Gość: Jan
IP: 195.8.217.*
22.10.09, 09:34
To miasto, a własciwie jego urzędnicy, z niczym sobie nie radzą.
panuje ogólna niemoc i powrzechne "niedasię". Co tu mówić w ogóle o
zalepieniu miasta wszelkiej maści nielegalnymi ulotkami i plakatami,
jak i z większym kalibrem nikt nie jest, a tak naprawdę nikomu się
nawet nie chce, w stanie sobie poradzić. Dodam do tego porozwieszane
na płotach przy torowisku nielegalne reklamy (np. wzdłuż
Broniewskiego) czy wzdłuż ulicy na tychże (np. wzdłuż
Powązkowskiej). Prawo jest do d..y - za ten szajs powinien
odpowiadać ten, kto się na tych ulotkach/plakatach reklamuje.
Inaczej to walka z wiatrakami. Zresztą i przy obecnym prawie też
można skutecznie zadziałać, ale tzw. straży Mijskiej się zapewne nie
chce. Przykład? Codziennie przystanki wzdłuż Broniewskiego są
zalepiane przez tą samą bandę badziewiarzy. Dzieje sie to rano
pomiędzy godz. 6, a 7. Wystarczy się przyczaić i codziennie ich
nękać. Innego wyjścia nie ma. Są coraz bardziej bezczelni i coraz
bardziej bezkarni!!!