Dodaj do ulubionych

Numerologia a astrologia ...

23.03.04, 09:40
Witam serdecznie wszystkich forumowiczów ! Podczytuję sobie Was z z
zaciekawieniem od jakiegoś czasu więc pozwoliłam sobie umieścić wątek tez u
Was a ponieważ od dawna nurtuje mnie to pytanie - a rozwinięty wątek o
numerologii na forum "Wróżbiarstwo" jeszcze bardziej zmobilizował mnie do
odezwania się - mam nadzieję że znajdzie się wsród Was osoba która poznała
numerologię ale pozostała lub nie przy astrologii.
...a więc chodzi mi o taką rzecz - wiadomo że gdy chcemy dobrać dla nowo
narodzonego dziecka imiona - aby wraz z nazwiskiem i datą urodzenia tworzyły
w miarę prawidłową czy też najlepszą z możliwych harmonię wiec niejako na
tym etapie "ingerujemy" w przyszły los naszego dziecka w moim akurat
odczuciu robimy to w imię "dobra i szczęścia" dla dziecka czy też po to aby
rozwijało się i dorastało z bardzo dobrym przygotowanym prezentem w
postaci "dobrego losu" a jak się to ma w obliczu astrologii ?
Właściwie jak mi wiadomo (a wiem praktycznie nic na temat astrologii
profesjionalnej) Na rodzące się dziecko dokładnie w tym momencie ma wpływ
układ planet (czy jak by to inaczej nazwać prawidłowo) które właściwie
niejako już z góry określa jakie to dziecko będzie i ten układ dla laików
jest tajemnicą bo co tam może nam powiedzieć data 25.08.2002 godz. 22.10 w
jakimś mieście na północy polski. Właściwie my laicy z astrologii wiemy ze to
na pewno jest "Panna" ale żeby wiedzieć co los przygotował dziecku musimy
udać się do astrologa ale wcześniej skorzystamy z numerologa i zrobimy to co
powyżej już napisałam. No więc jak się to ma teraz razem ? załóżmy
optymistyczny wątek i do świetnego układu planet dodaliśmy
rewelacyjny "portret numerologiczny" więc w sumie powinno nam
wyrosnąć "cudowne dziecko smile))))) ale jeśli układ planet był "taki sobie"
więc istnieje szansa że troszkę numerologią poprawiliśmy przyszłe życie
dziecka ? Ojej wink) mam nadzieję że nie zagmatwałam smile ale chciałam jak
najdokładniej i z różnych stron temat ten przedstawić - no więc jak to
jest ? Czy w astrologii da się zobaczyć tę świadomą zmianę którą dokonaliśmy
stosując numerologię i jak się to ma do dalszego układu w astrologii ?


Pzdr wszystkich

Anna-
Obserwuj wątek
    • all2 Re: Numerologia a astrologia ... 23.03.04, 11:40
      Nie wiem, czy jestem przygotowana do odpowiedzi, ale spróbuję smile Numerologię
      znam słabo, orientuję się w zarysach tylko, ale na tyle, że kilkakrotnie
      zauważyłam, że podobnie jak i z innymi systemami dywinacyjnymi (Tarot czy I
      Cing) wszystkie one mówią podobne rzeczy tylko trochę innym językiem.
      Oczywiście nie zmienisz horoskopu ani przebiegu planet w późniejszym życiu
      robiąc dziecku portret numerologiczny czy wybierając imię, czy nawet zmieniając
      kiedyś nazwisko.
      Ale po pierwsze, każdy układ astrologiczny daje jakby pewną ramę, w obrębie
      której mogą się realizować szczegóły - skala tej realizacji może być różna. Na
      przykład jakiś układ napięciowy, który w najlepszym wypadku może prowadzić do
      lekkich tarć i zadrażnień z otoczeniem czy niepokojów wewnętrznych, a w
      najgorszym do zachowań antyspołecznych i kłopotów z prawem czy coś takiego.
      Podobnie z układami które są potencjalnie obiecujące - też mogą zostać dobrze
      wykorzystane albo zmarnowane, czy nawet zupełnie wypaczone.
      Myślę że tu właśnie ingerencje numerologiczne mogą coś zdziałać - w subtelny
      sposób ukierunkować, ułatwić niektóre rzeczy czy zmniejszyć napięcia.
      Zresztą to nie jest tak że astrologia jest nadrzędna bo bardziej zdeterminowana
      niezależnymi od nas pozycjami planet, podczas gdy przy wyborze imienia mamy coś
      do powiedzenia. Wszystkie systemy dywinacyjne są równoległe, po prostu pokazują
      inne przekroje tego samego obrazu i zawsze jedno z drugim jest jakoś
      skorelowane. Na przykład dziecko się rodzi z mocno ziemskim, "konkretnym",
      dobrze ugruntowanym horoskopem - skądś te układy wzięło, bo istnieje coś
      takiego jak astrologiczne dziedziczenie. Więc zapewne rodzice też mają mocne
      wpływy ziemskie. I takim rodzicom podoba się akurat imię, które po wyliczeniu
      daje czwórkę czy jakąś pochodną, albo dużo czwórek w składowych. Imię może być
      wybrane bardzo prawidłowo i przy tym zupełnie nieświadomie. Oczywiście kiksy
      też się zdarzają, wtedy można pomóc już później, ale wtedy takie rzeczy widać w
      horoskopie jeszcze wyraźniej. Widać na przykład jakieś niespójności, które na
      początku życia mogły się przejawić tym że rodzice wybrali dziecku imię zupełnie
      do niego nie pasujące. Pewna moja znajoma kiedyś za radą numerologa zmieniła
      sobie podpis dostawiając inicjał drugiego imienia. Pomogło. Ale to jest tak:
      jeśli dorosła osoba decyduje że potrzebuje jakiejś zmiany w życiu, wybiera się
      po poradę i potem jeszcze wciela ją w życie, to na pewno w horoskopie na ten
      okres będzie widoczna potrzeba zmian, która ją do tego pchnęła.
      Jeśli chodzi o dziecko. Skoro rodzice martwią się o wybór harmonijnego imienia,
      żeby mu pomóc w życiu a nie zaszkodzić, to są to rodzice którzy dbają o dobro
      dziecka i w ogóle będą je próbowali wychowywać tak, żeby napięcia czy trudne
      elementy jego charakteru maksymalnie łagodzić, a silne strony wzmocnić.
      Powstaje takie sprzężenie zwrotne, trudno określić co tu jest skutkiem a co
      przyczyną. W horoskopie pewnie tę dbałość gdzieś będzie widać. A co do
      ingerencji - imię wybieramy tak czy owak, każdy wybór jest ingerencją a wybór
      świadomy jest tylko ingerencją bardziej świadomie ukierunkowaną. Ale to się
      przejawia w całym wychowaniu dziecka, zawsze rodzice starają się rozwijać w nim
      pewne cechy a minimalizować inne. I preferencje rodziców, ta "ingerencja" w
      horoskop, przejawi się tak czy owak, jeśli nie w wyborze imienia, to w metodach
      wychowania, czyli tym samym jest w horoskop wpisana, bo horoskop pokazuje
      ogólnie relacje z rodzicami i ich wpływ na dziecko.

      Nie wiem, czy jasno to napisałam, ale tak to widzę.
      • astria1 Re: Numerologia a astrologia ... 24.03.04, 21:57
        Dziękuję bardzo !!!

        nic dodać nic ująć - bardzo mi miło za szybka odpowiedż na obecnym mym
        czyli "zerowym" stanie wiedzy o astrologii wytłumaczyłas mi to naprawdę
        ciekawie. Myślę sobie coraz częsciej o tym aby się zabrać i spróbować zgłębić
        tajniki astrologii a potem jak już opanuję tę wiedzę będę w stanie umieć
        zauważyć to co napisałaś.

        Pozdrawiam serdecznie
        Anna

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka