elver.b
07.09.04, 12:36
Taka mysl nasuwa sie, kiedy czlowiek analizuje dane dotyczace rozwoju
poszczegolnych krajow europejskich. Niewatpliwie do najzamozniejszych naleza
kraje cywilizacji germanskiej: Niemcy, Holandia, Skandynawia, Anglia to
potegi gospodarcze i jakby na to nie patrzec awangarda mysli spolecznej i
rozwoju.
Nieco nizej stoja kraje romanskie: Francja, Wlochy, Hiszpania, Portugalia. Co
prawda wewnetrznie zroznicowane, ale jednak sa to terytoria o poziomie
rozwoju od sredniego europejskiego (w przypadku Portugalii i Hiszpanii) do
poziomu wysokiego (Francja).
Natomiast panstwa slowianskie to generalnie oazy zacofania, brudu, syfu i
zrodlo tamniej sily roboczej. Wskazniki ekonomiczne Bialorusi, Ukrainy,
Polski, Macedonii czy nawet Slowacji nie moga sie nawet rownac z dolna polka
kregu romanskiego.
Co prawda sa wyjatki od reguly: w miare zamozna Slowenia (dzieki wplywom
austriackim) i ubozuchna Rumunia (no ale jakby na to nie patrzec pod wplywami
slowianskimi). Ale i najzamoznijeszy kraj slowianski to ledwie poziom
Portugalii.
Powiedzcie mi drodzy Slowianie, eksperci od kurnych chat, jaboli, bimbru i
surowych kartofli, skad sie bierze cywilizacyjne zapoznienie Slowian wzgledem
swych zachodnich sasiadow? Dlaczego kraje slowianskie sa duzo, duzo
biedniejsze od panstw germanskich czy romanskich? Dlaczego wreszcie Slowianie
lubuja sie w wyzynaniu sie nawzajem (Serbowie-Chorwaci, Poalcy-Ukraincy,
Bulgarzy-Macedonczycy, etc) podczas gdy w innych kregach cywilizacyjnych
raczej sie tego nie spotyka?