Gość: Ciekawy
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.07.05, 22:21
Dzień dobry.
Jestem facetem (29 lat, 180 cm. ciemny blondyn). Facetem "po przejściach".
Niestety - od czasów pluskwy milenijnej przestałem szukać "tej jedynej". (Bosh. To już 5 lat !).
Podobno jestem przystojny.
Podobno - niegłupi.
Nawet podpisać się potrafię :) .
Horyzonty też jakieś mam. Niestety - najwyraźniej jestem zbyt tępy, żeby w "realu" odnaleźć tę jedyną.
Od roku mam net.
Chatowałem. Poznałem różnych ludzi, wysłuchałem (przeczytałem?) kilku ciekawych historii.
Niestety - dzieci z tego nie będzie :( . (wzdycha)
Na razie tyle o mnie.
Wybaczcie przydługi wstęp - wróćmy do tematu
Mam pytanie:
Czy (i jak. I gdzie?) odnaleźć tę "drugą połówkę pomarańczy". Co do bywania na dyskotekach, to nie tędy droga (przynajmnie w moim przypadku). Z drugiej strony - nagabywanie kobiet w "Czułym barbarzyńcy" to chyba nie jest najlepszy pomysł...
Wciąż liczę na to, że można to zrobić poprzez Internet.
Chcę się dzielić życiem z tą jedyną - ale proszę, wytłumaczcie mi - gdzie jej szukać!!!
Pozdrawiam i z góy dzięki za odpowiedź :)