Dodaj do ulubionych

Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac

IP: *.ed.shawcable.net 10.05.05, 07:54
kogo sie sluchac.Tylko w polskich ksiazkach kucharskich przepisy polecaja
przeplukac makaron po ugotowaniu zimna woda.W ksiazkach po angielsku nie
znalazlam takich zalecen. Ja nie plukam tylko gotuje krocej kazdy makaron,
po prostu przekladam prosto do sosu lub zupy.
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac 10.05.05, 10:11
      Gotowania makaronu lepiej uczyc sie bezposrednio od Wlochow.
    • dziuunia Do sosów absolutnie nie płukać,n/txt 10.05.05, 10:11

    • fruwam Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac 10.05.05, 10:14
      nigdy nie przelewam woda. pod odlaniu jej, wrzucam do tego samego garnka i
      dodaje sos. mieszam i gotowe (:
    • annarea Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac 10.05.05, 10:20
      sposob mojej tesciowej wloszki:
      odcedza makaron dodaje od razu 4-5 lyzki sosu aby makaron sie nie sklejal
      i pozniej dopiero miesza z pozostalym sosem lub nim polewa.
      • linn_linn Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac 10.05.05, 11:06
        Od razu i pozniej... Obowiazuje zasada, ze czlowiek ma czekac na makaron, a nie
        makaron na czlowieka. Byc moze tesciowa robi tak z uwagi na duza rodzine, ale
        nie jest to prawidlowe.
        Poza tym makaron nie powinien byc odcedzany, a wylawiany z wody. No ale tej
        zasady to nawet ja czesto nie przestrzegam...
        • annarea Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac 10.05.05, 11:45
          i tu sie nie zgodze bo na przyklad na poludniu( skad pochodzi moja tesciowa )
          nie podaju makarony goracego ( w sensie parujacego).
          Po odcedzeniu i wymieszaniu odczekuje chwilke aby makaron byl goracy ale bez
          przesady - i cala rodzina mojego meza tak robi tak ta z polnocy jak i z
          poludnia.
          Jak mowi moja tesciowa w bardzo goracym makaronie nie czujesz wszystkich smakow.
          Nie mowie oczywiscie, ze ma 100% racje ale mysle, ze co region to obyczaj.
          • linn_linn Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac 10.05.05, 11:57
            Mam stol w odleglosci 1,5 m od palnikow. Podaje go natychmiast i nigdy nie jest
            parujacy. Oczywiscie po uprzednim wrzuceniu go do sosu.
            • Gość: Sylwia to TY go chyba podajesz na surowo... IP: *.bb.online.no 10.05.05, 19:17
              skoro nie paruje... chyba, że masz temp -20 w kuchni
              • linn_linn Re: to TY go chyba podajesz na surowo... 10.05.05, 22:17
                Na poludniu Wloch nie jest to mozliwe, nawet zima.
              • hania55 Re: to TY go chyba podajesz na surowo... 27.05.05, 10:04
                Sylwio, makaron rzeczywiście bardzo szybko stygnie i to nie tylko w
                temperaturze -20C :-)
      • fruwam Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac 10.05.05, 11:08
        czy mozesz podac jeszcze pare takich wloskich zwyczajow Twojej tesciowej, bo to
        przynajmniej dla mnie, bardzo ciekawe!
        • annarea Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac 10.05.05, 11:39
          no moze nie w tym watku bo bedzie nie na temat ale chetnie.
          • fruwam Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac 10.05.05, 12:39
            to prosze zaloz nowy watek (;
            pt. sposoby tesciowej Wloszki
    • Gość: marghe_72 Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac IP: *.acn.waw.pl 10.05.05, 11:08
      Jeśli chcesz z tego makaronu zrobić danie na zimno to płukać, owszem

      do sosów absolutnie nie
      • Gość: edi Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac IP: 1.1.* / *.proxy.aol.com 10.05.05, 12:02
        nigdy nie plucze, po odlaniu wody dodaje lyzke masla albo oliwy. saluto.
    • Gość: pocco Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac IP: 219.94.45.* 10.05.05, 12:33
      Jedyną zasadą w kuchni jest brak zasad. Wszystkie inne prędzej lub później są
      przez kogoś złamane i okazują się nową zasadą. Przykład? A proszę - od niedawna
      wina do potraw serwuje się według uznania biesiadników a nie ich koloru. Więc
      jeśli ktoś ma ochotę makaron płukać, niech płucze jak chce i nikomu nic do
      tego. Poza tym prawda jest taka (aczkolwiek nie objawiona), że jeśli makaron
      jest pośledniejszego gatunku to bez płukania i oliwy w wodzie się nie obejdzie.
      Nieprawdą jest, że takowy do tego stopnia pokrywa się oliwą, że potem nie daje
      się wymieszać z sosem - każdy może sam spróbować bez sadzenia mitów na ten
      temat.
      • Gość: marghe_72 Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac IP: *.acn.waw.pl 10.05.05, 12:36
        co jak co ale Włosi chyba wiedza jak sie gotuje makaron
        mozna sie ew. sprzeczac o tę łyzkę oliwy..ale o płukaniu nie ma mowy (do dan na
        ciepło.. włoskich dań na ciepło)
    • ka_thy Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac 10.05.05, 12:39
      Do rosołu makaron płuczę, nawet mocno, gdy podaję makaron jako danie - nie.
    • Gość: PolskiCukier Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac IP: 80.68.236.* 10.05.05, 12:44
      Przed odcedzeniem do garnka dolewam zimnej wody do pełna, mieszam i wtedy
      odcedzam. Tym samym zarówno się nie klei jak i pozostaje gorący.
      • Gość: marghe_72 Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac IP: *.acn.waw.pl 10.05.05, 12:51
        dolanie zimnej wody jest ok. Zatrzymuje proces gotowania itp
        ale zalewanie zimną wodą to zupełnie co innego

        • monia_77 Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac 10.05.05, 16:11
          Ja plucze makaron ktory gotuje do zup, jest to spowodowane tym ze taki makaron
          sie nie skleja (np. makaron Babuni czyli cienkie niteczki), a jak go ugotuje
          wczesniej i nie odleje to taki makaron mozna juz tylko kroic lyzka.

          Wszelkie makarony wloskie ktore uwielbiam na milion sposobow gotuje bez oliwy,
          tylko w osolonej wodzie, wrzucam po ugotowaniu do gara z sosem i serwuje jak
          sos pokryje kluchi.
    • mysia23 Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac 10.05.05, 21:19
      Zależy jaki makaron ,nasze szczególnie tanie nic nie uratuje,a osmaku nie
      wspomnę.
    • camomille Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac 10.05.05, 22:24
      nie wiem czy was podziele czy polacze, bo jeszcze sama do niedawna mialam ten
      sam dylemat. bardzo lubie ogladac na rai uno w poludnie program kulinarny z
      piekna antonella i tam wlasnie sie dowiedzialam od kucharzy ktorzy tam gotuja,
      ze swiezo zrobiony makaron przelewa sie zimna woda, ale nie zalewa na sile, a
      ten suchy nie, lub mozna ewentualnie podlac zimna woda ale od spodu bez
      naruszaniu kluchow. saluti tutti
      • linn_linn Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac 11.05.05, 11:04
        Np. pokazuja tam czesto, ze krociutko gotowane platy na lasagne czy
        cannelloni / zrobione wlasnorecznie / nalezy wrzucic do zimnej wody z kostkami
        lodu. Same lasagne zapiekane sa krotko, ale kostki lodu wstrzymuja proces
        gotowania / faszerowanie zajmuje chwile, wiec uzyskuje sie w ten sposb
        odpowiednia konsystencje ciasta /.
        • Gość: Akulka Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac IP: *.adsl.inetia.pl 11.05.05, 17:18
          Witam,
          Tak mi się przypomniało, jak jeden gośćw telewizji twierdząc, że jest potomkiem
          Włochów, narzekał, że nawet Włosi nie umieją robić makaronu po włosku.

          Spagetti ugotował w dużej ilości wody al dente z dodatkiem soli (i chyba
          oliwy). Potem siup na durszlak, a do gara oliwy trochę (tego samego z
          gotowania, szybko rozgrzał i siup gorący makaron. Lekko wszystko na gorąco
          przesmażył, przemieszywawszy starannie. Potem do sosu i ponoć jest mniam. Nigdy
          nie próbowałam, bo kluchy z sosami rzadko jadam.

          A propo al dente, przypomina mi się test sprawdzania kluchów czy są al dente.
          Nie wiem gdzie widziałam, jeno, że w telewizjii.
          Bierze się klucha prosto z gara i klap na zimny kafelek - to jest płytkę
          ścienną. Jak się odklei i spadnie - znaczy za twarde, jak się przyklei -
          przegotowane. Ponoś klusek ma pełzać do dału niczym wąż. Też nie próbowałam -
          nie lubię myć płytek:))

          Pozdrawiam,
          Akulka




          • Gość: Akulka Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac IP: *.adsl.inetia.pl 11.05.05, 17:20
            Aha,
            Przesmażył, nie zmieniwszy koloru, krótko. Ponoć kluski mają się zahartować w
            tej oliwie i potem mają być jędrne.

            Akulka
            • linn_linn Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac 11.05.05, 20:38
              To juz sa szkoly ekstremalne. Najnowszy guru wloskiej kuchni, Allan Bay,
              uwielbia gotowanie makaronu w sosie / metoda zwana "jak risotto" /.
    • Gość: AnnaM Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.05.05, 09:52
      proste, jeśli kluseczki to ew.można opłukać na durszlaku - nnie będą się wtedy
      sklajać i można sopokojnie je wyłożyć na salaterkę, by podawać jaśli
      np.spaghetti z sosem to NIA PRZLEWAĆ ZIMNĄ WODĄ bo się sos nie połączy ładnie z
      makaroen wyławiać z wody i wrzucać do gorącego sosu. :)
    • aniko16 Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac 12.05.05, 10:02
      Śmieszni są niektórzy z tą czołobitnością wobec Włochów i makaronu. "Kto jak
      kto ale Włosi ..., uczyłam się od Włochów ...". To tak jakby zakładać, że
      wszyscy Polacy robią doskonały bigos. A prawda jest taka, że większość ludzi
      gotuje marnie czy to w Polsce czy gdzie indziej. Przepis na gotowanie makaronu
      czy jakikolwiek inny nie zrobi z nikogo dobrego kucharza. Liczy się wyczucie,
      umiejętność komponowania smaków, a tego nie nabędzie sie nawet po odtworzeniu
      tysiąca przepisów. Ja do ugotowanego makaronu dolewam szklankę zimnej wody
      przed odcedzeniem, a mój mąż tego nie robi. No i co, mamy dyskutować na temat
      wyższości jednego sposobu nad drugim. To tak jak dywagacje o wyższości świąt
      Bożego Narodzenia nad świętami Wielkanocnymi. Pamiętacie 60 min/godz?
      • Gość: marghe_72 Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac IP: *.acn.waw.pl 12.05.05, 10:07
        aniko.. nikt nie twierdzi ze umiejetnosc ugotowania makaronu = genialne
        pichcenie. Byłoby fajnie gdyby tak było:))
        Rozmowa dotyczy li i jedynie obróbki makaronu.
        Zatem
        Jesli chcemy mieć danie włoskie gotujemy makaron na włoską modłę
        Jesli szykujemy danie chińskie to metoda prawdopodobnie sie zmieni
        i dalej w ten deseń
    • patefon Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac 12.05.05, 12:31
      ludzie
      przed gotowaniem kilka doslownie ktopli oliwy/oleju
      do wody na makaron i nie sie nie poskleja
      pozdr
      p.s. we wloszech tez mozna zjesc marny makaron - uogolnianie ze potrafia
      gotowac jest nieprawdziwe
      a we wiekszosci tanich knajpek we wloszech to juz normalnie makaron w spaghetti
      smakuje jak zwyczajna malma polska poza tym ze kosztuje 8-10 euro:-)
      tak samo jak z dokadnoscia/pracowitoscia niemcow - wiem cos o tym:-)
      • linn_linn Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac 12.05.05, 14:03
        No paru Wlochow dobrze gotujacych makaron sie znajdzie...
        A oliwe dodajemy gotujac makaron robiony w domu lub jajeczny. Do dobrego
        makaronu suchego z semoliny jest to niepotzrebne.
      • Gość: p Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.05, 23:16
        polska malma jest robiona z kanadyjskich i wloskich ziaren, o ile sie nie myle.
    • j-lee Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac 14.05.05, 12:07
      ja nie wiem może to mało włoskie ale płuczę makaron - i to ten do sosów a robię
      to dlatego że lubię wypłukać nalot (chyba to jakaś skrobia) w którym jest
      makaron tuż po ugotowaniu - robię to głównie dlatego... a poza tym makaron mi
      się hartuję... natomiast sos doprowadzam do wrzątku przed polaniem - i dzięki
      temu dochodzi do wymiany temperetatur - przez co uzyskuję temp jak dla mnie
      odpowiednią...

      natomiast kiedyś widziałem włoski przepis właśnie makaronu do sosu gdzie
      makaron się właśnie płucze ale wpierw wodą ciepłą, potem zimną a na koniec
      miesza się w garze razem z sosem, na lekkim ogniu...
    • jagoda85 Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac 15.05.05, 23:16
      Włosi mówią, że największą zbrodnią poełnioną na makaronie jest przepłukiwanie
      go zimną wodą
      • Gość: lila Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.05.05, 20:02
        dlatego nie przepłukuję :-)
      • Gość: dolly Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.05, 18:53
        e tam :-)
      • artur737 Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac 26.05.05, 21:59
        Nie to zebym widzial jakas roznice w smaku (wiec ta zbrodnia to chyba taka
        malutka), ale ja nie plucze juz od jakiegos czasu czym oszczedzam sobie troche
        wysilku, bo i tak wychodzi to samo.
    • hania55 NIE! n/t 27.05.05, 10:03

    • Gość: aa Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac IP: *.pool21345.interbusiness.it 02.06.05, 00:25
      ostatnio kelner napoletanski ktory pracuje w weneckiej restauracji zwierzyl sie
      ze on nigdy nie je makaronu powyzej rzymu - bo go nie umieja gotowac-rozklejaja
      na niemiecka modle...
      fakt ze we wloszech co kraj (region) to obyczaj.
      w lazio (region rzymski) swiezy makaron na jajkach gotuje sie z dodatkiem
      oliwy przeplukuje sie zimna woda (zeby przerwac gotowanie), do sosow "suchych"
      (np pesto) odcedza sie lekko twardawy, ale nie do konca i bez przelewania zimna
      woda - musi zostac troche wody do rozrzedzenia sosu, do "mokrych sosow" (typu
      pomidorowy) szybko sie go odcedza i wrzuca do sosu, do "pasta fredda" (na
      zimno) przeplukuje sie go dosyc dlugo i pozniej odcedza dobrze.
      fakt w tym ze sposob gotowania zalezy od tego co sie z tym makaronem chce
      zrobic.
      pozdrawiam z rzymu
    • Gość: Grażyna Re: Makaron po ugotowaniu plukac,nie plukac IP: *.uwgda.gov.pl 02.06.05, 08:31
      Widziałam kiedyś, na kanale telewizji kablowej, jak starszy pan, prowadzący -
      od wielu, wielu lat - w jakiejś włoskiej miejscowości restaurację, zalecał po
      ugotowaniu makaronu i wylaniu go na sito najpierw przelać go wrzącą wodą (jak
      to powiedział w celu spłukania z niego skrobi), a potem dopiero przelać go
      zimną wodą.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka