Dodaj do ulubionych

Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.04, 20:35
Tyle ile głupot się naczytałem na tym forum na temat tego co decyduje o
przyspieszeniu, że nie wytrzymałem. Najwięcej przy okazji dyskusji o
wyższości dyzli nad benzyną.

Po pierwsze: moment moc i obroty są ze sobą powiązane. Tzn znając moment na
danych obrotach można policzyć jaka jest moc na tych obrotach i znając moc i
obroty można policzyć moment. Oto wzór moc=moment*2*pi*(obr/min)/60
pi=3.14 obr/min to liczba obrotów na minutę w danym momenci.

Po drugie: Przyspieszeni pojazdu jest wprost proporcjonalne do mocy (w danej
chwili) i odwrotnie proporcjonalne do prędkości. a=P/(v*m)

I niech nikt więcej nie pisze bzdur typu "moment daje przyspieszenie a moc
sprzedaje samochody" albo "dizle lepiej przyspieszają bo wcześnie mają wysoki
moment"
Obserwuj wątek
    • Gość: TO JA Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) IP: *.lax1-4.28.143.27.lax1.dsl-verizon.net 28.08.04, 22:39
      Stary, nikt Ci nie uwierzy. Z moca i momentem jest tak jak kiedys bylo z
      goleniem i strzyzeniem. Narod mamy niestety glupi i uparty. No to gazu!
    • Gość: mobile Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 28.08.04, 22:56
      Przepraszam,ale ten wzór na moment jakiś zakręcony.
      • Gość: TO JA Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) IP: *.lax1-4.28.143.27.lax1.dsl-verizon.net 28.08.04, 23:28
        RPM znaczy Radians Per Minute :)))
        • Gość: mobile Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 28.08.04, 23:32
          Twórczy wkład.
        • Gość: Molson Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) IP: *.sympatico.ca 29.08.04, 00:08
          Mysle ze jestes w bledzie ,RPM znaczy "Revolutions per minute".
    • zubr_zalogowany Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) 29.08.04, 14:10
      napisales ze przyspieszenie jest wprost proporcjonalne do mocy
      poniewaz a=P/(v*m)
      wynika to stad ze P=F*v i a=F/m
      moc jest proporcjonalna do sily i predkosci
      oznacza to ze moc zmienia sie wraz ze zmiana predkosci
      oznacza to podwojna zaleznosc przyspieszenia od mocy wyrazona wzorem a=P/(v*m)

      wyrazenie a=P/(v*m) oznacza ze przyspieszenie jest proporcjonalne do ilorazu
      mocy i predkosci, a wiec do sily:
      (a nie od mocy, bo predkosc zmienia sie wraz ze zmiana przyspieszenia i moc
      zmienia sie wraz ze zmiana predkosci)
      twoj wzor mozna zapisac jako:
      a=P/((P/F)*m), czyli a=(P/P)*F/m

      poniewaz moment=F*r
      to a=moment/(r*m)
      a zatem przyspieszenie jest wprost proporcjonalne do momentu i odwrotnie
      proporcjonalne do masy, natomiast wartosc promienia wodzacego sily (r) jest
      zawsze stala

      miedzy momentem a przyspieszeniem jest zaleznosc liniowa
      miedzy moca a przyspieszeniem nie ma zaleznosci liniowej
      ale oczywiscie przyspieszenie jest zalezne od mocy (poprzez moment, bo moc i
      moment sa ze soba powiazane)
      • Gość: lukiz Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 18:25
        napisałeś: "oznacza to ze moc zmienia sie wraz ze zmiana predkosci"
        Wcale to tego nie oznacza. Oznacza to że siła jaką daje moc zmienia się ze
        zmianą prędkości.
        napisałeś jeszcze:"miedzy momentem a przyspieszeniem jest zaleznosc liniowa"
        oczywiście że tak, tylko że moment na kołach możemy dowolniw zmieniać i robimy
        to zmieniając biegi. Moment 100 Nm przy 1000 Obr/min oznacza że jeśli
        podłączymy do silnika koło o promieniu 1m tak że będzie się kręciło z
        prędkościa 1000 obrotów na minutę to na brzegu jego będzie siła 100N. Możemy je
        zrobić 2 razy mniejsze tak by dawało siłę 200N. Możemy też zrobić przekłdnię by
        kręciło się dwa razy wolniej, wtedy siła będzie też dwa razy większa. Tak jak w
        przerzutkach w rowerze. Widać więc, że podawanie samego momentu bez obrotów nic
        nam nie powie o sile na kołach. Natimiast podanie mocy powie nam jaką siłę
        można uzyskać przy danej prędkości pojazdu.
        • zubr_zalogowany Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) 29.08.04, 19:38
          > napisałeś: "oznacza to ze moc zmienia sie wraz ze zmiana predkosci"
          > Wcale to tego nie oznacza. Oznacza to że siła jaką daje moc zmienia się ze
          > zmianą prędkości.

          poniewaz moc=moment*obroty*stala to wartosc mocy zmienia sie wraz ze zmiana
          predkosci obrotowej silnika
          a wiec moc i predkosc nie sa zmiennymi niezaleznymi i nie mozna powiedziec ze
          przyspieszenie jest wprost proporcjonalne do mocy i odwrotnie proporcjonalne do
          predkosci, tylko ze jest wprost proporcjonalne do ilorazu P/v

          natomiast mozna powiedziec ze przyspieszenie jest wprost proporcjonalne do
          momentu (oczywiscie przy stalym przelozeniu a wiec na jednym biegu) poniewaz
          promien wodzacy jest zawsze staly i nie zmienia sie wraz ze zmiana wartosci
          momentu

          poza tym szczegolem zgadzam sie z toba we wsztstkim co napisales

          przebieg momentu obrotowego informuje w jakim zakresie obrotow samochod bedzie
          uzyskiwal najlepsze przyspieszenia na jednym biegu, natomiast moc zawiera w
          sobie informacje i o momencie i o predkosci obrotowej silnika
          mowiac dosc lopatologicznie, moc informuje jak sile wynikajaca z momentu mozna
          zwiekszyc przelozeniami bez strat predkosci
          • Gość: mobile Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 29.08.04, 20:14
            Macie zdrowie,ćwiczyć to jeszcze raz?
            • Gość: lukiz Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 20:21
              To podaj linka gdzie to jest wyjaśnione po Polsku
              • Gość: mobile Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 29.08.04, 20:28
                www.hondapl.org/technika/momobrvsmoc/momobrvsmoc.html,plus cała dyskusja
                na tym forum p.t. moment czy moc,całkiem niedawno,gdzie w większości całość
                tematu wyprodukował i zamknął Zubr .
          • Gość: lukiz Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 20:19
            napisałeś: "nie mozna powiedziec ze przyspieszenie jest wprost proporcjonalne
            do mocy i odwrotnie proporcjonalne do predkosci, tylko ze jest wprost
            proporcjonalne do ilorazu P/v."
            A ja głupi myślałem że to to samo

            cytuję: "mozna powiedziec ze przyspieszenie jest wprost proporcjonalne do
            momentu (oczywiscie przy stalym przelozeniu a wiec na jednym biegu) poniewaz
            promien wodzacy jest zawsze staly i nie zmienia sie wraz ze zmiana wartosci
            momentu "
            oczywiście jest to prawda, tylko to wcale nie oznacza że w momencie gdy obroty
            są takie że mamy maksymalną moc, to należy zminić bieg na wyższy by mieć
            najwyższy moment. Po zmianie biegu okazuje się że moment na kołach mamy niższy.
            Na danym biegu oczywiście największe przyspieszeni jest przy mksymalny momencie
            a nie mocy, ale wynika to z tego że gdy jest maksymalna moc to wtedy jest już
            większa prędkość więc i gorsze przyspieszenie.

            A teraz przykład. Jeśli dobierzemy tak przełożenia by jechać z daną prędkości
            raz z na maksymalnym momencie, a drugi raz z maksymalną mocą to lepsze
            przyspieszenia uzyskamy oczywiście w tym drugim przypadku. Tzn jeśli chcemy
            uzyskać maksymalne przyspieszeni przy jakiejś tam prędkości to należy tak
            dobrać przłożenie by na tą prędkość przypadała maksymalna moc.
            • zubr_zalogowany Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) 29.08.04, 21:14
              > A ja głupi myślałem że to to samo
              nie do konca to samo - ale nie ma sensu ciagnac tego tematu, bo jest to malo
              istotny szczegol matematyczny wynikajacy z tego, ze mocy i predkosci nie mozna
              w tym wypadku analizowac rozlacznie

              dalej dobrze piszesz, ale przyklad nie ma raczej praktycznego zastosowania, bo
              nie oznacza to wcale ze nalezy w samochodzie przed wyprzedzaniem redukowac bieg
              tak, aby obroty wzrosły do wartosci odpowiadajacej maksymalnej mocy, bo nawet
              jesli osiagniemy wowczas maksymalne chwilowe przyspieszenie jakie samochod moze
              miec przy tej predkosci, to za chwile zabraknie obrotow bo nastapi odciecie
              • Gość: lukiz Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.08.04, 21:27
                No powiedzmy że tak. Tylko że w prakyce jedzie się na obrotach koło
                maksymalnego momentu i w momencie redukcji obroty skaczą do obszaru przed
                maksymalną mocą. Przyspieszamy wtedy do maksymalnej mocy i aż do odcięcia, a
                następnie bieg wyżej i znów jesteśmy na obrotach trochę przed maksymalną mocą...

                Ale myślę że zgadzamy się ;-)
                • zubr_zalogowany Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) 29.08.04, 21:47
                  trudno powiedziec czy strata czasu na zmiane biegu nie bedzie wieksza niz zysk
                  z redukcji
                  taka jazda jak opisujesz ma sens w przypadku gdy mamy mozliwie duzo mocy w jak
                  najwiekszm zakresie obrotow i stosunkowo pozno odciecie, no i dobra skrzynie
                  biegow
                  dobry samochod sportowy pewnie spelnia te wymagania, ale dla kierowcow
                  wiekszosci tanich, popularnych benzynowcow i wszystkich diesli lepiej jest
                  zaczynac przyspieszenie od obrotow gdzies w srodku skali, albo nawet nizej

                  tak wiec oczywiscie sie zgadzamy
                  • Gość: lukiz Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.08.04, 18:41
                    Ale pozostała rozbieżność co do techniki jazdy ;-)
                    Msm nsdzieję że chociaż przyznasz mi rację że następny bieg należy wrzucić po
                    przekroczeniu maksymalnej mocy a nie przed jej osiągnięciem.

                    Ps: nie musisz odpisywać
                    • Gość: TO JA Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) IP: *.honeywell.com 30.08.04, 20:04
                      No to ja Ci odpowiem. Dla najlepszego przyspieszenia: Drugi bieg wrzuca sie
                      daleko za obrotami maksymalnej mocy a najwyzszy bieg ciut przed obrotami
                      maksymalnej mocy, dokladne wartosci obrotow silnika dla zmian biegow bierze sie
                      z tego oslawionego wykresu o ktory bylo tu troche sporow.
                      • Gość: lukiz Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.08.04, 20:24
                        No właśnie, dokładnie tak, tylko u mnie na przykład po osiągnięziu maksymalnej
                        mocy zostaje już "tylko" 1000 obrotów do czerwonej kreski :-)
                        • Gość: TO JA Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) IP: *.honeywell.com 30.08.04, 21:35
                          Na nizszych biegach przekraczasz , na srednich dotykasz a na wysokich nie
                          dochodzisz do czerwonej kreski. Wtedy wygrasz z tymi co za kazdym razem
                          dochodza do czerwonej kreski. Oni z kolei wygraja z tymi co zmieniaja biegi
                          przy obrotach maksymalnej mocy. A na samym koncu dojada ci co zmieniali biegi
                          przy obrotach momentu maksymalnego. Niektorzy z nich jeszcze jada. Oni lubia
                          sie nazywac rajdowcami.
                          • mess220 Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) 30.08.04, 21:53
                            Wiele zalezy od charakterystyki silnika i przeniesia napedu. W kazdym aucie
                            biegi nalezy zmieniac inaczej. Bardzo pomocny do okreslenia dobrych momentow do
                            zmian biegow jest wykres momentu obrotowego na kolach na kazym z biegow.
                            • Gość: TO JA Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) IP: *.lax1-4.28.143.27.lax1.dsl-verizon.net 31.08.04, 05:49
                              Tak, ale wykres ten nie uwzglednia strat mocy, ktore tylko mozna mniej lub
                              bardziej dokladnie oszacowac. Tak naprawde to najlepsze bylyby wykresy
                              rzeczywistego przyspieszenia samochodu w funkcji predkosci albo obrotow silnika
                              dla kazdego biegu. Po nalozeniu na siebie punkty przeciecia wykresow dalyby
                              najlepsze momenty na zmiane biegow. Mozna nabyc elektroniczne ustrojstwo ktore
                              pozwoli te dane uzyskac na samochodzie, nie musi to byc "piate kolo" tylko
                              czytnik optyczny patrzacy sie pionowo w dol na jezdnie.

                              PS. ten wykres momentow nie musi byc na kolach. Wystarczy na walku wyjsciowym
                              ze skrzyni, bo dalej przelozenie jest juz stale takie samo dla kazdego biegu
                              (przelozenie glowne).
                              • mess220 Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) 31.08.04, 11:49
                                >> PS. ten wykres momentow nie musi byc na kolach. Wystarczy na walku
                                wyjsciowym ze skrzyni.

                                Ale znacznie latwiej o wykres z kol. Wystarczy pierwsza lepsza hamownia
                                obciazeniowa (inercyjna w sumie tez ale to szajs).

                                >> Tak, ale wykres ten nie uwzglednia strat mocy, ktore tylko mozna mniej lub
                                bardziej dokladnie oszacowac.

                                Kazda hamownia wylicza straty mocy na ukladzie przeniesienia napedu, i
                                uwidacznia je na wykresie.

                                >> Mozna nabyc elektroniczne ustrojstwo ktore
                                pozwoli te dane uzyskac na samochodzie, nie musi to byc "piate kolo" tylko
                                czytnik optyczny patrzacy sie pionowo w dol na jezdnie.

                                Tak by bylo najlepiej. Ale nigdy nie slyszalem o takich sprzetach.

                                • Gość: TO JA Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) IP: *.honeywell.com 31.08.04, 16:21
                                  Mowilem o sporzadzaniu tego wykresu momentu na kolach recznie (na papierze
                                  milimetrowym ?) na podstawie wykresu momentu silnika i znajomosci przelozen.
                                  Wtedy straty mozna jedynie szacowac. Ale i tak witam w klubie tych co to
                                  rozumieja. Jest nas teraz chyba ze czterech na tym forum.
                                  • niknejm Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) 31.08.04, 16:45
                                    Gość portalu: TO JA napisał(a):

                                    > Mowilem o sporzadzaniu tego wykresu momentu na kolach recznie (na papierze
                                    > milimetrowym ?) na podstawie wykresu momentu silnika i znajomosci przelozen.
                                    > Wtedy straty mozna jedynie szacowac.

                                    Zeby oszacować moment optymalnej zmiany biegu, straty raczej nie są istotne.
                                    Chyba.

                                    Pzdr
                                    Niknejm
                                    • Gość: TO JA Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) IP: *.honeywell.com 31.08.04, 17:12
                                      "Raczej chyba" sa istotne, bo ten wykresowy moment na kolach (moment na silniku
                                      razy przelozenie) jest wiekszy od rzeczywistego o straty. Takze w czasie
                                      przyspieszania rozpedzasz masy wirujace a na to pobierana jest moc. Dla
                                      przypomnienia, biegunowy moment bezwladnosci i przyspieszenie katowe sa w ruchu
                                      obrotowym odpowiednikiem masy i przyspieszenia w ruchu postepowym. Ale w ogole
                                      to dlaczego zadajesz pytania komus kto nie jest czlowiekiem inteligentnym?
                                      • niknejm Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) 31.08.04, 17:33
                                        Gość portalu: TO JA napisał(a):

                                        > "Raczej chyba" sa istotne, bo ten wykresowy moment na kolach (moment na
                                        > silniku
                                        > razy przelozenie) jest wiekszy od rzeczywistego o straty. Takze w czasie
                                        > przyspieszania rozpedzasz masy wirujace a na to pobierana jest moc.

                                        OK, ale wyjaśnij, dlaczego uwazasz, że straty rosną lub maleją po zmianie biegu?
                                        Chyba, że są nieliniowe?

                                        > Ale w ogole
                                        > to dlaczego zadajesz pytania komus kto nie jest czlowiekiem inteligentnym?

                                        A nie uważasz się za inteligentnego? ;-)

                                        Pzdr
                                        Niknejm
                                        • Gość: TO JA Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) IP: *.honeywell.com 31.08.04, 17:58
                                          Straty nie sa stale, na przyklad na jedynce (duze przelozenie) straty w skrzyni
                                          sa wieksze niz np. na czworce (bieg bezposredni). Takze na jedynce najmocniej
                                          przyspieszasz wiec najmocniej rozpedzasz masy wirujace. Chyba kapujesz.
                                          Ja sam sie nie uwazam za czlowieka inteligentnego, ale inteligentniejszego od
                                          paru innych. To Ty stwierdziles tu kiedys "jezeli jestes czlowiekiem
                                          inteligentnym to nie idz w zaparte" czy cos takiego, a ja po prostu poddalem
                                          sie nie dlatego ze nie mialem racji w pewnej dyskusji ale dlatego ze glupki
                                          byli nie na poziomie technicznym do dalszej rozmowy, za to mocni w gebie.
                                          • Gość: mobile Re: Moment czy moc, co przyspiesza? (odpowiadam) IP: *.polsl.gliwice.pl / *.polsl.gliwice.pl 31.08.04, 19:59
                                            Chyba gdzieś tu wietrzę fałszywą skromność.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka