Dodaj do ulubionych

test owulacyjny wielokrotnego użytku

19.09.05, 21:07
Poszukuje testu owulacyjnego wielokrotnego użytku. W moim mieście w aptekach
tego nie ma Swego czasu widziałam na Allegro, niestyty już nie ma.
Wygląda jak pomadka do ust. W środku znajduje się mały mikroskopik a pod nim
szkiełko, na które nakłada się odrobinę śliny lub śluzu. Wystarczy poczekać,
gdy przeschnie można obejrzeć śluz pod mikroskopem.

Czy ktoś wie gdzie mogę go kupić?
Obserwuj wątek
    • trosia Re: test owulacyjny wielokrotnego użytku 19.09.05, 21:59
      Jasne, że wiem gdzie kupić, bo sama takiego używam smile
      Ja kupiłam taki zwany Maybe Baby. Podaję link do sklepu internetowego:
      www.maybebaby.pl/index.php?d=katalog&k_id=1
      Pozdrawiam!
    • dudusiam Re: test owulacyjny wielokrotnego użytku 19.09.05, 22:54
      joooo a ja nawet nie wiedziałam, że cos takiego istnieje :
      dziękuję za uświadomienie smile
      • monjan Re: test owulacyjny wielokrotnego użytku 20.09.05, 09:44
        ja tez nie wiedzialam!
        na ile to jest skuteczne? i na ile pokrywa sie z obserwacjami albo innymi
        testami owu?
        • trosia Re: test owulacyjny wielokrotnego użytku 20.09.05, 15:47
          Producent pisze, że dokładność wynosi 98% - w moim przypadku sprawdza się w
          100% ("wynik" z mikroskopu z ciekawości potwierdzam testami owu z moczu,
          prowadzę również obserwacje śluzu). Moim zdaniem trzeba poświęcić 1 - 2 cykle
          na naukę nanoszenia śliny na soczewkę mikroskopu, bo dużo właśnie od tego
          zależy.
          Poza tym mikroskopik jest mały (wygląda jak szminka), można go uzywać wiecznie
          (ma dwie bateryjki bez problemu dostępne w Polsce) i 3 lata gwarancji. Oprócz
          mnie mikroskopu używają tez moje dwie koleżanki, a na swiecie metoda określania
          dni płodnych i niepłodnych na podstawie zmian w ślinie jest znana od 1957 roku!
          A i jeszcze jedno - najbardziej zadowolony jest mój mąż, któremu obserwacje
          sprawiają OGROMNĄ radość wink
          • alizeis Re: test owulacyjny wielokrotnego użytku 20.09.05, 18:43
            Moim zdaniem trzeba poświęcić 1 - 2 cykle
            > na naukę nanoszenia śliny na soczewkę mikroskopu, bo dużo właśnie od tego
            > zależy.

            czy mozesz mi powiedziec jak nanosisz sline, ze osiagasz 100% dokladnosc? Ja
            chyba jestem jakas "uposledzona", bo uzywam mojego testu od ponad roku a
            rezultaty jakiekolwiek mam moze w 50%. Raz slina wyschnie ladnie i widze
            krzaczki lub inne twory, a innym razem wszystko wyglada jak szyba zamazana
            margaryna(( (i to w dniu, kiedy cos powinny byc krzaczki)...
            Ostatnio przestalam uzywac, bo przygnebia mnie fakt, ze nawet sliny nie umiem
            naniesc na szkielko, taka ze mnie niezdara))))
            • kasia285 Re: test owulacyjny wielokrotnego użytku 20.09.05, 19:36
              Moim zdaniem to strata pieniedzy mialam takie urzadzonko i go oddalam nie bylam
              z niego zadowolona. Dziala na zasadzie malego mikroskopu dla dzieci jest
              niedokladny i mimo iz mialam owu nie pokazywal mi natomiast zwykle testy owu
              tak.
            • trosia do alizeis 20.09.05, 20:46
              Po pierwsze test robię zawsze rano (po przebudzeniu) i na czczo (nic nie piję,
              nie płuczę ust). Jak kupiłam mikroskop to najpierw plułam na dłoń i palcem
              nanosiłam na soczewkę mikroskopu, ale efekty były różne (śliny było albo za
              dużo i długo schła albo za mało i nic nie było widać albo nanosiła się z
              pęcherzykami powietrza). Teraz nanoszę ślinę liżąc soczewkę i efekty są
              imponujące smile Pęcherzyków nie ma, ilość śliny jest w sam raz.
              Dla osób, które nie znaja tego "urządzenia" może to się wydać niesmaczne, ale
              dla mnie gorsze jest robienie testów z moczu...
              Tak więc cierpliwości - na pewno dojdziesz do wprawy!
              P.S. A jakiej firmy masz mikroskop?
              • alizeis Re: do alizeis 21.09.05, 17:38
                Dzieki za instrukcje! Skorzystam zaraz jak tylko sie wylize po czwartkowej
                laparo (brrrr). Moze tym razem bede dostawac sensowniejsze rezultaty.
                Chcialabym moc polegac na tym mikroskopie, bo dobre testy owulacyjne sa tutaj
                (usa) dosyc drogie. Moj aparacik nazywa sie Fertilty Focus.
                • trosia Re: do alizeis 21.09.05, 20:59
                  Ja mikroskop kupiłam głównie dzięki pozytywnym opiniom na amerykańskich
                  stronach www i forach. W Polsce niestety ta metoda jest mało znana sad
                  Trzymam kciuki za laparo.
                  Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka