00cyan 17.10.13, 20:37 Hej Czy ktoś miał robione in vitro w Oxfordzie? Podzielcie się wrażeniami, może macie jakieś rady, wskazówki? Ja zaczynam symulację. Strasznie się boję. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 15.12.13, 21:02 00cyan odezwij się, jak poszło? ja zaczynam po nowym roku, też z okolic Oxfordu, mogłybyśmy pogadać? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 17.01.14, 10:59 Sedano z tego co wiem 00cyan niestety sie nie powiodlo :( ale jak masz jakies pytania postaram sie pomoc. Ja jestem po transferze na swiezo, wiec smialo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 30.01.14, 01:17 Hej Dziewczyny! Ja za jakieś 2 miesiące też będę miała IVF w Oxfordzie. Fajnie by było gdybyście napisały o swoich doświadczeniach. A może któraś z Was też tak jak ja jest jeszcze przed? Tak w ogóle, to ja stymulowana będę w mojej klinice w innym mieście, a do Oxfordu jedziemy na pobranie jajeczek i potem na podanie zarodków. Trochę się stresuję tym, bo w mojej klinice wszystkich znam, a tam pojedziemy na punkcję jajników i same obce twarze będą nam towarzyszyć :/ Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 02.02.14, 10:03 Evelynh - co do obcych twarzy, to sie tym w ogole nie przejmuj - my zdecydowalismy sie na wszystko w Oxfordzie, chociaz moglismy miec stymulacje w szpitalu blizej nas, a i tak za kazdym razem przjmowal nas ktos zupelnie inny. Raz jeden tylko powtorzyla sie polozna z usg - podczas transferu. Mimo wszystko pelen profesjonalizm i doskonala opieka. Nie masz powodow do obaw, przyjma Cie tak samo cieplo, jak kazda inna pacjentke ;) jak bedziesz miala jakies pytania, to smialo, bo ja juz po wszystkim ;) pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 03.02.14, 10:50 audrey81 poszło dobrze? zafasolkowałaś? :D ja jeszcze mam zrobić końcowe badania po koniec lutego i zaczynam procedurę , boję się bardzo, czy jest to bolesne?? jak znosiłaś te przygotowania, hormony itd jak się czułaś? piszcie dziewczyny, jakie rady żeby w miarę gładko to przejść ? Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 03.02.14, 10:56 jeszcze mam pytanko odnośnie zarodków, ile miałaś dobrych, ile ci podali, ile zamroziłaś czy to sie płaci za przechowywanie mrożaczków czy w razie nieudanego transferu ponowne wykorzystanie mrożaków jest płatne ? czy jest w Anglii możliwa adopcja zarodków? mam tyle pytań :D bo gdyby się udało in zostały by zamrożone zarodki myślałam o oddaniu do adopcji bo jakoś było by mi żal żeby zostały zniszczone takie moje dywagacje, mętlik w głowie Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 03.02.14, 11:16 hej Sedano ja stymulacje znosilam dobrze, w zasadzie nie mialam jakichs powazniejszych dolegliwosci, tylko przytylam co nieco i piersi mi urosly ;) no i bolaly od poczatku. Co do komoreczek, to ja wyhodowalam 17! Sama bylam w szoku po pobraniu. Nastepnego dnia rano zadzwonili, ze zaplodnilo sie 15 i ze kolejnego dnia dadza znac, kiedy transfer. Kolejny telefon przyniosl kolejna niespodzianke, bo okazalo sie, ze zaplodnionych jest 16, wiec zamierzaja czekac do 5 dnia z transferem. Gdy przyjechalismy na transfer okazalo sie, ze w stanie idealnym sa juz tylko 4. Ja zdecydowalam sie na podanie dwoch, bo od zawsze marze o bliznietach, a dwa pozostale zamrozilismy, Wyobraz sobie moj metlik kiedy sadzilam, ze bedzie 16 zarodkow. Nie chcialam ich niszczyc, balam sie adopcji u obcych par i swirowalam przez te 4 dni... na szczescie natura sama zdecydowala. Na razie jestem po tescie (a w zasadzie testach, bo kto uwierzy w jeden) i czekam na pierwsze usg 11 lutego. Takze ciesze sie bardzo, ale jakas obawa jeszcze jest... z tego co wiem, to przez pierwszy rok mroza zarodki za darmo, potem juz jest oplata, ale jaka, nie pamietam. Wiem, ze koszt transferu mrozaczka to ok 1000 £. O adopcje nie pytalam. Mysle, ze za tydzien wszystkiego sie dowiem w tej kwestii ;) No to teraz trzymam kciuki za Twoje powodzenie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 03.02.14, 13:44 audrey81 serdeczne dzięki za odpowiedź, podniosłaś mnie na duchu, 81 to twój rocznik? bo mój też :D życzę ci z całego serca żeby dzidzia rosła zdrowo w twoim brzuszku :D Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 03.02.14, 13:50 Sedano - nie ma za co ;) sama tez sie nastresowalam przed, bo troszke to inaczej wyglada niz w pl, wiec z innych forow ciezko sie czegos dowiedziec. Jak bedziesz miala jakies pytania, to smialo, pomoge ile moge. Dzieki za gratulacje ;) pewnie mnostwo stresow jeszcze przed nami ;) 81 to moj rocznik, polozne caly czas mowily, ze wiek dobry, waga tez, a to bardzo duzo ;) wiec badz dobrej mysli ;) pozdrawiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 03.02.14, 14:13 tak mi wpadło teraz do głowy, jak się ma sprawa w pracy na ten czas pobierania jajeczek i transweru, dają jakieś wolne, czy trzeba urlop brać, czy jak się ma pracę niezbyt przyjazną kobiecie w ciąży to można się ubiegać o zmianę na ten czas na inną? moja praca jest lekka,ale zapachy myślę że szkodliwe są Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 03.02.14, 15:50 Ja poszlam sobie na zwolnienie lekarskie od dnia punkcji do testu. Moja lekarka z GP wystawila mi bez zadnego problemu (zapytala nawet, czy wiedza o ivf i czy moze napisac na zwolnieniu, czy ma wymyslic cos innego). Co prawda nie jest to konieczne, ale jakos chcialam miec poczucie, ze zrobilam wszystko, co mozliwe, by pomoc malenstwu sie zagniezdzic. No i wiedzialam, ze i tak sie na niczym nie skupie, a nie chcialam mowic o ivf otwarcie. Po punkcji i tak powiedza Ci, zebys zostala te 48h w domu. Jezeli nie chcesz isc na zwolnienie, to w pracy musza Ci dostosowac warunki, wyjscia nie maja ;) beda pewnie tylko prosic o zaswiadczenie lekarskie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 03.02.14, 16:31 ja jakoś nie mam oporów przed mówieniem o invitro, jakoś tak mam, może to źle? może nie potrzebnie mówię? koleżanki w pracy wiedzą, bo właściwie miałam dość pytań "a u was kiedy dzidziuś?" bo w pracy kilka dziewczyn w ciąży,albo już po porodach,tematy kupki, zupki, bolące cycki :D Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 06.02.14, 22:30 audrey81 , czy wszystko w porządku? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 07.02.14, 10:33 Tak Sedano, w porzadku. Zapracowana troszke bylam w tym tyg. Ja nie chcialam mowic w pracy, bo za duzo ludzi, ktorzy nie musza wiedziec. Ale wiadomo, ze niektorzy wiedza - moja najblizsza kolezanka i obie szefowe. Zreszta bardzo mi kibicowaly wszystkie i fajnie bylo miec wsparcie. Dobrze, ze masz takie srodowisko, ktore jest zyczliwe ;) a Ty na jakim etapie jestes? Kiedy zaczynasz hormonki? Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 07.02.14, 10:52 niby miało być już w lutym,ale się przeciąga, jeszcze plemniczki mają być zbadane, ja mam zrobić hormony między drugim a piątym dniem cyklu, wiec koło połowy lutego niecierpliwię się bardzo, chciałbym żeby to było już :D Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 07.02.14, 14:41 rozumiem Cie doskonale. Ale taki juz nas los.... czekanie i szkola cierpliwosci... ja tez czekam na pierwsze usg i nie moge sie doczekac... potem bede czekac na genetyczne, na plec i na rozwiazanie... masakra jakas. wazne jednak, ze w ogole mamy te szanse ;) informuj na biezaco co i jak :) Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 10.02.14, 14:02 Oj dziewczyny myślałam, że nikt już się nie odezwie i przestałam zaglądać, a tu się okazuje, że pisałyście. Ja do Kliniki w Oxfordzie mam 1,5 godziny drogi, więc nawet nikt mi nie proponował stymulacji tam. Z resztą w tej Klinice, którą mam na miejscu, leczę się od 3 lat i dla nich to naturalne, że oni mnie będą stymulować. U mnie w klinice też jest kilka pielęgniarek i ciągle inna mnie przyjmuje, ale przez tyle czasu zdążyłam mieć już po kilka wizyt z każdą z nich, więc się do nich przyzwyczaiłam ;) Dlatego trochę obawiam się tych nowych ludzi w Oxfordzie, ale może nie będzie tak źle ;) Audrey81 - Gratuluję udanego podejścia! ;) My też zastanawiamy się nad dwoma zarodkami, ale ciekawe czy będą chcieli mi podać, bo słyszałam, że za pierwszym razem zazwyczaj tylko jeden podają. Sedano - Wychodzi na to, że jesteśmy na podobnym etapie, bo ja też czekam na nowy cykl, żeby zrobić badania, a mój M 25 lutego ma badanie nasienia. Tylko u mnie wszystko może się przeciągnąć, bo cykle czasem mam kilkumiesięczne, ale mam nadzieję, że tym razem cykl skończy się w miarę normalnie. Jeśli chodzi o mrożenie, to mi mówili, że kosztuje ok 750 funtów za pierwsze 12 miesięcy - nie wiem czy tyle samo płaci się za każdy kolejny rok. Propo rocznika, to mój mąż też rocznik 81 - fajny rocznik przyznam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 10.02.14, 15:16 hej Evelynh dzieki za ten fajny rocznik ;) Ty wnioskuje nieco mlodsza ;) czyli szanse wiekowe doskonale ;) jezeli chodzi o 2 zarodki, to tez sie troche nawalczylismy, nie chcieli za bardzo, ale odmowic nie mogli.... jutro sie dowiem, czy sa oba :) to tez nasze pierwsze podejscie bylo. My zdecydowalismy sie na wszystko w Oksfordzie, bo u nas nie ma specjalistycznego szpitala, wiec w sumie bylo nam obojetne, gdzie dojezdzac, a czasowo wychodzi podobnie, chociaz Oksford troche dalej. W Twoim wypadku jak najbardziej zrozumiala decyzja ;) trzymam kciuki za powodzenie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 12.02.14, 14:32 Hej dziewczyny Ja juz po pierwszym usg. Niestety, z dwoch blastusiow mamy jedno malenstwo, ale wazne, ze dobrze rokuje. Serduszko bije mocno i regularnie, wszystko wyglada dobrze, a maluszek ma juz 13 mm. Ciesze sie niezmiernie. Lapcie wiec szybciutko wirusa ciazowego! Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 12.02.14, 18:06 gratuluję kochana i odstukuję w niemalowane żeby wszystko szło dobrze :D cieszę się razem z Tobą :D Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 12.02.14, 18:47 przypomniało mi się coś, a mianowicie , czy byłyście szczepione na ospę w dzieciństwie? bo ja nie chorowałam a nie mam w książeczce wpisu o ospie czy możliwe że byłam szczepiona w szkole? gdzieś zapodziałam kartę szczepień, chyba zostawiłam na uczelni na różyczkę jestem odporna, nie wiem czy na ospę też, muszę zrobić jakieś badanie :( Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 13.02.14, 10:03 Dziekuje Sedano ;) Co do ospy, to chyba w dziecinstwie szczepiona nie bylam, bo przechodzilam ja dopiero na studiach :) ale chyba rzadko dorosli na nia choruja, czy sie myle? Co do mrozaczkow, to pierwszy rok jest za darmo, jezeli oczywiscie reszte tez masz fundowana przez panstwo, przed uplywem roku oni sie z Toba kontaktuja i pytaja, co chcesz z nimi zrobic :) Wiesz juz cos kiedy zaczynasz hormonki? Razniej by mi bylo :) Pozdrawiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 13.02.14, 10:50 audrey81 gratuluję Ci maluszka! Ważne, że chociaż jeden się przyjął. Widzisz, a gdyby podali Ci tylko jednego, to nie wiadomo jak by to było... No ciekawe co nam powiedzą - pewnie, to co zawsze, że jestem młoda i mam duże szanse, więc podadzą tylko jeden... a dziś mija piąty rok naszych starań :( Co do tych mroziaczków, to ja w trakcie leczenia przez ostatnie pół roku podpytywałam na wizytach te moje pielęgniarki o IVF i mi 2 pielęgniarki powiedziały, że się płaci za mrożenie od razu. Ciekawa jestem jak to wyjdzie. Wy też macie refundowane IVF? aaaa już wiem. Każde hrabstwo ma inne zasady co do refundacji i pewnie u Was refundują, a u mnie nie. Ja na ospę chorowałam, więc nie pomogę. Za to nie chorowałam chyba na różyczkę... Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 13.02.14, 11:42 Evelynh Dzieki za gratulacje, teraz tylko trzymac kciuki, zeby dalej bylo dobrze ;) jeszcze 32 tyg. przed nami. Co do dwoch, jak sie uprzesz, nie maja prawa Ci odmowic. Ostateczna decyzje podejmujesz i tak w dniu transferu. Chociaz my dawno ustalilismy, ze bierzemy dwa, to gdy lekarz przed transferm ponownie zaczal wymieniac zagrozenia, prawie sie zlamalam. Na szczescie moj mezczyzna podjal decyzje, ze na pewno dwa, za co bardzo mu jestem wdzieczna, bo tak jak piszesz, jest chociaz jeden ;) W sumie mielismy pewne problemy podczas transferu drugiego zarodka (nie chcial wyskoczyc z rurki, wiec wrocil do laboratorium, tam go ponownie w niej umiescili i jeszcze raz zrobili transfer) i zastanawiamy sie, czy oni go tam jakos nie uszkodzili... tego sie juz nie dowiemy ;) Co do placenia za mrozaczki wydaje mi sie, ze powinno byc wszedzie tak samo, rozni sie tylko ilosc programow refundowanych. My mieszkamy w Berkshire i u nas jest tylko jeden. Chociaz polozne raczej sie ne myla - piszesz o tych z Oxfordu? Co do rozyczki, to powinnas miec badanie krwi w tym kierunku ;) zrobili Ci juz? Pozdrawiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 13.02.14, 20:10 Mi mówiły to położne w mojej Klinice - jestem z Gloucestershire. U nas wcześniej do refundacji trzeba było mieć 30 lat. Od 2013 roku na całe szczęście refundują już od 23 roku życia, więc już się załapuję ;) Na różyczkę kiedyś miałam skierowanie, ale było zamieszanie z moimi wynikami i dostałam drugie skierowanie. Tylko nie pamiętam czy różyczkę też mi powtarzali (bo miałam skierowanie na kilka badań). Audrey81 Trzymam za Ciebie kciuki, żeby wszystko do końca ciąży przebiegało prawidłowo, i żebyś została mamą zdrowiutkiego malucha ;) Cieszę się, że Ciebie tu spotkałam, bo będę wiedziała, że można "walczyć" o dwa zarodki ;) Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 14.02.14, 11:48 Evelynh dziekuje za cieple slowa. Ja tez sie ciesze, ze tu obie jestescie, jakos razniej. Mam nadzieje,ze szybciutko zaczniecie stymulacje bedziemy tu dalej dyskutowac, juz jako ciezaroweczki ;) Evelynh, Sedano - czekam na Was obie, odzywajcie sie jak tam postepy itp. Usciski ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 02.03.14, 21:02 dziewczyny piszcie do mnie na sedano@go2.pl chciałam was popytać jeszcze,ale może na priva? Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 06.03.14, 09:12 czy te zastrzyki w brzuch są bolesne? bo przeczytałam ostatnio artykuł w " Świat Kobiety' z marca 2014 kobieta opowiada o in vitro, że zastrzyki hormonów w brzuch były bolesne a co ciekawe, nad czym się do tej pory nie zastanawiałam to to że za pierwszym razem się jej udało zajść w ciążę , urodziła zdrowego chłopczyka i za jakiś czas zapragnęła mieć drugie dziecko miała kilka mrożaczków, wszczepili jej jeden i urodził się drugi chłopiec identyczny jak ten pierwszy dosłownie klon, te same nawyki, gesty itd oddała na prośbę szpitala następny zarodek do adopcji ja byłam do tej pory przekonana o słuszności oddania do adopcji zarodków ale co by było jak idę ulicą a tam sobie biega identyczne dziecko jak moje, co bym czuła Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 06.03.14, 16:04 Sedano - mnie zastrzyki nie bolaly, brzuch nie sinial, dobrze to znosilam ;) cala stymulacja u mnie jakos lekko przeszla, moze dlatego, ze zaczelam ja jeszcze na wakacjach bez stresu ;) Co do tej adopcji zarodkow, tez mialam mieszane uczucia, na szczescie sprawa sama sie rozwiazala i wiem, ze po wszystkie zarodki wrocimy ;) Jezeli chodzi o sprawy z maila - ja mam kolezanke, ktora myslala o tym powaznie, wiec rozeznam temat i odezwe sie na priv ;) Sciskam ;) Evelynh - jak postepy? Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 06.03.14, 17:48 audrey81 dzięki, jak się coś dowiesz od koleżanki to napisz Evelynh co tam u ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 11.03.14, 14:39 Hej Dziewczyny! My już po badaniach. W lutym M robił badanie nasienia, a w ostatni piątek byliśmy na badaniach krwi. Ja dalej nie dostałam okresu (aktualnie jest mój 54 dzień cyklu), ale mimo tego w Klinice kazali mi zrobić te badania hormonów (na skierowaniu miałam napisane, żeby zrobić między 1-5 dniem cyklu). Teraz jak wyniki dotrą do Kliniki, to powinni się odezwać i zaplanować nam wizytę, ale ile to zajmie, to nie mam pojęcia ;) Jeśli chodzi o zastrzyki, to ja przez kilka miesięcy też robiłam (na wywołanie owulacji) i czasem trochę bolało, ale nie było tragedii ;) Ciekawe jak będzie z tymi. Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 04.04.14, 21:49 Hej dziewczynki zaglądacie tutaj jeszcze? Miło mi że coś się tutaj zadziało do tego pozytywnego :) Nam się nie udało, bardzo źle to przeżyłam . Ale jest już lepiej i zaczynam walkę ponownie. Mamy trzy mrozaczki 8-go jadę do Oxfordu na scan i zobaczymy możliwe że za tydzień będę po transferze. Oby tym razem było lepiej :) Odpowiedz Link Zgłoś
magdam151280 Re: In Vitro w Oxfordzie 05.04.14, 18:38 jak szybko po nieudanym pierwszym transferze można mieć drugi już z mrożaczkami i co zrobicie z "nadwyżką" myślałyście nad tym? Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 06.04.14, 00:22 Ja mogłam już po 2 miesiącach no ale minęły ponad 3. Przez pierwsze dwa i tak miałam lekko zaburzony cykl.We wtorek mam scan i jak będzie ok to już zaraz będę miała transfer na cyklu naturalnym.Mrozaczkow mam tylko 3 więc na razie nie myślę nad ew oddaniem . Bardziej się zastanawiam nad transferem dwóch.Chociaz jak była u mnie lekarka po pierwszym transferze, proponowała żebym w drugim zdecydowała się na jeden ew w trzecim na dwa. I co tu robić ?! Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 06.04.14, 10:27 Super OOCyan ;) bardzo sie ciesze, ze tu jestes i do nas dolaczysz ;) co do mrozaczkow - ja polecam dwa. Sama wyprosilam dwa zarodki i dzieki temu jestem w ciazy, chociaz pojedynczej ;) Magdam - a Ty masz juz nadwyzke, czy zakladasz, ze bedzie? Odpowiedz Link Zgłoś
magdam151280 Re: In Vitro w Oxfordzie 06.04.14, 17:45 zapoznaję się z wszelkimi możliwymi ewentualnościami :D wszystkiego nie da się przewidzieć,ale rozmyślam co zrobię gdy...... Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 06.04.14, 17:47 mi powiedzieli że jak będzie mocny zarodek to dadzą jeden, jak słabsze to dwa nie wiem czy upierać się mimo to na dwa? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 06.04.14, 18:24 Ja mialam podane 2 bardzo dobrej jakosci 5 dniowe. Lekarz dawal mi podczas transferu 70% szans przy jednym. Powiedzial, ze przy dwoch szanse wzrastaja minimalnie. Tylko ja bardzo chcialam bliznieta, wiec to tez byl powod mojego dazenia do podania dwoch ;) dziewczyny, musicie ocenic, czy w razie czego jestescie gotowe na dwojeczke i decydowac ;) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 06.04.14, 18:26 Magdam - na jakim jestes etapie? Zaczelas juz stymulacje? Czy przygotowujesz sie dopiero? Napisz cos o sobie, bo jestes jedyna tajemnicza osoba na tym forum. ;) co do dylematow, to byly one poruszane kilka postow wyzej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
magdam151280 Re: In Vitro w Oxfordzie 06.04.14, 19:25 a a tam tajemnicza :D na razie zaczynamy robić badania u mena słabe żołnierzyki u mnie jajniki jak winogronka :D Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 06.04.14, 20:00 Jutro muszę się zarejestrować do gp chcę poprosić o zwolnienie lekarskie po transferze, sądzę że będzie trudno ale muszę spróbować. Ostatnio wykorzystałam 9 dni urlopu które trzymałam na tą okazję :) ale tym razem troszkę mi go szkoda bo dopiero kwiecień mamy. Dziewczynki trzymajcie kciuki za moja ovulacje ( jakkolwiek to brzmi ;) ) i ładne endometrium bo to warunek transferu na cyklu naturalnym . Jak będzie ok to to będzie już! Dziewczyny skąd jesteście ? Daleko macie do Oxfordu ? Ją jakieś 15-17 km. Może byśmy się kiedyś spotkały ? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 06.04.14, 20:09 00cyan - pewnie, ze kciuki trzymac bedziemy :) mi gp bez problemu wypisalo zwolnienie, wzielam sobie od razu do dnia testu, bo i tak wiedzialam, ze pozytku ze mnie nie bedzie ;) my do Oxfordu mamy jakies 30 mil, wiec tez nie tak zle ;) jak najbardziej mozemy sie spotkac, a na razie informuj na biezaco tutaj ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 06.04.14, 20:31 Audrey81 na pewno będę Was informowac. Super byłoby móc spotkać się z kimś kto rozumie ten problem i przechodził lub przechodzi przez to samo ( zwłaszcza gdy jest to kobieta) . Za pierwszym razem bardzo mi tego brakowało , był mąż ale takie poczucie miałam że tylko kobieta może tak naprawdę to zrozumieć, a rodzinka daleko. Pisałam na forum ( innym ) bo nie stety tutaj Was jeszcze nie było.Bardzo mi to pomagało :) Do tego z dała od PL to nie pomaga :( wydawało mi się że w PL po polsku byłoby lepiej . Gdy cztalam jak to w PL dają dodatkowe leki itd to tylko się stresowalam. Cieszę się że tu jesteście mam nadzieję że już nie długo będę szczęśliwa wspierać następne dziewczyny.Póki co tą ją potrzebuję wsparcia pomimo tego że pierwszy transfer za mną. Xxx Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 06.04.14, 20:55 Jak najbardziej, rozumiem, co przechodzisz. Ja na szczescie mialam bliska przyjaciolke, ktora moze nie miala ivf ale tez przeszla ciezko droge. Pisz smialo, jak tylko masz ochote. Mozemy sie tez kiedys spotkac na kawe ;) a Ty zbieraj dokladne informacje, jak wyglada powrot po mrozaczki, bo w przyszlosci tez mnie to czeka ;) ja z polskich lekow zalatwilam sobie tylko Duphaston, bo wiem, ze wszystkie dziewczyny w Pl cos biora iwolalam uzupelniac ten progesteron. Masz mozliwosc zeby ktos Ci zalatwil? Jezeli chcesz, to mi cos zostalo, na poczatek na pewno Ci starczy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 06.04.14, 20:56 A wiadomo, ze maz nawet najlepszy, to tylko facet ;) pewnych rzeczy nie zrozumie, chocby nie wiem jak sie staral ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 06.04.14, 21:46 Albo nie rozumie albo nam się tak wydaje w każdym razie dla mnie to dyskomfort czasami wolałabym żeby popłakał że mną ale jednocześnie chcę żeby był twardszy tak czy siak jest to skomplikowne ;) Chyba się skusze na ten Duphaston słyszałam o nim.Jeszcze dam Ci znać , zobaczę co we wtorek mi powiedzą. Dziękuję Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 07.04.14, 07:50 od kiedy się bierze ten Duphaston i w jakim celu, jakie dawki? tutaj nie przepisują? Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 07.04.14, 07:58 00cyan trzymam za ciebie kciuki, musi się udać, wiele ludzi pisze że mrożaczki są pewniejsze :D Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 07.04.14, 09:49 Sedano - w Polsce dostaje kazda kobieta po ivf albo duphaston albo luteine. To progesteron. Tutaj dostajesz tylko Cyclogest na kilka dni - przed transferem. Ja nie wiem, czy to pomaga, ale mam tu kolezanki, ktore stracily ciaze, jedna 2 razy, druga 4 i obie w tym roku w koncu urodzily zdrowe dzieci wlasnie dzieki suplementacji progesteronu z Polski. Ja wskazan nie mialam, bo tu nawet nie badaja tego poziomu tego hormonu w ciazy, ale dzwonilam do mojej polskiej lekarki i powiedziala, jak najbardziej. Zaszkodzic na pewno nie zaszkodzi ;) jak masz mozliwosc sobie zalatwic, to czemu nie ;) mi cos zostalo, moge obdzielic na poczatek ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 07.04.14, 17:12 Sedano obys miała rację z tego co ja czytałam to organizm jest lepiej przygotowany bo ustabilizowanay ( głównie chodzi o stymulacje ) ale malenstwa podobno majaniejsze szanse.No nie wiem tak czy siak nie mam wyboru tylko tą jedna droga :) Audrey 81 ją chyba się zdecyduje na ten duphaston.Jutro będę wiedzieć czy to już czy w następnym cyklu zaczynamy to się do Ciebie odezwę i się jakoś umówimy :) Super cieszę się. Dzwoniłam dzisiaj do przychodni i nic nie zalatwilam bo do przyszłego piątku nie mają wolnych wizyt.Masakra ... mieszkam w małej miejscowości a do lekarza umawiamy się jak na operacje kolana w PL, najlepiej rejestrować się profilaktycznie raz w miesiącu na wypadek choroby.W każdym razie umowilam sie na tel.Jak już będę wiedziała kiedy ten wielki dzień to adzwonie i poproszę o tel od mojej gp, podobno nie będzie problemu.Jak dla mnie ok byle zwolnienie dała :) A co u Was dziewczynki ? audrey81 jak maleństwo się czuje? Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 07.04.14, 17:29 Sedano a co z Wami kiedy transfer bo doczytalam że jesteście już po wszystkich badaniach i dalej cisza? Nie wiem czy teraz nie mylę dziewczyn ale to Ty stymulowana jesteś w innej klinice a punkcję i transfer będziesz miała w Oxfordzie? Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 07.04.14, 21:53 00cyan jak dobrze pójdzie to w maju mielibyśmy transerek :D audrey81 właśnie czytałam o luteinie i duphastonie czyli tutaj nie dają? a ty go brałaś? kto może w Pl przepisać, zwykły gin może? no i jak to i kiedy zacząć zażywać Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 07.04.14, 22:51 Sedano to super , już niedługo nareszcie się doczekasz tego dnia :) U mnie wszystko zadziało się bardzo szybko , nawet pielęgniarki mówiły że ze mną tak łatwo i dobrze wszystko poszło, były zachwycone i pewne że wszystko będzie ok.Ta pewność dała mi taki spokój. No ale ostatecznie się nie udało . Nie ma reguły ale trzeba być dobrej myśli i walczyć do końca.Nie ważne jaka drogę przebedziemy , ważne abyśmy dostały nagrodę :) Wiem , teraz jestem pełna optymizmu, ale przypominam sobie siebie w grudniu, myślałam że świat się skończył.Przetrwałam to , a czy jestem silniejsza nie wiem, czuję jakby tak ale mam nadzieję że się nie dowiem.Kurcze mogłoby nam się udać i ogłybyśmy się spotkać takie brzuchate.Ciekwa jestem czy dużo polek podchodzi do IVF w Oxfordzie. Ale ja się rozpisuję, piszę co mi do glowy przychodzi.Przepraszam :) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 07.04.14, 23:36 00cyan - dziekuje za troske ;) malenstwo rosnie i mam nadzieje, ze wszystko z nim dobrze ;) po pracy zawsze pobolewa mnie brzuch, ale podobno to normalne, jak sie dlugo jest na nogach ;) co do gp, u mnie to samo, na 6tyg, do przodu wizyty, a mieszkam prawie na wsi ;) ale zawsze sie mozna bez problemu na emergency wcisnac, nawet po zwykle zwolnienie ;) Sedano - ja mialam od kolezanki akurat, bo sama brala po 5 poronieniach, ale zwykly gin bez trudu powinien Ci przepisac. Ja biore jeszcze do konca tygodnia, nie szaleje z dawka, moja polska lekarka (leczyla mnie 15 lat i znamy sie jak lyse konie) powiedziala, ze dwie tabletki dziennie wystarcza - czyli to wychodzi 200mg. Na poczatku zostaly mi te czopki od transferu i tez powiedziala, zeby je sobie potem na pol dzielic, bo tam ma jeden dawke 400mg. Jak pisalam, nie wiem czy pomaga, ale moje przyjaciolki twierdza, ze dzieki suplementacji progesteronu donosily ciaze po kilku poronieniach ;) a skoro nie szkodzi ;) ewentulanie mozecie zapytac w gp, aby przepisali Cyclogest, ja tak zrobilam mowiac, ze takie mam zalecenie z Oksfordu (wiecie, ze oni tu we wszystko na slowo wierza), tylko wpadlam, bo mnie zapytala w jakiej dawce ma przepisac, a ja nie wiedzialam ;) powiedzialam, ze sprawdze w domu i dam znac :p ale potem zalatwilam ten Duphaston i olalam sprawe ;) oj, sie rozpisalam.., zmykam spac, bo padam na twarz ;) 00Cyan daj znac jutro co i jak ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 08.04.14, 17:40 Już jestem kobitki :) Wszystko ok wygląda na to że dosłownie tuż tuż do transferu.Endometrium wygląda dobrze teraz robię testy owulacyjne i mam zadzwonic z wynikiem.Ale się cieszę.Pierwszy rachunek do zapłacenia też już jest :( 900£ plus mnożenie dokładnie jeszcze nie wiem ile ale jest płatne nie stety a już dałyście mi nadzieję. Będę miała transfer dwóch zarodków jeeaahhh :) Zastanawiamy się jeszcze nad "polepszaczami " czyli embryoglue, endometrial Scratch itp ceny kosmiczne nie na wszystko mnie stać nie stety ale jeszcze pomyśle.Nie wiem też czy przy dwóch zarodkach liczyć te ceny razy dwa? Oj same dylematy i zawsze kasa :(((( Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 08.04.14, 23:30 00Cyan - super wiadomosc ;) milo, ze jestes tak blisko ;) to ja juz nie wiem, jak to jest z tym mrozeniem, mi mowili, ze dopiero po roku jest platne, a pierwszy za darmo. Dziwna sprawa. Fajnie, ze bedziesz miala dwa, a nuz beda bliznieta ;) co do polepszaczy - nie chce nic doradzac, Twoj wybor, ja nawet sie nad nimi nie zastanawialam, ale wiem, ze sporo dziewczyn robi ten schratching ;) a cena chyba powinna byc jedna, niezaleznie od ilosci zarodkow ;) no to informuj dalej, bo trzymamy kciuki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 09.04.14, 21:31 Czesc dziewczynki :) Audrey81 jakas cisza tutaj nie? Dzwonilam dzisiaj do OFU bo mam watpliwosci co do moich testów owulacyjnych.Niby wychodza pozytywnie ale nie jestem pewna poniewaz w instrukcji jest napisane ze kreska musi byc identyczna lub ciemniejsza od kontrolnej a moja jest jasniejsza :( jest widoczna doskonale ale jasniejsza no wiec na dwoje babka wrózyla :( Zapytalam czy mozna sprawdzic czy ta owulacja sie odbyla ale nie stety nie .Mam wiec trzy wyjscia, zaryzykowac (ale mam watpliwosci czy warto, chyba za wysoka stawka i nie chodzi tu tylko o pieniazki ale o moje dwa babelki :)) .Drugie wyjscie to zaczac wszystko od nastepnego cyklu (ale wtedy kupie cyfrowy test, paski sa do d...y, z paskami to mazna walczyc o bobaska w lózku z mezusiem),trzecie to podejsc do stymulowanego transferu ale znowu te leki, dodatkowo 500£ do tego tak sie naczytalam i podobno na cyklu nauralnym organizm jest mniej rozstrojony co zwieksza szanse , no sama nie wiem.Czytalam polski artykol w ktorym pisza ze powaznie zastanawiaja sie nad stosowaniem mrozenia zarodkow przed kazdym transferem w celu uspokojenia organizmu co zwieksza szanse pomimo tego ze teoretycznie swiezynki sa silniejsze. Dowiedzialam sie tez ze ( w mojej opinii NIE STETY) w cyklu naturalnym nie jest przepisywany progesteron. No ale to to moze jakos zdobede, jeszcze nie wiem jak ale musze sprobowac. Decyzja nasza (chyba ostateczna) jest ...jutro dzwonie i przesówam zaciazenie do nastepnego cyklu.To juz nie dlugo, dam rade.Kurcze pobolewa mnie lewy jajnik ale nie, nie ryzykuje.A co do mrozenia jak bede miala wizyte z inno pielegniarka to jeszcze dopytam.W kazdym razie rachunku jeszcze nie dostalam a transferek nastepny juz tak i jest juz zaplacony.Zobaczymy.Dobranoc xxxxx Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 10.04.14, 10:21 00Cyan - podziwiam za cierpliwosc, ale decyzja chyba rzeczywiscie najlepsza w tej sytuacji. Ale popatrz, ja mialam w Polsce jeszcze obserwacje owulacji z zastrzykiem na pekniecie pecherzykow na koniec, za kazdym razem robili usg, a nie jakies testy, bo one wychodzily mi pozytywne zawzze, mimo iz pecherzyk nie pekal i nie uwalnial jajeczka. Tyle kasy sie i tutaj placi, a oni nie chca zrobic glupiego usg, na ktorym spokojnie mogliby sprawdzic czy byla owulacja... Eh ;) co do progesteronu - mi tez w OFU powiedzieli, ze nie daja. Ale w GP sciemnialam, ze lekarz mi zalecil podczas transferu i lekarka powiedziala, ze wypisze, chociaz nke ma tego w zaleceniach, tylko mam podac dawke ;) ja nie wiem czemu, bo tak jak pisalam nawet kolezankom po kilku poronieniach nikt go tu nie zalecil. Co kraj, to obyczaj ;) Sedano - a co u Ciebie? Klujesz sie juz? Evelynh - sluch zaginal... jestes tu jeszcze czasem? Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 10.04.14, 18:23 od następnego cyklu po koniec kwietnia, no i mam problem,pasuje mi polecieć do Polski na początku maja na 3/4 dni czy jakbym wzięła zastrzyki to mi przepuszczą w podręcznym? do głównego boję się pakować Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 10.04.14, 22:52 Sedano nie mam pojęcia ale myślę że jeśli będziesz miała zaświadczenie od lekarza to może się to udać. Proponuję jednak zadzwonic na lotnisko albo do przewoźnika i zapytać.Z drugiej jednak strony diabetycy też podróżuja a biorą insulinę.Powinno być ok ale zaświadczenie pewnie musisz mieć. Ja czekam na następny cykl.Miałam jeszcze rozmawiać z pielęgniarką na mat tego zadrapania endometrium ale nie stety nie zaoddzwoniła :( może jutro.Mam mieszane uczucia z jednej strony tego nie chcę ale z drugiej chciałabym podnieść szanse do maximum. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 10.04.14, 23:31 Sedano - ja mialam spray do nosa na Jamajce, tez w podrecznym, ale jak z zastrzykami, to nie wiem. Sama jestem ciekawa ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 11.04.14, 09:30 audrey81 prosiłaś lekarza żeby ci przepisał w sprayu czy sam zaproponował? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 11.04.14, 10:12 Sedano - ja widocznie szlam innym protokolem, bo ja bralam od 21 dc spray o nazwie Nasal, a potem dopiero w nastepnym cyklu dolaczylam zastrzyki. Czyli pewnie mialysmy inna stymulacje :) [url=https://www.suwaczki.com/][img]https://www.suwaczki.com/tickers/m3sxhqvkmgc83q66.png[/img][/url] Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 11.04.14, 17:26 Audrey81 miałam tą samą symulację. To chyba en krótki protokół. Sedano ją myślę że będzie ok weź tylko zaświadczenie że musisz to brać i oczywiście opakowanie zulotką może.Chorzy na cukrzycę też wożą że sobą zastrzyki ( insulinę ). Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 11.04.14, 17:47 00Cyan - jesli moge zapytac, to jaki byl wynik? Ile mialas komoreczek i jak sie zapladnialy? Ciekawa jestem ciagle jak to sie stalo, ze z 16 zaplodnionych i rozwijajacych sie w drugim dniu zarodkow zostaly mi tylko cztery blastusie... ;/ Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 11.04.14, 19:55 Audrey81 nie stety nie pamiętam ile miałam kom pobranych , tak mi było dobrze po narkozie że pamiętam tylko że mi powiedzieli , odpowiedziałam ale nie zakodowałam tej wiad.W każdym razie zaplodniło się 10 ale przetrwały tylko 4 do 5 tego dnia . Jednego blastusia dostałam w dzień transferu a trzy zostały zamrożone.Też mam mało :( Teraz wezmę 2 i zostanie jedno maleństwo :( Oby się pięknie rozmroziły i jeden cały czas na mnie czekał. Audrey81 to teraz dwa na Was czekają? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 11.04.14, 21:34 Czyli podobnie nam zostalo, tylko mi sie zaplodnilo 16. Dziwnie, ze zostaly tylko 4, ciekawe jakie maja kryteria ;) i zostaly mi 2 blastusie, bo dwa mialam od razu. Tez na pewno je wezme razem, ale to melodia przyszlosci ;) mam nadzieje, ze w przyszlym roku ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wiola876 Re: In Vitro w Oxfordzie 12.04.14, 14:14 witajcie:) w środę zaczynam brać zastrzyki dlatego z takim zainteresowaniem czytam wasze wpisy:) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 12.04.14, 15:14 Zapraszamy wiec do nas ;) i czekamy na wiesci ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 12.04.14, 16:23 Witaj willa876 to super . IVF w Oxfordzie? Trzymamy kciuki :) Xxx Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 12.04.14, 22:16 witaj wiola876 :D mi przyszły dwa pudełka medykamentów, zastrzyki, strzykawki , czopki muszę się z tym zapoznać co kiedy brać czekam na kolejny cykl pod koniec kwietnia, mam nadzieję że się nie przesunie bo lecę do Polski po świętach Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 12.04.14, 22:21 dziewczyny czy chorowałyście wcześniej na ospę? bo ja chorowałam tylko na różyczkę zcy wam robili jakieś badania odporności na ospę? Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 13.04.14, 10:54 Sedano miałam robione bad odporności na rożyczkę, na ospę chorowalam w dzieciństwie.Hihi pomietam moje zdziwienie gdy dostałam te dwa PUDŁA z lekami ( pomyślałam jak ja to zmieszcze w lodówce, a okazało się że większść to folia bombelkowa).A dostawę miałam do pracy, bo miałoa być rano a nie chciałam brać wolnego. Mój szef też zrobił wielkie oczy jak pamiętam, potem wyskoczylam do domu na moment żeby sobie włożyć to do lodówki. Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 13.04.14, 21:52 00cyan na różyczkę chorowałam,bad na odporność mi też robili i wyszło że jestem odporna na różyczkę ale martwię się o tę ospę Odpowiedz Link Zgłoś
wiola876 Re: In Vitro w Oxfordzie 14.04.14, 13:24 Tak w oxfordzie bo tutaj mieszkam. Dobrze,ze na miejscu. Zastrzyki troche mnie przerazaja ale nie moge sie doczekac. Mam pytanko odnosnie czopkow,jedemw to przeciwbolowy a pozostale nalezy zaczac brac po transferze,tak? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 14.04.14, 14:05 Sedano - jak juz pisalam, ja tez przechodzilam ospe. A czemu tak sie jej boisz? Pracujesz w przedszkolu czy szkole? Bo ja nie widzialam nikogo z ospa z 10 lat ;) Wiola - tak, jeden bierzesz przed punkcja, a te pozostale to progesteron na podtrzymanie ciazy. Nie pamietam czy od dnia transferu, czy przed... ;) wiem, ze pierwszy raz doodbytniczo, a potem dopochwowo lub dalej tak jak pierwszy ;) jak dopochwowo to najlepiej po nich polezec ze 20 min, bo lubia wyplywac ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wiola876 Re: In Vitro w Oxfordzie 14.04.14, 15:25 Dzieki.musze dokladnie poczytac te wszystkie papiery. Poki co skupiam sie na zastrzykach. Jeszcze jedno pytanko odnosnie zwolnienia lekaskiego,sami proponuja czy trzeba prosic, wiem ze puncji 24 albo 48 trzeba zostac w domu a co z transferem,myslisz ze bez problemu dadza zwolnienie. Wykonuje prace fizyczna boje sie ryzykowac bo raz juz poronilam Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 14.04.14, 17:20 Wiola876 nie stety zwolnienia mię dają i o tym mówią już na prezentacji IVF ją nie stety zużyłam urlop ale nie które dziewczyny miały zwolnienie lek od GP i tak zamierzam zrobić tym razem.Czopki - progesterone bralam od dnia punkcji odbytniczo a od transferu do poochwowo. To kidy zaczynasz zastrzyki ? Może jak w maju pójdę po moje dwie kruszynki to którąś z Was spotkam :))) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 17.04.14, 13:58 Hop hop dziewczyny, co tu taka cisza? Wiola - jak po zastrzykach? Bolalo? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 17.04.14, 17:26 Jesteśmy , jesteśmy :) każdego dnia tutaj zaglądam. Byłam wczoraj u GP i obiecała mi zwolnienie lekarskie na dwa tyg po transferze :) bardzo się cieszę, okazało się że moją lekarka sama jest w ciąży , a więc nie wiem czy to sprawiło że tak zdecydowała czy to to, że powiedziałam jej, że rozmawiałyam z kobietai z OFU i większość idzie na zwolnienie od gp ( trochę nakłamałam) to dobra wiadomość.Rozczarowalam się natomiast jej druga decyzją.M problez z kostką.Skręciłam ją dwa lata temu i od tej pory jest spuchnięta i boli . Jak się nachodze albo idę po krzywym chodniku to mi sie płakać chce.O obcasach nie ma mowy ew koturny ale to na proste chodniki.I co ? Wydrukowała mi ćwiczenia stopy, które mam wykonywac dwa razy dziennie.Masakra! Tak więc już wiem co będę robić jak pojadę do pl...muszę iść do ortopedy :( najwyższy czas.No właśnie wiola jak po zastrzykach ? sedano co u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 17.04.14, 23:28 00Cyan - to niewatpliwe plusy tego kraju, ze wierza na slowo we wiekszosc rzeczy ;) ja tez sciemnialam u gp i prawie ten cyclogest dostalam ;) no, ale poza tym opieka zdrowotna to do najlepszych nie nalezy :) wlasnie takie powazniejsze sprawy trzeba zalatwiac w Polsce ;) mi sie ostatnio zrobila taka spora narosl w pachwinie udowej (nie wiem, czy z golenia wloskow, czy z czego) i przeszkadza czasem jak chodze, czy bielizna obcieram. Lekarka z GP tez dotknela i tyle, powiedziala, ze cysta i zostawic.... i tak sie mecze juz z pol roku ;) mam nadzieje, ze po porodzie wszystko w koncu w Polsce zalatwie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 19.04.14, 22:58 Audrey moja lista pt do zrobienia w PL systematycznie się powiększa z każda wizytą u gp.Szkoda tylko że w PL musimy za wszystko płacić i tracić czas na lekarzy zamiast cieszyć się bliskimi. Dziewczynki życzę Wam zdrowych, radosnych, kolorowych i smacznych Świąt Wielkanocnych ,mokrego dyngusa obawiam się życzyć że wzgl na klimat :) Niech te pozytywne wadomosci o zmartwychwstaniu Jezusa pozytywnie wpłyną nasze starania i blogoslwia nasze maleństwa :) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 19.04.14, 23:03 Ja sie dolacze do 00cyan - wesolych swiat dziewczyny ;) niech uplyna one w radosnym oczekiwaniu na cud ;) nie tylko ten religijny ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 22.04.14, 23:01 Ale tu cisza ! Dziewczyny co się z Wami dzieje? Jak Wam idą przygotowania ? Ja czekam na @ może już jutro przyjdzie i od razu dzwonię do OFU.Odezwijcie się dziewczyny :) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 22.04.14, 23:04 Audrey81 a jak dzidzius się czuje? No i oczywiście jak Ty się czujesz ? Który to już jest tydzień? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 24.04.14, 13:55 Hej Dziewczyny.... ale tu cisza zapanowala... zyjecie? 00Cyan - jak tam? @ jest? Gotowa na eskimoski? Sedano - jak leki? Zazywasz juz? Chyba tylko my we trzy sie tu jeszcze udzielamy ;) reszta pouciekala ;) Ja czuje sie srednio... szczerze powiedziawszy, drugi trymestr wcale nie jest taki fajny, przynajmniej u mnie... co chwile mam straszne migreny, przedwczorajsza skonczyla sie kleczeniem nad kibelkiem przez pol nocy, ale najwazniejsze, ze dziecie zdrowe ;) my juz zaczelismy 19 tydzien, liczac po ludzku, wiec za chwile polmetek ;) nie moge sie juz doczekac polowkowych i plci 14 maja, ale teraz to juz blizej niz dalej ;) Dziewczyny, chwalic sie jak tam postepy, ale juz! Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 24.04.14, 18:19 Audrey81 :) pozwól że mimo wszystko powiem ... ale Ci fajnie ! @ przyszła wczoraj :):):) 2go maja pt mam skan zaczynam testować no i zobaczymy. Strasznego doła zalapalam :( Nie wiem czy słusznie ale ostatnio postanowiliśmy z m że nie bedziemy już mrozic spermy, to następne 300£ niby nic ale przy tych wszystkich wydatkach to aż 300£ jakoś tak pozytywnie nastawilismy się do naszych eskimoskow i taka decyzję podjęliśmy.I dzisiaj pielęgniarka z OFU sprowadziła mnie na ziemię.Czekałam sobie na tel w sprawie umowienia na scan a tu dzwonią żeby zapytać czy przemyslelismy sobie decyzję z tą sperma? Bo mój m ma tak słabe nasienie że cytuję mamy tylko trzy embriony zamrożone i jak się nie uda to będzie bardzo ciężko.I nawet jak będę miała dwa miliony to i tak możemy już nie mieć możliwości! No i poryczalam się do tej słuchawki , tak mnie na ziemię sprowadziła.Do pon mamy podjąć decyzję.Tak sie zastanawiam czy gdyby rzeczywiście tak się stalo (nie daj Boże ) czy będzie nas stać na kolejne podejście do IVF ok4-5tys £ i wiem że na tą chwilę nas nie stać . No Kurde wszystko się kręci wokół kasy !!!MASAKRA jakaś! Jakie to nie sprawiedliwe że nie dość że stalo się jak się stalo,żeby mieć dzieci musimy przechodzić przez to wszystko to jeszcze jeden kraj a takie różnice w finansowaniu przez nhs jedni mogą tylko raz podchodzić a inni nawet trzy :((( Audrey81 ją bym chciała od Ciebie ten duhpaston dokupić czy mogłabym się z Tobą jakoś skontaktować i umówić? Kiedy zaczelas go brać , czy zaraz po transferze? Dziękuję kochana :) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 24.04.14, 23:29 00Cyan - moj pomysl jest taki - poczekaj, co teraz bedzie, mam nadzieje, ze sie uda. Jak nie, to wtedy pomyslicie o mrozeniu spermy. A potem zawsze mozna sprobowac sie przeprowadzic i znowu skorzystac z refundacji ;) znam jedna angielska pare, ktora tak zrobila ;) albo sprobowac w pl ;) Duphaston zaczelam brac jak skonczyl mi sie Cyclogest, tylko ze mi zostaly ze 3 opakowania, czyli na jakis miesiac moze ;) jak tylko bedziesz chciala, to mozemy sie umowic na kawe i pogadac, dam Ci wtedy te tabletki ;) daj mi swojego maila, to sie odezwe ;) Ps wiem, ze jestem szczesciara i naprawde sie ciesze z tej ciazy, ale czasami jej uroki klada mnie na kolana ;) mimo tego nie powinnam narzekac i staram sie tego nie robic, czasem tylko nie wytrzymuje ;) wierz mi, ze skakalam pod sufit z powodu mdlosci, tym bardziej, ze w Oxfordzie powiedziano mi, ze to najlepszy z mozliwych objawow i ze kobiety, ktore maja mdlosci rzadko traca ciaze ;) ale migreny to masakra ;) mam nadzieje, ze niedlugo poznasz te wszystkie uroki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 29.04.14, 17:56 Audrey81 cześć, piszę dopiero teraz bo postanowiłam się czymś zająć i wymyśliłam sobie przerobienie mojego roweru, słowo się rzekło i mnie to pochłonęło.Mam nadzieję że wyjdzie super taki jak mi się marzy :) Zdecydowaliśmy nie mrozic spermy , tak jak piszesz pozostaje jeszcze Polska najgorsze byłyby te wyjazdy ale cóż.Nie wiedziałam że można pokombinowac z przeprowadzka,spryciula zCiebie. Co do duphastonu to to jedno opak byłoby w sam raz, cyclogestu mam tylko 7 czopkow a pod koniec maja będzie u mnie siostra może mi załatwi w PL. Mój mail to osmaczek@wp.pl Napisz proszę to się umówimy . Dziękuję Ci pięknie i życzę pięknego drugiego trymestru :) xxx Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 29.04.14, 17:59 Zastanawia mnie co u sodano i evenlyh , szkoda że nie piszą :( Dziewczyny mam nadzieję że u Was wszystko ok :) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 29.04.14, 18:01 Wiola a co u Ciebie kiedy punkcja ? Wiesz już cos? Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 30.04.14, 01:09 Hej Dziewczyny! Zaglądałam tu, zaglądałam, ale nikogo nie było, to przestałam. Wchodzę dzisiaj, a tu cała książka komentarzy ;) My już coraz bliżej. Zaczynamy w kolejnym cyklu. Mam już pół lodówki zastrzyków, tylko na okres czekam. Dziś jest mój 30 dzień cyklu, ale jak do 35 dnia nie będę miała okresu, to mają mi z kliniki przysłać receptę na wywołanie. Więc w maju już na pewno wszystko się zacznie ;) Sedano, a Ty kiedy zaczynasz? Ja to się trochę boję, bo jak się nie uda to nie wiem jak się z tego podniosę. Wiecie ja też na wiosce mieszkam ;) Tylko mam 56 mil do Oxfordu, więc troszkę dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 02.05.14, 18:34 Evelynh to super, trzymam kciuki :) Ją byłam dzisiaj na scanie, na wizycie był lekarz który nie odezwał się ani jednym słowem , stał jak manekin...dziwny :/ Dzisiaj mam 10 dc w pon jade znowu zobaczyć czy endometrium wygląda lepiej i jak tam mój pechezyk rośnie bo dzisiaj największy miał 12.5 mm.Test na owulke wyszedł negatywnie ,ale to za wcześnie .Podejrzewam owulacjetak ok pon,wt to test powinien już może w niedz wyjść pozytywnie.Oby wszystko było perfect wtedy w przyszłym tyg pojadę bo moje eskimoski :) Dziewczyny mam też dobra wiar nie placilam za embrio frozen 730£ tylko za embrio storage i uwaga...285£ cóż to była za wspaniała wiadomość :):):) Sedano jakoś się nie odzywa a taka jestem ciekawa co u niej. Audrey81 Ty też ucichłaś, odezwij się do nas.Co u Was ( u Ciebie i dzidzi ) mam nadzieję , że ok. Xxx Buziaczki dziewczynki :) Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 04.05.14, 09:16 Trzymam kciuki, żeby wszystko poszło zgodnie z planem! Też jestem ciekawa co u dziewczyn. A u mnie troszkę się pozmieniało w planach. Nie pisałam Wam, ale w połowie marca przeszłam na dietę zdrowotną (nie odchudzającą-nie mam nadwagi, ale i tak zgubiłam parę centymetrów). Wyobraźcie sobie, że w tym cyklu miałam pierwszą naturalną owulację! Wcześniej nawet przy stymulacji jak pęcherzyki rosły, to po podaniu zastrzyku na pęknięcie, nie pękały i robiły się torbiele. Pierwszy raz miałam płodny śluz i bolał mnie jajnik dość mocno. A wiecie skąd wiem, że tym razem pęcherzyk pękł? Nie miałam USG, ale zrobiłam test ciążowy i jest pozytywny! ;) Normalnie szok! Za chwilę miałam zacząć zastrzyki do IVF, a tu pozytywny test. Po ponad 5 latach starań pierwszy raz jestem w ciąży ;) Boję się strasznie, bo mam skurcze podbrzusza, ale biorę cyclogest na noc, więc mam nadzieję, że to przejdzie. Trzymam za Was kciuki dziewczyny, a Wy trzymajcię za mnie i maleństwo, żeby zostało ze mną! Buziaki:* Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 04.05.14, 20:29 Evelynh to cudownie :) Gratulacje !!! Jaką wspaniała wiadomość :) U mnie dzisiaj test owulacyjny wyszedł pozytywnie , jutro scan i jeśli stwierdza że wszystko ok to już za kilka dni czeka mnie transfer na cyklu naturalnym.Czuję ze tak będzie , oby wszystko się udało .Tak pozytywnie na tym forum obym przedłużyła ten szczęśliwy łańcuszek :) Jeszcze raz gratuluję, oszczędzaj się teraz i dbaj o siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 04.05.14, 20:30 Audrey81 co u Ciebie?????? Odezwij się do nas :) Sedano??? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 04.05.14, 20:42 00Cyan - jestem, u mnie po staremu. Troche zabiegana ostatnio bylam, bo w pracy nadgodziny, odwiedziny znajomych, a do tego jutro wylatujemy na tydzien do Portugalii. Odezwe sie jak wroce z wakacji - wystarczy Ci jezeli wtedy dam Ci lub przesle leki? Moja lekarka powiedziala mi, zebym te czopki Cyclogest dzielila sobie pozniej na pol i tez wystarczyly na dluzej ;) obiecuje wyslac maila 14.05 i podam Ci moj nr telefonu, wiec sie dogadamy dokladnie ;) trzymam kciuki za transfer ;) Evelynh - gratulacje, wiadomosc wspaniala ;) slyszalam o takich historiach, ale nigdy od nikogo znajomego ;) super, czyli to jednak prawda ;) to teraz trzymam za Was kciuki ;) Sedano??? Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 04.05.14, 21:21 Audrey super że wszystko ok :) Pewnie że może być po Twoim powrocie, oby były jeszcze potrzebne ;) Ja jestem nawet za tym żebyśmy się spotkały :) co Ty na to? Fajnie że jedziesz na wakacje , super. Ja na urlopie ostatnio byłam w w sierpniu :( a tak go już potrzebuję, ale przez in vitro nic nie mogliśmy zaplanować.Szkoda że po transferze nie można latać bo chętnie gdzieś bym się wybrała, chociażby do Polski albo do Francji. No nic teraz są ważniejsze sprawy. Jutro napisze Wam co postanowili w ofu :) ale czuję że to już za kilka dni :) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 04.05.14, 22:20 00Cyan - ja bardzo chetnie, mozemy sie spotkac ;) powiem Ci, ze ja tak marzylam, by jeszcze gdzies poleciec tylko we dwoje, a teraz tak mi sie nie chce... sama sie zastanawiam, czy dobrze zrobilam, ale mam nadzieje, ze wypoczynek dobrze mi zrobi i przywroci energie do zycia ;) poza tym trzeba malucha dotleniac, a tutaj pogoda spacerom ostatnio nie sprzyjala, chociaz w koncu rokuje lepiej ;) dawaj znac na biezaco co i jak, bede podgladac forum w wolnych chwilach ;) jejku, to juz tak blisko ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 04.05.14, 23:48 Audrey81 bardzo dobrze robisz , to już drugi trymestr więc będzie dobrze , odpoczniesz ,zrelaksujesz się .Cieszcie się ostatnimi wakacjami we dwoje bo na następnych nie będzie już takiego luzu :) Udanego urlopu i szczęśliwej podróży.Do usłyszenia . Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 05.05.14, 15:24 Cześć dziewczynki.Byłam w OFU na scanie.Ale najpierw poinformowano mnie że nie mają mojej kartoteki , zapodziała się gdzieśPielęgniarka zrobiła scan , powiedziała że wszystko "perfect" i że po 3-ciej zadzwonią , zaraz po konsultacji z lekarzem.No i zadzwonili że nadal nie ma kartoteki i lekarz chce zobaczyć moje endometrium czy mogę więc przyjechać na następny scan w środę rano.Kurcze to nadzal nic nie wiem, a w pracy to mnie chyba zabiją :/Kurcze jak oni mogli moją kartoteke zgubić ?! Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 06.05.14, 09:10 Kurcze, jak to się zapodziała! Nieciekawa sytuacja... mam nadzieję, że ją odnajdą. A z czym się to wiąże, nie powstrzyma to całego procesu in vitro? Mam nadzieję, że przez to nie stracicie cyklu... Audrey81 miłego wypoczynku Ci życzę! To już ostatni taki lajtowy ;) Ja mimo wszystko nie mogę się już doczekać wakacji z dzieckiem, ogólnie życia, ganiania, pilnowania-już od lat nastoletnich o tym marzyłam ;) Jak widać zdarzają się takie niespodzianki, jak moja przed IVF. Chociaż ja nigdy nie wierzyłam, że mi się coś takiego może przytrafić. Komuś innemu tak, ale nie mi ;) Mój M jak dowiedział się na USG w klinice (robili mi jak podpisywaliśmy wszystkie papiery do IVF) że na lewym jajniku mam pęcherzyk, to powiedział, że koniecznie trzeba to wykorzystać. Mówił mi, że dałby wiele, żebyśmy jednak nie musieli przechodzić przez IVF (bo wiadomo, nie jest to takie hop siup, wiąże się z dużym stresem, zagrożeniami itd-same wiecie-każdy by chętnie go uniknął). Na mnie ta informacja o pęcherzyku nie zrobiła wrażenia, bo już czasem mi pielęgniarki mówiły, że jest pęcherzyk, a ja owulacji naturalnie i tak nie miałam. W mojej klinice jeszcze nigdy nie mieli takiego przypadku, bo jak M dzwonił, żeby powiedzieć, że test jest pozytywny, to pielęgniarka mówiła, że do końca nie wie jeszcze co w takiej sytuacji będzie z lekami, które mamy. Kazała je na razie zatrzymać, bo mają długą datę przydatności. Jeśli teraz nie poronię i leki nie będą mi już potrzebne, to je ode mnie wezmą, ale chyba już nikomu ich nie dadzą (takie procedury). Szkoda, bo ktoś mógłby je przecież wykorzystać, a my żadnego pudełka nie otwieraliśmy, mamy nową lodówkę, więc są przechowywane w odpowiedniej temperaturze... Sedano odezwij się dziewczyno! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 06.05.14, 09:19 zastrzyle poszły w ruch, zobaczymy jakie będą efekty, trzymajcie kciuki :D będę relacjonować :D evelynh super niespodzianka, świetnie że nie musisz już podchodzić do inv pozdrawiam Was wszystkie i życzę dla nas udanego zakończenia :D Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 06.05.14, 14:21 Sedano gdyby u mnie nie wydarzyła się niespodzianka, to byśmy były na tym samym etapie ;) Trzymam mocno kciuki, żeby wszystko poszło zgodnie z planem! Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 06.05.14, 21:37 No nareszcie Sedano :) Evelynh ja tez od zawsze mialam takie marzenia, wybawilam połowę dzieci na osiedlu :) Czasami myślę że jestem taka słaba psychicznie ,że już nie dam rady a z drugiej str tyle już przeszłam i końcu walczę dalej. Też mam nadzieję że w zw z moją kartoteka nie postanowią przesunąć wszystkiego , w pracy już tyle wolnego miałam że aż mi głupio gdy proszę o kolejne. Nie wiem jak mogło do tego dojść. W piątek miałam tą wizytę z pielęgniarką i lekarzem ( tym co stał jak manekin i nic nie mówił , nawet się nie ruszał) potem zabrali wszystko do tego pokoju przy poczekalni i omawiali mój "przypadek" .Wtedy musiała zginąć bo w pn już jej nie mieli. A jeszcze w pt miałam dziwna sytuację. Przed wizytą pytali mnie o dokładne moje dane bo ponoć mają pacjentkę o b podobnym imieniu i nazwisku chyba polka . Tyle że moje nazwisko jest nie popularne. Już sama nie wiem co myśleć. Jadę jutro na scan na 8mą rano i wizytę z lekarzem ( ciekawe czy tym samym).Wogóle jakoś dziwnie się tam czuję tym razem i sama nie wiem jak, po prostu dziwnie. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 06.05.14, 22:57 00Cyan - no to nieciekawe masz przygody... ale co sie zle zaczyna... trzymam kciuki, aby wszystkk sprawnie poszlo i transfer udal sie bez opoznien i problemow ;) dzieki za wsparcie odnosnie wczasow, bo juz zaczelam miec watpliwosci, gdy wszyscy wkolo pytali, czy wiem co robie :) jest bajecznie, przesylam troche ciepelka :) Sedano - super, odpalam kciuki ;) Evelynh - czyli ktory to tydzien teraz? Oksford bedzie Ci jeszcze skan robil, czy calkowicie wracasz do gp? Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 06.05.14, 23:35 Audrey81 ciepełko się przyda bo pogoda znowu się psuje :( przysyłaj w każdych ilościach :) I baw się dobrze. Uciekam spać . Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 07.05.14, 14:42 00Cyan - jak po scanie? Kiedy zabierasz eskimoski? Papiery sie znalazly? Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 07.05.14, 19:45 Audrey81 jak się bawisz w Portugalii? :):) Papiery się znalazły :) Endometrium 9.7mm podobno ładne ( nie znam się ) I uwaga!... prawdopodobnie w niedzielę transfer :):):) Nie mogę się doczekać :):):) Dziewczyny to już tuż tuż , nie wierzę! Od niedzieli trzymajcie kciuki. Jeszcze czekam na tel z potwierdzeniem i godziną. Myślę jednak że nic się nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 08.05.14, 00:20 00cyan dobrze że papierzyska się znalazły:D no i czekam razem z tobą na niedzielę, trzymam kciuki żeby ci się udało :D :D Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 08.05.14, 08:56 O kurcze! Ale super, że te papiery się znalazły. Już w niedzielę transfer - mocno trzymam kciuki! ;) Super by było gdyby wszystkim nam udało się mieć brzuszki-takie spotkanie brzuchatek też byłoby super-chociaż ja trochę odmieniec, bo bez IVF. Audrey81 ja po IVF miałam mieć scan w 7tc w mojej klinice tu na miejscu. Jednak jak udało się naturalnie, to powiedzieli, że się już nie zobaczymy i kazali kontaktować się z GP :( Szkoda, bo cały czas mam skurcze i martwię się czy to nie jest ciąża pozamaciczna :( Aktualnie jestem w 6tc w poniedziałek zacznie się 7. W 8tc planujemy iść prywatnie zrobić ścian, żeby zobaczyć czy wszystko jest ok. Dopiero 29 maja mam pierwszą wizytę u GP, on skieruje mnie do położnej, a ona pewnie na pierwszy scan i badania, a to zdecydowanie zbyt długi czas oczekiwania, biorąc pod uwagę, że ciągle mam te skurcze. Przydadzą nam się tutaj promyki słońca, bo u nas szaro, buro i ponuro. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 08.05.14, 09:59 00Cyan - jejku, cudownie ;) wroce z wakacji, a Ty ciezaroweczka bedziesz, cudnie ;) dobrze, ze znalezli te papierzyska ;) Evelynh - nie boj sie brac nospy - w Polsce wiekszosc dziewczyn cala ciaze na niej przechodzi i rodza zdrowe dzieci. Skurcze sa normalne w okresie spodziewanej miesiaczki, wiele dziewczyn je ma, ale mimo tego uwazaj na siebie. Moze jak pojdziesz prywatnie zalatw sobie recepte na ten progesteron - pomoze utrzymac ciaze, jakby cos mialo sie dziac, a w normalnej tez nie zaszkodzi. Dbaj o siebie i fasolke w brzuszku. I dawaj znac co i jak ;) My korzystamy z pieknej pogody, ale kondycja juz nie ta - caly dzien chodzenia przyplacam twardym i bolacym brzuszkiem, wiec staram sie oszczedzac ;) generalnie jest pieknie ;) slonce nastraja pozytywnie energia do zycia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 08.05.14, 12:06 Audrey81 właśnie czekam na przesyłkę od koleżanki z nospą. Mam nadzieję, że dziś przyjdzie, to trochę mi ulży. Progesteron mam. Biorę Cyclogest 400mg. Mojemu M udało się go kupić od dziewczyn na ebayu, które sprzedają nadmiar po IVF. Wiem, że skurcze bywają normą, ale ja mam takie dość silne i dlatego się niepokoję. Boję się też, bo moja mama poroniła pierwszą ciążę, a rok temu poroniła też moja siostra. Ja to w dzień testu zabrałam się za zdzieranie tapet w salonie, ale że mnie bolało te podbrzusze, to postanowiłam zrobić test i od tamtej pory zaprzestałam remontować ;) Ty na siebie też uważaj. Lepiej troszkę poleniuchować, a żeby z dzieciątkiem wszystko było dobrze. Kiedy wracacie na deszczowe wyspy? :) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 08.05.14, 17:18 Dziękuję dziewczyny, jesteście kochane :) Oj fajnie byłoby się spotkać i do tego wszystkie z brzuszkami :))) aż mi się buzia uśmiechnęła na samą myśl o tym.Dzisiaj dzwonili do mnie z OFU ale nie zdążyłam odebrać , kiedy oddzwonilam oni zadzwonili znowu ( w tym samym czasie) ale z wiadomości która zostawili wywnioskowalam że chcą się umówić co do godziny.Jejku już nie mogę się odczekać, zaplanowałam obiady tak by m sobie poradził ba ją to chyba będę plecakiem leżeć, czego nie cierpię :) Evalynh ty DBAJ O SIEBIE ja nię mogę ... zdzieranie taper! Dziewczynki trzymajcie się Coeplutko w ten deszczowy dzień. Audrey poslij nam troszkę słonka , proszę :) i nie forsuj się, Ty masz tam odpoczywać ! Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 08.05.14, 18:20 Evelynh - to dobrze, ze bierzesz ;) u nas nospa w polskich sklepach, moze u Ciebie tez? Wiesz, ze poronienie nie musi byc regula ;) u mnie i mama i babcia stracily bliznieta w 8 miesiacu ciazy, ja staram sie myslec, ze kiedys ten lancuszek trzeba przelamac, bo inaczej psychiatryk ;) trzymam kciuki ;) 00Cyan - jak fajnie, ze to juz ;) podniecam sie prawie jak swoim ;) koniecznie musimy sie spotkac i musisz opowiedziec, jak wyglada wracanie po eskimoski, bo pewnie mnie to czeka tez ;) My wlasnie wrocilismy z 12km spacerku i leze plackiem ;) slonca sobie wezcie, bo juz mi spalilo ramiona i kark (pierwszy raz w zyciu!) Chyba przez ta ciaze mocniej piecze ;) my wracamy we wtorek, a w srode polowkowe i moze w koncu plec ;) Usciski dziewczeta ;) Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 09.05.14, 08:10 00Cyan te zdzieranie tapet, to jeszcze jak nie wiedziałam o ciąży-teraz dużo leże :) Kurcze niedziela już tak blisko ;) Tym razem musi się udać! ;) Nospy jeszcze nie mam :( mam nadzieję, że dzisiaj listonosz przyniesie, bo wczoraj się okropnie męczyłam. Audrey81 to straszne stracić dzieci w 8 mc :((( Na początku ciąży jest trudno, ale jak już ma się duży brzuch, już się czuje ruchy, w takim momencie już ma się też pewnie dużo rzeczy dla dziecka, pokoik... masakra. Trzymam kciuki, żebyś przerwała te złe pasmo w rodzinie! 16 maja umówiliśmy się na scan prywatnie. Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 09.05.14, 17:25 Tak to okropne stracić dzieci, mojej przyjaciółki brat i jego dziewczyna miesiąc temu stracili dzidzie zaraz po jej urodzeniu.Straszne do tego jego dziewczyna leżała w szpitalu na sali poporadowej z innymi, szczesliwymi mamami i ich dziećmi.No ale przecież to nasza kochana Polska. Evelynh nospe można też kupić w aptece internetowej polska apteka co.uk.czeka się jakieś 2-3dni. Chciałam Wam jeszcze napisać, że polecoli mi embrioglu i się zgodzilam :) Miłego dnia Wam życzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 14.04.14, 15:29 akurat teraz jest ospa w miasteczku blisko mojego zamieszkania, dzieci znajomych chorują boję się, bo ospa dla kobiety w ciąży jest niebezpieczna,szczególnie dla dziecka można się zaszczepić,ale potem nie można się starać o dzidziusia przez trzy miesiące Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 10.05.14, 19:16 Dziewczyny dostałam od gp 3 tyg zwolnienia lekarskiego , jeśli się uda to zamierzam z niego skorzystać. Ale mnie zaskoczyła ta moąa lekarka :) Jutro po raz drugi zaczynam najdłuższe dwa tyg w moim życiu! A jak Wy się dzisiaj czujecie? Pogoda nas nie rozpieszcza , u mnie okropnie wieje :( a tak bym na słoneczku posiedziała . Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 10.05.14, 21:04 00Cyan - super, mowilam, ze nie powinno byc problemu ;) u mnie tez nie bylo ;) to teraz musimy sie spotkac :) lap slonce, posylam ;) i trzymam kciuki za jutro ;) Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 11.05.14, 08:19 Super z tym zwolnieniem ;) Trzymam mocno kciuki za dzisiaj! U nas też okropnie wieje. Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 11.05.14, 10:06 Obym się nie posikała w drodze po moje malenstwa ;) Ten pełny pęcherz to chyba najgorsze w całej tej procedurze ! Ale jestem podekscytowana! Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 11.05.14, 14:13 :) Jesteśmy już w komplecie :) Oba zarodki rozmrozily się doskonale więc mam nadzieję że bedą silne . Miałam podany embrioglu i mam nadzieję że to dobra decyzja. Miałam mieszane uczucia ale spontanicznie podjelam taką decyzję.Nie zaszkodzi a może pomoże. Zawiera główny składnik naturalnego płynu (hialuronianu) umiejscowinego w jajowodach i zawiera wszystko czym żywi się zardek.No mam nadzieję że się sprawdzi :) 22-go testuje :) jak ja ten czas przetrwam?! Super, że jesteście Jesteście ogromnym wsparciem ! Dziękuję! Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 11.05.14, 21:05 00Cyan - zacisnelam kciuki :) bedzie dobrze ;) a potem zaczne zazdroscic Ci blizniakow ;) lez duzo, odpoczywaj, dom niech zarasta brudem, a maz podaje posilki do lozka ;) i mow duzo do brzucha, bo juz tam masz swoje maluchy ;) fajnie, co? A jak sie przykleja, to juz na amen ;) znaczy co najmniej na jakies 38 tygodni ;) Usciski ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 11.05.14, 21:45 Audrey81 oby Twoje słowa były prorocze :) Dość mocno bolało mnie podbrzusze ale wzięłam nospe i przeszło. Pamiętam że ostatnio też tak miałam ale sądziłam wtedy że to po punkcji , widać jednak że nie. Powiedziano mi że żadnych leków nie dostanę z racji że to był cykl naturalny.Ja jednak wzięłam dzisiaj czopek progesterpnu ( cyclogest - mam jeszcze 6). Leżę , odpoczywam , nic nie robię . Mam kilka książek więc od jutra nadrabiam lekturę. Nie mogę się doczekać kiedy się spotkamy :) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 11.05.14, 22:53 00Cyan - dziel sobie czopki na pol - mi tak lekarka z polski polecila i na dluzej starczyly, a one maja dawke 400 z tego co pamietam, wiec 200 wystarczy :) mnie tez po transferze bolal brzuch z tego co pamietam i lekko plamilam w 4dpt, wiec to moze byc normalne. Mysl pozytywnie i badz spokojna (wiem, ze latwo sie mowi) ;) ja pamietam, ze wrocilam przekonana, ze jestem w ciazy i cieszylam sie z tego ;) zdziwilo mnie tylko usg, na ktorym zobaczylam jedno serduszko i meczylam polozna, zeby szukala dalej drugiego ;) smiala sie ze mnie, bo z jednej strony lzy mi ciekly ze szczescia, a z drugiej prosilam, zeby szukala ;) pisz duzo, bo ja sie czuje prawie jakbym sama czekala na swoj test ;) dobrej nocki zycze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 11.05.14, 23:45 Audrey81 tak zrobię :) od jutra zacznę brać po połowie. Zastanawia mnie jedno dlaczego ten transfer był tak późno.Bo test wyszedł pozytywnie w niedzielę a więc transfer miałam 7dni później. Wydaje mi się że owulacja była w pon, wiem że może mi się tak tylko wydawać, ale jak dla mnie to wszystko na to wskazuje a wtedy wychodzi ,że transfer miałam 6 dni po owulacji. Termin @ przypada na tydzień po transferze , jakoś mi to tak szybko wygląda, za krótki ten czas od transferu do @.Wiem, wkrecam sobie :/ ale tak jakoś zaczęłam się nad tym zastanawiać.Poprzednio @ miała wypaść 9albo 10 dni po transferze, dlatego tak pomyślałam. A tam wymyślam, chyba wiedzą co robią :) Czas spać po tak ekscytującym dniu. Dobranoc ! Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 12.05.14, 10:29 00Cyan - tym sie nie martw ;) ja transfer mialam 05.01 a okres powinnam dostac 07.01. Tez dziwne to bylo, bo w pl zawsze jakos robia bardziej w polowie cyklu ;) ja mysle, ze oni wiedza, co robia i maja wieksze doswiadczenie niz lekarze w pl, wiec musi byc dobrze ;) a kto Ci robil ten transfer? Ten sam lekarz co poprzednio? Jak sie w ogole dzisiaj czujesz? Usciski dla calej trojeczki ;) Sedano - jak idzie stymulacja? W ogole sie nie odzywasz? Olalas nas juz? Evelynh - jak samopoczucie? Bole brzucha dalej sa, czy sie uspokoilo? Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 12.05.14, 10:33 00cyan witajcie w komplecie ;) Nie wkręcaj sobie. Może przy mrożonych zarodkach podaje się je tak późno. Kup sobie więcej Cyclogestu na eBayu. Mój M mi kupił. Ja mam zamiar brać go cały 1 trymestr (jedną globulkę na noc). Mi się wydaje, że pół globulki to mało (przynajmniej na początku). Ja przy IVF miałam brać rano i wieczorem po 400 mg, więc 800 dziennie (tak kazali w klinice). U mnie dzisiaj zaczął się 7tc-wyczekuje piątkowego USG ze strachem. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 12.05.14, 10:51 O0 Cyan - faktycznie sie pomylilam, sorki - pol globulki rano i pol wieczorem. To wystarczy na pewno. 800 dawki w PL nikt nie bierze, a ciazy duzo donoszonych. Z reguly biora po dawce 300, czasem 600, wiec 400 na powinno Ci wystaczyc. Ja cala ciaze bralam dawke 200 duphastonu i jak widac, wszystko ok. Jak nie kupisz na ebayu to ja trzymam dla Ciebie te 2 opakowania ;) Evelynh - bedzir dobrze, Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 12.05.14, 11:22 Evelyn sprawdzalam na ebayu ale nie znalazłam . Audrey tak ja liczę na te opakowania :) Póki co będę brała po pół cyclogestu dwa razy dziennie . Z tego co czytałam przy cyklu nat moje cialko żółte powinno produkować odpowiednią ilość progesteronu. Po punkcji nakłute jajniki mógł być częściowo ograniczone.Jakoś tak pisali . Evelynh masz już tą nospe? Pomogło? Audrey81 jak urlop Ci mija? Wypoczeliście? Sedano pewnie jeszcze do nas wróci :) Poczekajmy do punkcji i transferu.Sedano...czekamy ! Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 12.05.14, 11:39 00Cyan - urlop cudowny. Niestety jutro wracamy :( troche sie zestresowalam, bo na innym forum niefajne wiesci od dzieczyn przyszly, wiec dzisiaj noc nieprzespana i nic mi sie nie chce. W dolek wpadlam i jeszcze dupki z pokoju nie ruszylam, ale czas najwyzszy ;) dobrze, ze w srode polowkowe, mam nadzieje, ze mnie to uspokoi troszke ;) uciekam, zerkne pozniej ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 12.05.14, 12:00 Nie denerwuj się bardzo Cię proszę, na pewno wszystko będzie dobrze. Czekam na środę razem z Tobą :):) to bedą same dobre wiadomości.Ciesz się ostatnim dniem . Tutaj nadal chłodno, wietrznie i deszczowo, chociaż slonko czasami też wychodzi.Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 12.05.14, 12:11 00cyan ja też nie znalazłam, ale mój M wszedł w zakończone aukcje i napisał do dziewczyn, którym się ten Cyclogest nie sprzedał ;) Nospy niestety jeszcze nie mam. Ta od koleżanki zaginęła gdzieś na poczcie. Zamówiłam sobie na ebayu i ponoć dziś powinna dojść, bo mam dalej te skurcze. Jeśli chodzi o dolegliwości ciążowe, to ja zamiast wymiotów mam biegunki i ciągłe problemy z żołądkiem... Audrey81 Cyclogest 400 mg to taka standardowa dawka. Mi wcześniej przepisał go polski ginekolog z Londynu i brałam w drugiej fazie cyklu. Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 12.05.14, 12:56 Evelynh to ją jeszcze raz poszukam. Jakbyś nie dostała tej nospy to napiszi ją zobaczę u nas w pl sklepie jak będzie to Ci wyśle. A co do lekarza który przeprowadzał transfer to ostatnio robiła go Bridget ,właściwie to ona jest pielęgniarką była na mojej pierwszej wizycie z lekarzem i robiła mi scan kilka razy. Tym razem jednak transfer robił mi murzyn , nogi mi się ugiegły, nie żebym rasistka była ale dziwne to było dla mnie.Oby miał szczęśliwą rękę ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 12.05.14, 14:04 Dodam jeszcze że moje mrozaczki rozmrozila z powodzeniem dr Karen nazwiska nie pamiętam, bardzo sympatyczna blondynka. To też mnie stresowalo bo jak wiemy wielu zarodków nie da się z sukcesem rozmrozic, a nasze po rozmrożeniu miały się bardz dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 12.05.14, 15:12 Już mam nospę ;) Mój M był dziś w polskim sklepie (po ogórki kiszone i śledzie ;) ) i jak tylko zobaczył nospę, to wziął. Przed chwilą doszła już też ta zamówiona z ebaya. Dzięki bardzo za propozycję przesyłki ;) Ależ się na nią naczekałam, mam nadzieję, że będzie pomocna :) Oby ten lekarz rzeczywiście miał lepszą rękę od pielęgniarki - na pewno ma! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 12.05.14, 15:17 W sumie to nie wiem czy to był lekarz , coś mi się wydaje że nie, ale cóż co miał zrobić to zrobił. Odpowiedz Link Zgłoś
magdam151280 Re: In Vitro w Oxfordzie 12.05.14, 20:57 dziewczyny od którego dnia cyklu zaczyna się brać zastrzyki i w którym dniu cyklu mniej więcej pobiera się jajeczka ,jak to u was było, za ile dni od pobrania jest transfer? jest to jakaś reguła czy różnie Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 12.05.14, 21:14 Witam magdam151280 Ją zaczęłam od sprayu do nosa w 21 dc dwa xdziennie.Zastrzyki 25 dni później zaczęłam brać zastrzyki . Bralam je dłużej niż zakładano na początki , w trakcie zwiększono mi dawkę ( dostałam dwa dodatkowe opakowania). Punkcje jajników miałam po 16 dniach o ile dobrze pamiętam 48h wcześniej wzięłam zastrzyk na pekanie i potem już punkcja. Z transferem to zależy od tego jak dzieła się , rozwijają i jak są silne zapłodnionej komórki . Z moimi czekali 5 dni do stadium blastocysty , i przyszedł czas na transfer. Mam nadzieję że Ci pomoglam . Ogólnie wiele zależy od wyników na scanie . Oni dążą do odpowiedniej ( w miarę możliwości ) ilości i wielkości pechezykow . Pierwszy scan miałam w 8 dniu stymulacji ( zastrzyków ), drugi w 10 tym,a potem jeszcze chyba w 13 dniu. Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 12.05.14, 21:21 Magdam a czy Ty tez podchodzisz do IVF w Oxfordzie :) czy może w innym mieście w uk? Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 12.05.14, 22:30 Ja miałam mieć krótki protokół i zacząć zastrzyki z Gonal-f w 2 dc, a potem chyba od 5 dc robić dodatkowo zastrzyki z Cetrotide. A punkcja i transfer to indywidualna sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 13.05.14, 13:32 Audrey81 wróciłaś już z ciepłej i pięknej Portugalii? Witamy w szaro- burym uk :) Jak się czujesz? Trzymam kciuki za jutrzejszy scan :) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 13.05.14, 17:58 00Cyan ;) wlasnie weszlam do domku, padam na twarz, meczace sa juz te podroze ;) a Ty jak sie czujesz? Brzuch dalej boli? Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 13.05.14, 19:34 Witaj w UK :) Ja się czuję bardzo dobrze, brzuch już mnie nie boli nic a nic. I oczywiście to też mnie martwi, przypomniało mi się że ostatnio też nic nie czułam tylko nie pamiętam od którego dnia. Dzisiaj troszkę pospacerowałam, poczytalam na ławczce ale deszcz mnie przegonił. Boli to źle, nie boli też źle. Nie ma szans żeby sobie nie wkręcać! Audrey81 daj jutro znać jak było na scanie, cóż to bedą za emocje :):):) Dzidzia już jest taka do oglądania :) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 13.05.14, 20:21 00Cyan - mowie teraz calkiem powaznie - mnie tez nic nie bolalo. Mocno krwawilam 3 dni po punkcji, brzuch bolal po transferze moze ze 2 dni, a potemnic, cisza. Jedynie malusienki plamienie 4 dni po, podobno wlasnie zarodek sie zagniezdzal ;) ale to tez nie jest norma ;) takze kazda z nas przechodzi to inaczej i nie ma sobie co wkrecac :) wiem, ze sie latwo mowi - sama tez panikowalam, ze nic nie boli... eh, wierze w Was ;) Ja nie moge sie juz doczekac jutra :) oczywiscie przez moje schizki ciazowe zaraz po powrocie doppler, ale serduszko bije jak dzwon i dziecie fika w brzuchu jak rybka, wiec jestem dobrej mysli :) Odezwe sie jutro na maila ;) Usciski dla Waszej trojeczki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 13.05.14, 21:44 Tak, wszystko wiem ale rozum mówi jadno a serce drugie . To musi być cudowne , poczuć te wszystkie wygibasy i kopniaki swojego maleństwa :):):) Dziewczyny a co tu taka cisza znowu? Evelynh jak się czujesz? Tak w ogóle to co z tymi lekami , zabrali je Sedano , nie wiem czy jeszcze liczyć że do nas zajrzysz ? Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 13.05.14, 23:50 Audrey81 witaj w UK ;) Też czekam na relację ze scanu ;) Ciekawa jestem co nam się pierwsze na tym wątku urodzi, chłopczyk czy dziewczynka ;)) Ja czuję się gorzej, ale to może i lepiej he he Wcześniej miewałam mdłości tylko po śniadaniu, a od wczorajszego wieczora męczą mnie praktycznie cały czas. I odrzuca mnie od moich ulubionych jeszcze parę dni temu przysmaków. Na skurcze ta no spa to tak średnio pomaga, ale też nie chcę brać więcej niż 2 tabletki dziennie. 00cyan leków mi jeszcze nie zabrali. Czekają, bo nigdy nie wiadomo jak się ta moja ciąża skończy. Jeśli zdarzy się tak, że poronię, to będę je mogła wykorzystać (bo i tak nikomu innemu ich już nie dadzą). U mnie jest zwiększone ryzyko poronienia z powodu złych poziomów hormonów i silnego PCOS. Jednak mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 14.05.14, 08:39 Evelynh - dzieki ;) pogode nam przywiozlam ;) mi mdlosci zaczely sie tez praktycznie w 5tyg. I nie odpuszczaly ani na chwile ;) do 11tyg. Mniej wiecej. Polozne mowily, ze to najlepszy objaw z mozliwych, bo poziom hormonow idzie w gore i wtedy jest bardzo male ryzyko poronienia. Wiem, ze pewnie teraz Cie odrzuca od wiekszosci jedzonka, ale pamietaj o maluszku ;) sama pamietam, jak mi mdlosci i bol piersi ustaly z dnia na dzien, zaraz pojechalam do GP sprawdzic, czy wszytsko jest ok, bo do tego brzuch mnie rozbolal ;) odezwe sie po skanie na pewno, mam nadzieje, ze zdaze przed praca ;) 00Cyan - zaraz pisze maila ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 14.05.14, 09:36 Audrey81 dziękuję za wiadomość , już odpisalam. A gdzie na scan jeździsz? Do JR w Oxfordzie? Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 14.05.14, 09:38 I dziękujemy za piękną pogodę . Spisałaś się na 6 kę. :):):):) Jak mi tego było trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 14.05.14, 10:25 Audrey81 rzeczywiście pogodę mamy piękną ;) Oby została z nami na dłużej. Też myślę, że mdłości to dobry objaw. Boję się tylko wymiotów, bo ja unikam ich jak mogę i od kilku lat mi się udaje. Jednak wiem, że w ciąży będzie to trudne. Jakiś czas temu koleżanka z innego forum trochę mnie wystraszyła, bo powiedziała, że jej znajoma miała typowe ciążowe objawy, a w 11tc na scanie okazało się, że płód obumarł w 8tc... A Ty o której masz ten scan? Bo wiesz my tu wyczekujemy jak swojego ;) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 14.05.14, 10:59 Dziewczyny - scan mam na 13.30 :) Evelynh - zle historie tez sie niestety zdarzaja, ale musimy patrzec na te pozytywne. Czy ta dxiewczyna to nie przypadkiem Dove? Ja wlasnie dlatego tak sie wystraszylam w Portugalii. Z jednej strony lekarze mowia, ze wtedy zarodki sa z reguly wadliwe i lepiej poronic, niz miec bardzo chore dziecko. Wiem, ze latwo sie mowi, bo tak czy siak, jest to straszne... brrr. Zmienmy temat ;) my mamy miec zdrowe dzieci i bezproblemowe ciaze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 14.05.14, 16:16 Jestem Kochane ;) Mamy coreczke! ;) czyli wszystkie do tej pory kupione sukieneczki nie ida na dno szafy ;) Yuppii ;) Oprocz tego malutka zdrowa, wszystko w normie, ciut ponizej sredniej ( na genetycznym byla powyzej), tylko brzucho powyzej ;) wiercila sie okrutnie, musielismy na spacer pojsc, by sie porzadnie zaprezentowala ;) wazy juz 360g ;) Polozna mnie troszke wystraszyla mowiac, ze lozysko wyglada na podzielone na dwie czesci, po spacerze bylo juz lepiej, ale i tak przesle wyniki do kliniki i moze beda mnie chcieli jeszcze raz obejrzec. W kazdym razie dziecku to nie zagraza ;) mam nadzieje, ze wszytsko ok ;) Usciski ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 14.05.14, 16:36 To WSPANIALE!!!! Córeczka!!! Cudowna wiadomość. Cieszę się że wszystko jest dobrze.A łożyskiem się nie martw skoro nie zagraża małej :):):) Ale emocje , chyba dzisiaj fruwacie :) Superrrr, buziaki dla całej rodzinki :) A macie już imię dla Waszej księżniczki? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 14.05.14, 16:39 Kochana - u nas bedzie Zosia ;) jako, ze jutro zimnej Zoski, a my po licznych dyskusjach poszlismy na kompromis, wiec tak zostanie ;) Ja bardzo chcialam Marysie - moj mezczyzna absolutnie nie ;) obojgu nam podoba sie Zuzia, ale strasznie ich duzo w otoczeniu mamy, wiec odpada, a tak poza tym to ja lubie stare imiona, moj mezczyzna nie za bardzo, ale Zosia mu podeszla i zostaje ;) Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 14.05.14, 17:12 Aaaale fajnie!!!! Mi też już od paru lat marzy się córeczka, ale tak naprawdę to jest mi to bez znaczenia - ważne, żeby było zdrowe - może oklepane powiedzenie, ale jakże prawdziwe. Jestem prawie pewna, że będzie chłopak, bo u wszystkich w najbliższej rodzinie (u mnie i u M) pierwsi rodzą się chłopcy ;) Trzymam kciuki, żeby wszystko było dobrze już do samego końca. Na pewno będzie! ;) Zosia, to tak jak moja teściowa ;) Tak zapytam. Podejrzewałaś, że będzie córeczka czy po prostu nie mogłaś się w sklepach powstrzymać, żeby nie kupić tych uroczych sukieneczek? ;) A co do tej dziewczyny, to nie mam pojęcia jak się nazywała. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 14.05.14, 17:27 Evelynh - ja przez cale zycie mowilam, ze chce tylko synow i niepotrzebne mi corki ;) nigdy, przenigdy o corce nie marzylam. A jak tylko w ciaze zaszlam moim najwiekszym pragnieniem byla coreczka, a nie syn. Tak chcialam corke, ze chyba bylabym zdziwona bardzo, gdyby dzis okazalo sie, ze to jednak chlopczyk ;) chociaz wiadomo, ze wazne, by zdrowe bylo ;) moj mezczyzna natomiast chcial syneczka, ale facetom sie tak zawsze wydaje, a potem szaleja za corkami ;) przynajmniej mam taka nadzieje :p My w rodzinie ani wsrod znajomych nie mamy na szczescie zadnych Zos, bo wierze, ze tesciowa potrafi imie zepsuc :p a tak powaznie, wszytskie Zosie ktore w zyciu spotkalam to byly serdeczne i cieple kobietki i mam nadzieje, ze moja Zoska tez taka bedzie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 14.05.14, 18:57 Ja też całe życie o dziewczynce marzyłam, nawet imię mam dla dziewczynki od conajmniej 10 lat wybrane ( Nadia ) , a dla chłopczyka hmmm tyle razy się zastanawiałam i nie wiem.Ale co będzie to będzie byle by było do tego całe i zdrowe :) Dodam jeszcze przez te 10 lat przybyło tych Nadii wokół ale co tam miała być Nadia u nas to mam nadzieję że będzie ( byłam pierwsza, tylko się przeciągneło) ;) Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 14.05.14, 19:31 No właśnie u nas z imieniem dla dziewczynki też nie byłoby problemu-mamy kilka wariantów do przemyślenia w odpowiedniej chwili ;) A dla chłopca właśnie byśmy musieli się trochę pogłowić ;) Nawet dziś rozmawialiśmy z M o imionach i dalej bez zmian ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 14.05.14, 21:17 ale się dzieje :D audrey81 córeczka będzie jak fajnie :D czy wam kazali podczas brania hormonów dużo pić? Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 14.05.14, 21:32 Witaj Sedano :) jak miło . Jak się czujesz ? Mnie nic takiego nie mówili , dopiero po punkcji :) Jak długo już bierzesz zastrzyki ? Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 14.05.14, 22:07 Witaj 00cyan :D jestem jestem,cały czas Was podczytuję :D ogólnie czuję się dobrze, trochę opuchnięta zastrzyki biorę 11 dni milej nocki wszystkim życzę :D wiola876 jesteś ? jak tam u Ciebie? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 15.05.14, 09:45 00Cyan widzialas mojego drugiego maila wczoraj? :) jak tam po transferze? Dobrze? Kiedy testujesz? Za tydzien? Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 15.05.14, 10:18 Audrey81 tak czytałam :) Sprawdzalam połączenia do Ciebie ,jest połączenie z Oxfordu ale z przesiadka to śle nie jest problem bo byłby na to czas ponieważ następny pociąg jest ponad 20 min później. Zrobimy kochana tak że przeczekamy weekend i się odezwę jeżeli wszystko będzie ok to się do Ciebie wybiorę bo bardzo bym chciała się z Tobą spotkać . Tak czy siak musimy się spotkać prędzej czy później , w najgorszym wypadku umówimy się w jakiś weekend z naszymi m :) Na razie czekam do niedz/pon oby @ nie przyszła. Nie mogę wyrzucić z glowy czarnowidztwa .Czuję jakiś niepokój w podbrzuszu boję się że to na @ .A najgorsze jest to że pamiętam ostatnio też jakoś tak miałam . Zwariuje chyba . Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 15.05.14, 12:22 00Cyan - prosze Cie, nie mysl tak ;) wiesz, ze pozytywne myslenie to polowa sukcesu ;) niepokoj w 4dpt to chyba dobrze. Mnie wtedy brzuch troszke krecil i plamilam, znaczy ze zarodek sie zagniezdzal. Pewnie u Ciebie tez tak jest ;) ja wierze, ze jest dobrze, Ty tez musisz ;) caly czas trzymam za Ciebie kciuki ;) jest dobrze i bedzie dobrze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 15.05.14, 12:50 Audrey81 kochana wiem że chcesz dla mnie dobrze :) Ja miałam podane blatsusie a one podobno zagniezdzaja się 1-2 dpt.więc jeśli miały się zagniezdzic to już to zrobiły . Staram się jak mogę by tak nie myśleć . Siedzę teraz w ogródku ,czytam "Nigdy w życiu" Grocholi na poprawę humoru, ale nawet slonko mi się schowało , a tak świeciło cały ranek :( Powiem Ci że liczyłam na te plienia po transferze , kojarzyły by mi się z implantacja i pewnie byłabym spokojniejsza . Z drugiej str wiem że nie każda kobieta je ma , nie wiem też jak takie plamienia mają się w stosunku do embrioglu czy mogą je hamować albo poprostu sprawić że ich nie widać. Gdyby sytuacja dotyczyła innej osoby z pewnością pocieszalabym i pozytywnie bym myślała ale w stosunku do siebie nie potrafię . Wiem że potrzebuję pozytywnych myśli , chciaz na chwilę potrafią mnie pocieszyć . Xxx Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 15.05.14, 14:09 00acyan - ja czytalam, ze blastusie zagniezdzaja sie do 6dpt chyba, mi sie wydawalo, ze u mnie za szybko plamienie przyszlo - w zasadzie bylo tak malutkie, ze moglabym je przeoczyc - naprawde, nie kazda kobieta je ma ;) badz dobrej mysli ;) pliiiiiissssss ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 15.05.14, 14:29 :) kochana jesteś,.Właśnie mama i siostra mnie opierniczyły. Jutro i w sobote będę miała gości więc nie będę tyle myślała. Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 19.05.14, 07:15 Hej dziewczyny, zagladacie tu jeszcze? Ja jeszcze troszkecmusze poczekac aby sie dowiedziec , wczoraj mialam termin @ ale nie przyszla na szczescie , oby to byl dobry znak. Nadzieja wrocila, az boje sie by nie zapeszyc.Do piatku non stop bolal mnie brzuch, w sobote jeszcze bolal ale z przerwami a wczoraj jakby przeszlo. Wieczorem pobolewaly piersi , a to u mnie glowny objaw nadchodzacej @ wiec wieczorem znowu byl strach.No coz czekam dalej, jak do jutra nie przyjdzie ( 28 dc) to bede b dobrej mysli. A co dziewczyny u Was ? Jak tam stymulacja? Audrey81 jak znosisz upaly? Evelynh jsk sie czujesz, kiedy pierwszy scan Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 19.05.14, 08:33 Trzymam kciuki, żeby @ nie przyszła. A kiedy robisz test? Ja to się paskudnie czuję. Całe dnie spędzam w łóżku. Ciągle mnie mdli okropnie, ledwie jem, nawet w nocy nie mogę spać przez te mdłości, ale jak trzeba znieść, to zniosę. Scan miałam w piątek. Zawiodłam się trochę, bo babka zrobiła mi przez brzuch, a nie waginalnie. Wiadomo, że na tak wczesnym etapie lepiej wszystko widać na waginalnym. Serce mi zamarło, bo było jajo płodowe, a w nim pustka... Jednak przez kilka minut jeździła mi po brzuchu z różnych stron i udało nie znaleźć ukrytego w kącie okruszka ;) Bardzo malutki jeszcze jest, ale czasem dało się zauważyć bicie serduszka (nie za długo, bo trudno było go uchwycić na dłużej). Jest mniejszy jak na ten dzień cyklu, ale ja mam dłuższe niż 28 dni cykle. Wiem kiedy doszło do poczęcia, więc jego wiek mi się zgadza. W piątek miał 0.44 cm czyli 6 tyg + 1 dzień. A sedano to już chyba jakoś na dniach pobranie jajeczek powinna mieć. Odezwij się i powiedz jak tam się sprawy mają. Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 19.05.14, 08:58 Evelynh tak sie ciesze :):):) trzymam za Was kciuki zeby maluch rosl i by mu zdrówko dopisalo. A to byl ten pierwszy scan z NHS czy bylas prywatnie? Moze umów sie jeszcze w Reding do gina , chyba 70£ kosztuje. Tylko poczekalabym jeszcze ok 3 tyg. Z pewnoscia te mdlosci sa bardzo uciazliwe ale wiem tez ze w naszej sytuacji nic , nawet najgorsze mdosci nas nie przeraza :) Sedano cos nam sie nie odzywa :( No ja caly czas sie martwie ale jakbym byla ciut spokojniejsza. Chyba wczorajszy dzien i to ze @ nie dostalam lekko mnie uspokoilo. Mimo tego nerwy sa.Moje cykle od kilku miesiecy sa 26d ale wczesniej to bylo co 27-28dni wiec wszystko sie moze zdazyc. Audrey kochana jak sie macie ? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 19.05.14, 08:59 Jejku Evelynh - wlasnie przeszukiwalam forum, zeby znalezc termin Twojego scanu, a tu juz po ;) super - gratuluje. Cieszysz sie, do? Teraz na siebie uwazaj przez dwa tygodnie, bo to podobno te najniebezpieczniejsze, a potem bedzie juz z gorki ;) jakie uczucie zobaczyc fasolke? Cudowne, prawda? Wspolczuje mdlosci, wiem, co przechodzisz, ale pamietaj - to dobry znak ;) 00Cyan - ciesze sie bardzo ;) piersi mnie tez bolaly strasznie i urosly bardzo, ale to po progesteronie chyba ;) albo ciazy ;) ja wierze, ze bedzie dobrze ;) czekasz grzecznie z testem czy niegrzecznie skusisz sie wczesniej? Ja od czwartku czulam sie fatalnie - tak bardzo bolal mnie brzuch, ze wyladowalam na pogotowiu... naczytalam sie o skurczach porodowycb i innych i oczywiscie w sobote spanikowalam i pojechalam. Na szczescie wszystko ok, skurcze z powodu rozciagajacej sie macicy, bole brzucha z zaparc i wzdec. Dostalam syropek i od wczoraj wszytsko dobrze ;) sama sie czasem z siebie smieje, ale ja juz tak kocham ta nasza Zosie, ze drze o jej zycie jak tylko dzieje sie cos niepokojacego ;) wole wychodzic na idiotke na pogotowiu niz pluc sobie w twarz, ze cos zbagatelizowalam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 19.05.14, 09:23 Wtaj Audrey81 Na pewno nie wyjdziesz na idiotke tylko na zmartwiona , kochajaca mamusie 9 jak to slowo pieknie brzmi :)) Jak najbardzie Cie rozumie. Wlasnie ja nie wiem czy wytrzymam do czwartku , jesli do jutra nie dostane to moze sie skusze na tescik, chociaz tak bardzo boje sie negatywnego rezultatu, ze wolalabym juz chyba zyc w tej niepewnosci i strachu.Wiem, wiem w czwartek i tak moje watpliwosci musialy by sie rozwiac. hmmm no zobacze czy sie odwaze. Poki co musze przetrzymac jeszcze jutrzejszy dzien, bo moje cykle raczej nigdy nie byly dluzsze niz 28 dni, no moze tylko kilka razy , a raz @ sie spóznila 4 dni, jaka ja wtedy bylam szczesliwa !!! Wtedy jeszcze nie wiedzielismy ze nie mamy szans na ciaze nat. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 19.05.14, 09:31 Tak, znam to uczucie spozniajacej sie miesiaczki i ta dajaca skrzydla nadzieje przez 3 dni ;) ja tez mialam jak w zegarku co 28 dni, wiec wiem, o czym piszesz ;) podziwiam, ze wytrzymujesz z testem ;) ja swoj robilam w srode (we wtorek byl transfer), bo nie moglam sie doczekac i wyszedl ;) ale czytalam tez, ze niektorym dziewczynom nie wyszedl, mimo ze w ciazy byly... ;) niewiadomo, co lepsze - stres bylby ogromny, jesli test nic by nie pokazal, ale jakby pokazal, oczekiwanie staje sie radoscia ;) pamietam te swoje dylematy... ;) w sumie do czwartku juz tylko 3 dni ;) ja tam w Was wierze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 19.05.14, 09:45 Audrey81 tak mnie skusilas tym pytaniem o test, ze nie wiem czy nie pojde jeszcze dzisiaj do apteki po tescik. Mam tylko ten z OFU ale tego do czwartku nie ruszam, nie mam mowy. Ale mi ochoty narobilas :) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 19.05.14, 09:53 00Cyan - nie taka byla moja intencja ;) sorki ;) ja w sumie pamietam, ze robilam najtanszy z Lloydsa, ale z porannego moczu i nic nie pokazal... odlozylam na polke w lazience i zalamana wrocilam do lozka. Patrze na ulotke, a tam, ze wynik po 3-5 min. Wrocilam i byla. Blada strasznie, ale byla. Potem robilam codziennie :p do tego z Ofu ;) ale 00Cyan zastanow sie, czy nie bedziesz panikowac, jak nie wyjdzie? Bo moze byc za wczesnie. Roznie organizmy reaguja, roznie zarodki sie zagnsiezdzaja.... nie chce Cie namawiac... moze poczekaj, jak planowalas? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 19.05.14, 09:54 Aaa i wysle Ci zaraz na maila moj nr telefonu, jak cos ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 19.05.14, 10:35 ok, super.Juz masz nowy nr? Ja tez teraz zalatwiam sprawe z kom.Bo juz od lat jestem w o2.Kiedys mialan na karte i bylo ok, potem abonament i problemy z zasiegiem teraz przeszlan z powrotem na karte ale strasznie drogo to wychodzi. Pomyslalam o malym abonamencie w Vodafon bo u nas nie ma z nim problemu ale musze zdjac sim locka, tyke ze nr chce zostawic ten który mam wiec spokojnie moge Ci go podac. Co do testu, to troszke ochlonelam ale jeszcze pomysle , moze pozniej sie przejde do miasta ew kupie ten clearblu i zrobie jutro :) Moze :) jak sie odwaze :)Dzisiaj znowu zaczela mnie tak "cmic" w podbrzuszu , ale bardzo lekko . Ostatni sloneczny dzien , chyba wyjde zlapac troszke sloneczka. Podobno od jutra wraca angielska pogoda :( Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 19.05.14, 10:43 Ja tez wlasnie zakonczylam abonament w EE i kupilam karte z 3 ;) za 15 £ mam nielimitowny internet, smsy i tyle minut, ze nie ma szans wygadac... wiec oplaca sie bardziej ;) nie mow, ze pogoda ma sie psuc, bo ja kolezanki z dziecmi zaprosilam na srode rano i mialysmy w ogrodzie siedziec.... jejku... idz sie opalac ;) cmieniem sie nie przejmuj ;) moze maluszki sie wgryzaja glebiej :p jam cos to pamietaj - test tylko rano! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 19.05.14, 17:28 00cyan trzymam kciuki za pozytywne testowanie evelynh też wyczytałam że mdłości to bardzo dobry objaw :D audrey81 mam nadzieję że dobrze się czujesz? jurto trzymajcie za mnie kciuki i wszelkie modlitwy odmawiajcie:D :D z rańca pobieranie jajeczek Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 19.05.14, 18:33 Sedano trzymam mocno kciuki za jutro! ;) Na pewno wszystko będzie dobrze i jajeczka też się zapłodnią. A Tobie jeden zarodek będą podawać czy dwa? Ja z jednej strony cieszę się z tych mdłości, bo to znak, że hormony dobre. Ale z drugiej strony, jak się tak człowiek cały czas źle czuje, to mu raczej nie do śmiechu. Jednak wiadomo, dla malucha wytrwa się wszystko. 00cyan ja te USG prywatnie robiłam. To nie jest ginekolog, tylko robią tam same scany. Zapłaciłam 80 funtów. Kiedyś pewnie wybierzemy się tam na 4D (tylko to już oczywiście sporo droższe). U GP pierwszą wizytę będę miała 29 maja i pewnie dopiero w 12 tc (czyli koniec czerwca) pierwsze USG na NHS. Audrey81 z tym zamartwianiem, to niedawno dziewczyny kilkuletnich dzieci, na moje pytanie czy kiedyś w ciąży przyjdzie ten czas bez niepokoju, że będę się tylko i wyłącznie cieszyć, a nie zamartwiać-odpowiedziały, że jak zachodzisz w ciążę, to żyje się od USG do USG, a potem jak się dziecko urodzi, to też cały czas się martwisz czy wszystko ok. Takie to już życie matki. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 19.05.14, 23:36 Sedano - zaciskam kciuki ;) koniecznie daj jutro znac, co i jak! Jak nie zameldujesz to udusze! Evelynh - wiem wiem, tym bardziej, ze to dziecie takie wyczekane ;) Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 20.05.14, 07:43 Sedano - kciuki!!! Powodzenia! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 20.05.14, 09:40 Sedano trzymam kciuki kochana!!!Juz mam wolne wiec moge trzymac z calych sil!!! POWODZENIA :):):) Dziewczyny, Audrey81 zrobilam test i udalao sie!!! Jestem mama!!! Ciesze sie i placze na przemian.Tak mi sie rece trzesa ze sie zalogowac nie umialam :):) Moj m jeszcze nie wie.Tzn on wie, ja wiem ze on wie.Ale nie wie jeszcze ze zrobilam test :) To jest prawdziwe SZCZESCIE !!! Dziekuje Wam, dziekuje Audrey81 ze pomoglyscie mi przez to przejsc, dzieki Wam moje mysli nie byly tylko negatywne. xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 20.05.14, 11:20 Kochana! Tak bardzo sie ciesze! Nie moge z radosci ;) az mi sie lezka w oku zakrecila ;) no mamusiu, uwazaj na siebie teraz ;) wsiadaj w pociag i dawaj po ten duphaston ;) bardzo, ale to bardzo sie ciesze! ;) ;) ;) GRATULACJE! ;) Teraz meeeeeega dlugasne oczekiwanie na scan i niepewnosc - jedno, czy dwoje maluszkow? ;) jej, juz sama sie doczekac nie moge ;) prosze, jaki szczesliwy watek - juz mamy 3 ciezaroweczki ;) teraz czekamy na Sedano ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 20.05.14, 12:12 Audrey81 kochana ja jeszcze nie wierze, nie dotarlo to do mnie jeszcze. Jest cudownie.Nie wiem czy dzwonic juz do OFU czy poczekac do czwartku. Jak myslisz? Chcialabym bardzo przyjechac , chociaz mam nadzieje ze te tabketki juz nie beda potrzebne. Sprawszalam pociag musialabym jechac do Oxfordu z tamtad do Reding i do Ciebie.Kurcze pogadam z m. Jeszcze nastepny tydz bede w dimku wiec moze bym sie wybrala. Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 20.05.14, 12:15 Sedano daj znac jak poszlo i jak sie czujesz? Ile komoreczek? Najwazniejszy czas w Twoim zyciu sie zczyna :) Czekamy na wiadmosci! Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 20.05.14, 12:34 00Cyan - ja bralam do 17 tyg. Ciazy ;) one sa wlasnie na podtrzymanie, ale moze masz racje - jezeli dobrze sie czujesz, to po co sie truc lekami ;) hm... tak sobie mysle, ze moze ja bym sie do Reading w takim razie wybrala i tam sie spotkamy? Ale to musialby byc jakis piatek, bo przed praca mi sie nie bedzie chcialo ;) Co do dzwonienia - ja czekalam grzecznie do dnia testu, nawet dluzej, bo dzien testu wypadal w sobote, a potem zalowalam, bo wizyte umowili dopiero za miesiac ;) ale oni chyba tak zawsze, bo to juz serduszkowa byla ;) zobaczysz, jakie emocje jak uslyszysz to serduszko ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 20.05.14, 12:44 Moze bede miala ten progesteron. Duphaston i progesteron chyba dzialaja podobnie.No nie wiem.Audrey81 ja jeszcze raz sprawdze te pokaczenia, zobacze tez jak sie bede czula.F: RUWA M MM ! Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 20.05.14, 12:45 Moze bede miala ten progesteron. Duphaston i progesteron chyba dzialaja podobnie.No nie wiem.Audrey81 ja jeszcze raz sprawdze te pokaczenia, zobacze tez jak sie bede czula.FRUWAMMM !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 20.05.14, 14:00 Fruwaj, fruwaj Kochana ;) ciesze sie bardzo ;) duphaston to wlasnie progesteron, takze moze Ci goscie przywioza ;) dzwonilas do OFU? Sedano - jak sie czujesz? Wszytsko dobrze? Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 20.05.14, 14:38 O kurcze, ale fajnie 00cyan moje GRATULACJE!!! Też jestem ciekawa ile dzieciaczków będzie ;) A z facetami to tak jest, że oni zawsze wiedzą, że będzie dobrze ;) Więcej optymizmu w nich ;) No to teraz czekamy aż Sedano do nas dołączy. Kochana odezwij się jak poszło! Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 20.05.14, 15:40 Sedano - zlituj sie nad nami... jak poszlo? Haaaaallllloooooo! Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 20.05.14, 21:23 Sedano mam nadzieję, że wszystko ok... Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 20.05.14, 22:43 00cyan ciesze się że teścik wyszedł pozytywny:D u mnie 21 jajeczek, transfer do 5 dni jak dobrze pójdzie :D dobrej nocki wszystkim :D Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 08:04 No w końcu się odezwałaś ;) Dużo tych jajeczek naprodukowałaś ;) ciekawe ile zarodków będzie na Was czekać. Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 09:49 no właśnie dużo,sami się dziwili,oby były jakieś prawidłowe zarodki czy wam proponowano lek o nazwie Embryo glue ? czytałam trochę i dziewczyny odradzają, Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 10:25 Sedano gratuluje udanej produkcji. Ja mialam embrioglu w tym szczesliwym transferze, no i oczywiscie nie zaluje. Pamietaj ze to nie jest klej to poprostu kwas hioluronowy z dodatkiem wszystkiego czym odzywia sie zarodek na etapie implantacji. Ten sam kwas naturalnie mamy w naszych jajowodach. Lekarz poprostu nam go doklada wiecej. Dzieki niemu zarodek ma wiecej "jedzonka" a kwas dodatkowo powoduje lepkosc i zarodek latwiej sie implantuje. Nie wiem jak duza role embrioglu odegral w naszym przypadku i tego sie nie dowiem , jednak nie zaluje ze sie na niego zdecydowalam a zrobilam to w ostatnim momencie. Teraz moge sie tylko zastanawiac co by bylo gdybym go nie wziela. Dziewczyny wczoraj mialam problemy z internetem , od 14tej nie moglam do was zagladac, jak mnie to Dowiedzialam sie tez wczoraj, ze u mnie w pracy az huczy ze mialam in vitro. Nie wiem jak to wyszlo?! Ale trudno, troche mnie to wczoraj zasucila bo ludzie sa bezlitosni,ale nie bede sie tym przejmowac, teraz mam wazniejsze sprawy na glowie. Sedano dzisiaj zadzwonia z informacja ile kom sie zaplodnilo, daj nam znac :) ale super!!! Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 10:31 ja nie wiem jak ja pisze ze ucinam zdanie. Jestem pewna ze pisalam ze mnie to meczylo ( to ze nie moglam tu zagladac wczoraj) Audrey81 do OFU jeszcze nie dzwonilam , jutro grzecznie zrobie ten ich test i zaraz po zadzwonie:) Pewnie to i tak wielkiej roznicy by nie zrobilo dwa dni w ta czy tamta strone. Jeszcze Sedano sie musi udac i bedziemy mogly zmienic watek na UDANE IN VITRO W OXFORDZIE :)))) gdy zakladalam watek nawet przez moment nie pomyslalam ze bedzie on taki szczesliwy, ale sie ciesze. Chociaz poczatek byl kiepski. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 10:58 Sedano - super, gratulacje. Niech sie teraz ladnie zapladniaja i dziela, a w niedziele transferek ;) bosko ;) 00Cyan - u mnie w pracy wie tylko moja angielska szefowa jedna i druga i bardzo mi kibicowaly i to mi wystarcza ;) polkom nie mowilam, bo wiedzialam jak bedzie... nie przejmuj sie, w koncu to nie jest powod do wstydu ;) a ciemnogrod jak mysli inaczej, to ich sprawa ;) Mnie od wczoraj znowh bardzo boli brzuch. Skurcze mam jak w trakcie okresu, nawet nospa nie pomaga. Calh pierwszy trymestr byl od nich wolny, a teraz nie wiem, co sie dzieje... umowilam sie w Reading na piatek u polskiego gina i mam nadzieje, ze zbada mnie porzadnie - lacznie z szyjka macicy, stanem wod plodowych, lozyskiem itp i troszke mnie uspokoi, bo na razie strach o Zoske mnie ogarnia... Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 11:09 "strach o Zoske" najlepsze!!! Kochana ja pamietam ze moja kolezanka miala takie bole, lekarz powiedzial wtety ze miednica sie poszerza , caly uklad rozrodczy sie powoli przygotowuje itd. Ale oczywiscie idz do lekarza tak bedzie najlepiej. Ja mam u siebie tylko dwie polki i one wiedzialy w innym budynku pracuje cala reszta i nie mam raczej z nimi kontaktu a to oni najwiecej gadaja do tego ludzie ktorzy pracuja w innych godzinach, masakra. Mysle ze jedna z dziewczyn napomknela cos swojemu chlopakowi lub siostrze ktorzy tam pracuja i to juz wiele nie trzeba byla. Trudno stalo sie :( Audrey81 a tak wlasciwie na kiedy masz dokladny termin? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 11:37 00Cyan - no wlasnie nie wiadomo - bole moga byc zupelnie normalne, ale moga tez zwiastowac skracanie szyjki, odklejanie lozyska itp. Wierze, ze jest to ta pierwsza opcja, ale wole miec pewnosc, a nie wiare. Juz ja tak kocham, ze robie sie nadwrazliwa, strach pomyslec, co bedzie jak sie urodzi :p ale powaznie - nie boli, tylko napier.... i to cala noc, wiec panika jest... Termin kochana mam na 25 wrzesnia - rowny tydzien po moich urodzinacn i naszej rocznicy ;) Chcesz sobie swoj policzyc? Od dnia punkcji odejmij 2 tyg, i do tej daty dodaj 40 tyg ;) aaa, Ty nie mialas punkcji teraz... czyli chyba od dnia testu odejmujesz 4tyg. Chyba ze miesiaczke mialas w terminie ;) kiedy Ci wychodzi? A ludzmi sie nie przejmuj - pogadaja i zapomna ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 11:42 Juz liczylam, nie wiem czy dobrze 40 tyg od dnia miesiaczki to wychodzi 30 stycznia :) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 12:03 Fajny termin - na wiosne z dzieciem i wozeczkiem spacerki beda, potem lato... rewelacja ;) moje takie jesienne baby, ale wazne, ze jest ;) ostatnio smialam sie, ze po nastepne wracamy tak, by na wiosne wlasnie byly - luty - marzec :) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 12:20 My tez jeszcze siastrzyczke lub braciszka na zimowisku mamy :) hihi jeszcze sie moze okazac ze bedziemy duzymy rodzinkami :) Audrey przypomnij mi bo zapomnialam , ile bobasow Twoich zimuje ?Dobrze ze to kosztuje nie cale 300£ , mozemy spokojnie poczekac :) Sprawdzalam termin na kalkulatorze ciazowym i wyszlo 25.01 :))) Moje pól rodzinki jest ze stycznia :)Jakby sie urodzilo 26 super by wyszlo. Ja 26 luty moj m 26maj i bejbus 26 stycznia ahhh... Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 12:36 Hahaha.. a u mnie pol rodzinki z wrzesnia ;) do tego wszytskie pierworodne ;) pasuje wiec ;) My tez mamy dwa maluszki jeszcze na zimowisku, ale znowu razem na pewno przygarniemy ;) tylko ze u nas problem jest taki, ze wracamy na stale do pl w lipcu i nie wiem, jak po nie wrocic. Bedziemy musialy sie koniecznie spotkac i wyjasnisz mi, jak wyglada wracanie po mrozaczki. Ile urlopu trzeba miec itp. A ten niski koszt to chyba tylko w pierwszym roku, co? Potem za mrozenie jest jakos 750 £ rocznie? Czy sie myle? Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 12:47 Wlasnie nie najwiekszy koszt to mrozenie 750 £ wraz z przechowywaniem za pierwszy rok,tyle ze przy refundacji pierwszego in vitro , mrozenie masz zaplacone placisz tylko 275£ lub 285£ za przechowywanie i tyle samo za kazdy nastepny rok. Wracasz do PL :(((( szkoda bedzie. Ale z rodzinka lepiej wiadomo. No my nie stety nie mamy w planach powrotu, boje sie tego. Zaczynac znowu od poczatku.Tzn wszystko wiadomo zalezy od sytuacji jaka sie ma w PL , a wlasciwie co sie tam ma. My tu mamy stala prace, nawet calkiem ok. Gdyby tak mozna zycie z tad przeniesc do PL nie zastanawialabym sie nawet przez moment, ale coz, cos za cos :) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 12:48 Sedano, jak tam, dzwonili ???? Ile komoreczek sie zaplodnilo ??? Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 12:40 znalazlam fajnie opisany rozwoj dziecka i zmiany w ciele mamy od pierwszego tyg ciazy. Az mi sie lezka w oku zakrecila. www.noworodek.pl/index.php?ms=3&art=39 www.noworodek.pl/index.php?ms=3&art=40 www.noworodek.pl/index.php?ms=3&art=41 Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 12:47 No fajne ;) ja caly czas czytam ciaza tydzien po tygodniu na parenting.pl i tam tez jest super opisane... zreszta duzo tych stronek i cudowny filmik o rozwoju maluszka ;) dzidziusiowo.pl/ciaza-i-porod/ciaza-tydzien-po-tygodniu Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 12:55 No zeczywiscie super, poczytam sobie i poogladam :) Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 12:55 A ja tutaj śledcze tydzień po tygodniu. Są tam filmiki do każdego tygodnia ;) www.mamazone.pl/kalendarz-ciazy.aspx Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 12:50 Audrey81 Trzymam mocno kciuki, żeby te bóle to była ta rozszerzająca miednica! Wyobrażam sobie w jakim jesteś strachu. Jeśli chodzi o mówienie o IVF, to my ostatecznie podjęliśmy decyzję, żeby nikomu nie mówić-tak jak też nie informowaliśmy nikogo o przebiegu naszego leczenia w Klinice (tzn nasze mamy wiedziały, że biorę jakieś zastrzyki, ale nic poza tym). Pomyśleliśmy sobie, że my nikomu do łóżka nie wchodzimy, nie pytamy w jakiej pozycji poczęli dziecko, czy myśleli w trakcie o partnerze czy o kimś innym itd, to po co mamy informować innych jak to jest u nas. Potem gdyby się udało, nie zamierzaliśmy się chwalić IVF, ale też nie ukrywać gdy ktoś zapyta. Teraz udało nam się naturalnie, ale z informowaniem o ciąży rodziny i znajomych czekamy do drugiego trymestru-w pierwszym jeszcze zbyt wiele może się wydarzyć, a nie chciałabym potem wszystkim tłumaczyć, że poroniłam. Ja znam na 99% termin poczęcia i termin porodu wychodzi 8 stycznia, ale wiadomo ciąża donoszona jest już w 37 tygodniu, więc nie jest wykluczone, że urodzę w grudniu. Sama też jestem z grudnia ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 13:10 Evelynh masz racje ale wiele zalezy od sytuacji w jakiej sie jest. Mi w pracy placa za kazy dzien nieobecnosci zwiazanej z ivf (a duzo tego i to po raz drugi) a wiem ze wiele osób traci na to swoj urlop,moj m ktory pracuje ze mna tez mial platne kazde wolne z tego powodu i nie musial ruszac urlopu. Do tego bardzo nas wspieraja i pilnowali mnie juz przed ivf zebym na siebie uwazala. Tak wiec to tez ma swoje plusy. Moj szef nawet chcial mi kase pozyczyc zebym mogla wczesniej wszystko zaczac :) Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 14:40 15 się rozwija prawidłowo jak narazie, w piątek zadzwonią, czy transfer będzie w piątek czy niedzielę Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 14:50 Super, to duzo :) bedzie dobrze !!! Kochana embrioglu to najtanszy ze "wspomagaczy" jak ja to nazywam. Placilam za to 155£ tak wiec nie najgorzej. Na poczatku chcialam endometrial scratch troszke drozsz ale to trzeba zrobic w cyklu poprzedzajacym a na to bylo za pozno. Ale to zadrapanie endometrium jest bardzo popularne w PL Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 15:09 myslałam nad ty duphastonem ale przeczytałam między innymi takie coś, przeczytajcie wypowiedź myelegans na tym forum forum.gazeta.pl/forum/w,567,108107497,,Duphaston_czy_to_juz_standard_w_kazdej_ciazy_.html?v=2 Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 15:12 00cyan a u ciebie kto miał problem, Ty czy mąż ? Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 16:06 Problem jest u mojego m. Ale po tym pierwszym nie udanym transferze, ktory naprawde wrozyl b dobrze, wszyscy W OFU byli zachwyceni jak wszystko sie idealnie uklada i na pewno bedzie dobrze. Po tym jak ja to nie powodzenie przezylam ( bo nastawili mnie wszyscy b pozytywnie), chcialam zrobic wszystko co tylko mozliwe zeby sie udalo. I tak nie bylam pewna wyniku testu ovulacyjnego w poprzednim cyklu, bo zamiast kupic digital , kupilam zwykly, postanowilam przesunac wszystko do cyklu nastepnego i nie zaluje.Ale uwierz jak ciezko bylo podjac taka decyzje, bo ja chialam juz, to naturalne. Teraz wiem ze zrobilam dobrze. Z tym embrioglu bylo bardzo spontanicznie , chociaz zastanawialam sie nad nim wczesniej.Tez czytalam ze dziewczyny odradzaja tyle ze nigdzie nie moglam sie doczytac dlaczego? Wiem ze kwas hialuronowy , ktorego pelno w maszym organizmie , nie moze zaszkodzic wiez spontanicznie zdecydowalam ze tak, chemy go. Mylnie wiele osob mysli ze to lej i powoduje przyklejenie zarodka,ale nie to nie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 21.05.14, 17:04 Ale mnie dwa byki kluja pobiczech , niepowodzenie i nieudany.Tedno , wyslij sie kliklo wiec za pozno :-\ Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 25.05.14, 02:01 Jejku dziewczyny gdzie Wy się podziewacie? Ją miałam awarie, bez tel i internetu od czwartku, masakra! Audrey81 jak po wizycie? Wszystko ok? Sedano ile macie zarodków , kiedy transfer, a może już po? Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 25.05.14, 14:09 00cyan napisz do mnie na sedano@go2.pl to Ci napiszę co i jak , do dziewczyn już napisałam a nie mam Twojego adresu Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 25.05.14, 19:12 Sedano, napisalam do Ciebie. Ciezaroweczki moje jak sie czujecie? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 25.05.14, 20:41 00Cyan - u nas dobrze. Doktorek dokladnie Zosie zbadal, prezentowala mu modelowo kazdy narzad po kolei, zdrowiutka jak rybka. Mamusia duzo spokojniejsza, bo u mnie tez ok - szyjka dluga i zamknieta, lozysko normalne, wody plodowe tez, przeplywy dobre. Bole brzucha normalne, z nerwow i rozciagajacej sie macicy. Oburzony byl tylko, ze na zwolnieniu nie jestem i pracowac chce jeszcze. Na sile chcial zwolnienie wystawic, ale te 2 miesiace jeszcze wytrzymam ;) A Ty jak sie czujesz? Dalej fruwasz? Jak weekend z mama i siostra? Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 26.05.14, 10:31 audrey81 cieszę się że Zosia rośnie zdrowo :D 00Cyan aby do skanu szybko zleci ;d dzisiaj trochę mi ulżyło bo są 2 mrożaczki gorzej jakby nic nie było Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 26.05.14, 10:58 Sedano - to super. My tez mamy jeszcze dwa, 00Cyan tez miala 4 zarodki... ;) chyba maja jakas technike przy refundowanych, ze niezaleznie od ilosci jajeczek zawsze zostaja im 4 zarodki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 26.05.14, 11:52 Kochana Zosia to mała modeleczka skoro tak się pięknie prezentowała z każdej strony, dzielna dziewczynka:) Sedano to super , cieszymy się razem z Tobą.Zgadza się ja też miałam 4 zarodki :) Ale te które są zamrazane są bardzo silne :) Weekend z mama i siostra minął b szybko , teraz pojechały do Francji , a za 3 tyg mama wraca do mnie jeszcze na 2 tyg.super. Czuję się bardzo dobrze , czasami brzuch pobolewa, zwłaszcza jak długo siedzę , czuję się naprawdę świetnie.Martwi mnie tylko mój apetyt =] nie mam zachcianek ( na to chyba za wcześnie) ale cały czas czuję głód. Przeraża mnie to ! Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 26.05.14, 11:58 00Cyan - to chyba normalne. Ja tez tak mialam. W nocy potrafilam wstac, by w lodowce pobuszowac, bo taka bylam glodna. Maly odkurzacz ;) na szczescie w drugim trymestrze przeszlo i teraz jem calkowicie normalnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 27.05.14, 14:48 Czesc dziewczynki:) Sedano, jak sie czujesz? Evelynh co u Ciebie ? Juz dawno nic nie pisalas. Audrey81, jak tam, Zosia bryka? Ja czuje sie za dobrze dziewczyny, nic mi nie jest, chcialabym poczuc ta ciaze :) Proponowalam juz sobie jakies mdosci ale nic takiego sie nie dzieje. Apetyt nadal jest, ale musze sie pilnowac bo czuje ze juz przytylam od tego leniuchowania i jedzenia,a mam sklonnosc do tycia , do szczuplych tez nie naleze. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 27.05.14, 15:05 00Cyan - waga sie nie przejmuj, zrzucisz po porodzie ;) a nuz masz w brzuchu dwojeczke, to musisz karmic, nie glodzic ;) ze mdlosci nie masz, to pozazdroscic, mnie nie opuszczaly do 12tyg. Ani na moment ;) pewnie juz dni liczysz do 10 czerwca? Zosia fika jak malpka, czasem sie zastanawiam, czy to dobrze, ale doktorek powiedzial, ze teraz ma prawo... z drugiej strony jak juz ze 3h jest spokojna to zaczynam sie niepokoic ;) taki juz nas los :p Jako moderator forum mozesz ustawic, zeby dzialaly suwaczki? Ten czas tak leci, ze latwiej nam bedzie zapamietac na ktorym kazda z nas jest etapie ciazy ;) Evelynh - wlasnie, jak tam? Mdlosci dalej mecza? Bole brzucha tez? Odezwij sie do nas ;) Sedano? Jak z maluszkami w brzuszku? Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 27.05.14, 17:08 Audrey 81 bardzo bym chciala ale nie mam pojecia jak to zrobic :( Weszlam w ustawienia, ale nic tam takiego nie znalazlam . Ustawilam tylko emotikony bo to znalazlam. Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 27.05.14, 19:03 Audrey81 napisalam do Ciebie e-mail. Kurcze zaczelam sobie wkrecac , tym razem martwie sie tym brakiem objawów. Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 27.05.14, 19:06 musze wyprobowac te suwaczki , tak wiec dziewczyny moze cos na to zaradze :) <a href="www.suwaczki.com/"><img src="www.suwaczki.com/tickers/f2w3rjjg33os0m7m.png" alt="Suwaczek z babyboom.pl" border="0"/></a> Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 27.05.14, 19:09 Moj dziala jak go otworze hmmmmm Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 28.05.14, 09:07 00cyan u mnie mdłości pojawiły się pod koniec 5 tygodnia i to tylko takie po śniadaniu. Dopiero w 6 tygodniu zaczęły się te całodniowe, więc u Ciebie, to może jeszcze trochę wcześnie. Ciesz się tym czasem - mdłości pewnie jeszcze Cię wymęczą ;) A co u mnie? Ja dalej leże 24h na dobę. Podbrzusze czasem boli, ale to zazwyczaj jak wstaje z łóżka (np do łazienki). Mdłości oczywiście cały czas są. Zapachy też mi dokuczają. Smak zmienił mi się strasznie. W kuchni już od ponad tygodnia nie byłam, bo tam mdłości się nasilają. Jutro mam pierwszą wizytę u GP. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 28.05.14, 13:22 Evelynh - biedaku, pewnie Ci sie nudzi ;) nadrabiaj zaleglosci kinowo-ksiazkowe ;) i koniecznie daj znac po wizycie, co i jak ;) znam to uczucie ;) na szczescie minelo jak reka odjal w 11 czy 12 tyg. I wrocily smaki ;) bo wczesniej bylam non stop glodna, ale kazdy posilek nasilal mdlosci, zylam na zupkach warzywnych i fasolce szparagowej ;) a probowalas herbaty imbirowej? Mi pomagala, bo mieta u mnie strasznie nasilala mdlosci,,, ktory tydzien u Ciebie? Niedlugo chyba genetyczne, co? 00Cyan - nie przejmuj sie wiec suwaczkami :) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 31.05.14, 10:25 Tak sie zle porobilo, ze odeszlysmy od naszego watku. Dziewczyny zapraszam do powrotu! Co to ma znaczyc?! Evelynh jak sie czujesz , dawno nic nie pisalas. Ja bylam u plskiego ginekologa poniewaz mialam plamienia. Dzieki Audrey81 mam duphaston na 20dni lekarz kazal brac i przepisal mi progesteron na kolejne 30 dni. Na razie wszystko ok widzialam jesden pechezyk, nie stety na zarodek byla za wczesnie. Ale jeszcze tylko 10 dni do usg w Oxfordzie.Czuje sie tak dobrze , nie mam zadnych mdlosci , tylko cycki bola z kazdym dniem bardziej.Dwa dnie temu zrobilam kolejny test,bo zaczelam watpic w rzeczywistosc. Hej dziewczyny odezwijcie sie :) Audrey81 ma przecudowny brzuszek, widzialam :):):):) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 31.05.14, 10:55 00Cyan - tylko my dwie chyba zostalysmy, dziewczyny cos nie chca z nami rozmawiac ;) Dzieki za komplementy,brzuszki za chwile bedziecie mialy podobne ;) A doktorek nie chcial Ci od razu wiecej przepisac? Mog dac od razu do konca 14 tyg., tak jak zalecaja lekarze... pewnie kase chce znowu wyciagnac na kolejnej wizycie ;) ale moze jak w GP powiesz, ze jestes na progesteronie przepisanym prywatnie to nke beda miec problemu, zeby znowu wystawic recepte? Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 31.05.14, 14:43 Audrey81 masz rację z pewnością liczy na kolejna wizytę. On chciał mi przepisać jedno opakowanie ale poprosilam o więcej.Wiesz , biznes to biznes :) to rządzi się swoimi prawami. Wygląda na to że wystarczy mi ich do połowy lipca, jak będę u gp to może wyprosze jedno opakowanie. A potem będę w Pl to się przejdę do lekarza. Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 01.06.14, 17:22 Hej dziewczyny! U mnie kiepsko :( zaczęłam mieć beżowy śluz i bóle w podbrzuszu. Dzisiaj byliśmy na pogotowiu. Wypytali, zbadali mocz, pobrali krew i odesłali do domu. W ciągu 24 godzin ma się ze mną skontaktować ktoś z Early Pregnancy Unit, żeby umówić mnie na wizytę. Prawdopodobnie zrobią mi tam scan, będą też mieli wyniki krwi (nawet nie wiem co mi badali). Mam nadzieję, że skończy się to dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 01.06.14, 19:12 Evelynh Ten Beazley Alus to chyba jeszcze nic zlego,mam taka nadzieję. Ja w środę miałam delikatne plamienia ( brązowe jak przy końcówce @) i ból w podbrzuszu ,a w czwartek też taki śluz,nie było go dużo, zauważany tylko na papierze toletowym. W piątek byłam u ginekologa w Reading, robił usg, powiedział że wszystko ok , a takie plamienia czasami są możliwe w każdym razie mogą się zdarzyć. Dostałam receptę na progesteron. Plamienia i śluz już się nie pojawiły ale ból czasami wraca. W dniu plamienia dwonilam też do lekarza z OFU powiedział że jeśli to nie żywa krew to mam poprostu odpoczywać i czekać a hormonów nie potrzebuję.W sumie po ang lekarzu więcej się nie spodziewałam. Uważaj na siebie, odpoczywaj , mam nadzieję że to minie.A bierzesz jeszcze ten progesteron ? Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 01.06.14, 19:18 Znowu pisałam z tel i znowu słownik zmienił mi słowa. Miałam na myśli że ten beżowy śluz to chyba nic złego a wyszło Beazley Alus . Przepraszam Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 01.06.14, 19:37 Evelynh - potwierdzam za 00Cyan. Ja mialam bezowy sluz w 11tyg, a z ciaza wszystko bylo ok. Odpoczywaj duzo, bierz nospe jak boli i progesteron jak masz. Dopoki nie jest czerwono to powinno byc ok. Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 01.06.14, 21:18 Tak, cały czas biorę progesteron. Zaczęła brać też no-spę. Dzisiaj w nocy i rano miałam jeszcze mdłości, a teraz nic. Piersi też już nie bolą. Martwię się, bo mojej mamie poronienie tak samo się zaczęło. Potem w nocy miała straszne skurcze i wszystko z niej wyleciało. Jeśli chodzi o odpoczynek, to na leżę cały czas-chodzę tylko do łazienki. Obawiam się tego USG, bo czuję, że to koniec tej pięknej historii :( Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 01.06.14, 21:29 ojej :( ja jednak mam nadzieje i bede sie modlic za Was. Jesli poczujesz sie lepiej to moze jedz do polskiego Gina? Jak myslisz ? Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 01.06.14, 21:32 Evalynh który to tydzien teraz ? Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 02.06.14, 00:10 Do polskiego gina mam trochę daleko, a i tak nic poza progesteronem i no-spą mi nie da. USG będę miała w tym Early Pregnancy Unit (powinnam mieć jutro albo we wtorek-chyba, że powiedzą jakiś termin z kosmosu, to wybierzemy się do giną w Londynie). Od okresu licząc to 9 tydzień, ale od owulacji 8 tydzień i 3 dzień. Dzięki za modlitwę-na pewno się przyda. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 02.06.14, 09:55 Evelynh - informuj na biezaco co i jak, bo my sie tu obie martwimy. Plamienie Uspokoilo sie troszke? Trzymam kciuki za Ciebie i kruszynke, ale nie zostawiaj mas za dlugo w niepokoju... Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 02.06.14, 10:00 Dokladnie, czekamy na wiesci, martwimy sie razem z Toba kochana. Czy dzisiaj jest lepiej ? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 02.06.14, 11:16 00Cyan - a jak u Ciebie? Spokoj? Brzucho nie boli? Plamienia nie ma? Bylas w Medicare? Kto Cie badal? Taki starszy zakrecony gin, z pozoru malo sympatyczny? Moze trafilysmy na tego samego? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 02.06.14, 11:18 Juz nawet nazwisko sprawdzilam - dr Wojciech Rastenski ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 02.06.14, 11:32 Tak to ten sam lekarz. Plamien nie mam, podbrzusze nie boli ale tak jakos daje znac o sobie. Jednak bardzo sie martwie. Sama jestem zla na siebie ze za duzo szukam w necie. No i martwie sie tym moim pustym pechezykiem. Strasznie sie boje, denerwuje, nie wiem jak wytrzymam jeszcze ten tydzien. Ta wizyta miala mnie uspokoic a denerwuje sie chyba jeszcze bardziej. Ciesze sie z tego progesteronu ale cala reszta to jeden znak zapytania. Lekarz w sumie nic nie powiedzial oprócz tego ze jest ok ale jeszcze za wczesnie. Wszedzie czytam ze na tym etapie pecherzyk powinien byc wiekszy od mojego i powinno byc widac juz przynajmniej cialko zólte a u mnie pusto :( Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 02.06.14, 12:10 00Cyan - kochana, nie czytaj - ja sama wiem, ile stresow sie przez to najadlam. Pusty pecherzyk tez byl moja zmora, o kolejnych, na kazdym etapie ciazy, nie wspomne. Te wymiary naprawde sa czasem z komsosu wziete. A dziewczyny na forum tylko strasza. Juz tylko tydzien i przekonasz sie, ze bedzie dobrze. Pamietasz jaki sprzet mial ten doktorek? Najlepszej klasy i najnowszy to on nie byl, wiec nie wierz mu do konca. Jak mnie badal, ponad tydzien po angielskiej poloznej, to wszytskie wymiary Zosi oprocz kosci udowej wyszly mu mniejsze niz jej - a niemozliwe jest, zeby przez 9 dni zmalala zamiast urosnac. Bedzie dobrze - jutro wracasz do pracy, to sie czyms zajmiesz, a na razie nie czytaj w necie, prosze Cie ;) trzymam za Was wszytskie kciuki i wierze, ze bedziemy mamami ;) Sedano - jak Ty sie czujesz? Czemu sie nie odzywasz? Evelynh? Jest lepiej? Odezwij sie, bo my tu z nerwow padniemy... Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 02.06.14, 12:30 Audrey81 kochana , jak zwykle moge na Ciebie liczyc.Dziekuje :) Tez w to wierze :) Jeszcze do niedawna nie wiedzialam ze takie rzeczy sie dzieja, a teraz sama sie boje ze to ma miejsce. Wiem jak panikowalam przed testem i plakalam ze sie nie udalo, bo przciez wszystko na to wskazuje, a tu prosze. Ponownie rozum swoje a serce swoje. Masz racje, ale jak tu ten tydzien przyspieszyc?! ;) o Evelynh tez sie martwie. Mam nadzieje ze bedziesz miala dzisiaj to wizyte, scan i ze przebadaja Cie najlepiej jak potrafia i otocza fachowa opieka Evelynh. Audrey81 a jak Ty sie czujesz, jak Zosia? Mam nadzieje ze sie dobrze bawi i daje o tym znac :) Kupiliscie samochód? Udalo sie? Sedano woli pisac prywatnie. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 02.06.14, 12:57 00Cyan - Zosia jest bardzo ruchliwa, a ja ostatnio wkrecam sie w schizki ruchowe - jak sie za duzo rusza - to kiedy spi? Jak nie daje znaku przez 2h to zaczynam sie martwic. Ot, tak to juz bedzie chyba do konca. Auta ostatecznie nie kupilismy, bo gosc je sprzedal w piatek... no coz, zycie... szukamy wiec dalej ;) ciesze sie, ze Ty czujesz sie dobrze ;) jeszcze tylko obie musimy nad glowa popracowac iw ogole bedzie doskonale ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 02.06.14, 13:23 No tak Audrey81 pod tym wzgl jestesmy podobne, te nasze glowy i zamartiwnie sie na zapas, wkrecanie sobie,ale ja nie potrafie wyluzowac i nad tym zapanowac. Juz sobie "wspólczuje" ;) na mysl o kolejnych m-cach bo tak jak mówisz to nie minie... Bedzie pieknie !!! :) :) :) Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 02.06.14, 16:07 00cyan jak ja byłam w 6 tygodniu 1 dniu na tym USG, to babka powiedziała, że to pierwszy moment, w którym można coś zobaczyć, że gdybyśmy byli jakieś 2 dni wcześniej, to nic by nie było widać. A i tak było widać bardzo mało, więc myślę, że u Ciebie to po prostu było jeszcze za wcześnie, żeby coś zobaczyć poza jajem płodowym. Trzymam kciuki za USG w klinice! U mnie plamienie jakoś ustało (czasem jakaś odrobinka jeszcze się pojawi), brzuch dalej pobolewa, ale biorę tą no-spę. Mdłości praktycznie już nie mam :( Jutro o 8:30 jedziemy do szpitala i będę miała tam te USG. Mam wziąć ze sobą próbkę moczu i muszę mieć pełny pęcherz (bo pewnie też scan będzie przez brzuch). Boję się strasznie co wyjdzie z tego USG i spodziewam się najgorszego... Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 02.06.14, 16:58 Evelynh trzymam kciuki i się za Was modlę.Mam nadzieję i myślę że jest szansa na to by było dobrze.W końcu po to te badania, a z pewnością wstępnie mają wczorajsze wyniki.Może dadzą Ci leki, jejku nawet gdyby w szpitalu mieli Cię położyć na jakiś czas to byłoby ok.Byle tylko zrobili wdzystko co możliwe . Juto idę do pracy , ale jak tylko to będzie możliwe to sprawdze czy jest jakaś wiadomość od Ciebie. Ja już nie wiem jak ja mam liczyć swoją ciążę bo jak liczę od transferu plus 5 d zarodki to wychodzi mi 24 dni czyli 3 tyg 3 dni plus 2 tyg od @ to 5 t3 d w piątek gdy miałam usg Ale licząc od @ to w piątek było 5t2 d a te wszystkie kalkulatory wyliczaly że w piątek było 6t1d i jak ja mam to rozumieć? @ miała 23.04 a 11. 05 podane 5cio dniowe zarodki. Chyba najwyższy czas przestać się martwić! Evelynh trzymaj się kochana i glowa do gory! A jedziesz do szpitala w Oxfordzie? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 02.06.14, 17:00 Evelynh - nie mysl tak, trzymam kciuki, zeby wszytsko bylo dobrze. Skoro plamienie ustalo, to chyba dobry znak, prawda? Pamietam, ze mi tez mdlosci ustaly z dnia na dzien i w panice pojechalam do szpitala. Nie ma reguly, w ktorym tygodniu one ustepuja. Daj znac jutro zaraz po USG. Trzymam kciuki! Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 03.06.14, 13:30 Hej Dziewczyny! Z maluszkiem wszystko ok! Pięknie biło mu serduszko ;) Ależ ulga. I jest już taki duży w porównaniu do tego co widzieliśmy 2,5 tygodnia temu - teraz bez problemu można było mu się przyjrzeć ;) Niestety na lewym jajniku mam duży torbiel (5.4cm x 4.9cm x 5.0cm). Jeśli zacznie mnie bardzo bolec i zacznę krwawić, to mam się zjawić w szpitalu. To by tłumaczyło dlaczego w 5 i 6 tygodniu miałam ból po lewej stronie podbrzusza-wtedy się martwiłam czy to nie ciąża pozamaciczna w lewym jajowodzie. Jutro jestem umówiona z położną-pierwsza wizyta będzie w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 03.06.14, 13:35 Evelynh - gratulacje! Cudowne wiadomosci ;) najwazniejsze, ze maluszek zdrowy i a ciaza dobrze, na pewno odetchnelas z ulga. Wytlumaczyli skad to plamienie? Z powodu torbieli? Dali Ci jakies leki na wchloniecie, czy nie moga? Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 03.06.14, 14:00 Nie powiedzieli od czego, a ja nie zapytałam z tych emocji... W każdym razie już nie mam tych splamień. Leków żadnych nie proponowali-mam po prostu liczyć, że torbiel się wchłonie i nie dojdzie do skrętu czy czegoś takiego. Bo to może zagrażać i mi i dziecku. A co do mdłości i bólu piersi, to hormony w ciąży zmieniają ciągle poziomy, więc mogą się zdarzać takie zaniki objawów. Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 03.06.14, 16:28 Evelynh :) :) :) :) :) :) :) Hurrraaaa!!!! CUDOWNIE, CUDOWNIE, CUDOWNIE!!!! Nie moglo byc inaczej kochana.Bardzo sie ciesze :) :) :) :) Jak wspaniale :) A teraz prosze sie juz nie martwic i cieszyc ciaza i dzidziusiem :) No i oczywiscie dbac o siebie. Ja jestem po pierwszym dniu w pracy.Nie moglam sobie miejsca znalezc bo mi nic nie pozwolaja robic :) a ja z natury lubie pracowac :( Szef kaze mi juz czytac "My Maternity Employee's Guide to Maternity" a ja jestem w szoku ze juz i ublagalam zeby poczekac z tym do nastepnego tygodnia. Dziewczyny to prosze teraz trzymac kciuki za mojego beybika :) plissss :) Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 03.06.14, 17:12 nic :D czekam na testowanie w Polsce dziewczyny badają poziom progesteronu, poziom beta hcg ,sikaniec :D ile maja do dyspozycji żeby się czymś zająć :D a my tylko sikaniec :( Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 03.06.14, 17:22 dziewczynki cieszę się razem z wami , evelynh super że z dzidzią wszystko dobrze, o tym beżowym plamieniu to już przerzuciłam tony internetu :D też się bałam bo wczoraj miałam leciutkie brązowe plamienia, dosłownie plamki dzisiaj prawie niema audrey81 podobno brzuszek cudowny :D 00cyan miłej pracki i żeby czas leciał szybko:D Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 03.06.14, 17:38 Sedano ja już po dzisiaj. Wiesz masz rację, samo bieganie na bete tyle czasu pochłonie :) Ale Tobie już też malusio czasu zostało. A nie kusi tescik z apteki ? :):) ja nie dałam rady :/ Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 03.06.14, 18:05 U mnie jest ulga, że z dzidzią ok, ale jednak niepokój i tak jest, bo te podbrzusze pobolewa. Jednak mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. 00cyan to teraz trzymamy kciuki za Twojego dzidziusia :) A kiedy dokładnie masz te USG? Sedano w czwartek robisz test? Za Ciebie też zaciskam kciuki-fajnie by było jak byśmy wszystkie miały dzidziusie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 03.06.14, 18:18 To byłoby najszczęśliwsze forum :) Oby tak było ! Teraz kolej na Sedano:) A ja mam usg za tydzień , we wtorek 10-go. Żeby było serduszko :) :) :) Modlę się o to :) Evelynh tak jak pisała Audrey81 , obawy i lęki już z nami zostaną. Oby tylko nie znalazły nigdy uzasadnienia . Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 03.06.14, 18:29 A no tak już pamiętam, że pisałaś o 10 czerwca ;) To prawda-żeby żadna z naszych obaw nigdy się nie spełniła! Nie jestem pewna, ale coś mi się wydaje, że między moją i Twoją ciążą są 2 tygodnie różnicy. Między Twoją i Sedano też chyba coś takiego. Audrey81 urodzi sporo wcześniej, a potem my co 2 tygodnie będziemy rodzić ;) Ciekawe czy dołączy do nas ktoś jeszcze, żeby kontynuować. Audrey81 a na kiedy Ty dokładnie masz termin? Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 03.06.14, 18:39 Audrey teraz jest w pracy ale na pewno nam napisze. Ja wiem tylko że to 6 sty miesiąc. Ja miałam transfer 11go 5cio dniowych zarodków , nie jestem pewna ale chyba mamy 3 tyg różnicy . Teraz to dużo ale później to będzie nic. A Sedano, zgadza się dwa tyg po mnie. Fajnie by było gdyby dołączyły do nas następne dziewczyny. Radość z każdej ciąży - bezcenna !!! Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 03.06.14, 18:48 Ten wątek bardzo mi pomógł przetrwać. Pamiętam jak bardzo się bałam przed pierwszym podejściem do in vitro.Szukałam w internecie wiadomości o OFU , najlepiej z punktu widzenia Polaków, nie stety nie znalazłam nic konkretnego. Założyłam to forum mając nadzieję że znajdę kogoś kto ma to już za sobą i podzieli się wiedzą, pocieszy, pomoże. Nie stety nikt się nie odezwał, a wiem że przed nami było kilka polskich par, nie stety nie wiem jak im poszło. Jeszcze 3 lata wstecz w naszym rejonie refundowane były trzy cykle, nie wiem czy wiecie :) Gdy tu wróciłam po pierwszej porażce, nie mogłam uwierzyć że coś się tu dzieje :) i otrzymałam to na co czekałam :) Teraz ja jestem gotowa pomóc i podzielić się tym co już wiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 04.06.14, 08:26 Dzewczyny ja właśnie wróciłam że szpitala . Plamienie wróciło ale tym razem o wiele, wiele mocniejsze,rano miała tego naprawdę dużo na papierze i jeszcze potem . Teraz jest lepiej , nadal " brudze" ale już mniej.W szpitalu mnie nie badali :( Jutro o 11tej mam wizytę w women center, proszę pomódlcie się . Baje się o najgorsze. Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 04.06.14, 08:43 00cyan Trzymam kciuki i pomodlę się za Was. Mam nadzieję, że skończy się to tak jak u mnie. Mnie też w szpitalu nie badali. Dopiero na tej wizycie w women's centre miałam te USG. Ty też będziesz na pewno miała. Staraj się zachować spokój, chociaż dobrze wiem, że to trudne, ale na pewno lepsze dla maluszka. Idziesz dziś do pracy? Najlepiej połóż się i odpoczywaj. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 04.06.14, 10:33 00Cyan - kochana, trzymam za Ciebie i malenstwo kciuki. Lez, odpoczywaj, nie rob nic. Moze to nic groznego - pamietasz, jak rozmawialysmy. Mysl pozytywnie i blagam, nie wstawaj z lozka! Teraz juz Musi byc dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 04.06.14, 11:08 Leze , nic nie robię.Staram się spać żeby się nie denerwować ale to trudne. Źle to rano wyglądało . Dziewczyny muszę Wam powiedzieć że to chyba moja wina, bo wczoraj się zdenerwowalam po jednej rozmowie tel.nawet się poryczalam .Nie wiem może to przez to a może zbieg okoliczności. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 04.06.14, 11:26 00Cyan - na pewno nie Twoja wina. Dziewczyny czesto maja plamienia w okresie spodziewanej @. Jak sie nie rozkreca tylko slabnie, to jest dobrze. Wez sobie dodatkowa tabletke duphastonu w poludnie i grzecznie odpoczywaj ;) wlacz sobie jakis dobry film i wierz, ze wszytsko bedzie dobrze! Kochana, jestem z Toba myslami ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 04.06.14, 12:03 Audrey ale to nie czas na @ to nie to. Wzięłam duphaston. Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 04.06.14, 19:58 00cyan czy plamieniu towarzyszył ból? ból ciągnący do dołu? bo jakaś lekarka się wypowiadała że plamienia są częste i niegroźne, dopiero jak połączone są z ciągnącym bólem leż jak mówią dziewczyny i wypoczywaj Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 04.06.14, 23:15 00Cyan - jak sie czujesz? Plamienie ustalo? Daj znac, bo sie martwie. Trzymam kciuki za jutrzejsza wizyte ;) Sedano - jutro Twoj dzien? Tez zaciskam kciuki, daj znac, jak zobaczysz dwie kreski ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 05.06.14, 08:53 niestety :( test ujemny :( po lekkich brązowych plamieniach,mam dzisiaj śluz z nitkami krwi, czy to oznacza że @ się zbliża? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 05.06.14, 10:33 Sedano - bardzo mi przykro... :( wiem, ze niewiele Cke teraz pocieszy, ale dobrze, ze masz jeszcze eskimoski. Sciskam. Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 05.06.14, 10:51 zrobiłam rano test ten z kliniki,ale jeszcze dla pewności powtórzę jutro, choć nadziei już żadnej nie mam nie wiem kiedy po mrożaczki mi pozwolą podejść, jak to wygląda ile trzeba czekać? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 05.06.14, 11:11 Sedano - powtorz dla pewnosci, chociaz jak robilas z porannego moczu, to powinien byc prawdziwy. Mi wyszedl pozytywny juz 8dpt, 00Cyan tez cos wczesniej, ale moze akurat... co do czekania to wiem, ze w Polsce czeka sie krotko - juz za 2 cykle mozna podchodzic, bo to na naturalnym jest, bez tej calej obciazajacej organizm stymulacji. Jak jest tutaj to nie wiem, 00Cyan Ci wyjasni pewnie, bo ona ma teraz eskimoski. Na pocieszenie dodam, ze naprawde wielu dziewczynom udaje sie wlasnie z mrozaczkow, bo organizm jest w lepszej formie, nie jest przeciazony stymulacja itp. Mam nadzieje, ze tak bedzie u Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 05.06.14, 11:32 Sedano - wlasnie odgrzebalam info od kolezanki. Ona mogla juz w nastepnym cyklu po transferze wracac, ale miala niepekniete pecherzyki w jajniku, bo nie mogli sie jej dostac do wszystkich podczas punkcji, wiec kazali jej odczekac cykl. Powiedziala, ze to jej dobrze zrobilo psychicznie i fizycznie, teraz jest w 8 miesiacu ciazy. Mam nadzieje, ze u Ciebie bedzie tak samo ;) Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 05.06.14, 11:52 Sedano przykro mi :((( Wierzyłam, że będzie plus :( Dobrze, że masz jeszcze mroziaczki. Oby z nimi się udało. 00cyan i jak u Ciebie? Mam nadzieję, że wszystko dobrze. Mi wczoraj znowu zaczął się beżowy śluz i dzisiaj podbrzusze mocniej boli :( Staram się tym nie przejmować, ale bardzo się boję. Wczoraj przyszedł mi Fetal Doppler. Udało mi się odnaleźć maluszka i pierwszy raz usłyszeliśmy bicie jego serca - niesamowite przeżycie. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 05.06.14, 12:00 Evelynh - biedna, Ty to spokoju dlugo miec nie bedziesz... ktory masz tydzien? Szybciutko Cisie udalo odnalezc serduszko ;, super, pewnie teraz bedziesz spokojniejsza. Ja tez sluchalam zawsze jak mnie schizki dopadaly, ale tak dopiero po 12tyg umialam znalezc. Trzymam kciuki, by plamienie bylo niegrozne, chociaz wierze, ze tak wlasnie jest! Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 05.06.14, 12:25 Sedano przykro mi, ale po mrozaczki możesz się zgłosić już po 2 cyklach. Też przez to przeszłam :( Dziewczynki ją miałam horror całą noc.Pościel w krwi , podpaska zalana i tak całą noc przeplakalam. Teraz czekam na wizytę z ginekolog i jestem po usg i mam dobra wiadomość! To cud dla mnie ale widziałam bobasa i serduszko :) Wszystko dobrze. Sedano napisze Ci wszystko , nie martw się. Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 05.06.14, 13:17 00cyan super, że maluszek cały i zdrowy. A wiesz od czego takie duże krwawienie miałaś? Wyobrażam sobie co musiałaś tej nocy przeżywać... Audrey81 z ostatniego USG wychodzi, że dziś jest 8t 6d. Zdziwiłam się, że udało mi się znaleźć serduszko, bo ponoć wykrywa od 12tc. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 05.06.14, 13:45 00Cyan - juz pisalam, ale raz jeszcze. Bardzo sie ciesze i czekam na dalsze wiesci ;) Evelynh - fajnie wlasnie ;) to na pewno Cie uspokoi ;) Trzymajcie sie wszytskie dziewczynki ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 05.06.14, 14:52 Kochane już jestem w domku dzisiaj będę spać jak zabita. Pani ginekolog nie powiedziała nic więcej od pani położnej która robiła usg a była to kobitka z OFU. A więc nie wiadomo,jedyne co im do glowy przychodzi to to że straciłam drugiego dzieciątka bądź zarodek już dawno obumarl a zostało jajo plodowe i macica się oczyszcza. W tej chwili nie kreawie ale mam mnóstwo małych , brudnych skrzepów. Ale jaką ulgi dziewczyny. Szkoda że drugiego babelka nie ma ale najważniejsze że chociaż jedno malenstwo ma się dobrze.Dziękuję za dobre słowa dziewczynki, za kciuki i modlitwy.Wszystko pomogło. Sedano kochana jeszcze raz bardzo mi przykro :( ale uwierz proszę że będzie dobrze, tak jak u mnie xxx Evelynh fajnie tak słuchać serduszka, będę musiała też o tym pomyśleć :) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 05.06.14, 15:11 00Cyan - ciesze sie razem z Toba ;) bardzo. Znam to uczucie, smutku, ze drugiego babla nie ma i radosci, ze jest chociaz jeden ;) mam nadzieje, ze przyczyna krwawien jest taka, jak mowisz i nie beda Cie juz meczyc. Dopplerka bardzo polecam, ja korzystalam czesto, jak nie czulam jeszcze ruchow Zosi, teraz nie uzywam, ale podobno potem znowu sie przydaje, bo dziecie robi sie bardziej leniwe ;) sciskam serdecznie i milego odpoczynku zycze ;) Odpowiedz Link Zgłoś
wiola876 Re: In Vitro w Oxfordzie 20.06.14, 20:46 Witajcie!jestem po udanym transferze ale mam problem z obliczeniem tygodnia ciąży jedni piszą dzien transferu plus 2tyg inni dzien punkcji plus dwa tyg .moj embrionek byl 5-cio dniowy wiec sama nie wiem jak liczyc. Drugie pytanko... jak szybko mialyscie pierwsza wizyte w unicie w ox i czy robili odrazu scan? Ja transfer mialam 25maja a wizyte mam 24 czerwca az sie boje ze sie przeslyszalam bo czytalam,ze w uk tak szybko wizyt nie ma ale moze ivf jest na innych prawach Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 20.06.14, 23:40 Witaj Wiolu ja transfer miałam 11go maja a wizytę 10go czerwca . W szpitalu , klinice a także gp liczyli moja ciążę tak jak nat od ostatniego dnia miesiaczki ale to był transfer na cyklu nat. Przy całym procesie liczymy od dnia punkcji plus dwa tyg. Super że się udało! Witaj wśród przyszłych mam :) Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 06.06.14, 22:42 co tam dziewczynki słychać? chyba będę wirtualną mamą chrzestną waszych maluszków :D:D tyle mi pozostało :D tak czułam że dobra passa na forum musi się na kimś skończyć, no i trafiło na mnie 00Cyan Evelynh audrey81 będę wam kibicować :D Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 06.06.14, 19:35 Sedano jak się trzymasz ? Nie trać z nami kontaktu, zobaczysz że będzie dobrze :) Dziewczynki jak się czujecie ? Audrey jak się macie z Zosią? Evelynh minęły już te bóle ? Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 06.06.14, 22:46 00cyan wolne masz? wczoraj było kiepsko,ale dziś jest nowy dzień :D a właściwie już noc :D Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 07.06.14, 00:48 Sedano tak trzymaj wiem co czujesz, odczekaj dwa m-ce i kibicujemy od nowa. Transfer z mrozaczkow to koszt 900£ więc nie ma tragedii, dacie radę i uśmiechnie się do Was los :) Ja dzisiaj grzecznie byłam w pracy :) ale oszczedzalam się jak mogłam :)mam pozwolenie nawet na czytanie e-maili przez 8 h albo wciskanie refresh na klawiaturze komp :) tyle że ja tak nie potrafię bo lubię pracować , no muszę skupić się nad zmiana myslenia. Chyba cierpię na bezsenność wbrew powszechnym objawom ciąży albo to emocje nie pozwalają mi spać. Non stop oglądam zdjęcie nasze niuni i dziękuję za ten cud. Sedano kochana jeżeli zdecydujesz się podchodzć do transferu na cyklu nat to bardzo polecam ale nie baw się w zwykle testy owulacyjne tylko clearblue cyfrowy.Ja przez zwykły test przesunelam wszystko o cykl.Chociaż nie ma tego złego, jak się okazało :) Buziaki i spij dobrze :) Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 07.06.14, 15:16 00cyan ja na początku jak się dowiedziałam o ciąży, to też nie mogłam spać w nocy. Teraz zasypiam szybko (przed ciążą zawsze miałam problem z uśnięciem, a teraz odpływam bardzo szybko), ale budzę się też wcześnie np o 5 i już jestem wyspana. Sedano trzymam kciuki, żeby Tobie udało się kolejnym razem. Widzę, że dobrze sobie radzisz-i bardzo dobrze! 00cyan też za drugim razem się udało, więc Tobie też na pewno się uda ;) A u mnie wczoraj ból podbrzusza był silniejszy. Dzisiaj jest lepiej. Uspokaja mnie to, że słyszę serduszko (wczoraj podsłuchiwałam drugi raz ;)) Odliczam tygodnie do końca 1 trymestru-mam nadzieję, że wtedy będzie lepiej i troszkę odetchnę. Jeszcze 3 tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 07.06.14, 23:14 Evelynh to cudownie że słyszysz serduszko, chyba też za kilka tyg kupię taki sprzęt :) Trzy tyg szybko zleca , będzie dobrze. Ja już też jestem spokojniejsza :) hi mój M cały czas mówi do mnie w liczbie mnogiej hihi fajnie to brzmi :) Checie herbatki? Chodźcie tutaj :) :) We wtorek kolejny scan , superrrr!!! Audrey81 co u Was kochana ? Sedano rozmawialas z kimś z OFU? Podjeliscie z M decyzję kiedy ew następny transfer ? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 07.06.14, 23:44 Hej dziewczyny - u mnie jakis taki wypelniony weekend, ze praktycznie nie ma mnie w domu. Troche stresow w pracy przyplacilam bolem brzucha, ale juz ok. Co do bezsennosci - ja na nia cierpie od poczatku ciazy, zasypiam okolo 12-1 i budze sie o 5... potem dosypiam do 8-9, ale takie drzemki bardziej... no coz, jakies uroki byc musza. Zosia budzi mnie szalenstwami w brzuchu i najchetniej kupilabym wlasne usg, zeby ja podgladac ;) brzuch juz skacze i lezymy wieczorem obserwujac ;) fajnie, ze Wy czujecie sie lepiej i na razie jest spokojnie ;) Sedano - mam nadzieje, ze sie nie poddasz i za chwilke wrocisz po mrozaczki, a potem szybko do nas dolaczysz ;) dobrej nocy wszytskim ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 08.06.14, 00:20 Własne usg :) to byloby COŚ! Audrey81 Ty dbaj o siebie ! Proszę się nie denerwować ! Nic a nic! Zaraz będziesz miała spokój od tej pracy :) Kiedy wyjeżdżacie? To jeszcze miesiąc, tak? Evelynh a Ty pracujesz czy na zwolnieniu jesteś? Dobranoc dziewczynki :) Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 08.06.14, 09:56 O tym własnym USG też zdąrzyłam pomarzyć ;) Ze spaniem, to wcześniej też tak miałam, że budziłam się o 4-5 (zawsze muszę iść siku) potem się przewalałam i czasem udało mi się przedrzemać do 6-7. Ostatnie kilka dni, po wizycie w toalecie, udaje mi się dosypiać do 7:30, więc się cieszę ;) U mnie nudności dużo słabsze, ale staram się nie martwić-może już powoli odpuszczają i będę mogła bardziej cieszyć się tym ciążowym okresem :) 00cyan ja jestem self employed, więc zwolnienie sama sobie mogę zrobić :) Cieszę się, że nie muszę się teraz martwić żadnym pracodawcą itd. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 09.06.14, 10:33 Hej dziewczyny - jak samopoczucie dzisiaj? Psychiczne i fizyczne? Wszytsko dobrze? Sloneczko daje sile? 00Cyan - my wracamy w okolicach 1 sierpnia, w zaleznosci, jak uda nam sie wszytsko tutaj pozamykac, ale z roznica kilku dni. Caly weekend stracilismy na szukanie auta i oczywiscie nic ciekawego nie znalezlismy. Porazka... w pracy ostatnio sytuacje mam tak ciezka, przez jedna glupia dziewczyne, ze chyba bez nerwow sie nie obejdzie, ale mimo wszystko postaram sie byc spokojna dla Zosi ;) A jak u Ciebie? Wrocilas do pracy? Jak samopoczucie przed pierwszym usg w Oxfordzie? I zdrowko ogolnie? Evelynh - skoro mdlosci ustaja, to miejmy nadzieje za chwile zaczniesz na spokojnie cieszyc sie ciaza ;) do konca I trymestru juz niedaleko, wiec za chwile bedzie juz z gorki ;) Sedano - jak tam? Kiedy wracasz po mrozaczki? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 09.06.14, 19:51 czytam Was i kibicuję, a że nie mam nic ciekawego do powiedzenia to nie piszę:D nie wiem kiedy po mrożaczki idziemy, jeszcze nie zdecydowaliśmy trzymajcie się:D Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 09.06.14, 22:59 Hej dziewczynki, U mnie lepiej, fizycznie b dobrze , tylko czasami mocniej pobolewa brzuch. Jestem spokojniejsza :) Na jutro nastawiam się pozytywnie bo nic złego się nie dzieje więc musi być dobrze :) Pracuję i jest ok , nie wysypiam się i to wielki minus.Nie mogę spać nawet jak jestem mega zmęczona. Ostatniej nocy spałam ok 2-3h bo nie mogłam zasnąć, wstałam o 4.30 do prac i teraz leże i leże i leże i nic. A myślałam że dzisiaj padne taka zmęczona jestem.Widać tylko tak mi się wydaje .Do tego nie jem wcale więcej ale mam wrażenie że już dość dużo przytylam :(((( ewnie to dlatego że nie cwicze , a przed IVF 1,5 h prawie codziennie i to dość intensywnie ew bieganie .Trochę mnie to przeraża bo za wcześnie =[ ale chyba nic nie poradzę. Mniej jeść nie mogę bo nie jem dużo, chyba przeprosze mój parownik i zacznę gotować tylko na parze, może to coś da. Wiem że nie powinnam tak mówić i się tym przejmować no ale boje się troszkę bo wiem do czego zdolny jest mój organizm :( Audrey to szkoda że z autem się nie udało :( no ale jeszcze trochę czasu macie , może się uda. My w sierpniu na urlop jedziemy 8go... chyba? Nie jestem pewna ;) Kochana wytrzymaj , jeszcze troszkę, babsztylem się nie przejmuj .Ahhh jakbym ją dorwala to...lepiej nie mówić.Co za menda !!! Sedano zagladaj do nas i informuj a decyzjach, cały czas Wam kibicujemy i trzymamy kciuki. Evelynh ... już z górki :) Dobranoc dziewczynki Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 10.06.14, 14:23 Witam Was dziewczynki w piękny słoneczny dzionek.Wczoraj trochę marudzilam :/ ale już mi przeszło :) Mieliśmy scan :) wszystko super! Słyszałam serduszko , a malenstwoa 9mm :) Pożegnaliśmy się z OFU na jekis czas , powiedzieli nam że czekają na odwiedziny malenstwa i forme która m im dostarczyć po urodzeniu. Co za piękny dzień :) Tryskam energią !!! Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 10.06.14, 15:54 Yupppiii! Super wiesc 00Cyan ;) bardzo sie ciesze z Wami ;) mowili, z czego to krwawienie? Czy to moglo byc poronienie blizniaka? To teraz czekamy na genetyczne Evelynh ;) 00Cyan - a Ty kombinuj jak suwaczki ustawiac, bo musze wiedziec, jak Wam ciaze leca i kiedy o jakie badania pytac :D Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 10.06.14, 22:32 Audrey81 bardzo bym chciała ustawić te suwaczki ale w ustawieniach próbowałam wszystkiego, właściwie nie ma tam wiele do zmiany. Poszukam , może gdzieś na jakimś forum coś piszą. Evelynh tak czekamy na Twoje badania :)))) A jak się teraz czujesz? Scan dzisiaj robiła mo tą sama pielegniarka co w czwartek w szpitalu, więc nic nowego nie sugerowała w zw z tym co się stało.Ucieszyła się tylko że jest wszystko dobrze, oficjalnie pogratulowala i zyczyla wszystkiego dobrego. Już pewnie się nie dowiem tak na 100% jaki był powód.Nie będę sobie już tym zaprzątać glowy cieszę się z tego jak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 12.06.14, 20:29 A tu znowu cisza :( Cześć dziewczyny ! Jak spedzacie te piękne, słoneczne dni, po za pracą oczywiście? Jak się czujecie? Evelynh dawno nie pisalas co u Ciebie ? Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 16.06.14, 19:58 hej dziewczynki co tam u Was? :) jak dzidziusie? Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 16.06.14, 22:54 Cześć Sedano :) ale fajnie za tu zagladasz :) U nas wszystko dobrze i mam nadzieje że tak już będzie. Słyszałam serduszko :) Tydzień temu we wtorek dzidzia mala 9 mm.W czwartek mam pierwsza wizytę z midway. U gp juz bylam I wyslala skierowanie na usg ktore mam mieć ok 12 tyg. A co u Ciebie? Podjeliscie już decyzję , kiedy wracacie po dzidzie/dzidziusie ? Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 16.06.14, 22:55 Coś dziewczynki tu ostatnio nie zaglądają :( Kobitki martwię się ! Co u Was ????????? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 16.06.14, 23:43 Hej dziewczyny - u mnie wszystko ok, caly weekend nie bylo nas w domu, ale przynajmniej udalo sie w koncu auto kupic, wiec plusy sa ;) oprocz tego od wczoraj nie opuszczaja mnie mdlosci, mam nadzieje, ze to chwilowy nawrot, bo jak mam sie tak meczyc przez kolejne tygodnie to sie poddaje.., ;) brzuch coraz wiekszy, coraz mniej wygodnie i coraz bardziej leniwie, a do tego koszmarne mdlosci...eh... ciagnie sie znowu ta ciaza... pamietam, ze tak mi sie ciagnal pierwszy trymestr - od 14 do 24tyg zlecialo nie wiem kiedy, a teraz znowu powoli... 00Cyan po prenantalnych to juz z gorki bedzie ;) a jeszcze Evelynh chyba przed Toba, co? Evelynh, kiedy genetyczne? Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 17.06.14, 19:23 Hej dziewczyny! U mnie prenatalne 30 czerwca. Potem 3 lipca mam wizytę w innym szpitalu, ale nie wiem do końca w jakiej sprawie, bo dostałam tylko list z terminem i godziną. Mój M tam dzisiaj dzwonił, ale kobieta w recepcji nic nie wiedziała. Powiedziała, że to może dotyczyć mojej niskiej wagi, cukrzycy i PCOS. No cóż zobaczymy na wizycie. Cały czas mam plamienia :( Wcześniej co kilka dni, potem co dwa a teraz już codziennie. Jednak tylko rano (w dzień mam trochę przebarwioną wkładkę). Podbrzusze czasem boli czasem jest ok. Akurat wczoraj wieczorem zaczęło i boli do tej pory. Cały czas leże w łóżku, tak jak wcześniej. Boję się jak to wszystko się skończy... :( Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 21.06.14, 00:05 Audrey to super że z autem się udało :) To już transport macie full wypas ;) jak się czujesz , mdłości przeszły ? Który dokładnie to już tydzień ? Mam nadzieję że w pracy masz już spokój :) Evelynh biedna jesteś z tym pliemiem :( Bierzesz cały czas progesteron ? Dziewczynki ja jestem po pierwszej wizycie u położonej , fajna babka mi się trafiła :)Na pierwszy scan jestem już umówiona na 16go lipca, już odliczam. Oczywiście, że należę do tych którym znikają kartoteki itp i tym razem scan wyznaczono z miesięcznym opóźnieniem , dobrze że wiem kiedy powinien się odbyć i bez problamu przełożono mi termin. Pojechalabym o miesiąc za późno i nie mogliby zrobić wszystlich niezbędnych badań min na zespół Dawna.Całe szczęście jest ok. Czuję się nadal b dobrze , chociaż ostatnio trochę zmęczona jestem. Brzuch czasami pobolewa ale to w pracy najczęściej. Zdarza mi się gdy siedzę i gwałtowniej wstane, że bardzo mocno zaboli mnie w okolicy jajnika jednego bądź drugiego ale tak mocno że aż mnie zegnie w pół. Muszę o to zapytać na wizycie. Trzymajcie się kochane :) Sedano są już jakieś plany ??? :) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 21.06.14, 06:38 00Cyan - dzieki za troske :) ja czuje sie juz lepiej, chociaz mialam w tym tyg. Pierwszy kryzys - fizyczny i psychiczny - totalnie bez sil, a to dopiero poczatek 3 trymestru - 27tydz. Pocieszajace, ze zostalo mniej niz 100dni :) poza tym ok, Zosia ruchliwa, mama leniwa - ale juz tylko 5tyg. W pracy i luz :) Ciesze sie, ze u Ciebie ok. Po prenantalnych juz szybko zleci. Mnie brzuch bolal praktycznie do 20tyg. A nawet teraz pobolewa jak sie zmecze czy przepracuje. Robi sie twardy i spiety. Ty tez na siebie uwazaj, bo praca praca... :) Evelynh - no to trzymamy kciuki za Twoje genetyczne. Daj znac po wizycie, co i jak ;) Wiolu - gratulacje. Jest tak jak mowi 00Cyan - 2tyg. Od punkcji :) Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 22.06.14, 14:21 00Cyan planów jeszcze nie ma:D dziewczyny ja tak z innej beczki, czy w oxford lub innej klinice Uk jest możliwa adopcja zarodka i jakie są koszty i procedury ? Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 22.06.14, 18:07 Sedano jest to możliwe ale bardzo kosztowne.Moja koleżanka pytała w Oxfordzie o komórkę jajowa bo ona ma nie stety wielki problem . Ale koszt to 10 000£ a nie stety nie zalapuja sie do refundowania. Zdecydowali się na klinikę w pl gdzie za 15 tys zł mogą wybrać sobie kom od osoby która jest do niej podobna. Ale nie znam szczegółów jeśli chodzi o zarodki, wiem tylko że w uk jest to możliwe. A macie już plany powrotu po mrozaczki? Odpowiedz Link Zgłoś
sedano Re: In Vitro w Oxfordzie 24.06.14, 23:59 00cyan komórka to i w PL jest bardzo droga,ale adopcja zarodka to jakieś 4 tyś zależy od kliniki jestem ciekawa ile może kosztować w Anglii jeszcze nie tak dawno w warszawskim invimedzie to było 1700 zł+leki i wizyty ale zdrożało dwukrotnie chyba najdrożej to Novum Warszawa i Bocian Białystok Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 29.06.14, 17:26 Hej dziewczyny ! Jak samopoczucie przyszłych mam i bobasków ? U mnie ok bez większych zmian. Jedyne co zauważyłam to moje żyły i pajaczki do których tendencje odziedziczylam po mamie są bardziej widoczne i chyba robi się żlak , byłam o gp ale jak można zgadnąć wszystko ok to tylko dyskomfort kosmetyczny.Coś czuję że ciążą doi popalic pod tym względem właśnie.No cóż pozyjemy, zobaczymy :) Pozdrawiam Was slonecznie bo u nas ładna pogoda. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 29.06.14, 20:20 00Cyan - witaj w klubie ;) ja tez mam bardzo widoczne zyly i pajaczki pod skora. Na zylaki sie nie zapowiada, ale jednak ladne to nie jest ;) no coz, takie geny ;) oprocz tego wszytsko dobrze. Zaczelysmy sobie juz 3 trymestr, czujemy sie swietnie i powoli zyjemy przeprowadzka ;) w pracy zostaly 4 tygodnie, 10kg na plusie, Zosia kopie jak szalona, codziennie budzi mnie w nocy swymi akrobacjami i tak sobie spokojnie czekamy do wrzesnia ;) kurcze, strasznie brakuje mi tych suwaczkow - ktory tydzien juz u Ciebie? Evelynh - Ty masz juz chyba genetyczne ma dniach, co? Jutro? Daj koniecznie znac po wizycie, co i jak ;) Pozdrawiam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 29.06.14, 20:42 U mnie 10ty tydzień.Te żyły to masakra od długiego czasu mam z nimi problem tak zwlekalam z wizyta u naczyniowca w pl i chyba tego teraz pożałuje,na lewej nodze są tak ciemne że z odległości wyglądają jak siniak a co to będzie dalej. 10 kg to super akurat brzusio, Zosia, wody itd.Ciekawe jak będzie u mnie ją już wsze 5 kg więcej ale to od listopada jak zaczęłam z hormonami , trochę mniej cwiczylam potem cwiczylam ale nic nie ubyło do tego to oszczedzanie się no i ją mglosci nie miałam tylko głośna byłam :( no i teraz mam. Zawsze byłam na plusie z tendencja do tycia.No pilnuje się jak mogę, jem ale rozsądnie ale co ma być to bedzie.Nastawiam się raczej na walkę z kg w przyszłym roku.Mam w planach ćwiczyć tylko jakoś leniwa teraz jestem , więc to tylko plany.Czekam do 16go na usg, ale bym chciała czas przyspieszyć. Evelynh co u Was ? Jak się czujesz ? Kiedy i jakie kolejne badania? Ty już po scanie , prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 29.06.14, 22:39 00Cyan - 16 to prawie juz ;) jak ten czas leci ;) 10 tydzien, za chwile koncowka 1 trymestru, super ;) u mnie glownie brzuch wydelo mocno, ale za to obroslam cellulitem jak gabka ;) no coz, takie uroki ;) wazne, ze dzieciatko bedzie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 29.06.14, 22:55 Dokładne :) te nasze największe małe ale wielkie marzenia :) a potem będziemy się martwily o "tylko" mój M powiedział że będzie mnie wuganial codziennie na 4 rundki dookoła osiedla to się moje problemy szybkoskończą :) Audrey a masz już wózek wybrany? A może kupiony ? Jąa już sie nie mogę doczekać jakichkolwiek zakupów !!! No ale jeszcze muszę poczekać :( Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 29.06.14, 22:58 Audrey , znalazłam Evelynh ma prenatalne jutro. Evelynh daj znać co słychać u dzidziusia :) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 29.06.14, 23:03 Audrey jeszcze jedno mi wpadło do głowy.Jak tam Wasz mrozaczek pojechał już do PL? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 30.06.14, 09:23 00Cyan - mrozaczki sa w trakcie zalatwiania. Oksford przygotowuje papiery ;) mam nadzieje, ze niedlugo poleca, Provita na nie czeka ;) Co do zakupow - wozek to juz mam ze 2 miesiace, chyba nawet jak bylas, to stal w kartonie fotelik samochodowy z niego ;) podziwiam Twoja wytrwalosc z zakupami - ja szalalam od razu, mam miliony ciuchow, posciele, kamerke, lezaczki, maty itp itd. W zasadzie brakuje mi tylko kosmetykow i lozeczka ;) a wyprzedaze dopier startuja :p Co do wagim- zrzucisz spokojnie po porodzie :) ja bym sie nie martwila :) Evelynh - czekamy na wiesci :) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 30.06.14, 18:37 Evelynh ???? :):):) Audrey uwierz że trudno mi się powstrzymać , omijam szerokim łukiem działy dziecięce ale to resztkami sił. Wszystko oglądam w necie żeby się zorientować co bym chciała :( Trudny wybór będzie z wózkiem , tyle ich jest ! W PL w sierpniu poogladam ale mam kilka ( może trochę więcej) typów. Łóżeczko też mniej więcej sprecyzowane. Czuję jednak że poniesienie mnie po scanie, przynajmniej z ciuszkami i drobnymi akcesoriami. Nie mogę się doczekać żeby kupić chociaż jakieś jedno, małe cudeńko! A jaki wózek Wy wybraliscie , jeśli możesz się pochwalić ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 30.06.14, 23:37 00Cyan - my wybralismy Cosatto Giggle, bo ja uwielbiam zwariowane kolorki, wiec ten jest idealny ;) poza tym zalezy nam na lekkim i latwo skladanym, bo duzo podrozujemy, a quinny jest dla mnie za duzo na ulicach ;) najpierw napalilam sie na classica inglesina i bardzo go chcialam, ale jakos wszyscy mnie odwodzili od tematu, bo ciezki, zle sie sklada, wielki i nieporeczny... ;) ja jestem zadowolona, zobaczymy tylko, jak mu pojdzie w polskich sniegach ;) a Ty co wybralas? I masz juz jakies przeczucia co do plci? Ja od poczatku, praktycznie od 8 tyg. Kupowalam mnostwo dziewczecych szmatek, bo czulam, ze to dziewcze bedzie... ;) Evelynh? Jak po genetycznych? Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 01.07.14, 07:54 Hej Dziewczyny! Po wczorajszym USG super :) Maluch wierzgał i podskakiwał :))) Cudownie było go zobaczyć :) Jak tak pielęgniarka go oglądała z różnych stron, to w momencie kiedy było widać krok od dołu, razem z M dostrzegliśmy siusiaka :) Wiem, że to wcale nie musiał być siusik, bo to wcześnie jeszcze, ale kto wie (u nas w najbliższej rodzinie pierwsi zawsze rodzą się chłopcy). Niestety Maluszek nie chciał się odpowiednio ułożyć i nie dało się zmierzyć fałdu krajowego :( Miałam pobraną tylko krew pod kątem zespołu Downa i mam mieć jakieś dodatkowe pobranie w 16 tygodniu. Tak w ogóle to te dni, które poprzednie USG odbierały, to wczotajsze dodało i zamiast 12 tyg +3dni wyszedł 13 tydzień ;) Tak poza tym, to Wam powiem, że trafiłam na praktykantkę i mimo pięknych widoków na ekranie, marzyłam o zakończeniu badania. Strasznie niedelikatna dziewczyna. Każdy jej ruch na moim brzuchu sprawiał mi straszny ból - i nie chodzi tu o jakąś moją przesadną delikatność, bo w ciąży to było moje 3 USG i wcześniej nic mnie nie bolało. Wczoraj też powiedzieliśmy najbliższej rodzinie-każdy trochę w szoku, ale większość miała wczoraj zły dzień i dziękowali za poprawę humoru. Moja siostra nie mogła uwierzyć ;) Co do rzeczy dla dziecka, to my się wstrzymujemy i planujemy zacząć kupować między 20 a 30 tygodniem. Nie chcemy się spieszyć, bo jeśli coś się stanie, to potem tylko ciężej by było przez to przechodzić. U mnie nawet rodzina mówiła, żeby nic jeszcze nie kupować. Na portalu, na którym urzęduję, 'weteranki' też się wstrzymują a doświadczone mamy mówią, że okres pomiędzy 20 a 30 tygodniem jest najlepszy na zakupy, bo wcześniej, to za wcześnie, a później, to już zaczyna się robić ciężko. Owszem zerkałam na internecie na łóżeczka i wiem mniej więcej jakie chcę, ale kupimy później. Za to ostatnio wzięło mnie na robienie na drutach i robię kocyczek dla maluszka ;) A sobie kupiłam już ciążowe legginsy, bo spodnie cisną :) Ostatnio jestem zakochana w mięsie i jem go dosyć sporo - ogólnie preferuje wytrawne smaki. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 01.07.14, 10:04 Evelynh - ciesze sie, ze badania dobrze wyszly i maluch zdrowy. U nas tez w rodzinach, z obu stron, zawsze pierwsi chlopcy, a my bedziemy miec dziewczynke - ale skoro tak czujesz, to pewnie bedzie syn. Co do zakupow - widze, ze stara szkole reprezentujesz. Ja z doswiadczenia z mojego forum - udane in vitro wiem, ze zadna z nas nie wytrzymala do 20tyg. Za bardzo cieszymy sie z ciazy, zeby czekac, a w zapeszanie zadna juz nie wierzy. Poza tym, na razie tylko jedno dziecko bylo w terminie, reszta to wczssniaki okolo 30tyg, wiec fajnie miec juz wszytsko gotowe na przywitanie malenstwa, a nie potem panikowac, co i jak. Ja nie widze nic zlego w tym, ze cala ciaze ciesze sie juz malutka i nie odmawiam sobie przyjemnosci, na ktora czekalam cale zycie. Dla mnie to najszczesliwszy okres i tak jak pisalam, zamierzam z niego korzystac. Kazdy robi, jak uwaza. Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 01.07.14, 13:41 U mnie w rodzinie wszystkie ciąże były naturalne. Gdybym moja ciąża była z IVF, to też mogłaby być dziewczynka, bo przecież jest kilka zarodków, z których wybiera się jeden (zazwyczaj pewnie są tam przedstawiciele obu płci). Tak w ogóle to gdzieś czytałam, że z IVF rodzi się więcej dziewczynek niż chłopców. Ciekawe co u 00cyan będzie ;) Jeśli chodzi o rzeczy dla dziecka, to nie chodzi o jakieś zapeszanie, tylko po prostu widzę już siebie po poronieniu, płaczącą w gotowym pokoiku dziecięcym-to by jeszcze potęgowało ból straty. A rodzina też każe zwlekać, bo u mnie i u M każda kobieta poroniła chociaż raz. Każdy jest inny i to normalne. Ja osobiście nie czuję jakiejś specjalnej potrzeby kupowania ubranek, których i tak teraz dziecku nie założę. Zresztą jeszcze przez wiele lat będę dziecku kupować ubrania ;) Przez ponad 5 lat nie kupowałam dziecięcych rzeczy, to te 7 tygodni jakoś nie zrobi mi różnicy. Jak już będę znała płeć, to sprawi mi to większą przyjemność. Cieszę się Maleństwem, cieszę się, że we mnie rośnie, że zdarzył się nam taki cud i to mi wystarcza. Wczoraj byliśmy w Argosie po poduszkę (tą taką w kształcie księżyca), bo mi się już trochę niewygodnie śpi. Przed nami był mężczyzna. Za jednym razem kupił łóżeczko, komodę, materacyk, pościel i jeszcze jakieś inne dziecięce rzeczy - i ma już pokoik dziecięcy ;) W dzisiejszych czasach nawet jak jest wcześniak, to przecież wszystko jest łatwo dostępne i bez problemu można skręcić pokoik w jeden dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 01.07.14, 19:44 Evalynh Superrrr :) musiało być cudownie pomimo nieudolnej praktykantki. Co do płci to dziewczyny ja od zawsze " wiedziałam za będę miała dziewczynkę " w ogóle łapie się że mówię o dzidziusiu jak o niej :) troszkę się boje żeby nie poczuć jakiegoś żalu jeśli będzie chłopczyk bo przecież będę go kochać tak samo. Jednak nie mogę się pozbyć poczucia że to dziewczynka . Jeszcze troszkę poczekamy i zobaczymy czy się mylę i czy to tylko moje pragninie bierze górę. Nawet gdy patrzę na malutkich chlocow takich małych słodziaków , umiecham się ale jakoś tak no sama nie wiem jak to pisać. Sama na siebie zła jestem ale to silniejsze. Ja postanowiłam że po scanie idę na pierwsze zakupy. Evelynh rozumie Cię w 100% ale ja dłużej nie wytrzymam ! Kupię wszystko białe , żółte pastelowe , takie neutralne kolorki dla noworodków. Nadal momentami nie wierzę że jestem w iąży , chyba już muszę cos kupić żeby się uspokoić . Evelynh ja mam na oku cassato , oyster i całąlistę wózków z PL. Jak będę w sierpniu w PL to planuje wycieczkę po sklepach z wózkami żeby je ocenić . Choruje też na przewijak z wanienka na stolarzu z poleczkami . Świetna sprawa nie trzeba kombinować z wanienka , dziecko można bez problemu wykąpać w każdym pomieszczeniu mieszkania i wszystko zawsze jest pod ręką łacznie z przewijakiem.Wiecie o czym mówię? Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 01.07.14, 19:45 Evalynh i błagam nie myśl już o poronieniu . Myśl tylko pozytywnie, nie bój się .To już 13 tydz teraz będzie już tylko lepiej :) !!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 02.07.14, 12:48 00cyan wiesz, pewnie gdybym nie miała tych plamień i nie leżałabym cały czas w łóżku, to by było trochę inaczej. Trudno nie myśleć o poronieniu, kiedy widzę przebarwienia na wkładce. Mimo wszystko jestem spokojniejsza niż wcześniej. Ja wózków jeszcze nie oglądałam, więc kompletnie nie wiem co wybiorę. Jedno co wiem, to na pewno chcę jakiś wąski, mały, żebym bez problemu dała radę wyjść z nim z domu. Teraz do kupienia mam na głowie nie dziecięce rzeczy. Chcemy zmienić pralkę na pralko suszarkę, odkurzacz na jakiś cichy, musimy kupić okap do kuchni i inne pierdoły, bo u nas cały czas remont i urządzanie. Dopiero na koniec zajmiemy się pokojem dziecięcym. Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 02.07.14, 18:48 Evalynh wiem, wiem, Ty z nas najwięcej przeszlas bidylko nasza, wiem jednak że wszystko będzie dobrze. Gdybym miała takie zajęcia jak Ty to też bym wózków i łóżeczek nie oglądała ;) Odpowiedz Link Zgłoś
00cyan Re: In Vitro w Oxfordzie 06.07.14, 12:09 Cześć dziewczynki za mną kolejny ciężki dzień , mało brakowało a znowu pojechałabym do szpitala. Wstalam wczoraj ,zjadłam śniadanie i postanowiłam posprzątać,mąż był w pracy ,więc co innego robić. Zaczęłam od łazienki , mylam prysznic płytki itd no i nie wiem czy przesadziłam, czy to te płyny .Zaczęło się od bólu brzucha, wyszłam szybko z łazienki bo pomyslalam że slabne , ledwo doszlam do łóżka.Zrobiłam się biała jak ścianą , słaba resztkami sił próbowałam nie zemdleć,potem doszedł skorcz w podbrzuszu . Jakieś cholerne bóle ramion jakby ktoś wytrychem próbowała je wyrwać co nie pozwalało leżeć bo wylał z bólu a na koniec doszły chyba wzdecia w każdym razie cały dzień prawie nic nie jadlam a czułam jakbym co 10 min zjadala porządny obiad, myślałam że pekne.Nie mogłam dodzwonić się do M a czułam że zaraz padne i tak poleze do 2 giej a była 10ta.Zadzwoniłam do koleżanki ,jej się udało dodzwonić do pracy M przyjechał .Ja nie miałam siły nawet ręką ruszyć.Nie miałam siły jechać do szpiala ,nie dalabym rady.W końcu zasnelam w bezruchu bo każdy ruch oznaczał ból w ramionach.Popołudniu było lepiej pozostały wzdecia , ból ramion przez który w nocy spalam prawie na siedząco. Dzisiaj już lepiej , chociaż ramiona jeszcze pobolewaja , gdy wezmę głębszy oddech,chciałabym się położyć albo kicham. Podbrzusze pobolewa i jakiś ucisk w okolicy żołądka chyba, nie znam się. Ahhh ale już znacznie lepiej. Masakra . Chyba porwalam się z motyka na słońce zamiast siedzieć na dupie. Mam nadzieję że u Was lepiej :) Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 29.07.14, 10:27 Hej Dziewczyny jak tam u Was? 00cyan jak się czujesz? Powinnaś dostać parę kopniaków w tyłek za te sprzątanie! Mi to do tej pory robi się słabo i obiad muszę robić na raty. Coś zrobię, potem szybko muszę się położyć, przeczekać i dopiero po jakimś czasie dokończyć co robiłam. Jak u Ciebie po dating scanie? Super zobaczyć fikającego maluszka co ;) Ja za jakieś 3 tygodnie będę miała połówkowe i nie mogę się doczekać ;) Ciekawe czy dzidziuś ujawni swoją płeć ;) Poza tym, że mi słabo, to mam też ciągle bóle w macicy-chyba od rozciągania. Chociaż szczególnie się martwię jak czuję skurcze bardzo nisko, jakby w szyjce. Poza tym typowe dolegliwości - ból pleców, zgaga itd. A i od jakiegoś czasu czuję już ruchy maleństwa. W 15 tygodniu nie byłam pewna czy to ruchy czy coś w jelitach mi się przewraca, ale od 16 tygodnia widać już kopniaczki, więc nie mam wątpliwości, że to maluszek ;) Wczoraj zaczęliśmy 17 tydzień, a Wy dziewczyny na jakim etapie jesteście? Audrey81 już chyba niewiele Ci zostało co ;) Sedano macie już jakieś plany co do następnego podejścia? Pozdrawiam! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 22.08.14, 08:53 Hej Dziewczyny! Co tak się nic nie odzywacie? Ja chciałam tylko napisać, że połowa już za nami. Wczoraj miałam USG i wyszło, że będzie córeczka. Jesteśmy zaskoczeni, bo byliśmy przekonani, że tak jak u każdego w rodzinie będzie chłopiec. Co nie zmienia faktu, że się bardzo cieszymy. Ja od dawna marzyłam o córeczce ;) Odpowiedz Link Zgłoś
magdam151280 Re: In Vitro w Oxfordzie 26.02.15, 22:50 jest tu kto??? evelynh co u ciebie i u innych? Odpowiedz Link Zgłoś
wiola876 Re: In Vitro w Oxfordzie 26.05.15, 15:07 in vitro powiodlo sie za pierwszym podejsciem:) Odpowiedz Link Zgłoś
magdam151280 Re: In Vitro w Oxfordzie 07.06.15, 17:02 gratuluję :D kiedy podchodziłaś bo nie pamiętam , ciekawa jestem co u innych dziewczyn, my jeszcze nie podchodziliśmy po mrożaczki ,może na jesień/zima Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 13.01.16, 01:06 Hej Dziewczyny! Co tam u Was słychać? Jak potoczyły się wasze losy :) tak nagle ucichłyście. My dotrwaliśmy leżąc do 36 tygodnia, a teraz córeczka ma już 13 miesięcy - ależ ten czas leci! Pozdrawiam Was wszystkie :* Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 13.01.16, 19:51 Hej :) miło Cię czytać! Gratulacje :D Moja urodziła się w 2 dni po terminie ;) teraz ma już 15 miesięcy :) w tym roku zamierzam wrócić po eskimoski. Masz jakieś? Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 02.02.16, 00:29 audrey81 ja jestem ta co zaszła w ciążę przed rozpoczęciem zastrzyków :) więc eskimosków nie mam. A ty z tego co pamiętam miałaś wrócić do PL, wróciłaś? Odpowiedz Link Zgłoś
cin-im Re: In Vitro w Oxfordzie 26.01.16, 12:59 dziewczyny gdzie rodziłyście? mieszkam ok 50 min od oxfordu, położna zapytała czy chcę rodzić w swoim mieście czy w Oxfordzie, z tego co czytam w opiniach to jeden z najlepszych szpitali ale czy to organizacyjnie da się załatwić? jak daleko miałyście do swoich szpitali Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 02.02.16, 00:33 W którą stronę od Oxdordu mieszkasz? Ja rodziłam w Gloucester. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 02.02.16, 21:38 No przeciez ;) 16 miesiecy po porodzie, a u mnie ciagle baby brain :p wrocilam, mamy sie tu dobrze ;) niestety eskimoski zostaly w OFU i kombinuje, jak je sciagnac mozliwie blisko, bo do PL sie nie da :/ a Ty planujesz rodzenstwo dla corci? Czy zostawiasz sprawy losowi? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 08.02.16, 13:48 Aktualnie nie planuję, bo córcia jest HNB i mamy z nią sporo zdrowotnych problemów. Może kiedyś jak będzie miała kilka lat albo samo się przytrafi :) Super, że dobrze Wam w PL. Czasem też chciałabym wrócić, ale prawda taka, że nie mamy do czego, każdy ma inną sytuację, my dom mamy tutaj. Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 08.02.16, 19:23 A jak zdiagnozowalas HNB? Moja tez bardzo absorbujaca, ciagle beznadziejnie spi w nocy, ale wydaje mi sie, ze to wina kp. A moze tez jest jest HNB? ;) problemow zdrowotnych wspolczuje. A co UK - czasami tez tesknie, zeby nie bylo, ze jest az tak rozowo ;) szczegolnie za wybrzezem. Niestety, jak juz ktos zyl w dwoch krajach, to zawsze bedzie troszke rozdarty. Gdyby nie moja rodzina tutaj, to pewnie tez bysmy zostali ;) Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 14.02.16, 00:40 HNB u mojej nie da się nie zauważyć. Jeśli nie jesteś pewna to poczytaj. Są w sieci artykuły, które opisują jak to mniej więcej wygląda, ale u nas jest to level hard z wieloma bonusami :) Nie będę się rozpisywać na ten temat, bo to wątek o IVF :) Masz tu 2 linki, po przeczytaniu powinnaś wiedzieć czy masz dziecko HNB. dziecisawazne.pl/high-need-babies-wyjatkowe-dzieci/ m.canpolbabies.com/pl/advices/advice/mothers/5232 Odpowiedz Link Zgłoś
cin-im Re: In Vitro w Oxfordzie 18.02.16, 16:08 dziewczyny szczepiłyście się w ciąży na grypę i krztusiec? Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 18.02.16, 18:46 Na grype nie, bo ciaza glownie wiosna i latem, na krztusiec tak. Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 20.02.16, 23:00 Na krztusiec tak (plus jeszcze kilka innych, bo to szczepionka 5w1). Na grypę nie, bo to żywe wirusy i się bałam (ta na krztusiec jest z martwymi). Odpowiedz Link Zgłoś
annas1961 Re: In Vitro w Oxfordzie 22.08.16, 18:52 hej dziewczyny,to ja dawna sedano,pisze z innego konta bo mi sie zagubiło hasło invitro jak wiecie nie udało sie,ale wrócilismy po mrozaczki,mielismy tylko dwa na cyklu naturalnym bez wspomagaczy,tylko to embrioglu czy jak tam , no i udaŁO SIE, wlasnie na moich rekach spi mały 3 tygodniowy czlowieczek ,synus :D :D Odpowiedz Link Zgłoś
audrey81 Re: In Vitro w Oxfordzie 26.08.16, 22:04 Gratulacje ogromne! Bardzo sie ciesze :D cudnie! A jak Ty sie czujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
evelynh Re: In Vitro w Oxfordzie 03.11.16, 14:01 To cudownie! Gratuluję synka :) Odpowiedz Link Zgłoś
magdam151280 Re: In Vitro w Oxfordzie 02.04.20, 10:32 Pozwólcie że odkopię wątek.Otóż moja kuzynka nie mogła tu w Anglii utrzymać ciąży,po 2,3, tygodniach fiasko.Oczywiscie tutejsi medycy nie pomagali.Pojechała do Polski,do zwykłego ginekologa na wsi.Polecił zrobić badania i powiedział że jak tylko zajdzie w ciażę musi brać lek przeciw zatorom,klexane bodajże.Tu w Anglii nie chcieli jej tego przepisać, gp chciał list z wyjasnieniami od lekarza polskiego,ale takiego który ma praktykę w UK. także nadal brała lek z Polski. po jakimś czasie okazało sie że w jej badaniach wyszedł ten problem,ale klinika w oxfotrdzie nie powiadomiła jej, wydało sie na kontrolnej wizycie jak w jej danych wyskoczył komunikat na czerwono,aż sie pięlegniarka zdziwiła że nie otrzymała informacji.Brała te zastrzyki do konca ciąży,urodziła kilka miesiecy temu zdrowe dziecko.Pewnie dla Was wszystkich nie jest to odkrycie Ameryki,ale może któreś starającej się pomoże. Dodam że u mnie 1 mrożaczek się przyjął i mam obecnie prawie 4 letniego urwisa,pozdrawiam :D Odpowiedz Link Zgłoś