Dodaj do ulubionych

Zycze Ci dobrej drogi....

17.01.05, 23:34
To bylo piekne,sloneczne popoludnie gdy wyruszyles w swoja podroz....
To taki dzien o ktorym mowi sie zwyczajowo " szkoda umierac".Pamietam...duzo
takich naszych wspolnych dni.Widzielismy sie nie tak dawno - przed Wigilia.A
wlasciwie to jeszcze wczesniej.Ten Wasz okropny samochod.Popsul sie gdzies w
drodze na zjezdzie z autostrady.Staszek - jak zwykle w pogotowiu.Pojechalismy
na poszukiwanie malego,niebieskiego samochodziku i nagle....zabrzeczala
komorka..Ruszyl.Jedzie.Potem warsztat.Siedzialas skulony na krzesle w
biurze.Patrzylem na Ciebie z troska...Zle z Toba braciszku.Czulem,ze bardzo
zle.W mieszkaniu nic nie chciales jesc.Porozmawialismy troche.Nawet
porozmawiales troche w gadulcu....Takie chwile dawaly mi zawsze nadzieje.Tak
jak nasza rozmowa.Umawialismy sie,jak bedziesz sie lepiej czul to zrobie Ci w
koncu ten caly majdan z kablami do miksera.Moze cos razem pogramy? Wiem,ze
potrzebujesz jeszcze jakis "piecyk".Moze zrobie Ci niespodzianke i cos kupie?
Tak ladnie potrafiles sie cieszyc. Mira mowi,ze jest w Tobie takie duze
dziecko....to prawda.Troche malo w Tobie odpowiedzialnosci ale za to duzo
fantazji.Ale juz dobrze.Nie bede na Ciebie narzekal.Ja tez nie jestem swiety
i lubie sobie kupic jakas "zabawke" absolutnie wbrew wszelkiemu rozsadkowi i
mozliwoscia.Coz - nie jestem idealem.Ty tez chyba nie.
Przed Wigilia bylem u Was.Glupia sprawa,nie mielismy oplatka.Podzielilismy
sie chlebem.Czy to wielki grzech? Chyba nie.Jest Cie jakby troche mniej niz
niedawno.Boje sie braciszku o Ciebie.Przeciez mamy jeszcze takie plany.
Wyjechalem na swieta.Byles ze mna stale.Taki jakis nieokreslony strach,ze
bede musial wracac.Nie musialem.Wiedziales jak bardzo chce tam byc.Wyslales
mi sms-ka "7mego jest nasz slub".Przyznam - nie odpisalem.Ale wiesz,ze bardzo
cieszylem sie Twoim szczesciem.Musisz to wiedziec.
Gdy przyjechalem do Ciebie byles juz w szpitalu.Jakby jeszcze mniejszy niz
wczesniej.Boje sie braciszku.
Niedziela.Piekny poranek.Piekne popoludnie.Wybrales sie w droge.Kocham Cie
bardzo.Jednak badzo mi zle.Bardzo mi zal.Wybacz te glupie lzy.One tak same..
Zycze Ci dobrej drogi....
Obserwuj wątek
    • megxx Re: Zycze Ci dobrej drogi.... 18.01.05, 01:21
      Wszyscy jesteśmy w drodze, ale niektórzy z nas już są w jej lepszej, jaśniejszej stronie. Już im bliżej.
      A my ciągle zasmuceni, zapominamy, że kiedyś dołączymy do nich.

      • kasikk Re: Zycze Ci dobrej drogi.... 18.01.05, 09:00
        po jasnej stronie droga jest już całkiem prosta...
        • kendo Re: Zycze Ci dobrej drogi.... 18.01.05, 11:40
          to jest smutne,
          gdy ktos nam bardzo bliski musi sie udac w ta droge,

          zawsze sobie mysle,ze tak musi byc,
          nie uciekniemy od tego,
          kazdy ma wyznaczony "swoj tor do przebycia"
          ale , po tamtej stronie bedzie lepiejsmile)
    • aniouek1 Re: Zycze Ci dobrej drogi.... 17.01.06, 17:27
      wiem...to nie dzisiaj a wczoraj...
      ...myśli mi się, że dzień w wieczności to...nawet nie ziarnko piasku na plaży...
      • kendo Re: Zycze Ci dobrej drogi.... 17.01.06, 17:30
        a tak swoja droga to nie lubie sie z nikim zegnac,
        ozacza to koniec czegos przyjemnego....i niewiadoma,kiedy znow mozna by bylo
        sie kiedys spotkac.
      • aniouek1 minęły już dwa lata... 21.01.07, 15:33
        nie do uwierzenia, a jednak to prawda...już dwa lata...
    • aniouek1 i Tobie ks.Janie życzyMY dobrej drogi.... 19.01.06, 08:15
      “Za wszystko”
      Za wszystko dziękuję
      za spokój i trwogę
      za to, że nie rozumiem
      i odejść nie mogę
      za to, że nas łączą niepoznane ręce
      za jedną jeszcze jesień, by pokochać więcej
      uratuje, otworzy parasol nade mną
      posłuszeństwo, co prowadzi w ciemność
      • mala20033 Re: i Tobie ks.Janie życzyMY dobrej drogi.... 19.01.06, 21:40
        Spieszmy sie kochac ludzi, gdyz tak szybko odchodza...
        • kendo Re: ZYCZE CI DOBREJ DROGI KAJTULO 10.02.06, 19:00
          SPOCZYWAJ W SPOKOJU.
          • aniouek1 [*] 10.02.06, 19:22
            byłaś bardzo dzielna i już...bardzo zmęczona wędrowaniem Twoją DROGĄ...krzyżową.
            Już jesteś u celu.
            Odpoczywaj i ciesz się urokami drugiego brzegu po drugiej stronie tęczy...
            Do zobaczenia Kajtulo...do zobaczenia...
      • aniouek1 i ks.Jan już od przeszło roku wierszy dla nas 21.01.07, 15:37
        na Ziemi nie pisze...
        Czy jednak znamy wszystkie, które nam darował wędrując ścieżynami wśród nas?
        Czy zdążymy je poznać zanim przyjdzie nasz czas...czas powracania do Źródła
        Życia?
    • megxx Re: Zycze Ci dobrej drogi....podtrzymuję [*] 10.01.08, 08:57
      To jest wieczna lampka, nie możemy jej zgasić.
      • kendo Re: Zycze Ci dobrej drogi....podtrzymuję [*] 11.01.08, 11:49
        niech sie pali lampeczka ,jak najdluzej.
        • marucha1 Zapalam moja lampke 06.03.08, 21:07
          Zapalam i ja swoja lamkpke.Dla mojego brata,dla Zu,ksiedza
          Twardowskiego...Dla Kajtula...Dla wszystkich naszych bliskich.Dla
          wszystkich ktorzy zyja w innym wymiarze.Niewidoczni dla naszych oczu
          a jednak obecni.Niedotykalni.Sa w naszej pamieci i mysle,ze rowniez
          w naszych czynach.Przez Nich jestesmy zawsze odrobine lepsi.Kazde
          przejscie kogos z naszych bliskich na drugi brzeg w jakims stopniu
          czyni nas lepszymi.Zatrzymujemy sie na chwile,aby zastanowic sie nad
          tym co wazne.Naprawiamy nasze dusze,aby kiedys mogly spotkac
          te,ktore juz sa tam,gdzie my bedziemy.Mysle,ze tak....stajemy sie
          lepsi Ich obecnoscia.To chyba ludzkie.
          • aniouek1 z blaskiem płomienia Twojej "lampeczki" 06.03.08, 23:42
            łączę moje pamiętanie dziękując Duszkom za ziemskie spotkanie i ponad wszelkimi
            granicami trwanie w bliskości doświadczane ...także w tej chwili
            • kendo Re: z blaskiem płomienia Twojej "lampeczki" 07.03.08, 11:09
              niewiem czy bedzie stosowne,
              juz rok,jak nasz psiun 4 marca odszedl,zapalilismy lamke,
              wzielismy pozniej nastepnego ,(chociaz mielismy dac sobie spokuj z
              psiunkami,bo to taka ogroma zalosc,kiedy odchodza od nas niemal w
              naszych objeciach)z pensjonatu psiego,biedaczysko,odzyl u nas,ale
              traume ma w dalszym ciagu.

              a lampeczki zapalam dla wszystkich mi zyczliwych ludzi,ktorzy
              odeszli.
    • aniouek1 Re: Zycze Ci dobrej drogi.... 12.03.08, 22:48
      [*]
      ...wiesz...Ty ZAWSZE masz ...26 lat...
    • aniouek1 Re: Zycze Ci dobrej drogi.... 26.02.09, 08:50
      wczoraj - w środę popielcową - wróciła do Domu Ojca ostatnia
      z żyjących z pokolenia moich dziadków krewniaczka...
      Bez 2ch lat przeżyła cały wiek..do ostaniego tchnienia samodzielnie
      radząca sobie z niezbędnościami powszechnymi, uśmiechnieta i z
      radoscią witająca każdego kto Ją odwiedzał.
      Sędziwy wiek dane Jej było przeżyć a jednak...mogła jeszcze tu
      z nami pobyć. Nikomu się przeciez nie znudziła, a wręcz odwrotnie...

      Będzie nam Jej brak...jak i Wszystkich co poszlli TAM przed Nią.

      Dobrej drogi i...radosnych spotkań TAM...po drugiej stronie
      tęczowego mostu...
      • kendo Re: Zycze Ci dobrej drogi.... 26.02.09, 13:01
        uuuuuuuuuuuuuu...sad((((((((((((
        wyrazy wspolczuciasad[*]

        tak to piekan "starosci",jezeli jestesmy pelno sprawni fizycznie i
        umyslowo.
      • marucha1 Re: Zycze Ci dobrej drogi.... 26.02.09, 18:49
        Wydaje mi sie,ze jakby coraz wiecej bylo tych pozegnan.Tylu ludzi z
        naszego otoczenia odeszlo do Jasnego Swiata.Wciaz ich przybywa i
        wciaz zadaje sobie to samo pytanie:"Kto nastepny"? Byli z
        nami.Bawili sie z nami,smiali...Czasem plakali z nami i okazywali
        swoje wspolczucie.Czasem bywali tez troszke nieznosni....Jak to
        ludzie.Nie jestesmy idealami.Bog nie stworzyl idealnego
        czlowieka.Nie dlatego,ze nie mial takiej mozliwosci.On moze
        wszystko. Pozostawil nam w Swojej wielkiej madrosci wystarczajaco
        duzo miejsca na naprawe siebie.Wiec obdarzajmy sie
        miloscia,dobrem,radoscia.Niech ta iskierka ktora sie w nas tli nigdy
        nie zgasnie.Niech swieci na tyle jasno aby starczylo tej jasnosci
        dla potrzebujacych.Niech sie ogrzeje ten,kto pragnie tego
        ciepla.Odeszla kolejna iskierka pelna dobra i ciepla.Rozdzielila
        miedzy nas to co miala najcenniejszego i poszla przez zasypane
        sniegiem pole do innego....Lepszego swiata.Czy miala tylko na sobie
        cieple ubranko z naszych serc? Czy butki miala cieple? Czy nie
        umarznie nam gdzies w tej dalekiej podrozy niedostatecznie otulona
        naszymi dobrymi myslami i nasza dobrocia? Niech Ci bedzie cieplutko
        babuniu.Schowaj sobie spracowane w polu dlonie w ciepla mufke z
        mojej wdziecznosci,ze bylas.Niech Ci juz nigdy nie bedzie
        zimno.Zycze Ci dobrej drogi.
        • kendo Re: Zycze Ci dobrej drogi.... 08.01.10, 12:10
          upp
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka