie powiem ci, co sadze o
          tobie i twojej wypowiedzi. Polecam ci tylko sprobowac przebiec trase 42 km i
          zobaczyc, jak zachowa sie twoj organizm. Moze zacznij od dziesieciu, bo nie dam
          glowy, ze nia masz powaznych klopotow z nadwaga (to tak na twoim poziomie
          rozumowania).
          Co ludzi pcha do biegania czy w ogole do sportu? To, ze nie chca uciec od
          niebezpiecznej tendencji stania sie maszynka do pracy, zarcia, ikei w sobote i
          kosciolka w niedziele. To, ze chca zrobic dla siebie (i swojego otoczenia) cos
          co wykracza poza program rozwywkowy w TV, piwo, schabowy i literature
          sensacyjna lub kobieca. Wsrod biegaczy byli niewidomi, ludzie chorzy na
          nieuleczalne choroby. To tym "wlokacym sie" - jak w swoim prymitywnym jezyku
          ich nazwalas - nalezy sie najwiekszy szacunek, probowali zrobic cos ponad swoje
          sily. Piszac to obrazasz tych ludzi, obrazasz ich wysilek, przynosisz wstyd
          mojemu miastu! ... (tu wlasnie cie nazwalem tak, jak na to zaslugujesz)
        • Gość: Biegacz Aka, a Ty ile byś przebiegła? IP: 82.177.11.* 18.09.06, 15:03
          do kiosku po gazetę może tak, ale juz z powrotem to nie bardzo. Cóż, mieszkanie
          w mieście to rozwój duchowy, kulturalny, w tym sportowy - jeśli nie mogłaś
          dojechać do Twojego ulubionego supermarketu - szczerze współczuję.
    • Gość: zubek Rekordowy Maraton IP: *.mpips.gov.pl 18.09.06, 11:36
      Maraton super ekologiczny i wogóle super. Przejechałem dzisiaj kawałek jego
      trasy i ciekawi mnie kiedy posprzątają po sobie ten burdel na Wybrzeżu
      Szczecińskim i Wybrzeżu Helskim? Wygląda to teraz jak po przejściu stada
      skacowanych żuli. Wszędzie walają się setki plastikowych butelek z niedopitymi
      napojami. Może przebigną się organizatorzy raz jeszcze i posprżatają te śmieci?
      • Gość: kajman Re: Rekordowy Maraton IP: *.spsa.com.pl 18.09.06, 12:20
        Ot polska przywara, narzekać na wszystko co się da.
        Ja podczas tegorocznego maratonu w Gdańsku, też miałem okazję poruszać się
        samochodem po ulicach tego pięknego miasta, stojąc w olbrzymich korkach i co...
        Coś się stało?
        Ludzie wyluzujcie w końcu i weźcie się za siebie
    • dorsai68 Warszawa, miasto ludzi niedoinformowanych? 18.09.06, 12:27
      Ludzie, co z Wami? Nieprzytoni przez całe życie jesteście?
      Zaskoczeniem jest Maraton Warsawski i jego trasa, zaskoczeniem jest cykliczna Masa Rowerowa i jej trasa?

      Śpicie z ręką w nocniku, czy jak?
      • Gość: Gamon' Re: Warszawa, miasto ludzi niedoinformowanych? IP: *.ilot.edu.pl 18.09.06, 12:51
        > Śpicie z ręką w nocniku, czy jak?
        Sazde, ze to raczej zaczyna sie coraz silniej wtorny analfabetyzm objawiac ;)

        Pozdrawiam,
        robal.
        • Gość: bacha Re: Warszawa, miasto ludzi niedoinformowanych? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.06, 13:12
          Analfabetyzm jak nic, informacje o maratonie były wszędzie, ztm na swojej
          stronie umieściło informacje o zmianach tras, dla osób nie korzystajacych z
          netu informacje były udzielane telefonicznie, były infomacje w autobusach
          tramwajach, ale cóż jak się żyje we własnym świecie, nie zważając na to co
          dzieje się w mieście to takie są skutki, niestety ... maraton jest raz do roku i
          takie utrudnienia jakie podczas jego przebiegu się pojawiają powinny byc
          tolerowane przez innych uczestników ruchu, ale cóż nie nauczy się innych
          tolerancji do wszelkiej aktywności ruchowej która wykracza poza telewizję,
          zbyt głęboko zakorzeniona, współczuję...
          • janas75 Re: Warszawa, miasto ludzi niedoinformowanych? 18.09.06, 13:32
            wiesz to chyba nie tylko chodzi o zmiany tras przejazdu autobusów i
            tramwajów....masz rację że raz w roku można coś takiego znieść, ja o maratonie
            wiedziałem,a ponieważ teraz nie korzystam z komunikacji miejskiej(wolę rower)
            nic nie wiedziałem o przebiegu trasy, w poprzednich latach widziałem plakaty na
            naszym osiedlu- sadybie, że będą utrudnienia i mapki wyjazdów z osiedla,
            niestety w tym roku nikt o tym nie pomyślał
            ktoś tam napisał że sadyba była odcięta od wyjazdów i jest to prawda, niestety
            mam dziecko z epilepsją i wczoraj do szpitala po ataku jechałem zamiast 15 min-
            godzinę....a wezwane pogotowie odmówiło przyjazdu właśnie w związku z brakiem
            dojazdu...
            • Gość: Gamon' Re: Warszawa, miasto ludzi niedoinformowanych? IP: *.ilot.edu.pl 18.09.06, 14:01
              Ale dlaczego o niedociagniecia organizacyjne ludzie maja pretensje do biegaczy?
              Trzeba bylo wczoraj posluchac tych wyzwisk pod ich adresem, jakichs chorych
              wywodow, nie mowiac o atakach jawnej agresji (gosc pchnal maratonczyka)! :(
              Mi np. nie podoba sie zapychanie MOJEGO miasta podczas wizyt papieskich, ale
              jakos nie rzucam sie z wyzwiskami i lapami na ludzi, ktorzy akurat na takie
              wizyty czekaja. A wtedy dopiero jest problem z poruszaniem sie po miescie, bo sa
              takie miejsca, gdzie nawet pieszka nie masz prawa przejsc!

              Pozdrawiam,
              robal.
              • janas75 Re: Warszawa, miasto ludzi niedoinformowanych? 18.09.06, 14:15
                Masz rację, wyzywanie biegaczy jest chore, niestety nasze społeczeństwo szybko
                znajduje sobie wrogów,a jeśli ktoś ponosi winę to organizatorzy...którzy
                powinni podejść do tego profesjonalnie...chyba za dużo od nich wymagam

                pozdrawiam
              • Gość: Zenon Re: Warszawa, miasto ludzi niedoinformowanych? IP: *.oaza-dd.com 18.09.06, 14:15
                Kiedy ja bieglem, szczesliwie zaden chamus nie wystepowal wsrod publiki. Ci co
                stali wzdluz trasy - powtarzam sie moze, ale warto - naprawde byli wspaniali! A
                co do nieprzejezdnosci miasta - no coz - czasem mozna zamienic "wozek
                inwalidzki marki mercedes" na wlasne nogi. W zasadzie dlaczego w moim miescie
                maja rzadzic smierdzace samochody, a nie ludzie, ktorzy chodza piechota, (piesi
                w Warszawie biegaja na ogol przez przejscia dla pieszych bo samochodowym
                chamkom sie spieszy) czy jezdza rowerem. (Spojrzcie na Amsterdam chocby, tam
                prawie nie ma samochodow - zupelnie inne zycie; w Paryzu na weekend zamykane sa
                bulwary wzdluz Sekwany, zeby ludzie mogli spacerowac). Sfrustrowani milosnicy
                motoryzacji niech potraktuja ten jeden dzien w roku, jako dzien dwoch nog;
                pozostale 344 - to czas blaszakow ze smierdzaca rura w tylku.
                • janas75 Re: Warszawa, miasto ludzi niedoinformowanych? 18.09.06, 14:23
                  wiesz ja takim "wózkiem inwalidzkim" musiałem dziecko do szpitala zawieść...nie
                  mogłem go zamienić na własne nogi...i co innego jest zamknięcie bulwarów nad
                  sekwaną a co innego dwóch równoległych ulic przy sporym osiedlu....i nie życzę
                  Ci, żebyś kiedyś usłyszał że karetka nie może do Ciebie dojechać

                  pozdrawiam
                  • Gość: Zenon Re: Warszawa, miasto ludzi niedoinformowanych? IP: *.oaza-dd.com 18.09.06, 14:34
                    Rozumiem Cie, sam mam dzieci - szczesliwie odpukac zdrowe- ale trudno o to
                    winic maraton. Zreszta karetki jezdzily po trasie maratonu kilkakrotnie.
                    Samochody prywatne tez przecinaly trase. Moze powinienes miec pretensje do
                    dyspozytorki na pogotowiu, a nie do biegaczy, nie sadzisz?
                    Przy okazji przypomne, ze zanim jego swiatobliwosc raczyl przybyc do naszego
                    poboznego miasta, okolice placu pilsudskiego zamkniete zostaly dwa tygodnie
                    wczesniej, tylko po to, by stworzyc wyszukany w formie i stylu oltarz. A ulica
                    prosta zamknieta zostala ot tak, z nienacka, kilkadni temu. Dlaczego winny jest
                    maraton, a nie pogotowie, jako takie?
                    • janas75 Re: Warszawa, miasto ludzi niedoinformowanych? 18.09.06, 14:45
                      wiesz ja nie mam pretensji do biegaczy....ale do tego że ktoś kto tworzy trasę
                      nie myśli....a karetki po trasie maratonu jeździły oczywiście, ale tylko przy
                      zagrożeniu życia- oficjalna wersja organizatorów...a moje dziecko
                      było "tylko"cześciowo sparaliżowane po napadzie epi....więc chyba jednak
                      organizacja mało prosfesjonalna?
                      • silvio1970 Re: Warszawa, miasto ludzi niedoinformowanych? 18.09.06, 15:01
                        sam biegłem i generalnie uważam że te tysiace biegających ludzi ma jak
                        najbardziej prawo do swojej imprezy w stolicy. również że Warszawa powinna byc
                        dumna z podobnych, nie tylko sportowych imprez i że powinny być one niejako
                        wpisane w koszt mieszkania w stolicy.

                        co niezmienia postaci rzeczy, że organizatorzy powinni uważnie sie wsłuchiwac w
                        opinie mieszkańców własnie po to by odbiór imprezy był jak najlepszy. faktem
                        jest że kolejny raz odcięto spore osiedle i pewnie można by tego uniknąć
                        wytyczając trase minimalnie inaczej
                        • Gość: Rower Maraton zły, rowery złe... skąd wy przyjechaliście IP: 82.177.11.* 18.09.06, 15:06
                          jak rany? RAz do roku na 5 godzin i taka afera?
                          • java9 Re: Maraton zły, rowery złe... skąd wy przyjechal 18.09.06, 16:15
                            Myślę, że gdyby były odpowiednie oznakowania (objazdy)
                            i informacja w mediach na ten temat,to nie byłoby tego
                            zamieszania,skarg i pretensji.
                      • Gość: Michał - Anioł Re: Warszawa, miasto ludzi niedoinformowanych? IP: *.187.240.34.ip.airbites.pl 19.09.06, 18:29
                        To może zbieg okolliczności ale ja biegłem w maratonie ze skrzydłami anioła ,
                        na koszulce miałem logo fundacji pomagającej dzieciom chorym na epilepsję, wiem
                        jak czuje się rodzic dziecka po ataku bo sam takie wychowuję.Właśnie dla takich
                        ludzi jak wy biegłem ten maraton z takim ciężarem i z takim wysiłkiem.Mimo to
                        przeraszam cię w imieniu organizatorów , wiele rzeczy można dociągnąć lepiej ,
                        zapewne w przyszłym roku będzie lepiej.Pozdrawiam i życzę zdrowia .Michał -
                        tata Oli chorej na epilepsję
    • zdrowaforma Re: Rekordowy Maraton 31.07.15, 00:35
      Mam zamiar biec w najbliższym maratonie tym pod koniec września tylko 4 godziny złamać i będę zadowolony jak na pierwszy raz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka