Gość: meerkat IP: *.MCLNVA23.dynamic.covad.net 18.01.04, 18:18 I tak wlasnie wyglada sytuacja w Motorze Napedowym Unii i Przeciwwadze (wespol z rownie podupadajaca Francja) dla USA! ;-))) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Przemek [...] IP: *.dsl.pltn13.pacbell.net 18.01.04, 18:22 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: byrkow Niemcy biorą historyczny zakręt - odwrót od pań... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.04, 18:24 Zmian w strukturze budżetu Niemiec należało się spodziewać. Zmiany będą. Inaczej państwo może pogrążyć się w głębokiej recesji. Wcześniejsze pokolenia Niemców godziły się na to, teraz przyjdzie im za to zapłacić. Jeżeli chodzi o decyzje, a szczególnie te najtrudniejsze w Polsce jest sytuacja podobna. Trzeba podjąć decyzje, ale nikt nie chce podcinać gałęzi, na której siedzi. Wiadomo jak ma się na własność kurę znoszącą złote jaja to nikt nie ma odwagi jej głodzić. Ale trzeba zaaplikować jej skuteczną dietę, aby nie zdechła z przejedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Socjaldemokrata Państwo opiekuńcze albo barbarzyństwo IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.04, 18:51 Autor się myli. Jedynym lekiem na kryzys państwa socjalnego jest jego rozbudowanie, to znaczy pobudzanie popytu poprzez podwyższanie minimalnych płąc i rozbudowanie np. sektoru taniego, państwowego budownictwa czy infrastruktury. Takie działania zmniejszają bezrobocie, w konsekwencji powiększając budżet i tym samym pozwalają utrzymać wysoki poziom dobrobytu ludzi. Warto więc stymulować popyt, podwyższać podatki dla najbogatszych i obniżać dla najbiedniejszych. Trzeba również osłabić propagandę o rzekomym kryzysie państwa opiekuńczego. Kryzys tyczy się polityków, którzy zbytnio ulegają wpływom wielkiego kapitału. Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Re: Państwo opiekuńcze albo barbarzyństwo 18.01.04, 19:01 Oj, oj, oj ales ty glupi chlopie. Za co chcesz ten popyt generowac w Niemczech ? Moze za pieniadze amerykanskiego podatnika, co !!! Jak chcesz pajacu zmusic ludzi do pracy skoro ja znam takich co to w Niemczech od 15 lat praca sie nie splamili bo dobrze im zyc na cudzy koszt pobierajac zasilek. Jaki to popyt chcesz generowac. Czyzbys najpierw chcial tym milionom "bezrobotnych" zwiekszyc zasilki aby ten popyt mogli zwiekszac.??? Glupis chlopie jak but z lewej nogi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geg Re: Państwo opiekuńcze albo barbarzyństwo IP: *.dip.t-dialin.net 18.01.04, 19:09 Oj glupis ty chlopie jak but z prawej nogi. Nie martw sie o Niemcy a lepiej o wlasna dupe to ci na dobre wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Re: Państwo opiekuńcze albo barbarzyństwo 18.01.04, 19:15 Ja sie o Niemcy nie martwie a wrecz przeciwnie. Im wy tam slabsi w tym Reichu tym lepiej dla nas Polakow. Bo po was nic dobrego spodziewac sie nie mozemy. Takze cwiczcie ten swoj socjalizm ajlepiej najdluzej jak sie da a ja jestem pewny ze skonczycie tak jak wszystkie inne kraje w ktorych eksperyment socjalny cwiczono. Ba nawet Niemcy cwiczyli go we wschodniej czesci. Zatem przyjemnej zabawy w socjalizm. Zycze wam tego z calego serca. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geg Re: Państwo opiekuńcze albo barbarzyństwo IP: *.dip.t-dialin.net 18.01.04, 19:35 Wiem, ze jako zyd jestes wrogiem socjalizmu. Zbyt male i kontrolowane wykorzystywanie ludzi pracy. Man nadzieje, ze dobry system socjalny w niemczech utrzyma sie jak najdluzej chociaz z niego malo korzystam. Narazie jestem jeszcze silny i zdrowy ale kiedys kto wie..? Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Re: Państwo opiekuńcze albo barbarzyństwo 19.01.04, 18:46 Kolejny pacjent chory z antysemityzmu. Czy wam wszystkim tam w Niemczech Zydzi snia ssie w koszmarach nocnych ??? Zydem nie jestem, nawet tak generalnie nie specjalnie za nimi przepadam. Ale jesli ma ci to polepszyc sen to niech i tak bedzie. Mowisz, ze w socjalizmie jest zbyt male kontrolowanie i wykorzystywanie ludzi. To juz takim niewolnikiem jestes, ze nie wiesz co to wolnosc ??? Nie ma drugiego takiego systemu jak socjalizm czy komunizm ktory bardziej zniewalalby ludzi. Przeciez chlopie ty tam we wszystkim zalezych od panstwa. Panstwo daje ci zasilek, panstwo placi ci emeryture, panstwo leczy cie za darmo, czekam jeszcze na dalej idace propozycje np. panstwo bedzie ci mowilo (kazalo) kiedy mozesz srac i kiedy mozesz piep*rzyc swoja zone lub kochanke. Piekna wolnosc tam macie. A na starosc i tak cie to panstwo wyr*ucha. Chesz sie zalozyc !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Jak tam slonie - czy na diecie? IP: *.ifn-magdeburg.de 19.01.04, 20:37 PO wizycie w mrowisku? :) A co do zon to warto je kochac a nie posypywac pieprzem. Oczywiscie w konstytucji tego nie napisano. Ale co tam.. Dyskusja z Tompsonem musi byc pasjonujaca...znalazl swoj swego.. Gratulacje.. Proponuje w ramach wielkiej akcji etykietka przykleic nad calym kontynentem amerykanskim napis- radykalnie kapitalistyczny (zeby nie bylo watpliwosci - gdy emeryci amerykanscy beda sie wybierac na wycieczki ´zdrowotne´ przyczepami- po stanowych osrodkach zdrowia). Grunt to dobry humor...i duzo czasu :) A potem - jak juz Panowie przejda do konkretow to polecam dyskutowanie jednak zmian i ich kierunku a nie nazw ustrojow- bo to choc zabawne- na niewiele sie zdaje... Bo gdyby tak pokazac mojej coreczce 5- letniej film z okresu propagandy Stalinowskiej a potem film o wspanialych wyzwolicielach swiata - ot np przed ostygnieciem jadra- czy innymi kataklizmami.. to zapewne dziecko- slusznie zreszta nie dostrzeze wielkiej roznicy... ps- kazdy zorganizowany system zniewala ludzi- w taki czy inny sposob. Socjalizm to zniewolenie marnotrawi a strata energii to zbrodnia w przyrodzie... Ale dyskusje o wyzszosci marchewki nad jablkiem (wole jablka) sa o tyle bez sensu ze wszystkie wspolczesne demokratyczne panstwa sa w pewnym sensie tez socjalistyczne.. Wiec zostawcie sobie Panowie te PRL-owska dyskusje na czas po 8 -ej butelce.. Natomiast rozumowanie ze oslabienie Niemiec jest nam szczegolnie na reke nie do konca do mnie przemawia. Nie wiem tez o jakie oslabienie mialoby chodzic. Bezrobocie w Niemczech z cala pewnoscia odbija sie na naszym kraju niekorzystnie bo jesli Niemcy mieliby kupowac nasze produkty- musza zarabiac, jesli zas chodzi o miejsca pracy Polakow w Niemczech, np tych, ktorzy wracaja potem do kraju to tez jest trudniej.. Wiec rozumowanie jest dosyc uproszczone.. Powiedzialabym przedszkolne....Moze dla odmiany stworzcie druzyny Pokemonow? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Bo jesli troche wyszczuplaly IP: *.ifn-magdeburg.de 19.01.04, 20:48 To im nie zaszkodzi.. NOta bene jest ciezko... W ramach akcji kontra czestotliwosc wizyt emerytow w gabinetach lekarskich - oprocz ubezpieczenia placi sie dodatkowa kaske za wizyte od nowego roku. Ciekawostka jest za to fakt ze (zupelnie nie w ramach akcji etykietka- najwyrazniej trend galaktyczny tu jeszcze nie zapanowal) zmiany ktorych oczekiwano by od prawicy wychodza w sumie od lewicy.. A wiec umarla etykietka.. Niech zyja zmiany....Grunt by sie dalo.. Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 A czy mrowki na anabolikach ??? 20.01.04, 07:26 Slonie maja sie dobrze. Zastanawiam sie tylko co tez takiego poruszylo cie w tej krotkiej wymianie zdan z niemieckim odpowiednikiem polskiego Tomsona, ze potrafilas napisac potok slow w zasadzie z gatunku wodolejstwa czyli o wszystkim i o miczym a napewno bez puenty. Bo to, ze swiat nie jest tylko czarny i bialy to wie pewno i twoja 5-letnia coreczka. A w zwiazku z tym, ze swiat nie moze byc czarno-bialy to wcale nie oznacza, ze nie mozna mierzalnie ocenic np. ktory system bardziej zniewala czlowieka jako jednostke ludzka. A, ze czlowiek urodzony w klatce nie docenia wolnosci tez wydaje sie oczywiste. Bo na wolnosci np. trzeba samemu zapewnic sobie srodki na spokojna starosc a nie liczyc (jak w klatce) na jalmuzne wszechmocnego panstwa opiekunczego. To raczej wy w Niemczech wywiecie sobie nad calym krajem transparent TU MAMY SOCJALIZM aby ceniacy sobie wolnosc ludzie omijali was z daleko. Bo na konto i kmosztem ktorego jeszcze pokolenia swoich prawnukow chcecie zyc obecnie ??? A w oslabieniu Niemiec sa tylko plusy dla Polski. Chocby dlatego, ze silne Niemcy oznaczaly zawsze problemy dla Polski. Nie wierzysz ? Zajrzyj do podrecznika historii za ostatnie 1000 lat sasiedztwa. Pasjonujaca lektura. Chyba, ze mrowki nie lubia historii, bo slonie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Silny slon- slaba mrowka IP: *.ifn-magdeburg.de 20.01.04, 11:46 I wkolko to samo.. Coz galaksiku. Osoby zainteresowane (naprawde) historia i tradycja - piszac po polsku zwracaja sie czasem do drugiej osoby z duzej litery. Przez uprzejmosc. Zwlaszcza do kobiety. Poza tym prosilam by pisac do mnie w liczbie pojedynczej.. Zaobserwowanie faktu iz nie identyfikuje sie z Niemcami nie wymaga zas bardziej wnikliwej obserwacji - jedynie zupelnie przecietnej wrazliwosci i spostrzegawczosci.. Przy tak nieprzecietnej w dol obawiam sie, ze i znajomosc dat z historii nie pomoze bo istotnym elementem erudycji i wiedzy jest jednak umiejetnosc interpretacji wydarzen i doniesien. A to wymaga spostrzegawczosci i pewnej wrazliwosci... Poza tym to mnie nie poruszylo tylko ubawilo... PS- slon jest tak naprawde cholernie slaby- bedac duza jednostka.. Zwracam uwage na kwestie Chin.. Jest szczegolnie slaby tam gdzie chodzi o sprawnosc i zwrotnosc. Apeluje tylko o lepsze porownania... Za podrecznik niestety nie moge zajrzec (to rusycyzm?!). A slabe wschodnie Niemcy byly dla nas zawsze utrapieniem.. Poza tym jakos niedostrzegam tej historycznej slabosci Niemiec- ze niby po 1-szej wojnie? To raczej nie rokowalo zbyt dobrze- z racji na konsekwencje...Juz Remarque cos o tym pisal Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka O klatce IP: *.ifn-magdeburg.de 20.01.04, 11:49 Rozumiem ze to z autopsji.. Ciezkie cielsko sloniowe to troche jak klatka.. I daleko mu do sprawnosci mrowki... Naprawde. O wolny galaksiku - jeslis z Marsa to tym bardziej ubolewam ze nie odbiegasz wiele swymi argumentami od poziomu tomsonowego... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: O klatce IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.04, 12:43 Ciekawe jest,ze Niemcy w swojej 1500 letniej bogatej histori zawsze utrzymywali sie na wierzchu,wojny,wojenki,wojny swiatowe.I ten looser traktuje dzis wiekszosc narodow jak pajace,wiszace na scianie,wiecie te pociagane sznurkiem ktore tak ladnie raczkami i nozkami rzucaja... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Pytanie co jest na wierzchu? IP: *.ifn-magdeburg.de 20.01.04, 12:50 Czy opinia kata i uprzemyslowionego mordercy? I koniecznosc nauczania o tym we wlasnych szkolach, wlasnych dzieci...Mozna podchodzic do tego niechetnie ale zawsze ktos inny bedzie o tym nauczal. I od tego sie nie ucieknie.. Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 i wkolo to samo 21.01.04, 06:30 Wiesz co. Gdyby ktos czytal cie z boku nie wiedzac o tobie nic jednego moglby byc pewien. To pisze kobieta. Kobieta, ktora wrazliwa moze jest ale o swiecie polityki to wie niewiele. Domagasz sie jakis specjalnych praw dla "zwlaszcza" kobiet. To w dzisiejszej Europie bardzo nietypowe (w Niemczech tez). Bo w tejze Europie to glosno mowi sie raczej o prawach dla lesbijek, homoseksualistow i innych dziwacznych mniejszosci niz kobiet. Te czasy kochana to przeszlosc. Ja wole mowic o szacunku do czlowieka niz kobiety, czy innych dziwactw. Jesli czasem uzywam slowa "WY" odpisujac na post konkretnej osoby (np. twojej) to dlatego, ze generalizuje. I tak np. fascynujace jest to, ze niemalze wszyscy piszacy z Niemiec prezentuja prawie identyczne poglady (patrz niejaki Jan, ktory sie tu zalapal na doczepke). Sa jak dobrze zaprogramowane niemieckie maszyny. Wladza im tak mowi oni w to wierza. I w wiekszosci pluja oni na Polske w jezyku polskim. Ciebie to nie dotyczy. Pewnie dlatego, ze jestes tam tymczasowo. Nie wpadlas jeszcze w te niemieckie tryby. A jesli nie dostrzegasz tych fragmentow w historii w ktorych Niemcy byli slabsi to tak ogolnie podpowiem : Wowczas gdy Polska byla silna to Niemcy byli slabsi. Ciekawa zaleznosc, nie sadzisz !!! I warto o niej pamietac i dzisiaj. Czasem naprawde warto choc troche interesowac sie historia. Sama obserwacja terazniejszosci nie wystarcza nawet jesli masz o sobie mniemanie osoby spostrzegawczej i wrazliwej. Wlasnie, ale wrazliwej na co i spostrzegawczej ale czy nie wybiorczo. A i jeszcze jedno. Absolutnie nie ma potrzeby abys nade mna ubolewala. Naprawde szkoda twego ubolewania. Uwierz mi choc w tym. Slon ma sie swietnie choc daleko mu do wygladu slonia. Odpowiedz Link Zgłoś
beznarodowiec [...] 19.01.04, 01:58 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: winetu [...] IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.04, 16:34 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: felusiak Re: Państwo opiekuńcze albo barbarzyństwo IP: *.nyc.rr.com 18.01.04, 20:18 Bardzo dobrze. Piatka z ekonomii politycznej socjalizmu. Niestety dwoja z realizmu. "Jedynym lekiem na kryzys państwa socjalnego jest jego rozbudowanie" to slowa socjaldemokraty. Nie chce on zuwazyc, ze kryzys spowodowany jest wlasnie rozmiarami opiekunczosci. A zatem dalsze rozbudowanie sektora socjalnego moze jedynie poglebic kryzys doprowadzajac do calkowitego upadku. Lewicowcy nigdy nie byli dobrymi ekonomistami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Socjaldemokrata Państwo opiekuńcze nie ma alternatywy IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.01.04, 23:12 Niemcy mają dzisiaj problem z popytem, tak jak na większą skalę Polacy. Chociażby dlatego, ze jest tam duże bezrobocie, a ponadto wielu Niemców boi się, że straci pracę, więc mało wydają pieniędzy, czyli mało konsumują. Inwestycje np. w tanie budownictwo albo infrastrukturę wiazałoby się ze wzrostem popytu. Warto też powiększać zasiłki i zwiększać minimalną płacę, bo to też zwiększa popyt, a tym samym produkcję - innymi słowy nakręca się koniunktura. Tymczasem tak w Niemczech, jak i w Polsce stymuluje się podaż, czyli pomaga się przedsiębiorcom, co jest bez sensu, bo gdy nie będzie popytu, to oni będą oszczędzać, a nie tworzyć nowe miejsca pracy. Warto więc podwyższać płace minimalne, obniżać stopy procentowe, aby były tanie kredyty, tworzyć tanie budownictwo czy rozwijać infrastrukturę, dzięki czemu powstaną nowe miejsca pracy. Kryzys jest spowodowany niedoborem popytu, na co zwracają uwagę nawet bynajmniej nie lewicowi ekonomiści zachodni. A państwo opiekuńcze to właśnie sposób na stymulowanie popytu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekonomia UW Re: Państwo opiekuńcze nie ma alternatywy IP: *.acn.waw.pl 19.01.04, 00:07 Hahahaha :) Pytanie za 100 punktow: a kto za to wszystko zaplaci? :)))) Kto was w glowe bil? Idzcie najpierw na lekcje matematyki a potem na zajecia z makroekonomii... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Socjaldemokrata Ucz się ekonomii a nie neoliberalnych bzdur IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.04, 00:19 Rozbudzenie popytu prowadzi do wzrostu dochodów do budżetu państwa, ponieważ rośnie konsumpcja, a wraz z nią wpływy z podatków pośrednich. Rosną też dochody z podatków bezpośrednich, bo maleje bezrobocie. Oczywiście plan trzeba uruchomić i wtedy pieniądze są potrzebne. W takiej sytuacji trzeba podwyższyć podatki bezpośrednie dla ludzi najbogatszych, no i przynajmniej nie obniżać CIT- u (w Polsce bez sensu obniżono i to znacznie). Można też wprowadzić podatek od wszelkich operacji spekulacyjnych, co zrobił Lula w Brazylii. Zresztą podatki obrotowe są trafną ideą. Warto też zróżnicować VAT - powinien być niski na produkty pierwszej potrzeby, ale luksusowa konsumpcja mogłaby być wyzej opodatkowana. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekonomia UW Re: Ucz się ekonomii a nie neoliberalnych bzdur IP: *.acn.waw.pl 19.01.04, 01:31 Po tym co piszesz widac, ze nigdy sie ekonomii nie uczyles ani nie czytales statystyk i gazet ekonomicznych. 1. Rozbudzanie popytu jest sztuczne i prowadzi do wypierania rynku przez panstwo (sprawdz model ISML), a to jest na dluzsza mete nieefektywne, czego dowiodly wszystkie kraje socjaldemokratyczne --> np. GB przed Thatcher, Francja, Niemcy. Sprawdz sobie statystyki tych krajow. Konczylo sie kryzysem. 2. Redystrybucja podatkow konczy sie wylacznie przyrostem liczby urzednikow. Firmy panstwowe sa z definicji nieefektywne, bo nie funkcjonuja wg mechanizmow rynkowych. Pobudzanie popytu i likwidacja bezrobocia przez roboty publiczne albo budowe autostrad? W Polsce na budowe drog ustawowo powinno isc 30% podatkow z paliwa, idzie 7%. Reszta znika w czarnej dziurze deficytu niewydolnego panstwa, w ktorym nie dzialaja mechanizmy konkurencji np. w sluzbie zdrowia. Im wiecej pieniedzy do rozdania, tym wiecej zlodzei sie znajdzie --> patrz afery PZU, NFZ, PKP. Wszystkie te uslugi sa deficytowe, co oznacza ze kazdy Polak do nich doplaca, nawet nie korzystajac z ich uslug. To jest dokladnie to samo co wrzucanie pieniedzy do kibla i tak sektor panstwowy dziala w kazdym kraju. 3. Pracuje w biurze rachunkowym. Wiele juz sie naogladalem. Im bogatsi ludzie przychodza, tym bardziej ukrywaja dochody lub przenosza zarobki w szara strefe. Zgadnij dlaczego tak robia i sprawdz co to jest krzywa Laffera. Za wysokie podatki powoduja, ze ludzie zamiast pracowac, przychodza do biura i traca czas na ucieczke w luki podatkowe. W zwiazku z tym pracuja nieefektywnie, a panstwo traci podwojnie - to mniejsze wplywy oraz mniejsza produkcja. 4. Z tego co wiem to wlasnie Lula wbrew obietnicom tnie deficyt budzetowy i obniza podatki. Dlaczego? Bo nie ma innego wyjscia, jezeli chce pobudzic gospodarke. Keynes skonczyl sie na swiecie 30-20 lat temu. www.republika.pl/pracdem0/strony/Gazeta%20wrzesie%F1%202003/92003brazylialula.htm www.calculemus.org/lect/glob/2002-soc/gadomski-oryg.html 5. Nie da sie pobudzic popytu sztucznie. Jezeli pobudzisz popyt bez obnizenia kosztow kapitalu, pracy i technologii, spowoduje to nierownowage na rynku. Skutkiem bedzie albo inflacja (bylo 14 lat temu) albo deficytowa produkcja (PRL) albo ogromny deficyt w handlu zagranicznym przerabiala (bylo pod koniec lat 90tych). Zreszta co cie bede uczyl, sam poczytaj sobie lektury obowiazkowe. Wnioski sobie wyciagniesz sam i sam zadecydujesz czy 2+2=4 to bzdury: Mankiw "Macroeconomics", Begg "Makroekonomia" Hall, Taylor "Makroekonomia" Burda, Wyplosz "Makroekonomia" Próchnicki "Zrozumiec gospodarke - Makroekonomia" Snowdon "Wspolczesne nurty makreokonomii" powinno wystarczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Socjaldemokrata Czy tak źle jest z akademicką ekonomią? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.01.04, 03:19 Za mało argumentów, za wiele odwołań do rzekomych oczywistości i neoliberalnych autorytetów (szczególnie Gadomskiego, który ostatnio zaproponował fenomenalną radę odnośnie walki z bezrobociem - bezrobotni, jego zdaniem, mają sami zatroszczyć się o pracę - oto geniusz rodzimego "ekonomisty"). 1. Co to znaczy, że rozbudzanie popytu jest sztuczne? Nie słyszałem, aby istniała w ekonomii kategoria "naturalności". Nie dowiodłeś też, a zadekretowałeś, że sektor państwowy jest mniej wydajny niż prywatny. Ciekawe, że dobrym przykładem jest tu Polska, w której, wbrew bełkotowi Balcerowicza i tzw. "ekspertów", pomimo upartego burzenia zakładów państwowych, miały one przez przeważającą część dotychczasowej transformacji większą wydajność niż zakłady prywatne (radzę zerknąć do danych GUS-u na ten temat). Thatcher bardzo skutecznie pokazała, wraz z Reaganem, dlaczego nie należy prywatyzować i jak złowrogie są skutki uznania absolutnego prymatu własności prywatnej nad państwą - do dzisiaj Brytyjczycy nie mogą otrząsnąć się z barbarzyńskich recept Thatcher. Jak chodzi o Francję i Niemcy kraje te najlepiej rozwijały się, gdy miały najwyższe podatki i najbardziej rozwinięty sektor państwowy. W ostatnich latach nastąpił skręt w stronę neoliberalizmu i zaczęły się kłopoty. 2. Nie wiem, który z podręczników wiąże ilość urzędników z wysokością podatków. To jest zupełnie co innego, a jeżeli Cię tego uczą, to źle świadczy o Uniwersytecie Warszawskim. Redystrybucja jest dzisiaj w prawie całej Europie, a największa w krajach najbogatszych, na czele ze Skandynawskimi, które, mimo wieszczenia rzekomego kryzysu modelu skandynawskiego są dzisiaj na czołowych miejscach w rankingach najbardziej rozwiniętych krajów świata (patrz. np. Economist 2003). Jeżeli jakiś ekonomista na UW uczy, że "firmy państwowe są z definicji nieefektywne", to znaczy, że albo kupił dyplom, albo stroi sobie żarty. Dane empiryczne w większości krajach przeczą tej tezie. Często też, i znowu Polska jest tu dobrym przykładem, nieefektywne są firmy prywatne. Jeżeli uczą Cię na UW, że służba zdrowia powinna być płatna, to jest to działalność antykonstytucyjna, a ponadto przeczy podstawowym osiągnięciom krajów rozwiniętych sprzed kilkudziesięciu lat. Służba zdrowia nie jest przedsiębiorstwem, tylko prawnie gwarantowaną usługą, która powinna umożliwiać wszystkim bezpieczne życie. Co do autostrad winiety były dobrym pomysłem, a budownictwa komunalnego nikt nie rozwija - zeszliśmy tu na poziom z lat pięćdziesiątych, gdy tymczasem np. we Francji jest to skuteczny instrument rozwoju gospodarczego. Państwo tworzy ramy dla gospodarki i uruchamia procesy rozwojowe. Jeżeli na UW Cię uczą, że rozwój gospodarki opiera się tylko na indywidualnej przedsiębiorczości, to jest kiepsko z polskim kształceniem akademickim. 3. W Polsce są jedne z najniższych podatków w Europie od osób fizycznych i aktualnie najniższe od osób prawnych. We Francji i Niemczech podatki są o wiele wyższe i krzywa Laffera im nie zaszkodziła. Nie rób też z patologii zasady - fakt, że urzędnicy dają się łatwo przekupywać polskim pracodawcom (którzy wedle danych Państwowej Inspekcji Pracy są w większości oszustami), nie powinien prowadzić do wniosku, że trzeba zalegalizować korupcję. Przypominam też, że wzrost gospodarczy w Polsce był najwyższy za Kołodki, który podwyższył podatki od osób fizycznych. Nie wiem natomiast, gdzie Ty widzisz związek między wysokością podatków, a efektywnością. Najbardziej wydajne są dzisiaj te gospodarki, w których podatki są najwyższe (mimo kryzysu ciągle gospodarka niemiecka jest w czołówce) 4. Lula robi dobre rzeczy i złe - niestety ciągle znaczną wpływ w światowej gospodarce ma tzw. konsensus waszyngtoński, który przedstawił Gadomski. Te barbarzyńskie zasady i cele blokują stworzenie bardziej egalitarnej i sprawiedliwej gospodarki. 5. Co ma znaczyć kategoria "równowagi na rynku"? To jakieś tajemnicze pojęcie. Poza tym znowu pojawia się ta "sztuczność". A co w gospodarce nie jest sztuczne? Rozumiem co piszesz o negatywnych skutkach owego "zabużenia równowagi", ale te skutki nie mają nic wspólnego z nadwyżką popytu. Bo 14 lat temu Balcerowicz akurat stłumił popyt, poprzez zamrożenie płac i wypuszczenie cen. Więc był tu brak równowagi, ale na korzyść podaży (obniżenie podatków dla przedsiębiorców, spadek dochodów konsumentów), a nie popytu. W PRL-u nie było "deficytowej produkcji" i średnio rozwijaliśmy się szybciej niż po transformacji, więc nie wiem, co masz na myśli. Ogromny deficyt zagraniczny też nie ma nic wspólnego z nadwyżką popytu - zresztą głównym problemem w Polsce jest brak popytu wewnętrznego, co próbował zmienić Kołodko, ale niestety wrócił Balcerowicz. Jeżeli takie mądrości jak wypisałeś Ci serwują na UW, to lepiej zacznić myśleć samodzielnie. Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Re: Czy tak źle jest z akademicką ekonomią? 21.01.04, 07:07 Chlopie mam prosbe. Czy ty mozesz wyemigrowac z Polski gdzies na bezludna wyspe lub jedz i wspieraj tymi socjalistycznymi bzdurami niemieckich lub francuskich socjalistow ale tam u nich. Prosze daj odzyc tej biednej naszej ojczyznie. Tacy jak ty maltretowali ja swoimi pseudoekonomicznymi eksperymentami przez 44 lata po wojnie i do tej pory nie mozemy sie z tego wygrzebac. Pawdopodobnie dlatego, ze tacy jak ty ciagle w tej biednej Polsce mieszkaja. Gość portalu: Socjaldemokrata napisał(a): > Za mało argumentów, za wiele odwołań do rzekomych oczywistości i neoliberalnych > > autorytetów (szczególnie Gadomskiego, który ostatnio zaproponował fenomenalną > radę odnośnie walki z bezrobociem - bezrobotni, jego zdaniem, mają sami > zatroszczyć się o pracę - oto geniusz rodzimego "ekonomisty"). > 1. Co to znaczy, że rozbudzanie popytu jest sztuczne? Nie słyszałem, aby > istniała w ekonomii kategoria "naturalności". Nie dowiodłeś też, a > zadekretowałeś, że sektor państwowy jest mniej wydajny niż prywatny. Ciekawe, > że dobrym przykładem jest tu Polska, w której, wbrew bełkotowi Balcerowicza i > tzw. "ekspertów", pomimo upartego burzenia zakładów państwowych, miały one > przez przeważającą część dotychczasowej transformacji większą wydajność niż > zakłady prywatne (radzę zerknąć do danych GUS-u na ten temat). Thatcher bardzo > skutecznie pokazała, wraz z Reaganem, dlaczego nie należy prywatyzować i jak > złowrogie są skutki uznania absolutnego prymatu własności prywatnej nad > państwą - do dzisiaj Brytyjczycy nie mogą otrząsnąć się z barbarzyńskich recept > > Thatcher. Jak chodzi o Francję i Niemcy kraje te najlepiej rozwijały się, gdy > miały najwyższe podatki i najbardziej rozwinięty sektor państwowy. W ostatnich > latach nastąpił skręt w stronę neoliberalizmu i zaczęły się kłopoty. > 2. Nie wiem, który z podręczników wiąże ilość urzędników z wysokością podatków. > > To jest zupełnie co innego, a jeżeli Cię tego uczą, to źle świadczy o > Uniwersytecie Warszawskim. Redystrybucja jest dzisiaj w prawie całej Europie, a > > największa w krajach najbogatszych, na czele ze Skandynawskimi, które, mimo > wieszczenia rzekomego kryzysu modelu skandynawskiego są dzisiaj na czołowych > miejscach w rankingach najbardziej rozwiniętych krajów świata (patrz. np. > Economist 2003). Jeżeli jakiś ekonomista na UW uczy, że "firmy państwowe są z > definicji nieefektywne", to znaczy, że albo kupił dyplom, albo stroi sobie > żarty. Dane empiryczne w większości krajach przeczą tej tezie. Często też, i > znowu Polska jest tu dobrym przykładem, nieefektywne są firmy prywatne. Jeżeli > uczą Cię na UW, że służba zdrowia powinna być płatna, to jest to działalność > antykonstytucyjna, a ponadto przeczy podstawowym osiągnięciom krajów > rozwiniętych sprzed kilkudziesięciu lat. Służba zdrowia nie jest > przedsiębiorstwem, tylko prawnie gwarantowaną usługą, która powinna umożliwiać > wszystkim bezpieczne życie. Co do autostrad winiety były dobrym pomysłem, a > budownictwa komunalnego nikt nie rozwija - zeszliśmy tu na poziom z lat > pięćdziesiątych, gdy tymczasem np. we Francji jest to skuteczny instrument > rozwoju gospodarczego. Państwo tworzy ramy dla gospodarki i uruchamia procesy > rozwojowe. Jeżeli na UW Cię uczą, że rozwój gospodarki opiera się tylko na > indywidualnej przedsiębiorczości, to jest kiepsko z polskim kształceniem > akademickim. > 3. W Polsce są jedne z najniższych podatków w Europie od osób fizycznych i > aktualnie najniższe od osób prawnych. We Francji i Niemczech podatki są o wiele > > wyższe i krzywa Laffera im nie zaszkodziła. Nie rób też z patologii zasady - > fakt, że urzędnicy dają się łatwo przekupywać polskim pracodawcom (którzy wedle > > danych Państwowej Inspekcji Pracy są w większości oszustami), nie powinien > prowadzić do wniosku, że trzeba zalegalizować korupcję. Przypominam też, że > wzrost gospodarczy w Polsce był najwyższy za Kołodki, który podwyższył podatki > od osób fizycznych. Nie wiem natomiast, gdzie Ty widzisz związek między > wysokością podatków, a efektywnością. Najbardziej wydajne są dzisiaj te > gospodarki, w których podatki są najwyższe (mimo kryzysu ciągle gospodarka > niemiecka jest w czołówce) > 4. Lula robi dobre rzeczy i złe - niestety ciągle znaczną wpływ w światowej > gospodarce ma tzw. konsensus waszyngtoński, który przedstawił Gadomski. Te > barbarzyńskie zasady i cele blokują stworzenie bardziej egalitarnej i > sprawiedliwej gospodarki. > 5. Co ma znaczyć kategoria "równowagi na rynku"? To jakieś tajemnicze pojęcie. > Poza tym znowu pojawia się ta "sztuczność". A co w gospodarce nie jest > sztuczne? Rozumiem co piszesz o negatywnych skutkach owego "zabużenia > równowagi", ale te skutki nie mają nic wspólnego z nadwyżką popytu. Bo 14 lat > temu Balcerowicz akurat stłumił popyt, poprzez zamrożenie płac i wypuszczenie > cen. Więc był tu brak równowagi, ale na korzyść podaży (obniżenie podatków dla > przedsiębiorców, spadek dochodów konsumentów), a nie popytu. W PRL-u nie > było "deficytowej produkcji" i średnio rozwijaliśmy się szybciej niż po > transformacji, więc nie wiem, co masz na myśli. Ogromny deficyt zagraniczny też > > nie ma nic wspólnego z nadwyżką popytu - zresztą głównym problemem w Polsce > jest brak popytu wewnętrznego, co próbował zmienić Kołodko, ale niestety wrócił > > Balcerowicz. > Jeżeli takie mądrości jak wypisałeś Ci serwują na UW, to lepiej zacznić myśleć > samodzielnie. Odpowiedz Link Zgłoś
maniekxxx Re: Państwo opiekuńcze albo barbarzyństwo 19.01.04, 02:00 ahahaha-stary w ktorym wieku zyjesz, na ktorej planecie.Twoi pupile sa kaput-przy takiej gospodarce kazdy kraj staje sie bankrutem.Zadne ale to zadne firmy panstwowe niesa rentowne-inwestowanie w sektor publiczny to jeden wiecej gwozdz do trumny-jak widac nawet socjialisci w koncu to zauwaza-kiedy ich kraje staja na krawedzi bankructwa-wlasnie przez polityke takich ekonomistow jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
marcus_crassus nareszcie :)))))lewactwo przegrywa :))))))) 18.01.04, 19:18 czekamy na Stany Zjednoczone Europy :))))) bedzie dobrze...:)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomson Nic takiego nie powstanie młocie. IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 18.01.04, 19:28 Socjaliści chronią ludzi pracy nie nierobów, właśnie ochrona dla nierobów była przyczyną zguby PRL. Niemcy więc słusznie od tego odchodzą, należy chronić rodzime miejsca pracy, wtedy nie będzie problemów socjalnych bo nie będzie komu wypłacać zasiłków. Odpowiedz Link Zgłoś
marcus_crassus to chyba to samo co w USA :)))) 18.01.04, 19:32 fajnie slyszec...przeciez panstwo opiekuncze to wlasnie to co postuluja lewacy.jesli nastepuje od tego odwrot oznacza to ze lewactwo zdechlo... nie kumam o czym ty piszesz w takim razie??? uwazasz ze odwrot od panstwa opiekunczego to postulat socjalistow??? :DDDDDDDDDDDDDDDDDD oryginalne :)))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomson W USA jest bezproduktywny system mnożenia IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 18.01.04, 20:03 środków płatniczych na pokrycie których pracują niewolnicy w US-montowniach na całym świecie. Amerykanie to najgorsze nieroby na świecie i w dodatku wzorem hitlera kożystają z niewolniczej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekonomia UW Re: W USA jest bezproduktywny system mnożenia IP: *.acn.waw.pl 19.01.04, 00:14 Bylem w Stanach na praktykach Camp America. W MacDonaldsie zarabiasz $500 w ciagu niecalych 2 tygodni i idziesz za to kupic 2 razy niz w Polsce tansza wieze stereo. To straszne!!! To sie dopiero nazywa wyzysk a nie to co w tej Polsce czy Niemczech... :)))) Tu dzieci nie moga pracowac, bo powinny przeciez stac pod blokiem i walic piwo z jointami jak na socjaldemokratow przystalo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomson Tylko że to wieżę składają im za pół darmo IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 19.01.04, 00:27 Chińczycy z Tajwanu, pracujący w tamtejszych montowniach amerykańskich koncernów. U nas nie ma pracy, bo zachodnie koncerny zdradziecko wykorzystały naszą transformację ustrojową do zniszczenia go. Skończ więc z tymi chamskimi insynuacjami i nie rób sobie jaj z tragicznej sytuacji w jaką wplątała nas zdradziecka Ameryka, obiecując Polakom eldoado gdy tylko obalą komunę. Ta bardziej zdebilała część uwierzyła w propagandę i obaliła ustrój chroniący polski przemysł. Patologie w Polsce wynikają z braku pracy, a nie na odwrót. Oczywiście jesteśmy narodem nierobów i debili, ale jankesom pod tym względem nawet do pięt nie dorastamy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Rozczarowany, biedny Tomsonie.. IP: *.ifn-magdeburg.de 19.01.04, 21:01 Ktoz obiecywal Ci zlote miasta za nierobstwo? Oskarz go - to parszywy klamca.. Roznica miedzy systemem skutecznym i sprawnym a tym niesprawnym jest taka ze w tym pierwszym mozesz cos zmienic swoja praca a w tym drugim nie. To fundamentalna roznica i powiem Ci - nie czytaj niczego. Wyjdz od tej kwestii a potem rozmyslaj jak Kant. Moze cos zrozumiesz... Niestety nie mam tu na mysli fizycznej definicji pracy pod ktora podchodzi rowniez spozycie np kolacji.. Jezeli tylko wyjasnisz kwestie co rozumiesz przez konkretne pojecia- wszystko stanie sie dla Ciebie jasne.. Zapewniam. Ustroj ´chroniacy polski przemysl´tak skutecznie go uchronil przed konkurencyjnoscia ze mamy sporo roboty i daleka droga do np panstwa technologii a nie tylko raju zacofanego rolnictwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomson Ustrój dzięki któremu systematycznie zmniejszaliśm IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 19.01.04, 21:44 dystans dzielący nas od Zachodu, ustrój który dawał nam ciągły wzrost, ustrój który zrobił z nas 10 potęgę przemysłową świata, nie może być odpowiedzialny za gówno które dzisiaj mamy. za komuny był potężny przemysł, dziś go niema - wina komuny. za komuny kraj wyeliminował głód i nędzę, dzisiaj to powraca - wina komuny za komuny mieliśmy przemysł samochodowy czy elektroniczny, dziś tego niema - wina komuny Kiedyś sam wierzyłem w te nietrzymające się kupy brednie, ale wtedy byłem gówniarzem z podstawówki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Jestes wyjatkowy- to nie ulega watpliwosci. IP: *.ifn-magdeburg.de 20.01.04, 11:52 Lepszy chyba od Leppera.. Mam propozycje. Zaloz swoj wlasny kibuc np z instytucja dzielonej zony, dzieci (tzn zajmujesz sie dziecmi innych jesli nie masz wlasnych) z podzielonymi wydatkami, zyciem z tesciami na wspolnym garnuszku.. Za jakies 3 lata pogadamy.. Wtedy - po tych doswiadczeniach bedziesz za pewne - dla mnie przynajmniej duzo ciekawszym partnerem do dyskusji.. To tylko model na mniejsza skale - zebys nie doznal wiekszych urazow :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: W USA jest bezproduktywny system mnożenia IP: *.dyn.optonline.net 19.01.04, 00:47 > Bylem w Stanach na praktykach Camp America. W MacDonaldsie zarabiasz $500 w > ciagu niecalych 2 tygodni i idziesz za to kupic 2 razy niz w Polsce tansza > wieze stereo. Uhm. Moznaby pomyslec z tego przykladu, ze przewracajac hamburgery w McDonalds mozna zyc wygodnie i luksusowo :o) Mozna zapytac, gdzie kolega byl? Owszem, towary elektroniczne sa tansze niz w Europie, ale i koszty utrzymania (ktorych goscie z wymiany nie placa) sa zazwyczaj duzo wyzsze. Jesli chce sie utrzymac jako taki poziom zycia, pensja w granicach $12-14 tysiecy rocznie jest wrecz smieszna i nie zapewni nawet takiego standardu zycia jak sredni w Niemczech czy innych krajach Europy Zachodniej Najsmutniejsze jest to, ze tyle wlasnie dostaja zolnierze sluzacy obecnie w Iraku (plus pare stow miesiecznie za sluzbe poza granicami USA). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BOS Re: W USA jest bezproduktywny system mnożenia IP: 12.41.80.* 19.01.04, 19:33 Zgadza sie 12-15 tysiecy rocznie to w kompletna nedza, chyba juz lepiej byc bezdomnym i wtedy lecza cie za darmo i daja cos jesc i gdzies sie przespac. Zeby zyc jako tako 50 tys na rok to min. Przyzwoity posiom, sredniej klasy w stanach sie uzyskuje powyzej 150 tys rocznie na rodzine. A to ze ci zolnierze zarabiaja 10 tys to jest kpina. Chociaz prawde mowiac szeregowy amerykanski tez tak duzo nie zarabia. Byc moze 40 tys. Z tym ze po paru latach sluzby placa im za uniwersytet, czyli jakies 15 tys rocznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MM Re: W USA jest bezproduktywny system mnożenia IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 19.01.04, 21:26 > A to ze ci zolnierze zarabiaja 10 tys to jest kpina. Chociaz prawde mowiac > szeregowy amerykanski tez tak duzo nie zarabia. Byc moze 40 tys. Z tym ze po > paru latach sluzby placa im za uniwersytet, czyli jakies 15 tys rocznie. Szeregowy amerykanski (powiedzmy drugi rok sluzby) zarabia 1,100 - 1,200 miesiecznie (basic pay) zgodnie z oficjalna tabela podana na stronach DoD. Do tego dodac nalezy $254 miesiecznie za pobyt w Iraku i jesli nie ma zony i dzieci to wszystko. Wychodzi mniej niz $18,000 rocznie czyli kompletna nedza. www.dod.mil/militarypay/pay/bp/paytables/Jan2004.html Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Re: W USA jest bezproduktywny system mnożenia 21.01.04, 06:53 Znowu MM dajesz sie poniesc fantazji. A ktore to koszty utrzymania sa w Europie mniejsze niz w USA ? Chyba, ze masz na mysli te Europe na Wschod od Laby. Gość portalu: MM napisał(a): > > Bylem w Stanach na praktykach Camp America. W MacDonaldsie zarabiasz $500 > w > > ciagu niecalych 2 tygodni i idziesz za to kupic 2 razy niz w Polsce tansza > > > wieze stereo. > > Uhm. Moznaby pomyslec z tego przykladu, ze przewracajac hamburgery w McDonalds > mozna zyc wygodnie i luksusowo :o) Mozna zapytac, gdzie kolega byl? > Owszem, towary elektroniczne sa tansze niz w Europie, ale i koszty utrzymania > (ktorych goscie z wymiany nie placa) sa zazwyczaj duzo wyzsze. Jesli chce sie > utrzymac jako taki poziom zycia, pensja w granicach $12-14 tysiecy rocznie jest > > wrecz smieszna i nie zapewni nawet takiego standardu zycia jak sredni w > Niemczech czy innych krajach Europy Zachodniej > > Najsmutniejsze jest to, ze tyle wlasnie dostaja zolnierze sluzacy obecnie w > Iraku (plus pare stow miesiecznie za sluzbe poza granicami USA). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: geg Re: W USA jest bezproduktywny system mnożenia IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.04, 15:07 Tak masz racje powinni pracowac na takich "mundrych" palantow jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Wieze jak buleczki.. IP: *.ifn-magdeburg.de 19.01.04, 20:52 Male pytanie- a ile kosztuje taki dobry, chrupiacy goralski chlebek? Bo ja wiez nie jadam.. A w wieze nie oplaca sie inwestowac bo za rok to juz szmelc.. Ile kosztuje ladny mebel? Mieszkanie? Ot i co.. Ale to nie dlatego ze w Niemczech jest dobrze. Nie mowiac o Polsce. Tylko maly apel o zachowanie rozsadku i adekwatne przyklady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomson Zamiast ładować kupę kasy w nierobów należy IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 18.01.04, 19:20 chronić miejsca pracy i nie przenosić produkcji zagranicę. Tak to się kończy jak socjalizm społeczny łączy z drapieżnym kapitalizmem gospodarczym. Nie chroni się własnej produkcji, w zamian chroni się bezrobotnych. Trzeba być konsekwentnym, chcąc zapewnić ludności byt należy chronić miejsca pracy, a nie tolerować nieuczciwą konkurencją z wykożystujących niewolniczą pracę US-montowni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekonomia UW Re: Zamiast ładować kupę kasy w nierobów należy IP: *.acn.waw.pl 19.01.04, 00:06 Hahahaha :) Pytanie za 100 punktow: a kto za to wszystko zaplaci? :)))) Kto was w glowe bil? Idzcie najpierw na lekcje matematyki a potem na zajecia z makroekonomii... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomson O płacenie za co ci chodzi? IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 19.01.04, 00:29 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekonomia UW Re: O płacenie za co ci chodzi? IP: *.acn.waw.pl 19.01.04, 01:33 Mankiw "Macroeconomics", Begg "Makroekonomia" Hall, Taylor "Makroekonomia" Burda, Wyplosz "Makroekonomia" Próchnicki "Zrozumiec gospodarke - Makroekonomia" Snowdon "Wspolczesne nurty makreokonomii" powinno wystarczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomson A czy was tam na UW nie uczą że poza kwestiami IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 19.01.04, 01:51 ekonomicznymu liczą się też kwestie społeczne? Nie zdziwiłbym się jeśli nie, bo tak debilnie wierzącego w dobroczynne działanie globalnego rynku kraju, jakim jest Polska nie ma chyba na świecie, a napewno nie w Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: CHALA Re: Zamiast ładować kupę kasy w nierobów należy IP: *.rdu.bellsouth.net 19.01.04, 00:33 prace jaka macie, to jako montownie dla bogatych , glownie z Europy zachodniej. Biedny moze sie cieszyc ze pracuje dla bogATYCH. iNACZEJ NIE MA PRACY. pRACA KOSZTUJE, MIEJSCA PRACY POCHLANIAJA KAPITAL. zACHOD MA KAPITAL ,A RAK NA SWIECIE DUZO, WIEC WALCZCIE Z INNYMI O PRAWO DO PRACY. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomson [...] IP: *.ds.pg.gda.pl / *.ds.pg.gda.pl 19.01.04, 00:42 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ekonomia UW Re: Ty szpetoto możesz tylko pomażyć o pracy dla IP: *.acn.waw.pl 19.01.04, 01:33 Mankiw "Macroeconomics", Begg "Makroekonomia" Hall, Taylor "Makroekonomia" Burda, Wyplosz "Makroekonomia" Próchnicki "Zrozumiec gospodarke - Makroekonomia" Snowdon "Wspolczesne nurty makreokonomii" powinno wystarczyc... Odpowiedz Link Zgłoś
beznarodowiec [...] 19.01.04, 02:05 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Re: Zamiast ładować kupę kasy w nierobów należy 19.01.04, 18:49 Chyba pprzejezyczyles sie i chciales napisac "UE-montowni" ??? Gość portalu: Tomson napisał(a): > chronić miejsca pracy i nie przenosić produkcji zagranicę. > Tak to się kończy jak socjalizm społeczny łączy z drapieżnym kapitalizmem > gospodarczym. Nie chroni się własnej produkcji, w zamian chroni się > bezrobotnych. Trzeba być konsekwentnym, chcąc zapewnić ludności byt należy > chronić miejsca pracy, a nie tolerować nieuczciwą konkurencją z wykożystujących > > niewolniczą pracę US-montowni. Odpowiedz Link Zgłoś
beznarodowiec [...] 19.01.04, 02:03 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: W. Re: Spójrzcie na siebie Polscy kretyni! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.01.04, 08:17 A poza beznarodowcem wszyscy w rodzinie beznarodowca zdrowi? Odpowiedz Link Zgłoś
toja3003 Liberalowie do koalicji! 19.01.04, 10:28 W Niemczech sa 2 partie socjlademokratyczne: jedna nazywa sie SPD a druga CDU i to jest ich problemem - liberalowie z FDP, ktorzy mogliby ruszyc gospodarke nie sa popularni wsrod bojazliwych i konserwatywnych Niemcow, choc gdyby byli (jak w przszlosci) w koalicji to katalizowaliby swoich wiekszych partnerow. Nie ma prostych recept na trudne problemy ale sa znane z ekonomii sposoby, ktore daja bardzo dobre skutki: 1. Niewielkie zwiekszenie inflacji, wedle klasyki gospodarczej kontrolowane uwolnienie dodatkowego pieniadza owocuje zmnijeszeniem bezrobocia (w przypadku Polski nie do dzastosowania, w przypadku Niemiec pozadane do poziomu ok. 5% rocznie. Przy jednoczesnym obnizeniu stop procentowych oszczedzanie przestaje byc oplacalne (znowu do zastosowania w RFN a nie w Polsce) 2. Obnizenie podatkow - to ekonomiczny "samograj" i 100% skuteczny; w szczegolnosci kiedy dla zrownowazenia budzetu dokonuje sie ciec w dotacjach; najlepsza metoda: dotacje o 5% w dol i podatki tez tyle samo. 3. Problemem niemieckim nie sa rzady SPD jako glownej partii czy alternatywnie CDU (w obu przypadkach jest w nich dosc liberalizmu gospodarczego); problemem jest koalicja, w ktorej nie ma FDP; rzady CDU/FDP czy SPD/FDP to niewielkie gospodarczo roznice sprawdzone w praktyce. Program Zielonych jest zabojczy dla gospodarki: blokowanie budowy autostrad, nakazowy styl w energetyce, podwyzki cen paliwa, ostatni niewypal to kaucje za puszki bez mozliwosci ich sensownego zwrotu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ndreas Republika Federalna IP: *.arcor-ip.net 19.01.04, 12:45 Oczywiscie Niemcy maja swoje trudnosci, ale to zdolny narod i da sobie z tym rade. PrzedReganem wszyscy sie w Europie z Ameryki smiali, szczytem byla wizyta ojca Busha w Japonii, gdzie zemdlal na konferencji prasowej, sluchajac uwag Japonczykow o stanie gospodarki amerykanskiej, ale wyszli z tego, i Niemcy tez wyjda, niech sie Polacy o nich nie martwia, i nie robia sobie jaj o stasnie gospodarki jedynego mocarstwa w Europie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edek Re: Republika Federalna IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.04, 13:54 Dla mnie osobiscie,mieszkajacemu w Niemczech nie zalezy na wychodzeniu z tego.Chce,zeby tak zostalo jak teraz jest.Boze,Polacy bedzie u was kiedys tak ,jak u nas teraz jest?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: Liberalowie do koalicji! IP: *.ifn-magdeburg.de 19.01.04, 21:13 Oni sami mowia o tych nieszczesnych kompromisach kompromisow, ktorych efektem sa niektore poronione ustawy- jak chocby ta z profesura.. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Roznica miedzy Niemcami i USA jest taka IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.04, 19:31 ze w Niemczech nie ma slumsow ( glupi zadufany i nieoczytany pierdolcu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Re: Roznica miedzy Niemcami i USA jest taka IP: *.ifn-magdeburg.de 19.01.04, 21:18 Jest taka ze w Niemczech zebrze sie na ulicy na psa.. Tzn ma sie psa za ktorego nie placi sie podatkow, stoi sie z biednym zwierzeciem w jakims punkcie- np na dworcu, a ze wszyscy lubia zwierzatka to i grosz rzuca..... A potencjalny mieszkaniec slumsow z zasilku chodzi co rano na sznapsa, zapijajac w ten sposob peta za petem i robiac przysluge wlascicielowi kamienicy - roznieca w piwnicy pozary za co z kolei ten ostatni dostaje sowite ubezpieczenie.... Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Re: Roznica miedzy Niemcami i USA jest taka 20.01.04, 07:37 No ale slumsow JESZCZE w Niemczech nie ma> A ze psy ciepia glod ... no coz zasilkow dla nich nie przewidziano. Wierze, ze Niemcy naprawia ten blad. Gość portalu: ANka napisał(a): > Jest taka ze w Niemczech zebrze sie na ulicy na psa.. Tzn ma sie psa za ktorego > nie placi sie podatkow, stoi sie z biednym zwierzeciem w jakims punkcie- np na > dworcu, a ze wszyscy lubia zwierzatka to i grosz rzuca..... > A potencjalny mieszkaniec slumsow z zasilku chodzi co rano na sznapsa, zapijaja > c > w ten sposob peta za petem i robiac przysluge wlascicielowi kamienicy - rozniec > a > w piwnicy pozary za co z kolei ten ostatni dostaje sowite ubezpieczenie.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ANka Czyzby? IP: *.ifn-magdeburg.de 20.01.04, 12:02 Jakas odmiana- trzymanie sie rzeczywistosci? To cos nowego w Twoich wypowiedziach. Owszem slumsy sa np na wschodzie. Chodzi o problem utylizacji plattenbau jeszcze po rzadach radzieckich.. A ze na psy sie zebrze to fakt. Nie pisalam ze cierpia glod- nie przekrecaj - prosze. Nic nie poradze, ze nie lubisz psow i masz cos do kobiet - zwlaszcza matek. Ja tez lubie mlodych chlopcow- wierz mi bo ci dojrzalsi to zawsze tacy cyniczni i zblazowani.. Niektorzy nawet bez szczegolnych doswiadczen, ktore moglyby to wywolac- tylko z zasady.. Z drugiej strony nie sadze by jednak pojawily sie tu slumsy kiedykolwiek. Umilowanie organizacji i porzadku ma jednak i swoje dobre strony. I ludzie chetnie uczestnicza tu nawet chocby w porzadkowaniu okolicznych terenow i nie wzdrygaja sie przed wspolna inicjatywa. A to nie jest zle.. Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Re: Czyzby? 21.01.04, 06:49 Ja zawsze trzymam sie rzeczywistosci. Juz taki jestem. Do psow i kobiet tez nic nie mam. Wrecz przeciwnie, jestem lubiany zarowno przez psy jak i kobiety, nawet kobiety-matki. Ale za to nie lubie mlodych chlopcow, przynajmniej w tym kontekscie. Natomiast zrozumiale jest, ze kobiety w pewnym wieku zaczynaja spogladac na mlodych chlopcow. A to, ze mlodosc nie grzeszy doswiadczeniem, zwlaszcza w obserwacji swiata polityki moze sie niektorym podobac. No bo, kto malo wie zwykle milczy. A kto milczy nie bywa cyniczny. No ale wracajac do niemieckiego porzadku i dobrej organizacji. Sam widzialem na wlasne oczy jak ci Niemcy z DDR chodzili jak w zegarku np. na pochody pierwszomajowe, jak wiwatowali gdy obok przejezdzal Honecker. Wszyscy co do jednego, szczerze uwielbiajac. Patrzylem na ten niemiecki porzadek a gdy zamknalem oczy z latwoscia wyobrazilem sobie rok 1933, 1936, 1938, 1939 jak wiwatuja na czesc innego ich wodza. O tak masz racje oni miluja porzadek (ten organizacyjny tez) i nie wzdrygaja sie przed wspolnymi inicjatywani. Nawet jesli ta inicjatywa jest zbrodnia ludobujstwa. Taka jest ta druga strona niemieckich cech narodowych o ktorych wspomnialas. Gość portalu: ANka napisał(a): > Jakas odmiana- trzymanie sie rzeczywistosci? To cos nowego w Twoich wypowiedzia > ch. > Owszem slumsy sa np na wschodzie. Chodzi o problem utylizacji plattenbau jeszcz > e > po rzadach radzieckich.. > A ze na psy sie zebrze to fakt. Nie pisalam ze cierpia glod- nie przekrecaj - > prosze. Nic nie poradze, ze nie lubisz psow i masz cos do kobiet - zwlaszcza > matek. Ja tez lubie mlodych chlopcow- wierz mi bo ci dojrzalsi to zawsze tacy > cyniczni i zblazowani.. Niektorzy nawet bez szczegolnych doswiadczen, ktore > moglyby to wywolac- tylko z zasady.. > > Z drugiej strony nie sadze by jednak pojawily sie tu slumsy kiedykolwiek. > Umilowanie organizacji i porzadku ma jednak i swoje dobre strony. I ludzie > chetnie uczestnicza tu nawet chocby w porzadkowaniu okolicznych terenow i nie > wzdrygaja sie przed wspolna inicjatywa. A to nie jest zle.. Odpowiedz Link Zgłoś
schlagbaum Re: Roznica miedzy Niemcami i USA jest taka 20.01.04, 12:59 Gość portalu: bolo napisał(a): > ze w Niemczech nie ma slumsow ( glupi zadufany i nieoczytany pierdolcu) W samym Texasie siedzi w kryminalach wiecej ludzi niz w Europie i Japoni razem wzietych. God bless usa Odpowiedz Link Zgłoś
schlagbaum Amerykanski GULAG 20.01.04, 13:12 www.felix-verlag.de/feltes/doc/Kriminalitaet_USA.doc 3. Amerikas GULAG und die Zukunft der Demokratie „Amerikas interner Gulag“ wird das Strafvollzugssystem der USA vom dortigen „Drogen-Zar“ Barry McCaffrey genannt. McCaffrey leitet das Office of National Drug Control Policy (ONDCP), das direkt dem Weißen Haus unterstellt ist und das jährlich fast 18 Milliarden US Dollar zur Verfügung hat . Tatsächlich sitzen derzeit in den USA mehr Menschen hinter Gittern als in Russland zu den schlimmsten „Gulag“-Zeiten. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fako Niemcy najwiekszym Eksporterem swiata IP: *.dip.t-dialin.net 19.01.04, 19:39 W 2003 roku Niemcy po raz pierwszy zajely pierwsze miejsce w eksporcie wyprzedzajac Ameryke Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Re: Niemcy najwiekszym Eksporterem swiata 20.01.04, 07:34 I tez po raz pierwszy od 10 lat zakonczyly na minusie przyrost PKB. Wot i fenomen, nie fako !!! Gość portalu: fako napisał(a): > W 2003 roku Niemcy po raz pierwszy zajely pierwsze miejsce w eksporcie > wyprzedzajac Ameryke Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Niemcy najwiekszym Eksporterem swiata IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.04, 12:47 A 10 lat temu za Kohla bylo minus 1,6%.I co?Wszyscy przepowiadali Niemcom biede jak w Polsce.Co mamy po 10 ciu latach.??Niemcy zarabiaja srednio prawie tyle co Polacy (ale w Euro) Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Re: Niemcy najwiekszym Eksporterem swiata 21.01.04, 06:57 Doprawdy rozczulajacy jestes. Ale dziesie clat temu to Niemcy zarabiali jeszcze z 5 razy wiecej Polacy w Polsce. Wiec dystans sporo sie zmniejszyl. A wiesz co bedzie za kolejne 10 lat ? Ten dystans bedzie jeszcze mniejszy. Chcesz sie zalozyc !!! Gość portalu: Jan napisał(a): > A 10 lat temu za Kohla bylo minus 1,6%.I co?Wszyscy przepowiadali Niemcom biede > jak w Polsce.Co mamy po 10 ciu latach.??Niemcy zarabiaja srednio prawie tyle c > o Polacy (ale w Euro) Odpowiedz Link Zgłoś
spacerowicz A moze recepta amerykanska? 19.01.04, 19:40 1. Przylaczyc sie do jakiejs wojny - bedzie rynek zbytu na produkty militarne 2. Zadluzyc panstwo bezgranicznie - jak Bush 3. Wpakowac forse w zbrojenia - jak Bush (podskocza wkazniki - dobre przed wyborami) 4. Martwic sie potem albo wcale ( jak Bush) Spacer Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Re: A moze recepta amerykanska? 20.01.04, 07:32 1. Niemcow nikt nie chce brac na wojne chyba, ze po ... na sprzatanie 2. Niemcy i bez wojny sa bezgranicznie zadluzone. Az strach pomyslec co by bylo gdyby byla na jakies mini-wojence. 3. Na zbrojenia to Niemcy musieliby pakowac z 50 lat aby przegonic Papuasow a nastepne 150 lat placiliby za to. 4. Wlasnie tez Schroeder sie nie martwi co bedzie po nim. Jak zawsze CDU posprzata jesli jeszcze da sie posprzatac. spacerowicz napisał: > 1. Przylaczyc sie do jakiejs wojny - bedzie rynek zbytu na produkty militarne > 2. Zadluzyc panstwo bezgranicznie - jak Bush > 3. Wpakowac forse w zbrojenia - jak Bush (podskocza wkazniki - dobre przed > wyborami) > 4. Martwic sie potem albo wcale ( jak Bush) > > Spacer Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: A moze recepta amerykanska? IP: *.dip.t-dialin.net 20.01.04, 12:58 No a gdzie sa Polacy,jak biora Leopardy czy samoloty wycofane ze sluzby w Niemczech.Hej,Polacy,pierwsi przyjaciele USA bierzecie ochlapy z niemieckiego stolu... Odpowiedz Link Zgłoś
galaxy2099 Re: A moze recepta amerykanska? 21.01.04, 06:50 Tak ci zal tej przyjazni do USA. Nie powiem, ze mi przykro bo to nieprawda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Niemcy biorą historyczny zakręt - odwrót od p IP: *.UNI-MUENSTER.DE 20.01.04, 19:42 ...a powiedz mi czy w usa to inaczej wyglada (przyklad: bush i jego mars projekt)? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bor'ka Robimy sobie gorzej bez jasnych powodow. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.01.04, 08:07 Odhumanizowanie stosunkow pracy, wywodzace sie z USA. Nikomu tak naprawde niepotrzebne, bo niezbyt w Europie skuteczne - dotad Europa potrafila dorownac kroku Ameryce bez stosowania drastycznych metod. Dla kazdego, kto pracuje na styku biznesu amerykanskiego i europejskiego jest to swietnie widoczne. Na razie malo efektywne w naszej cywilizacji (innej niz amerykanska, zapewniam1), natomiast dokuczliwe. Robimy sobie gorzej na wzor amerykanski. Odpowiedz Link Zgłoś