jejku, mam pytanie... szczerze mowiac jestem skolowana... kiedys juz pisalam
o swoim endometrium! okazalo sie po histeroskopii, ze mam w sluzowce liczne,
drobne polipki, ktore zostaly usuniete! ok! ale teraz kiedy poszlam
do "swojego" gina, ten stwierdzil, ze to nie byl problem

o co chodzi,
jeden lekarz mowi, ze to byl problem, ze w takiej sluzowce nie mialo prawa
sie nic zagniezdzic, drugi, ze to bez znaczenia

komu wierzyc?
mam wraznie, ze lekarzom wcale nie chodzi o moja ciaze, ale o ich wlasna
urazona dume

co jest? kto mowi prawde? dlaczego zaden z lekarzy nie
przyzna sie do bledu?
Rafale, co o tym sadzisz? innych roniez prosze o wlaczenie sie do dyskusji!
mialyscie tak?
caluski
----