Dodaj do ulubionych

Nie mow do mnie mamo.....

18.10.04, 10:36
Z wlasnego doswiadczenia wiem z jaka ogromna trudnoscia przychodzilo mi
mowienie-mamo- do mojej tesciowej.
Unikajac tego slowa zwracalam sie do niej bezosobowo.Ten sam problem mial i
ma moj maz w stosunku do moich rodzicow.
W przyszlosci chce zaproponowac mojej synowej aby zwracala sie do mnie po
imieniu.
Co o tym sadzicie?
Jak Wy rozwiazaliscie lub planujecie rozwiazac ten problem?
Obserwuj wątek
    • tesunia Re: Nie mow do mnie mamo..... 18.10.04, 11:09
      nie mialam barier mowic
      do mojej tesciowej Mamo,
      z chwila przyjazdu tu,przejelam
      tradycje "tubylcow" i zaczelam mowic po imieniu,
      i nawet dobrze mi to wychodzilo
      od samego poczatku,
      maz zwraca sie do mojej Mamy "babcia",ja zreszta tez,
      tak jakos wyszlo gdy dziecie zaczelo nazywac Babcia.
      • inga52 Re: Nie mow do mnie mamo..... 09.03.05, 15:05
        uwazam,ze mowienie do obcej osoby mama,obojetnie jakaby ona nie byla dobra czy
        zla to przesada.Ja zdecydowanie wole jednak mowic po imieniu do tesciowej.
    • natla Re: Nie mow do mnie mamo..... 19.10.04, 21:59
      Po prostu jej szczerze i serdecznie zaproponój oba wyjścia. Niech
      wybierze.Chociaż mówienie po imieniu .... odmładza. Ja też z tego założenia
      wychodzę.
      • chudababa Re: Nie mow do mnie mamo..... 20.10.04, 01:10
        ja wole tradycyjnie jak mowia mamo, mowienie po imieniu wcale mnie nie odmladza
        zmniejsza tylko dystans, ktory jest nie raz konieczny.
        • kla-ra Re: Nie mow do mnie mamo..... 20.10.04, 08:53
          Nie chce oby pomiedzy mna,a moja przyszla synowa twozyc dystans,bariery,widze
          to jako dobra przyjazn oparta na wzajemnym zaufaniu,szacunku do siebie.Dystans
          ma czuc moj syn i to wystarczy.Tu odpowiada mi podejscie naty,masz racje mozna
          Jej zostawic wybor,Ona go dokona ,a moja bedzie propozycja.
          • natla Re: Nie mow do mnie mamo..... 20.10.04, 17:33
            kla-ra napisała:


            Dystans ma czuc moj syn i to wystarczy.

            Będziesz wspaniałą i mądrą teściową. Oby Twoja synowa okazała się tez taka.
            Myślę, że Ty jej stworzysz warunki smile
        • tesunia Re: Nie mow do mnie mamo..... 20.10.04, 11:47
          --chuda,
          w skandynawii uzywa sie zwrotu"ty"
          do kazdego,w urzedach,u lekarza,
          nie istnieje mamia tytuowanie,
          wszyscy mowia sobie po imieniu,
          do starszych osub z racji szacunku
          uzywa sie zwrotu "WY"

          nie chodzi tu o proces odmladzania,po prostu
          tak jest przyjete,
          nawet dziec w pierwszej klasie mowia do Pania Nauczycielki "po imieniu.
          • chminka Re: Nie mow do mnie mamo..... 20.10.04, 14:34
            w stanch jest podobnie, ale kla-ra pytala o Polske, a tam jak pamietam sa inne
            zwyczaje, tradycje...i bardzo dobrze.Moim dzieciom tez dalam wybor i wszystkie
            wybraly MAME ..bardzo sie z tego ciesze.
            • chminka Re: Nie mow do mnie mamo..... 20.10.04, 14:42
              chcialam tylo dodac ze jestem tutaj dlugo, a dalej nie moge przyzwyczaic sie do
              tego"ty" miedzy nami Polakami.W angielskim brzmi to zupelnie inaczej.
              • gosciowa2 Re: Nie mow do mnie mamo..... 20.10.04, 17:25
                Co kraj to obyczaj. Ja nie miałam problemów z mówieniem do teściowej "mamo",
                mój znajomy ze zdjęcia ślubnego tj. małżonek do mojej mamy mówi "mamusia", co
                nie znaczy, że ją bardzo lubi, ot tak sobie wymyślił, trochę nawet chyba
                ironizuje filut jeden. Ja osobiście nie chciałabym aby zięć mówił do mnie po
                imieniu ale to "mamo" też mu łatwo nie przyjdzie, bezosobowo - bardzo nieładnie.
                Co robić - to także u mnie problem na czasie, jestem teściową od m-ca a zięcia
                znam od dziecka.
                30 lat temu było łatwiej, tak sądzę.
                P.s. Przed chwilą spytałam zięcia jak będzie się do mnie zwracał, odpowiedział:
                "mamusia" - szok, i widzę kto maczał w tym palce - mężuś!
    • axsa Re: Nie mow do mnie mamo..... 08.03.05, 22:38
      Dopiero co był dzień teściowej.
      Nie jestem teściową, nie jestem mamą, jestem Haneczką dla żony mojego syna.
      • natla Re: relacja między teściową a synową.. - Tess 08.03.05, 23:12
        Tess-hashi napisała 8.03.05 o godz. 22,58:

        "Wiecie napewno, że mam już synową z racji ogłoszenia wspaniałego faktu, że
        zostałam babcią.
        Zainspirowana wątkiem - nie mów do mnie mamo - mam takie przemyślenia.
        Otóż z własnego doświadczenia wiem, że słowo mam do tak naprawdę obcej mi osoby
        przyszło z ogromnym treudem. Wydawało mi się, że zdradzam swoją matkę.

        Teraz kiedy sama zostałam teściową sprawa wygląda tak:
        poznałam swoją synową cztery lata temu. Od 3 lat zamieszkała razem z moim
        synem, albo on z nią. na jedno wychodzi.
        Rok temu zalegalizowali związek, no a teraz już jestem babcią.
        W 2 dni po urodzeniu wnusi, z tej racji, zawitałam do ich domu. Na drugi dzień
        zjawiła się mama synowej.
        I słyszę jak mój syn odzywa się do swojej teściowej "mamo", a za chwilę moja
        synowa do mnie "per pani". Serce mi załomotało. Oczka znalazły się w mokrym
        miejscu, po prostu zrobiło mi się przykro, a jednocześnie chyba byłam dumna, że
        mój syn stanął na wysokości zadania i zgodnie z tradycją nazwał swoją
        teściową "mamo".
        Wyjechałam od nich z niejakim niesmakiem.
        Choć z drugiej strony, chyba nie byłabym zadowolona wołaniem do mnie "mamo"
        przez synową.
        A już sama nie wiem co czuję i co jest lepsze.

        Czy moja reakcja jest prawidłowa? Jak myślicie?
        Tess"
        • natla Re: relacja między teściową a synową.. - Tess 08.03.05, 23:20
          Tess, myślę, że robisz problem z niczego. Jesteś starsza, doswiadczona
          i powinnaś zaproponować (tzn. ja bym tak zrobiła) zartobliwie lub własnie
          uczuciowao i po prostu przejscie na "mamo", skoro tego chcesz. A może na "po
          imieniu". Per pani to przykre. Znasz swoja synową i wiesz co do niej najlepiej
          dopasować.
          W każdym razie nie robiłabym z tego problemu, bo od takich drobnych rzeczy
          zaczyna się "góra głupoty" owocująca konfliktem. A tego na pewno nie chcesz
          (nawet, jezeli jej nie lubisz ćśśśśśśśś).
        • regine Re: relacja między teściową a synową.. - Tess 08.03.05, 23:37

          Miałam teściową i jestem teściową. Do teściowej zwracałam się cały czas -
          mamusiu-tak jak i do swojej mamy.Nie wiedziałam jak zwracać się do matki mojego
          męża ,nikogo nie pytałam .Po prostu powiedziałam tak i nigdy tego nie
          żałowałam.Bo były momenty,że była jakby moją 2-gą mamą.Relacje zięć-teściowa
          też bez zadnych problemów. Zięć o swojej mamie -mamusia ,a do nmie różnie a
          najczęściej -mamcia i jest ok.Ale ...mam 2-gą córkę ,która mieszka już 1.5 roku
          z chłopcem(30lat)i tu mam dylemat.Bez pytania jak mam Ci, czy pani mówić -mówi
          mi per Ty.W pierwszej chwili byłam lekko zaskoczona ,ale zaakceptowałam choć to
          razi moją starszą córkę i jej męza.Dostosowałam się do sytucji.Ale czasami
          dręczy mnie pytanie -dlaczego nie zapytał?Ale w istocie to nie
          problem .Wiem ,że córka jest szczęśliwa i to się liczy .
          • kla-ra Re: relacja między teściową a synową.. - Tess 09.03.05, 09:11
            Ciesze sie ze ten watek wrocil,bo w dalszym ciagu mam dylemat.
            O dziwo,im dluzej moj syn jest w zwiazku bez zobowiazan to tym wiecej widze wad
            u jego dziewczyny iz zalet.Nie wtracam sie,ale obojetnieje.
            • natla Re: relacja między teściową a synową.. - Tess 09.03.05, 12:47
              I tak trzymaj, chociaż to przykre. smile
            • tess-hashi Re: relacja między teściową a synową.. - Tess 09.03.05, 13:15
              Też tak robiłam i będę robić.
              A to co napisałam wcześniej to tylko jest moja niezgoda nigdzie więcej nie okazywana.

              To tyle. W moim wykonaniu temat zamknięty.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka