14.03.03, 17:42
Nie gniewaj się Bmp, że tak bezpardonowo Twój list do "przegródki
szufladowej" przeniesiony został, ale z wiosną porządki w szufladzie trzeba
było zrobić.
Aby na luzaka listy po szufladzie nie biegały mieszając się jedne z drugimi
to "przegródkę szufladową" każdy Listopis na własność otrzymał.
Będzie porządek, to i listy łatwiej odszukać będzie można smile
Obserwuj wątek
    • aniouek1 To jedyny adres, który mamy :-) -08-03.2003 14.03.03, 17:46
      To jedyny adres, który mamy smile
      Autor: bmp@NOSPAM.gazeta.pl
      Data: 08-03-2003 23:00 + dodaj do ulubionych wątków

      --------------------------------------------------------------------------------
      Witam u Was na zaproszenie anioulka, który/a odwiedził(a) administrowane
      przeze mnie forum "codzienność"
      www2.gazeta.pl/forum/790620,30353,790602.html?f=10153 (to jedyny
      adres, jaki ma moje forum smile. Zapraszam Was czasem do mnie! A ja też pozwolę
      sobie napisać co jakiś czas liścik do Was, chociaż bez adresu nadawcy.
      W repertuarze mojego ulubionego zespołu Pod Budą, jest też kawałek, który
      świetnie pasuje do Waszego forum:

      List do świata

      Muzyka i słowa: Andrzej Sikorowski

      Na moim podwórzu jest ściana łaciata
      na ścianie tej dzieci list piszą do świata
      ogromny zbiorowy list

      W tym liście są żale i skargi dziecięce
      pisane niedbale bazgrane na prędce
      gdy z okien nie patrzy nikt
      Gdyby te listy czytał świat
      to pewnie by się zmienił
      a mędrcy mądrzy że aż strach
      milczeli zawstydzeni

      Na moim podwórzu jest ściana łaciata
      na ścianie tej dzieci list piszą do świata
      ogromny zbiorowy list

      A ja wam stokrotnie powiedzieć chcę dzięki
      bo wasze pisanie i moje piosenki
      to w mroku zapałki błysk
      Gdyby piosenek słuchał świat
      to pewnie by się zmienił
      A mędrcy mądrzy że aż strach
      milczeli zawstydzeni


      Niech więc mędrcy milczą zawstydzeni, a my róbmy swoje - piszmy listy i
      piszmy o codzienności.

      BMP

      PS. Słowa te piszę w Dniu Kobiet, a więc wszystkim Paniom w dniu ich święta,
      życzę, by każdy dzień budził je pięknym słońcem, a noc kładła je do snu
      feerią gwiazd!
    • aniouek1 powróciłem z 21.02.2004 23:51 22.02.04, 00:01
      Autor: bmp
      Data: 21.02.2004 23:51 + dodaj do ulubionych wątków
      --------------------------------------------------------------------------------
      Powróciłem wreszcie do szuflandii, ale powiedźcie mi moi drodzy parafianie,
      gdzie miejsce dla mnie? Kto ze mną będzie pisał, do kogo będę pisał ja???

      • bmp Re: powróciłem z 21.02.2004 23:51 22.02.04, 16:15
        No i chyba już wiem (mniej więcej) co i jak być powinno. Zatem w tym miejscu
        mam napisać list lub listy - do niej, do niego, do całego świata, a może do
        nieba. I pisać mam z całą serdecznością, życzliwością, a czasem ze smutkiem,
        innym razem z radością.Może na początek będę pisał do niej, bo jak pisał Pilch,
        kobieta to takie stworzenie bardzo miłe w dotyku. Myślę, że również w rozmowie.
        Znam mnóstwo kobiet, ale każda ma mnie tylko trochę, chyba tylko dwie wiedzą o
        mnie wszystko. Tylko, że niestety zostały gdzieś w pamięci, bo fizycznie są już
        z kimś innym.
        Wiem, że bardzo się zmieniłem w ciągu dwóch lat, podczas których jestem na tym
        forum (nie zawsze akurat na tym, ale na forum gazeta.pl), gdy wówczas
        zakładałem swoje forum, byłem zraniony po pierwszej przegranej miłości, w pracy
        układało mi się średnio, zrezygnowałem z jednych studiów, dopiero rozpoczynałem
        drugie.
        Ale czasem jest jak w historii z 7 latami chudymi i 7 tłustymi. Gdy zaczęło się
        fatalnie, teraz jest coraz lepiej, coraz częściej uśmiecham się do siebie. A to
        chyba bardzo dobrze.
        Przeraża mnie jednak coś innego, choroba niemalże, można o niej powiedzieć, że
        nazywa się "lęk przed samotnością". Kiedy jestem z kimś, jestem szczęśliwy,
        dostaję weny twórczej i mogę pracować z polotem. Gdy zostaję sam, tracę energię
        i wiarę w siebie. Poza tym muszę mieć dla siebie bliskość kobiety, która wyraża
        się miłym słowem oraz moją troską o nią. A że teraz po raz kolejny przyszło mi
        żyć w pojedynkę, łapię okazjonalne dołki, ale czasem dzwonię do swoich byłych i
        jedno miłe słowo cenniejsze jest od... wielu gestów.
        BMP

    • bmp Re: 18 - Bmp list kolejny 28.02.04, 12:57
      No więc pora napisać kolejny list, bez szczególnego adresata, ale co tam,
      ważne, że mogę się pisarsko wyżyć. W moim zawodzie codziennie posługuje się
      słowem, ale jest to słowo społecznie użyteczne, a tutaj mogę bez zastanowienia
      się, jak odbierze to lud, napisać co leży mi na sercu.
      No więc piszę do Was moi drodzy parafianie o dziwnej historii. Otóż nie wiem,
      czy historia taka jak moja przytrafia się każdemu mężczyźnie (analogicznie
      każdej kobiecie), że na swej drodze spotyka swoją femme fatale - kobietę, którą
      kocha, ale z różnych względów jest albo daleko od niej, albo co najwyżej obok
      niej, nie z nią, nigdy nie z nią.
      Od blisko czterech lat jestem zakochany w pewnej kobiecie. Jest ode mnie
      starsza o kilka lat. Oboje jednak jesteśmy młodzi. Ona żyje w nieco innym
      świecie od mojego, bardziej kolorowym i wypełnionym większą ilością przygód, ja
      niczym w piosence "Skaldów" gonię króliczka, ale on się wciąż wymyka. Próbuję
      znaleźć sobie kogoś innego. Kolejne romanse upadają i wtedy myślami znów jestem
      przy niej. Powiedźcie mi jeżeli znacie odpowiedź (zwłaszcza Wy kobiety) jak
      zrobić tak, by było dobrze. By moja fascynacja zaczęła się realizować albo
      odeszła ode mnie precz!
      Pozdrawiam!
      M
    • bmp Re: 18 - Bmp 28.02.04, 23:43
      Zebra?em si´ na odwag´ i wreszcie zadzwoni?em do niej. Wyobra´´acie sobie pó?torej godziny
      rozmowy, która mia?a zaprowadziç donikŕd? Pami´tam jak kiedyĘ mówiliĘmy sobie o swojej
      przyjaęni, zapewnialiĘmy siebie, ´´e jesteĘmy dla siebie wa´´ni. Dzisiaj postanowi?em byç z niŕ
      szczery. Powiedzieç jej co czuj´. Wiem to b?ŕd, ´´e nie zrobi?em tego osobiĘcie, ale akurat
      mam takŕ prac´, ´´e w ten akurat weekend musz´ sobie dy´´urowaç. A d?u´´ej nie mog?em z tym
      problemem walczyç wewnŕtrz siebie. RozmawialiĘmy o wszystkim i o niczym, a´´ w ko?cu
      zacz´liĘmy przedstawiaç swoje racje za (ja) i przeciw (ona). Z tŕ tylko ró´´nicŕ, ´´e ja by?em
      sk?onny do kompromisu, a ona zdecydowanie pozosta?a przy swoim. Nawet nasz plan
      spotkania runŕ? w gruzach, bo ona stwierdzi?a, ´´e musi definitywnie zerwaç naszŕ znajomoĘç
      - ´´adnych spotka?, ´´adnych rozmów, ´´adnych nadziei. ?JesteĘ dobrym cz?owiekiem, ale nie
      jestem facetem, którego szukam?, ?Musisz zrozumieç, ´´e ja nie jestem twojŕ przyjació?kŕ?,
      ?Moje gesty przyjaęni wobec ciebe by?y moim b?´dem?, etc.
      I tak si´ zastanawiam wobec tego, jakim powinien byç facet, którego kobieta potrafi pokochaç. W
      czym taki cz?owiek jest ode mnie lepszy, w czym mu nie dorównuj´. Wiem powiecie - zapomnij
      o niej i znajdę sobie kogoĘ innego. Ale có´´ to za zmiana, gdy le´´ysz w ?ó´´ku z innŕ, a myĘlami
      jesteĘ przy tamtej. Có´´ to za zmiana, gdy coĘ si´ zaczyna psuç, a ty powracasz myĘlami do tej
      jedynej.
      Oj demonizujesz powiecie, a ja Wam powiem: Mo´´liwe! Ale co zosta?o mi zrobiç? Nie paln´
      sobie w g?ow´, nie powiesz´ si´ na najbli´´szym drzewie, ani nie zrani´. Byç mo´´e tylko dlatego,
      ´´e by to zrobiç trzeba mieç odwag´, a mnie jej cz´sto brakuje. Umiem jedynie walczyç s?owem i
      robi´ to chyba dobrze, ale teraz samego publicznie szkaluj´ przed obcymi (na razie) sobie
      ludęmi. Czysty masochizm i brak wiary w siebie. Ale skŕd wiara w siebie ma nadejĘç, gdy
      siedz´ w sobotni wieczór sam i u´´alam si´ nad sobŕ. A co smutniejsze. Trudno mi si´ z tym
      pogodziç, ´´e ona te´´ Ępi sama i póki co jest sama. Jednak pomimo moich próĘb i stara?, ona
      jest zbyt daleko ode mnie, a ja sam nie jestem w stanie nic na to poradziç. Dlaczego?
      BMP
      • bmp Re: 18 - Bmp 04.11.04, 23:06
        Wróciłem smile))!!!. Jak widzicie uśmiechnięty i zadowolony. Po raz pierwszy na
        tym forum nie będę zanudzał i smucił. Otóż nareszcie nadszedł czas, by dzielić
        się dobrymi wiadomościami. Otóż od 5 już miesięcy jestem z bardzo dobrą
        kobietą, która potrafiła mnie zrozumieć, dać mi siebie i swą miłość. Tamta
        miłość, która była wcześniej była ślepym zauroczeniem. Mam czasami wrażenie, że
        czuwa nade mną opatrzność, i gdy ja brnę w złym kierunku, ona nie pozwala mi
        przekroczyć pewnej granicy. Teraz już wiem napewno, że wartało czekać długo,
        naprawdę długo, by poznać kogoś innego. Na dodatek zawodowo jest lepiej niż
        można by sobie wyobrazić. Boje się tylko, by to wszystko się nie odwróciło.
        Pozdrawiam Was serdecznie. Mariusz
    • bmp Re: 18 - Bmp 01.12.04, 23:25
      Witajcie aniuoku i kendo!
      Pozwolicie, że na tym forum, będę używał nick'u: bmp i imienia Mariusz. Tamten drugi nick został wpisany omyłkowy, a w odróżnieniu od forum własnego, nie mam tu przywileju kasowania mylnych wątków.
      W miłości nadal wszystko dobrze, ale... praca. Moja aktualna praca kończy się w piątek. Od poniedziałku, mam pracować w nowym miejscu. Niby naturalnym przedłużeniu obecnej pracy, ale:
      - ponad 3 lata pracy aktualnej powiązuje przywiązanie
      - strach przed pracą z nowymi ludźmi zawsze destabilizuje życie
      - perspektywa zmian w życiu (jazda samochodem, praca na innym terenie, nowi przełożeni) też zdrowiu nie służy,
      - strach przed utratą etatu (nie oznacza na szczęście utraty pracy) powoduje brak poczucia stablizacji
      - konieczność zorganizowania nowego warsztatu pracy, ech szkoda nawet gadać.
      Jednak po tym, co dzisiaj przeczytałem w Waszych listach, wiem, że jesteście ze mną. Tak samo, jak wtedy, gdy byliście ze mną, gdy było w mym życiu źle. Dobrze wiedzieć, że ma się przyjaciół, których twarz nie jest znana, ale serce ich pełne dobroci.
    • bmp Powrót po latach 12.03.06, 16:49
      Mam w sobie dziwne zdolności. Wiem kiedy dzieje się coś ważnego, wyczuwam kiedy ktoś o mnie myśli. Przyznaję bez bicia, na to forum nie zaglądałem prawie 2 lata. Jednak coś od wczoraj zaczęło za mną chodzić, by właśnie tutaj zajrzeć. I co? W listach do widzę świeżutką korespondencję od aniouka.
      Kilka tygodni temu, coś tknęło mnie, by napisać sms'a do swojej byłej towarzyszki życia. Nosiłem się z tym zamiarem przez prawie dwa tygodnie. Aż w końcu się zdecydowałem. I... okazało się, że w dniu kiedy o niej myślałem, wyszła za mąż.
      Wypada pobić się w pierś i przyznać, że dawno tutaj nie byłem. W międzyczasie trochę się zmieniło. Chociaż nie wszystko. Trwam wiernie przy boku tej samej kobiety, chociaż nie brakuje powodów do kłótni i nieporozumien. Może to objawy zimowego przesilenia, może brak dopasowania, a może zwyczajnie to, że nie widujemy się często. Po prawie dwóch lata bycia razem, należy jednak się zastanowic, jaką drogę obrać, w którym kierunku pójść.
      Praca? Ta o której pisałem ostatnio to już historia. Wytrzymałem tam przez 10 miesięcy. Bywały dni lepsze i gorsze. Pieniądze z tego były jednak marne. Potem poszedłem pracować tam gdzie pieniądze były większe, kuszony różnymi obietnicami. A że są ludzie, którzy obiecywać potrafią, złożyło się tak, że i dziś rozglądam się za nową pracą. Jest jednak pewien duży postęp, dowiedziałem się, że wcale nie muszę robić tylko jednej rzeczy. Dowiedziałem się, że oprócz pisania znam się również na promocji i public relations. Że po prostu coś umiem.
      Czekam na wiosnę. Wiosną wreszcie wyjadę z garażu położonego koło domu w górach. Polubiłem jazdę samochodem, to coś naprawdę przyjemnego i relaksującego, coś przy czym można na moment odetchnąć.
      Mam Wam tyle do opowiedzenia, że nie potrafię tego wszystkiego objąć, ale może to dobrze, bo będzie powód, by częściej Was odwiedzać???
      Do napisania. Czekam na liściki.
      M
    • aniouek1 [...] 04.04.06, 15:07
      Post został usunięty przez adminów lub założyciela forum .
    • aniouek1 Re: 18 - Bmp 08.03.07, 21:44

    • marucha1 Re: 18 - Bmp 02.03.08, 21:35
      wpis ratunkowy
    • skrzat11 Re: 18 - Bmp 16.02.09, 16:22
      nie na tyle by wsiadac
    • megxx Re: 18 - Bmp 16.02.10, 23:41
      up

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka