Dodaj do ulubionych

Prosze pomozcie...doradzcie

04.06.04, 22:34
Witam serdecznie,
czytam Wasze posty juz od dosc dawna, bardzo sie ciesze, ze mozemy sie
wymieniac informacjami czy tez poradami.
Mam problem, a mianowicie ... i teraz Was zapewne zszokuje: jestem od 3 lat z
Amerykaninem, ktory jest ode mnie o 42 lata starszy(on-67lat, ja-25).No ale
to nie stanowi problemu. Jest nam ze soba super. W tym roku skonczylam studia
no i teraz moge juz tu w USA zostac (wiekszosc osob by tak na moim miejscu
postapila). Ale ja NIE CHCE. Spedzam tu trzecie wakacje i poprzednie byly
swietne, wykorzystywalismy kazda spedzona minute, bo wiedzielismy, ze wkrotce
znow bedziemy musieli sie rozstac). Jestem tu drugi miesiac i czuje, ze po
prostu po wakacjach chce wrocic do Polski ... z Nim. I tu jest problem. On
jest dosc majetmy i bardzo chcialabym bysmy kupili w Polsce dom i tam
zamieszkali. Przez cale lata studiow udzielalam korepetycji z angielskiego i
chcialabym zaadaptowac jeden pokoj w naszym (potencjalnym) domu na szkolke.
Nie wiem jak Mu o tym wszystkim powiedziec. Moj ukochany pracuje juz teraz
tylko po 3-4 godz. dziennie. Juz sie w zyciu nachapal, jak to on mawia. I
fakt, ze powoli przechodzi na emeryture (w jego biznesie(inwestycje) niby
nigdy sie nie przechodzi na emeryture:-))moze mniej mu by przeszkadzal w
podjeciu decyzji o przeprowadzce do Polski. Moze zaproponowac mu, by tutaj
niczego nie sprzedawal i co jakis czas mozemy przyleciec? Nie wiem co robic.
POMOZCIE. PROSZE. Z gory dziekuje za wszelkie odpowiedzi i pozdrawiam z
cieplutkiej Kalifornii
Obserwuj wątek
    • superkret Re: Prosze pomozcie...doradzcie 04.06.04, 23:05
      zaproponuj kupno nieruchomosci w Polsce, jakas spora chatka gdzies bys mogla
      szkolke zorganizowac. Zrobcie to koniecznie jesienia. Gdzies w listopadzie czy
      grudniu dziadkowi odechce sie mieszkania w Polsce, bo to nie ten klimat co w
      slonecznej Kalifornii. On pojedzie, a domek bedzie twoj. Bedziesz prowadzila
      szkolke, gdzie moze poznasz mlodszego, co czesciej bedzie ci dogadzal, bo
      potrzeby na pewno macie rozne. A pozniej lata niekoniecznie bedziesz musiala
      spedzac w Kalifornii. Z Polski do francuskiej riwiery jest blizej.
      pozdrawiam
      • staua Re: Prosze pomozcie...doradzcie 04.06.04, 23:21
        Superkret, tez niestety mysle, ze to jakis dowcip. Malo prawdopodobna
        historia...
        • ewal25 Re: Prosze pomozcie...doradzcie 04.06.04, 23:26
          To wszystko pisane powaznie i prosze tez o powazne odpowiedzi!!!

          • alex113 Re: Prosze pomozcie...doradzcie 05.06.04, 00:35
            ewal25 napisała:

            > To wszystko pisane powaznie i prosze tez o powazne odpowiedzi!!!

            W powaznych zwiazkach ludzie zazwyczaj rozmawiaja ze soba o tym jakie maja
            zyciowe plany, zamiast sie wypytywac grona kompletnych nieznajomych :-)

            Czy on juz kiedys byl w PL ??? Moze go powinnas najpierw zabrac na "wycieczke"
            i pokazac uroki ojczyzny. Jesli sie zna na inwestycjach to bardzo szybko oceni
            czy Polska to dla niego dobra lokata czasu i pieniedzy.
    • ertes Re: Prosze pomozcie...doradzcie 05.06.04, 00:52
      Ja tam bym zaczal powoli dosypywac arszeniku.
      Ale make siurnij najpierw ze zapisal ci dokladnie w testamencie wszytsko bo
      potem bedzie jak z ta laska Nicolle Smith.

      Albo moze wymecz go seksualnie to walnie w kalendarz i bedzie po ptokach.
    • basienkanj1 Re: Prosze pomozcie...doradzcie 05.06.04, 03:38
      A ja ciebie rozumiem, widzisz ludzie od razu mysla ze jestes z facetem dla kasy
      skoro taka duza roznica wieku, a przeciez moga byc inne powody dla ktorych
      jestescie razem. A jezeli nawet i kasa jest jednym z nich to przeciez nic
      zlego. Mezczyzni po to istnieja aby sie opiekowac kobietami wiec juz takiego
      masz. Ale naprawde powinnas z nim porozmawiac o swoich planach, bo przeciez my
      nie mozemy Ci poradzic co masz z tym fantem robic.
      Napisz co postanowilas, powodzenia.
      Basia
    • edytkus Re: Prosze pomozcie...doradzcie 05.06.04, 04:20
      Ech, to prawie jak uprawiac sex z wlasnym dziadkiem ;)) A tak na serio znam taka pare ona lat
      dwadziescia kilka a on po szescdziesiatce. Jak sie poznali? Ona u niego sprzatala i tak sie jakos stalo ;)
      ze maja razem dziecko (on juz ma dzieci starsze od niej samej). Sa razem ale bez slubu, on ma kase,
      ona nic nie robi, dziecko z opiekunka ale ona wciaz tkwi tutaj nielegalnie. Pewnie czeka az ja syn
      zasponsoruje :O

      Mojego meza zadna sila nie zaciagnie na stale do Polski, zreszta co by tam robil? Nawet nie zna jezyka,
      a przede wszystkim nie ma football'u ani baseball'u ;)

      Ewbal25 starych drzew sie nie przesadza - doslownie i w przenosni!
    • sawa8 Re: Prosze pomozcie...doradzcie 08.06.04, 17:50
      Ewo, jezeli pytasz o rade USA czy Polska, to radze USA. Ty sie szybko w
      Kalifornii zadomowisz, ale czy Twoj luby bedzie w stanie zadomowic sie w
      Polsce? Mowia, ze starego drzewa sie nie przesadza.

      Pozwol ze zapytam sie tylko o jedno: czy Ty chcesz miec z nim dzieci?
      • marekatlanta71 Re: Prosze pomozcie...doradzcie 08.06.04, 18:55
        sawa8 napisała:

        > Pozwol ze zapytam sie tylko o jedno: czy Ty chcesz miec z nim dzieci?

        Wydaje mi sie ze to pytanie jest dosc retoryczne...
        • asiaasia1 Re: Prosze pomozcie...doradzcie 08.06.04, 20:27
          Zanim przyjedziecie do PL weżcie ślub w USA .
          W PL ślub Polki z Amerykaninem to troga przez mękę . PL nie ma podpisanych umów
          międzynarodowych z USA i Kanadą stąd wiele niepotrzebnych formalności i roboty
          papierkowej .
          Pozdrawiam ...
          • asiaasia1 Re: Prosze pomozcie...doradzcie 08.06.04, 20:30
            Jeśli macie pieniądze a Ty uprawnienia pedagogiczne to może kupcie dom i
            załóżcie tą szkołę jęz.angielskiego . Zrób sobie TEFL-a póki jesteś w USA .
    • anutka1 Re: Prosze pomozcie...doradzcie 08.06.04, 21:03
      jejku...czyli takie historie sie zdarzaja.......Ewa odezwij sie...
      • ertes Re: Prosze pomozcie...doradzcie 08.06.04, 21:08
        Jasne ze sie zdarzaja.
        Kiedys pozanlem taka pare: ona 30 a on 72.
        I podobno on nawet jeszcze mogl!
        • anutka1 Re: Prosze pomozcie...doradzcie 08.06.04, 21:10
          hehe
        • anutka1 Re: Prosze pomozcie...doradzcie 08.06.04, 21:11
          fajnie...rozbawiles mnie,,,
          tyle ze mnie ogarnia z deka czarny humor bo sama nie jestem w lepszej
          sytuacji...tylko 30 lat roznicy....
          • krolewna.sniezka Re: Prosze pomozcie...doradzcie 08.06.04, 21:32
            czyzby nikt nie znal wlasnie zmarlego w wieku 84 lat aktora Tony Randall? Oto
            co pozostawil po sobie:
            "He is survived by his wife, Heather Harlan Randall, and their two children,
            Julia Laurette, 7, and Jefferson Salvini, 5. Randall's first wife, Florence
            Gibbs, died in 1992."
            Zalaczam link:
            www.cnn.com/2004/SHOWBIZ/TV/05/18/obit.randall/
            Jak widac moga i to nie raz ;-))
    • polishcandidate Re: Prosze pomozcie...doradzcie 15.06.04, 04:38
      Planuj sobie planuj. Jak co do czego facet ma cie i tak gdzies bo potrzebna mu
      jestes. On sie nie moze doczekac zebys sie wyniolsa do Polski. Mozesz zostac
      ale wracasz do Polski. Tak, i dziekuj bogu ze nie zatrulas sie starymi jajami.
      • ewal25 Re: Prosze pomozcie...doradzcie 15.06.04, 20:30
        "Facet ma cie i tak gdzies, bo potrzebna mu jestes"- nie za bardzo rozumiem -
        widac, ze z przedmiotem logika nigdy nie miales do czynienia, a szkoda!!! i
        wcale nie mam ochoty wiedziec co miales na mysli, bo opinie tak prostackich
        ludzi jak Ty wcale mnie nie interesuja i spadaj na drzewo, bo tam Twoje miejsce

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka