krzycho1252
23.12.05, 11:53
Przeczytałem o Nagrodzie im. Benedyktowicza i po tych dwóch
zdaniach ....."Problemy pojawiły się już rok temu. Zamiast zwyczajowych
trzech, było wtedy tylko dwoje laureatów, a na uroczystości wręczenia
pojawiło się mniej osób niż zwykle...." zacząłem się zastanawiać, czy już nie
ma komu dawać, czy nie ma już się komu zająć wyborem kandydatów? Może
lepiej,że skończy się tak niż miałaby się ta nagroda rozmywać. Jeszcze kto
wpadnie na pomysł .."a ja sobie kupię". Nagrodę Benedyktowicza dostawali
ludzie zasłużeni dla kultury, nauki i pracy społecznej.
zs.eo.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=2022&news_id=77150