Dodaj do ulubionych

Twarz Boga ?

29.05.04, 12:36
Nie odnosicie wrazenia, ze to wizerunek Boga i swiaty rodzace sie w jego
umysle?
antwrp.gsfc.nasa.gov/apod/image/0405/cone_hst.jpg

wlaczylem dzis compa i spotkalo mnie to czysto estetyczne doznanie

dzien bedzie piekny - dziele je z Wami
Obserwuj wątek
    • iwan_w Re: Twarz Boga ? 29.05.04, 12:41
      Daj spokój. Bóg miałby być tak banalny? Zdjęcie jest kiczowate, te
      rozszczepione przy pomocy filtra punkty świetlne...
      • bonobo44 Re: Twarz Boga ? 29.05.04, 12:47

        Wszystko, na co patrzysz,
        to rozszczepione przez filtr Twojego umyslu

        > punkty świetlne...
        • iwan_w Re: Twarz Boga ? 29.05.04, 12:48
          Świat jest moim przedstawieniem, projekcją umysłu. Może tak być.

          Ale dlaczego zaraz rozszczepieniem? Czyli - rozbijam określoną jedność na
          kawałki?
          • bonobo44 Re: Twarz Boga ? 29.05.04, 12:52
            iwan_w napisał:

            > dlaczego zaraz rozszczepieniem?

            Slusznie - nie rozszczepieniem - na odwrot

            przedstawieniem najintegralniejszym
            • iwan_w Re: Twarz Boga ? 29.05.04, 12:53
              Ale dlaczego tak właśnie, z kolei?

              Nie ma przedstawień bardziej integralnych?
              • bonobo44 Re: Twarz Boga ? 29.05.04, 12:58
                iwan_w napisał:

                > Nie ma przedstawień bardziej integralnych?

                integralniejszych? (daruj, zainspirowal mnie dzis rano Prof.Miodek)

                a widziales jakies BARDZIEJ ?

                • iwan_w Re: Twarz Boga ? 29.05.04, 13:02
                  Ja - nie, ale ja to nie wszyscy/wszystko...
                  • bonobo44 Re: Twarz Boga ? 29.05.04, 13:09
                    opisze swoje wrazenia - to takie "psychologo-" ;)

                    patrze na to zdjecie i w ogole nie dostrzegam kiczowato rozszczepionych
                    przedstawien gwiazd, ktore sa tu malymi tarczkami - nie punktami...

                    stanowia tlo - wydobywaja glebie - postaci, ktora z jednej strony
                    jest nieco hippisowata projekcja twarzy Chrystusa odbijajacej smutne idealy lat
                    60-ch,
                    a zarazem (z drugiej) postrzeganym od tylu zarysem glowy pieknej, dumnej
                    dziwczyny
                    o rozpuszczonych, perlowych wlosach w obramowaniu aurora borealis...
                    z wdziecznie zarysowanym prawym ramieniem...

                    Bog jest piekna niewiasta...
                    • iwan_w Re: Twarz Boga ? 29.05.04, 13:25
                      A propos Chrystusa i ideałów lat 60-tych - dlaczego smutne?

                      Mnie się kojarzą z dowcipem, jak to to Jezus przyszedł nauczać hippisów.
                      Ci wymogli na nim, aby wciągnął w płuca co trzeba. Po krótkim obiegu skręta
                      dookoła, Chrystus oświadczył: słuchajcie, jestem Jezus Chrystus... -I o to
                      chodzi, o to chodzi! - klepnęli go w plecy, hi,hi...:)

                      Mnie jego postać kojarzy się z długą brodą i włosami muszkietera, jak i
                      fioletem, różem i żółcią - portret popularny w Polsce, hi,hi:)


                      Bóg piękną niewiastą? Ale i bezlitosną?
                      • bonobo44 Re: Twarz Boga ? 29.05.04, 13:36
                        A mowilem, ze dzien bedzie piekny 8)

                        > piękną niewiastą? Ale i bezlitosną?

                        powiedzialbym raczej - ezoteryczna introwertyczka o uduchowionym obliczu

                        bytem o nieco tragicznej, van Goghowskiej proweniencji

                        przechodniem posrod lanow gwiazd przelotnie muskajacym ich wierzcholki

                        rozradowana melencholijnie dlonia

                        • iwan_w Re: Twarz Boga ? 29.05.04, 13:46
                          Bóg tragiczny? Hmmm...

                          Bo stworzył człowieka?


                          No i, panna nie jest wszechmocna?
                          • bonobo44 Re: Twarz Boga ? 29.05.04, 14:00

                            > No i, panna nie jest wszechmocna?

                            Nie ?... No to musnij gwiazde otwarta dlonia 8)
                            • caorle Re: Twarz Boga ? 29.05.04, 20:10
                              Włosy nie dość że zniszczone trwałą to jeszcze po licznych farbowaniach...
                              Meduzy we łbie i kiełbie...i jeszcze pozłacane ramy i nad wersalko powiesić...:-
                              )))))))
                              Pozdrawiam!!!
                              Aaaa i lalki w strojach galowych na oparciu...:-)
                              • bonobo44 Re: Twarz Boga ? 29.05.04, 20:33
                                caorle napisała:

                                > Meduzy we łbie i kiełbie...

                                fakt - to nie wyglada jak Duch Swiety...

                                ale... co my tam wiemy o prawdziwej kondycji Boga...
                                • caorle Re: Twarz Boga ? 29.05.04, 20:40
                                  A jak wygląda Duch Święty?
                                  Niebiesko-szare dymy unowszące się z złocistej poświacie a na górze widać dłoń
                                  zaciśniętą w pięść i walącą po głowie biednego łyska...:-)))))))

                                  Oj, mam dzisiaj wisielczy nastrój...:-))) Nie zrażają cię moje wizję, bonobo?
                                  Bo widzę, że dobry z Ciebie chłop:-)
                                  Pozdrawiam serdecznie jak pisuje niejaki nsquito czy jakoś tak...
                                  • bonobo44 Re: Twarz Boga ? 29.05.04, 21:11
                                    caorle napisała:

                                    > A jak wygląda Duch Święty?

                                    nie wiem, ale jak zstapi, to ponoc kazdy pozna, ze to ON 8)

                                    > Oj, mam dzisiaj wisielczy nastrój...:-))) Nie zrażają cię moje wizję, bonobo?

                                    absolutnie nie... kazdy widzi w tym to, co chce zobaczyc...
                                    na ps powinno to byc dosc oczywiste...

                                    nawet moja bonobianka wylala mi kubel zimnej wody dopatrujac sie w tym raczej
                                    czegos na ksztalt ofiary szlachetnej interwencji wielkiego mocarstwa... 8(
                                    tak czy owak bylby to wizerunek Odkupiciela we wlasnej osobie... )

                                    jak ja to gdzies w okolicy pisalem...? (daruj jesli wpedze Cie glebiej 8(
                                    szeroko otwartymi oczami kazdej puszystej bialej kulki spoglada na nas Bog,
                                    krzyzowany wraz z kazda z nich w kazda rocznice pamietnego zmartwychwstania po
                                    trzystatysiackroc na bialych zimnych polach smierci...)

                                    i... nie jestem dobry... moze i chlop, ale taki dobry, to na pewno nie ;)
                            • iwan_w Re: Twarz Boga ? 31.05.04, 11:21
                              bonobo44 napisał:

                              >
                              > > No i, panna nie jest wszechmocna?
                              >
                              > Nie ?... No to musnij gwiazde otwarta dlonia 8)


                              Wszechmoc (rzekomą) Boga mierzysz własną miarą?


                              Według Ciebie, to taki trochę "mocniejszy" człowiek?


                              • kvinna Ale z Ciebie prowokator 31.05.04, 11:50

                                Podoba mi się to :)
                              • bonobo44 Re: Twarz Boga ? 31.05.04, 13:40
                                iwan_w napisał:
                                >
                                > Wszechmoc (rzekomą) Boga mierzysz własną miarą?
                                >
                                >
                                > Według Ciebie, to taki trochę "mocniejszy" człowiek?

                                Bynajmniej - ani "mocniejszy" ani tym bardziej bardziej "zasapany" CZLOWIEK,
                                lecz juz raczej...


                                BONOBO - taki Pan, wladyka bardziej wszechwladny i noszacy sie z Panska
                                bardziej lagodnie niz najdumniejszy nawet pan paniscus 8)
                                • iwan_w Re: Twarz Boga ? 31.05.04, 13:57
                                  Ale czy wszechmocny?
                                  • bonobo44 Re: Twarz Boga ? 31.05.04, 14:16
                                    iwan_w napisał:

                                    > Ale czy wszechmocny?

                                    A dlaczegozby nie? Czego sobie tylko mozesz zyczyc ...
                                    Przeciez, skoro juz sie rzeklo 'ALFA',
                                    to nic nie stoi na przeszkodzie, zeby powiedziec 'OMEGA'.

                                    W tej 'Boskiej Encyklopedii' wszechmocy haslo 'muskanie dlonia powierzchni
                                    gwiazd' miesci sie w kategorii Boga 'RO', postrzeganego jako Rolnik Radujacy
                                    sie bogatym plonem na jednym z wielu goracych poletek, rozrzuconych posrod
                                    zimnych wod Wszechswiata.
                                    • iwan_w Re: Twarz Boga ? 01.06.04, 12:52
                                      Wszechmocny i nieokrutny?


                                      Ale niezbyt mądry?
                                      • bonobo44 Re: Twarz Boga ? 01.06.04, 15:33
                                        iwan_w napisał:

                                        > Wszechmocny i nieokrutny?
                                        >
                                        >
                                        > Ale niezbyt mądry?


                                        Wnioskujesz po stworzeniu 8)
                                        • iwan_w Re: Twarz Boga ? 01.06.04, 15:34
                                          Czy to błąd?

                                          Jeżeli jest wszechmocny, mógł się lepiej postarać...

                                          A nie, tak wszystko, za przeproszeniem, spartaczyć...
                                          • Gość: Luty Re: Twarz Boga ? IP: *.dialup.mindspring.com 01.06.04, 15:37

                                            iwan_w napisał:

                                            > Czy to błąd?
                                            >
                                            > Jeżeli jest wszechmocny, mógł się lepiej postarać...
                                            >
                                            > A nie, tak wszystko, za przeproszeniem, spartaczyć...



                                            A co tu jest spartaczone...?
                                            • iwan_w Re: Twarz Boga ? 01.06.04, 15:51
                                              Co jest spartaczone?



                                              Twoim zdaniem człowiek, to brzmi dumnie?
                                              • komandos57 Tu wlasnie na tym watku jest parada czubow 01.06.04, 15:55
                                                No moze z naprawde malym wyjatkie............
                                                • bonobo44 Re: Tu wlasnie na tym watku jest parada czubow 01.06.04, 16:17
                                                  komandos57 napisał:

                                                  > No moze z naprawde malym wyjatkie............


                                                  ciekaw zem, kogoz tez mozesz miec na mysli?
                                                  • komandos57 Re: Tu wlasnie na tym watku jest parada czubow 01.06.04, 16:27
                                                    bonobo44 napisał:

                                                    > ciekaw zem, kogoz tez mozesz miec na mysli?
                                                    >
                                                    xcxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                                                    moze ciebie barabaszu!
                                              • Gość: Luty Re: Twarz Boga ? IP: *.dialup.mindspring.com 01.06.04, 16:04
                                                Nic moim zdaniem nie brzmi dumnie...duma, to jest lekko spuchniete ego
                                                czlowieka...a opuchlizna, to wiadomo co... troche wody...
                                                • bonobo44 Re: Twarz Boga ? 01.06.04, 16:14
                                                  Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                  > Nic moim zdaniem nie brzmi dumnie...duma, to jest lekko spuchniete ego
                                                  > czlowieka...a opuchlizna, to wiadomo co... troche wody...

                                                  W homo 2x, a i to ledwie sapiens, moze i nie ma cienia dumy... (no bo i niby z
                                                  czego ? stad zapewne powyzsza sugestia redukcjonistyczna ? )

                                                  O wiele wiecej posiadaja jej zyjace na wolnosci zwierzeta,
                                                  a juz najwiecej Panowie z Panisk, czyli bonobo (no moze za wyjatkiem tej jednej
                                                  posledniej, 44-tej tuby tego gatunku 8)
                                          • bonobo44 Re: Twarz Boga ? 01.06.04, 15:37
                                            iwan_w napisał:

                                            > Czy to błąd?
                                            >
                                            > Jeżeli jest wszechmocny, mógł się lepiej postarać...
                                            >
                                            > A nie, tak wszystko, za przeproszeniem, spartaczyć...


                                            Wszystko? Chcesz powiedziec, ze sie musial wczesniej
                                            (ze tak to skolokwializuje) niezle nabzdryngolic?
                                            • iwan_w Re: Twarz Boga ? 01.06.04, 15:50
                                              Skąd.

                                              Po pijaku mogłoby być lepiej. Po winie na pewno. Więcej... dobra. Nie, inaczej:
                                              tego, co my nazywamy dobrem.

                                              Bez dwóch zdań, schrzanił stworzenie.

                                              Pewnie ma wyrzuty sumienia: nieskończenie piękne, dobre i wszechmocne...
                                              • Gość: Luty Re: Twarz Boga ? IP: *.dialup.mindspring.com 01.06.04, 15:59
                                                Odpowiadasz na :
                                                iwan_w napisał:


                                                Bez dwóch zdań, schrzanił stworzenie.


                                                Jednym slowem... schrzanil Ciebie...?
                                                • iwan_w Re: Twarz Boga ? 01.06.04, 16:02
                                                  Nieee, ja to mu jeszcze w miarę wyszedłem, hi,hi:)
                                                  • Gość: Luty Re: Twarz Boga ? IP: *.dialup.mindspring.com 01.06.04, 16:06

                                                    iwan_w napisał:

                                                    > Nieee, ja to mu jeszcze w miarę wyszedłem, hi,hi:)

                                                    ...i kazdy czlowiek na tym swiecie mysli dokladnie tak, jak Ty....
                                                  • komandos57 Re: Twarz Ziuty w Lutym 01.06.04, 16:07
                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx
                                                    No i jak to wyglada?Wiadomo......mizernie.
                                                  • Gość: Luty Re: Twarz Boga ? IP: *.dialup.mindspring.com 01.06.04, 16:11

                                                    Gość portalu: Luty napisał(a):

                                                    >
                                                    > iwan_w napisał:
                                                    >
                                                    > > Nieee, ja to mu jeszcze w miarę wyszedłem, hi,hi:)
                                                    >
                                                    > ...i kazdy czlowiek na tym swiecie mysli dokladnie tak, jak Ty....


                                                    A teraz popatrz na wrobla, na kota, popatrz na drzewo, na Gory Skaliste,
                                                    popatrz na motyla i na gwiazdy....i co tutaj jest schrzanione...? zapytam raz
                                                    jeszcze....
                                                  • komandos57 [...] 01.06.04, 16:13
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • bonobo44 sam czubek z kokarda stworzenia, czyli Passenger57 01.06.04, 16:21
                                                    ???
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=13030639&a=13103565
                                                    aaa... no tak, droga eliminacji prowadzonej metada komandosia,
                                                    wychodzi na to, ze Passenger57 to siebie wlasnie ma za wyjatkowo doskonaly
                                                    wytwor (sam czubek z kokarda stworzenia) - ukoronowanie wszystkich sekretnych
                                                    zamyslow i manipulacji Boga, zakonczonych tym oto bliestiaszczim jego
                                                    stworzeniem na obraz i niepodobienstwo ... 8) 8) 8)
                                                  • Gość: Luty Re: sam czubek z kokarda stworzenia, czyli Passen IP: *.dialup.mindspring.com 01.06.04, 16:30

                                                    > ???
                                                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=210&w=13030639&a=13103565
                                                    > aaa... no tak, droga eliminacji prowadzonej metada komandosia,
                                                    > wychodzi na to, ze Passenger57 to siebie wlasnie ma za wyjatkowo doskonaly
                                                    > wytwor (sam czubek z kokarda stworzenia) - ukoronowanie wszystkich sekretnych
                                                    > zamyslow i manipulacji Boga, zakonczonych tym oto bliestiaszczim jego
                                                    > stworzeniem na obraz i niepodobienstwo ... 8) 8) 8)
                                                    >
                                                    Tak, wlasnie...tak!

                                                    I tym dowcipnym sposobem pouczani jestesmy przez Boga, o naszej wlasnej
                                                    osobistej, prywatnej naturze...kto chce niech sie uczy
                                                  • komandos57 [...] 01.06.04, 16:34
                                                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                                                  • bonobo44 komandos, bojzez sie Boga, daj bonobo szanse... 01.06.04, 17:23
                                                    popolemizowac z soba...
                                                    czy Ty juz istotnie nie potrafisz sie wyslowic bez nieustannego po-pi-pi-
                                                    piskiwania w eterze? masz chlopie przynajmniej mature, przynajmniej na poziomie
                                                    poslanki Beger (przypominam j.ojczysty: 2-pisemny, 5-ustny) ?
                                                    bystry z ciebie komandos jako foka w wodzie, a zachowujesz sie jak bys byl
                                                    tepym od urodzenia Passengerem57...
                                                  • iwan_w Re: Twarz Boga ? 02.06.04, 12:15
                                                    I każdy się myli...
                                              • bonobo44 Re: Twarz Boga ? 01.06.04, 16:07
                                                A nie pomyslales, ze mu sie np. mocno nudzilo?
                                                Stworzyl wszystko doskonale dzialajace jak w zegarku (natura) i wprowadzil do
                                                tego swietnie reagujacego na chaos ukladu potencjalny czynnik zaklocajacy - was
                                                homo sapiens. Dal wam wolna reke i rzekl cos w ten desen: "oto idealnie
                                                nastrojony przeze mnie mechanizm - daje go wam - bawcie sie dobrze tylko nie
                                                probujecie go poprawiac, bo sie rozleci", i... mial racje...

                                                Teraz dopiero na dobre sie zacznie: manipulacje genetyczne, AI, wyrzniecie fok
                                                i resztek bonobo, wojny, promieniotworczosc po wprowadzeniu przez Pentagon
                                                taktycznych broni jajecznych, zachwianie klimatem i rozregulowanie mechanizmow
                                                odpornosciowych Gei, wywolanie (stosowaniem bez opamietania antybiotykow w
                                                przemysle zywieniowym) z otchlani potencji natury plag, przy ktorych egipskie i
                                                wszystkie znane dotad beda wspominane jak slodkie bajeczki na dobranoc dla
                                                grzecznych dzieci...

                                                dal wam szanse na cos potencjalnie wspanialego, a wy zrobiliscie z tego rowniez
                                                bytujaca do was w swiecie idei Poppera potencjalna... kupe nieszczescia... A
                                                teraz wszyscy 'huzia na Jozia'???

                                                A moze by tak zaczac autoregulacje od siebie i od.... podpisania tej petycji?
                                                • iwan_w Re: Twarz Boga ? 02.06.04, 12:28
                                                  Co to za szansa bez szans na realizację?

                                                  Idealnie nastrojony mechanizm? Zartujesz?

                                                  Zresztą, załóżmy nawet, że taki był. ALe On jest wszechwiedzący? I cóż?
                                                  Wiedział, czym zabawa się skończy, a mimo to...


                                                  Jaki gatunek ludzki był, jest i będzie każdy widzi. Nie było żadnego PRZED.
                                                  Adama i Ewy, raju, który został utracony.


                                                  A czy On jest ograniczony prawami fizyki i matematyki czy je dyktuje?


                                                  Luty - góry i ptaki interesują mnie mniej, jakby...
                                                  • bonobo44 Logika Boga 02.06.04, 13:08
                                                    Nie wiedzial...
                                                    Nie zapominaj bycie istotowy, ze On jest bytem na obraz i podobienstwo Pana
                                                    Panisca.
                                                    Oznacza to, ze:
                                                    1) Jest wszechwiedzacy co najwyzej w danej chwili i odnosnie calej historii.
                                                    2) Potrafi przewidziec wszystkie mozliwe Twoje i Twoich potomkow posuniecia az
                                                    po ustalony przez siebie kres WszechSwiata, ale - jako ze dal Ci wolna wole -
                                                    nie potrafi stwierdzic, ktora mozliwosc ostatecznie wybierzesz.

                                                    Troche to przypomina paradoks kamienia. To jest wlasnie ten kamien tak duzy, ze
                                                    Bog poniesc go nie zdola, bo byloby to wbrew logice obowiazujacej takze samego
                                                    Boga.

                                                    Rzeczywistosc zostala stworzona (powstala) w taki sposob, ze tworzy ja uklad
                                                    drgajacych strun, ktorych calosc moze drgac w danej chwili w pewnym okreslonym
                                                    zharmonizowanym rytmie (tylko jednym).
                                                    Mozna przewidziec, jak okreslone swiadome wygiecia poszczegolnych strunek
                                                    wplyna na przyszla harmonie sfer niebieskich, ale nie sposob przewidziec, jakie
                                                    drganie wlasne dana strunka wybierze, skoro nadalo sie jej prawo do swobodnego
                                                    takiego wyboru.
                                                  • j_ar Re: Logika Boga 02.06.04, 13:13
                                                    no teraz bonobo44 to zgluplem do reszty, chcesz powiedziec, ze bog wie wszystko
                                                    i zna kazdy ruch poniewaz to on ustala reguly, ale ze w tej regule nie jest w
                                                    stanie przewidziec jak zagra cos co sam stworzyl? czyli oznacza to, ze
                                                    przyznaje sie przed soba, ze wie jak stworzyl ale nie wqie jaki bedzie wynik,
                                                    mimo, iz zna wszystkie rozwiazania? hmmm... cuda.. cuda panie
                                                  • bonobo44 Re: Logika Boga 02.06.04, 13:33
                                                    j_ar napisał:

                                                    > no teraz bonobo44 to zgluplem do reszty, chcesz powiedziec, ze bog wie
                                                    wszystko i zna kazdy ruch poniewaz to on ustala reguly, ale ze w tej regule nie
                                                    jest w stanie przewidziec jak zagra cos co sam stworzyl? czyli oznacza to, ze
                                                    > przyznaje sie przed soba, ze wie jak stworzyl ale nie wqie jaki bedzie wynik,
                                                    > mimo, iz zna wszystkie rozwiazania? hmmm... cuda.. cuda panie

                                                    Cud, j_ar, to tylko takie zjawisko, ktorego ani wy hss ani my pp nie potrafimy
                                                    zrozumiec ani wyjasnic. (Rozumiemy co najwyzej zjawiska graniczace z cudem,
                                                    jak, dajmy na to cud aurora borealis, zwyczajna tecza, czy "cud" poczecia.)

                                                    Tu nie tyle chodzi o cud, co o sama ustalona (przez Boga (?), nature(?)) zasade
                                                    funkcjonowania rzeczywistosci. Taka wybral, taka ona jest. Na tym zasadza sie
                                                    samo sedno Jego wszechmocy. Wszechwladnie zredukowal niczym nie ograniczone
                                                    pole mozliwosci swego wyboru do tego jednego (?) konkretu, jaki jest nam
                                                    wszystkim dany.

                                                    Jesli jednak mowic o cudzie w tym kontekscie, to jest nim niewatpliwie to,
                                                    czego nadal nie rozumiemy, a mianowicie:

                                                    To, w jaki sposob Bog zagwarantowal nam mechanizm wolnego wyboru przez nas
                                                    samych, naszych wlasnych drgan i to w kazdej chwili, ktora stawia nas przed
                                                    takim wyborem, a zarazem uczynil rzeczywistosc tak zdeterminowana, ze wszelkie
                                                    mozliwe wybory da sie w niej opisac bedac wlasnie Bogiem.
                                                  • bonobo44 Re: Logika Boga 02.06.04, 13:43
                                                    j_ar napisał:

                                                    > no teraz bonobo44 to zgluplem do reszty, chcesz powiedziec, ze bog wie
                                                    wszystko i zna kazdy ruch poniewaz to on ustala reguly, ale ze w tej regule nie
                                                    jest w stanie przewidziec jak zagra cos co sam stworzyl?

                                                    alez jest w stanie - caly czas to mowie, ze potrafi przewidziec WSZYSTKIE
                                                    POTENCJALNIE mozliwe nasze wybory... nie wie natomiast, jakie beda nasze wybory
                                                    KONKRETNE... wlasnie dlatego, ze sa to nasze wybory, a nie Jego.

                                                    > czyli oznacza to, ze
                                                    > przyznaje sie przed soba, ze wie jak stworzyl ale nie wqie jaki bedzie wynik,
                                                    > mimo, iz zna wszystkie rozwiazania? hmmm... cuda.. cuda panie

                                                    Czy maprawde nie rozumiesz, ze On sie do niczego nie musi przyznawac, skoro
                                                    uczynil to zupelnie swiadomie i z pelna 'premedytacja' przyjal, ze tak wlasnie
                                                    bedzie to funkcjonowalo?
                                                  • iwan_w Re: Logika Boga 02.06.04, 13:44
                                                    bonobo44 napisał:

                                                    >
                                                    > Jesli jednak mowic o cudzie w tym kontekscie, to jest nim niewatpliwie to,
                                                    > czego nadal nie rozumiemy, a mianowicie:
                                                    >
                                                    > To, w jaki sposob Bog zagwarantowal nam mechanizm wolnego wyboru przez nas
                                                    > samych, naszych wlasnych drgan i to w kazdej chwili, ktora stawia nas przed
                                                    > takim wyborem, a zarazem uczynil rzeczywistosc tak zdeterminowana, ze
                                                    wszelkie
                                                    > mozliwe wybory da sie w niej opisac bedac wlasnie Bogiem.
                                                    >


                                                    Jest wytłumaczenie. Jest równie zły, krnąbrny i złośliwy jak my, dlatego
                                                    postanowił zabawić się naszym kosztem.

                                                    To demiurg jest zwyczajny. Zły, zły.
                                                  • j_ar Re: Logika Boga 03.06.04, 13:22
                                                    w takim tlumaczeniu to bog wydaje mi sie genialnym rzemieslnikiem, ktory
                                                    stwprzyl skrzypce, cudowne wrecz, i wie, jakie dzwieki one moga wydac, ale..
                                                    sam jakos tak nie za bardzo potrafi na nich grac
                                                  • iwan_w Re: Logika Boga 02.06.04, 13:39
                                                    bonobo44 napisał:

                                                    > Nie zapominaj bycie istotowy, ze On jest bytem na obraz i podobienstwo Pana
                                                    > Panisca.
                                                    > Oznacza to, ze:
                                                    > 1) Jest wszechwiedzacy co najwyzej w danej chwili i odnosnie calej historii.
                                                    > 2) Potrafi przewidziec wszystkie mozliwe Twoje i Twoich potomkow posuniecia
                                                    az
                                                    > po ustalony przez siebie kres WszechSwiata, ale - jako ze dal Ci wolna wole -
                                                    > nie potrafi stwierdzic, ktora mozliwosc ostatecznie wybierzesz.

                                                    Nie może być wszechwiedzący co najwyżej w danej chwili, ponieważ jest bytem
                                                    pozaczasowym. Chcesz przyłatać do jego trwania naszą miarę?

                                                    Sprzeczność: potrafi przewidzieć wszystkie moje posunięcia, ale nie potrafi
                                                    stwierdzić, którą możliwość w danym momencie (ulokowanym w dowolnym miejscu na
                                                    linii czasu, aż po kres wszechświata) wybiorę?

                                                    > Troche to przypomina paradoks kamienia. To jest wlasnie ten kamien tak duzy,
                                                    ze
                                                    >
                                                    > Bog poniesc go nie zdola, bo byloby to wbrew logice obowiazujacej takze
                                                    samego
                                                    > Boga.

                                                    Co to za wszechmoc, skoro podlega prawom logiki? Więc to nie On ustalił
                                                    prawidła matematyki?

                                                    Jakim prawom podlega jeszcze? Może też i czasowi? Starzeje się?

                                                    Musi też rachować? Wszystko zgodnie z n a s z ą matematyką?


                                                    Ech, co to za Bóg...:(





                                                  • bonobo44 Re: Logika Boga 02.06.04, 14:02
                                                    > Jest wytłumaczenie. Jest równie zły, krnąbrny i złośliwy jak my, dlatego
                                                    postanowił zabawić się naszym kosztem.
                                                    To demiurg jest zwyczajny. Zły, zły.

                                                    Wrecz odwrotnie - zly i zlosliwy to On by byl, gdyby zniewolil swoje stworzenie,
                                                    tak jak ludzie niewola zwierzeta odmawiajac im prawa do wolnego wyboru.
                                                    Postapil inaczej - dal nam oto niebo gwiazdziste nad glowami, prawo moralne w
                                                    nas i... wolna wole, ktora miala pozwolic nam trwac pod tym niebem w zgodzie z
                                                    samymi Sobami ;) i z tym prawem.
                                                    Nie wiem, czy ja osobiscie chcialbym zyc w swiecie, ktory tak wlasnie nie
                                                    zostalby zorganizowany u samych podstaw. W kazdym razie w nas bonobo tli sie
                                                    jeszcze prawdziwa wola zycia tylko tam, gdzie wciaz pozostajemy na wolnosci.

                                                    > Nie może być wszechwiedzący co najwyżej w danej chwili, ponieważ jest bytem
                                                    pozaczasowym. Chcesz przyłatać do jego trwania naszą miarę?

                                                    Byc moze byl, ale dla nas juz dluzej nie jest... to przeciez On przylatal do
                                                    nas Swoja miare...(bo coz innego znaczyc by mogly slowa: "na obraz i
                                                    podobienstwo"?)

                                                    > Sprzeczność: potrafi przewidzieć wszystkie moje posunięcia, ale nie potrafi
                                                    stwierdzić, którą możliwość w danym momencie (ulokowanym w dowolnym miejscu na
                                                    linii czasu, aż po kres wszechświata) wybiorę?

                                                    Ta 'sprzecznosc' - jak ja lekkomyslnie nazywasz - to wlasnie ten caly cud -
                                                    koniecznosc warunkujaca Twoja porcje wolnosci. To zupelnie tak, jak z
                                                    odpowiedzia Twojej matki na buntownicza sugestie "Musialas wybrac takiego
                                                    faceta na mojego ojca, nie moglas wybrac kogos bardziej dzianego?":
                                                    "Gluptasie, przeciez wtedy w ogole by Cie na tym Bozym swiecie nie bylo!".

                                                    Ten jej wybor uwarunkowal Twoje istnienie, tak jak tamten Jego wybor warunkuje
                                                    dzis Twoja WOLNA WOLE...

                                                    A to, ze nie potrafilismy dotad zrozumiec, na czym ow cud sie zasadza, nie
                                                    oznacza jeszcze, ze nie zrozumiemy tego kiedys w przyszlosci, vide banalna
                                                    tecza, ktora byla kiedys prawdziwym cudem dla starozytnych.
                                                  • iwan_w Konflikt wartości? 03.06.04, 13:19
                                                    Co wyżej cenisz: wolność czy dobro?


                                                    Czy to jedno i to samo?


                                                    Nie uważasz, że narodziny są upadkiem w czas?



                                                    A propos: czy upadek polega na rozdwojeniu jedności?
                                                  • bonobo44 Harmonia wartości 03.06.04, 14:42
                                                    Moim zdaniem, tylko ludzie zniewoleni moga oddawac sie zlu.
                                                    Jest to szczegolny rodzaj zniewolenia, cos jak 'zniewolony umysl'...
                                                    umysl na nie... umysl OWLADNIETY destrukcja...
                                                    w tym sensie to nie-wolnosc generuje zlo...
                                                    wolnosc - wrecz przeciwnie.

                                                    Innymi slowy - samo swobodne czerpanie z drzewa wiadomosci nie jest dla mnie
                                                    zlem...
                                                    staje sie nim, gdy czerpiacy obraca wiedze przeciwko innym i probuje ich
                                                    zniewolic...
                                                    w tym sensie nie-wolnosc wykreowana przez istote wolna zawsze niesie ladunek
                                                    zla...
                                                    a juz na pewno nigdy nie mozna takiego jej efektu zakwalifikowac jako pelnego
                                                    dobra...
                                                    (nawet w relacji rodzic - dziecko; czy Bush - Irak; wnosi tam wiecej zla niz
                                                    dobra)

                                                    ale nie-wolnosc jest takze zlem sama w sobie, gdy wolnosc nie istnieje i jest
                                                    li tylko zludzeniem, bo czlowiek (wszelkie stworzenie) jej pozbawiony ginie
                                                    jako wolna istota wlasnie juz w momencie osuniecia sie w czas (w momencie
                                                    narodzin), jak to ladnie i niezwykle precyzyjnie ujales...
                                                    w powyzszym sensie dobro kazdej istoty zywej i jej zdolnosc do generowania
                                                    dobra jest tozsame z jej ontologicznie gleboko uzasadniona wolnoscia...

                                                    innymi slowy nie ma dobrowolnosci bez wolnosci...
                                                    dobrowolnosci czyli wolnosci ku dobru...
                                                    nie ma tez samego dobra... bo dobro w takim (zniewolonym) ukladzie zanika
                                                    i obraca sie w swoje przeciwienstwo - zycie traci sens jako zycie wlasnie,
                                                    czyli cieszenie sie jako byt pelnia egzystencji, wolnoscia i
                                                    wspolodpowiedzialnoscia
                                                    za inne byty i ich... dobro... za budowe Krolestwa Bozego na Ziemi...
                                                    zniewolona egzystencja staje sie swoim zaprzeczeniem - nie-zyciem, pieklem na
                                                    ziemi...
                                                    [dlatego wlasnie czlowiek moze dzis zostac uznany za najwiekszego ZLEGO w
                                                    dziejach zycia - zycie innych istot nigdy w historii nie bylo rownie zniewolone
                                                    (na przemyslowa skale) przez jeden tylko gatunek, w stopniu jaki obserwujemy to
                                                    obecnie...][Pociecha: ale wciaz jeszcze droga do KBnaZ lezy przed nim
                                                    otworem...wlasnie dlatego, ze jako istota, gatunek w koncu rozumny, chociaz
                                                    moze tego na co dzien nie widac wnioskujac po wiadomosciach TV, coraz bardziej -
                                                    na naszych oczach - uwalnia sie z kokonu ZLA, niczym wspanialy motyl przyszlej
                                                    korony stworzenia...]

                                                    Spytasz pewnie mimochodem, jak to mozliwe, ze istnieje zlo w wolnym swiecie, a
                                                    dobro w systemach totalitarnych?
                                                    Odpowiedz jest prosta - nigdzie nie dysponujemy pelna wolnoscia, nigdy tez nie
                                                    mozemy zostac w pelni zniewoleni.

                                                    Konkluzje moje:

                                                    wolnosc > dobro > nie-wolnosc > zlo

                                                    ale w cyklu zamknietym (wzmacniacz ze sprzezeniem zwrotnym)
                                                    wolnosc -> dobro
                                                    dobro -> wolnosc

                                                    podobnie, w cyklu zamknietym (wzmacniacz ze sprzezeniem zwrotnym):
                                                    nie-wolnosc -> zlo
                                                    zlo -> nie-wolnosc
    • j_ar Re: Twarz Boga ? 01.06.04, 10:57
      'czy bog jest wszechmogacy?
      -oczywiscie
      -czy potrafi stworzyc najwiekszy kamien na swiecie?
      -no baaa
      -a czy potrafi go udzwignac
      -tez pytanie
      -a czy potrafi stworzyc taki kamien, ktorego nie bedzie mogl udzwignac?
      -eeee....'

      hihihi.. nie pamietam skad to bylo, ale strasznie mnie bawi;)
      • iwan_w Re: Twarz Boga ? 01.06.04, 12:51
        hehehe:)
    • Gość: mmax20 Re: Twarz Boga ? IP: *.b.dial.de.ignite.net 01.06.04, 13:29
      na stronach NASA zafascynowała mnie czarna dziura, było to bodajże rok temu i
      zmusiło do prób wyobrażenia sobie..., wyszło na to, że rozjarzone gwiazdami
      niebo straciło głębię, jego banał zaczął przenikać całość moich doznań i
      dzisiaj mogą sobie mrugać; zobaczyłem nagle, gdzie stoję i poczułem się dość
      kiepsko, od pewnego czasu niepokoi mnie to, jak robiony jest chleb, dlaczego
      coraz więcej ludzi zapada na katar sienny i tak w ogóle, mam czasami
      wszystkiego trochę po czarne dziurki w nosie, których na stronach NASA nijak
      nie znajdziesz...
      z poważaniem, mmax20
    • komandos57 Karol Darwin z niedzwiedzica prof.Glupika 01.06.04, 16:53
      Spolkowal.Uj spolkowal.
      • bonobo44 Mam takie ciche bonobie marzenie nr 57 01.06.04, 18:24
        Boze, jaki Ty jestes plaski, komandos, choby ten gupik... Dla komandosa moze to
        nawet idealne (latwiej mu sie zamaskowac w realu), ale tu w VR ?

        Marzy mi siem, cobys (zarowno Ty, jak i inni bezbarwni poczciwcy Twojego
        pokroju) przestal uwlaczac inteligencji i oczytaniu bywalcow tego forum i z
        lekka przynajmniej podciagnal poziom swego bezbarwnego i mocno tracacego myszka
        repertuaru slownictwa podawanego z taka pewna infantylna niesmialoscia.

        Jesli nie udalo Ci sie do tej pory pojsc w slady szlachetnej Pani o krzywych
        skierkach w oczach, to chetnie udziele Ci paru darmowych korepetycji:

        Zacznijmy od idiomu:
        "Trzymcie sie czuby i Ci noromalni."

        Co za brak wyczucia stylu i okazji 8( Gdybys napisal "moronalni" - niewielka
        inwersja tematu okazuje sie tu w istocie inwersja zupelna i pozwolilaby Ci
        zarazem wzniesc sie na niesztampowe wyzyny bliestiaszczego obrazu i
        niepodobienstwa, a nie jakiegos tam szeregowego komandosa z wytatuowanym
        numerem ostatniego lotu przeznaczenia na bicepsie...
        Nie silom a jenteligencjom wygrywa siem dzis drobne potyczki w terenie nawet
        bendonc komandosem (patrz Israel) i cale batalie (vide sromotna porazka
        bushyzmu w obliczu inteligentnego tumiwisizmu Kofeinowego bAnnana).

        Rozpatrzmy inne Twoje potkniecie:
        "Zachacze tez o Tworki."

        Gdybys napisal: "Puchacze to potworki", to polowa pan na tym forum zaczelaby
        Cie wielbic za oryginalnosc mysli, lotnosc umyslu i tajemniczosc ciemnego
        bruneta wieczorowa pora z peczuszkiem testasteronu (nie mylic ze szczypiorkiem)
        w butonierce.

        A coz Ci wyszlo w zamian ? Wszystkie sadza teraz, ze oto musisz sie regularnie
        meldowac u swojego lekarza pierwszego kontaktu.
        Wszystkie tez obawiaja sie udac do Szklarskiej Poreby, cobys ich przypadkiem
        nie 'zahaczyl'.
        Malo tego, bo ledwo tylko rozpoczna sie wakacje, to wszystkie mieszczki prysna
        z Gdanska na wiesc o tym, ze Ty tam wracasz.
        Wiesc sie rozejdzie i mysz z kulawa noga tam w sezonie nie zajrzy.

        To tyle lekcji 1 tytulem darmowych korepetycji.
        Nalezy mi sie od Ciebie kilka uprzejmych slow podziekowania.
        Slucham zatem... 8)
        • Gość: barabasz Re: Mam takie ciche bonobie marzenie nr 57 IP: *.arcor-ip.net 01.06.04, 19:51
          ok bonobo44, jestes genialny, ale po jaka cholere rozmieniasz twoj geniusz na
          57 komandoskow ?!
          • bonobo44 Re: Mam takie ciche bonobie marzenie nr 57 01.06.04, 20:27
            Gość portalu: barabasz napisał(a):

            > ok bonobo44, jestes genialny, ale po jaka cholere rozmieniasz twoj geniusz na
            > 57 komandoskow ?!

            OK, barabasz57 - masz racje, zachowuje sie tak, jak bym juz w zyciu nie mial
            nic lepszego do roboty. Pas...

            PS.: Genialny nie jestem (moze co najwyzej ciut przeedukowany ;)
            Gdybym byl, to istotnie by mnie tu nie bylo (nie mialbym na nic czasu)...
            • caorle Re: wiesz bonobo, 01.06.04, 20:31
              cos w Tobie jest :-) - że tak wprost napiszę...:-)
              Aa... tak maiałam ochotę to napisać...
              Pozdr
              • bonobo44 do caorle 01.06.04, 20:43
                dedykuje Ci swoja najsmutniejsza i najlepsza bonobia mine
                www.bonobo.org/images/splash.jpg
                8)44
                UWAGA! Tylko nie wychodz poza fotke, bo strona glowna www.bonobo.org
                jest 'zadzumiona' jakims trojanem. (Sam obrazek powyzej jest 'czysty'.)
                • caorle Re: Dziękuję serdecznie 01.06.04, 20:49
                  za przesyłkę w postaci małpy:-)
                  Teraz ja ci się odwdzięczę prześliczną piosenką:-)


                  Juuuuuuuuuż, ładna?:-)
                  • bonobo44 prześliczna wlasnie 01.06.04, 21:41

                    caorle napisała:

                    > Teraz ja ci się odwdzięczę prześliczną piosenką:-)
                    >
                    >
                    > Juuuuuuuuuż, ładna?:-)


                    Wiesz, caorle, masz wybitny dar potracania pewnych dawno w pamiec zapadlych
                    najczulszych strun...

                    jechalismy wtedy z moja bonobianka w strone krainy nieodmiennej szczesliwosci
                    dla wszystkich biesow i czadow...
                    scisk byl taki, ze wszystkie homo wokol doslownie 2x ledwo sapaly... dostalo
                    nam sie niewyslowienie wazne miejsce scisliwie stojace - bo tuz przy drzwiach
                    oznakowanych 0-0, czy jakos tak... samo to pomieszczenie rowniez bylo bitkom
                    nabite... co wiazalo sie z czestymi zafalowaniami gestosci materii
                    homonoidalnej, ze sie tak wyraze, a zatem istotnej albo tez istotowej ;)

                    jedno z takich zawirowan odbylo sie nastepujaco: nad glowami znuzonej puszki (z
                    calego szeregu takich puszek oddajacych rytmicznie tata-tam tata-tu)
                    pelnej ludzkich sardynek, ukazal sie w glebi kurczowo zaciskajacy piastki maly
                    3-4 letni pakunek w slicznej lilaroz spodniczce;
                    po krotkiej wymianie pogladow wladcy nadrzednego lokalu uzgodnili, ze jedyna
                    wlasciwie predestynowana z racji plci osoba w bezposredniej okolicy jest moja
                    bonobianka; reszta juz poszla blyskawicznie - tzn. po kilku dalszych minutach
                    drzwi przybytku zzzzamknellly sie za moja bo i owym pakuneczkiem;
                    wladcy i reszta mieli juz miejsce tylko na jedna noge kazde; po dalszej chwili
                    do nadstawionych z namaszczeniem naszych uszu dobieglo niezapomniane:

                    "Juuuuuuuuuż" owego berbecia.

                    Czy to Ty, caorle, nie bylas przypadkiem ta mala dziewczynka ?

                    8)44
        • Gość: Luty Re: Mam takie ciche bonobie marzenie nr 57 IP: *.dialup.mindspring.com 01.06.04, 20:55
          Bonobo44, taki rycerzyk z Ciebie, ze chetnie zostane Twoim
          giermkiem...przyjmiesz do roboty...?
          • caorle Re: A ja 01.06.04, 20:57
            będę księżniczką..hi,hi...
            Nie wychowaną:-)))
            • bonobo44 Re: A ja ? 01.06.04, 21:19
              jestescie tu najbardziej dobrana para... ksiazeca wlasnie...
              A ja? Coz ja? - jakies modlitwy i jakies wiersze - zylem i z panow nie-panow
              bylem displaced person...
    • Gość: ryb Re: Twarz Boga ? IP: *.cable.ubr06.croy.blueyonder.co.uk 01.06.04, 20:18
      Strasznie sie wystraszylem jak to zdjecie zobaczylem. Teraz wiem dlaczego
      ludzie mowia: Boj sie Boga!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka