Dodaj do ulubionych

Kwaśniewski o ochłodzeniu polsko-rosyjskim

10.05.05, 12:00
Sława!
Kwaśniewski o polsko-rosyjskim ochłodzeniu: To gra strategiczna





ZOBACZ TAKŻE


• Kwaśniewski: obecność w Moskwie była potrzebna (09-05-05, 17:49)







PAP, pi 10-05-2005, ostatnia aktualizacja 10-05-2005 09:44

- Ochłodzenie stosunków polsko-rosyjskich nie jest spowodowane kontrowersjami
wokół obchodów 60. rocznicy zakończenia II wojny światowej, lecz
zaangażowaniem Polski podczas niedawnych wydarzeń na Ukrainie - uważa
prezydent Aleksander Kwaśniewski

Jak wyjaśnił we wtorek w radiowej Trójce, kryzys polityczny na Ukrainie był
dla Rosji sytuacją, w której jej "poważne, strategiczne interesy zostały
zagrożone".

- Chciałbym, żeby została doceniona moja niewątpliwie strategiczna decyzja,
żeby "doprosić" do spraw ukraińskich i [unijnego komisarza Javiera] Solanę, i
[prezydenta Litwy Valdasa] Adamkusa - powiedział Kwaśniewski. Jego zdaniem,
Polska doprowadziła w ten sposób do odegrania przez dyplomację unijną
aktywnej roli podczas kryzysu politycznego na Ukrainie. - Proszę sobie
wyobrazić, co by się stało, gdybyśmy byli osamotnieni w tej sprawie - dodał
Kwaśniewski.

Jak poinformował, podczas poniedziałkowych rozmów, jakie odbył w Moskwie z
przywódcami niektórych niepodległych republik azjatyckich, usłyszał od nich,
że "w kuluarach mówi się, iż Polska realizuje pewną strategię - strategię
amerykańsko-europejską - i to jest strategia, z którą Rosja zgodzić się nie
może".

Prezydent tłumaczył w rozmowach, że "to nieprawda, że nie walczyliśmy o
przeciągnięcie Ukrainy na jedną czy drugą stronę, myśmy walczyli o
demokratyczne standardy, aby wybory [na Ukrainie] były uczciwe".

Zdaniem prezydenta, od momentu, kiedy Polska "skutecznie weszła w pewną grę
strategiczną z innym zdaniem niż Rosja, trzeba się liczyć z konsekwencjami, z
ochłodzeniem stosunków".

Kwaśniewski podkreślił, że należy robić wszystko, aby ochłodzenie to nie
miało charakteru trwałego, aby nie było podsycane przez nieodpowiedzialne
wypowiedzi czy działania"

Normą w stosunkach z Rosją powinny być - zdaniem prezydenta - "jak najlepsze
relacje Rosji z Unią Europejska i z NATO, żadnych dla Polski ani awansów, ani
upokorzeń". Ukraina powinna natomiast "realizować swój wybór europejski,
euroatlantycki, NATO-wski, który podjęła" - uważa Kwaśniewski.

- Taki scenariusz z perspektywy europejskiej, ukraińskiej, polskiej jest
najlepszy - ocenił prezydent. - Czy on się podoba w Moskwie? Dziś się nie
podoba. Czy się spodoba za parę miesięcy czy lat - zobaczymy - podsumował.


Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie
Obserwuj wątek
    • eliot A swoją drogą, zauważ Ignor jak bardzo... 10.05.05, 13:14
      ... nieistotna była ta wizyta Kwacha... To, że pojechał okazało się zupełnie
      bez znaczenia...
      Ot, w strugach deszczu wygłosił, pod parasolem, krótkie oświadczenie do kilku
      przemoczonych cmentarnych kocurów, a później wiele głeboko słusznych słów
      wygłosił do spędzonych na tę okazję pracowników ambasady...
      I to w zasadzie wszystko...
      Miałeś rację lepiej by było gdyby został.
      Po pierwsze powinien pojechać na spotkanie GUUAM (jeszcze z dwoma UU) - nie
      pojechał by nie drażnić Wołodii...
      Po drugie powinien być w Rydze, nawet gdyby Twin Ducks zarzucali mu,
      że "pojechał do Rygii"... wink
      Po trzecie powinien z przywódcami państw bałtyckich wspólnie uczcić tak
      zwycięstwo nad Niemcami, jak i pamięć zniewolenia naszych narodów przez
      Sowiety. Jeśliby się dało to dobrze byłoby zaprosić, choćby na godzinę
      Juszczenkę, a moze i piękną Julię... Umocniłoby to pozycję tych krajów a i
      Polski też wobec tak Rosji jak i UE.

      Po ryskim spotkaniu z Bush'em nie dałoby się już zarzucić (przez różnych
      Czyraków itp. swołocz) "tym nieznośnym Polakom" oszołomstwa i czepiania
      sie "naszego kochanego Wołodii".
      Nieobecność Kwacha miałaby wówczas swoją wymowę i znaczenie. Jego obecność nie
      miała żadnej...
      Pozdrawiam
      • ignorant11 Re: A swoją drogą, zauważ Ignor jak bardzo... 11.05.05, 02:03
        Sława!

        Chyba tydzień temu snulismy wizje alternatywnych zachowań dla Kwasniewskiego i
        dzisiaj widać jak trafne były nasze pomysly.

        A swoja droga to tylko cieszyc sie nalezy, że Putin aż tak kompromituje
        Rosjesmile))

        Przeciez gdyby jego polityka i propaganda były znacznie bardziej subtelne, to
        trudno byłoby zachęcic USA do popierania Ukrainy, Kaukazu, czy tez dla
        postawienia Łukaszenki pod pręgierzem...

        Co najwyżej ktos wyaraziłby coś tam w sposób wyważony, że postepy demokracjina
        Bialorusi niepokoja, bo sa nie za szybkie i w ogóle byłoby takie blablanie w
        obawie aby Wołodia nie zmarszczył brwismile))

        A swoja droga to wydaje mi sie, że USA chca uporzadkowac Europę, wobec
        wzglednych sukcesów w Iraku i braku poważniejszych wyzwań w świecie...


        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
        • eliot Re: A swoją drogą, zauważ Ignor jak bardzo... 11.05.05, 12:24
          ignorant11 napisał:

          > Sława!
          >
          > Chyba tydzień temu snulismy wizje alternatywnych zachowań dla Kwasniewskiego
          i
          > dzisiaj widać jak trafne były nasze pomysly.
          >
          > A swoja droga to tylko cieszyc sie nalezy, że Putin aż tak kompromituje
          > Rosjesmile))
          >
          > Przeciez gdyby jego polityka i propaganda były znacznie bardziej subtelne, to
          > trudno byłoby zachęcic USA do popierania Ukrainy, Kaukazu, czy tez dla
          > postawienia Łukaszenki pod pręgierzem...
          >
          > Co najwyżej ktos wyaraziłby coś tam w sposób wyważony, że postepy
          demokracjina
          > Bialorusi niepokoja, bo sa nie za szybkie i w ogóle byłoby takie blablanie w
          > obawie aby Wołodia nie zmarszczył brwismile))
          >
          > A swoja droga to wydaje mi sie, że USA chca uporzadkowac Europę, wobec
          > wzglednych sukcesów w Iraku i braku poważniejszych wyzwań w świecie...
          >
          Tak, sposób i arogancja Putina przy pokazywaniu "mocarstwoeych interesów" Rosji
          zaczyna sie obracać przeciw samej Rosji. Bush, choć pewnie nie do końca
          chętnie, podejmuje się roli propagatora demokracji i wolności na obszarze
          poradzieckim i te działania spotykają sie z silnym odzewem, co dobrze było
          widac wczoraj w Gruzji. Inna sprawa czy USA są w stanie sprostać tym
          nadziejom... A z drugiej strony rozmiar tego poparcia w Tbilisi ( a poprzednio
          choćby na Ukrainie) pokazuje jak bardzo Rosja sobie nagrabiła...
          Tylko Czyrakowi wydaje się, że prowadzi politykę "globalną" i "rywalizuje" z
          USA grając Rosją, a dla podniesienia swojej wagi wciaga w te "rozgrywki"
          głupiego Schroedera i Niemiaszków...
          Pozdr.
          • ignorant11 Re: A swoją drogą, zauważ Ignor jak bardzo... 11.05.05, 14:30
            eliot napisał:

            > ignorant11 napisał:
            >
            > > Sława!
            > >
            > > Chyba tydzień temu snulismy wizje alternatywnych zachowań dla Kwasniewski
            > ego
            > i
            > > dzisiaj widać jak trafne były nasze pomysly.
            > >
            > > A swoja droga to tylko cieszyc sie nalezy, że Putin aż tak kompromituje
            > > Rosjesmile))
            > >
            > > Przeciez gdyby jego polityka i propaganda były znacznie bardziej subtelne
            > , to
            > > trudno byłoby zachęcic USA do popierania Ukrainy, Kaukazu, czy tez dla
            > > postawienia Łukaszenki pod pręgierzem...
            > >
            > > Co najwyżej ktos wyaraziłby coś tam w sposób wyważony, że postepy
            > demokracjina
            > > Bialorusi niepokoja, bo sa nie za szybkie i w ogóle byłoby takie blablani
            > e w
            > > obawie aby Wołodia nie zmarszczył brwismile))
            > >
            > > A swoja droga to wydaje mi sie, że USA chca uporzadkowac Europę, wobec
            > > wzglednych sukcesów w Iraku i braku poważniejszych wyzwań w świecie...
            > >
            > Tak, sposób i arogancja Putina przy pokazywaniu "mocarstwoeych interesów"
            Rosji
            >
            > zaczyna sie obracać przeciw samej Rosji. Bush, choć pewnie nie do końca
            > chętnie, podejmuje się roli propagatora demokracji i wolności na obszarze
            > poradzieckim i te działania spotykają sie z silnym odzewem, co dobrze było
            > widac wczoraj w Gruzji. Inna sprawa czy USA są w stanie sprostać tym
            > nadziejom... A z drugiej strony rozmiar tego poparcia w Tbilisi ( a
            poprzednio
            > choćby na Ukrainie) pokazuje jak bardzo Rosja sobie nagrabiła...
            > Tylko Czyrakowi wydaje się, że prowadzi politykę "globalną" i "rywalizuje" z
            > USA grając Rosją, a dla podniesienia swojej wagi wciaga w te "rozgrywki"
            > głupiego Schroedera i Niemiaszków...
            > Pozdr.


            Sława!

            Bush niechetnie?

            Skad takie przekonanie?

            Bo mnie wydaje sie, ze teraz usańska aktywnośc jest najwieksza w historii na
            postsowieckim obszarze...

            i bardzo zdecydowana!

            Patrz na Kaukaz, na Bałtykę, na Ukraine i Białorus...


            Pozdrawiam i zapraszam na:
            Forum Słowiańskie
            • aqua Re: A swoją drogą, zauważ Ignor jak bardzo... 12.05.05, 11:26
              Aż mówić się nie chce, Czesi mogą sobie spokojnie pograć w klasy, a nas ta
              geopolityka dołujesmile
              • eliot Re: A swoją drogą, zauważ Ignor jak bardzo... 12.05.05, 12:43
                aqua napisał:

                > Aż mówić się nie chce, Czesi mogą sobie spokojnie pograć w klasy, a nas ta
                > geopolityka dołujesmile


                Nie dołuje aż tak bardzo, to tylko media zrobiły histerię, ludzie co
                rozsadniejsi patrzą na to raczej ze spokojem orientując się, że takie są obecne
                metody uprawiania polityki.
                • aqua Re: A swoją drogą, zauważ Ignor jak bardzo... 14.05.05, 16:19
                  Zauważ jak śmieszne jest to "mocarstwo" rosyjskie, swoją mocartwowość buduje na
                  niechęci do Polski.

                  Jakby tak popatrzyć w mapy historyczne, to na zachód Rosja nie posunęła się
                  nawet o jedną wiorstę. 5 stuleci podbojów na nic. To musi boleć.
            • eliot Re: A swoją drogą, zauważ Ignor jak bardzo... 12.05.05, 12:39
              ignorant11 napisał:


              > Sława!
              >
              > Bush niechetnie?
              >
              > Skad takie przekonanie?
              >
              > Bo mnie wydaje sie, ze teraz usańska aktywnośc jest najwieksza w historii na
              > postsowieckim obszarze...
              >
              > i bardzo zdecydowana!
              >
              > Patrz na Kaukaz, na Bałtykę, na Ukraine i Białorus...
              >
              Ależ on stara się tylko dostosować do zdarzeń... nie kreuje polityki...
              W Tbilisi nie, oprócz słów sympatii, tak naprawę nie powiedział nic ponad to,
              że Wołodia mu obiecał, że się wycofa. Owszem jest to też pewna forma nacisku,
              ale jak pamiętasz w jałcie Stalin solennie obiecał F.D.R., że wybory w Polsce
              będą wolne i demokratyczna! Taki był z niego dowcipniś! F.D.R. uwierzył bo nie
              znał się na radzieckich żartach...
              Bush też robi dobrą minę do złej gry... a Wołodia ostatnio szpetnie fałszuje...!
              wink
              Pozdr.
    • baltazarus Cel Kwaśniewskiego? 12.05.05, 10:19
      Może cel Kwasniewskiego jest upokorzyć Polskę i Polaków? Pijaństwo katyńskie,
      sprawa Jedwabnego, anschluss do UE, a teraz Moskwa.
      • eliot Re: Cel Kwaśniewskiego? 12.05.05, 12:44
        baltazarus napisał:

        > Może cel Kwasniewskiego jest upokorzyć Polskę i Polaków? Pijaństwo katyńskie,
        > sprawa Jedwabnego, anschluss do UE, a teraz Moskwa.

        Z p.s.p.luwaczki się urwałeś? Czy tylko pomyliłeś w adresie?
        • baltazarus Re: Cel Kwaśniewskiego? 12.05.05, 15:12
          Jak nie masz argumentów i zamierzać pisać takie bzdury to mnie nie zaczepiaj.
          Nie zgadzasz się to podaj kontrargument.
          • eliot Re: Cel Kwaśniewskiego? 12.05.05, 15:20
            baltazarus napisał:

            > Jak nie masz argumentów i zamierzać pisać takie bzdury to mnie nie zaczepiaj.
            > Nie zgadzasz się to podaj kontrargument.


            Ani zaczepiam, ani z Tobą dyskutuję, wskazałem Ci tylko miejsce
            (p.s.p.luwaczka), gdzie się dyskutuje o takich faktach takim jak Twoje
            argumentami, i gdzie znajdziesz wdzięcznych sympatyków i polemistów
            • baltazarus Re: Cel Kwaśniewskiego? 12.05.05, 16:11
              A ja nie jestem na tyle zarozumiały by odsyłać do innych rubryk dyskutantów,
              rozpatrujących postawę Kwaśniewskiego jako suwerennego przywódcy, który ma pole
              manewru i jak piszesz coś "powinien".
    • eliot A tu jescze ciekawy komentarz Babicza... 12.05.05, 13:01
      "To Polska będzie faktycznie kierować "polityką wschodnią" Unii Europejskiej."
      Tak też nas widzą w Rosji... a wnioski końcowe są wyjątkowo wręcz zbieżne z
      naszymi Forumowymi poglądami...
      wink
      Polecam więc:


      Oczekują od Rosji skruchy - fragmenty komentarza Dmitrija Babicza we "Wremia
      Nowostiej"

      Rachunków historycznych, które przedstawiają sąsiedzi, nie wolno już dalej
      zbywać. Wiele lat polityka Rosji w kwestiach historycznych była budowana na
      zasadzie obustronnego "przemilczania". Ślubem milczenia tymczasem czuje się
      związana tylko Rosja - nasi sąsiedzi już go dawno naruszyli.

      Nie warto więc starać się wybielić Mołotowa, bo to zadanie niewykonalne. Można
      oczywiście odwoływać się do potępienia paktu Ribbentrop - Mołotow przez Zjazd
      Deputowanych Ludowych ZSRR w 1989 r. Lecz wówczas akt ten potępiono jedynie za
      to, iż "nie odpowiadał leninowskim normom polityki zagranicznej". I rzecz jasna
      nie może to zadowolić Polaków, Finów ani Bałtów. My sami dobrze wiemy, czym
      były normy leninowskie w polityce zagranicznej i niby chcemy od nich odejść.
      Czemu zatem nie przyjąć nowego dokumentu bez "leninowskich norm"?

      Oczywiście na szpilki małych sąsiadów można dalej reagować w sprawdzony sposób -
      ignorować je, utrzymując stosunki tylko z państwami "wielkimi". Ale taka
      polityka może Rosję drogo kosztować. To Polska będzie faktycznie
      kierować "polityką wschodnią" Unii Europejskiej. Polscy politycy zgodni są w
      jednym: wschodnia granica zjednoczonej Europy powinna przebiegać wzdłuż
      rosyjskiej granicy z Ukrainą, Mołdawią i Białorusią. Jeśli ten plan zostanie
      zrealizowany, konsekwencje zapamiętamy dłużej niż sześćdziesięciolecie
      Zwycięstwa.
      • ignorant11 Re: A tu jescze ciekawy komentarz Babicza... 28.05.05, 17:00

        Sława!

        Rzecz wtym,ze Rosja to nadal tylko "Górna Wolta z rakietami"...

        No moze teraz również z ropą, ale ropa niepewna, zaś rakietami nie ma już kogo
        straszyć...]

        Rosja mjusi sie zmienic, bo inaczej na zawsze pozostanie nibylandem,
        tarktowanym z niby szacunkiem jak wylenialy niedźwiedź, który nie ma juz dawnej
        siły ani szybkosci aby komus zagrozic, przeciez nie radzi sobie nawet z
        czeczeńska muchą...

        Mysle, że grać trzeba raczej na rozpad Rosji na kilka państw, wtedy bedą one
        bardziej spolegliwe wobec norm miedzynarodowych.

        Moze kilka panstw rosyjskich zacznie rywalizowac miedzy soba o nowoczesnośc
        itp...


        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie
    • kontrkultura Gdyby nie pojechał 14.05.05, 15:56
      Putin miałby argument do tego, żeby nie wymienić Polski, która rzeczywiście
      wniosła znaczący wkład w zwycięstwo nad faszyzmem, napewno większy niż wiele z
      wymienionych przez niego państw. Obchody tej rocznicy to doskonały argument na
      to, że Putin celowo lekceważy Polskę, gdyż zagraża ona jego interesom.

      Szkoda, że nie przygotował się do wyjazdu lepiej, to mógłby zwrócić na siebie
      uwagę rosyjskich mediów, bo jeśli tego samego dnia co Kwaśniewski przyjeżdża
      Bush, to nic dziwnego, że rosyjskie media piszą o nim, a nie Kwaśniewskim. Po
      drugie Bush spotkał się z organizacjami obywatelskimi i odwiedził kraje, które
      postanowiły nie jechać do Moskwy zwracając uwagę mediów na ich racje
      historyczne.
      • ignorant11 Re: Gdyby nie pojechał 28.05.05, 17:05
        Sława!

        Dyskutowalismy o tym juz wczesniej.

        Ja wcale nie uwazam,że o polskiej wirogodności świdczy wizyta w Moskwie...

        Mozna było zorganizowac obchody w ESW-Jagiellonii a wtedy bylby znakomity
        pretekst aby nie jechać, chociaz z drugiej strony Wolodia przyjechal byl do
        Auscwitz i tez można bylo zrobic jakiś psikus z opuźnieniem itp...

        Pozatem przyjazd do Moskwy wytzrymuje krytyke wylacznie jako gest na uzytek
        FraNie aby pokzać, że Poslka aspirująca do kierowania polityka wschodnia UE nie
        jest antyrosyjska...

        Zreszta polityka wschodnia to nie tylko Rosja, ale tez Bialorus Ukraina
        Kaukaz...


        Pozdrawiam i zapraszam na:
        Forum Słowiańskie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka