kamea78 Re: Która z Was rodziła na Lutyckiej - Poznań? 08.03.05, 15:53 Jakie macie wspomnienia? Ja nie mam pieniędzy, aby opłacić sobie położna Czy pomoc po porodzie jest dostatecznie dobra? Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: Która z Was rodziła na Lutyckiej - Poznań? 08.03.05, 20:23 Moja kumpela była bardzo zadowolona,ale to było 3 lata temu i nie wiem, jak kwestia wygląda obecnie. Wtedy nie płaciła ani grosza lekarzowi, położnej, za poród rodzinny... Dziecko było karmione jeszcze na porodówce, potem lezało z mama w sali. Pomoc - zalezy od pań na zmianie, ale ogólnie to ona poleca goraco ten szpital. Też bym chciała co nieco wiedziec, jak to wygląda obecnie bo prawdopodobnie też za parę miesięcy chciałabym tam rodzic. Pozdrowionka! Odpowiedz Link Zgłoś
cholmin Re: Która z Was rodziła na Lutyckiej - Poznań? 09.03.05, 10:37 Termin porodu za 4 dni. Zdecydowałam się rodzić na Lutyckiej. Opinie słyszałam i czytałam na forum tylko bardzo dobre. Opieka jest podobno świetna, zresztą sama byłam tam już z mężem obejżeć odział i b. nam się spodobało. Ostatnio też byłam tam zrobić KTG i również było b. miło. Odział jest po remoncie, czysto, nowe łóżka, dzieci są przy mamach, no i jeszcze jedno - na Lutyckiej za nic się nie płaci, nawet za poród rodzinny. Jak urodzę to napiszę coś więcej. Pozdrawiam, Iza Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: Która z Was rodziła na Lutyckiej - Poznań? 09.03.05, 11:04 Ja rodziłam w lipcu 2004. Poród rodzinny jest bezpłatny (jedyny koszt to kupienie obuwia ochronnego za złotówkę bodajże). Nie miałam opłaconej położnej ani lekarza - i miałam wspaniałą opiekę. Warunki na oddziale przyzwoite. Dzieci są przy mamach, ale mozna liczyć na życzliwe rady i pomoc połoznych przy opiece. Wady: nie można mieć zzo. Mogę odpowiedzieć na inne pytania. Pozdrawiam, Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
kamea78 Re: Która z Was rodziła na Lutyckiej - Poznań? 09.03.05, 11:22 1. Czy pozycja podczas porodu jest narzucona? 2. Czy zdarzają sie studenci podczas porodu, a jesli tak, to czy pytają rodzącą o zgodę? 3. Jak patrzą na niezręczne próby karmienia i przewijania młodych mam ? (na Jarochowskiego podobno część personelu przewala oczami, podejście w stylu "Jak chciałaś, to masz"). Odpowiedz Link Zgłoś
joanna_poz Re: Która z Was rodziła na Lutyckiej - Poznań? 09.03.05, 11:38 1. Tak pozycja była narzucona - jak nie trudno zgadnąć była to pozycja leżąca Cały czas jest się równiez podłaczonym do KTG. 2. U mnie studentow nie było - ale ja rodziłam w wakacje. 3. Co do opieki połoznych zarówno na oddziale poporodowym jak i potem na połozniczym- naprawde pod tym względem czułam się bardzo dobrze. Położne pokażą Ci jak karmic, do pierwszego przewijania - może to smieszne - również wezwałam położną z prośbą o pokazanie, jak postąpić z tym malutkim delikatnym człowieczkiem. Nikt nie robi łaski, panie są bardzo zyczliwe i sympatyczne. Odpowiedz Link Zgłoś
zaba74 Re: Która z Was rodziła na Lutyckiej - Poznań? 11.03.05, 15:06 Może ktoś jeszcze podzieli się swoimi doświadczeniami z Lutyckiej. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
koralik27 Re: Która z Was rodziła na Lutyckiej - Poznań? 11.03.05, 15:56 ja jeszcze nie rodzilam, ale juz w ciazy lezalam tam 4x i naprawde nie narzekam na nic (moze odrobinke na jedzenie , zaliczylam juz 2x KTG na porodowce i wiem, ze nie ma sie czego bac a porod coraz blizej pzdr, Koralik Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: Która z Was rodziła na Lutyckiej - Poznań? 18.03.05, 11:42 Wyciągnę wątek do góry, może ktoś coś dołoży -- Nasze Maleństwo Odpowiedz Link Zgłoś
cholmin ja urodziłam 18.03.05, 12:01 Niedawno pisałam, ze zamierzam, i to się już stało. W sobotę 12 marca - dokładnie w terminie. Trafiłm na dwie naprawdę super połozne. Nie miałam nikogo polecanego, opłacanego itp. Nawet mój lekarz nie jest z tego szpitala. Rodziłam tam bo przy zzwiedzaniu szpitali ten mi się najbardziej spodobał. No więc położne przy porodzie naprawdę wiedziały co robić. Mimo tego, ze okazało się że mam bardzo małe wymiary i mogę nie urodzić normalnie - udało się. Położna pomogła mojemu maleństu przekręcić główkę a lekarz pomógł wypchnąć Je na świat. Miałm jeszcze przy sobie mężaktóry też mi bardzo pomół. Mimo, ze poród był trudny wszystko się udało i to dzięki fachowej i rzetelnej pomocy. Teraz mając swoje szczęście przy sobie nie pamiętam już o bólu. Po porodzie szybko przewieżli mnie na odział gin-poł. gdzie są trzyosobowe sale. Leży się tam razem z dzidziusiem. Obok zaraz jest odział noworodkowy ze specjalnym sprzętem i inkubatorami. Pozatym personel, który pomoże gdyby ktoś sobie z Maleństwem nie radził. Ja osobiście polecam. Pozdrawiam, gdyby ktoś miał jakieś pytania - chętnie pomogę. Iza cholmin@poczta.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
goczis Re: ja urodziłam 24.03.05, 14:05 Izo, Gratulacje Maleństwa! u mnie jeszcze tyle czasu do porodu, a już się martwię... Mam nadzieję, że szczęśliwie dotrwam do chwili narodzin i że jakoś przetrwam ten poród, bo narazie, jak wchodzę do szpitala kogoś odwiedzić to mi słabo, a co dopiero być tam sama ze sobą Odpowiedz Link Zgłoś