Dodaj do ulubionych

Mój lekarz domowy to nieuk i Idiota!!!

02.01.06, 12:18
Dziewczyny pomocy bo zabiję!!!!!!
Dlaczego ci, lekarze tutaj to tacy idioci i olewusy!?! Normalnie brak mi słów.
Chce DJ zaszczepić na pneumokoki. Dostałam info ze szpitala z Utrechtu, że
jest to możliwe ale muszę mieć receptę od domowgo. (Chociaż jet to dodatkowy
zastrzyk, bo DKTP/HIB + HEP1 + pneumokoki.) No więc zadzwoniłam. On wogóle
nie wiedział o czym ja do niego mówię!!!! Musiałam mu nawet podać nazwe
szczepionki. Ciekawe czy chociaż sprawdzi jakie dawki. Aż się teraz boję.
A u nas w Pl można kupić szczepionkę 6 w 1 !!! JA chcę do PL !!!

P.S. A może ma któraś z Was NORMALNEGO domowego (pewnie rzadko się tu
trafiają)?

Pozdrawiam Agnieszka
Obserwuj wątek
    • tijgertje Re: Mój lekarz domowy to nieuk i Idiota!!! 02.01.06, 12:34
      Wcale sie nie dziwie, ze ten twoj lekarz o szczepionce pojecia nie mial:-(
      Wspolczuje ci bardzo, nieraz sie przekonalam, ze idac tu do lekarza, zwykle musisz wiedziec co ci jest i co ci na to potrzeba:-( Na szczescie nie wszedzie tak jest, ja mam bardzo fajnego domowego. Wiem, ze niektorym sie nie podoba, ale ja go sobie bardzo chwale. Ma jedna ceche, ktora czyni go znacznie lepszym lekarzem: SLUCHA PACJENTA.
      Mysle, ze jak troszke ochloniesz, to ci troche przejdzie, nie wiem, czy rzeczywiscie jest to powod do powrotu do Polski:-) Fakt, o diagnoze i badania tam latwiej, ale chyba nie w panstwowej placowce, jednakze jezeli powazniej chorowac, to ja wole milion razy tu. O, i o dawke sie nie martw, zawsze mozesz dopytac w aptece, ale bedzie ona rozna w zaleznosci od wieku dziecka i za to jest juz odpowiedzialna osoba szczepiaca. Bedzie dobrze.
    • nesla Re: Mój lekarz domowy to nieuk i Idiota!!! 02.01.06, 15:32
      Moze nie zrozumial co do niego mowisz? Moze nie wyrazilas sie jasno? Nie sadze
      aby lekarz o szczepionce pneumokokowej nigdy nie slyszal.. A jesli cos jest
      nowoscia to mogl nie znac dokladnej nazwy szczepionki, co nie znaczy ze uwazam
      ze to normalne, lekarz to jeden z zawodow, ktory WYMAGA ciaglego doksztalcania
      i rozwijania sie.
      Radze nie panikowac, ewentualnie mozesz zmienic domowego, co ja wlasnie mam
      zamiar zrobic, jutro ide na rozmowe do innego lekarza domowego.
      • beba3 Re: Mój lekarz domowy to nieuk i Idiota!!! 03.01.06, 16:17
        Agne!
        Wypisal Ci skierowanie? To najwazniejsze! Tygrys ma racje, trzeba sie
        zdiagnozowac i dobrac sobie leki. Potem juz 'tylko' wymoc to na domowym i moze
        bedzie dobrze...
        Mi samodiagnozowanie i samoleczenie kiepskawo wychodzi to moze nie powinnam sie
        wypowiadac...?
        Mam zalecenie od polskiego lekarza aby zrobic Jagodzie RTG pluc i powiedzcie,
        prosze, jak ja mam to przeforsowac?
        Nesla!
        Jak poszla rozmowa z kandydatem na Waszego nowego domowego?
        I co zrobil (a moze nie zrobil) Wasz 'stary'?
        Ja nie zmieniam bo kandydatow brak i ta lekarka jest najlepsza z czterech juz
        przez nas poznanych.... A ze nie idealna, to inna sprawa...
        • nesla Re: Mój lekarz domowy to nieuk i Idiota!!! 03.01.06, 16:47
          beba, wlasnie wrocilam i zmieniam lekarza, nowa praktyka jest wieksza i lekarz
          zawsze JEST (jak nie jeden to inny), jest wiecej asystentek przez co sa latwiej
          osiagalne, nie ma wakacji w czasie ktorych praktyka jest zamknieta, mimo to
          lekarze maja podejscie indywidualne. u domowego, u ktorego bylam do tej pory
          powyzsze wszystko powyzsze bylo przeciwnie, do tego nie ruszyl tylka by
          pofatygowac sie po porodzie (nawet zadnych zyczen, nic) plus wiele roznych
          malych rzeczy w ciagu tych 4,5 lat sie zlozylo na to ze zdecydowalam sie na
          zmiane, ale najwazniejsze mimo wszystko jest to ze nowa praktyka jest duzo
          blizej, jak wiesz pol roku temu sie przeprowadzilismy.
          • beba3 Re: Mój lekarz domowy to nieuk i Idiota!!! 03.01.06, 22:02
            No to mu sie nazbieralo! ;-)
            To ze dobrze jest miec blisko lekarza to wiem bo odczulam na wlasnej skorze,
            jak to jest biec na drugi koniec miasta z chorym dzieckiem...
            Przeniesli nas do starego budynku w okolicach szpitala i tam bylo tak sobie.
            Malo miejsca do zabawy dla dziecka i poczekalnia jakas ciasna i ciemnawa byla.
            Czas temu cala praktyka przeniosla sie do nowego budynku i polaczyla z apteka.
            Nie wiedzialm, ze to az takie wygodne kiedy lekarz wysyla recepte i za minute
            moge odebrac lek. Maja chyba wewnetrzny system bo wczesniej musialam odczekac
            ze dwie godzinki, jak nie dluzej i pojechac jeszcze raz do apteki. Tez
            najblizszej ale jednak jeszcze jedno wyjscie z chorym dzieckiem z domu....
            No i teraz za niektore leki nie place a rachunek idzie bezposrednio do
            ubezpieczalni. Co za tym idzie maz nie musi wypelniac druczku i go wysylac...
            :-)
            Szkoda tylko, ze lekarka bardzo mila i sympatyczna jakos tak nie pomaga a nas
            lekcewazy i zapomina, wszystko chce zalatwic paracetamolem, zbywa.
            Plusik, ze dal skierowanie do alergologa!
            Martwie sie tylko teraz o ten RTG. Lekarz w PL powiedzial mi, ze po takim
            wywiadzie i historii choroby po trzech tygodniach kaszlu dalby skierowanie na
            przeswietlenie a u nas juz trzeci miesiac kaszlu... Do jasnej ...! No wlasnie!
            Nesla!
            Ja niby wiem, ze sie przeprowadzilas ale to pol roku temu? Mi tak jakos
            dziwacznie czas leci.... Niby nic sie nie dzieje a polapac tego nie daje rady!
            • tijgertje Re: Mój lekarz domowy to nieuk i Idiota!!! 03.01.06, 23:17
              Beba, a nie mozesz nazmyslac, ze w czasie Swiat w Polsce Jagoda miala jakies cyrki z zapaleniem pluc i koniecznie musisz zrobic przeswietlenie? Mozesz zastosowac moja metode lotniskowa - nie wychodz z gabinetu bez skierowania. (metoda lotniskowa polega na nie odchodzeniu od rekawa samolotu bez wozka, chocby go kazali odbierac na tasmie, albo mialo o tym slyszec cale lotnisko. Dziala niezawodnie.)
              • beba3 Re: Mój lekarz domowy to nieuk i Idiota!!! 04.01.06, 01:51
                Ja glupio prawdomowna jestem i upierdliwa bywam ale nie wtedy kiedy trzeba. Jak
                wiem ze powinnam to jakos sobie odpuszczam....
                Taki dziwny typ ze mnie... :-/
                Jaga dostala cala _baterie_ lekow bo zostalismy wygonieni przez _wszystkich_
                czlonkow obu rodzin do lekarza. Ktos mi nawet powiedzial, ze da mi pieniadze na
                lekarza tylko mam isc. Nie wiedzial jaka mi przykrosc zrobil i wybaczam mu.
                Czasmi czlowiek najpierw powie a potem pomysli a czasmi to wcale nie pomysli
                nawet jak juz powie...
                Bylismy, leki podawalam malej ale na wyjezdzie sylwestrowym kaszel sie nasilil.
                Wczesniejsza diagnoza to byly male zmiany oskrzelowe.
                Szczesciem bawila sie z nami lekarka z Lodzi. Zagadnela do mnie co
                zaprocetowalo kilkoma radami, recepta na krople przeciw kaszlowe i
                antybiotykiem, no i koniecznoscia zrobienia RTG. Tez mnie zganila za takie
                lekcewazenie problemu. Jestescie swiadkami, ze ja nie lekcewaze tylko nie moge
                jakos dogadac sie z lekarzem. No co on mi ostatnio powiedzial i zapisal na
                kaszel? Wrazliwe dziecko...
                Czlowiek sie tylko winny czuje po takich wyjzdach do rodziny. :-(
                • tijgertje Re: Mój lekarz domowy to nieuk i Idiota!!! 04.01.06, 10:52
                  jej, beba, u mnie jest dokladnie tak samo przy kazdym wyjezdzie do Polski. Ja wychodze na wyrodna matke, ktora SWIADOMIE usiluje skrzywdzic dziecko, a tutejsi lekarze za kazdym razem zostaja zmieszani z blotem. Moja rodzinka zawsze znajdzie cos, zeby sie przyczepic, wiec doskonale cie rozumiem. Ta swoja lekarke to opieprz i jednak zastosuj metode lotniskowa. Innego wyjscia nie widze. Wszystko bedzie dobrze, a ty sobie jednak czasem ulatwisz zycie, jak sie nie bedziesz wymowkami przejmowac a upomnisz o swoje. Hehe, latwo mi mowic. Zebym sama w dzialaniu taka madra byla... Ale musze ci sie przyznac, ze kilka lat pbytu tutaj zmienilo mnie nie do poznania. Nadal przejmuje sie byle dupotami, ale przestalam sie czaic, a zrobilam sie czasem wrecz agresywna, jezeli cos tu chce osiagnac. Nieraz ialam do czynienia z dyskryminacja ze wzgledu na pochodzenie i jezyk, ale nauczylo mnie to, ze nie wazne co mowisz, a jak. Jezeli jestes pewna siebie i swoich racji, ludzie zupelnie inaczej cie traktuja. Trzymaj sie i daj popalic tej swojej lekarce! A jadze powiedz, ze zabraniam jej chorowac!
                  • beba3 Re: Mój lekarz domowy to nieuk i Idiota!!! 04.01.06, 15:20
                    Jagodzie to powinnam 'serdecznie' podziekowac bo ja juz jestem przez nia znowu
                    trzgicznie chora. Mialam tylko dwa dni przerwy na zlapanie oddechu, wlasnie
                    przed sylwestrem i teraz na nowo ale cos innego.
                    Od wtorku przed Swietam, Swieta, do sylwka umieralam i teraz mam powtorke z
                    rozrywki... A panienak dostala 3 dawke antybiotyku i czuje sie coraz lepiej.
                    I gdzie tu sprawiedliwosc?
                    Gorzej, ze Pysia dzisiaj zasmarkala sie po pas i rosnie jej temperatura.
                    A meza nie licze, bo on chory chdzi do pracy. Pewnie go tam ktos za to
                    nielubi....
                    Czy ktos tak jeszcze ma?
                    Tygrys!
                    Ja za bardzo chora jestem aby isc do lekarza. ;-D Jak sie poczuje lepiej to juz
                    sensu nie badzie. Zreszta ja nie mamtempertury wysokiej to pewnie
                    dowiadzialabym sie, ze chora nie jestem...
    • agagaby Re: Mój lekarz domowy to nieuk i Idiota!!! 03.01.06, 21:18

      • tijgertje Re: Mój lekarz domowy to nieuk i Idiota!!! 03.01.06, 23:20
        Mozesz zaszczepic na wlasne zyczenie, zwykle na wlasny rachunek, skierowanie musisz miec od domowego. Niedlugo pneumokoki maja zostac objete w programie szczepien obowiazkowych (tzn. dla tych dzieci, ktorych rodzice wogole zdecyduja sie je szczepic na cokolwiek). Byl juz watek o pneumokokach, wrzucalam tam jakies linki. Wrzuc w wyszukiwarke.
      • agnesandtomek Re: Mój lekarz domowy to nieuk i Idiota!!! 04.01.06, 08:31
        agagaby napisała:

        > Agagaby jak najbardziej można! A od 1 kwietnia będzie ono wpisane w kalendarz
        szczepień obowiązkowych. Ale do tego czasu musisz mieć receptę od domowego.
        Pozostaje jednak problem tego kto poda szczepionkę. Bo do kwietnia w CB nie
        mogą jej podawać. A mój rodzinnych nie chce, choć receptę mi wypisał! Więc mam
        teraz szczepionkę do odebrania w aptece a nie mam nikogo kto ją poda.

        Wczoraj poszukałam nowego rodzinnego. Polecony przez znajomych, mam nadzieję,
        że tam to szczepienie załatwię. A wiem na 100%, że tą szczepionkę może
        sopkojnie podać domowy - oczywiście o ile wykaże dobrą wolę.

        Możesz zadzwonić pod nr 023-8909070. Tam na pewno uzyskasz dużo info, bo oni
        organizują badania nad tą szczepionką i nie tylko. Nazywa się to MINOES -
        "Minder prikken Neus Onderzoek; Effect bij baby en Samenleving". Szczepionkę
        podaje się w 2, 4 i 11 miesiącu, lub jak dziecko ma 2 latka.
        Na przysłali zaproszenie do wzięcia udziału w tych szczepieniach. Niestety jest
        już dla DJ za późno, bo pierwsze obowiązkowe szczepienie mamy juz jutro. Więc
        nie zdążą załatwić wszystkich formalności :((.
        • tijgertje Re: Mój lekarz domowy to nieuk i Idiota!!! 04.01.06, 10:54
          Zapytaj w CB, nie wiem, jak sie nazywa to cus, gdzie szczepia na przyklad przed wyjazdami w tropiki. Jezeli chcesz szczepic na cos spoza kalendarza, to wlasnie tam. Trzeba wczesniej zadzwonic i sie umowic. Szczepia rowniez na gruzlice.
          • go.ga Re: Mój lekarz domowy to nieuk i Idiota!!! 04.01.06, 16:35
            tijgertje napisała:

            > Zapytaj w CB, nie wiem, jak sie nazywa to cus, gdzie szczepia na przyklad
            prze
            > d wyjazdami w tropiki. Jezeli chcesz szczepic na cos spoza kalendarza, to
            wlasn
            > ie tam. Trzeba wczesniej zadzwonic i sie umowic. Szczepia rowniez na gruzlice.

            To "cus" nazywa sie GGD (Gemeentelijke Gezondheidsdienst).
            • anitax Re: Mój lekarz domowy to nieuk i Idiota!!! 06.01.06, 21:42
              Agnieszko, nie on jeden, takich tutaj wielu. Mnie by zaskoczylo gdyby domowy
              znal te szczepionke. Ja nie wiem czego ich tu ucza na medycynie, ale co wspomne
              o jakims leku, ktory znam z Polski, to tylko wzruszaja ramionami i mowia, ze
              nie znaja. Dodam, ze podaje nie tylko nazwe handlowa, bo te rzeczywiscie moga
              sie roznic, ale zawsze substancje czynna (jak znam to po NL, jak nie to
              przynajmniej po lacinie i po angielsku). Nic z tego. Na ogol w ogole nie
              rozumieja o czym mowie. Nie wiem czy oni sie doksztalcaja, ale na ogol lecza
              mnie lekami, ktore w Polsce stosowano ok 10 lat temu i dawno juz zastapiono
              lepszymi. I mowia, ze 'tu sie tak leczy'. Szkoda, ze to 'tak' czesto oznacza
              nieskutecznie.
              Nie bede sie powtarzac. Moja frustracje na temat tutejszej sluzby zdrowia
              znajdziesz w wielu watkach. Mam nadzieje, ze bedziesz miec lepsze
              doswiadczenia.
    • mamamai4 Re: o szczepionce przeciw pneumokokom 07.01.06, 14:35
      Z tego co napisala "agnesandtomek" zrozumialam, ze w NL od 1 kwietnia br. beda
      szczepic w CB dzieci przeciwko pneumokokom szczepionka o nazwie MINOES. (tzn.
      ta szczepionka bedzie w kalendarzu szczepien tak jak DKTP, HIB..itp). Czy ja
      dobrze zrozumialam czy cos pokrecialam? Prosze o wyjasnienie!!!!!!!
      A moze to bedzie dotyczylo tylko jakies grupy dzieci?
      Jestem bardzo ciekawa, poniewaz zastanawialam sie czy zaszczepic moje corki
      przeciw pneumokokom w PL. W PL jest rozkrecona duza akcja, zeby szczepic.
      Zrezygnowalam po rozmowie z moim rodzinnym lekarzem w PL, ktory twierdzi ze
      pneumokoki nie sa tak zabijcze jak to w tej akcji glosza i ze niestety jest to
      nakrecone przez firme farmaceutyczna. Ale jezeli w NL tez chca na to szczepic
      to moze cos w tym jest?
      • agnesandtomek Re: o szczepionce przeciw pneumokokom do mamamai4 07.01.06, 15:06
        Szczepionka nazywa się Prevenar. Można szczepić:
        -w 2, 4 i 11 miesiącu i przypomnienie w wieku 2 latek;
        - lub jeśli Twoje dziecko jest starsze to tylko w wieku 2 lat i przypomnienie w
        wieku 5 lat.
        Natomiast nazwa MINOES - to jest nazwa "badań nad szczepionkami", oni
        organizują różne badania, np. zeby sprwadzić po jakiej dawce danej szczepionki
        jest ona skuteczna.
        Ja zmusiłam wręcz domowego do wypisania recepty (koszt 1 dawki 58 euro, w PL
        280 zł), a szczepionkę podała DJ p.dr z CB.
        Uważam, że naprawdę warto zaszczepić, konsultowałam to też z pediatrą w PL.
        Pozdrawiam
        • tijgertje Re: o szczepionce przeciw pneumokokom do mamamai4 07.01.06, 15:15
          Podawalam gdzies linka do szczepionek, sa 4 rozne na pneumokoki, choc prevenar chyba najpopularniejszy. NIe wiem, ile kosztuja te same od innych producentow. W planach rzeczywiscie jest wprowadzienie niedlugo szczepionki kombinowanej dla niemowlat, bedzie dodana do tej, ktora dzieci juz dostaja w tym samym zastrzyku, ale nie wiem kiedy dokladnie ma sie to odbyc.
          • anitax Re: o szczepionce przeciw pneumokokom do mamamai4 07.01.06, 22:32
            A dlaczego szczepicie pneumokoki? Pytam, bo sama sie waham. W ZOZie gdzie
            pracuje moja mama szczepia jedynie dzieci z bardzo niska odpornoscia.
            Wskazaniami sa np. zakazenie wirusem HIV czy problemy z funcjonowaniem organow,
            czyli stany bardzo powazne.
            A tak przy okazji: szczepilyscie dzieciom gruzlice?
            • beba3 Re: o szczepionce przeciw pneumokokom do mamamai4 08.01.06, 04:37
              Kiedy byl jeszcze obowiazek dla dzieci cudzoziemcow to my ciagle jakos
              zwlekalismy. A to Pys byl chory a to zakatarzony a to trzeba bylo odczekac po
              innych szczepieniach...
              Teraz nie ma obowiazku i nie mozna sie z dobrej woli zaszczepic. Dzwonilismy,
              pytalismy. Pozostaje Polska. I wierz mi lub nie. za kazdym razem kiedy tam
              jedziemy cos zdrowotnie podupadamy.
              Moze przy kolejnej okazji? Mam nadzieje.
              Jagoda byla zaszczepiona w Polsce w standardowym zestawie, tylko z Pysia
              sie 'bujamy'.
              Jestem 'za' szczepieniem!
              • kasia157 Re: o szczepionce przeciw pneumokokom do mamamai4 08.01.06, 08:24
                Ja dostalam taka ulotke z informacja o szczepionce na gruzlice dlatego ze jestem
                z Polski z taka propozycja, ze jak chcemy to mozemy sie zaszeczepic.
                Przeczytalam dokladnie ta ulotke i zrezygnowalam ze szczepienia. Okazalo sie, ze
                ma ono raczej wiecej wad niz zalet. W ulotce pisalo wrecz kto NIE POWINIEN sie
                zaszczepic i bylo tam wymienione: lekarze, pielegniarki, wolontariusze pracujacy
                w krajach 3-swiata. A wiec jak to osoby najbardziej narazone na zakazenie
                wlasnie nie powinny sie szczepic? Chyba chodzilo o to, ze u osob zaszczepionych
                mozna wykryc gruzlice dopiero w ostatnim stadium na RTG gdy choroba jest juz b.
                zaawansowana, przy osobach nie zaszczepionych robi sie probke z krwii i wiadomo
                jest od razu, a wiadomo czym wczesniej sie wykryje tym wczesniej mozna zaczac
                leczenie i jest ono obecnie bardzo skuteczne.
                Jeszcze mi sie przypomnialo jak gdzies 20 lat temu wyemigrowali znajomi rodziciw
                do USA z dzieckiem. Lekarze tam odkryli mu blizne na plocach i nie mogli sie
                zorientowac co to jest. Dopiero po jakims czasie okazalo sie, ze to po
                szczepionce. Moze teraz te szczepionki sa lepsze niz 20 lat temu, ale ja nie
                szczepie.
                • beba3 o szczepionce przeciw gruzlicy 08.01.06, 15:20
                  Ale chyba chodzi o to w szczepieniach zeby zminimalizowac mozliwosc
                  zachorowania. Nie wiem jak to jest z wykryciem gruzlicy ale jesli ktos jest nie
                  zaszczepiony to teoretycznie powinien zlapac bakcyla szybciej niz osoba
                  zaszczepiona. A ta powinna miec wieksze szanse na nie zachorowanie wcale.
                  Teoria. Nie wiem jak to wychodzi w praktyce, co mowia liczby.
                  To co spotkalo znajomych Twoich rodzicow moze byc przypadkiem odosobnionym a
                  moze i nie. Zapewne zmienily sie jakosciowo te szczepionki...

                  Jagoda, mimo, ze w Polsce zaszczepiona _musiala_ miec przeswietlane pluca jako
                  niemowle bo powiedziano nam ze _szczepionka_nie_chroni_.

                  Patrycja _musiala_ miec szczepienie w Holandii bo pochodzi z kraju z
                  podwyzszonym zagrozeniem i szczepienie _chroni_!

                  Juz prawie bylaby zaszczepiona ale z wywiadu wyszlo, ze w przeciagu chyba
                  ostatnich trzech miesiecy byla w Polsce (kraju z podwyszonym......) i nie moze
                  zostac zaszczepiona bo trzeba zrobic prube po okreslonym czasie od powrotu i
                  odczekac odpowiadni czas po szczepieniu a my wybieralismy sie na Swieta do
                  Polski.
                  Pamietam, ze byli zaszokowani, ze pojechalam bez szczepienia do Polski!
                  Dobrze, ze rekawiczek i maseczek nie zalozyli ale widac bylo, ze powaznie mysla
                  o mozliwosci zakazenia.
                  A tu w Holandii kolzanka meza mila zmiany gruzlicze i jak sie pozniej okazalo,
                  nie jest to nic rzadkiego.... A nie wyjezdzala do Polski. ;-)
                  Zreszta skoro przeplyw ludzi jest otwarty moze powinni wprowdzic szczepienia
                  obowiazkowe dla Holendrow? Ale przeciez szczepienie nie chroni..... - rozmowa
                  meza z lekarzem holenderskim.
                  Twierdzil on rowniez, ze bedac w ciazy musze zrobic RTG pluc. Mimo, ze bylo
                  robione rok temu i mimo, ze nigdy nie maialam zlych wynikow!
                  W ciazy RTG!
                  Ciesze sie, ze moj gin wydal mi oswiadczenie, ze wyklucza mozliwosc RTG do
                  momentu rozwiazania. Gdybym nie zaniosla tego zaswiadzczenia mialbym problemy z
                  pobytem w tym kraju!
                  Mysle, ze wszystko zalezy od tego jakie informacje podza Ci i w jaki sposob to
                  zrobia. Niby mialas mozliwosc zaszczepienia ale zniechecili Cie i jeszcze
                  uwiezylas, ze jest to Twoj wybor. Jak dla mnie to manipulacja.
                  Oczywiscie masz prawo do wyboru szczepic czy nie. Tu w Holandii przynajmniej. I
                  nie bede Cie zachecac bo 'wiem lepiej' bo nie wiem, ale jestem pewna, ze jest
                  prowadzona pewna polityka i my jestesmy trybikami w tej machinie.

                  Jaga miala robiony RTG w piatek i czekam na wyniki. Byla szczepiona ale i tak
                  sie boje.
                  Gdyby to byla Patrycja to nie wybaczylabym sobie chyba nigdy, ze zaniedbalam
                  szczepienie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka