krzycho1252
09.02.06, 17:07
Czytajcie ŻW. Uwierzyli w sondaże. I tą razą się nie dziwię. Zawsze lepiej,
choć przez chwilę, być "premierem z Krakowa" niż wsadzać telewizor do lodówki.
Opozycja kuje i dolega. Chciałem pokojowo napisać ale publicysta ŻW mnie
zdenerwował.
"Jan Rokita zapowiedział wczoraj, że Platforma Obywatelska będzie robić
wszystko, by wygrać następne wybory i odsunąć PiS od władzy. Wybory – jego
zdaniem – odbędą się w przyszłym roku. To bardzo ciekawa wypowiedź, bo jakiś
tydzień temu jego kolega partyjny Donald Tusk twierdził, że przyspieszone
wybory byłyby tragedią dla Polski i łamaniem demokratycznych zasad. Szefowie
PO najwyraźniej zmienili zdanie. I dobrze. Ja się zgadzam
Zastanawiałem się jednak, co takiego się stało, że Platforma tak bardzo
zmieniła zdanie. Zajrzałem do gazet. A w dwóch wczorajszych dziennikach –
nowe sondaże. W obu PiS traci, Platforma zyskuje. I wszystko jasne. Teraz
rozumiem, dlaczego nasi kandydaci na mężów stanu już nie twierdzą, że
wcześniejsze wybory to zagrożenie dla demokracji."
zs.eo.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1030&news_id=80345